Gość: Pipi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.11.08, 19:09
Ostatnio tak zastanawiałam się nad tymi naszymi szkołami i mam pytanie-czy tylko ja tak to odczuwam czy nasze dzieci są przeciążone kilogramami książek,które niosą do szkoły i odrabianiem lekcji.Moja córka rano idąc do szkoły płacze(tak mi mówi przez telefon bo jestem już w pracy)że nie udźwignie torby...i rzeczywiście,któregoś dnia sprawdziałam-miała rację.Kończąc lekcję koło 16 przychodzi i odrabia je przynajmniej do 20.Zdaża się że kończy lekcje wcześniej ale pasjonuje się sportem i chodzi na treningi-czyli na jedno wychodzi i tak ślęczy w pokoiku.A gdzie zabawa?Gdzie koledzy,koleżanki?Nie ma na to czasu.Sama nie wiem czy zrezygnować z jej pasji na rzecz dzieciństwa czy z lekcji...