Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środowi...

IP: *.karo.punkt.pl / 10.0.131.* 04.08.03, 23:39
Cóż tu komentować.
Pan naczelnik sam wszystko mówi.
Buta, arogancja, brak kinder sztuby, chamstwo.
Interesujące może być tylko to, co powie o swoich
zwierzchnikach, przyciśnięty - mam nadzieję - krzyżowym ogniem
pytań prokuratora.
    • Gość: darek Re: Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środo IP: *.karo.punkt.pl / 10.0.131.* 05.08.03, 00:43
      Naczelnik jest aroganckim komunistą.Zwolnić.
      • Gość: HWK Re: Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środo IP: 80.48.177.* 05.08.03, 08:50
        Gość portalu: darek napisał(a):

        > Naczelnik jest aroganckim komunistą.Zwolnić.

        Nie po raz pierwszy pojawiają się opinie, że to raczej
        Małecki jest wrednym UOP-kiem, montującym nowy UOP w UM. To
        raczej jego należałoby na zieloną trawkę. Ale niech tam, niech
        sobie jeszcze popracuje. Będzie miał większą szansę "wykazania
        się". Może dzięki temu nie na trawkę trafi, a przed oblicze
        prokuratora.
        • graca1 Re: Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środo 05.08.03, 17:32
          Gość portalu: HWK napisał(a):

          > Gość portalu: darek napisał(a):
          >
          > > Naczelnik jest aroganckim komunistą.Zwolnić.
          >
          > Nie po raz pierwszy pojawiają się opinie, że to raczej
          > Małecki jest wrednym UOP-kiem, montującym nowy UOP w UM. To
          > raczej jego należałoby na zieloną trawkę. Ale niech tam, niech
          > sobie jeszcze popracuje. Będzie miał większą szansę "wykazania
          > się". Może dzięki temu nie na trawkę trafi, a przed oblicze
          > prokuratora.
          Gość HWK ma w pełni rację! Niejaki Małecki to mały,wredny,głupi i
          niekompetentny UOP-ek,tzn.były UOP-ek, wyrzucony m.in. za niekompetecje i
          próby uprawiania polityki w tej instytucji. Razem ze swoim przydupasem Gracą
          tropią afery nie mając kompletnie pojęcia jak się to robi. Przyjdzie czas i
          oni zostaną skrupulatnie rozliczeni za swoją "działalność"!
    • Gość: The scientist Re: Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środo IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.03, 19:31
      Pieknie sie dzieje w panstwie dunskim.
      Niewinni ludzie ida na szafot, a karawana jedzie dalej.
      Tak jak upaly osiagnely maksimum, tak ludzka glupota siegnela szczytu. Oj, oj, oj !!! Poprzestawialo sie cos chlopcom w ratuszu.
      Ciekawe, jakiej to jeszcze rozrywki nam dostarcza i to za nasze, podatnikow pieniadze.
      A co tam slychac w polityce, urlop. Czy prawica w koncu sie zjednoczy, zeby cos zrobic porzadnego dla miasta. Moze, ozywimy zycie kulturalne. Moze zadbamy o infrastrukture pod przyszle osiedla mieszkaniowe, moze usprawnimy transport miejski, moze zbudujemy basen lub inne centrum rozrywki. A moze ... (moze ktos tu cos jeszcze dopisze)
      A MOZE NIE ZROBIMY NIC, moze powyrzucamy wszystkich ludzi z urzedu, moze pozamykamy ich wszystkich w wiezieniach, moze bedziemy tylko gadac, gadac, gadac i minie nastepne 3 lata, bezowocnej pracy.
      Czy cos sie zmieni w naszym miescie na lepsze ????
    • Gość: Barbara Pliszka Re: Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środo IP: 213.77.100.* 07.08.03, 15:53
      Znam p. Kocińskiego od czasu, gdy został naczelnikiem wydziału, czyli od ok.
      1991 r. I wiem, że kolejni prezydenci chcieli się Go pozbyć, bo działał zgodnie
      z przepisami prawa, a nie tak, jak by sobie tego życzyli Jego zwierzchnicy. Wg
      mnie p. Kociński padł ofiarą czystek w ratuszu przeprowadzanych po to, aby mieć
      wolne miejsca pracy dla osób, którym p. Zembaczyński i sztab wyborczy obiecał
      posady za wsparcie w kampanii wyborczej. Z przykrością stwierdzam, że ofiarą
      czystek padli głównie szaracy, a nie podejmujący decyzje. Komunistów nie
      cierpię na równi z towarzystwem wzajemnej adoracji działających zgodnie z
      zasadą "Teraz przy korycie MY".
      • Gość: Arwena Re: Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środo IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 19:56
        Gość portalu: Barbara Pliszka napisał(a):

        > Znam p. Kocińskiego od czasu, gdy został naczelnikiem wydziału, czyli od ok.
        > 1991 r. I wiem, że kolejni prezydenci chcieli się Go pozbyć, bo działał
        zgodnie
        >
        > z przepisami prawa, a nie tak, jak by sobie tego życzyli Jego zwierzchnicy.
        Wg
        > mnie p. Kociński padł ofiarą czystek w ratuszu przeprowadzanych po to, aby
        mieć
        >
        > wolne miejsca pracy dla osób, którym p. Zembaczyński i sztab wyborczy obiecał
        > posady za wsparcie w kampanii wyborczej. Z przykrością stwierdzam, że ofiarą
        > czystek padli głównie szaracy, a nie podejmujący decyzje. Komunistów nie
        > cierpię na równi z towarzystwem wzajemnej adoracji działających zgodnie z
        > zasadą "Teraz przy korycie MY".

        Całkowicie zgadzam się z Panią. Przed wyborami byłam zwolenniczka "prawicowego"
        Zembaczynskiego. Im dłużej przyglądam się Jego działalności i ekipie, którą się
        otoczył, tym bardziej tęsknię za lewicą. Zawiść, nienawiść, aż wionie od ludzi
        p. prezydenta. Dlaczego? Czy w naszym mieście nie możnaby przejść ponad
        partyjne podziały? Tak wiele osób chciałoby coś dobrego zrobić dla rozwoju tego
        miasta i jakoś nikomu nie wychodzi, bo partyjne układy zawsze zwyciężąją nad
        logicznymi potrzebami rozwoju miasta.
        Pan Kociński padł ofiarą takich właśnie zachowań. Każda ekipa próbuje go
        wyrzucić, bawiąc się w podchody. Skanaliczne jest zachowanie nie tylko pana
        Małeckiego, ale też p. Pitruchy, który dzisiaj w GW wręcz szkaluje p.
        Kocińskiego. Panie Pietrucha słyszeliśmy już o pana niechlubnej działalności w
        radio plus, czy teraz takie same metody chce pan wprowadzić w urzędzie? Nie
        sądzę, aby wyszło to panu na dobre. Proszę się zastanowić nad sobą!!!!!!!!!!!
    • Gość: Marchewa Re: Rozmowa z naczelnikiem wydziału ochrony środo IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 20:49
      Przeczytalam wnikliwie rozmowe Pana Kocinskiego z Panem Koralem, ale nie doszukalam się w niej krytyki przelozonego Pana Kocinskiego. Pan Pietrucha w swoim liscie pisze, ze Pan Kocinski krytykuje przelozonego - Pana Prezydenta. Nieprawda. Natomiast Pan Kocinski stwierdzil, ze Pan Malecki jest historykiem. Czy wyksztalcenie historyczne jest obrazoburcze? Na pewno nie.
      O ile mnie wiadomo to Pan Pietrucha jest rzecznikiem prezydenta miasta Opola, nie zas rzecznikiem Pana Naczelnika Maleckiego. Wiec o co chodzi. O ile wiem to prezydent miasta Opola wydaje polecenia Panu rzecznikowi, a nie pan Naczelnik Malecki. A moze o czyms nie wiemy. Jesli pan Malecki poczul sie urazony to powinien sam napisac list w swojej obronie. Czy Pan prezydent wie o tym, co dzieje sie w tej chwili w ratuszu ?
Pełna wersja