Gość: Żyleta
IP: *.chello.pl
18.07.08, 22:14
Sam chodzę na wszystkie mecze żużlowe, ale bez przesady, =K= nie
jest pępkiem świata. A co ma powiedzieć Odra, której również jestem
kibicem?
Dla mnie prezes Drozd jest prymitywny, bo wniosek jaki wysuwa się z
jego wypowiedzi jest taki, że klub tak naprawdę ma być utrzymywany
tylko z pieniędzy publicznych.
Na takich zasadach to każdy głupi może prowadzić obojętnie jaki
klub. Poza tym wydaje mi się, że środki publiczne mają być co
najwyżej tylko częściowym wsparciem lub wręcz uzupełnieniem dla
klubowego budżetu.
W przeszłości żużel opolski prawie nigdy nie otrzymywał wsparcia ze
strony samorządów i jakoś sobie radził. Dobrze, że dzisiaj jest
inaczej i zamiast to docenić prezes wiesza psy na Urzędzie
Marszałkowskim.
Dziwna to jest sytuacja, bo Drozd już na początku sezonu otrzymał
pokaźne wsparcie ze strony opolskich urzędów, a taki komfort
otrzymali tylko nieliczni "wybrańcy", a wśród nich napewno nie było
tych, których z żalem wymienia. No cóż, widać pamięć prezesa jest
krótka i przyświeca jemu jedna zasada - jak my kasę dostajemy to
jest ok, ale jak inni to: "zostaliśmy skrzywdzeni", "wszyscy są
przeciwko nam".
Ciekawi mnie jak wygląda finansowanie Kolejarza na ten sezon, tj.
jakie Zarząd założył wpływy do budżetu klubu pochodzące od sponsorów
(te powinny być największe), ze sprzedaży biletów (też nie małe,
skoro tysiące kibiców przychodzi na mecze) i z dotacji publicznych?
Wspaniałą lekturą byłoby także poznanie jak budżetowo zamknął się
poprzedni sezon =K= i jaką część stanowiły wpływy od sponsorów, z
biletów i dotacji?
Ujawnienie takich informacji może albo obronić Drozda i pokazać, że
jest z niego wspaniały menadżer i wielki działacz sportowy, albo...