Gość: behemot
IP: 217.197.79.*
19.02.07, 19:36
swoimi czytelnikami.Hurtem, kupą, masą, jak cała miejska Polska długa i
szeroka mieszkańcy 21 miast mają na komendę myśleć co w ich miastach jest do
dupy.Redaktory oddziałów GW i to nie byle jacy, bo naczelni, piszą teksty z
których jawi się obraz degrengolady życia miejskiego. Próbowałem to
przeczytać, ale po trzecim czy czwartym tekście zacząłem tylko przeglądać, bo
wszędzie jest to samo. Nawet poczułem się lepiej, bo skoro w miastach do
których osiągnięć aspirujemy, jest do doopy, no to nasze Opole nie jest takie
złe. Mieścimy się w ogólnopolskiej normie, jakby powiedziała monika miejskich
frustracji.Zawsze czułem głęboką niechęć do stadnego myślenia na zadany temat,
z którego jawi się uniwersalny, zunifikowany co do istoty obraz życia, co
najwyżej różniący się detalami, bo u nas Rossmann a w Białymstoku jakiś park.
I przez trzy tygodnie będzie trwała akcja,do której ochoczo przyłączą się
media, jak kampania buraczana,albo czyn społeczny pod nazwą "Cała partia grabi
Polskę" .I na tak postawioną kwestię np.grzechy Opola, rzucą się ludzie do
pisania, bo nic łatwiejszego jak opisać cudze grzechy, przewiny i żale do
kogoś.Powstanie obraz czarny, jednostronny jak to na spowiedzi, wszędzie taki
sam, różniący się detalami.I z tego wszystkiego oberredaktor wyciągnie
wniosek,a jaki to sami zobaczycie.