Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.?

IP: *.atol.com.pl 27.04.07, 23:54
I po co nam te lotnisko które jest tak daleko od Opola?, niech prywatny robi
je sam, a nie za nasze pieniądze, to lotnisko to chyba poroniony pomysł
Sebesty i Kotysia bo jedynie oni będą mieli tam blisko reszta ędzie jeździć
do Wrocławia lub Katowic.
    • Gość: Szewc Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.atol.com.pl 28.04.07, 00:03
      Panie Badura brawo brawo, ten nasz ekspert od infrastruktury to cieniutki ze ho
      ho, ale co tam do tej pory nic dla nas nie zrobil to i dalej nic nie zrobi.
      • oskar44 Re: Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? 28.04.07, 00:38
        Lotnisko, to może kiedyś będzie, ale na ten czas, dziesiątki tysięcy ludzi
        podrożuje na zachód autokarami. Warunki, jakie spotykają na dworcu w Opolu
        dorównują standardom azjatyckim (chociaż Azjaci jednak mają lepiej, bo tam jest
        chyba cieplej). Często autokary przyjeżdzają do Opola ze spóźnieniami
        sięgającymi dwóch lub trzech godzin. W okresie zimowym oczekiwanie pod gołym
        niebem parę godzin, to jest koszmar. Choćby ze względu na tę kasę, którą Ci
        ludzie przywożą i najczęściej wydają w naszych sklepach, samorząd opolski
        powinien już dawno zadbać o ucywilizowanie warunków, w jakich to wszystko się
        odbywa. Wiem, że podróże w służbowych limuzynach nie pomagają zrozumieć tego
        problemu, dlatego zanim z lotniska, to może raz z opolskiego dworca wyjedzie
        delegacja do Nadrenii Palatynatu. I to najlepiej zimą.
      • Gość: Janosik Re: Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.cable.ubr05.enfi.blueyonder.co.uk 28.04.07, 13:39
        Słusznie. Najpierw trzeba wykazać się umiejętnością zagospodarowania dworców PKP i PKS, a potem
        można pomarzyć o lotnisku. Opole jest taką dziurą w porównaniu do innych miast wojewódzkich, że aż
        strach. Zróbcie najpierw porządną infrastrukturę kolejową i autobusową. Hej!
    • Gość: Lecho interneszenal erport w kazdej gminie !!! IP: 80.48.187.* 28.04.07, 02:14
      Zielona Gora, Kielce, Opole - lotniska dla kasy tylko dla politykow
    • sceptyk31 Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? 28.04.07, 05:42
      Co to za szał z tymi lotniskami ? Nie macie wicepremiera Edgara i nic z tego.
    • Gość: ;-) Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 28.04.07, 06:58
      Pan Badura zna sie na wszystkim: na oczyszczaniu jezior turawskich, na budowie
      lotnisk. To jest dopiero ekspert! Rispekt ;-)
    • Gość: Obserwator Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.07, 07:34
      Położymy kolejną szanse. Jezeli to bedzie partnerstwo publiczno - prawne władze
      będa kontrolowały chciwość dotychczasowego właściciela.
    • Gość: opolanin Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 10:25
      czyżby tekst sponsorowany przez przeciwników rozwoju regionu??komu przeszkadza
      fakt,ze w Opolu w końcu coś zacznie się dziać?czy ktoś zna przypadek,że
      lotnisko przynosi straty,oczywiście kierowane przez dobrego manadzera.ciekawe..
    • Gość: Adam Re: Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.chello.pl 28.04.07, 10:42
      Wielu ludzi obecnie chyba nie rozumie, że w obecnym czasie lotnisko dla miasta
      to nie jakaś tam fanaberia a potrzeba komunikacyjna taka sama jaką na początku
      ubiegłego wieku były dworce kolejowe. Rozumiem, że w Opolu jest wielu ludzi,
      którym nie naręke jest bronienie opolskich interesów. Rozumiem również, że porty
      lotnicze z Katowic i Wroicławia są wysoce niezadowolone z ewentualnego powstania
      konkurencji. Przecież to oznacza mniejsze wpływy. Ale może rzeczywiście Opole
      powinno zostać dziurą, z którejdo cywilizowanego świata, za te same pieniadze,
      bedzie się telepało autobusem. Pewne szanse, jest bardzo łatwo stracić. A
      niekture straty mogą być nieodwracalne.
    • Gość: ah Re: Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: 217.197.79.* 28.04.07, 12:08
      nie chodzi o "nuworyszowski blichtr" tylko o fakt ze Polska jest
      najdynamiczniej rozwijajaycm sie rynkiem lotniczym na swiecie
      ludzie napewno woleliby poleciec do holandi samolotem niz jechac autokarem

      problem nie czy robic lotnisko tylko jak je zrobic zeby bylo dobrze; jesli ci
      kolesie to rzeczywiscie tacy frajerzy to kasa bedzie wyrzucona w bloto
      • Gość: fajtułapa Re: Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.ipt.aol.com 28.04.07, 12:56
        Ehh najlepiej zeby niczego nie było. Nic sie nie działo.
        Juz proponuje złozyc wniosek ze zrzekamy sie statusu województwa bo i tak nam niedługo zabiorą. Przynajmnieje honorowo bedzie.
        A artykuł jak najbardzie sopnsorowamy przez przez lobby któremy nie pasuje nowa konkurencja w regionie.
        • Gość: fanky Brawo Badura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 13:54
          Choc nie zgadzam się z tezami opinii pana Badury. To jednak oddaję szczunek
          dotyczacy wysiłku dotyczącego sprawdzenia przedsiębiorcy, który stoi za
          pomysłem budowy lotniska w kamieniu. Pan badura lepiej niz "profesjonalni
          dziennikarze" z NTO poszedl w kierunku, który powinien stać sie przykładem dla
          uprawijajcych ten zawód. NTO skoncentrowala sie bowiem na bezkrytycznym
          lansowaniu pomysłu lotniska. Waląc jak to maja w zwyczaju we wszytskich którzy
          maja jakiekolwiek i często uzasadnione wątpliwości. Zakrzyczeć to metoda NTO.
          Tymczasem moim zdaniem, nie ma watpliwości czy budowac to lotnisko. Bowiem jak
          pokazują doswiadczenia europy zachodniej i trendy dotyczące lotnictwa cywilnego
          to lotnisko będzie naszemu regionowi potrzebne. zasadnym jest jednak pytanie
          kto bedzie strona spólki je tworzacej. Pmiętamy dobre domy w Opolu i tym
          bardziej powinnismy sprawdzić wiarygodność podmiotu prywatnego
          • Gość: teza Re: Brawo Badura IP: 82.160.19.* 06.05.07, 12:53
            wiarygodność tego podmiotu trzeba był sprawdzać wtedy , gdy pas startowy w
            Kamieniu tutejsze władze SPRZEDAWAŁY za parę groszy prywatnemu właścicielowi
            zamiast pozostawić te grunty we własności gminy.Dziś nie ma wyjścia .To sprytny
            biznesmen jest właścicielem gruntów i trzeba z nim grać - jeśli sie chce mieć
            lotnisko.
    • Gość: Komuch Wątpliwa reputacja p. Badury IP: *.84.189.90.addr.tdcsong.se 28.04.07, 16:04
      Opinie i profesjonalizm p. Badury dokładnie opisuje ten artykuł, a właściwie
      wyrok sądu w sprawie p. Badury:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010907/prawo/prawo_a_13.html
      • Gość: z katowic Re: Wątpliwa reputacja p. Badury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.07, 22:00
        Opole, Opole,jak tu rządzić, kiedy niedawno stało sie z widłami przy gnojoku?
        Kisicie się we własnym sosie!
      • Gość: Piotr Badura Chyba nie rozumie Pan tej sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 22:27
        Szanowny Panie Komuchu
        Chyba nie rozumie Pan sprawy sądowej z 2001 roku, ale trudno by było wracać tu
        do niej, bo to zbyt obszerne zagadnienie. Postaram się więc w największym
        skrócie zasygnalizować, w czym problem.
        1. Co to jest nieprawdziwa informacja?
        W potocznym odczuciu jest to: a) informacja, b) niezgodna z rzeczywistością. Z
        prawnego punktu widzenia jest jednak inaczej. Informacja prasowa jest
        nieprawdziwa, jeśli udzielający jej nie potrafi udowodnić jej prawdziwości.
        2. Latem 2001 roku napisałem "Wygląda na to, że przedstawiciele niemieckiego
        rządu połapali się w tym i zażądali od władz fundacji, z posłem Paździorem na
        czele, by podały się natychmiast do dymisji". Słowa "Wygląda na to" oznaczały,
        że jest to przypuszczenie, a nie twierdzenie. Nieprawdziwe może być twierdzenie,
        ale nie przypuszczenie. Jednak adwokat KWW Mniejszość Niemiecka podnosił w
        sądzie, że elektorat mniejszości to ludzie, którzy nie widzą różnicy między
        twierdzeniem a przypuszczeniem i odbiorą moją wypowiedź jako twierdzenie.
        Dlatego należy ją uznać za twierdzenie i KWW Mniejszość Niemiecka żąda dowodów
        na prawdziwość tego twierdzenia. Sąd przychylił się do stanowiska adwokata KWW
        Mniejszość Niemiecka.
        3. Moim zdaniem stanowisko sądu było słuszne w sensie moralnym. Jestem
        zwolennikiem zasady, że dziennikarz ma odpowiadać nie za to, co napisał, ale za
        to, jak zrozumieli jego tekst czytelnicy. Dziennikarz ma obowiązek uwzględniać
        możliwości czytelnika i ma pisać tak, by czytelnik prawidłowo go zrozumiał. Tyle
        tylko, że obowiązujące w Polsce prawo jest takie, iż ważne jest, co zostało
        napisane, a nie to, jak zrozumiał czytelnik. Latem 2001 nie miałem jednak
        motywacji do walki, o czym później.
        4. Wiosną 2001 otrzymałem informację, że na życzenie władz niemieckich niemal
        cały zarząd Fundacji Rozwoju Śląska ma być zmieniony. Mój informator, który
        zastrzegł sobie anonimowość, powiedział też, że liderzy mniejszości
        wynegocjowali z władzami niemieckimi, iż zmienią władze fundacji dopiero po
        jesiennych wyborach (chodziło o to, by nie rzucać cienia na kandydatów).
        Prawdopodobnie żądaniem strony niemieckiej było jednak, by zapowiedzieć te
        zmiany jeszcze przed wyborami.
        5. W "Schlesisches Wochenblatt" z 25-31 maja 2001 w zakończeniu obszernego
        tekstu rzecznik prasowy wstawił zdanie "Fundację czekają jeszcze zmiany w
        zarządzie". Podejrzewałem, że to ukryte w tekście zdanie ma być wobec strony
        niemieckiej argumentem, że "przecież ogłosiliśmy, iż zarząd będzie zmieniony".
        Na moje dwukrotne pytanie o wyjaśnienie sensu tego zdania rzecznik mniejszości
        nie udzielił mi odpowiedzi. Dlatego w czasie kampanii wyborczej napisałem to, co
        cytowałem w punkcie 2.
