Radny prawicy nie złamał prawa, wchodząc do Rad...

IP: *.atol.com.pl 28.06.03, 02:21
Jak zawsze sa rowni i rowniejsi...
    • Gość: samsob Re: Radny prawicy nie złamał prawa, wchodząc do R IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 07:05
      Głupota nagrodzona. Pytanie, kto bardziej zawinił - prokurator
      czy Kowalski. Za czyn będący przedmiotem postepowania karnego
      podejrzany z pewnością pobierał wynagrodzenie. Zatem, czy je
      zwrócił? Tego wymaga przyzwoitośc i interes społeczny
      (publiczny) na straży którego winien stać wymiar sprawiedliwości
      (prokurator).
      ps.
      Zgodnie z art. 30 Konstytucji RP na policji, prokuraturze i
      sądzie spoczywa szczególny obiowiązek kształtowania kultury
      prawnej społeczeństwa. Policja, prokuratura i sądy winny być
      organami dającymi przykład przestrzegania prawa. Mamy
      (obywatele) więc prawo szczególnego domagania się od tych
      organów przestrzegania zarówno litery, jakmi ducha
      obowiązującego prawa. Nie dostrzegam tego w prezentowanym
      stanowisku prokuratury, który swą arbitralną decyzją chroni
      interesy osób niekompetentnych (głupich) kosztem społeczeństwa.
      pzdr.
      • Gość: koszmar Re: Radny prawicy nie złamał prawa, wchodząc do R IP: 80.48.177.* 28.06.03, 13:38
        Ja jednak mam nadzieję, że pani prokurator stwierdziła: Zatem
        nie popełnił UMYŚLNEGO przestępstwa". Tylko dziennikarz jak
        zwykle nie widzi różnicy między 100 a 1000 (i tu, i tu jedynka z
        kilkoma zerami). To w takim przypadku przynajmniej pani
        prokurator uratowałaby honor. A wracając do p. Kowalskiego to
        dostał w ten sposób przepustkę na dalsze wypady inkwizycyjne.
        Choć z drugiej strony mocno zastanawiam się jak oceniłbym taką
        sytuację: "Zenobiusz Ixiński nie miał prawa ukraść samochodu,
        ale zrobił to w błędnym przekonaniu, że jako właściciel sklepu z
        częściami motoryzacyjnymi ma do tego prawo. Zatem nie popełnił
        przestępstwa" :-(



    • Gość: gina Re: Radny prawicy nie złamał prawa, wchodząc do R IP: 212.33.74.* 28.06.03, 15:30
      jak ktos jest nieswiadomy ze lamie prawo to moze je lamac ? co
      za bzdura ! a co z zasada igorantia iuris nocet ?
    • Gość: kowal Re: Radny prawicy nie złamał prawa, wchodząc do R IP: 213.25.85.* 28.06.03, 15:35
      Jaki prokurator to i taki radny.
    • Gość: radiowiec Re: Radny prawicy nie złamał prawa, wchodząc do R IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 20:01
      Pawełku Frączusiu, Bogusiu Nierenbergusiu, dajcie już pas.
      Daliście ciała bo jesteście dupkami. Zajmijcie się tym na czym
      się znacie (no tak...to może być problem - SB już nie ma), albo
      siedzcie cico w kąciku i popłakujcie. Razem z Gugugudańcem,
      Diakonowe3m i Dzięciołem. Papa
    • Gość: Prawnik Dura lex sed lex!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.03, 22:36
      Nie równi i równiejsi tylko dura lex sed lex (twarde prawo, ale
      prawo).
      W prawie karnym obowiązują zasady wypracowywane przez stulecia w
      cywilizacji europejskiej.
      Pani Prokurator brawo - nie poddała się Pani dyletatnom prawnym
      i postąpiła Pani zgodnie z zasadami.
      • Gość: nieświadomy Re: Dura lex sed lex!!!!!!!!!! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 29.06.03, 12:55
        Prawniku powiedz mi:
        Czy uderzenie kijem basebolowym człowieka w głowę powodując jego śmierć jest
        przestępstwem, gdy czyniący to, w swich intencjach miał tylko zamiar
        przesunięcia jego głowy zasłaniającej mu widok zegara umiejscowionego np. na
        wierzy.
        • Gość: Prawnik Re: Dura lex sed lex!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.03, 22:49
          Gość portalu: nieświadomy napisał(a):
          > przesunięcia jego głowy zasłaniającej mu widok zegara
          umiejscowionego np. na wierzy.

          Cóż to terść pierwzego zdania Art. 30. Kodeksu Karnego
          "Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego
          w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności."

          i to wszystko wystarczy zajrzeć do kodeksu.

          Przypadek Pana K. Radia "O.".
          Nawet jeśli była bezprawność (być może) - to w usprawiedliwionej
          nieświadomości, bo jak mówią znawcy Pan K. jako członek rady
          programowej Radia Opole, wchodził w ten sposób do radia
          wielokrotnie.

          Więc jeszcze raz brawo dla Pani prokurator, która nie zgodziła
          się na tracenie swojego czasu na bzdury, bo politycy tak chcą (a
          to państwo prawa)

          Poza tym nieświadomy powinien być świadomy niestosowności
          porównania przestępstwa (gdzie ktoś doznaje krzywdy) z
          rozgrywkami politycznymi.

          Faktem pozostaje też, że GW zwyczajowo cytuje treść przepisów
          prawa nie dokładnie, co powoduje, że nawet jak coś jest w miarę
          klarownie w ustawie na pisane to musimy to rozumieć inaczej.
          (cóż zabrakło słowa nieświadomość - sic! tutaj bardzo ważnego).

          PS
          dla nieświadomego
          wieży piesze się przez "ż",
          wierzy od wiary przez "rz".
          • Gość: pracz Durex sex, gut sex IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.64.* 29.06.03, 23:56
            Lepiej się ruchać niż Was słuchać.
            • Gość: olo Re: Durex sex, gut sex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.03, 11:50
              Kowalski do nauki, a nie polityki !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja