Gość: elektor
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.12.06, 12:05
Tego konfliktu już się nie da zaklajstrować. Janusz Kowalski jest zbyt
wybitną indywidualnościa, żeby władze Opola mogły normalnie funkcjonować bez
niego. To mniej więcej tak jak przed majem 1926 r., gdy Piłsudski był na
aucie. Wiadomo czym się to skończyło. Nie ma co czekać na nowy przewrót majowy
w Opolu. Janusz musi mieć odpowiednie dla siebie miejsce w życiu miasta.
Trzeba rozwiązać radę i rozpisać nowe wybory, a Janusz niech kandyduje na
prezydenta. Albo wygra i weźmie wszystko albo odejdzie w polityczny niebyt.
To jedyne wyjście.