Polonia a prawo głosu. Co sądzicie...

IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.07, 18:04
Witam,
W zasadzie rozpoczynam wątek z czystej socjologicznej ciekawości.
Co sądzicie o posiadaniu czynnego prawa wyborczego przez polonie za granicą?
Rozumiem iż z przyczyn materialnych wielu spośród obywateli wybyło poza kraj i
wśród nich uważam sprawę za jasną i klarowną - powinni mieć prawo głosu, bo są
związani na stałe z tym krajem, a jedynie czasowo przebywają poza granicami.
Ale co z wielopokoleniową polonią amerykańską? wielu spośród nich w ogóle w
kraju nie bywa, czują się związani z nimi jedynie sentymentem, a decydują tak
samo o jego losach jak ktoś kto mieszkach na Chabrach :) Analogicznie sprawa
ma się z Polakami (często już tylko z nazwy :)) mieszkającymi w Niemczech, 20
lat tam siedzą, płacą podatki, pracują, rodzą dzieci, wieszają psy na polsce a
ma prawo do głosu z którego chętnie skorzysta, postawi krzyżyk w kratce i
niech się dzieje wola boża, jego to zupełnie nie interesuje - no może czasami
napisze jakiś poroniony post na opolskim forum nazywając się My Niemcy, Wy
Polaczki :). Widzicie jakieś rozwiązanie?
Przykre to, ale na oko 2 miliony ludzi ma prawo głosować na listy
warszawskiego okręgu wyborczego, a ostatnio widzieli kraj na pocztówce z 1978
roku z "Zimą Stulecia":)
    • Gość: ceSna prawo wyborcze tylko dla płacącyh podatki IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.09.07, 18:29
      więc jeśli mieszka i pracuje za granicą, i nie płaci podatków do polskich
      urzędów skarbowych, to prawo głosu się nie należy
      • Gość: behemot Re: prawo wyborcze IP: *.punkt.pl 28.09.07, 18:45
        Jak maja obywatelstwo polskie (a warto mieć dwa paszporty)czy to w USA,RPA,RFN,
        United Kingdom, to mają czynne i bierne prawo wyborcze.I nie ma co biadolić, że
        zagranica ustawi nam wybory, jak w dowcipie, wybiorą nam PiS z Wielkiej
        Brytanii,tylko samemu zasuwać do wyborów.Fakt faktem, że nie muszą głosować na
        Warszawę, ale na ten region z którego pochodzą, z którym czuja się związani i
        sami mogą wybrać okręg wyborczy w którym będą głosować.
      • jacek_1966 Re:-Pecunia non olet! -Polak porafi ;) ...!!! 28.09.07, 18:47
        Jesli sie mieszka "na zachodzie" od lat, tam charuje i zarabia
        pieniazki, a nastepnie przyjezdza kilka razy w roku do Polski, gdzie
        zostawia sie rocznie pare tysiecy euro + MA SIE POLSKIE OBYWATELSTWO
        TO MA SIE ROWNIEZ, MOIM ZDANIEM PELNE PRAWO DO GLOSOWANIA!!!
        • Gość: mauyprezes Re:-Pecunia non olet! -Polak porafi ;) ...!!! IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.07, 19:38
          sugerujesz jacek1966 ze to kwestia materialna? czemu zatem nie wystawimy parę
          możliwości głosu na ebayu? To się tyczy stricte kraju (de facto w którym się
          żyję) ale będąc na temat - jak się nie płaci podatków, a obywatelstwo ma tylko
          charakter pochodzenia - to czemu ma on prawo decydować?
          • demos1 Re: 28.09.07, 21:51
            A jaka jest frekwencja u Polonusów w wyborach?
            Jeśli niska ( 25%), to te 500tys. głosów nie powinnno mieć
            znaczenia, a niech się cieszą, że Matuszka Polska nie odtrąciła.
            A jeśli wysoka (75% - ale w sumie nie wiem?) - to wtedy powinniśmy
            brać z Nich przykład i uczyć się od Nich.
            Ergo - jeśli pójdziemy do wyborów na poziomie 75% frekwencji, patrz
            pkt pierwszy - głosy Polonusów nie mają kluczowego znaczenia.
            Resume - pytanie "mauegoprezesa" jest czysto akademickie. No chyba...
          • jacek_1966 @---> mauyprezes 28.09.07, 22:34
            Gość portalu: mauyprezes napisał(a):

            ... ale będąc na temat - jak się nie płaci podatków, a obywatelstwo
            ma tylko
            > charakter pochodzenia - to czemu ma on prawo decydować?

