Nasze dzieci w szkole przyjaznej?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 19:09
Ostatnio tak zastanawiałam się nad tymi naszymi szkołami i mam pytanie-czy tylko ja tak to odczuwam czy nasze dzieci są przeciążone kilogramami książek,które niosą do szkoły i odrabianiem lekcji.Moja córka rano idąc do szkoły płacze(tak mi mówi przez telefon bo jestem już w pracy)że nie udźwignie torby...i rzeczywiście,któregoś dnia sprawdziałam-miała rację.Kończąc lekcję koło 16 przychodzi i odrabia je przynajmniej do 20.Zdaża się że kończy lekcje wcześniej ale pasjonuje się sportem i chodzi na treningi-czyli na jedno wychodzi i tak ślęczy w pokoiku.A gdzie zabawa?Gdzie koledzy,koleżanki?Nie ma na to czasu.Sama nie wiem czy zrezygnować z jej pasji na rzecz dzieciństwa czy z lekcji...
    • Gość: bozia Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.chello.pl 19.11.08, 19:20
      Nic dodać nic ująć.Przy dobrej organizacji znajdą czas na wszystko.A
      moja mądrala ma czas na pracę popołudniami ksiązki nosi od
      podstawówki na społkę z kolezanką z którą siedzi w ławce.
      • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 19:26
        a dlaczego szanowne Panie nie opieprzą nauczycieli swoich pociech?
        Przecież dźwigają ksiązki na ich potrzeby, a nie własne. Czy
        nauczyciel to już bez podręcznika ani rusz głową? Dlaczego jako
        rodzice się nie ruszycie? Rodzic w szkole teraz to może i
        nauczyciela zwolnić, a co dopiero zapewnić lżejszy tornister
        dzieciakowi. Do roboty - na najbliżzym zebraniu gębę otworzyć w
        słusznej sprawie i do dzieła. A tu napiać coście w tej sprawie
        uczyniły obie, to może reszta też się ruszy w imię dobra włanego
        dziecka.
        • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 20:03
          To nie jest tak audibanku ja sobie myślisz,problemów jest wiele np.nie rozumiem planu lekcji,który jest napisany tak że 9 letnie dziecko wraca po ciemku prawie do domu ze szkoły-było to zgłaszane-albo że dwie ostatnie lekcje to wf-czyli improwizacja-a potem informatyka-jakie dziecko po dwóch lekcjach-OSTATNICH!!WF-ma ochotę jeszcze mysleć na informatyce?
          • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 20:47
            po pierwsze to od planu lekcji jest, jeśli się nie mylę, sanepid,
            inpektor przyjeżdża i sprawdza. Dalej, jeśli dziecię ma 9 lat to
            jest to klasa III szkoły podstawowej, jaki ma wf i to dwie ostatnie
            godziny? przecież to jest chyba słynne "k-z", no i dwie godziny pod
            rząd - coś mi tu bajdurzysz myszko. dalej: jaka informatyka w III
            klasie? jeśli już to - co najwyżej jakie koło informatyczne. dalej:
            jeśli było zgłaszane to znaczy zapisane w protokole spotkania
            klasowego i podpisane przez rodziców to nauczycielka miała obowiązek
            poinformować o tym dyrekcję szkoły. Teraz - na najbliższym zebraniu -
            nie przegap, to może być ostatni tydzień listopada lub pierwszy
            grudnia - zapytaj na wstępie - co z waszym - rodziców - wnioskiem
            się dzieje, jeśli N "zapomniała" to ma poprosić teraz zaraz
            dyrektorkę na zebranie do klasy. no i na pocieszenie: na informatyce
            to się dzieci bawią i zwykle lepiej znają się na tym niż
            pani "informatorka".
            jeszcze coś?
            • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 21:15
              Nie chodzi mi o to że dwie ostatnie lekcje to wf tylko że po tych dwóch wf jest jeszcze lekcja informatyki.Sanepid od planu lekcji?/?Co za bajdurzenie szczurku...Lekcja informatyki jest, mogę zapewnić-możesz to nazwać kołem informatycznym ale oceny na świadectwie będą.Chyba się nie zrozumieliśmy do końca audibanku...albo jesteś nauczycielem i chciałbyś mi dogryźć albo masz zły dzień.
              • Gość: ania Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.08, 21:52
                to tak jak ty pipi, czasem masz zły dzień i dogryzasz. lub
                gryzmolisz od rzeczy.... dla ciebie zaplecze szkoły to tyły
                szkoły.... ha ha ha
    • Gość: ania Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.08, 21:54
      poslij dziecko do szkoły prywatnej, tam może nie noszą książek
      • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 22:36
        myszko: albo sanepid albo PIP - jedno z dwojga, tam gdzie jest BHP -
        zadzwoń to się sama przekonasz.
        Żeby dalej toczyć rzeczową dyskuję musimy ustalić czy dziecko chodzi
        do III klasy i czy do szkoły publicznej.
        • Gość: ania Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.08, 22:37
          pipi albo sie pogubiła w zeznaniach albo poszła spać :)
        • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 06:28
          Nie pogubiłam sie tylko poszłam spac tak dziecko chodzi do szkoły publicznej...
          • Gość: mama ucznia Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.chello.pl 20.11.08, 10:43
            Moje dziecko co prawda chodzi do klasy 6, ale ma taki sam beznadziejny plan
            lekcji, po 2 lekcjach WF jest na końcu informatyka.
            Tornister bardzo ciężki, lekcji bardzo dużo i późno kończy.Jest zmęczony szkołą,
            choć jest dobrym uczniem.
            Na zebraniu był poruszany temat zmiany planu lekcji, ale wychowawczyni tylko
            wzruszyła ramionami i powiedziała, ze planu nie da się zmienić.Odnośnie ciężkich
            tornistrów i noszenia podręczników i ćwiczeń, nawet jak w nich się nic nie robi
            ,pozostało bez odpowiedzi, bo to jest sprawa każdego nauczyciela i jak on każe
            nosić to trzeba nosić i tyle.W szkole nie ma warunków, aby dzieci mogły
            zostawiać w jakichś szafkach swoje książki.
            • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 18:40
              Pippi: która klasa?
              • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 18:43
                Czwarta szczurku
                • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 18:56
                  jak czwarta to się zgadza, młode masz to dziecię. Sprawdź plan
                  lekcji pociechy i policz, ile ma razem lekcji, potem to podziel na 5
                  dni tygodnia i wyjdzie ci średnia dzienna. zasada też jest taka, by
                  matma nie była ostatnia, tylko jakieś głupoty - np. informatyka,
                  dziecko - wybacz - bawi się na infomartyce - nie bierz przykładu po
                  sobie. Wf ma być rozdzielony, bo wg rozporządzenia men po jednej
                  godzinie w ciągu dnia, jeśli nie jest to SKS to musi być
                  rozdzielnie, dwie godziny to dla wygody pana wuefisty. Zaproponujcie
                  na zebraniu z rodzicami jeden dzień bez podręcznika, idę dalej:
                  dzień bez kserówek - nie dość, że są ćwiczenia /puste/ to jeszcze
                  pewnie na ksero i papier się zrzucacie - niby po co?
                  • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 19:10
                    Zgłaszaliśmy problem na zebraniu tylko kurczę nie byłam na ostatnim spotkaniu i nie wiem co dalej.A w-f są dwa razy w tygodniu po dwie godziny.Jedne kończą się po tych ostatnich a po drugich jest informatyka-hmm naliczyłam 28 lekcji w ciągu tygodnia.
                    • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 19:36
                      no, kobito, jak nie byłaś to już wiedzy nijakiej nie masz? Albo
                      telefon "do przyjaciółki", albo wizyta u pani wychowawczyni /po
                      lekcjach jej, nie dziecka/, albo utworzyć podstronę klasy na www
                      szkoły i tam zamieszczać info. ten wf jest do rozdzielenia. lekcji
                      wypada 28 na 5 to tak chyba 2 po 5 i 3 po 6. no to jakie po ciemku?
                      co tam jeszcze nie pasuje? lekcji mało jak na lekarstwo.
                      inne pytania?
                      • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 19:54
                        Sranie gadanie-za przeproszeniem...mało lekcji?pewnie tak ale zależy od tego o której dziecko lekcje zaczyna bo jeśli jest to 10 godzina rano to sobie policz-ja już kończę ten temat dostałam tylko zjebki tutaj i komentarz od ani że kiedyś na forum troszkę się poróżniłyśmy a propo szkół-brawo aniu wygrałaś!
                        • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 11:56
                          Kłóćcie się dalej, gadajcie dalej i nic nie róbcie. A dlaczego
                          dzieciak zaczyna lekcję o godz. 10,00? Czy to pani dyrektorka
                          przyjęła multum dzieci spoza rejonu, że niby szkoła taka dobra? no
                          to teraz macie taką ilość dzieci w klasie, że już wolę nie pytać, a
                          po drugie tyle klas, że brakuje sal. A może to ty dla swej wygody
                          dałaś swoje dziecko do takiej szkoły? nie patrzyłaś na warunki
                          lokalowe? na ilość dzieci w klasach? Może warto poszukać innej
                          szkoły - czwarta klasa jest odpowiednia na zmiany.
                          Ale przede wszystkim zacząć działać a nie wyżalać się na forum, bo
                          nikt cię nie pocieszy, a jeszcze w łeb dostaniesz od "ani"
                          nauczycielki z chaberkowej szkoły.
                          Napisz coś uczyniła w tej sprawie - daj przykład innym. Nie załamuj
                          się - twoje dziecko najważniejsze. Do roboty!
                          • kikou Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? 21.11.08, 13:57
                            Nie każdego stać na to żeby dać dziecko tam gdzie mu się podoba.Czasami ważną rolę dla rodzica ma położenie szkoły-bliskość do niej.Nie wyobrazam sobie wozić dziecka z ZWM do centrum-nie mając samochodu,szarpiąc się aby zdążyć do pracy,gnieść się w autobusach...Także audibanku-nie masz w tej kwestii racji(według mnie oczywiście)
                            • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 18:42
                              na zwm-ie są szkoły: duża 5, mała 29, duża 15, mała 25 /chyba, albo
                              inny numer/ do wyboru i koloru.
                          • Gość: gość Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 16:25
                            A i owszem, pani dyrektorka przyjęła - PSP 1 jest tego wymownym przykładem.I
                            będzie przyjmować, bo po przyjęciu bonów oświatowych obowiązywać będzie prosty
                            rachunek: im więcej dzieci, tym więcej kasy. A i ratusz sobie wyśrubował
                            liczebność - klasy powyżej 26 dziecek, ławki stoją od ściany do ściany. Chyba,
                            ze szkoła ma szczęście i zapiszą do niej np 32 uczniów, istnieje wtedy szansa na
                            dwa mniej liczne oddziały, więcej miejsca do nauki i zabawy. I współczuję
                            nauczycielom, którzy będą musieli pracować od przyszłego roku szkolnego w
                            klasach pierwszych, bo tyle dzieci i do tego 6 i 7 letnie. A rodzic wymaga, i
                            słusznie bezpieczeństwa i wygody dla swoich dzieci - tylko jak to zrobić przy
                            takim podejściu do uczenia dzieci?
                          • Gość: ania Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 18:50
                            audiku :) nie jestem nauczycielką a tym bardziej chaberkową. swoje
                            dziecko zapisałam do Taka :)
                            • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 18:59
                              Ha gość ma rację............
            • Gość: audibank Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 18:45
              Mamo ucznia: pani wychowawczyni to sobie może ramionami wzruszać w
              domu przy zmywaku, a na zebraniu to macie zgłosić wniosek do
              dyrektoki szkoły o zmianę planu - może być krótkie uzasadnienie;
              pani wychowawczyni przedstawić musi ten wniosek dyrektorce szkoły i
              na następnym zebraniu temat sama poruszyć - chyba, ze ma już
              sklerozę wtedy zapytać co z tym wnioskiem. Macie chyba jaką Radę
              rodziców albo co? Dalej: to , że dzieci tyle dźwigają to jest to
              tylko na potrzeby nauczyciela w szkole - ile tak naprawde jest na
              lekcji tzw. "pracy z podręcznkiem?
    • Gość: Pipi Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 19:59
      Tylko pamiętaj aniu że nie każdego stać na taką szkołę jak Ty oferujesz swojemu dziecku-szkoła prywatna jest dosłownie pod moim nosem więc...zresztą nieistotne
      • Gość: ania Re: Nasze dzieci w szkole przyjaznej? IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.08, 22:27
        więc pamietaj Pipi, że nigdy nie mozna byc złośliwą tylko dlatgeo,
        że się jest anonimową... choc tez nie do końca z tą anonimowością...
        nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe, dobranoc
Pełna wersja