Dodaj do ulubionych

Sąd daje za niskie kary pijanym kierowcom

13.04.07, 07:30
"Miał pecha" "Szkoda chłopa" Jest ciche powszechne przyzwolenie na chlanie i
prowadzenie pojazdów. I nie dziwota, że sądy są takie pobłażliwe nawet dla
recydywistów.
Jazda samochodem po pijaku powinna być traktowana jak usiłowanie zabójstwa.
Obserwuj wątek
      • Gość: owca-kier Re: Sąd daje za niskie kary pijanym kierowcom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 10:37
        Restrykcyjna norma 0,2 prom (w większości państw UE jest 0,5 a w czterech nawet
        0,8) sprawia, że rosną statystyki oraz sprawia iż ktoś po jednym jasnym (ma
        tylko ok. 0,3-0,4) pije dalej bo i tak ma przerypane.
        Powinno się podnieść próg, dostosowując go (tak jak 50 km/h w terenie
        zabudowanym) do standardów UE
        z jednoczesnym zaostrzeniem kar dla tych pow. 0,5 prom. Oczywiście tak jak w
        Europie, sprawca kolizji mający nawet dopuszczalną normę jest zawsze winny.
        Lobby restauratorów w Polsce nie jest tak mocne jak w UE, więc raczej nie
        należy spodziewać się u nas takich zmian. Posłowie, którzy uchwalają prawa sami
        jeżdżą bezkarnie nawaleni więc po co mają coś zmieniać. Mają swój immunitet jak
        niejaki 07-Borewicz.

        Należy więc zrównać próg dopuszczalnej zawartości alkoholu z krajami UE,
        a statystyki kierowców w stanie wskazującym zmaleją
        i zrównają się z zachodnioeuropejskimi.
        Wraz z tym zaostrzyć kary dla tych, którzy będą mieć więcej
        niż te 0,5 promilla.
        Jedno piwko do obiadu na trasie - TAK !
        Za jazdę po połówce gorzały - DO PIERDLA BEZ ZAWIESZENIA !!!
        Restauratorzy, barowcy przydrożni, grillownicy i inni żyjący
        z podróżujących po Polsce są ZA, ale to ZA MAŁO
        bo tzw. lobby antyalkoholowe (PARPA) jest u nas za silne.
        A tak w ogóle, to pijanych wariatów na drodze karać bez zawieszki
        wg zawartości alkoholu: 1 promil = 1 rok odsiadki.
        A jak spowodują wypadek to 1 promil = 5 lat.

        Jeżdżę za kółkiem od 28 lat, często w krajach dopuszczających wypicie piwa za
        kierownicą i ja tak robiłem. Efekt: zero kolizji, zero mandatów a refleks taki,
        że 2 razy uniknąłem stłuczki z wymuszającym pierwszeństwo Włochem (to u nich
        normalne).
        Wypadki (śmiertelne) są autorstwa głównie 2-3 promilowców, a te wśród 0,3-0,4
        promilowców są w takiej samej ilości jak u tzw. trzeźwych. Większe zagrożenie
        na drodze robi niedzielny kapelusznik w skodowce, niż przejeżdzajacy po
        kilkaset km dziennie drajwer po jednym chmielu.
        No i jakim prawem rowerzystom cofać prawko? Jak już to kartę rowerową!
        To dlaczego nie zabierać prawka pijanym pieszym, którzy stwarzają podobne
        zagrożenie dla siebie i innych? Jest tu pole do poPiSu dla sejmidiotów!
    • Gość: janusz s. Sąd daje za niskie kary pijanym kierowcom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 13:48
      Po raz kolejny okazuje się, że nie wystarczy uchwalić prawo, ale ważna jest
      jego egzekucja. Jeśli nie będziemy karali pijanych kierowców jak potencjalnych
      zabójców i nie będziemy zabierali im narzędzi zbrodni, czyli aut to nadal
      będzie wiało grozą na naszych drogach. Może gdy któremuś sędziemu pijak
      przejedzie żonę lub dziecko to wtedy będą surowsi dla morderców za kólkami.
    • Gość: mobber Re: Sąd daje za niskie kary pijanym kierowcom IP: *.chello.pl 13.04.07, 22:10
      Cytuję z artykułu specjalnie dla p. Jukowskiej:

      "Policja nie mogła mu zabrać prawa jazdy, bo takich nigdy nie miał"

      Domniemam ,że ma pani wkodowane jak moja ciocia z Ukrainy ,że prawa jazdy występują jak spodnie w liczbie pojedynczo mnogiej " bo takich nigdy nie miał"
      Niestety policjant poprosi panią o prawo jazdy
      Z drugiej strony konsekwentnie powinna pani napisać " zabrać praw jazdy"
      Ubolewam nad kondycją językową i cieszę się ,że mogę wspomóc panią w nauce
      MIędzy nami mówiąc porażka
      • Gość: castel Ofiara w piachu a winny na wolności . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 10:04
        To wszystko jakaś kpina !
        Mój kolega zginął przez to iż wsiadł do samochodu ,którym kierował kierowca po
        spożyciu alkocholu oraz narkotyków.
        Sprawa sądowa ciągneła się w nieszkończoność ,ale udało się doprowadzic do
        wyroku skazującego dla kierowcy .
        No i co z tego ? Winny wyjechał za granicę i siedzi teraz w Angli gdzie polskie
        prawo nie sięga lub nie che mu się sięgać.
        Nie wiem dokładnie o co tu chodzi ,a może tatko skazanego dobrze gdzieś
        podpłacił aby dano sprawie spokój ?
        Smutne jest to że mój kolega leży w piachu a winny bawi sie na dobre w Angli ,
        a za parę lat jak się sprawa przedawni przyjedzie do rodzinnego Szczedrzyka i
        będzie śmiać się rodzinie zmarłego w oczy.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka