Dodaj do ulubionych

Będą polsko-niemieckie tablice

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 19:39
Ale o jakich językach jest mowa? bo jeśli światli działacze MN chcą
zmienić np. polską nazwę Szczedrzyk na "niemiecką" Szczedrzik, to
proszę wybaczyć, ale coś z nimi nie tak.
Obserwuj wątek
    • Gość: drg ProponujePolskoNiemieckieTabliceR ejestracyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 08:52
      na samochodach - bedzie latwiej sprowadzic.

      dojczlander: twoi przodkowie to jakiej byli narodowości? nie przyjeli czasem
      dojcz-obywatelstwa zeby latwiej bylo dorobic te pare marek? ot, wielka mi
      mniejszość hahaha "zarobkowa".. "zweipassy" wasze dfk na wsiach stoją PUSTE bo
      tak naprawde to z niemiecką narodowością macie tyle wspólnego ile można bylo
      kiedyś zarobic marek a teraz euro. To jest żałosne jak niektórzy do zwykłej
      zarobkowej emigracji (którą umożliwialo otrzymanie niemieckiego paszportu)
      próbują teraz dorabiać filozofie, dwujęzyczne tablice i inne tym podobne
      pierdoły. wystarczy spojrzec na same nazwiska tych pseudo niemcow, "germańskie",
      a jakże.. Król, Gała, Szymala i wiele wiele innych..
      • Gość: GoBo Re: ProponujePolskoNiemieckieTabliceR ejestracyjn IP: *.punkt.pl 19.05.08, 15:56
        Najlepszy przykład nawet z Opola i ościennych wsi - było tam polskie
        nauczanie, polska prasa, drukarnia - wszystko PRZED druga wojną
        światową. Dziś wszyscy Ślazacy nagle już się do polszczyzny nie
        przyznają (pewnie zostali Niemcy, a Polacy dawno do rajchu
        wyjechali). Ale jak byłem w NIEMIECKIEJ bibliotece DfK w Opolu-
        Gosławicach, to poza przywitaniem ani słowa nie umieli wydukać
        ci "Niemcy" (w niemieckiej bibliotece!). Szukałem pewnej osoby i nie
        mogli sobie przypomnieć, jak ten ktoś ma na nazwisko, "bo łon mioł
        takie polskie nazwisko"... A oni takie "rdzennie niemieckie"! ;-)
    • Gość: wiosna Ale obciaaaaaaaaaaaach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 09:11
      Komu to jest potrzebne, kto bez tych niemieckich tabulek do domu nie
      trafi? - Może poseł Galla? - Nie, on podobno nie zna niemieckiego...
      Konsultacje społeczne - dobry żart 1% mieszkańców (pod postacią
      członków DFK oczywiście w siedzibie tej sekty)zdecydował większością
      głosów. Wybory za 2 lata będzie się czym wykazać: drogi dziurawe,
      chodniki krzywe, kanalizacje sie wali ale za to będzie GUTTENTAG
      HERZLICH WILLKOMMEN!
      • Gość: GoBo Re: Ale obciaaaaaaaaaaaach!!! IP: *.punkt.pl 19.05.08, 15:59
        "Guttentag" to ma być niemieckie "tłumaczenie" nazwy Dobrodzień,
        która pochodzi od słów "dobra dziań"? Oj, mądrzy ci nasi niemieccy
        kolonizatorzy, sama ętelygencja!

        pl.wikipedia.org/wiki/Dobrodzie%C5%84
        "etymologia nazwy nie jest związana z dobrym dniem, lecz z barcią i
        pochodzi od określenia dobra dziań - staropolskiego określenia
        barci."
              • Gość: GoBo Re: Ale obciaaaaaaaaaaaach!!! IP: *.punkt.pl 20.05.08, 21:27
                Wiesz, to twoje "morda wielka" to jakiś tik nerwowy, bo w kontekście
                nijak tego nie rozumiem.

                Co dziwnego w tym, że polska nazwa Dobrodzienia to Dobrodzień?
                Rozwiń swoją myśl, jeśli masz cokolwiek wartościowego do powiedzenia.

