Gość: gość
IP: *.chello.pl
26.09.08, 22:13
Mieszkam tam już 3 lata. Co dzień widuje żuli okupujących park koło biedronki
albo murki, ale nigdy nie widziałam radiowozu ani policjanta wręczającego im
mandat. Najlepsze jest to, ze tam jest tez plac zabaw dla dzieci, a w koło
tego placu wszystkie ławki zajęte przez żuli. Siedzą (bądź leżą) tam, gdy idę
rano do pracy, siedzą gdy wracam... Ciekawi mnie skąd mają pieniądze na
alkohol. Policja jest śmieszna z tym swoim tłumaczeniem. Wystarczyłoby kilka
porządnych mandatów i by się skończyło.