W y b o r y to Nie jest O b o w i ą z e k !!!

IP: 77.223.234.* 20.10.07, 22:48
To prawo. A co myślą inaczej to głupki. Na wybory iść nie WARTO!!! I
tak nic z tego nie wynika.
    • Gość: gość Re: W y b o r y to Nie jest O b o w i ą z e k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.07, 22:59
      Wynika, oj wynika! I to jeszcze jak wiele. Oczywiście nie ma obowiązku
      głosowania. To tylko nasze prawo. Głupi jednak, kto ze swoich praw nie korzysta
      i w ten sposób sceduje je na innych. Inni wybiorą za niego.
    • kurtho Re: W y b o r y to Nie jest O b o w i ą z e k 20.10.07, 23:38
      Gość portalu: j23 napisał(a):

      > To prawo. A co myślą inaczej to głupki. Na wybory iść nie WARTO!!!
      > I tak nic z tego nie wynika.

      Urodzony niewolnik. fuj!
    • Gość: Miał Re: W y b o r y to Nie jest O b o w i ą z e k IP: 217.197.73.* 21.10.07, 06:21
      Z wyborami jest podobnie jak z rozumem. Oczywiscie ze wybory i
      oddanie swojego glosu to nie obowiazek a prawo, podobnie jest z
      glowa ma sie glowe i rozum a nie korzysta sie z tego.
      • Gość: głos Re: W y b o r y to Nie jest O b o w i ą z e k IP: *.chello.pl 21.10.07, 12:28
        Oczywiscie, że nie wrto.
        Już batiuszka Stalin, powiedział, że nie ważne jest kto i jak
        głosuje.
        Ważne jest kto te głosy liczy !
        A w dobie komputerów - cuda nad urną - nie są rzadkością.
        Więc nie wrto.
        Nie wrto, iść na wybory także wtedy, gdy się ma świadomość imbecyla
        kierowaną fałszywymi sądażami i np. instynktem stadnym, głosuje się
        na wymuszaną wszystkim w mediach (jako niby mądrą i uczciwą) a w
        rzeczywistości przestępczą - PO z trupim od kłamstw - kaczorem
        Donaldem.
        Wtedy też nie warto.



        • Gość: Jacek Re: W y b o r y to Nie jest O b o w i ą z e k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.07, 19:25
          nie dotyczy to tylko kaczora Donalda; wszyscy oni zapominają o tych
          co na nich głosowali. Prawdę mówiąc to nigdy nie zaprzątają sobie
          głowy "bydłem wyborczym". Jeśli kogoś razi użyte wcześniej
          określenie to niech się zadowoli nieco bardziej
          delikatnym: "użyteczni idioci".
Pełna wersja