            Witam Cie, mauyprezes!

            -podatki placi kazdy turysta ktory odwiedza Polske i "costam" sobie
            konsumuje.

            -mam prawo decydowac, gdyz nie pluje na swoja Ojczyzne, pomimo tego
            ze zyje poza jej granicami!
            I uwiez mi, takich jak ja jest na prawde wielu na obczyznie (- NAWET
            SLAZAKOW W NIEMCZECH!)! Ja tez mam podwojne obywatelstwo (-zyje od
            18 lat w Niemczech), ale nawet przez sekunde nie zapomnialem gdzie
            jest moja Ojczyzna!
            Bardzo bylbym wdzieczny, gdybysmy nie zaczynali teraz wielkiej
            dyskusji n.t pojecia-OJCZYZNA!
            Temat jest trudny i mysle ze kazdy czlowiek powinien to sam dla
            siebie okeslic,co to wogole jest dla niego OJCZYZNA, czym ona dla
            niego jest i co ona jest mu warta.
            Jednak jedno moge powiedziec z calkowita pewnoscia-Ojczyzne znajduje
            sie w swoim sercu najszybciej i nadobitniej, kiedy sie ja
            opuszcza ;) ...!
            Potem czlowiek uklada sobie zycie na obczyznie (-egzystencja---
            >praca--->utrzymanie rodziny...), pozniej dzieci zaczynaja tam swoja
            edukacje i z powrotem do Ojczyzny nie jest juz tak "po prostu hop",
            a serce boli.... !

            -pozdrawiam Was wszystkich...!
            -Jacek
            • Gość: mauyprezes Re: @---> mauyprezes IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.07, 23:32
              Uwazam ze jest do obsolutny nonsens - dlaczego ja zyjacy nie w
              Polsce mam decydowac jaka partie chca wybrac Polacy mieszkajacy w
              kraju .Czuje sie zwiazany z Polska czuje sie Polakiem ale w/g mnie
              nie daje mi to prawa zabierania glosu na temat co lub kogo chca
              wybrac Polacy ktorzy mieszkaja w kraju(Mam prawo powiedziec co mi
              sie podoba lub nie ale to tez tylko subiektywna ocena).Glosowanie
              powinno byc dozwolone tylko dla ludzi ktorzy mieszkaja w danym
              panstwie powiedzmy powyzej roku-prosze nie argumetowac ze to
              ograniczenie mojego obywatelstwa.Mam podwojne obywatelstwo- glosuje
              w Niemczech bo tu zyje .Decyzja kogo wybrac nalezy do Palakow
              mieszkajcych w kraju-przeciez nie moze byc tak ze np.jest rownowaga
              glosow i o zwyciestwie zadecyduja glosy oddane za granica i moze
              przez ludzi ktorzy bluzgaja nienawiscia do Polski i Polakow- patrz-
              komentarze na forum.
              • jacek_1966 Re: -swiadomosc waznosci wyboru...! 29.09.07, 12:22
                Witam Was...!
                -pozostaje nam wszystkim tylko wierzyc ze KAZDY i gdziekolwiek
                zyjacy Polak postawi swoj wyborczy krzyzyk przy partii/opcji
                politycznej, ktora SAM I SWIADOMIE WYBRAL!
                Najbardziej "zalamuje mnie" jednak fakt "sprzedawania" glosow, czy
                tez glosowania np. "na tych, bo ksiadz-dobrodziej tak
                kazali...!"...! -fakt taki moze swiadczc jedynie o deficytach
                w "dojrzalosci" do demokracji, jednostki lub grupy spolecznej.

                Jesli natomiast chodzi o glosowanie/decydowanie przez Polakow za
                granica o przyszlosci ODLEGLEJ Ojczyzny i ich SWIADOMOSCI I WIEDZY
                n.t. poszczegolnych ugrupowan polit. w Ojczyznie to mam na ten temat
                takze swoje osobiste doswiadczenie, ktore mi mowi:
                -czesto bywa tak ze "ci za granica" maja WIEKSZA wiedze n.t.
                polityki w Ojczyznie, oraz partii/opcji politycznych w niej
                rzadzacych, programow politycznych partii rzadzacej, oraz opozycji,
                niz Polacy w Polsce zyjacy, ktorzy calosc tematu skupiaja do dosyc
                powszechnie wyrazanego zdania:
                "-eee tam...! -oni to mnie moga! -i tak beda robic, co chca...! -
                niewazne kto sie do koryta dorwie...! -JA TO PO PROSTU OLEWAM!!!"

                Warto by sie moze zastanowic nad tym, czy moze Polak za granica z
                wiekszym "sercem", wiedza polityczna i POCZUCIEM WAZNOSCI I POWAGA
                WYBOROW przyczynia sie dla dobra Ojczyzny, niz robi to Polak-
                "olewator" zyjacy n.p. w Waszawie lub Krakowie.... !

                -pozdrawiam Was i zycze milego Weekendu...!
                -Jacek/Niemcy

                p.s. -@--->mauyprezes:
                - co do tonu dyskusji na tym forum (-i nie tylko na tym!) nie bede
                sie wypowiadal, gdyz z reguly nie robie rzeczy BEZSENSOWNYCH, a taka
                byloby moim zdaniem zajmowanie stanowiska w tym temacie, ktore i tak
                nie ma "jakichkolwiek szans zmiany czegokolwiek"... !
                -wszedzie mozna spotkac sfustrowanych i niedowartosciowanych ludzi,
                ktorzy w taki "anonimowy" sposob PROBUJA dawac upust swojemu
                osobistemu nierowartosciowaniu zyciowemu ;) ...! - a wtedy nie
                pozostaje nam przeciez nic innego jak tylko -NIE REAGOWAC!
              • jacek_1966 Re: -swiadomosc waznosci wyboru... ! 29.09.07, 12:23
                Witam Was...!
                -pozostaje nam wszystkim tylko wierzyc ze KAZDY i gdziekolwiek
                zyjacy Polak postawi swoj wyborczy krzyzyk przy partii/opcji
                politycznej, ktora SAM I SWIADOMIE WYBRAL!
                Najbardziej "zalamuje mnie" jednak fakt "sprzedawania" glosow, czy
                tez glosowania np. "na tych, bo ksiadz-dobrodziej tak
                kazali...!"...! -fakt taki moze swiadczc jedynie o deficytach
                w "dojrzalosci" do demokracji, jednostki lub grupy spolecznej.

                Jesli natomiast chodzi o glosowanie/decydowanie przez Polakow za
                granica o przyszlosci ODLEGLEJ Ojczyzny i ich SWIADOMOSCI I WIEDZY
                n.t. poszczegolnych ugrupowan polit. w Ojczyznie to mam na ten temat
                takze swoje osobiste doswiadczenie, ktore mi mowi:
                -czesto bywa tak ze "ci za granica" maja WIEKSZA wiedze n.t.
                polityki w Ojczyznie, oraz partii/opcji politycznych w niej
                rzadzacych, programow politycznych partii rzadzacej, oraz opozycji,
                niz Polacy w Polsce zyjacy, ktorzy calosc tematu skupiaja do dosyc
                powszechnie wyrazanego zdania:
                "-eee tam...! -oni to mnie moga! -i tak beda robic, co chca...! -
                niewazne kto sie do koryta dorwie...! -JA TO PO PROSTU OLEWAM!!!"

                Warto by sie moze zastanowic nad tym, czy moze Polak za granica z
                wiekszym "sercem", wiedza polityczna i POCZUCIEM WAZNOSCI I POWAGA
                WYBOROW przyczynia sie dla dobra Ojczyzny, niz robi to Polak-
                "olewator" zyjacy n.p. w Waszawie lub Krakowie.... !

                -pozdrawiam Was i zycze milego Weekendu...!
                -Jacek/Niemcy

                p.s. -@--->mauyprezes:
                - co do tonu dyskusji na tym forum (-i nie tylko na tym!) nie bede
                sie wypowiadal, gdyz z reguly nie robie rzeczy BEZSENSOWNYCH, a taka
                byloby moim zdaniem zajmowanie stanowiska w tym temacie, ktore i tak
                nie ma "jakichkolwiek szans zmiany czegokolwiek"... !
                -wszedzie mozna spotkac sfustrowanych i niedowartosciowanych ludzi,
                ktorzy w taki "anonimowy" sposob PROBUJA dawac upust swojemu
                osobistemu nierowartosciowaniu zyciowemu ;) ...! - a wtedy nie
                pozostaje nam przeciez nic innego jak tylko -NIE REAGOWAC!
            • mauyprezes Re: @---> mauyprezes 29.09.07, 01:50
              jacek_1966 napisał:

              > Gość portalu: mauyprezes napisał(a):
              >
              > ... ale będąc na temat - jak się nie płaci podatków, a obywatelstwo
              > ma tylko
              > > charakter pochodzenia - to czemu ma on prawo decydować?
              >
              > Witam Cie, mauyprezes!
              >
              > -podatki placi kazdy turysta ktory odwiedza Polske i "costam" sobie
              > konsumuje.
              >
              > -mam prawo decydowac, gdyz nie pluje na swoja Ojczyzne, pomimo tego
              > ze zyje poza jej granicami!
              > I uwiez mi, takich jak ja jest na prawde wielu na obczyznie (- NAWET
              > SLAZAKOW W NIEMCZECH!)! Ja tez mam podwojne obywatelstwo (-zyje od
              > 18 lat w Niemczech), ale nawet przez sekunde nie zapomnialem gdzie
              > jest moja Ojczyzna!
              > Bardzo bylbym wdzieczny, gdybysmy nie zaczynali teraz wielkiej
              > dyskusji n.t pojecia-OJCZYZNA!
              > Temat jest trudny i mysle ze kazdy czlowiek powinien to sam dla
              > siebie okeslic,co to wogole jest dla niego OJCZYZNA, czym ona dla
              > niego jest i co ona jest mu warta.
              > Jednak jedno moge powiedziec z calkowita pewnoscia-Ojczyzne znajduje
              > sie w swoim sercu najszybciej i nadobitniej, kiedy sie ja
              > opuszcza ;) ...!
              > Potem czlowiek uklada sobie zycie na obczyznie (-egzystencja---
              > >praca--->utrzymanie rodziny...), pozniej dzieci zaczynaja tam swoja
              > edukacje i z powrotem do Ojczyzny nie jest juz tak "po prostu hop",
              > a serce boli.... !
              >
              > -pozdrawiam Was wszystkich...!
              > -Jacek


              jacek1966, nie neguje twojej postawy,a także nie ważyłbym się podjąć tematu czym
              jest ojczyzna, po pierwsza za mało lat mam nabite, po drugie za wąski w uszach
              jestem by go podjąć.
              Ale kontynuując należysz do nielicznych (jak mniemam) ludzi z podwójnym
              obywatelstwem którzy naprawdę czują się związani z Polską (ale będąc całkowicie
              szczerym : stopień związania z ojczyzną ma się nijak do tego że masz prawo
              decydować o kraju[w znaczeniu politologicznym], któremu nic nie dajesz i nic od
              niego nie żądasz!)
              Pomyśl więc o ludziach, którzy głosują na partie opierając się jedynie na ich
              mdłych sloganach i nielicznych informacjach które do nich docierają. A także
              idąc za myślą mauegoprezesa (to nie ja pisałem:)) można odwrócić sytuację, co z
              ludźmi którzy żyją w Polsce, od X lat, nie mają obowiązku posiadania polskiego
              obywatelstwa (bo są obywatelami UE) a nie mają prawa głosu, mimo że polityka
              państwowa bezpośrednio ich dotyczy. Ja rozumiem że nie da się wszystkich
              zadowolić, ale jakąś każdy taki problem skrzętnie omija.
              • Gość: gosc(dwpaszportowi Re: @---> mauyprezes IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.07, 09:24
                Uwazam jednak ze to Polacy w kraju powinni zadecydowac samio swojej
                dalszej polityce i kogo wybieraja .Znaczna ilosc dwupaszportowcow
                tez jest podzielona w swoich opiniach z lekka przewaga dla PO.
                (jeden nawet LiD i jedna Samoobrona).I jeszcze jedno
                dwupaszportowcy to nie tylko slazacy -to rowniez
                mazurzy,gdanszcanie,poznaniacy a mysle ze bardzo duza grupa to
                Polacy jak ja ana Niemka/Polak albo odwrotnie. Ale wybory to rzecz
                za powazna aby ludzie z zewnatrz decydowyali o dalszym losie kraju.
                To troche tak ze samochod najlepiej prowadzi sie siedzac obok
                kierowcy.
                • Gość: AGG Re: @---> mauyprezes IP: *.chello.pl 29.09.07, 09:42
                  Ciągle tylko NIemcy i NIEmcy, a mnie najbardziej wkurzają wyborcy Z
                  JUESEJ. Wielu z nich to by najbardz\iej pasowało zagłosować nam
                  obowiązek chodzenia w lnianych koszulach i jeżdżenia wozem
                  drabuniastym w imie Matki Boskiej
    • jacek_1966 Re: -swiadomosc waznosci wyboru... ! -sorry! 29.09.07, 12:26
      Witam Was...!
      -pozostaje nam wszystkim tylko wierzyc ze KAZDY i gdziekolwiek
      zyjacy Polak postawi swoj wyborczy krzyzyk przy partii/opcji
      politycznej, ktora SAM I SWIADOMIE WYBRAL!
      Najbardziej "zalamuje mnie" jednak fakt "sprzedawania" glosow, czy
      tez glosowania np. "na tych, bo ksiadz-dobrodziej tak
      kazali...!"...! -fakt taki moze swiadczc jedynie o deficytach
      w "dojrzalosci" do demokracji, jednostki lub grupy spolecznej.

      Jesli natomiast chodzi o glosowanie/decydowanie przez Polakow za
      granica o przyszlosci ODLEGLEJ Ojczyzny i ich SWIADOMOSCI I WIEDZY
      n.t. poszczegolnych ugrupowan polit. w Ojczyznie to mam na ten temat
      takze swoje osobiste doswiadczenie, ktore mi mowi:
      -czesto bywa tak ze "ci za granica" maja WIEKSZA wiedze n.t.
      polityki w Ojczyznie, oraz partii/opcji politycznych w niej
      rzadzacych, programow politycznych partii rzadzacej, oraz opozycji,
      niz Polacy w Polsce zyjacy, ktorzy calosc tematu skupiaja do dosyc
      powszechnie wyrazanego zdania:
      "-eee tam...! -oni to mnie moga! -i tak beda robic, co chca...! -
      niewazne kto sie do koryta dorwie...! -JA TO PO PROSTU OLEWAM!!!"

      Warto by sie moze zastanowic nad tym, czy moze Polak za granica z
      wiekszym "sercem", wiedza polityczna i POCZUCIEM WAZNOSCI I POWAGA
      WYBOROW przyczynia sie dla dobra Ojczyzny, niz robi to Polak-
      "olewator" zyjacy n.p. w Waszawie lub Krakowie.... !

      -pozdrawiam Was i zycze milego Weekendu...!
      -Jacek/Niemcy

      p.s. -@--->mauyprezes:
      - co do tonu dyskusji na tym forum (-i nie tylko na tym!) nie bede
      sie wypowiadal, gdyz z reguly nie robie rzeczy BEZSENSOWNYCH, a taka
      byloby moim zdaniem zajmowanie stanowiska w tym temacie, ktore i tak
      nie ma "jakichkolwiek szans zmiany czegokolwiek"... !
      -wszedzie mozna spotkac sfustrowanych i niedowartosciowanych ludzi,
      ktorzy w taki "anonimowy" sposob PROBUJA dawac upust swojemu
      osobistemu nierowartosciowaniu zyciowemu ;) ...! - a wtedy nie
      pozostaje nam przeciez nic innego jak tylko -NIE REAGOWAC!
      • mauyprezes Re: -swiadomosc waznosci wyboru... ! -sorry! 29.09.07, 18:06
        Trudno się nie zgodzić z AGG, Opolszczyzna ma dość mocne doświadczenie w tzw.
        historycznym ping pongu :) a więc przechodzenia z rąk do rąk, co zaowocowało
        dość mocnym zróżnicowaniem kulturowym (za liczy się in plus), stąd wszelkie
        dyskursy państwowe tutaj odbywają się na linii Polska - Niemcy, a wszelkie
        zapędy ksenofobiczne również są przeciw historycznemu okupantowi :), a poza tymi
        ludźmi któzy na stałe wyjechali do Niemiec, jest cała rzesza Polonii: min. w obu
        Amerykach, na Wyspach, Irlandii, Włochy etc etc. większość z tych ludzi
        opuszczała kraj z goryczą w ustach i spluwając za siebie że nic ich tu dobrego
        nie czeka: a więc trudno posądzać ich o większą świadomość polityczną, a co
        gorsza jak dokonają wyboru to opierają go na ostatnich preferencjach
        politycznych (głosowałem w Polsce na SLD to tutaj też tak zagłosuję), bądź na
        szczątkowych spektakularnych sloganach np. PiS'u tj. walka z korupcją (nie ważne
        w jaki sposób oni to robią), nieustępliwość, twarda polityka - i to za granicą
        się podoba, to jest polityka której wg. niego brakowało jak on siedział w kraju.
        Ale teraz ta polityka zupełnie go nie dotyczy!

        Co do tonu dyskusji na forum często bywa ona w stylu jarmarczno-kupieckim z
        przewagą chamstwa :) ale można czasem sensownie i merytorycznie wymienić się
        poglądami i oby takich postów jak najwięcej.
        Pozdrawiam
        • Gość: dwupaszportowiec Re: -swiadomosc waznosci wyboru... ! -sorry! IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.07, 12:03
          Wlasnie wrocilem z polskiej mszy(polska parafia )moge chodzic do
          mojej niemieckiej blizej wygodniej ale mimo ze z J.niemieckim nie
          mam problemu modlic sie po polsku jest lepiej(jak powiediala
          wloszka urodzona w Niemczech jej tez lepiej modli sie po wlosku).Ale
          do rzeczy-episkopat niemiecki zagwarantowal ze parafie w jezyku
          ojczystym(nie tylko polskim) maja zagwarantowane istnienie w ramach
          kosciola (uzyto stwierdzenia kosciola ogolnego nie kosciola
          niemieckiego) uwazam ze to jest nasza Polakow zasluga ze to mamy-
          to nie ojciec Rydzyk to nie polski episkopat czy
          PO,PiS,LiD,LPR,Samoobrona itd. to my Polacy zyjacy tutaj dzieki temu
          ze trzymymy sie mszy po polsku otrzymylismy te gwarancje. wW/g mnie
          to jest nasze glosowaniae my decydujemy co otrzymy od panstw w
          ktorych mieszkamy a Polacy w Polsce ami musza wymusic na rzadzoacych
          czego chca w Polsce.
Pełna wersja