Dobre kawały na niepogodę piszcie!!!

IP: *.chello.pl 22.09.08, 22:01
Piszcie tu dobre dowcipy.Na dworze szaro i smutno niech tu zrobi się
weselej.POzdrowionka.
    • Gość: chello Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 22:26
      Od dawna wiadomo, że Pan Tadeusz Pabisiak jest bezgranicznie zakochany w sobie.
      I to z wzajemnością!

      Gdyby jednak zechciał, to może mieć każdą laskę w Opolu. Nieomal bez wyjątku.
      Przytoczę rozmowę Miszcza z 18-letnią atrakcyjną laseczką:
      - A ile wiosenek liczy pan sobie, Miszczu? - pyta laseczka.
      - 68 i pół - odpowiada Miszcz.
      - Ojjj! Ojjj! Nie dałabym, nie dała...
      - Ojjj! Uuuu! Nawet bym nie wziął! Fuj!

      Pytanie do zośki, Bozi, Pipi, Kikou, Eleny, behemota i grubegofacia:
      - Dałybyście Miszczowi?
      Pytam, bo mnie to interesuje ;)
      • Gość: bozia Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 23.09.08, 19:44
        A Ty ogłosiłeś kasting.??Zostaw mu wolną rekę.Pozdrowionka dla
        Ciebie Chello i gorącej kobiety na jesienne wieczory.
    • Gość: dodo Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 22.09.08, 23:36
      Pewnego razu czołgiści zakładali nowe gąsienice na czołg. Cały dzień pracowali w pocie czoła. Nagle niewiadomo skąd przyleciała wróżka i zapytała:
      - Co robicie, chłopcy
      - A, pier*dolimy się z tym
      - A chcecie tak naprawdę się pop*ierdolić?
      - No oczywiście!
      Wróżka machnęła różdżką i od czołgu odpadła wieża...
    • Gość: behemot Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: 77.252.18.* 23.09.08, 02:31
      Na lekcji religii katecheta pyta dzieci kogo należy najbardziej
      czcić. Kto
      przyniesie nazajutrz najlepszą odpowiedz, ten dostanie 10 złotych na
      cukierki.
      Nazajutrz:
      - No, kto pierwszy? Powiedz ty Jasiu.
      - Mamę!
      - A ty Rysiu?
      - Tatusia!
      - A ty Małgosiu?
      - Dziadków!
      - No a ty?
      - Jezusa Chrystusa!
      - Świetnie! Ale jak ty się właściwie nazywasz? Pierwszy raz cię
      tutaj widzę!
      - Mosiek Goldberg!
      - A skąd ty się tutaj wziąłeś?
      - Słyszałem że tu można zarobić, więc przyszedłem.
    • Gość: beoi Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: 77.252.18.* 23.09.08, 02:32
      Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają
      rozmowę.Pierwsza
      mówi :
      - Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się
      ubierają, co na
      głowach mają - z jednej strony czerwone, z drugiej zielone,
      straszne .
      Na to druga:
      - Pani to jeszcze nic! Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę
      do jednej
      windy a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich
      windy, a
      słyszę : "Jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi". Pani, SZKŁO ŻRĄ,
      SZKŁO ŻRĄ!!
    • Gość: melo Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.uni.opole.pl 23.09.08, 07:49
      Gość umówił się z kumplami na plener fotograficzny. O piątej 30 zadzwonił
      budzik, facet się po cichutku wyśliznął z łóżka tak żeby żony nie budzić, ubrał
      się, sprzęt fotograficzny pod pachę i schodzi na dół.
      Patrzy a tu czarno, deszcz leje, wiatr lodowaty...
      Wyciąga komórę i dzwoni do kumpli że tym razem odpuszcza i nie jedzie na plener.
      Wraca do chaty, po cichutku się rozbiera i ostrożnie wślizguje do łóżka.
      Żona pyta się sennie
      - Zmarzłeś?
      - Zmarzłem - odpowiada on,
      - Zmokłeś?
      - Zmokłem - mówi potulnie
      - Widzisz, a ten idiota poszedł robić zdjęcia...
      • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 08:21
        Wiejski proboszcz daje się ogolić lokalnemu golibrodzie. Ten przez
        swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie. W
        końcu Sługa Boży nie wytrzymuje:
        - Mój synu, i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje!
        Fryzjer przytakuje:
        - Zgadza się, proszę księdza, skóra się robi przez to taka
        porowata...
        • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 08:26
          Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki.
          Szarpie się, męczy, ciągnie...
          - No, weszły!
          Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
          - Ale mam buciki odwrotnie...
          Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią...
          Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą
          wejść..... Uuuf, weszły!
          Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
          - Ale to nie moje buciki....
          Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się
          z butami... Zeszły!
          Na to dziecko :
          -...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
          Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się
          trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają,
          wciągają..... weszły!.
          - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
          - W bucikach
          • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:04
            Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota,
            żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji
            i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.
            - No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
            - Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał
            zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu
            i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś
            powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy
            zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych
            wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się,
            powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
            - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
            • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:23
              Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. Goldstein
              mówi do kolegi:
              - Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu...
              - Co się stało ?? - pyta Birnbaum
              - Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i
              nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt
              tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta
              świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion
              dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy
              zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją
              najlepszą modelkę...
              - I ty myślisz, że miałeś zły tydzień ?? - odpowiada Birnbaum - mój
              był dużo gorszy...Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało
              przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała
              kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało
              się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion
              dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy
              zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją
              najlepszą modelkę...
              - Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego ?? -
              oburzył się Goldstein - przecież były identyczne...
              - No wiesz !!?? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum -
              przecież ja szyję ubranka dla psów.
              • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:56
                Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
                - Do pięciu wyrazów za darmo.
                - Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
                - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
                - To niech będzie - Zmarla Zelda Goldman, sprzedam Opla
                • Gość: obiektywnie Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 23.09.08, 16:36
                  W amerykańskiej szkole pani pyta dzieci na czym polega demokracja.
                  Mały John odpowiada:
                  - Demokracja to możliwość wyboru kraju, który chcemy okupować.
                  • Gość: obiektywnie Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 23.09.08, 16:38
                    Dablju Bush i Tony Blair mają lunch w Białym Domu. Jeden z ważnych
                    gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają.
                    - Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej.
                    - O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość.
                    - Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę.
                    Gość wygląda na zdezorientowanego:
                    - Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
                    Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
                    - A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów!!!
                    • Gość: obiektywnie Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 23.09.08, 16:43
                      Z amerykańskiej prasy:
                      Podczas ostatniego huraganu w stanie Oklahoma kura z fermy Johna
                      Browna stojąc tyłem do wiatru, sześć razy znosiła to samo jajo.
                      • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:30
                        jakiegoś miasta. Podszedł do mieszkańców i zaproponował
                        - Mam dla was przykazanie
                        - A jakie?
                        - Nie zabijaj.
                        - No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać
                        żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.
                        Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.
                        - Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców
                        - A jakie?
                        - Nie cudzołóż.
                        - To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice.
                        Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa
                        pomrzemy w nędzy.
                        W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej
                        - Mam dla was przykazanie - nie kradnij.
                        - To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.
                        Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynie. Jacyś barbarzyńcy paśli
                        tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał
                        - Chcecie mieć jakieś przykazania?
                        - A za wiele???
                        - Za darmo.
                        - A to byśmy z dziesięć wzieli.
                        • Gość: cia Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 23.09.08, 18:40
                          Niedawno amerykańscy filmowcy dowiedzieli się, że Beethoven
                          komponował muzykę.
                          - Co za geniealny pies! - zdumieli się amerykańscy filmowcy.
                          • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:54
                            Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga
                            papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta
                            dziewczynę, czy ma jakąś.
                            - Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
                            Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące
                            wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
                            Oczywiście zmartwił się.
                            - To twój mąż? - zapytał nerwowo.
                            - Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
                            - Twój chłopak?
                            - Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
                            - No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
                            Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
                            - To ja przed operacją.
                      • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:58
                        Dawno dawno temu zszedł Pan Bóg na spacer po pustyni i trafił do...
                        • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 19:00
                          Sorry, źle wkleiłem. To początek do "uciętego" dowcipu kilka postów
                          wyżej.
                          • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 19:07
                            Z przeprosinami za małe zamieszanie coś króciutkiego:
                            Wychodzi Jezus z IPNu:
                            - Cholera a ja 2000 lat myślałem że to Judasz.
                            • Gość: zośka Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 23.09.08, 21:36
                              kupuje facet papierosy, a na pudęłku napis-PALENIE POWODUJE
                              IMPOTENCJĘ.
                              Wraca i mówi: to ja jednak te z rakiem wolę.
                              P.S.bozia , zaimponowałaś mi gotowością wysłuchania człowieka w
                              potrzebie.
                            • Gość: zośka odp. dla chello IP: *.punkt.pl 23.09.08, 21:38
                              nie wiem.Naprawdę.
                              • Gość: bozia Re: odp. dla chello IP: *.chello.pl 23.09.08, 21:51
                                Zosiu jakie wysłuchanie i kogo???
                                • Gość: chello Re: odp. dla zosi i bozi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 22:27
                                  Rozumiem. Zosia i Bozia są gotowe dać Miszczowi. Miszcz uwielbia pozycję "nogi
                                  na pagony" czyli po oficersku. Wszak nigdy nie był w wojsku, bo jest pacyfistą.
                                  Pozycja taka zapewnia dogłębną penetrację.
                                  W związku z powyższym:
                                  - Czy nadal jesteście gotowe dać Miszczowi?
                                  • Gość: BOZIA Re: odp. dla zosi i bozi IP: *.chello.pl 23.09.08, 22:35
                                    cHELLO mY WOLIMY cIEBIE.tO SIĘ NAZYWA KOCHAĆ WŁADZĘ.
    • pudht Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! 24.09.08, 06:28
      Mąż przyniósł wypłatę i położył ja przed lustrem.
      Mówi do żony:
      - To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
      Żona rozebrała się do naga, stanęła przed lustrem i oznajmia mężowi:
      - Ta co w lustrze twoje, a co przed lustrem sąsiada z dołu...
    • pudht Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! 24.09.08, 06:30
      Podczas kłótni, żona żeby do żywego dopiec mężowi, mówi:
      - Jak umrzesz, natychmiast wyjdę za mąż!
      - No wiesz, a co mnie obchodzi nieszczęście obcego człowieka?!
    • pudht Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! 24.09.08, 06:33
      W biurze pyta kolega kolegi:
      - Co wycinasz z gazety?
      - Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała
      kieszenie...
      - I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
      - Schowam do kieszeni!
    • pudht Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! 24.09.08, 06:38
      Wczoraj mialem trudny dzien.
      Oddalem wyplate kochance, a zonie - przez pomylke - przynioslem
      szampana i kwiaty.
      Obie kobiety byly szczesliwe...
    • pudht Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! 24.09.08, 06:40
      Młode małżeństwo zaraz po ślubie wyruszyło w podróż poślubną.
      Po powrocie ojciec młodego pyta:
      - Synu opowiadaj jak tam było.
      Syn odpowiada:
      - Tato przerąbane. To już chyba koniec.
      Ojciec zdziwiony:
      Jak to koniec?! Co się stało?!
      - No widzisz ojciec to było tak...
      Jak to młoda para w pierwszą noc mieliśmy sex no i jak było już po
      wszystkim, to ja tak z przyzwyczajenia położyłem dwie stówy na
      stoliku.
      - No to rzeczywiście synu jest przerąbane.
      - Ale to jeszcze nie wszystko! Ona mi pięć dych wydała...
      • Gość: zośka do bozi IP: 77.252.18.* 24.09.08, 07:14
        a chodziło o zdołowaną osobę na dializie.
        • Gość: /-/ Do Zosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 08:21
          Mama z synkiem idąc ulicą zauważyła leżącego w kałuży pijaka.
          Pokazując na niego palcem, mówi do synka:
          - Widzisz synku, jak się nie będziesz uczył, to tak skończysz.
          Na to synek oburzony:
          - Ależ mamo, to jest nasz wspaniały aktor i literat, Jan Himilsbach.
          Na te słowa Janek wynurzył się z kałuży i z charakterystyczną
          chrypką przemówił:
          - I co, ku**wa, głupio ci?!

          PS. DO ZOSI: Zwróć uwagę, że ten wątek poświęcony jest kawałom, a
          Ty - nie obraź się - trochę go nam zaśmiecasz. Może porozmawiaj
          sobie z ludźmi na innym wątku? Bo to chyba miejsce nienajlepsze.
          Pozdrawiam /-/
          • Gość: jagoda Re: Do Zosi IP: *.punkt.pl 24.09.08, 09:02
            Wiecie dlaczego mężczyźni w pewnym wieku dostają brzuszka?
            Nie?
            Aby ich ptaszek miał daszek.
            • netgrazka Re: Do Zosi 24.09.08, 22:17
              Mówi się też:
              - Witaj brzusiu - żegnaj siusiu.
    • Gość: dodo Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 24.09.08, 09:01
      Idzie Jezus z uczniami przez pustynie. nagle sie zatrzymał i mówi :
      - y=5x^2 +3x -1
      na to swięty Piotr do świętego Pawła
      - o co chodzi??
      - nie wiem to chyba jakaś parabola

      Dwa młode małżeństwa spotkały się podczas swoich miesięcy miodowych w małym hoteliku. Szybko się zaprzyjaźnili i na koniec wieczornej imprezy zdecydowali że zamienią się partnerami na noc.
      Rano mężowie spotykają się przy śniadaniu:
      -I jak było?
      -Zajebiście. A tobie?
      -Też świetnie.
      -O, idą dziewczyny, zaraz się ich spytamy jak tam im ze sobą było.

      Przychodzi facet do seksuologa i mówi:
      - Panie doktorze, chyba ze mną coś nie w porządku.
      - A dlaczego pan tak uważa?
      - Bo często mam ochotę na kurę.
      - Tzn ?
      - No, biorę kurę pod pachę, idę do ogrodu, wykopuje dołek, wkładam tam jej
      łepek, obsypuję dokładnie ziemią i jak już jest tak ładnie wypięta, to
      biorę ją od tyłu.
      - A łapek pan jej nie wiąże?
      - No, eeeee.
      - Bo ja zawsze wiążę, żeby mnie po jajach nie drapała.

      Stary Żyd modli się, prosząc Jahwe o pomoc.
      - Boże Jedyny, mój jedyny syn został chrześcijaninem. Taki wstyd. Co ja teraz mam zrobić?
      Nagle, słyszy głos z nieba:
      - A co ja mam biedny począć? Mój jedyny syn zrobił dokładnie to samo...

      Dzwoni blondynka do chłopaka:
      -Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć.
      - A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak.
      -Wygląda na to, że tygrys
      Chłopak obiecuje przyjechać. Pół godziny później blondynka wpuszcza go do mieszkania, prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku leżą porozsypywane puzzle. Chłopak przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi:
      - Kochanie, po pierwsze, nie wydaje mi się, żebysmy mogli ułożyć z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie, zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać te wszystkie płatki kukurydziane z powrotem do pudełka.

      Blondynka do blondynki:
      -Wyglądasz dziś czarownicująco!
      -To miał być kompleks?
      -Nie, chciałam ci zaimponić.

      - Jaka jest najbardziej troskliwa grupa społeczna?
      - DRESIARZE! Ciągle chodzą i tylko: "masz jakiś problem?"

      Zaraz na początku imprezy sylwestrowej w leśnej posiadłości nowobogackiej rodziny, mała dziewczynka wyszła na spacer po zaśnieżonej i zamarzniętej puszczy i zabłądziła.
      Na szczęście i ta rodzinna historia zakończyła się dobrze. Nikt bowiem nie zauważył zniknięcia dziecka i zabawa trwała w najlepsze do samego końca

      Dlaczego faceci nie mają celulitisu ?
      -Bo brzydko wyglada

      - Oj, co to będzie dalej - lamentuje Kaczyński patrząc na swój portret w gabinecie.
      - Nic - odpowiada portret - mnie zdejmą, a ciebie powieszą.

      Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze
      od Armaniego, woń Hugo Bossa...dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli.
      Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
      Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, `chętne dziewczyny' się kręcą, ludzie balują.....ateista czuje, ze musi być jakiś hak.
      Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
      Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
      A nie, na tych niech Pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

      milego dnia! :)
      • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 11:29
        Do dowcipu Dodo (4-ty od góry) można jeszcze dodać takie
        zakończenie: Zrób to co ja! Spisz Nowy Testament!

        Chłopak pyta dziewczynę.
        - Czy wyraziłabyś zgodę żeby w razie czego zostać dawcą organów?
        Dziewczyna namyślając się przez chwilę odpowiada:
        - Z całym przekonaniem mówię tak!
        Po chwili chłopak pyta:
        - A zgodzisz się ofiarować mi coś dzisiaj wieczór?


        Mówią do siebie dwa penisy:
        - Podobno wycofali wiagrę...
        - No to leżymy!
        • Gość: Babcia Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 25.09.08, 10:08
          KOCHANI TROCHę ROZRYWKI DLA WSZYSTKICH:

          Przed Ślubem:

          Ona: Ciao Janek

          On: No nareszcie, już tak długo czekam!

          Ona: może chcesz żebym poszła?

          On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie
          straszna!

          Ona: Kochasz mnie?

          On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!

          Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?

          On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?

          Ona: Chcesz mnie pocałować?

          On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!

          Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?

          On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!

          Ona: Czy mogę ci zaufać?

          On: Tak.

          Ona: Kochanie....

          Siedem lat po ślubie:

          czytajcie od dołu...do góry....
          (wierszyk ułożyła moja przyjaciółka)
    • Gość: Jaj Carz Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.opole.internetia.pl 25.09.08, 11:10
      -Jak wyglądałby Kaczyński w spodniach Marcina Prokopa?
      -?
      -Przez rozporek!
    • Gość: dodo Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 25.09.08, 11:48
      - Co mówi pracujący absolwent Politechniki Opolskiej do niepracującego absolwenta Politechniki Opolskiej?
      - Frytki z ketchupem czy bez?

      Zdzisia jest bardzo pobożna. Wychodzi za mąż i ma 17 dzieci. Jej mąż umiera. Dwa tygodnie później ponownie wychodzi za mąż i ma 22 dzieci z drugim mężem. On umiera. Niedługo potem ona także umiera.
      Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
      • Wreszcie są razem.
      Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
      • Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
      Ksiądz na to:
      • Miałem na myśli jej nogi.

      Do restauracji wchodzi trzech panów przedstawicieli innych marek piwa.
      Pierwszy - Okocim.
      Drugi - Tyskie.
      Trzeci - Żywiec.
      Siadaja przy stoliku i pierwszy mówi:
      - Zimne Okocim proszę.
      Drugi:
      - Zimne Tyskie proszę.
      Trzeci:
      - Coca Cole proszę.
      Ci obaj tak się na niego popatrzyli i jeden z nich spytał
      - Czego wziales Coca Cole?
      A on odpowiedział:
      - Jak wy nie bierzecie piwa to ja też nie.

      - Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor? - Sztuczna Inteligencja

      Mąż do żony: powiedz mi coś takiego co mnie jednocześnie podbuduje i wkurw... .
      Żona: - masz większego fiuta niż twój brat.

      ile męskich szowinistycznych świń potrzeba aby wymienić żarówkę w kuchni
      -ani jednej niech baba gotuje po ciemku

      Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz".
      - Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
      - Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
      - Nie po prostu leciałem i srałem...
      • Gość: lolek Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.opole.internetia.pl 25.09.08, 13:39
        Stary Żyd został przyjęty do katolickiego szpitala, gdzie pielęgniarkami były
        siostry zakonne. Jedna z nich wypełniała kartę faceta i zapytała, kto będzie
        płacił rachunek za niego.
        - Nie mam pieniędzy - mówi Żyd.
        - Ma pan jakąś rodzinę?
        - Mam siostrę, która zmieniła wiarę i została siostrą zakonną, więc jest starą
        panną.
        - Musi pan wiedzieć, że nie jesteśmy starymi pannami. Jesteśmy zaślubione z
        Chrystusem!
        - W takim razie - mówi Żyd - Poślijcie rachunek do mojego szwagra!

      • Gość: /-/ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 13:41
        Długi rejs. Marynarz w kajucie spogląda na swoje ręce.
        Na lewej wytatuowane Ania, na prawej Ewa.
        - No to dziewczyny, z którą dzisiaj?

        Leje facet na chodnik, a obok niego przechodzi kobieta i mówi:
        — Ale bydle!!!
        Koleś odpowiada:
        — Niech się pani nie boi, trzymam go obiema rękami.

        Chlopak odprowadzal dziewczyne z imprezy. Dziewczyna caly czas
        spluwala na boki.
        Spytal ja dlaczego tak spluwa co pewien czas.
        Odpowiedziala, ze Jozkowi zrobila loda na imprezie, a on przed
        impreza Jolke w pupe walil,
        a ona wczoraj MAKOWCA jadla.....

        Przyczhodzi pacjent do lekarza i mówi:
        -Panie doktorze jądra mnie bolą.
        -Jak mówicie?
        -Nie,jak używam babę.

        Włamywacz skarży się koledze:
        - Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie
        nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
        - No to jednak miałeś szczęście!
        - Szczęście? Policzył sobie 300zł za poradę!

        Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z
        oknami skierowanymi na historyczną Ścianę Płaczu. Każdego dnia kiedy
        spogląda przez okno, widzi starego Żyda z brodą energicznie się
        modlącego. Ponieważ z pewnością jest on dobrym tematem na wywiad,
        dziennikarka udaje się w pobliże ściany i przedstawia się
        staruszkowi.
        Zadaje pytanie:
        - Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna pan to robi i
        o co się modli?
        Mężczyzna odpowiada:
        - Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę
        się za pokój na świecie i za braterstwo ludzi. Idę do domu, piję
        filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i
        zaraz z ziemi. I o to co bardzo, bardzo ważne, modlę się o pokój i
        zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
        Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
        - I jak pan czuje się z tym, że przychodzi tutaj każdego dnia przez
        25 lat i modli się za te wspaniałe rzeczy? - pyta.
        Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
        - Jakbym mówił do ściany...
        • Gość: ;p Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.opole.agora.pl 26.09.08, 18:53
          Dwóch idiotów spotyka się na spacerze. Każdy z nich ma ze sobą kotka i pozwalają
          się im razem bawić. W pewnym momencie pojawił się jednak problem.
          - Kurde, jak rozróżnimy który jest czyj? - pyta jeden.
          - Mam pomysł - mówi drugi - ja obetnę swojemu ogonek, a wtedy będziemy wiedzieć,
          że ten bez ogonka to mój.
          Bawią się dwa kotki razem, jeden cały, drugi bez ogonka. Pierwszy idiota
          stwierdził, że podoba mu się taki kotek bez ogon, więc wziął swojego i też mu go
          uciął.
          - No i coś ty na robił? - wykrzykuje drugi idiota. - Jak je teraz rozróżnimy?!
          Ech... - zdycha. - Dobra, to ja mojemu obetnę przednie łapki, i będzie wiadomo,
          że ten bez łapek to mój kotek jest.
          Jak powiedział, tak zrobił.
          Bawią się dwa kotki, jeden bez przednich łapek szura pyszczkiem po ziemi, drugi
          bez ogonka. Pierwszy idiota stwierdził, że fajny jest taki kotek bez przednich
          łapek, więc swojemu też uciął.
          - Jasny gwint! I jak my teraz rozróżnimy te kotki?! - wykrzykuje drugi idiota. -
          Dobra, to ja mojemu obetnę tylne łapki, i będzie wiadomo, że ten kotek bez łapek
          to jest mój.
          Jak powiedział, tak zrobił.
          I bawią się dwa kotki, jeden beznogi kadłubek turla się po ziemi, drugi szura po
          nie pyszczkiem. Pierwszy idiota stwierdził, że fajny jest taki beznogi kadłubek
          kotka, dlatego swojemu też uciął tylnie łapki.
          - No i jak je teraz rozróżnimy?! - zawył drugi idiota. Po czym stwierdził -
          Dobra, to ja biorę białego, a ty czarnego.
          • Gość: gość Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.08, 23:16
            Przychodzi policjant do dermatologa w długim płaszczu.
            Lekarz pyta:
            - Co panu dolega.
            Policjant rozpina płaszcz. Lekarz widzi przywiązaną sznurkiem do
            wystającego z rozporka penisa wagę łazienkową i wybucha śmiechem.
            Urażony policjant mówi:
            - Pan niby taki mądry, a nie zna się na rzeczy. Mój kolega dostał
            takie same pryszcze na ciuliku, nie przywiązywał do tego wagi i
            umarł...
    • Gość: anon Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 10:46
      Rozmawia dwóch wędkarzy. W pewnym momencie jeden z nich zaczyna opisywać, jak ostatnio wydobywał robaki z ziemi.
      - Wiesz, nie chciało mi się grzebać w ziemi, to wziąłem akulator, wsadziłem dwie cewki w ziemię i dawaj, odkręcam na 500V.
      - I co?
      - I normalnie 25 centymetrowe glisty na wierzch wypełzły! Pomyślałem, ze ciekawe jakie glisty wypełzną jak podkręcę na 750V.
      - I co?
      - No normalnie jeszcze większe wylazły, 35 centymetrów miały. No to podkręciłem na maksa, 1000V...
      - I co, pewnie ponad półmetrowe wylazły.
      - Nie, dwóch górników i mi wpierdzielili.

      ----------

      - Dlaczego łabędzie w pałacu łazienkowskim wyginęły?
      - Bo Rumuni szybciej do chleba dopływali.

      ----------

      Przyjeżdża myśliwy z Niemiec na polowanie. idzie do gajowego po pozwolenie na strzelanie do jeleni.
      - Panie, nie dam panu pozwolenia bo sezon już się skończył - mówi gajowy.
      - Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 5 tysiecy złotych za jeden strzał, a pan wypisać mi pozwolenie.
      - Nie ma mowy, nie mogę tego zrobić.
      - Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 10 tysiecy złotych za jeden strzał, a pan wypisać mi pozwolenie.
      - Nie. Nie rozumie pan, że teraz strzelanie do jeleni jest zabronione, bo może zachwiać ich populacją?
      - Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 25 tysiecy złotych za jeden strzał, cała moja pieniądz. Pan musieć zrozumieć, jak ja wrócić do domu bez zdobyc, to wszyscy bedą się śmiać. Pan musieć wypisać mi pozwolenie. Na cokolwiek.
      Gajowy zaczyna myśleć. W końcu 25 tysiecy piechotą nie chodzi...
      - Na cokolwiek? - pyta się myśliwego.
      - Tak.
      - A Rumun może być?
      - Może.
      No to gajowy wypisał pozwolenie na zastrzelenie Rumuna. Niemiec, cały wesół, pojechał w miasto szukać zdobyczy.
      W końcu zauważył w zaułku Rumuna grzebiącego w śmietniku. Sięgnął po sztucer, wypalił, trafił, Rumun pada martwy na ziemię. Myśliwy wypada z samochodzu i ciągnie zdobycz by przywiązać ją do maski samochodu.
      Podjeżdża do niego patrol policji. Funkcjonariusze wysiadają z radiowozu i pytają:
      - A co to?
      - Jak to co? Rumun.
      - Aha, no to będzie mandacik za zastrzelenie Rumuna.
      - Jak to? Jak to? Ja mieć pozwolenie wypisane przez gajowy! - wykrzykuje myśliwy i wyciąga świstek papieru.
      Policjant bierze go, czyta, po czym stwierdza:
      - No tak, pozwolenie jest. Ale mandacik i tak będzie.
      - Jak to, za co?!
      - Za zastrzelenie Rumuna przy paśniku.
    • Gość: ? Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: 77.252.18.* 27.09.08, 11:05
      ALE PRZECIEŻ SŁOŃCE ŚWIECI
      NO I JEST CIEPŁO
      • Gość: bozia Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 29.09.08, 23:32
        Piszcie tu w słoneczny dzień .Uśmiechajcie się do siebie,Może wtedy
        będzie łatwiej przetrwać niepogodę albo trudności dnia codziennego w
        tym porąbanym kraju.
        • Gość: zośka Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 30.09.08, 12:31
          że porąbany, to fakt.Ale powalczyć też trzeba, żeby choć trochę było
          mniej beznadziejnie.
          • Gość: lal ganonim Dobranoc IP: 77.252.18.* 30.09.08, 21:56
            Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam
            mojemu mężowi, że wrócę o północy. "Obiecuje ci kochanie, że nie
            wrócę ani minuty później" - powiedziałam i wybyłam. Impreza byla
            cudowna!!! Drinki, balety, znow drinki, znów balety i jeszcze
            więcej, więcej drinkow. Było tak fajnie, że zapomniałam o umówionej
            godzinie!!!! Kiedy wróciłam do domu, była 3 nad ranem. Wchodzę do
            domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wściekłą kukułkę
            w zegarze - zdzira zakukała 3 razy! Kiedy się zorientowalam, że mój
            mąż jak nic obudzi się przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać
            jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona - pijana
            w cztery dupy, a taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy!
            Pomyślałam: "Świetnie, uniknę awantury z mężem!!!!!!" Szybciutko
            położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta!
            Ha!!!!!!

            Rano, podczas śniadania, mąż zapytał, o której wróciłam z imprezy.
            Odpowiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od
            razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. "O
            matko, jak dobrze, jestem uratowana...." - pomyślałam i prawie
            otarłam pot z czoła. Mój maż po chwili spojrzał na mnie serio i
            powiedział: "Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką".
            Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: "Taaaak???? A
            dlaczego, kochanie?" A on na to: "Widzisz, dziś w nocy kukułka
            zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła: "O
            ku...!!!" Znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała
            jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz,
            nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła
            się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła głośnego bąka i szybko
            zaczęła chrapać... ".
            • Gość: zośka Re: Dobranoc IP: 77.252.18.* 01.10.08, 09:46
              nie znam już kawałów, ale chciałam być 50-ta ze swoim postem
              • Gość: kawał ch...łopa Dzień Dobry IP: *.opole.internetia.pl 01.10.08, 10:55
                Idzie facet ulicą i się przewrócił :-))) ha ha ha :-))))))
                PS.
                Jak opowiada prezes, duro lub inny szef, to bardzo śmieszne jest
                (oczywiście dla wazeliniarzy, których w każdej firmie sporo jest).
                • Gość: cycu Re: Dzień Dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 23:19
                  Idzie Tadzio po ulicy, gdzie nie spojrzy - zawistnicy :)
        • Gość: XYZ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: 77.223.236.* 16.12.08, 12:57
          Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się
          kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna."
          Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały.
          - Małgosiu przeczytaj co napisałaś!
          - Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery
          kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna
          - Gosiu 5 siadaj!
          W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko
          Jasiu.
          - Jasiu przeczytaj co napisałeś!
          - W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
          Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i
          przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni
          - Matka jest tylko jedna!!
    • Gość: aga Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 02.10.08, 01:28
      Ślub w kościele.
      Ksiądz starawy, wiecznie zapominający imion nowożeńców.
      Pan młody był tak zestresowany, że łyknał prochy po których był lekko nieobecny.
      Ksiądz bierze mikrofon, podchodzi do Młodych no i w tym momencie zdał sobie spawę że znowu nie pamięta imion Młodej Pary. Pyta więc:
      - Jak pan ma na imię?
      Facet milczy i patrzy w ścianę.
      - Jak pan ma na imię? - pyta znowu ksiądz.
      Facet nie kuma, błądzi wzrokiem.
      - Jak pan ma na imię? - ksiądz dostaje już lekkiego wku....
      Facet nagłe ma przebłysk świadomości, bierze mikrofon z rąk księdza i mówi z namaszczeniem:
      - Pan ma na imię Jezus!
      • Gość: :-)))))))))))))))) Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.centertel.pl 03.10.08, 22:53
        Najlepszy kawał na liście !!!!!!!!!!!!!!!!! Usmarkałam się i
        popłakałam. Dawno tak się nie śmiałam. Gratuluję pomysłu. W drobnym
        rewanżu:

        Przychodzi chłopak z dziewczyną do restauracji. Zostawiają kurtki w
        szatni. Szatniarz pyta:
        - na jeden numerek?
        - Nie na kawę.

        Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy
        kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na
        luzaka, niesie tylko klucz od sali.
        Młody mówi z podziwem:
        - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
        - Nie synu, w dupie...


        Blondynka wypełnia formularz:
        - Imię: Anna.
        - Nazwisko: Kowalska.
        - Urodzona: tak.


      • Gość: do_agi Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 06.10.08, 12:54
        to akurat zdarzyło się naprawdę - tylko tych prochów wywołujących
        otępienie nie było.
    • Gość: bozia Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 03.10.08, 16:18
      Starsze małzenstwo.On wraca od lekarza.Przy obiedzie siedzi smutny
      zamyślony zdenerwowana żona pyta powiedz kochanie moje co powiedział
      lekarz.Mąż jednak nie chce.Po długi namowach mówi do żony:Zosiu to
      co myśleliśmy ,że to orgazm to zwykła astma.
      • Gość: ewa Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 03.10.08, 21:27
        Dziadek mówi do wnuczka:
        - a wiesz wnusiu ze kiedyś to w sklepach był tylko ocet i ser?
        - jak to dziadku??? W caaaałym Carefourze????
        • Gość: ewa Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 03.10.08, 21:34
          Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapitkę.
          - Płaci pan 5 złotych i 30 groszy - mówi kelner.
          Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia sytuacja się
          powtarza
          tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi 17,60. Gość znowu sięga do
          kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę.
          - Jak pan to robi - pyta kelner - że zawsze wyciąga pan tyle ile wynosi rachunek?
          - Aj panie - odpowiada gość - złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi
          spełnić dwa życzenia. Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle
          pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy zapałki,
          zawsze mam odpowiednią ilość szmalu.
          - Ale super - woła kelner zachwycony - A jakie miał pan drugie życzenie?
          Facet spogląda smętnie na strusia i mówi:
          - Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi dupa z długimi nogami.

          #########################

          Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i
          obgryzają kosteczki.
          Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
          - Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są
          takie małe! Przecież i tak w końcu zjadamy, tak? Dlaczego skradamy się cichutko
          i napadamy na
          nich od tyłu?
          - Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując
          palce - bo lepiej smakują nie obesrane.

          ###########################################

          Pewien facet miał penisa o długości 50 cm.
          Powodowało to zrozumiałe niedogodności, więc szukał pomocy u wielu lekarzy, ale
          medycyna okazała się tu bezradna.
          Poszedł więc po radę do czarownicy.
          - Idź jutro w nocy do lasu - powiedziała czarownica - tam napotkasz polanę, na
          polanie będzie stał pień ścietęgo drzewa, a na pniu będzie siedziała żaba.
          Spytaj jej, czy wyjdzie za ciebie za mąż. Ona odpowie ci, że nie. I wtedy samo
          się skróci.
          Facet zrobił, jak czarownica powiedziała, znalazł pień i żabę.
          - Żabo, czy wyjdziesz za mnie za mąż?
          - Nie!
          Facet patrzy - jego przyrodzenie zmniejszyło się o 10 cm.
          Po powrocie do domu facet postanowił jednak, że następnej nocy jeszcze raz
          wybierze się do żaby, ponieważ zmiana była zbyt mała i nie rozwiązywała problemu.
          Znalazł, jak za pierwszym razem, polanę, pieniek i żabę.
          - Żabo, czy wyjdziesz za mnie za mąż?
          - Nie, nie, nie i jeszcze raz nie!

          ##############################################

          Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś napisał na
          tablicy słowo "penis" bardzo małymi literami. Odwraca się w poszukiwaniu
          sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz i rozpoczyna zajęcia.
          Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz "penis" napisany
          większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie znajdując winnych
          rozpoczyna zajęcia.
          I tak przez około tydzień, zawsze po wejściu do klasy znajdowała to okropne
          słowo napisane coraz większymi literami.
          Pewnego dnia, wchodząc do klasy spodziewała się zostać przywitana tym samym
          słowem napisanym na tablicy, jednak tym razem zauważyła napis:
          "Im więcej go trzesz, tym większy się staje".




          • Gość: ewa Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 03.10.08, 21:49
            Na bazarze w Belgradzie, pani w wieku średnim wybiera z namaszczeniem jajka z
            kosza handlarza. To weźmie obejrzy, odłoży z prowrotem, to wybierze, to odłoży,
            to kręci głową, to kiwa...
            Facet długo się przyglądł to kiwając głową, to kręcąc, aż dobrodusznie rzecze:
            - To cały czas tylko jaja, miła pani, ch*ja tu nie znajdziesz...

            ################################################################

            Do sklepu zoologicznego wpada facet:
            - Czy macie coś na szczury?
            - Mamy trutkę za 20zł i super nowoczesną i skuteczną maść za 150zł
            - Wybiorę chyba to droższą maść, widzi pan, mam straszny kłopot ze szczurami,
            muszę szybko się ich pozbyć...
            - Maść na pewno pomoże. Wystarczy złapać szczura, i zacząć wcierać mu maść na
            początku na nosek (tu sprzedawca pokazuje koliste ruchy), później przewrócić go
            na plecy i smarować po brzuszku, następnie, postawić go na nóżki i wcierać przez
            10 sekund. 5 minut i nie ma bata, szczur zdycha.
            Facet uradowany bierze dwie tubki maści, wybiega ze sklepu, ale po chwili wraca
            krzycząc:
            - Panie, ale jak ja już złapie tego szczura, to ja mu przecież mogę siekierą łeb
            odrąbać!!
            - Widzi pan - odpowiada ekspedient - Jedni lubią tak, inni tak...

            ####################################################################

            W parku na ławeczce siedzi chłopiec z dziewczynką... Dziewczynka:
            - Zdejmij okulary - pozadzierasz mi rajstopki!
            Po chwili zrezygnowana:
            - Załóż - liżesz ławkę.

            • Gość: boziek Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 03.10.08, 22:02
              --> Facet "wynajął" sobie "panienkę", ale nie miał kasy. Uzgodnił
              to w ten sposób, że jego sekretarka wyśle jej czek na 500$
              z dopiskiem "Opłata za wynajem".
              Po skończonym numerku, wracając do pracy, koleś trochę
              ochłonął i stwierdził, że obiecał za dużo. Więc zdecydował
              się wysłać czek na 250$ z dopiskiem:

              - Droga Pani, przesyłam Pani czek za wynajem mieszkania.
              Niestety jestem zmuszony opłacić mniejszą stawkę z kilku
              powodów.
              1. Miałem być pierwszym właścicielem mieszkania. Niestety
              okazało się, że mieszkanie było już wynajmowane wcześniej.
              2. Mieszkanie było bardzo zimne. Nie było żadnego ogrzewania!
              3. Miało być małe i przytulne i miałem się czuć jak w domu.
              Tymczasem mieszkanie było zbyt wielkie. Z poważaniem najemca.

              Po kilku dniach przyszła odpowiedź:
              - Drogi Panie, nie rozumiem dlaczego nie chce zapłacić Pan
              wcześniej umówionej ceny? Przecież:
              1. Jeżeli mieszkanko jest ładne to nic dziwnego, że miało kilku
              wcześniejszych właścicieli.
              2. Ten apartamen posiada ogrzewanie - trzeba tylko wiedzieć
              - jak je włączyć!
              3. Jeżeli było dla Pana zbyt duże to tylko dlatego że wstawił Pan do
              niego
              zbyt małe meble. Jeśli nie ma Pan większych to proszę mnie nie winić.
              Z poważaniem właścicielka.
              ------------------------------------------------------------------
              Pewna francuska gazeta ogłosiła konkurs z następującym pytaniem:
              Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piękną kobietą.
              Masz pilną potrzebę wyjścia do toalety (na sikundkę), w jaki
              sposób powiesz o tym towarzyszce w najbardziej kulturalny sposób?
              Wygrała odpowiedz:
              "Bardzo panią przepraszam ale muszę wyjść na chwilę pomóc swojemu
              przyjacielowi z którym zapoznam Panią ale nieco
              pózniej"
              • Gość: zośka Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 04.10.08, 16:56
                kawał stary, ale mój ulubiony:
                pani pyta dzieci w klasie, jakie znają meble.
                Kasia:szafa,
                Pani:dobrze.
                Krzyś:krzesło.
                Pani:dobrze.
                Jasiu:MYMŁON.
                Pani:a co to takiego, jak wygląda.
                Jasiu:nooo, dokładnie nie wiem, ale jak narzeczony
                przyszedł do mojej siostry, to ona się zamknęła z nim w pokoju.
                Podsłuchiwałem pod drzwiami i usłyszałem:połóż się na
                MYM ŁONIE.
    • Gość: XYZ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: 77.223.235.* 07.10.08, 11:57
      Ksiądz kapelan z generałem grają w kręgle Kapelan niemiłosiernie
      knoci Po pewnym rzucie gdy kula nic nie zbiła zaklął "O k.... nie
      trafiłem " Wtem z gOry dochodzi głos "Księże kapelanie ostrzegam was
      nie klnijcie tak" Kapelan złożył ręce i mówi"Panie Boże przepraszam
      już nie będę" ale po jakimś czasie znowu nie trafił i znowu zaklął Z
      góry usłyszał "Księże kapelanie jeszcze raz zaklniecie a uderzę was
      piorunem" Kapelan w strachu przyżeka poprawę Ale po krótkim czasie
      kula jego znowu nic nie zbuła więc znowu zaklął "O k....a nie
      trafiłem" Nagle błysk,huk,dym i leży.... generał a z góry słychać
      głos "O k...a nie trafiłem
    • Gość: XYZ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: 77.223.236.* 13.10.08, 17:02
      Stirliz posłał Mullera do diabła.Następnego dnia diabła odwiedziło
      gestapo.
      • Gość: chello Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 19:20
        Znany opolski muzyk zwany Maestro Tadeo Pabisiakiem, ma niezwykłe powodzenie u
        dziewcząt.
        Jak mawiają Amerykanie: "He's still crazy after this years...", co się tłumaczy
        na nasze:
        - Wciąż szalony, choć latka lecą...
        Wiadomo powszechnie, że obecnie dziewczęta mamy mocno wyrośnięte, a Maestro do
        wysokich nie należy. Jakieś 1,65 m (w kapeluszu).

        Pewnego razu Maestro wyhaczył długonogą laseczkę w "Highlanderze" i zalegli byli
        na jego ulubionej wersalce w jego hacjendzie.
        W pewnym momencie dziewczę mówi do Maestra:
        - "Albo zejdź na dół i rób coś, albo chodź wyżej i mów coś..."
        :)
        • Gość: citizen Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 13.10.08, 21:21
          Prezydent Lech Kaczyński oświadczył, że Polska
          rozpocznie wojnę z Rosją także w sytuacji, gdy nie da na to zgody
          ONZ, a nawet, gdyby do wojny nie przystąpiły Stany Zjednoczone.
          Gotowość bojową osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra
          Przeciwpancerna, wyposażona w trąby o średnicy 750 mm (służące do
          niszczenia umocnień przeciwnika, np. murów), talerze antyrakietowe i
          bęben samonaprowadzający. W tym tygodniu w stronę Rosji wypłynie I
          Eskadra Kajaków Rakietowych (niewykrywalnych dla radarów). Jeśli nie
          nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale), to flotylla
          powinna dopłynąć do Iraku około roku 2012. W najbliższym czasie na
          Bliski Wschód rusza (autostopem) I Pułk Kawalerii Bezprzewodowej,
          znany z rubasznych pieśni i mocnych łbów. Jeśli tylko pojawią się
          sprzyjające wiatry, to Moskwa zbombardowana zostanie przez II
          Szwadron Latawców Strategicznych pisankami, dzięki czemu będzie
          można stworzyć 1000 nowych miejsc pracy dla artystek
          ludowych (użycia jaj ubiegłorocznych zabraniają konwencje
          międzynarodowe).
          Decydujący atak na Kreml dokona słynna I Wąchocka Dywizja Ciasnych
          Beretów, która wyspecjalizowała się w desantach bez spadochronów.
          Wynika to nie tylko z braku środków na sprzęt, ale z zaobserwowanego
          przez naukowców wojskowych zjawiska, że skoczek bez spadochronu jest
          trudniejszy do trafienia. Tymczasem w tajnej bazie
          wojskowej w Pacanowie prowadzane są szkolenia emigrantów
          gruzińskich. Gdy zostanie obalony reżim Putina, zajmą się oni
          dolewaniem oleju rzepakowego naszej produkcji bezpośrednio do złóż
          ropy naftowej. Następnie ten produkt będzie sprzedawany odbiorcom na
          całym globie.
          Światowa opinia publiczna zamarła w oczekiwaniu na kolejne działania
          naszego supermocarstwa.
          • Gość: dodo Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 13.10.08, 21:57
            - Jak nazwiemy grubą babę robiącą laskę?
            - Krówka ciągutka
            • Gość: XYZ Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: 77.223.236.* 14.10.08, 13:30
              Jak nazwiemy bliźniaki po śląsku:
              -Dwa chachary z jednyj szpary
              A po rosyjsku
              -Dwa Nikity z adnoj pity
    • kikou Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! 15.10.08, 17:17
      Najlepsze?Spójrzcie na kawały z wątku o T.P
      • Gość: sss Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 08:22
        Na egzaminie na prawo jazdy egzaminator pyta "podstępnie":
        - Co Pani zrobi, jeżeli po przejechaniu pięciu kilometrów stwierdzi Pani, że
        zapomniała kluczyków"?
        - Zjadę na pobocze, włączę światła awaryjne, wysiądę z samochodu i sprawdzę, co
        za matoł mnie pchał taki kawał drogi...
        • Gość: sss Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 14:04
          A propos kryzysu...

          Spotyka sie dwóch bankierów i jeden pyta
          - spaleś dziś w nocy ?
          - jak niemowlę
          - naprawdę ?
          - Tak, całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem
          • Gość: rondel Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:50
            Czesiek pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały
            szlafrok.
            - Co ty robisz w moim łóżku?...I kim jesteś? - zapytał
            - Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie - odpowiedział nieznajomy.
            - Że co ??!! Nie chcę umierać. Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!
            - To nie takie proste Cześku - odpowiedział święty Piotr - Możesz wrócić na
            Ziemię ale będziesz mieszkał na wsi.
            - OK - powiedział Czesiek
            - Aleeee....- kontynuował Św. Piotr - możesz być tylko psem, kurą, owcą lub
            koniem. Wybór należy do Ciebi
            Czesiek myśli... bycie koniem jest bardzo męczące. Pies na najczęściej jest
            uwiązany na łańcuchu. Owca - e, nie. Kura wydaje się mieć miłe i relaksujące
            życie.Bieganie po zagrodzie, z kogutem może być nawet ciekawe.
            - Chcę powrócić jako kura - odpowiedział.
            I znalazł się w skórze kury. Wtedy podszedł do niego kogut.
            - Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr -
            powiedział kogut.- Jak ci się podoba bycie kurą?
            - No na razie jest OK, a Ty też byłeś w poprzednim wcieleniu człowiekiem?
            - Ja byłam 28-letnią dziewczyną , a teraz muszę nosić tę kogucią powłokę.
            W tym momencie Czesiek poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
            - Ale, ale czuję że coś mi zaraz rozerwie kuper.
            - Ooo. To znaczy, że musisz znieść jajko - powiedział kogut.
            - Jak mam to zrobić?
            - Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz.
            Czesiek zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił i... jajko
            było już na ziemi.
            - Wow to było zaje.... - powiedział Czesiek.
            Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.Za trzecim
            razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony:
            - Czesiek co robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!
    • pudht Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! 24.10.08, 07:11
      Pytanie: Który z polityków nie boi się utraty swoich oszczędności?
      Odpowiedź - Jarosław Kaczyński. Dalej nie założył konta w banku.




      Rozmawiają dwaj koledzy.
      P1: W jakim banku masz konto?
      P2: Przez tą pocztę do kompletnie nie wiem.
      P1: A co ma poczta do tego?
      P2: Listy idą 2 dni!
      P1: A co to ma do banku?
      P2: No jak to co? Zanim dotrze do mnie powiadomienie kto przejął ten
      bank, to tego banku już nie ma!



      Rozmawia trzech pijaków, jak to kiepsko im się w życiu wiedzie i ile
      kasy stracili:
      P1: Kiedyś byłem wielkim maklerem inwestycyjnym w Nowym Jorku.
      Zarabiałem 100 tys. dolarów miesięcznie. 10 lat temu zainwestowałem
      całą kasę w akcje i kontrakty terminowe. Już miałem sią znaleźć na
      liście 100 najbogatszych ludzi na świecie, ale przyszedł kryzys.
      Wszystko straciłem, a ponieważ dom miałem na kredyt, to zlicytowano
      mi go, zabrano wszystko, a i tak jeszcze mam kupę do spłacenia.
      P2: Dziesięc lat temu dostałem w spadku milion złotych.
      Zainwestowałem w akcje. Nie musiałem pracować bo dywidenda mi
      wystarczała. Firmy zbankrutowały. Na szczęście wydano mi ich akcje.
      Mam teraz darmowy papier toaletowy.
      P3: No panowie - widzę, że z naszej trójki mam najlepszą głowę do
      interesów. Dziesięc lat temu za cały zasiłek, kupowałem piwo.
      Kosztowało wtedy 1zł. Dzisiaj oddałem butelki i dostałem za nie po
      50gr. Straciłem więc tylko połowę!!!



      Mężczyzna przychodzi do menedżera swojego banku i mówi: Chciałbym
      założyć małą firmę. Jak to zrobić? To proste - odpowiada menedżer. -
      Niech pan kupi dużą firmę i poczeka.




      Pytanie: Kto to jest optymista?
      Odpowiedź: Bankier inwestycyjny, który w niedzielę wieczór prasuje
      sobie pięć białych koszul.
    • Gość: tonio Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.punkt.pl 24.10.08, 18:54
      Każdy pije jak potrafi:

      Anorektyk - nie zagryza.
      Egzorcysta- pije duszkiem.
      Grabarz- pije na umór.
      Higienistka- pije tylko czystą.
      Ichtiolog- pije pod śledzika.
      Kamerzysta- pije, aż mu się film urwie.
      Ksiądz- pije na amen.
      Laborant- pije, aż zobaczy białe myszki.
      Lekarz- pije na zdrowie!
      Matematyk- pije na potęgę.
      Ornitolog- pije na sępa.
      Pediatra-po maluchu!
      Perfekcjonista- raz, a dobrze.
      Pilot- nawala się jak messerschmit.
      Syndyk- pije do upadłego.
      Tenisista- pije setami.
      Wampir- daje w szyję.
      Wędkarz- zalewa robaka.
      Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują

      MIŁEGO WEEKENDU!!!
    • Gość: aga Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 24.10.08, 23:36
      Knajpa portowa.Drzwi się otwierają i wchodzi wstrętna, stara baba z papugą na ramieniu.
      - Kto zgadnie jakie zwierzę siedzi mi na ramieniu ten będzie mógł mnie dymać całą noc.
      Cisza w knajpie.
      Nagle z końca sali dobiega zapijaczony głos:
      -Krokodyl!
      Baba:
      - Skłonna jestem uznać!
      • Gość: rondel Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:45
        Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
        człowieka i biadolą:
        - Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
        - No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
        - Ale czym?!
        - Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...
    • Gość: doktorek Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.chello.pl 27.10.08, 17:17
      Przychodzi facet do lekarza. Wyjmuje penisa. A ten taki obrzmiały,
      posiniaczony. Lekarz z przerażeniem mówi:
      - co się stało?
      - onanizuję się za pomocą młotka
      - a kiedy to Panu sprawia przyjemność?
      - kiedy nie trafiam …



      Przychodzi facet do lekarza.
      - moja żona ma łechtaczkę jak korniszon
      - taką dużą?
      - nie, taką słoną …



      Jak poznać 100% impotenta?
      …to taki bez palców i języka …
      • Gość: ło Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:36
        Góral do góralki w noc poślubną:
        - Dlacego nie ksycys ło Jezu?
        - A dlacego mom ksyceć?
        - No bo chłop babie jak wkłada to una ksycy ło Jezu.
        - A tyś mi włozył?
        - Włozyłech.
        - Ło Jezu
        • Gość: parkowy Re: Dobre kawały na niepogodę piszcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 14:37
          siedzi para na ławeczce w parku, a on ją delikatnie po plecach muska...
          - Co ty robisz? - pyta ona.
          - Szukam piersi - - odpowiada on.
          - Przecież piersi są z przodu!
          - Tam już szukałem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja