Psom odpuścili za gó...ciągi i wodociagi

IP: *.punkt.pl 28.11.08, 10:05
podnieśli znacząco opłaty, nie mówiąc o śmieciach. Prezes
krystalicznej wody i rdzawego gówna podwyżkę uzasadnia tak:
W ramach unijnego projektu budowy kanalizacji powstały sieci i
urzadzenia o wartości wielu milionów (wodociągi na tę sieć nie
wydały ani grosza bo budowała je unia z mieszkańcami podopolskich
wiosek i te instalacje wodociągi dostały za frico dop. red.) ich
utrzymanie będzie nas sporo kosztować.

No ale prezesie wraz z siecią dostaliście wielu nowych klientów
producentów ścieków, którzy dotąd wam nie płacili, bo wiadomo jak z
szmbełkiem jest. Dostaliście sieć i dostaliście kasę wiec j(śieć)
utrzymujcie.Sieć jest nowa, więc koszty napraw pojawią się za lat
kilka. Ja za przeproszeniem sram w starą rurę i nie wiem czemu moje
gó... ma utrzymywać nowopowstałą sieć. Więc kiedy nowe podopolskie
gminy będą chciały się kanalizować pierwszy będę protestował
niechcąc brać na swój kark podwyżek, za to że obywatel wioski
odległej od Opola o kilkanaście kilometrów, bedzie mógł swoje gó...
spuścić w rurę a nie wywozić beczkowozem. Jego środowisko zyska a
straci kieszeń mieszkańców Opola. Prezesie i radni siądżcie na kibel
i się głęboko zastanówcie nad podwyżkami a zwłaszcza ich
uzasadnieniem. No nie gadacie do debili.
    • Gość: behemot Dodatkowo IP: *.punkt.pl 28.11.08, 12:00
      mieszkaniec wsi niedawno skanalizowany, jak sie wkoorwi na WIK, a
      nie zlikwidował jeszcze szamba, to rozwiąże umowę na zrzut ścieków i
      będzie to robił tradycyjnie beczkowozem,a my w mieście bedziemy
      becalować ustaloną cenę.
    • raid.op Re: Psom odpuścili za gó...ciągi i wodociagi 28.11.08, 12:27
      ile miłości w rozanielonych oczach pana właściciela, którego piesek ciśnie na
      chodniku czy też innej piaskownicy. okazuje się, że gó*no nasze więcej warte niż
      psie. płaćmy i płaczmy...
      • smerfix Re: Psom odpuścili za gó...ciągi i wodociagi 28.11.08, 13:21
        A psy jak srały gdzie popadnie , tak dalej srają, włściciele nie
        sprzątają, a my płacimy wiecej za starą poniemicką kanalizację i
        stare rurociagi w centrum miasta.
        Wszyscy wiedzą, że nalezy wymienić starą inżynierię w centrum a my
        znów za to zapłacimy kolejnymi podwyżkami.
        Jakość wody jest różna, a mogłaby byc lepsza bo leżymy nad jednym z
        największych zbiorniów wody podziemnej w Europie - ale to wymaga
        podłączenia do sieci miejskiej - woda super czysta i bogata w
        składniki mineralne a nie tylko żelazo......
        • Gość: mobber Re: Psom odpuścili za gó...ciągi i wodociagi IP: *.chello.pl 28.11.08, 17:01
          cały zrząd wodociąów za takie dictum powinien być wypier...
          ale zimny Rychu tego nie zrobi...
        • Gość: opol Re: Psom odpuścili za gó...ciągi i wodociagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 21:09
          opolska woda może i jest bogata w minerały ale przede wszystkim jest
          cholernie twarda. Kamień jest przekleństwem a WiK radzi instalowanie
          specjalnego urządzenia zmiękczającego wodę ale oczywiście na koszt
          wspólnot mieszkaniowych. Czajnik po tygodniu użytkowania juz wymaga
          okamieniacza, nie mówiąc już o pralkach i zmywarkach. Jakie to
          przekleństwo wiedzą wszyscy którzy mają ciemne kafle w łazienkach i
          kabiny prysznicowe.
    • mieszaniec-zopola Szanowny obrońco kaczki przed śrutem z kałacha 28.11.08, 18:12
      Tym razem znowu muszę Wam przynać słuszność i zaimek osobowy z dużej
      litery napisać. Nie dziw się Kolego, że facet gada jak do kretynów/
      Opolskie "elyty" pracodawców komulnanych i postkomunalnych składają
      sięw głównej mierze z badziewiaków, którym interes dobrze się kręci
      tylko dlatego, że nie mają żadnej konkurencji.
      Jestem daleki od tego, żeby komunalne prywatyzować, bo w warunkach
      braku konkurencji prowadzi to do jeszcze większych podwyżek.
      Nie wiedzieć czemu Ratusz nie rozumie, że instytucje komunalne mają
      działać non-profit. Miasta ma inne źródła dochodów i nie powinnno
      nas wogóle dymać z czegokolwiek, bo to przecież jest tak, że nam
      zabiera z jednej strony, a z drugiej przecież nam to daje.
      Nawet gdyby Rysiowi dać 10 premii, aKarbowiakowi drugie tyle, to
      przecież i tak na wynagrodzenia nie da się wszytskiego.
      Reszta wróci do mieszkańców miasta w takiej czy innej formie, bo
      inaczej może być tylko zakiszona na kontach Ratusza.
      Tak niestety to wygląda. Tylko po co?
      Na gorsze czasy? Na lepsze czasy?
      Ratusz blin ma wydać tyle ile ma zarobić i wszytskie inne komunalne
      spółki też.
      Taki jest tego sens i takie założenie.
      Prezydent tego nie rozumie.
      • Gość: iuyl Re: Szanowny obrońco kaczki przed śrutem z kałac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.08, 20:42
        Trochę znam ten Bur ..lik WiK i pytam prezresa ile zarabiają u niego pracownicy na stanowiskach umysłowych po podstawówce? - no prezesie nie zaprzeczy pan iż są tacy i mają prawie po 4 patole - a co może nie ?? tym powinien się ktoś zainteresować gdzie rada nadzorcza???
    • Gość: Piotr Badura Co Wam się stało Panowie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 13:13
      Szanowny Panie Behemocie
      Na 99,9 proc. nie rozmawiał Pan z prezesem WiK, ani nie słuchał Pan żadnej jego
      wypowiedzi. Mimo to uważa Pan, że może jego wypowiedź tu na forum skomentować?
      Nie wierzę, by prezes WiK mówił takie rzeczy, jakie Pan tu przytacza.
      Nie rozumiem też, co do tego wszystkiego mają psy? Jest taka zasada przy
      opodatkowywaniu, że nie ustanawia się podatków, których ściąganie rodzi koszty
      przekraczające wpływy. Tak właśnie jest z podatkiem od psów. Gminy więcej wydają
      na ściąganie tego podatku, niż go ściągną. I to jest absurd, którego nie można
      kontynuować. Nie mówię już o tym, że różnym osiołkom roi się w główkach, że ten
      podatek od psów jest na sprzątanie po psach. Nie wiem jak osiołki przyszły do
      tej bredni, ale co i rusz ktoś prezentuje takie myślenie.
      Nie wiem jak Pan doszedł do poglądu, że mieszkaniec wsi, który odmówi
      korzystania z kanalizacji i będzie woził szambo beczkowozem do oczyszczalni, coś
      na tym zyska. Puszczając ścieki w rurę płaci np. 15 zł za kubik, a zrzucając je
      z beczkowozu w oczyszczalni też 15 zł za kubik plus jeszcze transport.

      Szanowny Panie Smerfiksie
      O jakiej poniemieckiej kanalizacji Pan mówi? W Opolu już dawno praktycznie nie
      ma poniemieckiej kanalizacji. Ja pamiętam jeszcze pola uprawne na Chabrach, ZWM,
      Malince, Dambonia, Wojska Polskiego etc. etc. Tam nie było po wojnie żadnej
      kanalizacji. To wszystko jest powojenne, a obejmuje dużo ponad połowę
      mieszkańców Opola. Także w obrębie starej części Opola wiele odcinków jest już
      dawno wymienione (choćby ostatnie przerycie od Żwirki i Wigury wzdłuż
      Szpitalnej). A może oczyszczalnia ścieków jest jeszcze poniemiecka? Niech Pan
      pojedzie obejrzeć ją i nie pisze o poniemieckiej kanalizacji.

