Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy

IP: 80.48.46.* 02.06.03, 21:03
"Jeżdżę w autobusach i obserwuję. Kontroluję punktualność i
zachowanie się kierowców. Tylko muszę robić to znienacka, żeby
nie być rozpoznanym. Z satysfakcją mogę stwierdzić, że autobusy
jeżdżą punktualnie - zdradza."

AALE BREDNIE. NIECH TEN CZLOWIEK CZEKA NA "15" POD REALEM W
WEEKENDY (KIERUNEK PĘTLA PUŻAKA). RZETELNI KIEROWCY PRZYJEŻDŻAJĄ
O 5-10 MINUT ZA WCZEŚNIE. W DUPIE MAJĄ ROZKŁAD.
    • Gość: internauta Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 03.06.03, 07:53
      Pan Prezes ma bardzo krótką pamięć. Od 1998 roku kontrolerami w
      autobusach MZK była spółka ESCSG z Wrocławia. Jej pracownicy w
      autobusach zachowywaki się skandalicznie. Wszyscy wiemy o co
      chodzi. Pan Prezes również wie doskonale o procederze tej
      spółki. Mimo to pozawalał by jej pravownicy psuli opinie
      Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. To naganne i chyba dziwne.
      Potem Spółka Tom-Gap, Sold,ten sam proceder. I Gwardia - też bez
      efektów. Dziwny jest pan Prezes MZK.

      Następnie jak 6 pracowników może zbadać napełnienie autobusu na
      całej dlugości tras na przeszło 20 liniach - służb chyba jest 5
      razy tyle? Będzie to badanie po łebkach, żeby zatkać gęby miastu.
      Jak można badać napełnienie autobusu i jednocześnie prawidłowo,
      bezbłednie przeprowadzić kontrolę w autobusie. Chyba nigdy nie
      jechał pan swoją komunikacją w godzinach szczytu. Kolejny brak
      komprtencji. Jak można takie banialuki wygłaszać na łamach
      prasy .Panie, przecież to bzdury.Nikt w dziale marketingu nie
      powiedział panu jak przeprowadza sie badanie napełnienia
      autobusu? Nieładnie.
      Pytanie zasadnicze pańscy pracownicy wczoraj jeździli? Niestety
      nie było ich widac. Ale a propo" - proszę zwrócić uwagę i
      przeszkalać rzetelnie kontrolujACYCH AUTOBUSY. o ILE MI WIADOMO
      BILET CAŁODZIENNY JEST: NORMALY, UGOWY-STUDENCKI I ULGOWY-
      EMERYCKI(mowiac sloganem)ale pana pracownicy uważają ,że jest
      tylko i wyłącznie bilet całodzienny normalny. Chyba wstyd.
      Wypuszczsz pan na miasto i to do kontroli tak niekompetentnych
      ludzi.
      Co na ten pana dziwaczny pomysł pracownicy? Za pana
      niekompetecje oni będą zbierać cięgi.Co tu dużo mówić, trzeba
      czasu by zostać dobrym , kompetentnym kontrolerem. Oni mają być
      badaczami napełnieni i super kontrolerami. KPINY . Kolejny
      przykład braku pańskiej kompetencji. Kasjerki na linie Pan
      wyślesz? HA!, HA!
    • Gość: pasażer Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 03.06.03, 07:59
      Co pan opowida panie prezesie Granat, czym pan jeździ, że nie
      widzi pan jak autobusy jeżdzą, skąd się pan urwał. Opóźnione
      zwłaszcza 15, i B albo przyspieszone. Albo co najgotrsze w
      soboty i w niedziele nie ma nadzoru ruchu to wypadają z linii w
      ogóle. Jak można takie brednie opowiadać Panie. to nie komuna
      Pan nie masz zielonego pojęcia o własnej firmie. opowiadają panu
      brednie a pan je słucha i maniakalnie powtarza . Nieładnie.
      Panie trzeba w dzisiejszych czasach mieć oczy szeroko otwarte.
    • Gość: gość Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 03.06.03, 08:00
      Chętnie zobaczę Granata w akcji .
      • Gość: Obserwator Grunt to dobre samopoczucie Zarządu IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 08:49
        Ja na szczęście nie wiem jak wygląda ten Granat. Ale to dobrze,
        bo jak bym go zobaczył, to mój przyboczny granat odbezpieczyłby
        mi się sam w kieszeni!

        Znamy to sprzed lat... kilkudziesięciu! I myślałem ufnie, widać
        naiwnie, że to minęło: Era działań pozornych, dla własnego i
        nadzorcy (tu: Urząd Miasta) spokoju betonowej du(py)szy to nie
        jest nowoczesny sposób zarządzania kadrami i w ogóle firmą w
        okresie kapitalizmu!

        Panie Granat, marzą się panu czasy, kiedy studentów i uczniakó
        wysyłało się do zbierania ziemniaków albo stonki? Może teraz też
        by ich trzeba wysłać, żeby posprzątali takich buraków jak wy?
        Tak się zastanawiam, skoro wysyłacie pracowników biura na
        pokazowe bezskuteczne akcje, to kto za nich będzie pracował na
        ich normalnym stanowisku pracy? I wątpię, czy oni wszyscy w
        zakresie obowiązków mają wpisane kontrolowanie biletów. Czy to w
        ogóle zgodne z prawem? A jeśli Ci ludzie mają poświęcić 20%
        czasu pracy na "kanarowanie", czy to oznacza, że uważa Pan, że
        nie mają co robić na codzień? A może zatrudni Pan nowych
        pracowników - tak proporcjonalnie - następne 20% dla wyrównania
        potrzeb? To tak się robi teraz oszczędności? Nie sposobem robi
        się porządek w systemie zarządzania, tylko najtańszym kosztem,
        wysyłając pracowników na ulice do pracy? Ciekaw jestem, czy
        praconicy dajmy na to Urzędu Miasta chętnie poszliby np. po
        mieszkaniach sprawdzać, czy mieszkańcy mają meldunek... albo
        pracownicy Urzędu Skarbowego czy poszliby za
        śmietnikowymi "nurkami" sprawdzać, czy aby ich dochody ze
        sprzedaży złomu są należycie opodatkowane?! Ten pomysł jest
        Panie Granacie poroniony jak wszystie wasze wielkie akcje.

        Ja wiem... Pan też pójdzie - raz, czy dwa, żeby nie miał się
        plebs do czego czepić! Ale co to da? Ano da tyle, że nikt już
        nie będzie się zastanawiał, dlaczego w firmie finanse tak źle
        stoją, tylko zamydli się oczy prasy i opolan akcyjkami. W Rosji
        jak bieda idzie, to zawsze telewizja o UFO mówi. Pan też jesteś
        takie UFO... kompletnie zielony. No, ale w jednym się Pan
        wybija - wśród szefów komunalnych spółek masz pan najlepsiejsze
        auteczko. To z tej biedy, jaka na MZK przyszła pan premię
        dostałeś? Może nawet od zysku, co? Napisz Pan podręcznik
        akademicki o najnowocześniejszych sposobach zarządzania
        strategicznego i zarządzania kadrami. Dostaniesz pan nagrodę
        jobla... albo Darwina (to nagroda za nagłupsze pomysły - przyp.
        autora)!

        Ale zrobi się akcyjkę, gazety poszczekają i zapomną, a latka
        prezesurki lecą... w końcu niedługo trzeba będzie zmienić Mesia
        na nowszy model! A pracownicy? Niech jeżdżą autobusami...
        odpłatnie?

        Studenci na studia, ziemniaki do ziemi, pracownicy biurowi do
        biur, buraki na bruk, granaty na poligon zające straszyć!
        • Gość: pracownik Re: Grunt to dobre samopoczucie Zarządu IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 03.06.03, 10:32
          gAZETO ~! WYDRUKUJ TE OPINIE A WŁAŚCIWIE NIE OPINIE TYLKO
          FAKTY ! Ludzie brawo nie bójcie sie komunisty!. To co dzieje się
          w MZK to przekracza najśmielsze oczekiwania. Beton i
          komununistyczny sposób zarządzania. Panie Granacie ! już nie
          jesteśmy budżetówką. ! Dobrze się rządzi cudzymi pieniążkami.
          Pracownicy dobrze mówili - w spólce będzie dobrze ale
          panu.Mydlił im pan oczy , że bedziemy mogli robic wszystko by
          pozyskac pieniadze. Dupą pan czzęsie, pieniędzy nie daje ludziom
          zarobić. Dba pan o siebie swoich popleczników synusia. Jak tam
          jego zdrówko?. Ludzi ma pan w dupie! Brzydko ale prawdziwie.
          Teraz aby utrzymac swoje zarobki wyrzuca ich pan do kontroli.
          Zlikwidował pan dział kontroli zprzyczyn ekonomicznych oraz z
          powodu , że kontrola biletów nie pzrynosiła efektów. Bzura! .Sam
          pan wie dobrze ze tak nie było. Kontrolerzy ujawniali wydawane
          przez pana uprawnienia do bezpłatnych przejazdów. w ilościach
          przekraczających granice dobrego taktu.! W ich miejsce kolesiów
          z Wrocławia wpuściłeś pan. Potem to juz znajomi z Krakowa
          zdominowali komunikacje miejską. Gazeto Proszę sprawdzić. Może
          zdążycie. Bo w zakładzie intensywnie pracują nad likwidacją
          dokumentów. Kasują i preparują nowe.
          Masz pan czelnosć wysyłać pracowników którzy nie mają uprawnień
          do kontroli. a przez 6 lat ile wyrzuciłeś pieniędzy zakładowych
          na pseudokontrolerów, Hańba!
          • Gość: Kapiszon Granat mnie zainspirował! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 16:09
            Tak ten granat (tfu!) na mnie inspirująco zadziałał, że
            postanowiłem wspomóc go w jego genialnej pomysłowości. Zatem
            podpowiadam: Niech od teraz będzie tak, że granat (tfu!) raz
            dziennie parzy kawę sekretarce, raz dziennie sprząta kible (no
            co? zaoszczędzi się na firmie sprzątającej, a żadna praca nie
            hańbi... jak się ją robi uczciwie, ale to mu wyraźnie jest
            obce), jego rodzina niech odzyskuje papier toaletowy w
            oczyszczalniach. Tyle makulatury się przecież marnuje. A w
            wolnej chwili, żeby miał więcej czasu i inspiracji do takich
            genialnych pomysłów, niech granat (tfu!) poczyści jeszcze
            narzędzia w warsztatach, pywiezie na taczce parę ton ropy, niech
            pocztę rozwiezie... i niech rozpowzi ludzi sam autobusami, albo
            i lepiej swoim czcigodnym Mercedesem. Ileż to będzie
            oszczędności.

            Tfu!
        • Gość: pracownicy Re: Grunt to dobre samopoczucie Zarządu IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 03.06.03, 17:14
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Ja na szczęście nie wiem jak wygląda ten Granat. Ale to dobrze,
          > bo jak bym go zobaczył, to mój przyboczny granat odbezpieczyłby
          > mi się sam w kieszeni!
          >
          > Znamy to sprzed lat... kilkudziesięciu! I myślałem ufnie, widać
          > naiwnie, że to minęło: Era działań pozornych, dla własnego i
          > nadzorcy (tu: Urząd Miasta) spokoju betonowej du(py)szy to nie
          > jest nowoczesny sposób zarządzania kadrami i w ogóle firmą w
          > okresie kapitalizmu!
          >
          > Panie Granat, marzą się panu czasy, kiedy studentów i uczniakó
          > wysyłało się do zbierania ziemniaków albo stonki? Może teraz też
          > by ich trzeba wysłać, żeby posprzątali takich buraków jak wy?
          > Tak się zastanawiam, skoro wysyłacie pracowników biura na
          > pokazowe bezskuteczne akcje, to kto za nich będzie pracował na
          > ich normalnym stanowisku pracy? I wątpię, czy oni wszyscy w
          > zakresie obowiązków mają wpisane kontrolowanie biletów. Czy to w
          > ogóle zgodne z prawem? A jeśli Ci ludzie mają poświęcić 20%
          > czasu pracy na "kanarowanie", czy to oznacza, że uważa Pan, że
          > nie mają co robić na codzień? A może zatrudni Pan nowych
          > pracowników - tak proporcjonalnie - następne 20% dla wyrównania
          > potrzeb? To tak się robi teraz oszczędności? Nie sposobem robi
          > się porządek w systemie zarządzania, tylko najtańszym kosztem,
          > wysyłając pracowników na ulice do pracy? Ciekaw jestem, czy
          > praconicy dajmy na to Urzędu Miasta chętnie poszliby np. po
          > mieszkaniach sprawdzać, czy mieszkańcy mają meldunek... albo
          > pracownicy Urzędu Skarbowego czy poszliby za
          > śmietnikowymi "nurkami" sprawdzać, czy aby ich dochody ze
          > sprzedaży złomu są należycie opodatkowane?! Ten pomysł jest
          > Panie Granacie poroniony jak wszystie wasze wielkie akcje.
          >
          > Ja wiem... Pan też pójdzie - raz, czy dwa, żeby nie miał się
          > plebs do czego czepić! Ale co to da? Ano da tyle, że nikt już
          > nie będzie się zastanawiał, dlaczego w firmie finanse tak źle
          > stoją, tylko zamydli się oczy prasy i opolan akcyjkami. W Rosji
          > jak bieda idzie, to zawsze telewizja o UFO mówi. Pan też jesteś
          > takie UFO... kompletnie zielony. No, ale w jednym się Pan
          > wybija - wśród szefów komunalnych spółek masz pan najlepsiejsze
          > auteczko. To z tej biedy, jaka na MZK przyszła pan premię
          > dostałeś? Może nawet od zysku, co? Napisz Pan podręcznik
          > akademicki o najnowocześniejszych sposobach zarządzania
          > strategicznego i zarządzania kadrami. Dostaniesz pan nagrodę
          > jobla... albo Darwina (to nagroda za nagłupsze pomysły - przyp.
          > autora)!
          >
          > Ale zrobi się akcyjkę, gazety poszczekają i zapomną, a latka
          > prezesurki lecą... w końcu niedługo trzeba będzie zmienić Mesia
          > na nowszy model! A pracownicy? Niech jeżdżą autobusami...
          > odpłatnie?
          >
          > Studenci na studia, ziemniaki do ziemi, pracownicy biurowi do
          > biur, buraki na bruk, granaty na poligon zające straszyć!
          Człowieku trafiłeś w samo sedno. Jest tak jak mówisz. Człowieka tego przerosła
          epoka. On jeszcze z komunizmu nie wyszedł. Za prawdę za wytknięcie mu
          nieprwidlowosci w zarządzaniu spólą( jakim zarządzaniu?) a własciwie brakiem
          zarządzaniaDosyć tego zniszczy człowieka.Mały Hitlerek. Jemu i jego towarzyszom
          z zarządu MZK wydaje się ,że nadano im dożywotnio zawód, tytuł prezesow. Pora
          ogłosić trójcy , że ta epoka już minęła. Pytanie kto wybrał gl. księgową poraz
          kolejny do rady nadzorczej spółki. Opublikował w waszej gazecie ze kobieta ta
          jest reprezentantem załogi. Nikt z załogi o niej nie wiedział Z gazety się
          dowiedzieliśmy. Co gębę chcą jej zatkać. Jest razem z trójcą winna zapaści i
          ruinacji spólki.
    • Gość: doCENT ZAJMIJ SIĘ PAN CZYMŚ BARDZIEJ POŻYTECZNYM! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 08:42
      A może by tak pan dyrektor MZK zajął się lepiej stanem
      technicznym swojego taboru, tym, że rdza wyłazi nawet spod
      reklam, że jak autobus rusza, to człowiek idący czy jadący obok
      mało się nie udusi od spalin. Jako osobie pochodzącej spoza
      Opola trudno mi też zrozumieć, dlaczego w tym - wojewódzkim
      przecież - mieście autobusy MZK są tak BEZNADZIEJNIE
      oznakowane! Na większości autobusów (zwłaszcza starszego typu)
      widnieje tylko numer linii, ale dokąd ten autobus jedzie, to
      już nie wiadomo. A wystarczyłaby tabliczka z nazwą pętli, do
      której autobus zmierza, którą kierowca zmieniałby na końcowym
      przystanku. Nie mówiąc o tablicy w środku wozu, gdzie
      pasażerowie w innych miastach widzą nazwy głównych ulic, placów
      znajdujących się na trasie danej linii, często z podaniem
      punktów przesiadkowych na inne linie. Wzorem innych miast
      należałoby też pomyśleć o estetycznym wyglądzie pracowników MZK
      i ubrać ich w jednolite koszule z krótkim rękawem, swetry i
      spodnie. Dzisiaj każdy kierowca jeździ w tym, co ma sam w
      szafie. DYREKTORZE MZK! JAK PAN CHOCIAŻ ZROBI TO, O CZYM PISZĘ,
      TO NIE BĘDZIE SIĘ PAN DZIWIŁ, DLACZEGO LUDZIE NIE CHCĄ JEŹDZIĆ
      (JAK NIE MUSZĄ) PAŃSKIMI AUTOBUSAMI! ZAGOŃ PAN DZIAŁ MARKETINGU
      DO PRACY NAD TYMI PROPOZYCJAMI, A NIE DO ŻENUJĄCEJ DLA TYCH
      LUDZI KONTROLI BILETÓW!!!
    • Gość: Saper Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 09:31
      Wcale się jakoś nie dziwię, że spółki miejskie maja kłopoty
      finansowe skoro ich szefowie mają takie zacofane i groteskowe
      pomysły uzdrowienia ich firmy. Panie Granat, chyba się Panu czas
      zatrzymał na latach gomułkowsko-gierkowskich skoro w pańskiej
      głowie rodzą się takie durne pomysły wysyłania pracowników
      biurowych w teren, może niech myją i sprzątają jeszcze autobusy
      po godzinach pracy!!! Krew człowieka zalewa jak czyta o takich
      głupotach a jeszcze bardziej jak na taką głupotę nie ma mocnych
      bo pan Granat jest przyśrubowany do skórzanego fotela jak
      większość prezesów w spółkach miejskich. A może tą sprawą
      powinni zająć się urzędnicy miejscy kontrolując zasadność
      świetnych idei pana prezesa?
      Ja proponuję zdetonować gdzieś na poligonie ten niewybuch.
      Wszystkim pracownikom MZK życzę cierpliwości i wytrzymałości bo
      z wysokości można już tylko spaść.
      • Gość: wilson Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.atol.com.pl 03.06.03, 17:07
        zgodnie z ustawa o ochronie danych osobowych,kanary nie sa
        organem uprawnionym do sprawdzania mojej tozsamosci.jesli beda
        od was chcieli dokument tozsamosci,to dajcie im i zgloscie ten
        fakt na policje i powolajcie sie na ta ustawe.wtedy Granat
        zobaczy ze jego kanary sa pionkami i nie maja zadnych praw poza
        mozliwoscia wyproszenia mnie z autobusu.
        • Gość: gosć Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 03.06.03, 17:17
          To co stalo się z kontrolą w autobusach MZK to wina Granata, Sadowskiej i
          Stadnickiego- zarządzających MZK. To Wy doprowadziliście do takiego stanu
          system kontroli, który dzięki Wam na dzień dzisiejszy jest skorumpowany i
          kompletnie nieefektywny.To wasza indolencja sprawiła ,że dzisiaj na łamach
          forum tak się o Was wypowiadają ludzie.
          • Gość: pasażer1 Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.chello.pl 03.06.03, 18:38
            Ja to się dziwie, że Granat jest jeszcze prezesem MZK, nie ma na niego
            mocnych??? Może jeszcze zamknąć połowe lini bo są nierentowne, a rozpadające
            się autobusy nie są w stanie wyjechać na miasto. Nasza komunikacja miejska jest
            daleko w tyle w porównaniu do innych miast w Polsce!
          • Gość: Pytek Balcerowicz, wróć! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 08:39
            Eksperymenty paranaukowe Balcerowicza na polskim organiźmie
            narodowym, na naszej gospodarce, które doprowadziły państwo
            polskie właściwie do bankructwa, a społeczeństwo do widocznej na
            każdym kroku biedy mają się nijak do tego, co wyprawa Sadowska,
            Granat. Odnoszę wrażenie, że wolę poronione pomysły
            Balcerowicza, niż to wszystko, czym częstuje jaśnie panstwo
            prezesostwo MZK swoją kadrę. Eksperymenty, które mają na celu
            cudowne uzdrowienie MZK, z którego z taką pieczołowitością
            wypomopowuje się publiczne pieniądze w różnych kierunkach
            odbijają się nie tylko na finansach komunalnej spółki, ale
            przede wszystkim na finansach i stanie psychiki pracowników tej
            biednej firmy! TYM SIĘ RACZEJ POWINNA ZAJĄĆ NAJWYŻSZA IZBA
            KONTROLI I POTEM PROKURATOR, a nie rozmywać temat na łamach
            gazety, która sama takiej matni nie rozwikła! W MZK wydano
            mnóstwo pieniędzy (liczone w setkach tysięcy złotych), które na
            nic nikomu się nie przydały, choćby na kasy fiskalne, z używnaia
            których MZK jest zwolnione, a których to pieniążków teraz
            brakuje i odbija się to na szeregowych zatrudnionych, podczas
            gdy prezesi pławią się w dobrobycie licząc swoje wynagrodzenie w
            tysiącach złotych i planują dalsze obniżki płac w firmie.
            • Gość: internauta Re: Balcerowicz, wróć! IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 04.06.03, 13:19
              Droga Gazeto ! Materiału masz dosyć- to nie są żadne bzdety. Proszę przekażcie
              to Prezydentowi lub jego służbom. Niech się machlojami w MZK zajmnie NIK.
              To prawda pieniążki za zakupione kasy fiskalne zakład zapłacił (co ciekawe
              znowu znajomym pana prezesa Z Mielca Rączka&Gąsior - mimo że większe
              preferencje przetargowe miała inna firma) już w lutym 2002. Twarda ręka Granata
              zdecydowła że będzą to w/w spółka. Natomiast niedoskonałość systemu, ciągłe
              awarie kas, przekłamania i duże kompikacje można powiedzieć ,że zdołano
              opanować we wrześniu. W lutym miały być wszystkie kasy zamontowane w
              autobusach. Oczywiście nie były> Nastąpiło to około 27 czerwca.W jakiej
              porządnej spółce dopuszcza się do tak karygodnych poczynań. Żadnych kar ani
              jakichkolwiek konsekwencji.Bracia Gąsiorowie i Rączkowie opanowali obok Soldu (
              dzięki sercu Granata) komunikację miejską. A wy pracownicy za Hulaszczy i
              układowy tryb życia swojego zarządu będziecie dostawać w dupę. To was wyrzuci
              na ulicę. Swój stołek i tyłki kolesiów będą zasiadały na skóranych fotelach w
              jego tandetnie użądzonym po nowobogacku gabinecie. Ludzie nie bójcie się.
        • klierk Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy 03.06.03, 19:16
          Misiaczku...
          Poczytaj sobie Ustawę zwaną Prawo Przewozowe i Ustawę o Ochronie Danych
          Osobowych... A nie udawaj że coś wiesz... Bo na razie to wychodzisz na
          niedouczonego imbecyla...
          Choć może ci przypomnę: nie wyproszą Cię z autobusu. Jak nie dasz się spisać to
          powiozą cię na policję i zapłacisz nie 80 zł mandatu ale 250. Wtedy dopiero
          pocwaniakujesz...
          Nie ma to jak niby-prawnik samouk...
          Dziękuję Ci za dowcip tygodnia - dawno się tak nie uśmiałem.

          Mam jeszcze pytanie do każdego z internautów, a zwłaszcza tych krytykujących:
          jak często jeździsz bez biletu... Potem dopiero prawo do krytyki się należy...
          Uprzedzam większość zarzutów: z większością zarzutów się zgadzam. Znam je z
          bliska...
          • Gość: internauta Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 03.06.03, 19:21
            Mam nadzieję że nie chodzi o jazdę bez biletu> Nigdy tego nie robię chodzi o
            styl i sposób postępowania Granata z ludzmi. Oraz brakiem weny i inicjatywy w
            zakresie poprawy komunikacji miejskiej oraz zdobycia środków na jej poprawne
            funkcjonowanie. Zadna sztuka brać z miasta przez 20 lat pieniądze I co ? i nic.
            Pieniądze się skończyły trzeba działać trzeba prowadzic dzialania maaajace na
            celu zdobycie pieniędzy.Prawo pzrewozowe znamy i tylko cwaniaczkowie
            cwaniaczą . To nie o to chodzi.
            • klierk Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy 03.06.03, 19:28
              Gość portalu: internauta napisał(a):

              > Mam nadzieję że nie chodzi o jazdę bez biletu> Nigdy tego nie robię chodzi o
              >
              > styl i sposób postępowania Granata z ludzmi. Oraz brakiem weny i inicjatywy w
              > zakresie poprawy komunikacji miejskiej oraz zdobycia środków na jej poprawne
              > funkcjonowanie. Zadna sztuka brać z miasta przez 20 lat pieniądze I co ? i
              nic.

              Nie inaczej. :-) Choć znów grając swoją ulubioną rolę (adwokata diabła)
              zapytam: skąd wziąć środki na poprawę komunikacji? Opole jest jednym z
              najmniejszych miast z komunikacją miejską...

              > Pieniądze się skończyły trzeba działać trzeba prowadzic dzialania maaajace na
              > celu zdobycie pieniędzy.Prawo pzrewozowe znamy i tylko cwaniaczkowie
              > cwaniaczą . To nie o to chodzi.

              To widać od razu że nie o to chodzi. Kto wie? Może teraz coś się zmieni?
              • Gość: pasażer1 Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.chello.pl 03.06.03, 20:04
                No facet chyba żartujesz ,że Opole jest jednym z najmniejszych miast
                posiadających komunikacje miejską. Opole jest średnim miastem, a komunikacje
                miejską ma najgorszą w kraju, tak to chyba miało być?
              • Gość: pasażer1 Re: Pracownicy MZK pracują jako kontrolerzy IP: *.chello.pl 03.06.03, 20:11
                My "bogaci" Opolanie jeździmy starymi zapadłymi złomami , a w mniejszym
                Grudziądzu jeżdżą tramwajami !!! Prezesie Granat co pan na to?
                • Gość: GoBo Bieda ustawowa IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 09:39
                  Bieda w opolskim MZK wszytkim już chyba wydaje się być wynikiem
                  zamierzonego działania. A są znacznie mniejsze miasta,
                  biedniejsze, w których kupuje się nie tylko supernowoczesne
                  MANy, których tam nie brakuje i nie są tak nieliczne jak w
                  Opolu, ale i całą gamę małych autobusików, by nie puszczać w
                  miasto paliwożernych kolosów. Opole przy tym wcale nie jest
                  małym miastem. Wystarczy też porównać stan taboru, a więc pewnie
                  i całej firmy do stanu MZK w takich miastach jak Wodzisław
                  Śląski, Żory, Jastrzębie Zdrój, Pszów, Rydułtowy, Radlin i
                  wsiach (tak, wsiach!) Pawłowice Śląskie, Zebrzydowice,
                  Świerklany, Czerwionka-Leszczyny, Mszana, Gołkowice, Warszowice,
                  Pniówek i parę innych. Tam komunikacja komunalna działa prężnie
                  i autobusy na prawdę zachęcają do jazdy. Sprawdzałem ostatnio,
                  że i z punktualnością nie jest źle. Potwierdza się więc po raz
                  kolejny, że to w sposobie zarządzania jest sedno problemów!

                  Ale powstaje pytanie, czy na pewno zarząd MZK jest dożywotni?
                  Czy tej kliki nie da się odwołać i pociągnąć do
                  odpowiedzialności? Kto więc za nimi stoi? Albo jakie pieniądze
                  ich popierają?

                  Opamiętania życzę i rychłej emeryturki winnym katastrofy
                  gospodarczej spółki MZK.
                  • Gość: gosc Re: Bieda ustawowa IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 05.06.03, 19:24
                    Trafiłeś człowieku w sedno. Bo powiedz przecież jakiemu komuchowi z 20 letnim
                    stażem dyrektorskim przyjdzie na myśl by wziąć się do pracy rzetetnej , wykazać
                    inwencję, decyzyjność, kreatywność a przede wszystkim przyznać sie do
                    popełnionego błedu. Myślę ,że Zarząd MZK jest totalnym betonem i trzeba m łota
                    pneumatycznego by zrobić z nim porządek
          • Gość: GoBo Patrzcie, jaki mądry! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 08:44
            klierk napisał:

            > (...)
            > jak często jeździsz bez biletu... Potem dopiero prawo do
            krytyki się należy... (...)

            Wychodzisz z założenia, że każdy oszukuje? Wnosisz tak z
            własnego doświadczenia? A ja nigdy nie jechałem na gapę i ufam,
            że znakomita większość ludzi też tak czyni. A może chcesz
            zasugerować, że tylko Ty, znawca prawa, jesteś doskonały i
            zawsze kasujesz bilet? To potwarz dla pozostałych. Ale wybaczam
            Ci, bo pewnie sam nie rozumiesz, co mówisz. :-P
    • Gość: A&A A ja wolę chodzić na piechotę IP: *.umwo.opole.pl 04.06.03, 14:22
      Codziennie chodzę na piechotę z Malinki w rejon Urzędu
      Wojewódzkiego. Zabiera mi to 35-40 minut. I mam nosie MPK, tym
      bardziej że nieraz zdarzało się że autobus nie przyjechał.
Pełna wersja