        6. Sąd zażądał dowodów, że władze niemieckie domagały się od władz fundacji
        podania się do dymisji. Takich dowodów oczywiście nie miałem, więc sąd nakazał
        mi sprostować tę informację jako nieprawdziwą. Tuż po wyborach praktycznie cały
        zarząd fundacji został zmieniony. W "NTO" z 30 października poseł Kroll mówił
        tak: "Dotrzymaliśmy w ten sposób słowa danego władzom niemieckim, iż zmienimy
        zarząd i sposób zarządzania Fundacją Rozwoju Śląska, bo takie było ich
        życzenie". No ale kilka tygodni wcześniej ja musiałem opublikować sprostowanie,
        że nieprawdziwa jest podana przeze mnie informacja, jakoby przedstawiciele
        niemieckiego rządu "zażądali od władz fundacji z posłem Paździorem na czele, by
        podały się natychmiast do dymisji". Ja nie podałem takiej informacji, lecz tylko
        sformułowałem podejrzenie. Ponadto w ludzkim rozumieniu informacja była
        prawdziwa. W sensie prawnym była nieprawdziwa, bo nie miałem dowodów.
        7. KWW Mniejszość Niemiecka domagał się też ode mnie w tej sprawie przeprosin.
        Sąd oddalił to ich żądanie, stwierdzając, iż jest nieuzasadnione. To bardzo
        istotny element wyroku. Potwierdza on, że sąd czuł o co chodzi.
        8. Polityka mnie nie interesuje, ale bywa, że zostaję wciągnięty w jakąś grę
        polityczną. Tak było w 2001 roku. Swoje doświadczenie polityczne zdobywałem w
        latach 70. w PAX-ie. Wśród wielu nauk, które wyniosłem z tamtego czasu, była i
        taka, że w walce politycznej nie walczy się z człowiekiem, ale o sprawę. Gdy
        sprawa jest załatwiona, to tym, z którymi się walczyło, należy okazać maksymalną
        serdeczność (w granicach możliwości). Gdy w 2001 stawałem przeciw liderom
        mniejszości w sądzie, to sprawa, o którą walczyłem, była już zakończona. Dlatego
        miałem zerową motywację do dalszej walki.
        Pozdrawiam serdecznie
        Piotr Badura
        • Gość: śpioch Re: Chyba nie rozumie Pan tej sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 05:05
          Zaimponował mi Pan, Panie Badura ! Tak trzeba stawiać sprawę. Co prawda mógł
          Pan wziąć lepszego adwokata, a prawdopodobnie wyszloby na Pańskie. Ale wracając
          do lotniska to Pana glos odczytuję jako wielkie wolanie o rozsądek naszych
          władz przy podejmowaniu strategicznych decyzji. Jakoś do tej pory tego nie
          widać. Czego by nie dotknąć, to albo brak decyzji, albo zła decyzja, albo
          odwlekanie sprawy. Powstaje wrazenie marazmu i beznadzieji. Ponieważ Pana glos
          sie liczy mam prośbę: proszę zacząć sie domagać publicznej dyskusji o tym co
          wladze Opola i Województwa maja w szufladach przeznaczonych na projekty
          rozwojowe ! Dlaczego w kampaniach wyborczych szermuje sie pieknymi haslami, a
          potem ulega presji i porzuca dobre propozycje. Dam jeszcze raz przykład
          opolskiego Tesco. Prezydent Zembaczyński slusznie dostał glosy gdy w czasie
          pierwszej swej kampanii twardo twierdzil, że nie bedzie wiecej molochów-
          gigantów handlowych w szeroko rozumianym śródmiesciu. Teraz slychac juz o
          przymiarkach do budowy przy ul Ozimskiej. Pojechalem zobaczyc co sie dzieje i
          co sie okazuje: ni stad ni zowąd nasadzono na miejscu przyszlej budowy drzewa.
          Kto wyjasni o co tu chodzi !? Czy to ma byc mydelenie oczu przyszlym krytykom?
          Tu nasadzimy, a po drugiej stronie jezdni wytniemy stare drzewa w parku
          śródulicznym? Redaktorzy opolskich gazet czasami bezrefleksyjnie ulegaja
          histerii i naciskaja na wladze, a te pod presja podpisuja sie pod glupimi
          rozwiazaniami. Tworzenie glupich miejsc pracy to nonsens, natomiast tam gdzie
          moglyby powstac i to w duzej ilości przyczyniajac się do mądrego rozwoju nic
          sie nie dzieje (np. nadal brak decyzji co do mostu przez Odre rownolegle do
          mostu kolejowego, brak decyzji co do przyszlości placu dworcowego, co z
          parkingiem podziemnym pod Placem Kopernika, brak decyzji o najkrótszym
          połączeniu z autostradą - a to są mądre miejsca pracy !)
          • Gość: Piotr Badura Ja gryzę sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 11:10
            Szanowny Panie Śpiochu
            Napisał Pan, że mogłem wziąć lepszego adwokata. Nie mogłem, bo ja nie biorę
            adwokatów. Gryzę sam. Ponadto napisałem, że wtedy już nie miałem motywacji do
            gryzienia. Ja nie mam nic do posła Krolla i innych liderów mniejszości. Nie są
            oni bez wad, ale czy liderzy którejkolwiek siły politycznej są bez wad? Poseł
            Kroll słusznie mógł mieć do mnie w 2001 roku pretensje pod hasłem: Ale dlaczego
            uderza pan akurat we mnie? Nie chciałbym jednak roztrząsać tej sprawy, bo ona
            jest już zamknięta.
