co na 13 grudnia w Opolu?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:13
Zbliża się 25. rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Czy ktoś wie, co z tej
okazji jest planowane na terenie Opola? Gdy zbliżało się 25-lecie Solidarności
media na długo przedtem informowały o programie obchodów. To samo przed
30-leciem sprawy Kowalczyków. A teraz cicho, a rocznica już za tydzień. Czyżby
nikt niczego nie planował? Co Zarząd Regionu "S", co OSPN? Wszyscy zmęczeni
czy osiedli na laurach?
    • Gość: Czesiu Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.zwm.punkt.pl 04.12.06, 13:24
      a co, mamy świętować takąrocznicę?
      mają być bale, discoteki, balony i światła halogenowe?

      nie ośmieszajmy się tak jak nasi sąsiedzi z Wrocławia
      • Gość: opolanin Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 14:06
        Nie chodzi o balony i halogeny, ale o poważne przedsięwzięcia, stosowne do
        rocznicy. Mam nadzieję, że przewodniczący Kurasiewicz i prezes Łysiak wymyślą
        razem w tym zakresie coś lepszego. A może już wymyślili, tylko nie zadbano o
        odpowiednie rozpropagowanie zaplanowanych przedsięwzięć? Władze miejskie Opola
        też powinny mieć jakiś pomysł w tym zakresie. Może ktoś coś słyszał?
        • Gość: to proste Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: 213.17.241.* 04.12.06, 14:21
          nie prościej zapytac u żródła?
          • Gość: opolanin Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 14:43
            "Źródła" też korzystają z internetu, a więc moje pytanie jest adresowane także
            do nich.
          • Gość: jeszcze prościej Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 15:11
            Jeszcze prościej byłoby udzielić normalnej odpowiedzi, a nie odpowiadać pytaniem
            na pytanie. Sądząc po IP, jedno ze źródeł już się odezwało ("to proste"), ale
            dlaczego nie chciało udzielić konkretnych informacji? Tu chyba nie chodzi o
            żadną tajemnicę. Stare nawyki z konspiracji?
            • Gość: gosia Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: 217.197.79.* 04.12.06, 17:05
              jesteś słabym śledczym kolego ... nie jestem żródłem.
              A tak a propo gdybyś chciał się dowiedzieć jaki film leci w kinie to też
              pytalbyś na forum zamiast pytać u żródła. Wychodząć z założenia ,że to kino
              czyta internet i ma stronę wieć powinnno Ci odpowiedzieć. Dzieciaki, jesteście
              czy co.
              • Gość: jeszcze prościej Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 17:43
                Oczywiście, że chcąc poznać repretur kinowy, też zaczynam od internetu. Proszę
                bardzo: www.filmweb.pl/RepertuarCinema?id=408
                Repertuar: KINOPLEX (Opole)
                To chyba normalne w naszych czasach? A co niby miałbym robić? Najpierw dzwonić
                na informację telefoniczną, żeby dostać numer do kina, a potem dzwonić do kasy?
                Albo iść do kiosku po gazetę? Nie te czasy! Po coś w końcu płacę za ten internet.
        • Gość: Borysss Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: 217.197.77.* 04.12.06, 23:59
          Władze miejskie mają obecnie stan wojenny w radzie miasta Opola. Nie wiadomo
          jak to się wszystko skończy. Nie jest dobrze. Po 13 grudnia może juz być zarząd
          komisaryczny. No i Janusz Kowalski na prezydenta Opola [wraz z najblizszymi
          współpracownikami].
          • Gość: Wojtek Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 00:23
            No to czeka nas jedna z modnych w ostatnich czasach rekonstrukcji historycznych
            i to nie byle jaka! Gdzie indziej (Grunwald, Pułtusk) rekonstruowano historyczne
            bitwy, a u nas, w Opolu, urządzimy sobie, jako jedyni w Polsce, rekonstrukcję
            stanu wojennego. Ten ostatni jako taki już mamy, jak słusznie zauważył Borysss,
            niedługo będą może komisarze (25 lat temu byli komisarze wojskowi, teraz może
            będą cywilni, ale w sumie to niewielka różnica). Pogan z Dolatą mogą odegrać
            rolę Gierka i Jaroszewicza, których też internowano 13 grudnia 1981 roku (za
            podobne sprawki). Wystarczy tylko porozstawiać koksowniki po ulicach, no i mamy
            rekonstrukcję jak się patrzy. Cała Polska będzie nam zazdrościć. A podobno nasze
            Opole takie nijakie i nigdy nic się tu nie udaje!
          • kaaroolek Re: co na 13 grudnia w Opolu? 06.12.06, 19:17
            mysl.ę ,że oznaczony bedzie za załugi dla "S" pan BB mówiący o sobie ,że ją
            stworzył. aktualnie członek zwiaku kontra w mzkowie to jest patryjjjjotyzm.
            • Gość: nawigator Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 19:26
              No chyba, że sam siebie odznaczy medalem z kartofla! Innej możliwości nie
              przewiduję. Zresztą on zawsze był samowystarczalny, więc i w tym zakresie sam
              siebie może obsłużyć.
    • czarnarozpacz11 Re: co na 13 grudnia w Opolu? 05.12.06, 02:33
      Opolanin idz na ruskie targowisko i kup sobie milicyjna palke a potem sobie
      przypie..ol w czajnik i bedziesz mial rocznice. Ludzie wezcie sie wreszcie za
      zycie przestancie zyc rozcnicami , wpomnieniami, umarlymi, pomnikami
      wypomnieniami , rozliczeniami , lustracjami. Caly swiat nawet ten
      najbiedniejszy idzie do przodu tylko dlatego ze zyje marzeniami i je realizuje.
      Tylko polacy buduja swoja przyszlosc na cmentarzach wspomnien.Zawsze czarna
      przygnebiajaca bez nadzei na lepsze jutro. Do czego to komu
      potrzebne????????????????????????????????????
      • Gość: też opolanin Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 07:44
        Co będzie? A no... jak to zwykle w Opolu - g... będzie. Złożą kwiatki pod
        pomnikiem, paru gości w wieku przedemerytalnym poleci z wywiadami do prasy, radia
        i tv, żeby na krótko zaspokoić swój głód medialnego istnienia, opowiadając
        jakimi to drzewiej byli bohaterami, a potem już tylko żona, ciepłe kapcie,
        telewizor itp. i znów ogólna kicha - aż do kolejnej rocznicy...
        • Gość: Iwona Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.chello.pl 05.12.06, 09:33
          Dlaczego mamy obchodzić rocznicę 13 grudnia? Co tu jest do świętowania -sukces
          Jaruzelskiego? Wolałabym obchodzić rocznicę zniesienia stanu wojennego. Byłoby
          się z czego cieszyć.
          • Gość: opolanin Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:04
            Nie chodzi o świętowanie, ale upamiętnienie. Ludzie powinni pamiętać, co cię
            wydarzyło 25 lat temu, tak jak powinni wiedzieć, kiedy wybuchła np. II wojna
            światowa i kto ją wywołał. Większość młodego pokolenia z niczym nie kojarzy daty
            13 grudnia, a stare komuchy, mające różne grzeszki na sumieniu, cieszą się z tej
            zbiorowej amnezji. Rocznicy zniesienia stanu wojennego (22 lipca 1983) nie ma co
            świętować, bo wtedy nic szczególnego się w Polsce nie wydarzyło. Była amnestia,
            ale nie dla wszystkich więźniów politycznych, a potem znów zamykano ludzi i tak
            jeszcze przez prawie sześć lat.
            • Gość: behemot Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: 217.197.79.* 05.12.06, 10:57
              Opolanin ma rację chodzi o upamiętnienie, tym bardziej, że rocznica jest
              okrągła, a bramki są dwie.Młodzi rzeczywiście nie kumają dat i
              faktów.Czarnarozpacz chrzani,jak radio Moskwa, bo niech zobaczy, jak Amerykanie
              co roku zbieraja się pod WTC, co nie przeszkadza im budować świetlanej
              przyszłości, a może ich umacnia w tym budownictwie.U nas wystarczy o godzinie 0
              13.12. przerwać na 10 minut nadawanie programow telewizyjnych, wrzucic na wizję
              stary obraz kontrolny z planszami informującymi co sie wydarzyło 25 lat temu,
              być może puścic przemówienie Jaruzela bez fonii, ale z dzisiejszym komentarzem i
              taki hepening zapadnie w pamieć oglądaczom bardziej niż niejedna akademia ku
              czci ze składaniem kwiatków pod pomnikami włącznie.Zeby taki numer wykonać w
              sieci UPC, to już byłoby coś.
              • Gość: Tomek Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 00:58
                Co w Opolu z okazji 13 grudnia r.? Z tego co wiem, to wystawa "Opolska droga do
                niepodległości" z materiałami opracowanymi przez Zbigniewa Bereszyńskiego.
                Czynna od października do grudnia w gmachu Uniwersytetu Opolskiego przy ul.
                Oleskiej oraz od listopada do grudnia w Instytucie Historii UO przy ul Strzelców
                Bytomskich . Wystawa w Instytucie Historii obejmuje także ekspozycję
                oryginalnych materiałów z lat 1980-1989 (wydawnictwa, znaczki, stemple, matryce
                poligraficzne , odznaki, ulotki, plakaty itp.). Niestety wystawa ta jest słabo
                rozreklamowana (brak informacji w mediach) i wiele osób w ogóle o niej nie wie.
                Warto więc rozpropagować sprawę w necie. Widziałem, polecam. To nie są żadne
                balony ani halogeny, ale materiał, z którego można się wiele dowiedzieć o
                tamtych czasach.
              • Gość: :) Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.pl 06.12.06, 16:33
                ukleja juz nad tym pracuje
                • Gość: abc Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 17:15
                  ukleja już pracuje? nad czym? nad kolejnym wywiadem dla prasy? jaja se robicie!
                  poza tym jakie już? za tydzień rocznica, a tu cicho!
                • Gość: czytelnik Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.06, 11:19
                  naprawdę bardzo się napracował ,radio - Ukleja, telewizja-Ukleja ,prasa -Ukleja
                  aż strach było otworzyć lodówkę ,bo tam taż mógł być Ukleja .Za kogo ten
                  człowiek się ma .Czy media znają innych ludzi .To czysta przesada .
                  czytelnik
                  • Gość: jacek Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.06, 11:31
                    ludzie litości mam dosyć widoku Ukleji a swoją drogą jakim cudem ten człowiek
                    dostał drugi ślub kościelny skoro jego pierwsza żona żyje cała i zdrowa
                    (pierwszy ślub brał w katedrze).
                • Gość: bartek Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.06, 20:43
                  napracował sie gościu przy pozowaniu reporterom prasa wpadła w prawdziwą
                  uklejomanię.Czy on przypadkiem nie naprawia samochodów?
    • Gość: 4.5% Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.chello.pl 06.12.06, 15:26
      Chłopcy, w jeszcze wtedy krótkich majteczkach, mieli ochotę powojować z wielkim
      bratem ze wschodu, nie pomni przykładów tysięcy ofiar z 1956 (Węgry) i 1968
      (Czechosłowacja). Na szczęście kończył się okres dzierżawy tych terenów, więc
      skończyło się tylko na stanie wojennym. Zastanawiam się tylko, kto kogo
      sądziłby teraz, gdyby wtedy do Polski wkroczyły Radzieckie wojska, a niewiele
      brakowało. Czy dzisiejsi młodzi ludzie byliby bardziej szczęśliwi, gdyby ich
      żyjący ojcowie leżeli teraz w grobach z krzyżami walecznych, a władze
      wyśpiewałyby peany na ich cześć?
      • Gość: 4.5% Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.chello.pl 06.12.06, 15:40
        aha - i jeszcze jedno. Tym, którzy nie widzą różnicy pomiedzy stanem wojennym,
        a wojną, polecam wyjazd do Iraku.
        • Gość: okowita się kłania Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 17:59
          Z tego co tu wypisuje gość 4.5% , wynika, że 25 lat temu największymi patriotami
          w Polsce byli esbecy, zomowcy, aktywiści PZPR, komisarze wojskowi, a także różni
          tw, ko, ozi itp. o patriotach z PRON nie wspominając. To byli według niego
          prawdziwi zbawcy Ojczyzny. Skoro tak, to może zawnioskujesz o jakieś odznaczenia
          i tytuły honorowe dla nich? Poprzednia rada miasta Opola uhonorowała niedawno
          pewnego PRONciowca, to może by teraz pomyśleć o podobnych honorach i zaszczytach
          dla innych "bohaterów" od Jaruzelskiego? Może jakiś pomnik postawić im w Opolu?
          Oj chłopie, nie wydaje mi się, żebyś ty pijał tylko trunki o mocy 4.5%. Tobie
          już chyba dawno okowita z denaturą mózg wyżarły!
          • Gość: 4.5% Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.chello.pl 06.12.06, 19:05
            No tak! Dokształcają teraz przeróżnych krzykaczy, swego zdania nie mających,
            którzy kiedyś wychwalali PZPR, a teraz są "fachowcami" od stanu wojennego. Oni
            zawsze chętnie naród, nawet z szabelkami na czołgi by porowadzili, sami
            oczywiście z boku stojąc. Oni chętnie wtedy Irak by z Polski zrobili, byleby
            tylko bohaterami zostać, a i teraz tytuły kombatanckie im się snią. Za co? Za
            stan wojenny? Przyjżyj się miernoto ówczesnej sytuacji politycznej, a dopiero
            później pisz o okowicie. Czytaj dokładnie, co piszę, bo nie pisze o orderach, a
            o możliwych tysiącach ofiar, które niewątpliwie byłyby, gdyby nastąpiła
            sowiecka inwazja. Wtedy, pod okupacją sowiecką, było to jedyne rozsądne
            wyjście. Czy przyspieszenie tego, co i tak nastąpiło 9 lat później, warte
            byłoby życia tysięcy Polaków. Tak Ci się miernoto do władzy śpieszyło?
            • Gość: okowita się kłania Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 19:24
              Po pierwsze, to nigdy nie pchałem się do władzy. Ani 25 lat temu, ani teraz. Po
              drugie, to co wydarzyło się w 1989 r. (upadek komuny w różnych krajach, ale
              niestety niezupełnie w Polsce), byłoby trudne do pomyślenia bez tego co działo
              się u nas w latach 1980-1981. To opluwane dziś przez ciebie "miernoty"
              zapoczątkowały wielki proces historyczny, który po kilku latach zakończył się
              rozpadem sowieckiego imperium. To m. in. dzięki tym "miernotom" możesz dziś
              cieszyć się wolnością i wypisywać swobodnie co tylko zechcesz. Po trzecie, nie
              ma żadnych dowodów na to, żeby jesienią 1981 r. groziła Polsce sowiecka
              interwencja wojskowa. Przeciwnie, wszystkie ujawnione dotąd dokumenty jasno
              świadczą o tym, że w tym czasie Moskwa niczego takiego nie chciała i nie
              planowała. O sowiecką interwencję zabiegali natomiast rodzimi renegaci na czele
              z Jaruzelskim i na to też są dokumenty. Sięgnij choćby po wydaną w tych dniach
              książkę prof. Andrzeja Paczkowskiego na temat stanu wojennego, a sam też się o
              tym przekonasz. Trzeba też było posłuchać tego co mówił na ten temat prof.
              Suleja na konferencji naukowej, jaka odbyła się w opolskim ratuszu 21.11. br.
              Jeżeli nie zgadzasz się z ustaleniami historyków, to sam podejmij poważne
              badania naukowe, opublikuj wyniki tych badań, a dopiero potem wymądrzaj się na
              ten temat. Jak na razie uprawiasz tu tylko prymitywną propagandę z czasów stanu
              wojennego.
              • Gość: 4.5% Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.chello.pl 06.12.06, 19:48
                Wielki proces historyczny był wynikiem ustaleń z Jałty. Co do obecności przy
                polskich granicach, gotowej do interwencji, sowieckiej armi, to przejrzyj sobie
                ówczesne amwrykańskie zdjęcia satelitarne. Zbigniew Brzeziński, ówczesny
                doradca prezydenta USA wielokrotnie o tym wspominał. ...Jego postawa miała
                decydujący wpływ na rozwiązanie kryzysu polskiego na początku grudnia 1980 (USA
                udaremniło wówczas inwazję sił sowieckich i Układu Warszawskiego na
                Polskę)."... Tego ich "udaremnienia" taki pewny bym nie był. Sądząc po
                Wietnamie i Iraku, chłopcy uwielbiają sie chwalić.
                pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Brzezi%C5%84ski
                • Gość: 4.5% Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.chello.pl 06.12.06, 19:58
                  aha i jeszcze ..."To opluwane dziś przez ciebie "miernoty"
                  zapoczątkowały wielki proces historyczny, który po kilku latach zakończył się
                  rozpadem sowieckiego imperium.". Nikogo nie opluwam, a - tak tak, oczywiście,
                  idąc tym tropem to rewolucję w Rosji 1917 roku wymyślił Lenin w swoim pokoju w
                  Poroninie, a realizować pomagał jego kolega. :)
                  • Gość: okowita się kłania Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:10
                    Nie mieszaj ze sobą dwóch różnych rzeczy: sytuacji z jesieni 1980 oraz sytuacji
                    z jesieni 1981 r. Jesienią 1980 r. faktycznie istniało niebezpieczeństwo
                    sowieckiej interwencji zbrojnej (to do tej sytuacji odnosił się Brzeziński), ale
                    jesienią 1981 r. sytuacja była już zupełnie inna i nic nie wskazuje na to, aby w
                    tym czasie niebezpieczeństwo to również występowało. Między grudniem 1980 a
                    grudniem 1981 zmieniło się szereg czynników mających ogromny wpływ na postawę i
                    możliwości działania Moskwy. Wśród najważniejszych należy wymienić niekorzystny
                    dla ZSRS rozwój sytuacji w Afganistanie oraz zmianę ekipy rządzącej w USA
                    (objęcie władzy przez Reagana). Nie może być żadnego porównania między tym co
                    robił Lenin na Podhalu a tym, czym był wielki, masowy ruch społeczny
                    "Solidarność" w latach 1980-1981. Bolszewicy skorzystali tylko z kryzysu, jaki
                    przyniosła I wojna światowa (nawet w 1917 r. nie byli jeszcze żadnym masowym
                    ruchem społecznym), natomiast powstanie "S" było czynnikiem kryzysogennym w
                    skali całego bloku sowieckiego. To zasadnicza różnica! Fiasko sowieckiej
                    interwencji w Afganistanie oraz narodziny "Solidarności" w Polsce
                    zapoczątkowały wielki kryzys imperium sowieckiego, spotęgowany następnie przez
                    politykę Regana (wzmożony wyścig zbrojeń itp.). Wszystkie te czynniki złożyły
                    się ostatecznie na to, co stało się w 1989 r., a rozwój sytuacji w Polsce miał
                    tu cały czas znaczenie szczególne.
                    • Gość: 4.5% Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.chello.pl 07.12.06, 03:29
                      Prawda, ale tylko częściowa, niestety. Pamiętasz słynne przemówienie Lecha
                      Wałęsy ..."a na drzewach, zamiast liści, wisieć będą komuniści"...? To nie był
                      żart. Wojsko Polskie były wtedy podzielone. Sytuacja groziła niekontrolowanym
                      wybuchem, nawet wojną domową i w konsekwencji interwencją sowiecką. Przydało
                      się ostudzenie rozpalonych głów Solidarności. Na przemiany ustrojowe było
                      jeszcze za wcześnie, sowieci jeszcze byli mocni. Zresztą, ten sam gen. Wojciech
                      Jaruzelski, który wtedy wprowadził stan wojenny, poźniej był inicjatorem
                      okragłego stołu. Później, kiedy już można było zrobić to bez ryzyka, i jak
                      powiedział Papież Jan Paweł II, kiedy trzeba było przypominać Polakom o
                      Solidarności, gdyż osiągnęli już jaką taką stabilizację. Kolejne lata pokazały
                      ileż to gotowych na wszystko oszołomów było wówczas po jednej i drugiej
                      stronie. Stan wojenny był najmniejszym złem, ze wszystkich możliwych wtedy
                      scenariuszy. Jeżeli z powodu tego co piszę, oskarżysz mie, żem komuch, to
                      niestety, w tamtych czasach byłem w K.O.R. (Komitet Obrony Robotników) i
                      poniosłem tego konsekwencje. Co do wiarygodności profesorów-historyków, którzy
                      doktoraty pisali o Leninie, a habilitacje o wyższości kapitalizmu, to byłbym
                      jednak nieco ostrożny.
                      • Gość: okowita się kłania Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 11:08
                        Ani Paczkowski ani Suleja nie pisali rozpraw o Leninie i wyższości socjalizmu
                        nad kapitalizmem (chyba mylisz ich z co niektórymi koryfeuszami nauki na obecnym
                        Uniwersytecie Opolskim). Paczkowski zajmował się historią prasy polskiej,
                        natomiast Suleja - polskim ruchem niepodległościowym w czasach I wojny światowej
                        (pisał m. in. o Piłsudskim i PPS, co stanowiło znakomitą odrutkę na historyczne
                        pisarstwo lansowanego w tamtych czasach przez komunę Andrzeja Garlickiego).
                        Suleja był znany ze swojej postawy opozycyjnej i angażował się w działalność
                        podziemnej "S" we Wrocławiu. Paczkowski powinien być Ci politycznie bliski, bo
                        też był związany ze środowiskiem postkorowskim.

