Gość: Paweł
IP: 77.223.226.*
11.08.08, 22:58
sprawa jest dosyć prosta w przychodni w godzinach popołudniowych
ciężko znaleźć lekarza, mówię to na przykładzie Przychodni rodzinnej
chyab się nazywa Medycyna Rodzinna ta na starym ZWM-ie za pubem PRL.
Tam jest rewelacyjny system rejestracji trzeba rano o 7 stanąć w
kolejce żeby się zarejestrować, kto pracuje to jego problem,
następnie na umówioną godzinę można przyjść do lekarza. Kto nie
dostał się bo zabrakło miejsca to musi czekać pod drzwiami lekarza i
błagać żeby ten go przyjął – wiem bo wielokrotnie mnie to spotkało.
Ale to nie jest aż taki duż problem da się przeżyć, gorzej jest jak
chce się iść do specjalisty, lekarze rodzinni nie chcą wypisywać
skierowania gdyż uważają że sami się na tym lepiej znają, efekty są
opłakane, sprawdzone na własnej skórze. A idąc do Izby przyjęć w
szpitalu można dostać się do specjalisty i zostać wyleczonym a to
dla nas pacjentów jest najważniejsze. Z tego, co mi znajomy mówił to
lekarze z przychodni nie chcą wypisywać skierowań do specjalistów
gdyż im się to nie opłaca gdyż przychodnia może wydać „do 20%”
swojego kontraktu na zlecone badania a „do” oznacza, że im mniej tym
więcej dla przychodni zostanie a kto cierpi na tym chyba nie trudno
zgadnąć?.