Gość: al
IP: 82.160.19.*
28.11.06, 10:45
Drogi panie Polnar, nie wiem jak pan chce prowadzić naukę malarstwa. Czy ma
pan świadomoś wspóczesnej sztuki. Ciało kobiety, które pan z uporem przekłada
na płotno nie jest tylko obiektem. Nie zauważa pan jego formy, fizycznej
tajemnicy wnętrza. Nie potrafi pan potraktować ciała jako komunikatu dla
innych. Wydaje mi się, że nauczając młodych, powinien pan o sztuce
współczesnej coś wiedzieć. Częściej ruszać głową i sobą samym. Nie powtarzać
z uporem tego samego. Temat ciała, przynajmniej dla mnie, dzisiaj jest nudny.
Kondycja ludzkiego ciała jest wyeksploatowana, ale JEST! Prowincja jest dobra
na tworzenie, ale umysł musi pozostać światły i otwarty.