Gość: darek IP: *.karo.punkt.pl / 10.0.131.* 13.08.03, 23:49 i jeszcze córka radnego Antonieho Chorzewskiego z SLD Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Taki sobie Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.zg.opole.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 06:47 Taka mamuśka to skarb. Śpiewa, tańczy, recytuje, ma układy i spiskuje. Pewnie niedługo podwyżka... co za życie. A może ona jest moją mamusią tylko zamienili nas w szpitalu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzony Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.umwo.opole.pl 14.08.03, 08:00 to dziwne - jestem w identycznej sytuacji co p. Joanna N: tez skonczylem ekonomie, tez pisalem prace o samorzadzie terytorialnym, a starajac sie o prace nie omieszkalem takze dowiadywac sie w ratuszu o mozliwosc zatrudnienia sie. I coz - splawiono mnie szybciutko argumentujac ze nie ma i nie bedzie zadnych nowych naborow... Kolejne potwierdzenie tego ze sa rowni i rowniejsi!!! I co grozniejsze - kolejny przyklad niezdrowego klimatu wokol administracji. A przyklad plynie z gory. Panie Zembaczynski, apeluje o troche ostroznosci takze w kwestiach kadrowych i o rowne traktowanie wszystkich, a nie branie pod uwage jedynie znajomych, znajomych znajomych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubuś Puchatek Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.03, 14:44 Gość portalu: oburzony napisał(a): > to dziwne - jestem w identycznej sytuacji co p. Joanna N: tez > skonczylem ekonomie, tez pisalem prace o samorzadzie > terytorialnym, a starajac sie o prace nie omieszkalem takze > dowiadywac sie w ratuszu o mozliwosc zatrudnienia sie. I coz - > splawiono mnie szybciutko argumentujac ze nie ma i nie bedzie > zadnych nowych naborow... Kolejne potwierdzenie tego ze sa rowni > i rowniejsi!!! I co grozniejsze - kolejny przyklad niezdrowego > klimatu wokol administracji. A przyklad plynie z gory. Panie > Zembaczynski, apeluje o troche ostroznosci takze w kwestiach > kadrowych i o rowne traktowanie wszystkich, a nie branie pod > uwage jedynie znajomych, znajomych znajomych itd. No i oczywiście znajomych królika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franekstein Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.zwm.punkt.pl 14.08.03, 18:21 Gość portalu: Kubuś Puchatek napisał(a): > Gość portalu: oburzony napisał(a): > > > to dziwne - jestem w identycznej sytuacji co p. Joanna N: tez > > skonczylem ekonomie, tez pisalem prace o samorzadzie > > terytorialnym, a starajac sie o prace nie omieszkalem takze > > dowiadywac sie w ratuszu o mozliwosc zatrudnienia sie. I coz - > > splawiono mnie szybciutko argumentujac ze nie ma i nie bedzie > > zadnych nowych naborow... Kolejne potwierdzenie tego ze sa rowni > > i rowniejsi!!! I co grozniejsze - kolejny przyklad niezdrowego > > klimatu wokol administracji. A przyklad plynie z gory. Panie > > Zembaczynski, apeluje o troche ostroznosci takze w kwestiach > > kadrowych i o rowne traktowanie wszystkich, a nie branie pod > > uwage jedynie znajomych, znajomych znajomych itd. > > No i oczywiście znajomych królika nIE OPOWIADAJCIE . wSZEZIE TAk jEST W MZK RÓWNIEŻ PRZYJMUJE SIE PO ZNAJOMOŚCI . i CO? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacha Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: 62.148.87.* 14.08.03, 19:31 A moj tata byl prezydentem W... i teraz nigdzie roboty znalezc nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.zwm.punkt.pl / 192.168.0.* / *.pl 14.08.03, 21:19 A pokażcie mi miejsce w Opolu gdzie teraz nie przyjmuje się po znajomości. W większości firm, które znam przyjmuje się do pracy wyłącznie członków rodzin, znajomych, sąsiadów osób już zatrudnionych w firmie. W ten oto sposób zbliżamy się do Japonii, co prawda nie z tej strony, z której chcielibyśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: 213.25.164.* 16.08.03, 10:15 Problemem jest co innego - jesli będzie stało koryto to jakieś świnie będą przy nim jadły i tyle. Dlatego postuluję zlikwidowac koryto!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacio Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.03, 01:46 ...i tutaj się mylisz kolego , Japonia jest akurat złym przykładem bo właśnie tam bardzo cgetnie przyjmowani są do pracy w pierwszej kolejności rodziny i znajomi pracowników. istnieje nawet coś takiego jak pismo polecające osobę starającą sie o pracę. To jest uczciwe bo wiadomo kto kogo zaoferował do firmy. Co innego u nas, przykłady ratuszowe możnaby mnożyć , dziwi mnie tylko , że wiele z tych osób jeszcze pracuje i nie dostało po uszach, ... Głębockie, Tańczaki itd. rodzinka i inne barachło powciągane przez nich do urzędu. Miernota i tyle. T \o się jednak nie zmieni bo nowi wiedzą, że niedługo będą robić to samo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.zwm.punkt.pl / 192.168.0.* / *.pl 17.08.03, 10:28 Brak konsekwencji mój Panie. Czemu to przyjęcia z rekomendacji do firm prywatnych mają gwarantować dopływ dobrych kadr, a do ratusza dopływ złych. Sam się mylisz, pracuję w takiej firmie i zapewniam cię, że rekomendacje rodzinne nie są żadną gwarancją pozytywnej rekrutacji kadrowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacio Re: Praca w ratuszu po znajomości? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 21:39 przeciez nie twierdze ze zawsze sa to dobre posuniecia - chodzi o to, ze jesli ktos kto pracuje w firmie ma w rodzinie lub wsrod znajomych czlowieka - fachowca w danej dziedzinie to bedzie on jako pierwszy na interview z szefostwem i ma wieksze szanse niz ktos z ulicy - nie ma oczywiscie gwarancji ze dostanie prace ale przy rozmowach moze byc pierwszy :-) Zreszta samo zycie w tym azjatyckim kraju nie mowiac juz o pracy zweryfikuje tego czlowieka w bardzo krotkim czasie. Tam na porzadku dziennym sa samoistne rezygnacje z funcji ludzi ktorzy krytycznie podchodza zwlaszcza do samych siebie czego u nas nigdy nie spotkamy... Odpowiedz Link Zgłoś