Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB

IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.08, 11:03
Pewien znany polityk mawiał, że najlepiej rżnąć głupa i właśnie w
tym przypadku mamy to w całej okazałości :-))))
    • Gość: Marek Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 14:05
      W dziesiejszej NTO w artykule dziennikarza Krzysztofa Ogiolda jest
      informacja pochodząca od Bereszyńskiego że Halina Żyła została
      zwerbowana w 1984 roku jako kontakt operacyjny i współpracowała do
      roku 1989. Osoba na którą miała donosić była Regina Wasiak od 1981
      roku przebywajaca w Angli.
      Pytanie: co mogła wiedzieć H. Żyła na temat osoby przebywającej za
      granicą i to osoby która dla naszych służb SB nie była znacząca.
      Proponuję sprawdzić zyciorys działacza solidarności Bereszyńskiego,
      może też jest w archiwach SB.
      • Gość: jarmarek Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.punkt.pl 20.10.08, 14:36
        Gość portalu: Marek napisał(a):


        >Proponuję sprawdzić zyciorys działacza solidarności
        >Bereszyńskiego, może też jest w archiwach SB.

        Pewnie jest i to nie jeden, człowiek przesłuchiwany przez "organa
        bezpieczeństwa" musiał wielokrotnie pisać życiorys. Wszelkie
        rozbieznosci przemawiały na jego niekorzyść.
        • Gość: katon Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.centertel.pl 20.10.08, 15:49
          Jesne komuchy! winny Bereszczyński a lampucera Vel Stasia kryształ
          potrafiący pracować wszędzie!co za zdolna agentka pięknie wymalowana
          raz widziałem ją w tv Opole okropna jak cyganka urzedniczka
          państwowa wiocha!
          • Gość: mobber Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.chello.pl 20.10.08, 16:24
            nowe krterium współpracy
            " to oni do mnie przxychodzili"
            czyli to nie ona z SB - cja tylko SB - cja z nią współpracowała?
            • Gość: chello Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: 77.252.18.* 20.10.08, 17:32
              "Stasia" wszystkich wystawi do wiatru,, bo to najsprytniejsza kobieta w Opolu
              jest. W swoim tłumaczeniu jest bardzo podobna do swojego kolegi Peszka Logana.
              Ów pan tłumaczył swoją wyuzdaną korupcyję następująco:
              - "Dawali, to brałem....", a przy tych słowach rozkładał bezradnie ręce. Biedny,
              napastowany przez skorumpowanych inwestorów, człowiek.

              Pani Halinka tłumaczy się podobnie.
              • Gość: kiedys 18-latek Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 20:02
                chello ty jestes naiwny. tak wlasnie bylo jak pisze p. Zyla.
                Przychodzili do pracy i wypytywali, a pamietaj byli urzednikami
                panstwowymi. Nie mozna bylo powiedziec facet sp...laj. Trzeba bylo
                inteligentnie rozmawiac, a wiec albo rznac glupa, ze my nic nie
                wiemy, albo nawijac ostroznie i na okraglo. Zazwyczaj mowilo sie
                rzeczy ogolnie znane. Najgorzej bylo gdy zadali spisania rozmowy i
                przyniesienia na komende. Kto to robil dzis ma pelno w teczce i w
                spodniach, ze to sie wyda. Ale mozna bylo wykpic sie sianem mowiac
                ze liczymy na ich pamiec i inteligencje, plus wyposazenie
                techniczne. Wtedy nastepowal inteligentny usmiech urzednika i... na
                ten raz bylo z glowy.
      • Gość: efendi Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.09, 21:52
        Marek:

        Pytanie: co mogła wiedzieć H. Żyła na temat osoby przebywającej za
        granicą i to osoby która dla naszych służb SB nie była znacząca.

        moja odpowiedź: a Bóg raczy wiedzieć co wiedziała p.Wasiak i co
        wydawało się ważne naszemu pracownikowi usytuowanemu wśród
        angielskiej polonii, znanemu dziennikarzowi TVP Bogusławowi
        Wołoszańskiemu który donosił nam co piszczy i kto rozdaje karty na
        emigracji. Być może właśnie w 1984 roku nasze służby podjęły
        działania na kierunku brytyjskiej Polonii.

        Mnie zastanawia jedna rzecz: skąd Marek wie ze P. Wasiak była
        niewiele znaczacą dla służb personą na emigracji?
      • z.bereszynski Halina Żyła i Regina Wasiak 20.06.09, 23:48
        20.10.08 gość "Marek" zadał napisał: "W dzisiejszej NTO w artykule dziennikarza Krzysztofa Ogiolda jest informacja pochodząca od Bereszyńskiego że Halina Żyła została zwerbowana w 1984 roku jako kontakt operacyjny i współpracowała do roku 1989. Osoba na którą miała donosić była Regina Wasiak od 1981 roku przebywajaca w Angli.Pytanie: co mogła wiedzieć H. Żyła na temat osoby przebywającej za granicą i to osoby która dla naszych służb SB nie była znacząca". Koniec cytatu. Dzięki dalszej kwerendzie w zasobach archiwalnych IPN mogę już odpowiedzieć na pytanie zadane przez "Marka":

        Na przełomie sierpnia 1983 i 1984 r., przez okres 3-4 tygodni, Regina Wasiak przebywała czasowo w Polsce. W tym czasie znalazła się ona przejściowo w polu zainteresowania Wydziału V Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu. W piśmie z 7 września 1983 r. wydział ten, reprezentowany przez naczelnika, mjr. Andrzeja Mikołajewa, powiadomił towarzyszy z Wydziału II WUSW, że jest „w posiadaniu niepotwierdzonej, pochodzącej z wiarygodnego źródła, informacji, dot. ob. Reginy WASIAK […] która swego czasu zatrudniona była w Rozgłośni Opolskiej Polskiego Radia i w okresie stanu wojennego przebywała za granicą w krajach Europy Zachodniej”. Zgodnie z cytowanym pismem, Regina Wasiak przebywała aktualnie w Opolu, a z jej zachowania miało wynikać, że „dysponuje znaczną ilością pieniędzy, m. in. kupiła swym rodzicom samochód”. Dalej następowała informacja czy raczej sugestia: „Wystawny tryb życia, zdaniem »źródła«, i wydatki z tym związane, znacznie wykraczają poza możliwości zarobkowe kobiety, która pracuje za granicą”. Wydział V WUSW informował również, że prawdopodobnie około 10 września 1983 r. Regina Wasiak „znowu wybiera się za granicę, gdzie przebywają jej siostry”. Informacje te zostały przekazane Wydziałowi II WUSW „celem służbowego wykorzystania” .

        Wiarygodnym źródłem informacji, na które powoływano się w cytowanym pismie była najpewniej Halina Żyła, pozyskana wkrótce potem oficjalnie jako kontakt operacyjny ps. „Stasia” przez por. Grzegorza Zasiecznego z Wydziału V WUSW w Opolu. W datowanym 28 marca 1984 r. wniosku do naczelnika Wydziału V WUSW o wyrażenie zgody na pozyskanie Haliny Żyły por. Zasieczny pisał m. in.: „Wymieniona jest bardzo pozytywnie ustosunkowana do organów Służby Bezpieczeństwa i chętnie udziela informacji będących w zainteresowaniu SB. M. in. udzieliła informacji dot. ob. Wasiak, b. pracownicy Rozgłośni Opolskiej Polskiego Radia, przebywającej za granicą, która często przyjeżdża do kraju. Informacja ta przekazana została do Wydziału II tut. WUSW do służbowego wykorzystania”.

        Zbigniew Bereszyński


    • z.bereszynski wyjaśnienia w większości niewiarygodne 20.10.08, 20:23
      Po zapoznaniu się z dwiema kolejnymi wersjami "wyjaśnień" wyjaśnień Haliny
      Żyły (na łamach GW i NTO) muszę stwierdzić, że jej zachowanie jest typowe dla
      osób, w stosunku do których ujawniony został fakt współpracy z SB. Pierwszą
      reakcją w takich przypadkach bywa kategoryczne wypieranie się jakichkolwiek
      kontaktów SB, udawanie, że nic się nie pamięta itp. Tak jest do momentu, gdy
      danej osobie nie przedstawi się dokumentów świadczących o nawiązaniu
      współpracy. Wtedy nagle "powraca" pamięć, a obrona przybiera formę sporu o
      interpretację zachowanych dokumentów. Dokładnie tak rozwinęła się sytuacja w
      przypadku p. Haliny Żyły.

      Jej najnowsze wyjaśnienia są pozornie bardziej wiarygodne od poprzednich. Ja
      jednak nie daję im wiary, ponieważ ich treść w ewidentny sposób koliduje z
      tym, co wiem na temat przypadku KO ps. "Stasia", a także na temat działalności
      SB w środowisku nauczycielskim.

      Wbrew temu, co sugeruje p. Żyła, składanie pisemnych zobowiązań do
      utrzymywania w tajemnicy treści rozmów z SB nie było wcale oczywistym wymogiem
      w odniesieniu do dyrektorów szkół. To nieprawda, że wszyscy dyrektorzy
      składali podobne oświadczenia. Nie dysponuję pełnymi danymi na ten temat, ale
      opierając się na dotychczasowych wynikach swoich badań, mam podstawy, by
      przypuszczać, że większość dyrektorów nigdy podobnych oświadczeń nie składała.
      Co więcej, znane są mi nawet przypadki takich dyrektorów, którzy z otwartą
      niechęcią odnosili się do nachodzących ich esbeków. Tak zachował się np. Jerzy
      Hiller, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia w Opolu. W kwietniu
      1982 r. próbował z nim rozmawiać ppor. Henryk Czajkowski z Wydziału III KW MO
      w Opolu. Dyrektor Hiller oświadczył wówczas, że "nie widzi potrzeby
      ingerowania w sprawy wewnętrzne szkoły [ze strony] organów MO i SB". W
      sporządzonej przez siebie notatce służbowej ppor. Czajkowski skarżył się:
      "Podczas rozmowy dyrektor HILLER zachowywał się dość arogancko. Czytając
      ulotkę »Solidarność Nauczycielska« stwierdził, że o aresztowaniach i
      brutalnych włamaniach funkcjonariuszy do mieszkań piszą prawdę i jedynie
      specyficzne zarządzenia stanu wojennego nie pozwalają o tym pisać".

      Płynącą z wypowiedzi p. Żyły sugestię, że jej postawa nie odbiegała od tego,
      jak zachowywali się inni dyrektorzy szkół, uważam za obraźliwą dla wielkiej
      rzeszy pracowników oświaty, którzy w tamtych trudnych czasach potrafili
      zachowywać się w sposób godny i przyzwoity.

      Nie wszyscy dyrektorzy szkół byli rejestrowani przez SB w charakterze
      kontaktów operacyjnych. Sądzę, że przypadki takie miały charakter wyjątkowy.
      Faktem jest, że dyrektorzy bywali nachodzeni przez funkcjonariuszy SB i trudno
      było im uchylać się od jakichkolwiek rozmów. Nie każda rozmowa skutkowała
      jednak formalnym werbunkiem w charakterze tajnego współpracownika czy kontaktu
      operacyjnego. W ogólnym przypadku dyrektorzy mogli być traktowani co najwyżej
      jako tzw. kontakt służbowy, a to z pewnością nie to samo co TW czy KO.
      Werbunkowi w charakterze TW czy KO podlegały osoby starannie dobierane pod tym
      kątem z racji swojej postawy wobec SB oraz innych ważnych dla tej służby
      predyspozycji.

      Wbrew temu, co twierdzi p. Żyła, porucznik a następnie kapitan Grzegorz
      Zasieczny, jej oficer prowadzący z lat 1984-1989, nie należał wcale do
      funkcjonariuszy "opiekujących" się oświatą. Placówki oświatowe pozostawały pod
      nadzorem Wydziału III SB, natomiast por./kpt. Zasieczny był funkcjonariuszem
      Wydziału V, który zajmował się gospodarką i zwalczaniem opozycji. Uzasadniając
      zamiar werbunku p. Żyły pisał on, że chodzi mu o pozyskiwanie informacji na
      temat sytuacji panującej w takich podmiotach gospodarczych jak Wojewódzkie
      Przedsiębiorstwo Handlu Wewnętrznego w Opolu. Pozyskiwanymi przy tej okazji
      informacjami na temat oświaty miał on dzielić się z właściwym kompetencyjnie
      Wydziałem III SB.

      Prawdą może być natomiast to, że p. Żyła jako dyrektor szkoły miała do
      czynienia jeszcze z dwoma innymi funkcjonariuszami SB. Ci dwaj inni
      funkcjonariusze mogli reprezentować Wydział III SB, do którego zadań należało
      kontrolowanie sytuacji w oświacie. Przypuszczam, że jedną z owych osób mogła
      być por. Małgorzata Wiśniewska-Żyła, która z całą pewnością spotykała się z
      dyrektorami opolskich szkół. Nie miało to jednak bezpośredniego związku z
      celami, dla jakich zwerbowano KO ps. "Stasia".

      Uważam, że p. Halina Żyła odsłania jedynie drobną cząstkę prawdy na temat
      swoich kontaktów z SB, starannie ukrywając to, co najistotniejsze. Czyżby
      nadal czuła się ona związana treścią zobowiązania podpisanego przez nią w
      grudniu 1983 r.?

      Zbigniew Bereszyński




      • Gość: Opolanie Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 20:43
        Zdaje się publikujesz te materiały na łamach lokalnej brzeskiej gazety, która
        chyba nie jest dostepna w Opolu, czy mozna liczyc na publikacje na Twojej
        stronie www?
        • z.bereszynski Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! 20.10.08, 21:01
          Moja strona internetowa jest dopiero w budowie (choć już ma swoich zajadłych
          wrogów!). Mam zamiar umieszczać tam kolejne teksty. Opracowanie na temat
          opolskich środowisk nauczycielskich (z uwzględnieniem działającej w tych
          środowiskach agentury SB) też powinno tam się znaleźć. Na razie zapraszam na
          łamy "Kuriera Brzeskiego", gdzie - jeszcze w tym tygodniu - powinna ukazać się
          druga część mojego opracowania na temat środowisk nauczycielskich (ujawnię tam
          kolejne swoje odkrycie, nie mniej interesujące niż przypadek KO ps. "Stasia").
          Również "KB" ma swoją witrynę internetową, gdzie po paru tygodniach są
          umieszczanie teksty z wydania papierowego. Myślę, że tekst o nauczycielach i
          "Stasi" też powinien tam trafić za jakieś 4-6 tygodni. Będzie wtedy ogólnie
          dostępny w internecie. Na razie podaję link do tekstu na temat sędziego
          Bartmańskiego, który niedawno wypuścił z więzienia Dolatę:
          www.kurierbrzeski.com.pl/modules.php?module_name=articles&action=show_article&a_id=388
          Pozdrawiam

          Zbigniew Bereszyński
          • Gość: Collonna Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! IP: *.pool.einsundeins.de 20.10.08, 21:37
            No prosze-za ulotki o trzezwosc siedzialo sie prawie 6 m.cy-a jaki byl
            wyrok?
            My, Slazacy, unikalismy zawsze tej polskiej sprawiedliwosci jak ognia.
            Wszystkiego o tym bagnie sie juz nie dowiemy, zreszta po co sie tym
            szambem zajmowac.Po wsiach i tak bylo wiadomo, kto jest kto.
            Havel w Czechach byl nawet sam proszony przez swoich szpicli, aby
            napisal w ich imieniu o sobie raport, bo im sie nie chcialo.
            Jest ale problem ludzi, ktorzy dalej chca "byc na gorze",
            pelnic wazne funkcje-ale nie rozliczac sie z spoleczenstwem za historie.To
            biblijne "prawda was wyzwoli" sie nie rymuje, ale sztimuje.Jak idzie , to nalezy
            im w tym pomoc-tak jak Wielgusowi.
            • Gość: cannabis Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 21:53
              No to radna Żyła ma pozamiatane. Dołącza do ludzi, którym w Opolu nie podaje się
              ręki. Ciekawe czy zmieni fryz? Takie kukułcze gniazdo jest zbyt SLD-owskie.
              Zbyszek Bereszyński nie odpuści. Należy się spodziewać następnych nazwisk.
              Niedługo opolanie się zdziwią i to mocno...
              Zbyszku, gratuluję odwagi. Czy śpisz ze SmithWessonem, Glockiem lub Berettą pod
              poduszką?
              • z.bereszynski Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! 20.10.08, 22:33
                W 1981 r. zadarłem z osławionym pułkownikiem Urantówką i jakoś to przeżyłem, to
                może i teraz jakoś się uchowam... Liczę się jednak z każdą ewentualnością i
                dlatego - na wszelki wypadek - odpowiednio zabezpieczyłem teksty, które mają
                dopiero się ukazać. Tak czy inaczej ujrzą one światło dzienne. Nawet bez mojego
                udziału. W związku z tym nie warto próbować w stosunku do mnie żadnych głupich
                sztuczek.

                Pozdrawiam

                Zbigniew Bereszyński
                • Gość: jasio Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! IP: *.chello.pl 20.10.08, 23:58
                  Adolf pasjonował się książkami Karola Maya a Ty Koszałku Opałku pasjonujesz się
                  Kapitanem Klosem! Te zabezpieczenia, konspiracja itp. rzuciły ci się na głowę.
                  Pnie B. SB zostało zlikwidowane 20 lat temu! Dzisiaj działają nowe demokratyczne
                  służby które pilnują aby Tuskowi nie zabrano samolocika! Pan się bawisz w sposób
                  zacofany! Donosisz pan na ludzi którzy już nic nie znaczą i nawet jak donosili
                  to teraz nie maja do kogo donosić. Za to Pana postawa wskazuje że całe życie
                  marzyłeś Pan o możliwości donoszenia i teraz dla paru marnych srebrników z GW
                  piszesz Pan donosy. Jesteś dokładnie tam gdzie 20 lat temu byli oni. Donos to
                  donos. A pisanie prac naukowych ze sobą w roli głównej jest naprawdę dalekie od
                  obiektywizmu!
                  Dla mnie to dno!
                  • Gość: jasio Re: Zbychu czy ty juz nie kumasz? IP: *.chello.pl 21.10.08, 11:21
                    panie B. ty kołchozowy buraku cukrowy czy do ciebie dociera co piszę? czyś się
                    już tak zatracił w problemach donosicielstwa i antydonosicielstwa że nic poza
                    tematem ciebie nie rusza?

                    Powtórzę dobitnie:
                    Dla mnie jesteś donosicielem! Argument że donosisz na komuchów jest słaby
                    moralnie bo trąci z daleka moralnością Kalego!
                    Prace "naukowe" na własny temat są z gruntu dalekie od nauki. To co najwyżej
                    można nazwać peanem, no albo ze względu na udział w pielgrzymkach hagiografią
                    (no ale świętym to pan nie jesteś i nie będziesz chociaż męczysz się strasznie.
                    Męka nieudacznika jest bezpłodna tak jak twoje polucje umysłowe w GW i brzeskiej.)
                    • Gość: figurant lista SB-ków dla Jasia :) IP: *.punkt.pl 21.10.08, 13:58
                      Jasiu, jak chcesz zobaczyc jak wygladały prawdziwe donosy, poznać
                      nazwiska (niektórych!) opolskich SB-ków kliknij tu:

                      www.antyk.org.pl/ojczyzna/agentura/teczki.htm
                      • Gość: mhm... Re: lista SB-ków dla Jasia :) IP: 77.223.225.* 21.10.08, 16:06
                        Zobaczyła żaba, że konie kują i sama nogę nadstawia... Grunt to autoreklama. A tak przy okazji - tw ps. "Jan" z Instytutu Śląskiego to Jan Karol Tkocz, późniejszy profesor Uniwersytetu Śląskiego
                        w Katowicach. To fakt szeroko znany już od dawna dzięki publikacjom Bereszyńskiego w "Indeksie" (nr 1-2 i 5-6/2008). Dlaczego pan Klusik o tym nie wspomina? Jakieś wątpliwości co do tożsamości "Jana" czy po prostu brak odwagi?
                    • Gość: władzio Re: Zbychu czy ty juz nie kumasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 22:27
                      wyglądana to że jasio ma jakieś związki z kapusiami esbeckimi; tak
                      go zabolała dekonspiracja p.Żyły.

                      A najgorsze żep. Bereszyński zapowiada dalsze rewelacje. Uj, ale
                      będzie bolało.

                      No i - nie jest bezpiecznie!!!
                  • Gość: mens Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! IP: *.punkt.pl 31.12.08, 13:52
                    Brawo! Niektórzy zostali w tym samym miejscu i są niereformowalni.
                    Pst - wróg czuwa
                  • Gość: władzio Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 22:23
                    dojasia: a kim ty jesteś gnido aby ludziom z dorobkiem naukowym rady
                    dawać? Z tego co spłodziłeś na tym forum ledwie zielonego smarka
                    można by wyskrobać!
        • z.bereszynski Re: Zbychu dziękujemy i prosimy o jeszcze ! 22.10.08, 19:50
          Spełniając prośbę Opolan, udostępniam na swojej stronie www jeszcze jeden tekst,
          zawierający informacje istotne nie tylko z historycznego punktu widzenia. Tekst
          ten został już opublikowany w "Kurierze Brzeskim" (w trzech odcinkach), ale w
          Opolu pozostaje praktycznie niedostępny. Dlatego udostępniam go dodatkowo w tej
          formie. www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_historia_46.htm

          Proszę zwrócić uwagę zwłaszcza na końcową część tekstu, zawierającą informacje
          na temat tego, co porabiają obecnie niektórzy "bohaterowie" wydarzeń sprzed
          ćwierć wieku.

          Pozdrawiam życzliwe mi osoby

          Zbigniew Bereszyński
          • Gość: Opolanie Sprawa Hryciuka i Kajdzika? IP: *.punkt.pl 23.10.08, 08:54
            Dzięki, rzeczywiście dość szokujące, byli oficerowie MO i SB
            Bednarski i Kłosiński uczą prawa i zarzadzają administracją
            Uniwersytetu Opolskiego !
      • Gość: max Pytanie do Z.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 22:43
        Czy tych ludzi coś łaczy: Małgorzata Wiśniewska-Żyła, Halina Żyła, Wiesław
        Hernes (Żyła), czy to tylko zbiezność - w końcu dość popularnego - nazwiska?
        • Gość: chello Re: Pytanie do Z.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 23:03
          Do maxa;
          Zaczynasz kojarzyć fakty. Podoba mi się Twoja dociekliwość. Zbieżność nie
          zbieżność. Coś w tym jest. Zbyszek z pewnością to wyjaśni.

          O tym Wiesławie Hernesie krążą po Opolu takie opinie, że wcale się nie zdziwię,
          gdy okaże się, że nie tylko współpracował.
          Ulubionym zajęciem w tamtych kręgach był strzał w potylicę. Świetny do tego celu
          był pistolet TT kal. 7,62 (TulskijTokariev). Baaardzo skuteczny w rozgrywkach
          politycznych.
          Zbyszku, podziwiam Twoja odwagę! I determinację.
        • z.bereszynski Re: Pytanie do Z.B. 20.10.08, 23:28
          Sam zadawałem sobie to pytanie, ale niestety w tej chwili nie potrafię jeszcze w
          sposób wiążący na nie odpowiedzieć, a nie chciałbym rzucać słów na wiatr. To
          wymaga gruntowanego sprawdzenia w dokumentach, których jeszcze nie dostałem do
          ręki. Mam jednak nadzieję, że uda się to wyjaśnić. Może ktoś z dziennikarzy
          odważy się zadać pani Żyle takie pytanie? To by wiele uprościło.

          Na razie mogę przytoczyć jeden ciekawy fakt, który daje wiele do myślenia w
          kontekście postawionego tu pytania. Latem 1986 r. Wydział II SB przekazał
          Wydziałowi III (nadzorującemu szkoły), następującą informację do ewentualnego
          wykorzystania: "według informacji uzyskanej od pracownika administracji Szkoły
          [Podstawowej] nr 5 (ZWM), w szkole tej, decyzją dyrektorki szkoły, ob. H. ŻYŁY,
          podczas czerwcowego rozdziału dzieci na klasy pierwsze zastosowano odnośnie 2-3
          klas kryterium posiadania przez rodziców wyższego wykształcenia, włączając do
          tych klas także dzieci osób zaprzyjaźnionych z kadrą nauczycielską tej szkoły".
          W obronie kontrowersyjnych i dwuznacznych etycznie "eksperymentów wychowawczych"
          Haliny Żyły stanęła wówczas por. Małgorzata Wiśniewska-Żyła z Sekcji III
          Wydziału III WUSW w Opolu, wyrażając na piśmie następującą opinię: "Takie
          tendencje w szkolnictwie światowym istnieją już od wielu lat. W Polsce wprowadza
          się taki system selekcji dzieci zdolnych w ramach eksperymentu pedagogicznego.
          Powyższa inf.[ormacja] nie przedstawia żadnej wartości". Korespondencja ta
          wskazuje na bardzo pozytywne relacje między Haliną Żyłą i por. Wiśniewską Żyłą.

          Pozdrawiam

          Zbigniew Bereszyński
          • Gość: max Re: Pytanie do Z.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 23:44
            Natomiast Wiesław Hernes podaje swoje nazwisko rodowe (Żyła) w popularnym
            portalu nasza-klasa. Hmmm, taka "kwerenda" na portalach społecznościowych
            mogłaby przyniesc zaskakujace rezultaty, zwazywszy, że ludzie zapraszaja tam
            swoich znajomych:) Ciekawe, czy byli SB-cy załozyli tam swoją wirtualna klase...
        • daniel-30 Re: Pytanie do Z.B. 24.10.08, 00:02
          Pan Hermes był pracownikiem SB i wcele się tego nie wstydzi...
      • Gość: xyz Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: 217.197.69.* 21.10.08, 08:02
      • Gość: apsk Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: 217.197.69.* 21.10.08, 08:25
        Co innego jest (było) bycie dyrektorem szkoły muzycznej, a co innego
        dyrektorem szkoły ogólnej, mającej kształtować tzw. postawy
        młodzieży. "Opiekunów" miał każdy znaczący zakład pracy i każdy
        dyrektor musiał utrzymywać z nimi kontakty. Wyciąganie
        niczym "królika z kapelusza" H. Żyły (notabene bardzo dobrej
        dyrektorki największej wówczas szkoły w województwie) to ewidentna
        zagrywka polityczna, bo trudno żeby komuś dzisiaj podobała się osoba
        kompetentna,uczciwa,życzliwa, zajmująca kierownicze stanowisko, no
        ale przecież nie "z naszej paczki"... Ważne, aby wywołać wokół niej
        medialny jazgot, a przy okazji dać upust własnym kompleksom...
        Trudno nie brzydzić się obecną rzeczywistością, jaką fundują nam
        osoby typu Bereszyński oraz rzucające się na każdą informcyjną
        padlinę media. Ludzie, życie jest piękne i tak krótkie! Umilajmy je
        sobie z dala od quasimoralnych czyścioszków,próbujących impregnować
        umysły nienawiścią,tak jak to czyni pierwszy lustrator Opolszczyzny -
        Bereszyński. Powtarzanie, w jakich to strasznych czasach żyli
        Polacy za PRL-u, ma niestety ten skutek, że powtarzane w
        nieskończonść każde głupstwo staje się prawdą. Większość Polaków
        bardzo dobrze ocenia tamte czasy. Także dlatego, że były bezpieczne,
        i na pewno - uczciwsze. Wbrew pozorom i mimo wszystko.
        • Gość: Jot23 Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 08:56
          Co Ty za głupoty wypisujesz? A może złodziejom też darować kary?
          Może wypuścić Pogana i Promnego?
          Jak ktoś się ześwinił współpracą z UB-olami, to musi dziś za to
          zapłacić! Nie chodzi o więzienie ani jakiekolwiek szykany. Chodzi o
          społeczne napiętnowanie i 10-letni zakaz pełnienia funkcji
          publicznych dla wszelkiej maści kapusi.
          Brawo Panie Bereszyński. Wielki szacunek dla tego, co Pan robi!
        • Gość: opolanin Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:02
          Apsk, z tą logiką musiałeś być w peerelu trepem , co się dorobił
          stopnia starszego sierżanta.
          • Gość: Stokrotka Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: *.eranet.pl 21.10.08, 09:29
            Zaskakuje mnie skwapliwość, z jaką pan Bereszynski podejmuje wątki
            rodzinne - czyja ciotka i czyj szwagier byli w SB. I apeluje do
            dziennikarzy, aby o to pytac ludzi.
            A może pytajmy wszystkie osoby publiczne i o wszystko? A zatem.
            Panie Bereszynski, czy w pana rodzinie byli złodzieje? A może
            pedofile? A może alfonsi? A może ktoś z pana bliskich miał syfa?
            Miło?
            A mój dziadek, którego uwielbiałam był za młodu z KBW. Korpus
            Bezpieczenstwa Wewnętrznego. Dostał taki przydział, poszedł,
            odsłuzył. I co - gdybym zechciała byc radną,to w oczach pana B. oraz
            forumowych tropicieli też stałabym sie osobą podejrzaną??? A co do
            podpisu o zachowaniu tajemnicy rozmow z SB, to przeciez złozyło go
            wielu szanownych i wybitnych "Solidarnosciowców". Mówią o tym
            otwarcie, ze zrobili do dla picu i na tak zwany "odwal sie".
            A na tajne układy zawsze warto uważac, he, he, he... Stanie się pan
            B. drugim Litwinienką??? Kto go ukłuje zatrutym parasolem? Niejaki
            Hermes?
            • Gość: max Stokrotka - podżegacz? IP: *.punkt.pl 21.10.08, 10:41
              Gość portalu: Stokrotka napisał(a):

              > A na tajne układy zawsze warto uważac, he, he, he... Stanie się
              > pan B. drugim Litwinienką??? Kto go ukłuje zatrutym parasolem?
              > Niejaki Hermes?

              widzę, ze duch formacji, w której słuzył ukochany dziadek (KBW )
              wiecznie żywy

              Namawianie, nakłanianie do przestępstwa – w k.k. występuje jako
              forma zjawiskowa przestępstwa zwaną podżeganiem (art. 18 § 2).
              Podżeganiem jest umyślne nakłanianie konkretnej osoby do popełnienia
              przestępstwa. Podżegacz odpowiada za przestępstwo do którego
              nakłaniał, tak jak sprawca.
              • Gość: Druga Stokrotka Re: Stokrotka - podżegacz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 12:23
                O Jezu, Max, ale ty durnowaty jestes... Gdzie tu podzeganie??? To
                była kpina z kabotynstwa pana B. i z takich jak Ty. Od dziadka wara,
                bo spuchnie Ci wara. (nie myliła się Stokrotka, wy nawet rodzinę
                komuś wycoągniecie, nie robili tak komunisć do 1956 roku, a i potem
                tez???)
                • Gość: ogrodnik stokrotki zakwitły na jesień :) IP: *.punkt.pl 21.10.08, 13:29
                  SB-cy sie nudzą? Na grzyby, na ryby a nie psuć powietrze na forum!

                  Halina Żyła, Wiesław Hernes stając sie osobami publicznymi sami po
                  części rezygnują ze swej prywatności, wiec nie trzeba niczego z
                  kapelusza wyciagać. Wpisz jeden z drugim do googla to zobaczysz ile
                  tam informacji, które sami zapodają.

                  Psy szczekają, karawana idzie dalej, panie Zbyszku rób pan swoje :)
                • Gość: jarosik Re: Stokrotka - podżegacz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 23:22
                  no i popatrzcie tylko:jak szybko stokrotce dupa się zmarszczyła ze
                  strachu; wystarczy przytoczyć odpowiedni paragraf a z gieroja robi
                  się stulidupa
            • Gość: Kalia Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: *.chello.pl 21.10.08, 11:03
              A ja chciałabym przy okazji zapytać skąd się wzięło i co oznacza Pana nazwisko?
              Spodziewam się ze szczera (jakże typowa dla Pana odpowiedź) wiele wyjaśni.
        • Gość: skołowany I to se vrati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:21
          "Większość Polaków bardzo dobrze ocenia tamte czasy. Także dlatego, że były
          bezpieczne, i na pewno - uczciwsze. Wbrew pozorom i mimo wszystko."
          - Też odnoszę takie wrażenie, choć ja akurat jestem z tej mniejszości, dla
          której obecne czasy są nieco lepsze. Przypuszczam jednak, że "to se vrati", bo
          historia tak trochę kołem się toczy.
        • Gość: efendi Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 23:17
          należę do ludzi niespotykanie spokojnych oraz zupełnie niegroźnych;
          nawet nie jestem mściwy.

          Uważam jednak że ludzie pokroju Żyły oraz jej oficerowie prowadzący
          a także ich przełożeni powinni być z naszego społeczeństwa
          wyeliminowani. Najlepiej fizycznie. Podobnie jak postępuje się ze
          zrakowaciałą tkanką. Dla dobra całego organizmu.

          Jeśli ktoś nie widzi związku fatalnej kondycji naszego życia
          publicznego z uczestnictwem w nim byłych funkcjonariuszy
          komunistycznego panstwa to znaczy że jest ociemniałym
      • mieszaniec-zopola Panie Bereszyński! 21.10.08, 21:22
        Dupaście nie socjolog i etyk, więc nie wypowiadajcie się w tych
        kwestiach. Jak wszyscy bronkopodobni nie może się Pan zdobyć na
        właściwą perspektywę. W czasach rewolucji solidarnościowej obracał
        się Pan wyłącznie w Matrixie swojego towarzystwa i z tej perpektywy
        ocenia Pan wszystko. Guzik Pan interesuje jak myśleli inni rodacy w
        tym czasie. Sądzę, że dla większości nieposyłanie na drzewo SBków,
        jako przedstawicieli państwa było rzeczą naturalną. Przykład
        dyrektora szkoły muzycznej chwalebny, ale odosobniony. Jeśli nie
        jest w stanie Pan podeprzeć siębadaniami socjologicznymi, to niech
        Pan do cholery włączy jakąś intuicję, wysili się na jakąś empatię, a
        nie tkwi w swoim Matrixie. Pana Matrix jest podobny do Matrixu
        Rymkiewicza, który z powstania warszawskiego czyni mit załozycielski
        nowej Polski. Tacy jak Pan i Rymkiewicz nijak nie chcą przyjąc do
        wiadomości, że ludność cywilna Waszawy we wrześniu chętnie
        powywieszałaby przywódców AK, zaś szeregowi żołnierze powstania
        spotykali sięna każdym kroku z wrogością.
        Poczytaj pan
        www.wpisz24.pl/2008/08/03/powstanie-od-wewnatrz-%E2%80%93-mit-jednosci/
        Chyba Panu gały wypadną.
        Uczepiłeś się pan tej Żyły jak rzep psiego chwosta. Tymaczasem pani
        Żyła nazbierała minusów za swoją publiczną bądź co bądź działalność
        i żadne SBkie kontakty jej wizerunku bardziej nie popsują.
        Tym bardziej, że z całego Pana tekstu niewiele złego dla Żyły
        wynika. Nawet Pana pisanie o przebłyskach pamięci i typowych
        zachowaniach (O! Jeszcze Pan otwiera przewód doktorski z
        psychologii!)
        Moim skromnym zdaniem zrobiłeś Pan pani radnej tylko przysługę, bo
        ludziska może na nią teraz lepszym okiem popatrzą. Oj mój Panie i
        psychologię społeczną wartałoby postudiować!
        Porządny w gruncie rzeczy z Pana człowiek, ale gubi się Pan, tracąc
        perspektywę. Warto czasem wejść w skórę innych. Warto czasem
        zastanowić się dlaczego większość Polaków pozytywnie ocenia
        wprowadzenie stanu wojennego, dlaczego warszawiacy pluli na AKowców
        we wrześniu 1944, dlaczego dziś ludziska mają dość lustracji i g...
        ich obchodzi czy pani Żyła była TW czy nie.
        Mnie to też g... obchodzi. Jeden TW dzięki któremu miałem trafić do
        pierdla dzisiaj jest opolskim VIP i pozostaje moim znajomym, choć na
        wódkę z nim nie chodzę. Udaję, że nie wiem co mi zrobił i dobrze mi
        z tym. Bynajmniej nie mam go za tego, co majtkach się kisi z tego
        powodu. Ale, że żonę zostawił i poszedł w długą z młodą panienką,
        trafił u mnie z powrotem na właściwą pozycję pana odzianego w
        kondona. Bo też dla oceny człowieka zachowanie się wobec władzy ma
        dużo mniejsze znaczenie niż jego zachowanie wobec najbliższych.
        Przynajmniej ja tak uważam.
        Wolałbym zatem, żeby panią Żyłe oceniano przez pryzmat jej pracy na
        stanowiskach publicznych, jej zaangażowanie jako radnej i przede
        wszystkim jak spisuje się dzisiaj.
        Co mi z tego, że n.p. pan prezydent Kaczyński nie współpracował z SB
        i działał w opozycji, skoro swoimi czynami dowodzi, że publicznych
        stanowisk piastowić żadną miarą nie powinien. Być może nawet obiekt
        Pańskich zainteresowań byłby godniejszym jego stanowiska.
        Dobranoc Panu!
        • z.bereszynski Re: Panie Bereszyński! 21.10.08, 22:12
          Jak na osobę, której nie interesuje to, czy ktoś współpracował z SB czy nie,
          jesteś Pan dziwnie zainteresowany publikacjami na ten temat. Mnie nie interesują
          takie tematy jak np. aktualne trendy w modzie damskiej i dlatego nie przyszłoby
          mi do głowy zaglądać do tekstów traktujących o tego typu sprawach. Do założonych
          na ten temat wątków (o ile takowe istnieją) w ogóle nie zaglądam, a już na pewno
          nie zabierałbym w nich głosu. Po prostu mnie to nie obchodzi i już. Pan
          tymczasem żywo reagujesz na każdą publikację z wątkami lustracyjnymi. Nader to
          osobliwy przejaw "braku zainteresowania". Ani to logiczne ani konsekwentne.

          Bądź Pan uczciwy. Pisz Pan wprost, że współpraca z SB ma być tematem tabu, a nie
          chrzań Pan o braku zainteresowania, bo to się w Pańskim przypadku kupy nie
          trzyma. Masz Pan aspiracje cenzorskie, to pisz Pan, że chodzi Panu o cenzurę
          (lub autocenzurę), a nie rób Pan ściemy, że to przejaw desinteressement.

          Ja akurat jestem przeciwnikiem cenzury. SB miała agenturę i jeżeli chcemy pisać
          prawdę o przeszłości, to nie można tego faktu pomijać. Inna postawa oznaczałaby
          fałszowanie historii. Trzeba pisać całą prawdę o przeszłości, a nie tylko o tym,
          co chwalebne. Zresztą gdybym pisał tylko o tym, co chwalebne, to też pewnikiem
          zaraz doczepiłbyś się Pan do mnie o to, że idealizuję przeszłość (i akurat w
          takim przypadku miałbyś Pan rację).

          Ja nie piszę pod publiczkę ani dla osiągnięcia doraźnego efektu politycznego.
          Dlatego nie przywiązuję większej wagi do tego, czy ujawnienie faktu współpracy z
          SB poprawi czy pogorszy polityczne notowania pani Żyły. To nie mój problem. Nie
          taję, że wolałbym, żeby notowania tej pani były jak najniższe, ale nie zamierzam
          pod tym kątem manipulować treścią publikacji historycznych. Staram się po prostu
          pisać prawdę. Całą prawdę.

          Dobranoc

          Zbigniew Bereszyński
        • Gość: ixi Re: Panie Bereszyński! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 23:20
          Mieszaniec, przeczytałeś CAŁY tekst Bereszyńskiego w "Kurierze Brzeskim"?

          Może opowiesz nam, co Ty robiłeś gdy Bereszyński przebywał w swoim "matrixie" w
          czasie rewolucji solidarnosciowej?

          Może Ty masz jakieś kompleksy, nieuswiadomione poczucie winy, ze nie brałeś
          udziału w tym "matrixie" - bo chyba nie brałeś?

          Rymkiewicz, Kaczyński, Powstanie Warszawskie, pan odziany w kondona, brakuje
          jeszcze bońskich odwetowców i cyklistów w tych Twoich efekciarskich postach.

          Większość Polaków pozytywnie ocenia stan wojenny - nie zajmujmy się więc tym
          tematem ( a przynajmniej w oparciu o empatią zamiast dokumentów); Warszawiacy
          pluli po Powstaniu na AK-owców, tym gorzej dla tych "zaplutych karłów"; g... cie
          obchodzą TW i lustracja, ale ciagle się wypowiadasz w tych tematach. Juz tak źle
          z Tobą?
        • Gość: ula Re: Panie Bereszyński! IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.08, 06:06
          Szanowny Panie ale takich Żył w szkolnictwie było więcej.
          O mało mnie szlak nie trafił jak przeczytałem, że w szkołach za
          sprawą SB były klasy dla dzieci rodziców z wyższym wykształceniem.
          Najpierw ich samych Polska wykształciła, a sami dokonali
          różnicowania dzieci ( równych szans). Dla polaków zrobili coś
          haniebnego , i do dziś się to ciągnie .Bo miernoty zasiadają na
          stołkach. Jedne dzieci od samego urodzenia sa genialne , a inne
          dzieci choć bardzo zdolne na samym początku ciągnie się to od
          lat 80-tych miały przechlapane.
          I bardzo dobrze świadczy o P. Bereszyńskim, że wywleka na forum te
          wszystkie poczynania, ze szkołą .Może nie jednego nauczyciela
          gryzie sumienie, że nie mógł sie przeciwstawić złu.
          Dobrze się stało , że P Bereszyński juz kończył studia i zaangażował
          się w Solidarność , z uwagi na jego pochodzenie , nie udało by mu
          się ukończyć nawet zawodówki.

          Ten sposób nauczania pozwolił na to że miernoty mają się bardzo
          dobrze
      • Gość: manana Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 17:27
        Wy (Polacy) żeczywiście potrzebujecie wspólnego wroga, żeby nie
        wymordować się nawzajem :)))
        • Gość: skonana Re: wyjaśnienia w większości niewiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 23:37
          Gość portalu: manana napisał(a):

          > Wy (Polacy) żeczywiście potrzebujecie wspólnego wroga, żeby nie
          > wymordować się nawzajem :)))

          żeczywiście niepolaku, ale nie jestesmy w tym odosobnieni w Europie i na świecie.
    • Gość: B.R. Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: 195.116.133.* 21.10.08, 11:10
      Do Żyły:Znane przysłowie: "Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka" można by
      przerobic na : "Donosił wilk razy kilka, donieśli i na wilka."
      • Gość: o.straszewski Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.centertel.pl 21.10.08, 18:11
        Agentka Stasia to wyjatkowa kanalia...czerwona jak krew Lenina menda
        łonowa dawała popalić pracownikom!
        • Gość: KonOper Re: Radna Żyła przypomina sobie kontakty z SB IP: *.eranet.pl 21.10.08, 23:43
          Wyzej bylo coś o Rymkiewiczu. Brrrrr... Rymkiewicz i te jego bełkoty
          na temat masakry jako mitu zalozycielskiego Polski i krwi
          przelewania jako warunku istnienia narodu... Ze niby bez Powstania
          nie byloby Polakow jako narodu... Co za brednie, co za durnioty.
          Przeciez ono zostało przegrane i nigdy nie mialo szans byc wygrane.
          Zginelo 200 tys. luda. Gdyby taki potencjal inteletualny ostal sie
          po 45 r. w Polsce, komunie byłoby trydniej zapanowac nad umyslami i
          duszami Polaków. Rymkiewicz dziadyga fanzoli już sklerotycznie, a
          poważne gazety marszczą sobie z tego powodu freda. Gostek ma jakieś
          jazdy psychiczne a la horrory tyle ze w nacjonalistycznym sosiku.
          Boze, ten facet jest nazywany intelektualista i dostał Nike!!!!
          • mieszaniec-zopola Każdy nacjonalista w końcu dostaje 22.10.08, 18:00
            pier...ca.
            Mnie zaciekawiło jak lud Warszawy nagle pokochał Ruskich, PKWN, AL i
            PPR. W mojej świadomości dotąd było, że warszawiacy nawet nie
            wiedzieli co to ten PKWN. A jednak wiedzieli. Rymkiewicz dostałby
            zawału, gdyby nie wiedział, że te rewelacje spreparowali komuniści.
            :-)
    • Gość: rymuś do Stasi IP: *.xdsl.centertel.pl 22.10.08, 16:35
      Stasiu, Stasiu, hej Stasieńko,
      Chyba będzie z Tobą cieńko!
      Miło było z Grzesiem gwarzyć,
      Lecz już nie odzyskasz twarzy.
      D...y dałaś, twarz straciłaś,
      Przyszłość czeka cię niemiła!
      • Gość: Dytylius Re: do Stasi IP: *.centertel.pl 22.10.08, 18:55
        Bądż spokojny mój poeto
        Lud nie wierzy prasie przeto
        Stasia to "prawości" wzór
        Prawdę ludek chowa w wór!
        Agent ,kapuś,denuncjator
        To najczęściej ktoś kreator
        Naukowiec lub nobista
        Często sława bądż artysta
        Stawiam wina całą bęczkę
        Byłeś KIMŚ to dziś masz teczkę!
        • Gość: Ubogacona Edek Re: do Stasi IP: *.chello.pl 01.01.09, 21:24
          Dzis tylko Radia Maryja mogę słuchać

          i oglądam tylko telewizję Trwam.

          Bo tylko ojcu Rydzykowi mogę ufać,

          po Janie Pawle tylko on pozostał nam.

          Radio Maryja póki my żyjemy

          nie zginie nigdy, choć ma złego wroga.

          Z ojcem Rydzykiem, rodzina staniemy,

          za jego dziełem stoi Matka Boga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja