Gość: chaberek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.04.08, 23:29
Dyskusję o ewentualnej fuzji oposkich uczelni moderować winny siły
samorządowo polityczno partyjne na Opolszczyźnie. Problem jest,że
takich sił od dłuższego czasu już nie ma. Trudno przecież za takie
uznać towarzyskie komitety wyborcze,które wykorzystując modę na
szyldy desygnują spośród siebie do diet a potem do posad.O czym
dyskutują gremia decydenckie w sejmiku czy radzie miasta Opola to
wiemy i trudno to nazwać dyskusją nad kierunkami rozwoju regionu czy
jego stolicy.
No a czy ktoś słyszał by swoje stanowiska oglaszały ,ponoć
istniejące,partie?
Oczywistym jest także,że udział w dyskusji tzw środowiska naukowego
może być obciążony podejrzeniem o kierowanie się doraźnymi
ambicjami i wygodnictwem a biorąc pod uwagę uwarunkowania prawne
zawsze paść może argument,że my tacy owacy,ale mamy autonomię i wara
komukolwiek od naszego podwórka.
Sprawa dla Opola,dla Opolszczyzny,ma fundamentalne wręcz znaczenie i
jeśli wskazane "siły" nie mają siły by nie tyle sprecyzować poglądy
i podjąc działania,ale co najmniej podjąć debatę to
przyszlość "kwitnącego opolskiego" rysuje się w ciemnych barwach.