Jak łamano prawo zabierając psa

IP: *.geol.uni-heidelberg.de 24.07.03, 18:20
Proponuje oddac Mateuszczyka do schroniska!
    • Gość: AGG Re: Jak łamano prawo zabierając psa IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.72.* 24.07.03, 22:52
      Jak to sie mówwi "na zachodzie" to taki Ciepły chyba by sie
      podał do dymisji
      • Gość: frodo Re: Jak łamano prawo zabierając psa IP: 195.205.69.* 25.07.03, 08:36
        Nie wydawaj wyroku jezeli nic nie wiesz;
        nie do urzedu nalezy ocena merytoryki
        dzialan inspektora TOnZ w Opolu,gdyby jednak
        cos stalo sie z psem, to kto znowu ponosilby
        odpowiedzialnosc? Oczywiscie p. Cieply, a przeciez to bzdura.
        Na miejscu Prezydenta, czy urzednika, ktory wydal decyzje,
        kazdy by tak postapil ( wszyscy maja psy ).
        Jednak z wlascicielem psa cos nie jest tak, skoro klamie na
        lamach prasy, bo klamie, a wiem to na pewno.
        • Gość: Tomek Re: Jak łamano prawo zabierając psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.03, 12:03
          Slyszalem ze Mateuszczyk ma bardzo duzo dziwnych pomyslow bardzo go "lubia" w
          wydziale ochrony srodowiska w UW i ciesza a przynajmniej smieja jak przychodzi
          z roznymi ciekawymi sprawami. W-g mnie ktos powinien sie ta sprawa zajac bo
          osobiscie nie chialbym zeby taki typ wlazil mi do mieszkania i zabieral
          zwierzaki bo cos mu sie wydaje.
    • Gość: VIP Re: Jak łamano prawo zabierając psa IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 14:30
      Gratuluję wrodzonego geniuszu Panie Matołpuszczyk
    • Gość: kicia Re: Jak łamano prawo zabierając psa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 23:56
      Jesli pies byl na balkonie to bylo to zagrozenie dla zycia psa i
      inspektor mial prawo go zabrac, bez powiadamiania opiekuna.
      Po to sa Inspektorzy TOZ, ze Przydent nie musial sam osobiscie
      sprawdzac. Wet. schroniskowy i personel schroniska, jak wynika z
      informacji prasowych, nie chca miec duzo psow w schronisku- bo
      inspektor jest zabardzo aktywny a dla nich to przeciez problem.
      Pies do momentu wydania wyroku sadowego musi byc pod ich opieka.
      Wiec wiadomo o co chodzi- duzo sie nie narobic a zarobic.
      Powinien byc powolany niezalezny wet. A nie nowoscia jest,ze
      lek. wet. lepiej znaja sie na zwierzetach gospodarskich niz
      domowych. Poza tym ustawa upowaznia przedstawicieli organizacji
      czyli maja prawo i znaja sie, jakby sie nie znali to w ustawie
      nie byliby wymienieni. A nawet ze zdjec widac,ze suka nie jest w
      dobrej kondycji-moze by tak przeswietlenie stawow biodrowych
      zrobic??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja