Dodaj do ulubionych

Kara za jazdę po syropie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 23:14
A jest taki jeden cham w drogówce opolskiej, pan sierżant, który wszystko
widzi inaczej, niż w istocie było. No ale ktoś musi pracować na kawały o
policjantach.
Obserwuj wątek
          • Gość: zet Re: Kara za jazdę po syropie IP: *.centrum.punkt.pl 21.07.07, 11:56
            Gość portalu: abdul napisał(a):

            > Przecież można sprawdzic ile zyropu trzeba by wypiś aby mieć 0,26 promila.
            > Napewno jakiś litr :))

            mogla zrobic malego lyczka 20 min wczesniej, 0.26 promila miala w wydychanym
            powietrzu czyli wystarczy, ze w ustach i dalej miala resztki syropu i juz
            wykazalo. alkohol z organizmu ulatnia sie dluuugo, wiec po 1.5h nie moglo zejsc
            do 0.
              • Gość: Yogi Re: Kara za jazdę po syropie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 16:04
                Alkomaty nie reagują na alkochol, mogą ewentualnie reagować na alkohol.
                Tempo obniżania się zawartości alkoholu we krwi zależy od wielu czynników, ale
                przeciętnie wynosi około 0,1 promila na godzinę, czyli po trzech godzinach z
                poziomu 0,26 mogło zrobić się 0.
                Mało prawdopodobne jest, by po wypiciu syropu mieć takie stężenie we krwi, ale
                tuż po wypiciu syropu w powietrzu wydychanym (przez usta !!!) jak najbardziej.
                Natomiast zarówno we krwi jak i powietrzu wydychanym mogło być podwyższone
                stężenie alkoholu np. po lamce wina czy szampana albo drinku (była to pierwsza
                w nocy).
                A swoją drogą w wielu krajach europejskich dozwolone stężenie alkoholu we krwi
                wynosi 0,5 promila, a w niektórych 0,8. U nas utrzymuje się normę 0,2 chyba dla
                poprawienia wskaźnika wykrywalności przestępstw.
                  • Gość: fiodor bzdura IP: *.chello.pl 22.07.07, 12:38
                    Gdy bylem na szkole policyjnej wykładowca zrobił eksperyment żeby pokazać nam
                    jak kretyńksie są tłumczenia kierowców odnośnie jazdy po syropie. Jednen z nas
                    wypił całą buteleczkę (0,2 l) syropu na kaszel który zawiera alkohol, druga
                    osoba wypiła 10 kropel Amolu (standardowa dawka przy stosowaniu), trzeci zjazdł
                    batonik Pawełek. Od razu po tym każdy dmuchał w alkomat. Najlepsze jest to że u
                    każdej z tych osób wynik zbliżył się do 1 promila. Natomiast podczas drugiego
                    badania po 15 minutach (to badanie jest obligatoryjne gdy pierwsze coś wykaże)
                    wszyscy mieli już o,oo promila.
                    A propos jabłek - to żeby alkomat coś wykazał trzeba zjeść około 3 kg jabłek i
                    nosić to w żołądku bez żadnego wydalania przez co najmniej 12 godzin. Tyle
                    zajmuje fermentacja jabłek żeby powstał jakikolwiek alkohol.

                  • Gość: owca-kier Re: Kara za jazdę po syropie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:35
                    Restrykcyjna norma 0,2 prom (w większości państw UE jest 0,5 a w czterech nawet
                    0,8) sprawia, że rosną statystyki oraz sprawia iż ktoś po jednym jasnym (ma
                    tylko ok. 0,3-0,4) pije dalej bo i tak ma przerypane.
                    Powinno się podnieść próg, dostosowując go (tak jak 50 km/h w terenie
                    zabudowanym) do standardów UE
                    z jednoczesnym zaostrzeniem kar dla tych pow. 0,5 prom. Oczywiście tak jak w
                    Europie, sprawca kolizji mający nawet dopuszczalną normę jest zawsze winny.
                    Lobby restauratorów w Polsce nie jest tak mocne jak w UE, więc raczej nie
                    należy spodziewać się u nas takich zmian. Posłowie, którzy uchwalają prawa sami
                    jeżdżą bezkarnie nawaleni więc po co mają coś zmieniać. Mają swój immunitet jak
                    niejaki 07-Borewicz.

                    Należy więc zrównać próg dopuszczalnej zawartości alkoholu z krajami UE,
                    a statystyki kierowców w stanie wskazującym zmaleją
                    i zrównają się z zachodnioeuropejskimi.
                    Wraz z tym zaostrzyć kary dla tych, którzy będą mieć więcej
                    niż te 0,5 promilla.
                    Jedno piwko do obiadu na trasie - TAK !
                    Za jazdę po połówce gorzały - DO PIERDLA BEZ ZAWIESZENIA !!!
                    Restauratorzy, barowcy przydrożni, grillownicy i inni żyjący
                    z podróżujących po Polsce są ZA, ale to ZA MAŁO
                    bo tzw. lobby antyalkoholowe (PARPA) jest u nas za silne.
                    A tak w ogóle, to pijanych wariatów na drodze karać bez zawieszki
                    wg zawartości alkoholu: 1 promil = 1 rok odsiadki.
                    A jak spowodują wypadek to 1 promil = 5 lat.

                    Jeżdżę za kółkiem od 28 lat, często w krajach dopuszczających wypicie piwa za
                    kierownicą i ja tak robiłem. Efekt: zero kolizji, zero mandatów a refleks taki,
                    że nieraz unikałem stłuczki z wymuszającym pierwszeństwo Włochem (to u nich
                    normalne).
                    Wypadki (śmiertelne) są autorstwa głównie 2-3 promilowców, a te wśród 0,3-0,4
                    promilowców są w takiej samej ilości jak u tzw. trzeźwych. Większe zagrożenie
                    na drodze robi niedzielny kapelusznik w skodowce, niż przejeżdzajacy po
                    kilkaset km dziennie drajwer po jednym chmielu.
    • Gość: Xawery Re: Kara za jazdę po syropie IP: 82.160.104.* 23.07.07, 16:25
      Pani Sylwio,teraz to trzeba przyjąć karę na "klatę".Jechała na pewno Pani po
      spożyciu alkoholu, a teraz swoją winę chce zrzucić na policjantów, którzy może
      uratowali Pani życie.Proszę zwrócić się o ekspertyzę do biegłego sądowego
      lekarza. W mediach chce się Pani oczyścić.A może ma Pani problem z alkoholem.
      Na leczenie nigdy z późno.PROSZĘ NIE OKŁAMYWAĆ SIĘ !!!!
      • Gość: EU_pejczyk Kara za jazdę po syropie - cyrk w Europie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:28
        Jeśli 0,26 utrudnia w czymś prowadzenie, to w jakim stopniu ma nań wpływ
        wykonywanie podzczas jazdy takich czynności jak:
        -używanie komórek,
        -jedzenie jakichś kebabów lub hotdogów,
        -palenie,
        -poprawianie makijażu itp.
        Na pewno są to groźniejsze sytuacje.
        I zważcie na to szanowni oburzeni, że w wiekszości krajów ta pani BYŁABY NA
        PRAWIE.
        U nas 50 km/h, światła wprowadzają zasłaniając sie UE a wyrównać progu do 0,5
        nie mogą?
        I proszę tu nie truć, że polacy nie dorośli do tego, że nagminnie będą teraz
        jeździć wszyscy ze wskazaniem 0,49 - bo to BZDURY TOTALNE.
        -------
        A tak na marginesie, to syropowe tłumaczenie jest dziecinadą.
        Trzeba mówić: mam 0,26 bo nie jest to zabronione w UE, której członkiem od
        ponad 3 lat jesteśmy i walczyć o wprowadzenie tej normy do polskiego kodeksu na
        wszelkie dopuszczalne prawnie sposoby (łącznie z odwołaniem do trybunału w
        Strasburgu).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka