Niech lustruje dr.Głębocka inkwizycja "nukowa"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 11:03
Wypowiedź w NTO okrutna msciwość,niszczenie wielkoduszność znana z totalitaryzmu!
    • Gość: śpioch Re: Niech lustruje dr.Głębocka inkwizycja "nukowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 03:09
      tez mnie to zastanowilo skad w takiej milej osobce tyle jadu, wiec mysle ze to
      maska ten mily usmieszek
      • Gość: nero Re: Niech lustruje dr.Głębocka inkwizycja "nukowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 07:35
        Jaka" uroda" taka zawisc!
      • Gość: X Re: Niech lustruje dr.Głębocka inkwizycja "nukowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.07, 09:37
        Gość portalu: śpioch napisał(a):

        > tez mnie to zastanowilo skad w takiej milej osobce tyle jadu, wiec mysle ze to
        > maska ten mily usmieszek

        Co za obrzydliwa hipokryzja! Sam ma dwa oblicza, jedno oficjalne i drugie
        internetowe, za maską ugrzecznionego pana P. skrywa się chamski śpioch, a komuś
        innemu zarzuca noszenie maski. Typowy przykład osądzania innych według siebie!
        Panie P., jeżeli zachował pan jeszcze jakieś resztki przyzwoitości, to dobrze
        panu radzę, bez żadnej złośliwości: kup pan kwiaty i szoruj z przeprosinami do
        pani dr Głębockiej. Może panu odpuści.
    • Gość: nts oby więcej takich osób jak dr Głębocka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 08:50
      Oby więcej takich odważnych i myślących samodzielnie osób jak dr Głębocka na
      opolskich uczelniach! Najwyższy czas skończyć z tymi partyjniacko-ubecko-
      agenturalnymi układami z czasów PRL. Tu nie chodzi o żadną zemstę, a o odrobinę
      normalności, bo te chore układy postkomunistyczne, wytworzone pod kontrolą SB,
      powielają się również w naszych czasach, przechodząc z pokolenia na pokolenie.
      Czas skończyć z tą patologią. Niech wreszcie będzie jasne, kto kim był i jakimi
      drogami robił karierę. Niech dawni agenci przestaną decydować o tym, kto może
      robić doktorat czy habilitację, pracować na uczelni itp. Wiadomo, jakich ludzi
      takie typki wspierają i wiadomo jaki wpływ na ich decyzje mogą mieć trzymający
      ich ciągle w garści dawni esbecy (jeszcze dzisiaj!). Na pohybel różnym katonom i
      śpiochom, dyżurnym obrońcom SB i jej agentów. To wasz język spływa jadem,
      hipokryci udający moralistów!
      • Gość: śpioch Re: oby więcej takich osób jak dr Głębocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 09:42
        tako rzecze Zaratustra ! Odezwal sie jedyny sprawiedliwy, wszystkowiedzacy i
        majacy patent na nieomylnosc, pi(e)s lancuchowy frustratow przebierajacych
        nozkami do waaadzy ! Och jakby to bylo pieknie zostac rektorem z nominacji tych
        co to rozgryzli uklad ! A tymczasem pokico trzeba pisac michalki o opolskich
        cementowniach. Juz nie mow ze ci ktos bronil wczesniej zrobic habilitacje, czas
        skonczyc z tymi mitami. Kto zdolny ten zrobil w swoim czasie, a kto sie pogubil
        po drodze, ten niech nie narzeka na partyjniacko-ubecko-agenturalne powody
        tylko prostuje swoje drogi i dazy do celu. Na pohybel szczekajacym pieskom ( z
        ruska: sabakam beresz-ajuszczym ? ), moralistom z nozem za plecami. To twoj
        jezyk splywa zolcia ( a fe !) żądny zemsty typku. Nic z tego, pracowac na
        uczelni moze kazdy, kto ma wyniki i talent, (plus habilitacja oczywiscie
        zdobyta uczciwie w osrodku najwyzszej klasy !) z checia przyjma cie wiec do
        wyzszej szkoly pilegniarskiej bys nauczyl sie opatrywac rany sobie i innym
        poszkodowanym przez los. Nie grzesz czlowieku nienawiscia. Co by JP II na to
        powiedzial, pomysl ! Ucz sie wybaczac !
        • Gość: nts Re: oby więcej takich osób jak dr Głębocka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 10:20
          Oto cały śpioch - obłudnik wycierający sobie gębę imieniem JP II, nawołujący do
          tego, by nie grzeszyć nienawiścią, a sam aż buchający od nienawiści w stosunku
          do osób reprezentujących inne niż on nastawienie polityczne. Wściekły pies
          łańcuchowy, ujadający w obronie esbeków i ich agentury. Uważaj, żebyś nie
          zadławił się od zalewającej ci pysk piany!
        • Gość: abx Re: oby więcej takich osób jak dr Głębocka! IP: 217.197.79.* 31.03.07, 16:09
          Drogi Śpiochu! Z tymi habilitacjami i awansami to jednak nie tak prosto, jak
          piszesz. Gdyby to rzeczywiście najlepsi, najmądrzejsi, najbardziej wykształceni
          rządzili Polską, to bylibyśmy krajem mlekiem i miodem płynącym. Niestety, są
          jeszcze partie. Są też najzwyklejsze układy (żadna tam "szara sieć"), które
          powodują, że łatwiej zagłosować na sympatycznego, choć nie za bardzo zdolnego
          kolegę od kielicha niż na najlepszego, który może jeszcze kota pogonić!
        • Gość: Max Re: oby więcej takich osób jak dr Głębocka! IP: *.atol.com.pl 25.04.07, 17:23
          Powyżej jeden z licznych popisów internetowego chamstwa w wydaniu pana P. alias
          śpioch, niewydarzonego socjologa z IŚ. Klasyczny przykład agresji na podłożu
          osobistej frustracji zawodowej. Szkoda mi tego pana P., bo sam się wpędza w
          jakąś chorobę. Zamiast bawić się w internetowego ratlerka, lepiej zrobiłby
          skupiając się na prostowaniu własnych dróg życiowych. Może udałoby mu się
          wtedy, po z góry trzydziestu latach pracy w placówce naukowej, zrobić wreszcie
          przynajmniej doktorat. Byłby wtedy bardziej zadowolony z życia i mniej złośliwy
          dla innych.
      • Gość: sekstans Re: oby więcej takich osób jak dr Głębocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 09:44
        "Ja jestem zwolenniczką ujawnienia wszystkich ludzi, którzy w sposób
        niemoralny zachowywali się w czasach PRL" - mówi psycholog Głębocka w
        wypowiedzi do NTO. Ciekawe, co w kontekście jej wypowiedzi znaczą
        dla "pracownika naukowego UO" słowa "moralny", "niemoralny"? A moze ujawnić
        także tych, którzy skarżyli i skarżą (w PRL i teraz) w przedszkolu, podstawówce
        na kolegów, którzy cudzołożyli i cudzołożą (w PRL i teraz, albo kłamali i
        kłamią (w PRL i teraz)- to przecież też niemoralne zachowania... Strzeżmy się
        ludzi, żądnych odwetu, pełnych kompleksów, strachliwych W nich jest coś mocno,
        mocno chorobliwego, a tym samym niebezpiecznego... Brawo władze uniwersytetu za
        decyzję dotyczącą oświadczeń lustracyjnych!!!! Mam nadzieję, że nigdy nie
        zostaną ujawnione, że z pancernej szafy nieotwierane trafią od razu do pieca,
        albo samych wlaścicieli. Bo decyzja Trybunału nie może być inna. Precz z
        fundamentalizmem ideowych oszołomów, których w IV RP jest już więcej niż w
        całej PRL.
    • Gość: chello Re: Niech lustruje dr.Głębocka! IP: *.centrum.punkt.pl 31.03.07, 12:58
      Pani dr Głębocka jest osobą nieprzeciętnie mądrą i wie co mówi,
      a nie mówi co wie. Bardzo ją szanuję, za Jej wypowiedzi dla prasy.

      Całe lata komuniści i ich sługusi niszczyli ten biedny, sponiewierany naród.
      Teraz wreszcie nadszedł czas uporządkowania. Mamy prawo wiedzieć kto jest kim.
      Złoczyńcom i niegodziwcom usuwa się grunt spod nóg, więc kąsają i plują jadem.
      Normalne zjawisko psychologiczne... Przyparte do muru zwierzę kąsa, więc
      najlepiej wybić mu zęby. Drewnianą pałką.
      Żartowałem. Nie jestem zwolennikiem przemocy, choć oprawcy "anciene regime'u"
      preferowali takie metody.
      Niech się cieszą więc, że teraz wobec nich takich się nie stosuje.
      Na razie...;-)
      • Gość: behemot Re: Niech lustruje dr.Głębocka! IP: 217.197.79.* 31.03.07, 15:32
        Z wypowiedzi dwóch uniwersyteckich doktorantek bardziej przemawia do mnie
        wypowiedż Pani Głębockiej niż Pani Berlińskiej, przy czym jest jasne, że Pani
        Berlińska reprezentuje stanowisko władz uniwersytetu, nie zaś swoje.Chowanie
        kwitów po szafach w oczekiwaniu na wyroki TK,skarżenie ustawy do Strasburga, to
        zagrywki mającena celu nie dopuścić wszelkimi sposobami do
        lustracji.Alimenciarzom zagrożono odbieraniem praw jazdy za niepłacenie na
        swoje dzieci.Też prawo niezgodne z konstytucją.Bo co ma prawo jazdy do
        alimentów.Równie dobrze mogli by odbierać licencje pilotów,to samo ale o ilu
        ludzi mniej by to dotknęło.Oczywiście największy protest podnieśli alimenciarze
        przeciwko takiemu rozwiązaniu, a tych co to nie dotyczyło to nie brali w tym
        udziału.Ten kto był,jest wporzo wypełnia kwity i ma to gdzieś,tą całą aferę i
        korzysta z uroków wiosny.Natomiast ci,co mają coś na sumieniu starają się
        uniknąć lustracji jak tylko się da i ja ich rozumiem.A najlepsze jest
        stwierdzenie: jesteśmy oczywiście za lustracją, ale przeciwko bublom prawnym.
        • Gość: do behemota Re: Niech lustruje dr.Głębocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 16:18
          Behemocie nie znasz sie a gadasz. Ta ustawa jest bublem. Chce lustracji na
          podstawie jasnych i czytelnych kryteriow co to znaczy "wspolpraca".
          Wspolpracujacym winien byc nazwany ten kto podpisal zobowiazanie, pracowal,
          znaczy wypelnial zadania i inkasowal zaplate.
          Wszystkie inne kategorie nie sa wspolpraca. Przeciez pamietasz ten czas wiec
          przypomnij sobie jak przychodzili do ciebie "inteligentni" panowie z milicji i
          wypytywali w pracy o rozne rzeczy a ty wiles sie jak piskorz by nic nie
          powiedziec. Po powrocie pan inteligentny pisal notatke i te notatki dzis
          wypelniają twoja teczke. Czy to znaczy ze ty wspolpracowales z SB, ze byles
          swiadomym i tajnym wspolpracownikiem ? Stuknij sie w czolo i pomysl, stan po
          stronie srodowisk naukowych, ktorego tego wlasnie chca, by doprecyzowac kwestie
          definicji wspolpracy i inne niedopracowane bubelki.
          • Gość: xxx Re: Niech lustruje dr.Głębocka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 08:24
            Niestety to raczej gość "do Behemota" nie bardzo wie, o czym pisze! Najwyraźniej
            wydaje mu się, że każdy obywatel PRL miał na SB swoją teczkę, w której
            pracowicie zbierano wszystkie dotyczące go papierki. Jest to kompletny nonsens,
            jeden z szeroko rozpowszechnionych mitów antylustracyjnych. Tzw. teczkę
            zakładano tylko osobie, która z jakichś powodów była formalnie rejestrowana.
            Były osobne teczki pracy tajnych współpracowników. Były też osobne teczki tzw.
            figurantów, czyli osób, w odniesieniu do których starano się sprawować tzw.
            kontrolę operacyjną i które były rejestrowane w takim właśnie charakterze. W tym
            ostatnim przypadku chodziło o osoby podejrzane o prowadzenie zakazanej lub
            politycznie niebezpiecznej działalności. W odniesieniu to takich osób zakładano
            tzw. kwestionariusz ewidencyjny (KE), a w przypadkach poważniejszych sprawę
            operacyjnego sprawdzenia (SOS) lub sprawę operacyjnego rozpracowania (SOR).
            Przeciętny obywatel nie miał swojej teczki. Jeżeli przeprowadzano z nim jakieś
            rozmowy, to sporządzane w ślad za tym notatki trafiały do materiałów jakiejś
            konkretnej sprawy (SOS, SOR, sprawa obiektowa) lub do KE jakiejś innej osoby,
            zarejestrowanej w charakterze figuranta, a nie do indywidualnej teczki rozmówcy
            (chyba, że ktoś taki sam był formalnie zarejestrowany jako figurant lub osobowe
            źródło informacji).

            Tyle na temat tzw. teczek. Teraz na temat ustawy lustracyjnej. Ustawa ta
            faktycznie ma poważne wady, ale akurat nie takie, o jakich pisze gość "do
            Behemota". Zainteresowanych poważną dyskusją na ten temat warto odesłać do
            artykułu "Ślepy zaułek lustracji?", opublikowanego w ostatnim numerze opolskiego
            pisma uniwersyteckiego "Indeks".

            www.indeks.uni.opole.pl/pdf/indeks-7576.pdf
            No i trzecia sprawa - najważniejsza. Fakt wadliwości tej czy innej ustawy nie
            uprawnia nikogo do ignorowania obowiązującego prawa. Dopóki ustawy nie uchylono
            ani nie zawieszono, ma ona walor ogólnie obowiązujący i musi być respektowana.
            Takie są elementarne zasady praworządności. To, że komuś nie podoba się jakiś
            przepis prawny, nie znaczy, że może on z tego powodu lekceważyć obowiązujące
            prawo. Jeżeli o mnie chodzi, to bardzo nie podobają mi się przepisy podatkowe,
            zmuszające mnie do corocznego wypełniania PIT-u. Uważam, że właściwy urząd
            skarbowy mógłby sam dokonać stosownego rozliczenia na podstawie tych samych
            dokumentów, których kopie otrzymuję od poszczególnych płatników. Nie widzę
            potrzeby wyręczania w tym zakresie urzędu państwowego, który po pierwsze jest
            utrzymywany z moich podatków, a po drugie i tak będzie potem sprawdzać mój PIT.
            Niestety ustawa nakłada na mnie taki obowiązek i co roku muszę wypełnić kolejny
            PiT, co jest dla mnie dużo bardziej kłopotliwe niż złożenie oświadczenia
            lustracyjnego (jest też bardzo ryzykowne, bo łatwo można się pomylić i drogo
            potem za tę pomyłkę zapłacić - były już takie przypadki). Komu innemu mogą nie
            podobać się np. przepisy zmuszające nas do zapinania pasów w samochodzie lub
            zabraniające palenia papierosów w miejscach publicznych. W każdym z tych
            przypadków można zasadnie mówić o zamachu na sferę osobistej wolności jednostki.
            A jednak nikt nie nawołuje do lekceważenia obowiązujących w tym zakresie
            przepisów ani nie organizuje akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie widzę
            zatem podstaw do podejmowania tego typu działań w sprawie ustawy lustracyjnej.
            Prawda jest taka, że określone środowiska boją się lustracji jak przysłowiowy
            diabeł święconej wody, mając po temu prawdziwe, lecz starannie skrywane powody,
            i wyszukują każdy pretekst, by ją torpedować. Gadanie o wadach ustawy itp. to
            tylko wygodna wymówka z ich strony.
            • Gość: ddd Re: Niech lustruje dr.Głębocka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 12:23
              jakos xxx dziwnie zamilkl na interesujacy nas temat, a jął przemadrzale
              wyjasniac zasady teczkowania odsylając zreszta do swego tekstu w Indeksie. A co
              madralo powiesz o celowo nieprecyzyjnej definicji wspolpracy ?
              • Gość: xxx Re: Niech lustruje dr.Głębocka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 12:46
                Brak precyzyjnego zdefiniowania współpracy jest rzeczywiście poważnym
                mankamentem obecnie obowiązującej ustawy lustracyjnej. Te samą wadę miała zesztą
                również obowiązująca wcześniej ustawa o IPN. Z tego względu status osoby
                pokrzywdzonej mogły uzyskiwać np. osoby nieformalnie współpracujące z SB w
                ramach tzw. dialogu operacyjnego. Obecnie tego typu osoby mogą być zaliczane do
                osób represjonowanych, choć faktycznie ich działalność mogła być dużo bardziej
                szkodliwa od działalności niejednego tajnego współpracownika SB. O sprawach tych
                traktuje szerzej artykuł w "Indeksie", którego najwyrażniej nie chciało ci się
                przeczytać, mądralo ddd, bo inaczej nie wymądrzałbyś się tak głupio. W praktyce,
                w związku z brakiem jednoznaczej definicji w ustawie, będzie najpewniej tak jak
                do tej pory, że IPN będzie uznawał za współpracowników SB tylko te osoby, które
                zostały formalnie zarejestrowane w takim charakterze, natomiast osoby
                nieformalnie współpracujące z SB będą nadal wymykać się procedurom lustracyjnym,
                a nawet chodzić w glorii i chwale ofiar represji.

                Nie broniłem i nadal nie zamierzam bronić autorów ustawy przed zarzutem
                popełnienia poważnych błędów. Dotyczy to w szczególności autorów i inspiratorów
                prezydenckiej nowelizacji, która w ewidentny sposób zepsuła pierwotną ustawę
                lustracyjną z października ub. r. Po raz kolejny powtarzam jednak, że
                niewątpliwe wady i mankamenty ustawy nie upoważniają nikogo do stawiania się
                ponad obowiązującym prawem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja