praca pań w biurach ,urzędach.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:05
Dobija mnie ta praca tych pań w urzędach. Miałam tam stażi szlak mnie trafiał-
a moze ciasteczko?, ojej jaka śliczna sukienka w kropeczki, no wspaniała, a
jaka piękna fryzura, a moze ogóreczek?.....i liżą sobie pupu te baby a potem
się nawzajem obgadują.
Czy u was tez tak jest?Pomijam,że zanim zabiorą się do pracy, to kawka,
wogóle żeby przyszły chociaz raz punktualnie, szczególnie te ksiegowe główne
czy kierowniczki. Siedza i sapią,że im duszno, ,że gorąco, że deszcz będzie
padał,żemąż puścił bąka, że córka ma katar, że dostała okresu...itp. Psikają
się tymi swoimi perfumami naokrągło, plują tylko (w sezonie jak były
czeresnie), potem ida do ubikacji i wejśc po nich się nie da. Pomijam juz
zamawianie pizzy, grzanie kiełbasy w czajnikach, krojenie na deeczce
pomidorka i smarowanie bułeczek paztecikiem. Ojej jakie pyszne,ojej jak sie
najadlam.....ale żeby popracowac to nie, i potem się nie wyrabiają. Graja
tylko w pasjansa, skrable i udają ,że pracują.Takie zapracowane i tak mało
zarabiają. O i pewnie na forum siedza i dyskutuja,że mój jacus to ma kupke
zieloną, a mój Kubuś niebieską.....potem przychodzi Quelle- oglądają,
szukają, zamawiają, dyskutują...a jak przychodzi akwizytor z perfumamy to 3
godziny wybierająm bo po 5 zł, i biorą 10 pefum, a raczej pseudo
perfum.........
    • Gość: biurowa Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:50
      uśmiałam się.Cos w tym jest.A najgorsze,że każą po kolei myć wszystkie kupki, a
      z jakiej paczki mam myc skoro tam nie ma ani jednej mojej szklanki? Nie piję i
      nie zmywam. Jak juz piję, sama sobie myję i nie podrzucam kupka do ogólnie
      brudnych czekających na umycie.Najgorzej jak jedna się spoci, śmierdzi
      niemiłosiernie.
      • Gość: /-/ Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: 212.160.188.* 26.07.07, 14:01
        A na czym polega cyt. mycie kupek?
      • Gość: Niedzielny Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 08:25
        chyba chodzi ci o mycie KUBKÓW biurwo.. K U B E K. przez "B" bo kupki swojej
        chyba nie myjesz...?
        • Gość: rzadna nowość Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:14
          W mojej pracy tez jest tak samo. Pasjanse, gry, rozmowy, ogldanie broszurek,
          rozmowy godzinami przez telefon, krojenie pomidorów na desce, głaskanie sie bo
          brzuchu"ale pycha,ale się najadałam".Po chwili mówią"no od dzis sie
          odchudzam".I za godzine zamawiają tez pizze. Wszędzie tak samo.
    • Gość: qorytko dzień urzędnika zaczyna się od czajnika IP: 195.205.245.* 26.07.07, 14:35
      • tiresias Re: dzień urzędnika zaczyna się od czajnika 26.07.07, 14:58
        raz z konieczności byłem w jednym pokoju w kuratorium. to wygląda jak
        przechowalnia komuchów w stanie zasuszonym. paprotki, pasjanse na monitorach,
        nuda i tylko lato z radiem leci sobie w tle,
        siedzą 4 dupy, tipsiary po czterdziestce, ale sprawy nie załatwiłem bo 'ta pani
        była na urlopie'
        • Gość: %%% Re: dzień urzędnika zaczyna się od czajnika IP: 77.252.18.* 26.07.07, 21:09
          do autorki: może jesteś uczciwa, ale czy nie jesteś przypadkiem dwulicowa?

          jestem ciekaw jak się zachowywałaś w ich towarzystwie? pewnie ciężko pracowałaś
          nie? żygać mi się chcę jak czytam takie pierdoły jak twoje

          • Gość: jedna taka uczciwa Re: dzień urzędnika zaczyna się od czajnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 07:49
            A wyobraz sobie ze nie jestem dwulicowa, nie obgaduję, nie wdaję sie w te
            dyskusje gdyz wiem,że one dzis miłe a zaraz obfadają. Nie biore od nich jajek i
            ciastek,nie podrzucam im kubków i sama tez im nie myję, pracuję a nie patrzę w
            oknie, a potem sie dziwią ze ja juz sie wyrobiłam a one jeszcze nie.
            • Gość: Thorn Re: dzień urzędnika zaczyna się od czajnika IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.07, 07:58
              Po jakiego grzyba pchasz się do urzędu jeśli tam tak fatalnie? Zostań
              przedstawicielem handlowym- sprzedawaj mrożonki albo kredyty- wykażesz się. Co
              udowadniasz tym postem- swoją zjadliwość i frustrację ? I dlaczego
              generalizujesz. Z Twojego postu wynika, że wszyscy w urzędach są tacy jak
              piszesz. Wylałaś na ludzi pracujących w urzędach wiadro pomyj i co lepiej ci
              teraz. Anonimowość netu to wspaniała rzecz prawda ? A najbardziej zabawny bo
              nawet nie denerwujący jest Twój nick- ty "jedyna uczciwa" osóbko, bo nie osobo...
    • Gość: Marek !!! praca gości na budowach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:31
      Heh obsmarowaliście urzędników. Luz.
      Sam jestem urzędnikiem, i wiem jak to jest. czasem trzeba siedziec po 12h aby
      dotrzymac terminów, a czasem czyta sie książke i marzy aby wybiła 16.
      Taka praca.

      Ale ludzie generalnie maja tendencje do opieprzania się. W urzedach wyglada to
      tak, ze jest czas na kawusie i ploteczki, a na budowie na piwko i kebaba.
      Nie zauwazylisice jak pracuja budowalncy np kladacy kostke na chodniku. 1 ja
      układa a 4 stoi i sie patrzy, albo opiera o łopatę, trzyma drabine, co by ten 1
      z niej nie spadł itp.

      Jak sie uczyłes to opierasz sie o komputer, a jak jestes matol to opierasz sie
      o łopate PROSTE
      • cinthia Re: praca gości na budowach 27.07.07, 09:43
        Trzeba trzymac drabine by ten na drabinie nie spadł.Znam przypadek ze jeden
        osobnik spadł z 4 metrów bo coś tam na wysokości ozdabiał, no i bach.kalectwo
        • Gość: Marek Re: praca gości na budowach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:46
        • Gość: Marek !!! Re: praca gości na budowach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:48
          łopate terz trzeba trzymac aby sie nie przewróciłe na tego co układa kostkę i
          mu głowy nie roztrzaskała.

          Zgodze sie z tym ze urzedników jest za dużo. Sam pracuje od paru lat w urzedach
          i widze co sie dzieje. Myśle ze spokojnie 10-20% z nich mogło by zostać
          zwolnionych a ich obowiązki przejąc inni.

          Ale jak juz wspomniałem nie tylko w biurze tak jest. Pracownicy fizyczni, o ile
          nie maja pracone za robotę, to ochrzaniaja sie jak nie wiem.
          • Gość: stare prukwy Re: praca gości na budowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:53
            tak, ale jak nie ma na budowie wacka to za niego janek zrobi.A jak w biurze nie
            ma Zofii bo jest na urlopie to pani Kazia tego nie zrobi "bo ja tego nie
            umiem', "bo ja sie tym nie zajmuję". To co jedna umie liczyc, a druga pisac a
            trzecia parzyc kawe a czwarta zna program exel, a piata obsługuje worlda? Kazda
            powinna wszystko umiec a nie zwalać"prosze przyjśc za tydzień to pana
            przyjmiemy dzis pani zenki nie ma bo na wczasach". na budowie tego nie
            usłyszysz.
            • mx4 Re: praca gości na budowach 27.07.07, 13:04
              Proszę pamiętać, że jest w budowie anatomicznej zasadnicza różnica między
              pracownkami fizycznymi i pracownikami biurowymi. Ci drudzy noszą głowy
              znacznie wyżej i mają taki specjany sposób patrzenia jak się ktoś do nich
              zwraca.
              • Gość: gość Re: praca gości na budowach IP: 217.197.79.* 27.07.07, 19:29
                Ot i racja z tym patrzeniem.Jak się dzisiaj jedna na mnie popatrzyła w Urzędzie
                Marszałkowskim to zapomniałam po co przyszłam.Dopiero jak podniosłam głos to
                przestała pić kawę i przeglądać czasopismo kobiece-istna heca.
                • Gość: jarosław nieomylny Re: praca gości na budowach IP: 77.252.18.* 27.07.07, 19:59
                  Jasne... Dlaczego ci krytykanci nie ujawnią się z imienia i nazwiska? Kurzyć w
                  necie jest łatwo.
                  • mx4 anonimowość w necie 27.07.07, 20:54
                    Drogi Jarosławie ! Nie wiem czy zauważyłeś, ze nicki wielu internautów są tutaj
                    wyświetlane pogrubioną czcionką. Nie wiem czy wiesz, że oznacza to stałe
                    loginy, czyli są to nasze imiona, nazwiska i adresy. Właściciel portalu zna
                    prawdziwe i nie trzyma ich pod kluczem udostępniając je powołanym do tego
                    organom na ich życzenie (jeżeli spełnią wymogi przewidziane prawem).
                    Twój nick napisany jest zwykłą czcionką, a to oznacza, że to Ty starasz się
                    ukryć swoje imię i nazwisko ("Kurzyć w necie jest łatwo") co też nie do końca
                    jest prawdą (IP i inne tam takie).
                    Serdecznie pozdrawiam
                    mx4@gazeta.pl
                    • Gość: jarosław nieomylny Re: anonimowość w necie IP: 77.252.18.* 27.07.07, 22:06
                      autorka wątku nie ma pogrubionego nicka
                      • Gość: Monika L. Re: anonimowość w necie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 22:21
                        autorka wątku miała staż w jakimś-tam opolskim urzędzie... no cóż, nie każdy
                        może w Białym Domu, ale lepiej chyba już być biurwą niż.... :)

                        Ale Bill był ekstra. I miał pogrubionego (nick'a :)
                • Gość: pozwalniac je Re: praca gości na budowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 07:34
                  zawsze zaczynają pracę od kawusi, sprawdzanie poczty, ploteczki itp....a potem
                  praca.No oczywiście kilka przerw na kanapki, jedzenie, wyskoczenie do sklepu po
                  cos czy załatwic cos w między czasie. A co......szef nie patrzy.naczelnik nie
                  patrzy....a kluent niech czeka.Najbardziej to mnie smieszą"tej pani niema jest
                  na urlopie a ona się tym zajmuje a my tego nie robimy".I czekaj 2 tyg. bo pani
                  zosia która jest na urlopie jest niezastąpiona i nikt inny nie potrafi nic
                  doradzic i pomóc.
                  • Gość: ad Re: praca gości na budowach IP: 77.252.18.* 01.08.07, 16:19
                    mam nadzieję że ktoś ciebie zwolni
                    to sam sobie zapieprzaj w takim urzędzie za 1000 złotych
                    na dodatek wysłuchuj takich malkontentów jak ty

                    jak nie ma ludzi to trzeba zatrudnić nowych
                    ale już się odezwie... przerost administracji... nasze pieniądze...
      • Gość: jar Tylko ze na budowach to nie państwo płaci IP: 217.97.150.* 17.08.07, 13:22
        Tyle ze urzednicy są nieproduktywną strefą i płaci za nich państwo,
        a budowlańcy pracują w prywatnych firmach którym płaci włąściciel i
        to on ich sobie powinien przypilnować, bo to jego włąsny interes.
    • Gość: Ptaszor Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 09:17
      Generalizowanie ma jak zwykle swoje wady. znam takie urzędniczki co zawsze
      przychodzą wcześniej do pracy, a wychodzą później. I to nie przez pasjansiki
      komputerowe czy krojenie pomidorków na deseczce. Po prostu zap..... mają taki
      że nawe nie ma kiedy załadować.
      • Gość: Georgina Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:02
        a gdzie tak jest?
      • Gość: chello Re: praca pań w biurach, urzędach. IP: *.centrum.punkt.pl 02.08.07, 10:12
        Z posta Ptaszora wynika, że nie wszyscy urzędole i urzędolki są leniwe
        i niekompetentne.
        Może to się wydać nieprawdopodobne, ale zdarzają się egzemplarze pracowite
        i sumienne, co wydaje się rzeczą niepojętą dla zwykłego podatnika.

        A oto przypowieść prosto z życia:
        Inspektor pracy wizytował pewną inwetycję w towarzystwie kierownika budowy.
        Praca na budowie szła, aż furkotało. Wszyscy pracownicy biegali z taczkami wte
        i wewte. W pewnym momencie inspektor zauważył, że pracownicy biegają z pustymi
        taczkami! Pyta, więc jednego z robotników:
        - Panie, dlaczego biegacie z pustymi taczkami?
        - Inspektorze, tempo robót jest tak wielkie, że nie ma czasu załadować!

        Bywa i tak.


    • Gość: Ptaszor Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 14:10
      Gdzie tak jest? - coponiektóre komórki UM w Opolu (nie będę generalizował że
      wszystkie, bo nie wszystkie wydziały i referaty znam)

      "nie ma kiedy załadować" było właśnie z cytowanego przez Chello dowcipu.
      • Gość: plotkują i jedzą Re: praca pań w biurach ,urzędach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 11:19
        Urzędy statystyczne skarbowe, działy ksiegowości prywatnych firm,
        działy w MZk.i inne zakłady i firmy w których siedzi skupisko bab.
    • Gość: Ryszard Ochódzki Letni obrazek z biura____________________________ _ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 13:48
      Siedzą sobie 4 panie... a pracuje tylko wentylator!
      • Gość: zdzisław psikuta Re: Letni obrazek z biura________________________ IP: *.zwm.punkt.pl 17.08.07, 14:33
        pewnie to z twojego biura
        • Gość: Ryszard Ochódzki Re: Letni obrazek z biura________________________ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 14:46
          Nie zgadłeś :-))) u mnie siedzą tylko 3 a pracują klimatyzatory.
          • Gość: ja Re: Letni obrazek z biura________________________ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 18:24
            jestem ciekawa czy klimatyzatory też załatwiają twoje sprawy jak
            przychodzisz do urzedu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja