AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO

IP: *.gen.twtelecom.net 11.07.03, 08:58
Deutschland erkennt keine nationalen Minderheiten an!
Neben den 7.5 Millionen Ausländern in Deutschland gibt
es etwa 4 Millionen Pass-Deutsche, die anderen
Nationalitäten angehören. In der Statistik wird aber
lediglich von Sorben, Schleswig-Dänen, Sinti Roma und
Friesen gesprochen.
Wo sind die eingebürgerten Ausländer (Türken, Kurden,
Juden, Russen etc.)
Vorallem aber die Polen, von denen über 300.000 den
poln. Pass hat, über 700.000 den Doppelpass und
Hunderttausende die deutsche Staatsangehörigkeit
lediglich.
Früher hatten die Ruhrpolen dieses Minderheitenrecht,
ich finde, dass auch die ganze 2 Millionen polnische
Volksgruppe dieses Recht haben sollte. Die s.g.
Spätaussiedler aus POlen sind sowieso TRäger der
polnischen Kultur. Die 40 Millionen Inlandspolen und
20 Millionen Auslandspolen fordern die Anerkennung der
polnischen Minderheit in Deutschland. Die PDS
befürwortet es.
Deutschland mit 80 Millionen Einwohnern wird
bereichert von den 15% Nichdeutschen (bis jetzt heisst
es 9%).
Polen und DEutsche sind Christen und wir möchten in
Deutschland anständig behandelt werden, denn wir leben
hier und arbeiten und zahlen Steuern.
Polonia

    • Gość: frida Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 09:54
      Sorben sind seit Jahrhunderten in deutscher Umgebung, Polen seit Jahrzehnten,
      dennoch will man den Polen das Recht nicht geben polnisch zu sein.
      Man hat Angst, dass die Öffentlichkeit erfährt, dass es 2 Millionen Polen gibt
      (man sollte eine Volkszählung ausserdem machen, und nach Nationalität fragen-
      wie in den USA oder PL).
      Deutschland ist ein Vielvölkerstaat!

      Übrigens, Polen akzeptiert alle MInderheiten, obwohl Polen ein betont
      homogenes Land ist in bezug auf die NAtionalitätenstruktur.
      Polenanteil in Polen liegt bei mindestens 98.5% (Weltalmanach)bzw.99.8% (poln.
      Quellen

      • Gość: gosc Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 10:16
        Mehr Geld für polnische Kulturvereine, Schulen, TV Polonia für alle polnischen
        Haushalte in Deutschland und den offiziellen Minderheitenstatus, dass wir
        neben den anderen Minderheiten genannt werden. Das ist wuhl fast das
        wichtigste, dass die deutsche Seite uns anerkennt und nicht nur von deutschen
        Bürgern die polnische Wurzeln haben spricht, wie im Freundschaftsvertrag von
        1991 zw. BRD und PL, und nichts für sie tut. Wir sind doch wohl polnischer als
        Deutsche die seit Jahrhunderten in Polen eingewandert sind deutsch sind.

        • Gość: prawda Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 10:52
          Finden Sie (an alle) Sie es wirklich schlimm, dass 2.5% der deutschen
          Bevölkerung polnisch sind und auch als solche angesehen werden möchten. Wovor
          hat man hier Angst eine Volkszählung a la Art "Census" durchzuführen. Die 15%
          Nichtdeutschen sollten das Recht haben auf eine Vertretung im Bundestag

          • Gość: jozrajchu Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.mitre.org 11.07.03, 11:27
            Gość portalu: prawda napisał(a):
            Die 15% Nichtdeutschen sollten das Recht haben auf eine Vertretung im Bundestag

            Chopie tys je gorszy niz goebels! fulosz sam pierdoly i wciskosz ludziom
            ciymnota!
            1.kozdy mo w rajchu prawo do zrzeszenia, jak te 15% nie czuja sie
            reprezentowane to niych zaloza partia , z 15% wejdom do bundestagu za 1.razem.
            Na tym polego demokracja ! ty zas jeszche w komunistyczno-totalitarnych
            strukturach myslisz, ze panstwo/rzad musi cosik ustanowic, ale panstwem som
            my!Jak ty chcesz cos zmynic to musisz politycznie dialac! A jak widzisz je
            wiynkszosc z tych 15 % z obecnym statutem zadowolych , bo inaczyj to by sie cos
            zmieniolo, przykladow w niymcach moz dosyc , partia zielonych tyz z niczego
            powstala, a statutu mniejszosci narodowej tak i tak zodyn inny niy dostanie, bo
            cytuja:
            "W RFN statut mniejszosci posiadaja grupy etniczne ktore przed 1 8 7 1 rokiem
            zamieszkiwaly terrytorium dzisiejszych Niemiec,posiadaja obywatelstwo
            niemieckie,odrozniaja sie mowa, kultura i historia , chca zachowac tozsamosc
            narodowa oraz zamieszkuja rodzinne tereny. Z tego powodu sa w RFN tylko 4
            mnejszosci narodowe.(Sorbowie, Dunczycy, Sint i Roma ,Fryzowie).w Sierpniu 98
            roku RFN ratyfikowala europejski Uklad o ochronie mniejszosci narodowych ."
    • Gość: hanys Re: Niemcy/banda IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 12:57
      Finden Sie (an alle) Sie es wirklich schlimm, dass 2.5% der deutschen
      Bevölkerung polnisch sind und auch als solche angesehen werden möchten. Wovor
      hat man hier Angst eine Volkszählung a la Art "Census" durchzuführen. Die 15%
      Nichtdeutschen sollten das Recht haben auf eine Vertretung im Bundestag

    • Gość: hilda Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 13:43
      Nasz Dziennik Wtorek 18 lipca 2000
      Polacy w Niemczech
      Jak równy z równym?
      Traktat z 17 czerwca 1991 r. dal Niemcom w Polsce prawa mniejszości narodowej,
      natomiast z Polaków w Niemczech zrobił "osoby pochodzenia polskiego,
      przyznające się do języka, kultury i tradycji polskich". Dzięki zapisowi
      traktatowemu 25 tys. dzieci mniejszości niemieckich uczy się w szkołach
      polskich języka ojczystego. W Niemczech natomiast naukę języka ojczystego
      umożliwiono około 3 tys. polskich dzieci, a potrzeby są o wiele większe.
      Polaków w Niemczech jest od 1,5 do 2 mln osób. To druga co do wielkości, po
      tureckiej, "społeczność miejscowa" w RFN. Niemiecki federalny system
      ustawodawczy nie przewiduje ustawy dotyczącej mniejszości narodowych. Zdaniem
      władz niemieckich, w zupełności wystarczy m.in. Międzynarodowy Pakt Praw
      Obywatelskich i Politycznych ONZ oraz niemiecka konstytucja. Natomiast na
      szczeblu landów są trzy wyjątki i do nich odnosi się określenie "mniejszość"
      (Volksgruppe): Fryzowie i Duńczycy na mocy traktatów dwustronnych, a
      Serboluzyczanie na mocy traktatu zjednoczeniowego. Cyganie uważani są za grupę
      socjalna, Żydzi zaś za grupę religijna.
      Bardzo liczna grupa Polaków w Niemczech jest dość zróżnicowana pod względem
      obecnego statusu prawnego, motywacji emigracji, stopnia integracji ze
      społeczeństwem niemieckim, czy stopnia uczestnictwa w życiu Polonii. Biorąc
      pod uwagę to ostatnie, należy stwierdzić, ze około 100 zarejestrowanych w
      Niemczech organizacji polonijnych skupia raptem około 25 tys. Polaków, z czego
      aktywnie działa około 2 proc. członków.
      - Około 80 tys. Polaków to osoby wywodzące się ze starej emigracji zarobkowej
      z okresu przedwojennego, zrzeszonej np. w Związku Polaków w Niemczech spod
      znaku Rodło.
      - Około 50 tys. osób to robotnicy przymusowi, jeńcy wojenni, więźniowie obozów
      koncentracyjnych, którzy po 1945 r. nie wrócili do Polski.
      - Około 1,5 mln osób to emigracja po roku 1945, w tym najliczniejsza z lat
      1980-90, tzw. postsolidarnosciowa, licząca około 750 tys. osób.
      W przeciwieństwie do mniejszości niemieckiej w Polsce, mającej swych posłów,
      Polacy w Niemczech nie posiadają stałych przedstawicielstw na szczeblu
      federalnym i z rzadka są reprezentowani na szczeblu lokalnym. Wyjątkiem, a
      raczej ciekawostka, jest tutaj Witold Kaminski, który został z ramienia SPD
      wybrany do Grupy Obywatelskiej, która w ramach Zgromadzenia Narodowego brała
      udział w ostatnich wyborach prezydenckich.
      Pobieżny wgląd w praktyczne realizowanie traktatu w aspekcie Polonii
      niemieckiej pokazuje, ze choć dokument ten stworzył określone możliwości
      prawne dla rozwijania tożsamości polskiej grupy w Niemczech, to jednak ich
      wykorzystywanie napotyka na szereg istotnych trudności.
      Miały być pieniądze
      Traktat polsko-niemiecki stworzył warunki finansowego wspierania Polaków w
      Niemczech. W pierwszych latach jego obowiązywania dotacje miały charakter
      doraźny i pochodziły z funduszy landowych. Federalna pomoc finansowa
      uruchomiono w 1994 r. Realizowało ja Federalne Ministerstwo Spraw
      Wewnętrznych, któremu podlega opieka nad mniejszością niemiecka za granica,
      jak i nad mniejszościami w kraju. Od końca 1998 r. finansowanie projektów
      polonijnych zostało przekazane pełnomocnikowi ds. kultury i mediów w
      Federalnym Urzędzie Kanclerskim.
      Od pewnego czasu można jednak zauważyć stagnacje w stosunkach organizacji
      Polaków z niemieckimi władzami federalnymi. Przyczyna takiego stanu rzeczy
      jest brak faktycznego uznania przez władze niemieckie naczelnej organizacji
      polonijnej - Konwentu Organizacji Polskich, jako reprezentacji zorganizowanej
      Polonii. KOP jednoczy około 80 proc. organizacji i jest uznawany przez państwo
      polskie za przedstawiciela Polonii w Niemczech. Praktyczna blokada federalnych
      środków finansowania działalności polonijnej przejawiała się tym, ze np. w
      1998 r. nie można było wykorzystać z przyczyn formalno-prawnych 400 tysięcy
      DEM przyznanych na działalność polonijna. Te sama kwotę zaplanowano na rok
      1999 i obecny. Nadal problemem pozostaje tez uzyskanie funduszy na potrzeby
      instytucjonalne, te bowiem otrzymują uznane przez władze niemieckie
      mniejszości narodowe.
      I inne obiecanki
      Postanowień traktatu nie przelozono na ustawodawstwo wewnętrzne krajów
      związkowych RFN. Jest to o tyle istotne, ze odpowiedzialność za sprawy
      oświatowe i kulturalne ponoszą właśnie landy. Nadal jednak odnosi się wrażenie
      braku częściowej bądź całkowitej znajomości traktatu na szczeblu landowym.
      Przyznawane z tych budżetów dotacje finansowe na realizacje przedsięwzięć
      kulturalnych organizacji polonijnych pochodzą najczęściej ze środków
      przeznaczonych na wspieranie kultury ogółu cudzoziemców i z formalnego punktu
      widzenia niewiele maja wspólnego z traktatem.
      Istniejące możliwości nauczania nie są adekwatne do potrzeb. Obserwowany w
      poszczególnych landach pewien postęp to efekt wysiłku działaczy polonijnych,
      często przy aktywnym wsparciu polskich placówek dyplomatycznych i urzędów
      konsularnych. Trudno jest w tym dostrzec ofertę landowych władz oświatowych
      skierowana do środowisk polonijnych na mocy zobowiązań traktatowych. Władze
      niemieckie nadal tez wzbraniają się przed przekazywaniem funduszy na
      utrzymywanie zajęć z języka polskiego w systemie pozaszkolnym.
      Niemiecka Polonia posiada mniejszy niz. Niemcy w Polsce dostęp do informacji w
      języku ojczystym i miejscowych mediów. Tylko w kilku landowych sieciach
      kablowych obecny jest, na zasadach komercyjnych, program satelitarny TV
      Polonia, jego wprowadzanie do pozostałych krajów związkowych jest utrudnione.
      Traktat nie przyczynił się do bezpłatnego lub refundowanego przyznania Polonii
      czasu antenowego w ogolnofederalnych programach telewizyjnych lub
      częstotliwości radiowych. Kilka istniejących audycji radiowych w języku
      polskim ma jedynie zasięg lokalny. Odrębna kwestia jest brak dotacji dla
      czasopism polonijnych i biuletynow informacyjnych głównych organizacji
      polonijnych.
      Daniel Pawlowiec
      Autor korzystał z kwietniowego Biuletynu Stowarzyszenia Wspólnota Polska.

    • Gość: deutscher Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 15:15
      Kopernikus-Gruppe
      Informacja o trzecim posiedzeniu "Grupy Kopernika"

      Polscy i niemieccy eksperci spotkali się w dniach 12 i 13 czerwca na trzecim
      posiedzeniu "Grupy Kopernika" na zaproszenie Niemieckiego Instytutu Polskiego
      w Darmstadt i Instytutu Niemiec i Europy Pólnocnej w Szczecinie. Obrady trwały
      dwa dni i poświęcone były "społeczności polskojęzycznej w Niemczech, problemom
      jej tożsamości, jej interesom i politycznej instrumentalizacji".
      Na zaproszenie "Grupy Kopernika", w pierwszej części posiedzenia wzięli udział
      radca ministerialny urzędu pełnomocnika rządu federalnego do spraw kultury i
      mediów Ulrich Treeger, radca legacyjny oraz urzędnik referatu 206 niemieckiego
      ministerstwa spraw zagranicznych Andreas Krüger, kierownik redakcji polskiej
      Deutsche Welle Hubert Wohlan oraz Konsul Generalny Ambasady RP w Berlinie Jan
      Turski. Zaproszeni goście poproszeni byli o przedstawienie własnej oceny
      sytuacji. W drugiej części posiedzenia obradowano w kręgu członków grupy.
      Prezentowany trzeci raport "Grupy Kopernika" zdaje sprawozdanie z
      przeprowadzonej narady, a także póżniejszych dyskusji.
      Następne posiedzenie "Grupy Kopernika" odbędzie się w dniach 30.11-01.12.2001

    • Gość: Jan Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 17:19
      W NIemczech jest 5 mln.polskomowiacych,ale sie nie przyznaja,bo sie wstydza,ze z Polski.Sami sobie winni.
      • Gość: diter Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 18:22

        Organizacja immigrantów z Polski w Berlinie
        Eigenorganisation der Zuwanderer aus Polen in Berlin
        the organization of Polish migrants in Berlin


        Witold Kaminski

        Mniejszosc Polska w Niemczech
        Podstawowa przyczyna trudnosci polskiej mniejszosci w Republice Federalnej
        Niemiec jest niemieckie prawodawstwo tworzace spoleczenstwo zbudowane w/g
        pewnej hierarchii, przypominajacej indyjskie kasty. Podzialy na Niemców z
        pochodzenia i cudzoziemców, uchodzców politycznych i gospodarczych, znajduja
        swoje odbicie w statusie prawnym imigrantów. I tak ogromna wiekszosc
        zamieszkalych w Niemczech Polaków posiada ograniczone zezwolenie na pobyt.
        Duza czesc sposród nich poddana jest dodatkowo dyskryminacyjnym praktykom w
        postaci braku prawa do np. zasilku wychowczego. Na szczescie tylko niewielkej
        juz grupie odmawia sie prawa do pracy, ale nie brakuje zawodów objetych
        zakazem ich wykonywania przez cudzoziemców. Samodzielna dzialalnosc
        gospodarcza wymaga z kolei posiadania zezwolen, których nie potrzebuja osoby
        posiadajace korzystniejszy status pobytu, lub niemieckie obywatelstwo.

        Dla unaocznienia wspomnianej juz kastowosci wymienie tytuly dajace imigrantom
        z polski podstawe prawna pobytu w Niemczech:

        obywatelstwo z uznanym statusem wysiedlenca (wiaze sie z szeregiem
        przywilejów);
        obywatelstwo bez wspomnianego statusu;
        obywatelstwo z tytulu przyznania (po 10 latach legalnego pobytu, lub po 7
        latach w przypadku uznanych uchodzców politycznych i po 5 latach jesli
        wspólmalzonek jest Niemcem)
        Zezwolenia przyznawane cudzoziemcom:
        - Aufenthaltsberechtigung (zezwolenie na pobyt staly)
        - unbefristete Aufenthaltserlaubnis (zezwolenie bez ograniczenia)
        - befristete Aufenthaltserlaubnis (ograniczone zezwolenie )
        - Aufenthaltsbefugnis (ograniczone zezwolenie przyznawane z powodów
        humanitarnych)
        - Aufenthaltsbewilligung (zezwolenie zwiazane z celem pobytu: praca, nauka)
        - do 1990 roku tzw. Duldung (telerancja pobytu) i Aufenthaltsge stattung (na
        czas postepowania azylowego).
        Szczególowe omówienie wspomnianych tytulów i zwiazanych z nimi przywilejów i
        ograniczen rozsadziloby ramy tego referatu.

        Dodac tylko nalezy, ze skutkiem wprowadzonej przez prawo hierarchicznej
        klasyfikacji jest m. innymi wyjatkowa dezintegracja srodowiska utrudniajaca
        realizacje zapisanego w polsko-niemieckich traktatach prawa do: swobodnego
        wyrazania, zachowania i rozwijania swej tozsamosci etnicznej, kulturalnej,
        jezykowej i religijnej bez jakielkolwiek próby asymilacji wbrew ich woli.

        Restrykcje prawne powoduja bezposrednie i wtórne skutki. I tak nieudzielanie
        Polakom przez lata zezwolen do pracy spowodowalo rozwój swoistej polskiej
        infrastruktury na czarnym rynku pracy, oraz degradacje tych, którzy zmuszeni
        byli poruszac sie na marginesie spoleczenstwa - nierzadko poza granicami
        legalnosci.

        Jeszcze w roku 1990 zaledwie 10,6% sposród zamieszkalych w Berlinie Polaków
        pracowalo legalnie.

        Osiagneta po latach Normalizacja potwierdzona zezwoleniem na pobyt staly, lub
        przyznaniem niemieckiego obywatelstawa nie oznacza automatycznego rozwiazania
        wszelkich problemów. Inzynier, który nie majac zezwolenia do pracy przez lata
        nie mial kontaktu z zawodem, a jedyna szansa przezycia byla nielegalna praca
        na budowie, lub nauczycielka, która przeistoczyc musiala sie w sprzataczke lub
        kelnerke, nie maja praktycznie szans na samorealizacje w wybranych i
        wyuczonych niegdys zawodach. Przyznane po wielu latach prawa, nie oznaczaja
        automatycznie mozliwosci ich realizacji zgodnie z oczekiwaniami i aspiracjami.

        W efekcie daje sie zaobserwowac u osiadlych w Niemczech Polaków caly szereg
        negatywnych i niepokojacych zjawisk bedacych skutkiem wieloletniej
        dyskryminacji i spowodowanej nia alienacji.

        Stosunkowo wysoka drobna przestepczosc, prostytucja, alkoholizm, konflikty w
        rodzinach i ich rozpad. Nie tylko pierwsza generacja imigrantów cierpi z
        powodu dyskryminujacych praw i ich praktycznych skutków. Skutki posrednie
        odczuwa równiez druga generacja.

        Wysoki procent przerywajacych nauke, uciekajacych z domu, naduzywajacych
        alkoholu i narkotyków, wchodzacych w konflikt z prawem, swiadczy o patogennych
        warunkach w jakich przyszlo im zyc.

        Powyzsze zjawiska sa z kolei jedna z przyczyn negatywnego obrazu "Polaka" w
        niemieckich mediach i w spolecznej swiadomosci.

        Postepowanie wladz niemieckich w stosunku do cudzoziemców pelne jest
        sprzecznosci, lecz nie jest pozbawione swoistej logiki. Wyznacza je cel,
        którym jest integracja cudzoziemców, lecz rozumiana na zasadzie ulicy
        jednokierunkowej - czyli de facto asymilacja. Jej utrudnianie stanowi niejako
        forme filtra odcedzajacego element przydatny - czyli aktywnych zawodowo,
        odpornych na przeciwnosci i gotowych do asymilacji. Na marginesie nalezy
        dodac, ze ustawa o cudzoziemcach dopuszcza mozliwosc deportacji tych, którzy
        nie zdolali spelnic oczekiwan i weszli w konflikt z obowiazujacym prawem,
        precyzujac zarazem w/g stopnia akceptacji wyrazonego stemplem w paszporcie,
        która ze stworzonych kast posiada wieksze lub mniejsze prawa do wejscia w
        konflikt z prawem. Nie rozstrzyga wiec o deportacji sam fakt popelnienia
        przestepstwa lub wykroczenia, lecz równiez przynaleznosc do okreslonej ustawa
        grupy - kasty.

        Kolejnym efektem stworzonych przez niemieckie prawodawstwo uwarunkowan i
        bedacej ich rezultatem dezintegracji srodowiska jest ambiwalentna tozsamosc
        nader czesto dajaca sie zaobserwowac u imigrantów z Polski - bez wzgledu na
        posiadane pochodzenie lub obywatelstwo. Badania przeprowadzone w Bawarii przez
        prof.

        Dyczewskiego ilustruja ten stan rzeczy:

        - 3,4% Polaków w Bawarii uleglo asymilacji,
        - zaledwie 6,2% odpowiada pojeciu integracji;
        - blisko 30% znajduje sie w stanie alienacji;
        - az 60,5% laczy wysoki stopien etnicznosci z niskim stopniem wejscia w
        spoleczenstwo niemieckie.
        W obliczu takiej sytuacji zadziwiajacy wydaje sie byc stosunek wladz polskich
        do polskiej mniejszosci w Niemczech. Mozna odniesc wrazenie, ze nie ulegl on
        zmianie od czasów realnego socjalizmu.

        Wówczas podejrzliwosc wobec emigrantów oraz próby instrumentalnego ich
        traktowania wyznaczaly postepowanie wladz. Polska Ludowa gotowa byla
        akceptowac wylacznie na wpól agenturalne zwiazki polonijne. Polonia oscylowac
        miala miedzy cepelia i agenda. Jej aspiracje kulturalne nie mogly wykraczac
        poza wieczornice i imprezy folklorystyczno-spiewacze. Wszelkie emancypatorskie
        tendencje wydawaly sie byc niebezpieczne, bo wylamujace sie spod kontroli.
        Rzeczywista aktywnosc spoleczna i kulturalna traktowana byla, jako zagrozenie.
        Jedynie sluszny schemat stanowilo pielegnowanie polskosci we wspieranych i
        znajdujacych sie pod kontrola stowarzyszeniach i zwiazkach.

        Nalezalo oczekiwac, ze zmiany przelomu lat 80-tych i 90-tych spowoduja zmiane
        stosunku do emigrantów z bardziej lub mniej solidarnosciowym rodowodem.

        Tak sie jednak nie stalo. Bilateralne umowy polsko-niemieckie, juz nie tylko
        ignorowaly istnienie tej grupy, lecz byly jednoznacznie przeciw niej
        skierowane.

        - Umowa o pracownikach kontraktowych podpisana przez ministrów Kuronia i
        Blüm'a zbiegla sie z pierwszymi masowymi deportacjami Polaków. Dla polskiego
        ministerstwa wazniejsze byly pozorne korzysci z tytulu najemnej pracy
        kilkudziesieciu tysiecy polskich pracowników kontraktowych i sezonowych, niz
        podstawy egzystencji - wiekszej ilosciowo - osiadlych w Niemczech, lecz nadal
        pozbawionych prawa do pracy polskich imigrantów. To ciche przyzwolenie
        spowodowac moglo nagly i przymusowy powrót do ojczyzny kilkunastu tysiecy
        potencjalnych bezdomnych i bezrobotnych.
        - W tym samym czasie wspomniani ministrowie podpisali jeszcze jedna
        bilateralna umowe. W/g zebranych przez Polska Rade Spoleczna danych, okollo
        150 tys. Polaków w Niemczech utraciloby podstawe egzystencji w Niemczech w
        momencie przejscia na emeryture. Umowa odbi
    • Gość: gosc Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 18:47
      www.deutsches-polen-institut.de/Projekte/KopernikusGruppe/wersja.polska.dritte.Sitzung.html
    • Gość: gosc Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 20:04
      www.polonia.org/konwPlinD.htm
    • Gość: Gość portalu: KOHL Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 20:49
      www.radapl.de/senat.htm
    • Gość: kazik Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 23:18
      Die polnische Minderheit in Deutschland erhält keine ausreichende
      Unterstützung seitens der Bundesregierung - alarmiert Ryszard Czarnecki (AWS-
      ZChN - Wahlbündnis Solidarność - Christlich-Nationale Vereinigung), der
      Vorsitzende des Sejmausschusses für Kontakte mit der Polonia
    • Gość: hitler Re: AUTONOMIA POLSKA W R.F.N. - NIE WOLNO IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 10:08
      www.polonia.org/konwPlinD.htm
Pełna wersja