                A co do Olsztyna, to mogę dać więcej przykładów - Grunwald, Szynwald
                (wieś w Małopolsce), Wałbrzych, Frysztad - polskie miasto obecnie
                pod nazwą Karwina w Republice Czeskiej. Z drugiej strony
                takie "niemieckie" miasta jak Gdańsk, Szczecin, Drezno, Chemnitz,
                Roztok, Wrocław, Głogów, Goerlitz o nieprzyjemnie słowiańskim
                rodowodzie... Albo niemiecka od zarania podopolska osada Kup (niem.
                Kupp) o polskiej od założenia nazwie. I o co chodzi?
                    • Gość: GoBo Re: Ale obciaaaaaaaaaaaach!!! IP: *.punkt.pl 10.06.08, 15:37
                      Pani "szuster". Szkoda, że pani nie rozumie, albo bardzo skutecznie
                      udaje, że nie rozumie. Ale wy Niemcy chyba nie potraficie przyznac
                      się do błędów. Co? I tak wyglada też dziś to wasze "enerdowo" - na
                      przykład na Rugii ładne fasady, a za nimi bieda większa niż w Polsce.

                      Wracając zas do tematu, może w końcu zorzumiesz. Będę pisał bardzo
                      prostymi słowami i w punktach, jak instrukcja dla Niemca:
                      1. Jest nazwa miasta Dobrodzień.
                      2. Polska nazwa jest starsza niż niemiecka.
                      3. Nazwa miasta Dobrodzień nie wywodzi się od słów "dzień dobry",
                      chociaż brzmienie może tak sugerować. Fakty są inne.
                      4. Nazwa miasta Dobrodzień wywodzi się od słów "dobra dziań".
                      5. "Dziań" to staropolskie słowo związane z pszczelarstwem (barć).
                      6. Niemiecka nazwa Dobrodzienia to "Gutentag".
                      7. Niemiecka nazwa nie jest poprawnym zniemczeniem polskiej,
                      pierowtnej nazwy.
                      8. Niemiecka nazwa jest mylnie wywodzona od nieporozumienia - Niemcy
                      nie zrozumieli prawdziwego znaczenia nazwy Dobrodzienia.

                      Nic więcej powiedzieć się nie da w tej sprawie.
    • Gość: GoBo Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.punkt.pl 19.05.08, 15:26
      ... z radnym znaczy się coś nie tak? Ależ właśnie. A niech stawiają
      (jestem przeciw, jakby ktoś nie zrozumiał), niech udowadniają tę
      słowiańską "germańskość" Śląska: Czarnowąsy, Szczepanowice,
      Chrząrzczyce, Krapkowice, Strzelce - "rdzennie niemieckie" nazwy. A
      najlepsza to niemieckie Gutentag dla Dobrodzienia, który z "dzień
      dobry" po polsku ma tyle wspólnego co z "dobranoc" - Dobrodzień
      to "dobra dziań"; spytajcie pszczelarzy co to znaczy. Hahahahaha!
      • Gość: GoBo Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.punkt.pl 19.05.08, 16:01
        Na codzień nie zgadzając się w ogóle z Lechem Wałęsą, podzieliłem
        swego czasu jego opinię na temat podwójnych nazw polskich i
        niemieckich. Powiedział mniej więcej tak: "Ja się zgadzam na
        niemieckie nazwy w Polsce w 100%, pod warunkiem, że Niemcy postawią
        u siebie polskie nazwy, Francuzi też."

        No bo czemu przed miastem Paris nie ma stac tablica "Paryż",
        wszelako mamy własną nazwę a mieszka tam i mieszkało od setek lat
        wielu Polaków!!!
        • Gość: GoBo Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.punkt.pl 20.05.08, 11:37
          Z twoją polską gramatyką jest słabo. Spróbuj skonstruować to zdanie
          inaczej, może zrozumiemy. Swoją drogą to ciekawe, że późna emigracja
          ledwie mówi po polsku, a ci, co uciekli w czasie wojny - biegle...

          Zaś co do słowiańskości Niemców:
          "odłam Indoeuropejczyków żyjący w północnej i środkowo-północnej
          Europie, na północ od ludów celtyckich, posługujący się językami
          germańskimi. W epoce brązu zamieszkiwali tereny Skandynawii,
          Jutlandii i części Niemiec."
          pl.wikipedia.org/wiki/Germanie
          "Słowianie – kryterium lingwistycznie - ogół ludności posługującej
          się językami słowiańskimi. Najliczniejsza indoeuropejska grupa
          ludnościowa w Europie, zamieszkująca wschodnią, środkową oraz
          południową część tego kontynentu.

          "Do Słowian zalicza się: Białorusinów, Bośniaków, Bułgarów,
          Chorwatów, Czarnogórców, Czechów, Kaszubów, Ślązaków, Łemków,
          Macedończyków, Polaków, Rosjan, Serbołużyczan, Serbów, Słowaków,
          Słoweńców i Ukraińców"
          pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie
          Tamże:
          "Dyskusja na temat koncepcji autochtonicznej i allochtonicznej była
          w ciągu ostatnich 250 lat utrudniona wskutek częstego uwikłania w
          politykę i ideologię. Dla przykładu, kwestia autochtoniczności
          Słowian na terenie Polski miała istotne znaczenie dla Polaków w
          dobie zaborów; w okresie rodzenia się narodowego socjalizmu w
          Niemczech i w czasach hitlerowskich archeolodzy niemieccy często
          podkreślali dowody potwierdzające allochtoniczną koncepcję, zaś po
          II wojnie światowej polscy badacze ponownie często podkreślali
          dowody archeologiczne świadczące o autochtonizmie Słowian i
          prasłowiańskim charakterze tzw. Ziem Odzyskanych. Dyskusja ta do
          dnia dzisiejszego nie jest wolna od emocji.

          Wśród rozmaitych szczegółowych koncepcji, pomijając te, które nie
          mają żadnego oparcia w danych naukowych, wymienić można tytułem
          przykładu następujące proponowane ostatnio lokalizacje "prakolebki"
          Słowian:
          - na obszarze Polski, ewentualnie także na Wołyniu i Podolu
          (koncepcja archeologów Józefa Kostrzewskiego, Witolda Hensla,
          Konrada Jażdżewskiego czy językoznawcy Witolda Mańczaka oraz
          mediewisty i onomasty Jerzego Nalepy)
          - Analiza DNA (Y HG3) [1][2] potwierdza autochtoniczne lub wręcz
          zachodnie pochodzenie Słowian.
          - Ostatnie badania antropologiczne (przeprowadzone w latach 2002 -
          2004 na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza), dotyczące stopnia
          zróżnicowania antropologicznego populacji ludzkich zamieszkujących
          dorzecze Odry i Wisły w okresie wpływów rzymskich i we wczesnym
          średniowieczu, wskazują na prawdziwość koncepcji autochtonicznej.[3]
          Badania te potwierdziły także wcześniejsze wnioski wysuwane przez J.
          Czekanowskiego, W. Kóčkę i A. Wiercińskiego."
          Oraz:
          "Istotne jest też że różne koncepcje mają różną historyczną głębię.
          Za najstarszą kolebką jednoznacznie identyfikowanych przodków
          Słowian należy przyjąć południową Europę gdzie do 10 tys. lat temu
          prowadzą wyniki badań genetycznej genealogii wyznaczane przez
          haplogrupę R1a1 chromosomu Y. Warto nadmienić że są to nowe dane z
          XXI wieku kompletnie nieznane wcześniejszym historykom którzy mogli
          się tylko domyślać. Falsyfikacja danych genetycznych jest
          praktycznie niemożliwa z uwagi na małe prawdopodobieństwo losowych
          kros mutacji w Y-DNA -

          .
          Również niedawno przeprowadzane badania genetyczne, stanowiące
          ciekawostkę genetyczną [4] przedstawiają dowody na pokrewieństwo
          między Polakami a Węgrami. Zarówno Polacy jak i Węgrzy (również
          Serbołużyczanie) mają najwyższą częstotliwość genetycznego znacznika
          R1a1 w Europie, który waha się i wynosi od 5 do 60%. Obydwa narody
          mają również zgodnie z tymi badaniami ten sam znacznik chromosomu Y
          będący wskazówką mówiącą, że pochodzi od z tego samego ojca i
          powstał ok. 10 000 lat temu."
          Także inne teksty tamże:
          "Dalsza ekspansja Słowian na południe odbywała się aż do roku 626 w
          ramach najazdów awarsko-słowiańskich. Wówczas też bardziej
          atrakcyjny stał się kierunek migracji na północny-zachód, wzdłuż
          łuku Karpat na ziemie dzisiejszej Polski (druga połowa VI w.) i
          dalej na tereny położone nad Łabą na terenie dzisiejszych wschodnich
          Niemiec (pocz. VII w.)."
          "Słowianie na ziemiach polskich: Na ziemiach polskich początkowo
          podstawową komórką społeczną była rodzina wraz z krewnymi. Grupa
          rodzin z danego terytorium tworzyła małą społeczność zwaną opolem.
          Opola z poszczególnych terenów (zazwyczaj oddzielonych od siebie
          barierami naturalnymi jak rzeki, góry czy bory) tworzyły plemiona
          (np. Polanie, Wiślanie, Bobrzanie, Goplanie itp.). Na co dzień
          opolem zarządzał wiec plemienny, który w razie zagrożenia wybierał
          dowódcę (księcia lub wojewodę). Z czasem jednak tymczasowi wodzowie
          chcieli utrzymać władzę nad coraz liczniejszymi wspólnotami. Właśnie
          ich ambicje przyczyniły się do jednoczenia całych plemion we
          wspólnoty. Na terenach Polski mieszkało wiele plemion słowiańskich,
          z których największe to Wiślanie (nad górną Wisłą), Polanie (nad
          Wartą), liczne plemiona śląskie, plemiona pomorskie, Mazowszanie
          (nad środkową Wisłą), Goplanie (na Kujawach), czy Lędzianie (nad
          Sanem i Wieprzem). Wiele z nich zapewne zaczęło się jednoczyć, lecz
          największy sukces odnieśli Polanie. Pierwszym udokumentowanym władcą
          państwa Polan był Mieszko I. Zgodnie z przekazem Galla Anonima przed
          Mieszkiem państwem Polan rządził "król" Popiel a po nim kolejni
          potomkowie Piasta: Siemowit, Lestek i Siemomysł."
      • Gość: gosc Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.08, 21:25
        Polsko-niemieckie tablice -jaki idiota chce miec problemy na Slasku-
        zdecydowanie NIE uwazam ze to prowokacja i tych ktorzy tego chca i
        tych ktorzy sie na to zgodza(moze komus sie marza rozruchy na
        Slaku).Niezaleznie od argumentow Polska jest suwerennym krajem w
        swoich granicach .Nie ma dwujezycznych tablic w Alzacji na
        pograniczu niemiecko-franzuskim, nie ma taki na pograniczu
        austryjacko-wloskim ,i nie ma takich na pograniczu ukrainsko-
        polskim .
          • Gość: gosc Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.dip.t-dialin.net 20.05.08, 07:34
            Klamiesz dochodzilo po wojnie do wypedzania wlasnie Niemcow -
            szczegolnie po stronie wloskiej mialy miejsce deportacje nNiemcow do
            Austri,a nazwy byly zmieniane (polecam rozmowy z miejscowymi).
            Co do ewentualnych skotkow podwojnych nazw miejscowosci to odczuja
            to tylko miejscowi Slazacy i tego boje sie najbardziej i dlatego
            uwazam ze jest to absolutnie zbedne(Kotowice tez kiedys zmieniono na
            Stalinogrod moj ojciec siedzial 2 ze powiedzial jade do Katowic bo
            zawsze tam jezdzilem a Stalinogrodu nie znam).
        • Gość: K8 Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 00:41
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Polsko-niemieckie tablice -jaki idiota chce miec problemy na
          Slasku-
          > zdecydowanie NIE uwazam ze to prowokacja i tych ktorzy tego chca i
          > tych ktorzy sie na to zgodza(moze komus sie marza rozruchy na
          > Slaku).
          problemy mają idioci- polscy faszyści, którym marzy się czysto-
          rasowa Polska. Tylko czekać aż pojawi się jakiś polski Fuehrer,
          mentalnośc w tępieniu wszystkiego co nie jest polskie już mają.
          Bautzen/Budziszyn
          • Gość: GoBo Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.punkt.pl 20.05.08, 14:01
            Jak to niektórzy lubią się wypowiadac na tematy, o których nie mają
            pojęcia.

            > mentalnośc w tępieniu wszystkiego co nie jest polskie już mają.
            > Bautzen/Budziszyn

            Budziszyn to stare słowiańskie (łużyckie) miasto, które jakiś czas w
            średnioweiczu nawet lezało w granicach Polski. Zostało założone i po
            dziś dzień, mimo silnej germanizacji całego kraju Serbołużyczan
            pozostaje w nim ludność autochtoniczna ze swoją pradawną,
            kultywowaną nieprzerwanie do dziś słowiańską kulturą. Podwójna nazwa
            jest tam więc nie ukłonem dobrych Niemców wobec "jakiejś"
            mniejszości, tylko naturalnym elementem krajobrazu kulturowego, w
            którym to przybysze stanowią obecnie większość i to ich wtórna nazwa
            jest de facto częścią podwójnego nazewnictwa. Bo pierwotną nazwą
            jest ta słowiańska. U nas jest odwrotnie - resztki Niemców i
            zgermanizowanych Ślązaków z proniemiecką opcją stanowią mniejszość,
            zas nazwy miejscowości (w znakomitej większości) są oryginalne,
            polskie/śląskie/słowiańskie. Ich niemieckie odpowiedniki zostały im
            nadane później przez zniemczenie brzmienia, zapisu, albo mniej, bądź
            bardziej nieudolne tłumaczenie. Równie dobrze Polacy mogliby żądać
            polonizowania nazw na Inflantach, w końcu jakieś resztki polonusów
            tam wciąż są, a Inflanty były kiedys pod polskim panowaniem!
            • Gość: K8 Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.08, 00:02
              Gość portalu: GoBo napisał(a):

              U nas jest odwrotnie - resztki Niemców i
              > zgermanizowanych Ślązaków z proniemiecką opcją stanowią
              mniejszość,
              > zas nazwy miejscowości (w znakomitej większości) są oryginalne,
              > polskie/śląskie/słowiańskie. Ich niemieckie odpowiedniki zostały
              im
              > nadane później przez zniemczenie brzmienia, zapisu, albo mniej,
              bądź
              > bardziej nieudolne tłumaczenie. Równie dobrze Polacy mogliby żądać
              > polonizowania nazw na Inflantach, w końcu jakieś resztki polonusów
              > tam wciąż są, a Inflanty były kiedys pod polskim panowaniem!
              GoBo, manipulujesz az przykro. Resztki Niemców i zgermanizowanych
              Ślązaków jest mało bo zostali wywaleni a na ich miejsce przyjechali
              Polacy. Twoje tłumaczenie która nazwa była pierwsza jest w tym
              kontekście idiotyczne. Ślązacy mogli nazwać swoje miejscowości po
              niemiecku a nawet po chińsku. To przecież oni tu przez setki lat
              żyli, tu BYŁ ICH DOM i to też jest NATURALNY element krajobrazu
              kulturowego. Cały ten "powrót" do polskich nazw to nic innego jak
              nawracanie siłą miejscowych na słowiańskość bo przyjezdni nie mogli
              znieść niemieckich. Może już dośc tych misji nawracania?
              • Gość: GoBo Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.punkt.pl 10.06.08, 15:30
                Gość portalu: K8 napisał(a):

                > Gość portalu: GoBo napisał(a):
                >
                > U nas jest odwrotnie - resztki Niemców i
                > > zgermanizowanych Ślązaków z proniemiecką opcją stanowią
                > mniejszość,
                > > zas nazwy miejscowości (w znakomitej większości) są oryginalne,
                > > polskie/śląskie/słowiańskie. Ich niemieckie odpowiedniki zostały
                > im
                > > nadane później przez zniemczenie brzmienia, zapisu, albo mniej,
                > bądź
                > > bardziej nieudolne tłumaczenie. Równie dobrze Polacy mogliby
                żądać
                > > polonizowania nazw na Inflantach, w końcu jakieś resztki
                polonusów
                > > tam wciąż są, a Inflanty były kiedys pod polskim panowaniem!
                > GoBo, manipulujesz az przykro. Resztki Niemców i zgermanizowanych
                > Ślązaków jest mało bo zostali wywaleni a na ich miejsce
                przyjechali
                > Polacy. Twoje tłumaczenie która nazwa była pierwsza jest w tym
                > kontekście idiotyczne. Ślązacy mogli nazwać swoje miejscowości po
                > niemiecku a nawet po chińsku. To przecież oni tu przez setki lat
                > żyli, tu BYŁ ICH DOM i to też jest NATURALNY element krajobrazu
                > kulturowego. Cały ten "powrót" do polskich nazw to nic innego jak
                > nawracanie siłą miejscowych na słowiańskość bo przyjezdni nie
                mogli
                > znieść niemieckich. Może już dośc tych misji nawracania?

                To nieprawdopodobne, że w XXI wieku, kiedy jest taki łatwy dostęp do
                informacji, sa jeszcze ludzie, którzy wierzą w mity i je propagują.
                A wystarczyłoby poczytac na stronach miast i gmin o ich historii, o
                etymologii nazw (pisałem tu o tym sporo, więc nie będę się
                powtarzał). No bo do nauki historii w ogóle to osób na takim
                poziomie jak przedmówca nie ma najmniejszego sensu nawoływać.

                Nikt poza paroma osobami (najwyraxniej oszczędzającymi siły
                umysłowe) nie przeczy, że te ziemie były słowiańskie i na
                przestrzeni średniowiecza zostały bardziej, lub mniej
                zgermanizowane. Nikt nie przeczy poza paroma posthitlerowskimi
                propagandzistami, że to Niemcy tu się osiedlali (legalnie),
                kolonizowali Ślązaków i asymilując się z tutejsza ludnością, a w
                końcu dominując tu państwowo i narodowościowo. Nawet Berlin już się
                nie wstydzi słowiańskiego pochodzenia swojej nazwy. A tu mi
                jakiś "odkrywca" będzie pisał, że moi przodkowie - Ślązacy przybyli
                tu z zagranicy!
            • Gość: wiosna Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 08:07
              Poczekaj tylko do do następnego spisu powszechnego i zobaczymy ilu
              ludzi określi się jako Niemiec, a ilu "przejdzie na stronę
              Ślązaków"... będzie tylu Niemców ilu was tam siedzi od lat przy
              korycie w TSKMN, tylu ilu chodzi na niemiecką mszę i tylu ilu jest
              na pielgrzymce mniejszości na Anabergu (w tamtym roku jednego
              autobusu nie można było nazbierać z naszego prężnego koła). Powinno
              się podważyć SKANDALICZNY tryb przeprowadzenia konsultacji
              społecznych w tej sprawie!
              • Gość: K8 Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.08, 21:02
                a kto powiedział że piszę tu jako Niemiec? Może jestem Ślązakiem z
                niemieckim pochodzeniem co też chce podwójnych tablic bo nie
                wyrzekam się przeszłości Śląska. Powtórzę więc jeszcze raz pytanie -
                czy czytasz w myślach że wiesz co ludzie chcą i pieprzysz o skandalu?
                Do kretynów: nie wmawiajcie mi że chcę Hitlersee.
                  • ballest Re: Będą polsko-niemieckie tablice 29.05.08, 19:39
                    w ktorym miejscu zapomnialem, podaj link! moze Ty coa zapomniales ?
                    Slazakow dzisiaj Polacy zapomnieli, bo jezyk slaski przezyl niemieckie czasy a
                    te trwaly prawie 800 lat, ale 60 lat okupacji polskiej i jezyk slaski sie traci!
                    • Gość: GoBo Re: Będą polsko-niemieckie tablice IP: *.punkt.pl 10.06.08, 15:43
                      A nie wpadłeś na to, że tzw. język śląski jest lokalna wersją
                      polskiego, który się inaczej kształtował podczas braku łączności z
                      reszt a kraju? A teraz, jak Ślązak z Polakiem się umie dogadać w tym
                      samym języku, jest naturalne, że język dominujący wypiera ten
                      szczątkowo istniejący.

                      Dla mnie szkoda, bo jako Ślązak bardzo lubię śląską mowę, ale nie
                      dziwię się temu i rozpaczać nie będę.
                        • hanys_os To zwykłe kłamstwo 11.06.08, 12:27

                          "Wasze najnowsze kłamstwo pt. Biblioteka Kongresu ma
                          na prawdę krótkie nogi.
                          Tutaj można znaleźć formularz rejestracyjny kodu ISO
                          639-3 jaki przesłał Wasz
                          kolega Roczniok do organizacji SIL:"

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=66589738&a=66627327
      • Gość: GoBo Re: Te tablice tak szybko znikną jak się pojawiły IP: *.punkt.pl 20.05.08, 14:05
        Wcale mnie nie zdziwi jak będą tam "nocne patrole" obrońców tablic
        przed polskimi prześladowaniami (znamy już z MN jak sobie potrafią
        sami zorganizować "polskie prześladowania" w razie, jakby ich
        brakło). Z drugiej strony nie byłbym też zaskoczony, gdyby polscy
        ekstremiści (uwaga dla Niemców i "Niemców": ekstremiści, trudne
        słowo, to marginalna część śląskiego społeczeństwa) zorganizowali
        sobie strzelanie do tych tablic.