Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 02:22
A ja sie zapytam jaka oferte ma ten opolski sport?Dawniej sakcji
bylo bez liku boks, kajaki, judo, pilka nozna, reczna i wiele
innych.Wszystko za darmo kluby oferowaly dresy dozywianie.Boiska
byly otwarte przy kazdej szkole byly tez inne boiska.Teraz na tych
boiskach buduja osiedla mieszkaniowe za uzywanie innych kaza placic
i to slono,za wstep na stadion lekkoatletyczny tez pewnie trzeba
bedzie placic.Apotem lament ze rodzice i lekarze sa winni.A przeciez
wszyscy wiedza ze te dziadygi z ratusza sportu nie potrzebuja
potrzebuja co najwyzej nowych samochodow sluzbowych.A opolska
mlodziez ich nie obchodzi przeciez ona nie chodzi na wybory a poza
tym i tak wyjedzie gdzie indziej.
    • Gość: lama Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 09:16
      Nie każdego interesuje sport.Może trzeba zaoferować inne możliwości fizycznego
      'wyżywania się', bo potem kończy się to łamaniem ławek w parkach, niszczeniem
      znaków drogowych itp. A może młodzież wolałaby jakieś lekkie, a pożyteczne dla
      społeczności prace fizyczne?
    • Gość: Gosc Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 09:22
      Ale tu chodzi chociazby o to zeby te dzieci zaczely cwiczyc na normalnych
      zajeciach wuefu. Nikt nie kaze od razu zapisywac sie do sekcji sportowych. A
      widok uczniow gimnazjow i szkol srednich (szczegolnie dziewczyn) siedzacych na
      lawce w trakcie wuefu to bardzo czesty widok. Nie przynosza strojow bo sie
      ladnie pomaluja, nie chodza po prostu na wuef. To jest plaga. Chlopcy tez nie
      lepsi w tym sa. Cherlaki po 50 kilo.
    • Gość: mama Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.tdi.tktelekom.pl 30.05.08, 12:15
      zgadzam się z autorem art. i wymienionymi tam przyczynami złej
      kondycji dzieci i młodzieży, ale przyczyną niechęci dzieciaków do
      zajęć wf jest fatalny system oceniania. Ilość testów w których na
      poszczególne oceny trzeba mieć konkretne wyniki. Nie każdy ma
      predyspozycje. Na piątkę powinno wystarczyć aktywne uczestniczenie w
      zajęciach. Dzieci dochodzą do wniosku : po co mam się starać skoro i
      tak będę miał 3. W szkole moich dzieci problemem jest też monotonia
      zajęć. Jeden z nauczycieli jest fanem gier zespołowych. A co z
      dziećmi które ich nie lubią ? wf staje się karą. Inny z kolei stawia
      na testy sprawnościowe oceniane wg tabelek. nie ważne jak się dzieci
      starają ocena zależy od tego czy mieszczą się w określonych
      widełkach. I jak tu lubić wf ???
      • Gość: ann Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 15:28
        Świeta racja, po jakiego grzyba te oceny?! Druga rzecz, że
        proponowany zestaw zajęć na w-fie trąci myszką i z pewnością dla
        dzieci ani młodziży nie jest atrakcyjny... nie tędy droga.
    • platini76 Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe 30.05.08, 12:50
      Zacznijmy od szkoły i lekcji wf. Podstawówkę i liceum zaliczałem w latach '80 i
      '90 - zakładam, że od tego czasu niewiele się zmieniło. Były dwa rodzaje lekcji
      wf: testy na ocenę i pozostałe. Pozostałe to głównie piłka nożna, a w
      późniejszych latach czasami koszykówka i siatkówka - pan rzucał nam piłkę i
      mieliśmy grać. Pan patrzył lub spędzał miło czas w kantorku, a wracał przed
      dzwonkiem na przerwę. NIKT NIGDY nie uczył nas żadnego elementu tych gier. Ci
      którzy grali lepiej, np. ćwiczyli w klubach, mieli frajdę, pozostali traktowali
      to jako zło konieczne i dreptali po boisku (pan w ogóle nie zwracał uwagi na
      zaangażowanie w grę). Testy natomiast odbywały się, bo pan miał je wpisane w
      grafiku: w semestrze X bieg na sześćdziesiątkę, w semestrze Y rzut piłką
      lekarską, w semestrze Z skok przez kozła itd. Każdy miał trzy próby, za
      najlepszą ocena do dziennika, średnia z tych ocen dawała notę na koniec
      semestru. NIKT NIGDY nie przygotowywał nas do tych testów, bo poza nimi w kółko
      przez 12 lat kopaliśmy piłkę. NIKT NIGDY nie pytał o przynależność do klubów czy
      kółek sportowych, o sukcesy w sporcie, o zainteresowania sportowe. Dochodziło do
      paranoi - np. zdolny tenisista mógł mieć tróję z WF, bo nie wyszło mu pchnięcie
      kulą i nie pasjonowało go kopanie piłki... i NIKOGO to nie obchodziło. Jeżeli
      dziś jest tak samo, to niech się mądrale nie dziwią, że dzieciaki masowo
      wykręcają się od wf.

      Osobny temat to sekcje czy kluby. W dawnych czasach kluby były finansowane przez
      państwo (wojsko, milicję itd.) i sportowiec nic nie dopłacał, a dostawał towary
      deficytowe (buty, ubranie, lepsze jedzenie, wyjazdy na obozy itd.) Dzisiaj
      większość takich klubów nie ma forsy, zwłaszcza na sekcje juniorskie, więc za
      prawie wszystko muszą płacić rodzice. Oczywiście są prywatne kluby, ale też nic
      nie oferują gratis (lekcje tenisa, karnety na basen czy siłownię, narty, taniec
      itd.). Kiedyś każdy mógł ćwiczyć w klubie, dziś niestety nie każdego stać.
      • tiresias Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe 30.05.08, 13:02
        to jakieś nieporozumienie.
        tytuł powinien brzmieć "Im ludzie starsi, tym bardziej chorzy" a na
        końcu zakopuje się ich pod ziemią a potem robi w tym miejscu boiska
        i stadiony.
        tak to już jest.
    • Gość: Chore Opole Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 15:32
      Każdy ma po częsci rację. Jednak jak zrozumieć to, jeśli ochroniarze lub Bóg wie
      kto wygania dzieci i młodzież z boiska będącego przy szkole? Obecnie boiska są w
      fatalnym stanie, nikt nie myśli o jakiejkolwiek konserwacji w postaci posiania
      trawy. wyrównania go. Nie wiem, czy ktoś z nas uświadczy także 'siatki' na
      bramkach, których koszt to około 200-300zł. Fakt, to wina także niektórych z
      nas, którzy wolą siatkę ukraść. Niestety, taki stan rzeczy ma się nie tylko z
      boiskami piłkarskimi, lecz także siatkarskimi.
    • Gość: fun Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 13:58
      Akurat te sekcje , które wymieniłeś może oprócz boksu istnieją w Opolu nadal,
      więc na pewno nie jest to problem braku oferty.
      • Gość: sebbbb Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.chello.pl 01.06.08, 00:01
        ja mialem w podstawówce 12 godzin wf w ciągu tygodnia a ćwiczenia 'ogólno
        rozwojowe" nazywaliśmy "wycisk" bo wf-ista doprowadzał co niektórych do wymiotów
        z wysiłku ale dzięku temu po wielu latach wyglądamy jak wyglądamy już w
        podstawówce było widać kto chodzi do klasy niesportowej (średnio byli o głowę
        niżsi) zachęcam wszystkich rodziców do nakłaniania dzieci do uprawiania sportu i
        zastępowaniu wekendowych wycieczek do supermarketów - bieganiem. Dlaczego w
        Polsce osoba biegająca wzbudza zdziwienie ??????? nieraaz oglądamy się za tamimi
        np na wyspie bolko a nie dziwi nikogo 14 letnie nastolatki kupujące chipsy z
        biedronki za 1.99 zł z wylewającymi się brzuchami.
    • Gość: bozia Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: *.chello.pl 01.06.08, 16:02
      jak przypominam sobie program W-F to ciary po plecach,Zero tego by
      zwyczajnie polubieć ,a wykręcić się od zawodów sportowych wymagało
      mega symulacji.E tam rodzice się nie ruszają biegam ,jeżdzę na
      rowerze,A dzieciaki poprostu nie chcą śleczą nad ksiązkami.
      • Gość: zośka Re: Im starsze dzieci, tym mniej zdrowe IP: 77.252.18.* 01.06.08, 21:41
        na WF-ie też fajnie może być, ale tu chodzi też o całą rodzinę.
        Soboty, niedziele można spędzać aktywnie , albo nie.
        Można dać dziecku na czipsy i batonik, żeby był spokój. Ale można
        też sameemu się ruszyć i dać dzieciom przykład-rower, wrotki, jak
        ktoś po zawale-spacer.
        Można dbać o mieszkanie, to i o swoje zdrowie też. Bo remont drogi i
        bez gwarancji

        Pozdrowienia. Optymizmu życzę.
Pełna wersja