            Przecenia Pan moje możliwości i siłę mojego głosu. Ja przede wszystkim nie
            jestem fachowcem, więc nie mogę się wypowiadać merytorycznie na praktycznie
            żaden temat. Jedyne co mogę, to wskazywać niejasności i sprzeczności w
            wypowiedziach innych ludzi. W Polsce nie brakuje fachowców (a przynajmniej w to
            wierzę). Problem jest chyba tylko w tym, że w zbyt wielu miejscach, wymagających
            rzetelnych kwalifikacji, tkwią ludzie z nadania politycznego, którzy tych
            kwalifikacji nie mają. Stąd moje działanie nakierowane jest głównie na
            wskazywanie "fachowców z politycznego nadania".
            Na forum możemy oczywiście dyskutować sobie każdą sprawę, mimo że się na niej
            nie znamy. To nasze prawo. Nie podoba mi się jednak, gdy niektórzy forumowicze
            wypowiadają się tonem skończonych autorytetów na tematy, o których nie mają
            zielonego pojęcia, a przy tym są bardzo niegrzeczni wobec innych.
            pozdrawiam seredcznie
            Piotr Badura
        • Gość: Komuch Re: Chyba nie rozumie Pan tej sprawy IP: 207.234.225.* 05.05.07, 18:54
          "Wygląda na to" - te słowa z 2001 roku nie wiele się różnią od dzisiejszych
          sformułowań, których Pan używa: "Wydaje się, bo nie można wykluczyć, że
          zainspirował go np..." To albo Pan wie, albo się Pan domyśla, albo Pan pływa w
          mętnej wodzie. Gazeta powinna pisać fakty.

          Zakładanie że lotnisko ma zarabiać jest jak najbardziej błędne. Lotnisko ma
          poprawiać uwarunkowania gospodarcze regionu i być argumentem dla potencjalnych
          inwestorów w kwestii możliwości komunikacyjnych. Ma ono również przyciągać
          turystów, którzy z kolei zostawiają (jak i inwestorzy) pieniądze w regionie. Czy
          lotnisko odbierze pasażerów Wrocławiowi i Katowicom – w pewnej mierze na pewno,
          może w niewielkiej skali, ale tak. Może Kamień nie będzie portem lotniczym na
          miarę Katowic, ale jakie to ma znaczenie. Korzyści są inne. Co do miejsc pracy,
          to zapewne wygeneruje one kilkadziesiąt miejsc w samym sobie, plus dodatkowo
          kilkadziesiąt lub więcej w firmach zależnych od lotniska (punkty sprzedaży,
          gastronomia, firmy spedycyjne, agencje celne, itp.). Czy wie Pan że port
          lotniczy we Wrocławiu zatrudnia np. tylko ok. 60 osób Służby Ochrony Lotniska i
          150 funkcjonariuszy Straży Granicznej. Czy to nie są miejsca pracy? A gdzie
          reszta (służby utrzymania, administracja, kontrola ruchu lotniczego)?
          Dziś łatwo oskarżać że Pilch prowadzi niejasne interesy, ba może nawet pierze
          kasę – czyż nie to ma Pan na myśli? – z przyczyn oczywistych nie może się Pan
          wypowiedzieć publicznie, bo zapewne brak dowodów. Przecież jest towar (lotnisko)
          i jest kupujący (samorząd) i jest cena, którą strony muszą ustalić na podstawie
          warunków rynkowych. Myśli Pan że włodarze Opola przepłacą i wyprowadzą kasę z
          miasta do Pilcha? Myślę że Opole już miało swoje afery i urzędnicy pomyślą dwa
          razy przed wydaniem publicznej kasy.
          Z Pana artykułu nie umiem wywnioskować czy jest Pan przeciwny lotnisku jako
          samemu, czy też uważa Pan że Pilch ma zafundować lotnisko Opolu bez wkładu
          miasta. Jeżeli tak to chyba będzie on filantropem ,nie szemranym kolekcjonerem
          zabawek?
          • Gość: Piotr Badura Proponuje Pan prostactwo językowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 15:09
            Szanowny Panie Komuchu
            Przepraszam, że odpowiadam po tak długim czasie, ale dopiero wróciłem z
            dłuższego wyjazdu.
            Napisał Pan: "To albo Pan wie, albo się Pan domyśla". Wydaje mi się, że w moim
            tekście było wyraźnie widoczne, co wiem, a czego się domyślam. Proszę go
            przeczytać uważnie, to się Pan w tym bez trudu połapie. No chyba że chodzi Panu
            o to, że nie wolno się domyślać. Ale wtedy prosiłbym o wyjaśnienie, dlaczego
            chce Pan zakazu domyślania się w mediach. W mojej ocenie 99 proc. tego, co
            ukazuje się w mediach to mniej lub bardziej uzasadnione domysły, tyle tylko, że
            najczęściej podane jako twierdzenia.
            Język, którym się posługujemy, pozwala zarówno twierdzić jak i przypuszczać.
            Mankamentem tego forum jest m.in. to, że wielu forumowiczów wygłasza tu
            twierdzenia tonem skończonych autorytetów, w sytuacji, gdy mają co najwyżej
            podstawy do przypuszczeń. Dlaczego uważa Pan, że ja też mam przejść na takie
            prostactwo językowe?
            W swym poście pisze Pan: "Co do miejsc pracy, to zapewne wygeneruje ono
            [lotnisko] kilkadziesiąt miejsc w samym sobie, plus dodatkowo kilkadziesiąt lub
            więcej w firmach zależnych od lotniska (punkty sprzedaży, gastronomia, firmy
            spedycyjne, agencje celne, itp.)". Użył Pan słowa "zapewne". Czy ja powinienem
            teraz napisać: "To albo Pan wie, albo się Pan domyśla"?
            Domyślanie się przez Pana, że powstaną te miejsca pracy, nie zostało przy tym
            uzasadnione. Lotnisko w Kamieniu Śląskim ma obsługiwać docelowo 150 tys.
            pasażerów rocznie, głównie latających tanimi liniami. Niech Pan policzy, jakie
            mogą być wpływy z opłat tych 150 tys. pasażerów i na ile etatów mogą one
            wystarczyć. Nie wiem skąd ma Pan informacje, że w Kamieniu Śląskim obsługiwany
            będzie w znaczącej skali lotniczy przewóz towarów. Ja takich informacji nie mam.
            Zanim docelowość Kamienia Śląskiego zrealizuje się, to lotnisko katowickie
            będzie już obsługiwało kilka milionów pasażerów rocznie. Także lotnisko
            wrocławskie będzie obsługiwać pasażerów w milionach. Lotnisko wrocławskie będzie
            już miało połączenie autostradowe, a niewykluczone, że również stację kolejową
            gwarantującą dojazd np. do Opola w ciągu kilkudziesięciu minut. Nie można
            rozumować tak, że lotnisko w Kamieniu Śląskim będzie się przez duże kilka lat
            rozwijać, by osiągnąć docelowe 150 tys. pasażerów, a lotniska katowickie i
            wrocławskie będą w tym czasie stać w miejscu. Jeśli chcemy porównywać Kamień
            Śląski za 7 lat, to tylko do lotnisk wrocławskiego i katowickiego za 7 lat, a
            nie do dzisiejszych.
            O "praniu kasy" przez pana Pilcha ani nie pomyślałem, ale przywołanie przez Pana
            tej sprawy będzie mnie w przyszłości skłaniać do analizowania problemu także pod
            tym kątem. Ja raczej podejrzewam, że pan Pilch źle zainwestował. Dał się namówić
            na lotnisko, które obsługiwałoby samolociki milionerów (taki był początkowy
            projekt). Publicznie deklarował, że będzie to całkowicie prywatne lotnisko.
            Milionerzy nie byli jednak tym lotniskiem zainteresowani i teraz coś trzeba z
            tym fantem zrobić.
            Obawiam się, że pan Pilch chce dziś kosztem podatników odzyskać utopione w tym
            interesie pieniądze. Stąd nie ma już mowy o całkowicie prywatnym lotnisku i o
            samolocikach milionerów. Pan Pilch bardzo zręcznie okpił już gminę Gogolin na
            podatku od lotniska. To niedobry sygnał. Boję się, że teraz chce okpić
            samorządy, które zainwestują w to lotnisko.
            Pozdrawiam serdecznie
            Piotr Badura
    • Gość: som Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.chello.pl 30.04.07, 08:42
      To jest takie głupie krytykanctwo, że aż brak słów. Na zachodzie w pobliżu
      dużych miast funkcjonuje wiele miast i spokojnie Lotnisko opole może być za
      jakis czas lotniskiem Silesia Opole, tak jak jest Glasgow Prestwick, czy wiele
      inych oddalonych od dużych miast. Jeżeli wybudujemy jet teraz bedziemy mieli
      przewage za pare lat, jeżeli nie to będziemy musieli to robić bardzo szybko za
      kilka lat. Trzeba skorzystać z tej szansy. Wymienianie tego co trzeba jeszcze
      zrobić jest zwykła demgogią. Trzeba oczywiście dokarmiać biedne dzieci, latać
      drogi itd, ale lotnisko jest szansą na rozwój dla regionu!!!
    • Gość: brutu Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 14:25
      Panie Piotrze, widzę, że podziela Pan zdanie wielu osób, które krzyczą jak oni
      tą działają na rzecz województwa opolskiego, krytykują wszelkie działania
      związane z rozwojem regionu, a sami nie mają na niego pomysłu - tylko krzykactwo
      i oszołomstwo. Port Lotniczy Opole-Kamień Śląski jest szansą na region, ponieważ
      wzmacnia to nasz prestiż, daje dodatkowe miejsca pracy (nie tylko na samym
      lotnisku) i otwiera kolejne szansę na rozwój infrastruktury komunikacyjnej.
      Czytając Pański artykuł, można wywnioskować, że stoją za Panem przedstawiciele
      lotniska wrocławskiego i katowickiego albo tzw. "polityczni eksperci od
      lotnictwa", jak Pan Poseł Kawa czy Pan Radny Czerwiński, który mówi, że
      najważniejszym zadaniem jest tworzenie nowych miejsc pracy i ściąganie
      inwestorów, a głosuje przeciwko konsolidacji m.in. COI i Euro Info Centre w
      Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Można też sądzić, że może za Panem stać -
      Aeroklub Opolski, który w pewnym sensie zazdrości, że Samorząd woli ładować
      pieniądze w Kamień Śląski, nie w Polską Nową Wieś. Należy Pan też do takiej
      grupy osób, która chyba nie rozumie, że jest już tam minimalna infrastruktura i
      lotnisko już w pewnym sensie jest, więc tak o zrezygnować, rzucić, zlikwidować
      tego się nie da. Dodatkowo przeznaczono już na ten cel, fundusze z Regionalnego
      Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2007-2013, dokładnie 12 mln
      euro. Odnośnie pasa startowego, ten co jest w Kamieniu, spokojnie wystarczy na
      przyjmowanie samolotów, typu Boeing 737 i Airbus A320, które są najczęściej
      używane przez tanie linie lotnicze. Spokojnie wyląduje też Aerospietale bądź
      Embraer, używany przez LOT do połączeń regionalnych. Teraz tylko czekać, aż
      dodatkowe inwestycje zaplanowane przez inwestorów zostaną wykonane, przejście
      graniczne zostanie uruchomione, spółka prawa handlowego założona i jakieś
      połączenie umiejscowione. Oczywiście, że na początku, nie będzie to inwestycja
      opłacalna, która się zwróci. Już widzę, głosy krytyki, po pierwszym roku jego
      działalności, jak wystartuje. Że po co, a na co, to było. Ludzie tacy są.
      Krytykują, że na Zachodzie w takich miastach jak wielkości Opole jest regionalny
      port lotniczy z prawdziwego zdarzenia, ale to nie tylko tego się dotyczy. Ale
      jak już jest coś robione, to oczywiście źle, że podatki są marnowane itd.
      Kończąc już, bo i tak trochę za bardzo się rozpisałem, Opole-Kamień Śląski
      dzięki bliskości do Wrocławia i Katowic ma także dodatkowy atut, że może być
      rezerwowym i zastępczym portem w stosunku do nich oraz może być konkurencje,
      tworząc lepsze warunki dla tanich linii lotniczych i czarterów, niż sam Wrocław
      czy Katowice. Zaś jeśli chodzi, o Pana Pilcha, to temu człowiekowi należy się
      szacunek, że inwestuje swoje pieniądze i chce coś zrobić dla regionu, mimo, że z
      niego nie jest, a nie krytyka, bo taka droga nie prowadzi, do ściągania dużych
      inwestycji dla województwa, o które tak krzyczycie.

      PS. Nie jestem w żaden sposób powiązany z Samorządem Województwa ani inwestorem.
      • Gość: Piotr Badura Cel jest niczym, ruch jest wszystkim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 16:52
        Szanowny Panie Brutu
        Przepraszam, że reaguję tak późno, ale nie było mnie na forum (a od jutra przez
        tydzień znów mnie nie będzie).
        Obawiam się, że za bardzo ulega Pan propagandzie. Lotnisko w Kamieniu nie jest
        chyba żadną szansą na region. Dlaczego nie podał Pan konkretnych argumentów na
        rzecz tej szansy. Czy słyszał Pan o jakiejś firmie, która chce się ulokować na
        Opolszczyźnie, ale potrzebuje lotniska, by przywozić samolotami surowce do
        produkcji, względnie wywozić samą produkcję? A może chce się tu ulokować jakiś
        gigant z zatrudnieniem na poziomie 100 tys. osób i sami kontrahenci przybywający
        do niego z całego świata, wypełnią kilka samolotów dziennie?
        Lotnisko w Kamieniu nie doda nam prestiżu. Ono nas co najwyżej może ośmieszyć,
        gdy utopimy w nim swoje pieniądze. Setki osób wyjeżdżające codziennie z Opola za
        granicę i przejeżdżające tu z zagranicy autobusami i busami to jest twardy
        fakt, a nie pobożne życzenie. Tymczasem od ćwierć wieku nie da się w Opolu
        rozwiązać problemu dworca. Dziś jest gorzej niż w PRL. PRL umiał przynajmniej
        zapewnić brzydkie daszki nad stanowiskami dworca opolskiego PKS. Gdy okazało
        się, że jeżdżące na zachód autobusy są zbyt wysokie do tych daszków, to III RP
        zapewniła tylko ich likwidację (stanowiska 9-11), bo podwyższenie daszków było
        już niewykonalne. Kompletna degradacja spotkała też dworzec kolejowy.
        Opole bezwzględnie musi mieć dobrze zorganizowany i komfortowy dworzec kolejowy,
        zapewniający dojazd do Wrocławia i Katowic w niecałą godzinę. Obok tego dworca
        musi być pierwszorzędny dworzec autobusowy, obsługujący zarówno ruch lokalny jak
        i międzynarodowy, tak by w tym węźle komunikacyjnym pasażer mógł bez kłopotu i w
        komforcie zmieniać pociąg na autobus, względnie taksówkę czy prywatny samochód.
        I to jest wyzwanie dla Opolsczyzny.
        Proszę zwrócić uwagę, że propagandyści mówią, iż lotnisko w Kamieniu to
        ewentualna konkurencja dla lotnisk we Wrocławiu i Pyrzowicach. Czy wierzy Pan,
        że przyszli pasażerowie samolotów z Kamienia będą się rekrutować z obecnych
        pasażerów samolotów z Wrocławia i Pyrzowic? Lotnisko w Kamieniu nie będzie
        konkurencją nawet dla autobusów, busów i samochodów osobowych. Ja rozmawiam z
        jeżdżącymi samochodami do pracy w Holandii. Oni jeżdżą np. we czwórkę jednym
        samochodem. Koszt dzielą na czterech. Gdy mają jechać do Polski na weekend to w
        dniu wyjazdu są już spakowani w aucie. Z pracy od razu siadają w auto i do
        Polski. Każdy ma prawo jazdy i zmieniają się. Gdy są już w Polsce to rozwożący
        odwozi każdego aż do domu, bo są z jednej okolicy. Czy sądzi Pan, że będą woleli
        pojechać tam w Holandii na lotnisko, zaparkować auto na czas weekendu,
        zataszczyć bagaże na lotnisko, kupić cztery bilety (nawet w tanich liniach
        lotniczych wyjdzie to więcej niż jazda jednym samochodem do Polski), potem
        jeszcze przejść odprawę, odczekać na samolot, polecieć do Kamienia, a tam musi
        czekać na nich ktoś z rodziny, kto ich porozwozi po domach? A z powrotem tak
        samo? Byłoby to znacznie drożej, dłużej, mniej komfortowo etc. Z mojego
        rozeznania tylko bardzo nieliczni pracujący w Holandii czy Niemczech czasem
        wyjątkowo zdecydowaliby się na samolot.
        Jeśli pisze Pan o miejscach pracy, które powstaną po uruchomieniu lotniska, to
        trzeba wskazywać na konkrety. Inaczej jest to też tylko propaganda.
        Napisał Pan: "Czytając Pański artykuł, można wywnioskować, że stoją za Panem
        przedstawiciele lotniska wrocławskiego i katowickiego..." i sam Pan sobie
        zaprzeczył, pisząc: "Opole-Kamień Śląski dzięki bliskości do Wrocławia i Katowic
        ma także dodatkowy atut, że może być rezerwowym i zastępczym portem w stosunku
        do nich". No więc to lotniska Wrocławia i Katowic mają interes, by przez fakt
        istnienia rezerwowego lotniska w Kamieniu podnieść swój standard
        (bezpieczeństwo). Skoro jednak jest to ich interes, to niech oni wyłożą pieniądze.
        Napisał Pan też na koniec: "Jeśli chodzi, o Pana Pilcha, to temu człowiekowi
        należy się szacunek, że inwestuje swoje pieniądze i chce coś zrobić dla regionu,
        mimo, że z niego nie jest, a nie krytyka". Chciałbym zapytać, skąd Pan wie, że
        wrocławianin Józef Pilch inwestuje swoje pieniądze. Ja nie mam takiej pewności.
        Wprost przeciwnie, obawiam się, czy przypadkiem głównym celem tej hecy nie jest
        inwestowanie niemal wyłącznie publicznych pieniędzy (z różnych źródeł),
        korzystne dla inwestora obracanie tymi pieniędzmi, bez przejmowania się
        opłakanym finałem całej gry. Tak jakby według zasady: "Cel jest niczym, ruch
        jest wszystkim".
        Pozdrawiam serdecznie
        Piotr Badura
        • Gość: Paullux Re: Cel jest niczym, ruch jest wszystkim? IP: 217.197.79.* 08.05.07, 01:42
          Witam Pana.
          Tak tylko kilka uwag z mojego punktu widzenia. Każdy kto miał przyjemność
          odwiedzić Wrocławski PL Strachowice to widział jakie to maleństwo. za 5 lat
          organizujemy Euro 2012 mecze odbędą się we Wrocławiu i rezerwowo w Chorzowie.
          Lotnisko w Kamieniu mogłoby odciążyć port wrocławski (katowickie pyrzowice
          dadza radę - ale z pyrzowcic do wrocławia to juz spory kawalek)Kamień leży
          kilka km od autostrady A4. Np do Wroclawia mozna dostac sie stamtąd w ok 1h15
          min. To juz jakiś argument ;) Co do gastarbeiterów myślę, że też się przekonają
          do latania. Nie uważam aby zajmowało to więcej czasu niż samochodem. Przejazd
          1000km np z Holandii zajmuje ok 10-12h, sam przelot z odprawą nie bedzie
          dłuższy niż ok 2h (i każdy moze sie po pracy piwka napić z samolocie i nie być
          kierowcą ;).Nie można również pomijać pracowników z Wielkiej Brytanii i
          Irlandii bo o nich chyba Pan zapomniał. Chętnych na tanie przeloty z Anglii
          Szkocji czy Irlandii nie powinno brakować. (polecam terminal wrocławski np
          podczas wakacji lub świąt, w czasie odlotów do Londynu i Dublina) Obsadzenie
          100%. Ryanair w roku 2007 planował dokupienie ok 70 samolotów a lotniska maja
          ograniczona przepustowosc.(polecam odwiedzic stronke przewoznika i zobaczyc
          liste miast - Opole nie wydaje sie ostatnią prowincją do której docierałyby
          samoloty Ryanair). Godny uwagi jest również wzrost liczby polskich pracowników
          na Wyspach. Dodatkowe połączenia wygenerują spadek cen bo w niektorych okresach
          roku tanie linie dorownują cenami tym z tak zwanej "wyższej półki". Ekspansja
          Ryanair'a na rynki europejskie jest tak duża, że chętnie bedą korzystać z portu
          w Kamieniu (ceny konkurencyjne). Co do dworca kolejowego w Opolu to jak można
          zauważyc modernizacja postępuje (nowe zadaszenie peronow, wyświetlacze itd. a z
          czasem bedzie i reszta) Sam obiekt dworca to już zabytek i bez zgody
          konserwatora przebudowa nie wchodzi w gre. To był żart :) Architektonicznie
          bardzo ciekawa budowla. Poza tym nie budynek dworca ma wpływ na czas przejazdu
          do Katowic czy Wrocławia tylko stan torowiska. Linia do Wrocławia jest już
          zmodernizowana i czas przejazdu już teraz poniżej godziny (dla pociągu
          pospiesznego). Dziwne tez wydaje sie stwierdzenie, że to 3RP zlikwidowała
          daszki. Odnoszę wrażenie że 3RP nie ponosi tylko odpowiedzialności za
          gradobicie w Gwatemali i koklusz Napoleona. Chyba nie daszki dworca PKS są
          największym problemem i konkurencją finansową dla lotniska, a jeżeli już to
          miejmy nadzieję, że 4RP zadba o rekonstrukcję i podwyższenie wspomnianych
          daszków. Koszt daszku chyba nie jest porównywalny do kosztów modernizacji
          lotniska. Modernizacji a nie budowy jak w przypadku Kielc. Co do radaru to z
          powodzeniem można wykorzystać ten w Pyrzowicach. (obniżenie kosztów). Pozostaje
          tylko oświetlenia pasa, terminal i wieża kontrolna. Buon Voyage ;)
          • Gość: Piotr Badura Niestety, zrobiłem doświadczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 21:22
            Szanowny Panie Paullux
            Zrobiłem doświadczenie i niestety nie jest tak różowo, jak Pan to napisał. W
            poniedziałek 7 maja udałem się samolotem do Brukseli. To mniej więcej ta sama
            odległość, co do Holandii.
            Planowany start z Okęcia o 18.05 a przylot na lotnisko Charleroi o 20.05.
            Samolot taniej linii Wizzard (czy jakoś tak). Zostałem wcześniej poinformowany,
            że odprawa na ten lot zakończy się o 17.25. Wiadomo, że nikt nie przybywa na
            ostatnią minutę. Nie da się przecież precyzyjnie określić czasu stania w korkach
            ulicznych podczas dojazdu do lotniska, czasu stania w kolejce do odprawy etc.
            Zgłosiłem się na lotnisku już o 17.00.
            Po wylądowaniu na Charleroi nie wyszedłem zaraz z lotniska. Pod lotniskiem stał
            wprawdzie autokar do centrum Brukseli (Charleroi to odległe peryferie), ale
            przecież trzeba było odebrać bagaże, a na te trzeba czekać, gdyż obsługa
            lotniska długo wyładowuje je na wózek, potem wiozą je do budynku lotniska, tam
            sztuka po sztuce wykładają na ruchomą taśmę, z której odbierają je pasażerowie.
            Gdy nasza grupa dotarła już w komplecie do autokaru, to była prawie 21.00. a
            zatem nie dwie, lecz cztery godziny. No a jeszcze są przejazdy z domu na Okęcie
            i z Charleroi do hotelu.
            Powrót 10 maja LOTem z głównego lotniska Brukseli. Czas przelotu taki sam
            (7.50-9.50), ale zarobiliśmy dodatkowo prawie pół godziny opóźnienia startu, bo
            była kolejka samolotów do startu. Także z bagażami na Okęciu wszystko trwało
            dłużej, bo na naszej taśmie, gdy pod nią stanęliśmy, trwało jeszcze oczekiwanie
            pasażerów z dwóch wcześniejszych lotów (jeden był z Oslo, a drugi nie pamiętam
            skąd). Musieliśmy zatem najpierw ich przeczekać.
            Napisał Pan, że zapomniałem o Anglii, Szkocji, Irlandii. Nie zapomniałem, ale
            główne kierunki dla mieszkańców Opolszczyzny to jednak Niemcy i Holandia.
            Ponadto tym, którzy lecą do Glasgow nie bardzo pasuje samolot do Londynu, bo to
            ponad 600 km odległości. To tak, jakby komuś kto z Anglii leci do Krakowa
            proponowano lot do Gdańska, bo to też w Polsce, i tłumaczono, że potem w Polsce
            to sobie dojedzie. Żeby móc sensownie obsługiwać lecących do Wielkiej Brytanii i
            Irlandii (sensownie, to znaczy z dojazdem do lotniska średnio ok. 100 km) trzeba
            by tam mieć minimum cztery punkty docelowe. Jeśli chce się mieć trzy loty
            dziennie na każdym z tych kierunków to wychodzi po dwanaście przylotów i odlotów
            dziennie tylko na kierunkach brytyjsko-irlandzkich. A to jest przecież docelowe
            obciążenie lotniska w Kamieniu. A gdzie Holandia, Belgia, Francja, Hiszpania,
            Portugalia, Włochy, Grecja etc.?
            Można oczywiście powiedzieć, że np. do Glasgow wystarczy lot raz na tydzień, ale
            pracującym tam Polakom nie musi odpwiadać lot akurat w środę. Im pasuje np. w
            piątek i wybiorą inne lotnisko, np. Wrocław. Będą wtedy mieć z lotniska do domu
            pół godziny dłużej, ale nie będą musieli czekać pięć dni na samolot.
            Oczywiście nie uważam, że III RP odpowiada bezpośrednio za daszki na opolskim
            dworcu PKS. Jest to odpowiedzialność pośrednia. III RP stworzyła system niemocy.
            W ramach tego systemu władze miasta Opola nie są w stanie zapewnić daszkow dla
            pasażerów międzynarodowych linii autobusowych. (Autentycznie nie są w stanie.
            Rozmawiałem o tym dworcu z najwyższymi władzami Opola.)
            Kończąc powiem tak: Czekam, kiedy będzie tak dobrze, że do Brukseli będę mógł
            lecieć z Wrocławia (chodzi o takie latanie, że gdy mam być w Brukseli we wtorek
            rano, to samolot mam w poniedziałe wieczorem, a nie w piątek w południe). Kiedyś
            tak będzie, ale na razie lotnisko wrocławskie ma zbyt małą częstotliwość lotów.
            Lotnisko w Kamieniu nigdy nie będzie mieć pożądanej częstotliwości lotów i
            dlatego może być co najwyżej uzupełnieniem wrocławskiego. Ale w takim razie
            niech w Kamieniu inwestuje Wrocław.
            Pozdrawiam serdecznie
            Piotr Badura
            • dar54 Spytajcie się kresowian z Rzeszowa jak to się robi 13.05.07, 21:54
              Spytajcie się kresowian z Rzeszowa jak to się robi, bo tutejsi niegramotni....
    • Gość: Adam Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.04.07, 15:22
      Ale przeciez w kamieniu niemal wszystko jest. Jak można taką sytuacje
      porównywac z Kielcami, gdzie nie ma nic? Trzeba zbudowac termina, zainstalowac
      ILS, i działa! Koszty to jakieś 25 mln.
      • opornik2 Re: Dawać pieniądze na lotnisko w Kamieniu Śl.? 06.05.07, 14:50
        Zainteresowani budową lotniska niech klikną w google ;"opłacalność lotniska ".
        • dar54 dominacja na polskim niebie w ciągu 2 - 3 -ech lat 09.05.07, 22:45
          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31204
Pełna wersja