                        Wałęsa nigdy nie mówił o wieszaniu komunistów, tylko o "targaniu po szczękach" i
                        to tylko w znaczeniu przenośnym. Słowa te, wyrwane z kontekstu przez reżimową
                        propagandę, wypowiedział na radomskim posiedzeniu KK NSZZ "S", na którym
                        dyskutowano nad tym, co robić w obliczu wyraźnie widocznych już dążeń
                        konfrontacyjnych reżimu. Przytoczonego przez Ciebie hasła nikt nie traktował
                        poważnie ani w 1981 r. ani w latach następnych. Powtarzali je bezmyślnie, dla
                        dodania sobie animuszu, ludzie nie mający najczęściej większego związku z
                        poważniejszą działalnością opozycyjną. Ci, którzy powtarzali je najchętniej,
                        okazywali się potem w praktyce największymi ugodowcami. Szczytem radykalizmu
                        politycznego na jesieni 1981 r. było postulowanie swobodnych wyborów do rad
                        narodowych. Nikt po stronie "S" czy opozycji nie szykował się do żadnej wojny
                        domowej, a ostatecznie "S" okazała się nieprzygotowana nawet do strajku
                        generalnego. Poza nielicznymi wyjątkami (Wrocław) nie zatroszczono się nawet o
                        zabezpieczenie minimum środków finansowych i technicznych na wypadek, gdyby
                        trzeba było działać w warunkach stanu wojennego. Grożba wojny domowej w Polsce
                        na jesieni czy zimą 1981 r. jest czczym wymysłem propagandowym. Do konfrontacji
                        parła natomiast konsekwentnie strona reżimowa, wytwarzając w mediach psychozę
                        zagrożenia rozlewem krwi.

                        Masz rację tylko w jednym, a mianowicie w tym, że stan wojenny legł u źródeł
                        Okrągłego Stołu. Z tym akurat się zgadzam. Dzięki stanowi wojennemu komunistom
                        udało się rozbić "Solidarność" jako masowy, demokratyczny, oddolnie formujący
                        się ruch społeczny. Taka "Solidarność" już nigdy potem się nie odrodziła. W
                        drugiej połowie lat 80. pod szyldem "S" Wałęsa zaczął budować nową strukturę,
                        kierowaną przez niego w sposób autokratyczny, z pomocą doradców reprezentujących
                        już jedną tylko orientację polityczną, opowiadającą się za polityczno-prawną
                        kontynuacją PRL. Ci, którzy stopniowo zwłaszczyli monopol na reprezentowanie
                        "S", odsuwając takie postacie jak np. Walentynowicz, Gwiazdowie czy Morawiecki,
                        dogadali się potem z komunistami przy Okrągłym Stole, co zapewniło tej grupie
                        dominujący wpływ na dalszy rozwój sytuacji politycznej w Polsce.

                        Ci, którzy siedzieli prezy Okrągłym Stole, zarówno ze strony reżimowej, jak i z
                        tzw. strony związkowo-opozycyjnej, stali się na wiele lat panami sytuacji w
                        Polsce, ponieważ inne siły opozycyjne zostały dzięki temu układowi skutecznie
                        zmarginalizowane. Wszystko to było możliwe dzięki stanowi wojennemu, który
                        zaowocował wyeliminowaniem tzw. pierwszej "Solidarności". Nic dziwnego, że
                        główni beneficjenci tzw. transformacji systemowej w Polsce, jak np. Michnik czy
                        Bujak, tak radykalnie zmienili z czasem swój stosunek do Jaruzelskiego i stanu
                        wojennego. Z perspektywy tego, co wydarzyło się w 1989 r. i później, oni
                        faktycznie mieli dużo do zawdzięczenia stanowi wojennemu (nie bezpośrednio, ale
                        w sposób pośredni). Nic dziwnego, że w końcu zaczęli bratać się z takimi ludźmi
                        jak Urban, Jaruzelski czy Kiszczak. To tłumaczy także Twoją postawę, ponieważ
                        jesteś związany z tym właśnie środowiskiem politycznym.

                        A skoro już przyszło do Twoich koneksji politycznych, to trzeba tu sprostować
                        jeszcze jedno. Nie możesz nazywać siebie byłym członkiem KOR, by było to bardzo
                        wąskie grono osób, w którego składzie na pewno nie było nikogo z ówczesnych ani
                        obecnych mieszkańców woj. opolskiego. Domyślam się, że należałeś do
                        współpracowników KSS "KOR", ale to niezupełnie to samo. Nie chcę w niczym
                        umniejszać Twoich opozycyjnych zasług, ale trzymajmy się ścisłej terminologii.
    • Gość: 102 Re: co na 13 grudnia w Opolu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 14:14
      Osiedli na laurach a zreszta teraz zajmują się aferami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja