Gość: Zuzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 18:07 no i wystarczyło od razu powiedzieć :-)))))) a tak zrobiła się zadyma, przecież wiadomobyło że ktoś zapytan o cenę ... a czy ta cena to prawda to już inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ania Re: List rzecznika prasowego elektrowni Opole IP: 213.76.130.* 10.09.03, 07:34 Gwarantuję Ci ,że prawda. Elektrownia stosuje procedury zamówień publicznych. Skoro publiczne , czyli jawne. Ty też możesz przyjść i sprawdzić , czy rzecznik powiedział prawdę jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości. Słuchaj dziś radia Opole będzie o tym mowa. Radiowcy też są zdegustowani , że zamiast dwustu tysięcy jest trochę ponad dwadzieścia. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyżurny zegarmistrz Re: List rzecznika prasowego elektrowni Opole IP: 213.76.130.* 10.09.03, 11:32 Informacja o koszcie zakupu zegara jest prawdziwa ale spóźniona. Natomiast wypowiedź sugerująca, że taka była wola pracowników elektrowni jest nieprawdziwa i w samej firmie budzi złośliwe wypowiedzi. Pan J.P. - (niedo)rzecznik prasowy nie potrafi albo nie chce rzetelnie wykonywać swoich obowiązków. Dzięki czemu wizerunek elektrowni w mediach jest do .... Miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.... Głównie za jego zasługą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: List rzecznika prasowego elektrowni Opole IP: *.zwm.punkt.pl / 192.168.0.* / *.pl 10.09.03, 17:42 Gość portalu: Zuzia napisał(a): > no i wystarczyło od razu powiedzieć :-)))))) a tak zrobiła się > zadyma, przecież wiadomobyło że ktoś zapytan o cenę ... a czy ta > cena to prawda to już inna historia. Co co rzecznik prasowy Elektrowni Opole podał to jest wytłumaczenie dla, wybaczy pani, technicznych analfabetów. Jeśli elektrownia potrzebowała systemu zdalnego korekcji czasu to jest to przedsięwzięcie informatyczne, niebędne dla pracy elektrowni. Zegar na bloku to zwykła bizantyjska ekstrawagancja, w stylu Lexusów, najlepiej świadcząca, że filozofia dyr. Pękali jest dalej kontynuowana. 25 tys. PLN to nie jest takie małe piwo. To jest n.p. 5 dobrych komputerów. Bardzo dobrze też świadczy o tym stylu utrzymywanie rzecznika prasowego. To jest jakaś super ekstrawagancja i mania wielkości, żeby przeciętny wytwórca energii w Polsce utrzymywał taki etat. Łatwo to robić, jak się żyje za pieniądze nabitych w butlę konsumentów, którzy finasują te ekstrawagancje za 320 PLN/MWh, podczas gdy Bełchatów bierze 90 PLN/MWh, a Zachód tylko czeka, żeby sprzedawać nam za 65 PLN/MWh. Niech któs wreszcie zrobi porządek z tym reliktem komuny, budowanym orzez dziesięciolecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Post scriptum IP: *.zwm.punkt.pl / 192.168.0.* / *.pl 10.09.03, 18:09 Panu rzecznikowi zadałbym pytanie (retoryczne): - Co ma piernik do wiatraka? Zegar elementem systemu korekcji czasu. To kpina! Ja to sobie wyobrażam tak: Główny informatyk wyjeżdża rowerem na drogę przed Elektrownią, żeby zobaczyć kora godzina. Uruchamia stoper i jedzie z powrotem. Potem wprowadza czas ręcznie, z korektą odmierzoną za pomocą stopera. Znam Rybnik, Bełchatów i Turoszów. Wszędzie zajmują się robotą, a nie polityką czy konkursem piękności. Opole jest po prostu chore. Rzecznik prasowy, polityka, zegar, lexusy - para dekel dźwigo, tylko Sicherungventila brak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dużurny zegarmistrz Re: List rzecznika prasowego elektrowni Opole IP: 213.76.130.* 12.09.03, 10:11 Gość portalu: Obserwator napisał(a): > Gość portalu: Zuzia napisał(a): > > > no i wystarczyło od razu powiedzieć :-)))))) a tak zrobiła się > > zadyma, przecież wiadomobyło że ktoś zapytan o cenę ... a czy ta > > cena to prawda to już inna historia. > > Co co rzecznik prasowy Elektrowni Opole podał to jest wytłumaczenie dla, > wybaczy pani, technicznych analfabetów. Jeśli elektrownia potrzebowała systemu > zdalnego korekcji czasu to jest to przedsięwzięcie informatyczne, niebędne dla > pracy elektrowni. Zegar na bloku to zwykła bizantyjska ekstrawagancja, w stylu > Lexusów, najlepiej świadcząca, że filozofia dyr. Pękali jest dalej > kontynuowana. 25 tys. PLN to nie jest takie małe piwo. To jest n.p. 5 dobrych > komputerów. Bardzo dobrze też świadczy o tym stylu utrzymywanie rzecznika > prasowego. To jest jakaś super ekstrawagancja i mania wielkości, żeby > przeciętny wytwórca energii w Polsce utrzymywał taki etat. > Łatwo to robić, jak się żyje za pieniądze nabitych w butlę konsumentów, którzy > finasują te ekstrawagancje za 320 PLN/MWh, podczas gdy Bełchatów bierze 90 > PLN/MWh, a Zachód tylko czeka, żeby sprzedawać nam za 65 PLN/MWh. > Niech któs wreszcie zrobi porządek z tym reliktem komuny, budowanym orzez > dziesięciolecia. Na jakiej podstawie "obserwator" podaje takie ceny - 320 PLN/MWh ? to jest nabijanie w butelkę i ogłupianie czytelników ! Pozostałe epitety wskazują na emocjonalne traktowanie nie tylko zegara ale całej elektrowni. Przy takim nastawieniu "obserwatora" jakakolwiek polemika traci sens. Każdą cenę można przeliczyć na komputery, rowery czy bułki. Zaczynam podejrzewać, że "obserwator" to były pracownik który ma niewyrównane rachunki z elektrownią....chyba od ubiegłego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Do dyżurnego zegarmistrza IP: 2.4.STABLE* / *.uni.opole.pl 12.09.03, 17:01 Proszę Pana. W mojej wypowiedzi były tylko dwa epitety, z których jeden nie miał znaczenia pejoratywnego, bo zawierał się w twierdzeniu, że przeciętni czytelnicy nie są technicznymi analfabetami. Zaś drugi "bizantyjski styl" nie ma niejednoznaczne pejoratywnego znaczenia. Obraźliwe może być nazwanie firmy - przeżytkiem komuny. Co do ceny za energię, być może 320 PLN/MWh jest wielkością nieprawdziwą, bo pochodzi ze środowisk niechętnych elektrowni. Bardzo Pana proszę, niech Pan ujawni jaka to właściwie kwota i czy cena za energię z Bełchatowa jest taka jak podałem. W Pana wypowiedzi wnoszę, że dysponuje Pan takimi danymi. Wracająć do do meritum sprawy - zegar nie ma żadnego technicznego uzasadnienia jako element systemu korekcji czasu. Reklamowe - owszem ma, tylko po co ta reklama. Porównanie do komputerów ma o tyle zastosowanie, że w Elektrowni są miejsca pracy, gdzie PC (personal computer) jest współdzielony przez 2 osoby. Pragnę też zwrócić uwagę, że wnosząc z Pana pierwszej wypowiedzi, Pana stosunek do zegarka nie jest entuzjastyczny. Pewnie też nikt nie zwracałby uwagi na kwestię zegara, gdyby nie wcześnijesza kwestia Lexusów. NIe wiem kiedy podejmowano decyzję o zegarku. Jeśli po Lexusach z tyłkomasażem, to zwykły brak wyobraźni. Pracownicy Elektrowni nie od dziś krytycznie odnoszą się do stosunków we własnej firmie, tylko, że większości to porządni ludzie i nie wynoszą żalów na zewnątrz jak Butmankiewicz. Żeby było jasne - Butmankiewicz był nieudolnym pracownikiem i chwalić Zarząd, że sięgo pozbył. Powinien był na odchodne jeszcze dostać kopniaka! Problemem tego przedsiębiorstwa jest to, że jest elementem szerszego kontekstu politycznego. Stąd wynikają te wszystkie kontrowersyjne implikacje. Byłaby elektrownia prywatną firmą, to albo nikt nie kupiłby tych Lexusów, albo nikogo by to nie obeszło. Kogo by obeszło, że Zarząd obejmuje kolega Szteligi, a może nie pan Szendera byłby prezesem a ktoś z wewnątrz, mozolnie pnący się po drabince kariery? A kogo obeszłoby, że jakiś zegar kosztował parę złotych? I rzecznik prasowy byłby zbędny! Byłaby prywatną - Butmankiewicz już dawno wyleciałby. Może i dobrze, ż firma jest państwowa, ale Zarząd, poza pilnowaniem kasy, powinien lepiej dbać o wizerunek firmy i stosunki wewnętrzne. Tu pozwolę podzielić sobie Pana zdanie - rzecznik jest do d... ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OŚMIORNICA PUPIL SZTELIGI MOŻE WSZYSTKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 07:46 Gość portalu: Obserwator napisał(a): > Gość portalu: Zuzia napisał(a): > > > no i wystarczyło od razu powiedzieć :-)))))) a tak zrobiła się > > zadyma, przecież wiadomobyło że ktoś zapytan o cenę ... a czy ta > > cena to prawda to już inna historia. > > Co co rzecznik prasowy Elektrowni Opole podał to jest wytłumaczenie dla, > wybaczy pani, technicznych analfabetów. Jeśli elektrownia potrzebowała systemu > zdalnego korekcji czasu to jest to przedsięwzięcie informatyczne, niebędne dla > pracy elektrowni. Zegar na bloku to zwykła bizantyjska ekstrawagancja, w stylu > Lexusów, najlepiej świadcząca, że filozofia dyr. Pękali jest dalej > kontynuowana. 25 tys. PLN to nie jest takie małe piwo. To jest n.p. 5 dobrych > komputerów. Bardzo dobrze też świadczy o tym stylu utrzymywanie rzecznika > prasowego. To jest jakaś super ekstrawagancja i mania wielkości, żeby > przeciętny wytwórca energii w Polsce utrzymywał taki etat. > Łatwo to robić, jak się żyje za pieniądze nabitych w butlę konsumentów, którzy > finasują te ekstrawagancje za 320 PLN/MWh, podczas gdy Bełchatów bierze 90 > PLN/MWh, a Zachód tylko czeka, żeby sprzedawać nam za 65 PLN/MWh. > Niech któs wreszcie zrobi porządek z tym reliktem komuny, budowanym orzez > dziesięciolecia. POPRZEDNIEGO DYR. SZTELIGA WYWALIŁ NIBY ZA LEKSUSY. AKTUALNY PUPILEK JEŻDZI LUKSUSOWO I CISZA. I ROBI PODOBNE WYDATKI. NAWET DOCINKI TOW. NAMYSŁO NIE SKUTKUJĄ Odpowiedz Link Zgłoś