      Szanowny Panie MIeszańcze
      Używa Pan obcojęzycznych zwrotów (non-profit), a nie wiem, czy dobrze je Pan
      rozumie. Cały problem z drożejącymi ściekami bierze się właśnie stąd, że Unia
      zażądała, by było non-profit. Dotychczas było "profit" dla mieszkańców. Mówiąc
      precyzyjniej, mieszkańcy podłączeni do kanalizacji korzystali z ukrytej dotacji,
      na którą składali się także ci, którzy z tej kanalizacji nie korzystali. UE
      powiedziała nam tak: Damy wam na kanalizację, ale musicie się zobowiązać, że nie
      będziecie więcej dotować ludziom kanalizacji. Każdy musi sam za swoje ścieki
      zapłacić. Nie wykluczam, że lepiej było nie brać unijnych pieniędzy na
      kanalizację, tylko trzymać się systemu dotowania kanalizacji, obowiązującego w
      PRL, ale pewności nie mam.

      Szanowny Panie Iuyl
      Rozumiem, że doszedł Pan to wniosku, iż fajnie będzie zamieścić na finał coś, co
      przebije wypowiedzi poprzedników. Udało się Panu. Pogląd, że opłata za ścieki w
      zauważalny sposób zmaleje, gdy jakiemuś Kowalskiemu w WiK przytnie się nieco
      płacę, jest rewelacyjny.
      Pozdrawiam Panów serdecznie
      Piotr Badura
      • Gość: o jejku Re: Co Wam się stało Panowie?! IP: *.chello.pl 29.11.08, 14:25
        O jaki ten Badura w spuszczaniu gówien monnndry,
        o jejku ! jejku ?

        Łyso wam..? Panowie ?
        • Gość: Opol Re: Co Wam się stało Panowie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 15:24
          Jeszcze nie tak dawno podopolskie miejscowości miały miec podwyżkę
          za wodę i ścieki rzędu 300% - WiK tłumaczył to nową siecią. Po
          karczemnej awanturze okazało się że ich podwyżka wyniesie 10% -
          czyli mieszkańcy miasta Opola to WY będziecie płacili za wodę i
          ścieki z ościennych gmin. Tam burmistrzowie się sprzeciwili i na tym
          wygrali u nas nie miał się kto sprzeciwic i będziemy płacic.
          • Gość: Piotr Badura A umiałby Pan konkretniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 16:12
            Szanowny Panie Opol
            Podaje Pan ciekawe informacje, ale niekonkretne. Jeśli pisze Pan, że w
            podopolskich miejscowościach, dzięki sprzeciwowi burmistrzów ścieki podrożały o
            10 proc. to ja chętnie bym przeczytał, w których konkretnie miejscowościach i
            jaka była cena wcześniejsza, a jaka jest dziś. Słowo "burmistrzowie" trochę mi
            nie pasuje. W całym powiecie opolskim burmistrzów mają tylko w Ozimku,
            Niemodlinie i Prószkowie. Ozimek i Niemodlin chyba nie mają z WiK nic wspólnego
            (a może się mylę?). Zostaje zatem sam Prószków, ale w takim razie dlaczego
            liczba mnoga. Bardzo to intrygujące. Może Pan napisać konkretniej? Bo chyba nie
            pisał Pan "z głowy, czyli z niczego".
            Pozdrawiam serdecznie
            Piotr Badura
            • Gość: opol Re: A umiałby Pan konkretniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 21:03
              może źle się wyraziłem o burmstrzach, ale chodzi o Komprachcice,
              vide NTO sprzed 1.5 miesiąca.
              • Gość: Piotr Badura Dalej jest niekonkretnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 22:47
                Szanowny Panie Opol
                Konkretnie to byłoby: "nto" z tego i tego dnia, artykuł taki i taki na stronie
                tej i tej. Pan nie podaje ani daty wydania, ani tytułu publikacji, tylko pisze
                Pan, że coś tam w "nto" było jakieś półtora miesiąca temu. To jest wg Pana
                konkretnie? Nie wiem co Pan przeczytał w "nto" (też Pan sobie znalazł
                "wyrocznię"), ale jeśli było tam to, co Pan napisał, to opublikowali zwykłe brednie.
                Napisał Pan: "Jeszcze nie tak dawno podopolskie miejscowości miały mieć podwyżkę
                za wodę i ścieki rzędu 300% - WiK tłumaczył to nową siecią. Po karczemnej
                awanturze okazało się, że ich podwyżka wyniesie 10%".
                Zacznijmy od tego, że podwyżka jest tylko wtedy, gdy była stara cena, a teraz
                jest nowa, wyższa cena. W gminie Komprachcice nie było starej ceny za
                kanalizację, bo nie było kanalizacji. Nowej ceny (górnej stawki opłat) też nie
                ma, bo Rada Gminy Komprachcice, z tego co wiem, jeszcze jej nie uchwaliła.
                W sprawie ścieków w gminie Komprachcice obowiązuje obecnie uchwała nr XI/68/2007
                z 18 grudnia 2007, zgodnie z którą górna stawka opłat ponoszonych przez
                właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie opróżniania zbiorników
                bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych wynosi 20 zł za metr sześc.
                +VAT. Uchwała ta została zmieniona w dniu 25 kwietnia 2008 uchwałą nr
                XIII/87/2008, ale zmiany nie dotyczyły wspomnianej stawki. Informacje na ten
                temat znajdzie Pan w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) Gminy Komprachcice.
                Proszę zatem nie rozpowszechniać na forum fałszywych informacji, tylko zawsze
                najpierw sprawdzić w wiarygodnym źródle (trudno za takie uznać "nto").
                Pozdrawiam serdecznie
                Piotr Badura
            • Gość: opol Re: A umiałby Pan konkretniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.08, 10:19
              Drodzy mieszkańcy miasta Opola zobaczcie jak w innych miastach
              radni biorą w obronę swoich mieszkańców.
              Mieszkańcy Krapkowic zapłacą o 37 groszy więcej za ścieki i o 14
              groszy więcej za wodę - zdecydowali radni. Podwyżka będzie i tak
              mniejsza, niż planowała spółka Wodociągi i Kanalizacja.
              Podwyżki mają wejść w życie 1 stycznia 2009 roku.

              Stoczono o nie prawdziwą walkę na sesji rady miejskiej. Po jednej
              stronie barykady stał burmistrz i wiceprezes gminnej spółki
              Wodociągi i Kanalizacja Józef Borek. Po drugiej byli rajcy miejscy.

              Spółka i burmistrz chcieli, by za wodę mieszkańcy płacili 2,73 zł, a
              za ścieki 4,07 zł.

              Prezes Borek stwierdził że wstawki wynikają z wyliczeń i ich
              obniżenie jest niemożliwe, bo radni mogą je albo zatwierdzić, albo
              odrzucić. Radni stwierdzili z kolei, że tak wysokie podwyżki są
              niedopuszczalne, a prezes powinien poszukać oszczędności w samej
              spółce.

              - Pan mówi, że my możemy tylko klepnąć te stawki, a my jako organ
              uchwałodawczy możemy uchwalić stawki nawet na 10 groszy, bo spółka
              jest własnością gminy! - oburzył się przewodniczący Andrzej Kulpa. -
              Jeżeli zarząd udowodni, że to niemożliwe, organ założycielski będzie
              musiał pokryć straty spółki, a wcześniej może zmienić zarząd!

              Radni uchwalili opłatę 3,41 zł za metr sześcienny ścieków i 2,56 zł
              za metr sześcienny wody
              czyli:
              ścieki 3,04 zł + podwyżka 0,37 zł = 3,41 zł – wzrost o 12,17%, a
              miało być 33,88%
              woda: 2,42 zł + podwyżka 0,14 zł = 2,56 zł – wzrost o 5,78%, a miało
              być 12,81%
              Nic dodać nic ująć, mamy takie podwyżki jakich mamy radnych.

              • Gość: Piotr Badura Post się Panu zdublował. Odpowiedź niżej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 02:16
        • Gość: Piotr Badura Coś się Panu poplątało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 15:33
          Szanowny Panie O Jejku
          Mamy różne rozumienie mądrości. Dla mnie np. wiedza, że ZWM i inne takie
          powstały po wojnie, czyli nie są poniemieckie, nie jest przejawem jakiejś
          wielkiej mądrości. Nie jest też szczególną mądrością znajomość rachunków,
          pozwalająca porównać kwotę podatku od psa z kwotą, którą trzeba by przeznaczyć
          na sprzątanie po nim. W ogóle istota mądrości nie leży w tym, co kto wie. Można
          nic nie wiedzieć, a być mądrym i wiedzieć bardzo dużo, a być głupcem.
          Zachęcam do przemyślenia tej sprawy.
          Pozdrawiam serdecznie
          Piotr Badura
          • Gość: Kanał Re: Coś się Panu poplątało IP: *.chello.pl 29.11.08, 16:23
            Faktycznie, jeszcze nie dawno mieszkańcy ościennych gmin mieli
            płacić drożej za przesył ścieków. W zależności od odległości od
            oczyszczalni. I co z tego wyszło, a no psińco. Dlatego Opole dostało
            podwójnie w d..ę raz przy ubieganiu się o środki UE, zwłaszcza kiedy
            gminy uczestniczące w triasie opolskim zaczęły się wycofywać z
            projektu. Teraz też Opole dostaje, bo za mało gospodarstw domowych
            przyłącza się do sieci i miastu grozi zwrot dotacji wraz z odsetkami.
            Jeśli w gminach też się nie podłączą dostanie kto... Opole.
            No i jeszcze jedno, parę lat temu Opole wyremontowało/zmodernizowało
            oczyszczalnię ścieków za ciężkie melony, aby to właśnie m. in. mogły
            spływać g..na z podopolskich wsi. Jeśli trzeba płacić drożej to nie
            tylko mają to robić mieszkańcy Opola, ale pozostali też.
            • smerfix Więc Opole może być zasrywane przez psy 29.11.08, 17:27
              Nie jest też szczególną mądrością znajomość rachunków,
              pozwalająca porównać kwotę podatku od psa z kwotą, którą trzeba by
              przeznaczyć na sprzątanie po nim. W ogóle istota mądrości nie leży w
              tym, co kto wie. Można nic nie wiedzieć, a być mądrym i wiedzieć
              bardzo dużo, a być głupcem.

              Ratusz nie ma pomysłu na właścicieli psów, więc daje im przent - nie
              płacą za psa, nie sprzątają, mnóstwo psich ekstremów na kazdym
              miejscu miasta - pełnych chorób odzwierzęcych.Grunt to dbanie o
              zdrowie mieszkańców.
              To jest kultura opolska - Panie Badura

              www.medfoto.pl/html/more3041d.php
              Radzę poduczyć się i wiedzieć za co się odpowiada - a powinno karnie.
              • Gość: Piotr Badura Co ma piernik do wiatraka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 18:45
                Szanowny Panie Smerfiksie
                Co ma piernik do wiatraka! Co ma podatek od psów wspólnego ze sprzątaniem po
                psach?! Gdyby pieniądze z podatku od psów miały iść na sprzątanie po nich, to
                nie byłby to podatek od psa tylko opłata za sprzątanie po psie. Podatek od psa
                jest (a raczej byłby) dochodem budżetu miasta, a sprzątanie po psie jest
                obowiązkiem jego właściciela. Miasto nie powinno pobierać podatku od psów, bo
                koszty jego poboru, ewidencjonowania i egzekucji w przypadku niepłacących
                przekraczają wpływy z tego podatku. Miasto na tym podatku nic nie zarabiało, a
                jeszcze musiało dopłacać z innych podatków do jego zbierania. Nie tworzy się
                podatków, przynoszących budżetowi straty. Czy tak ciężko to Panu zrozumieć?
                Podatek od psów był dodatkowo szkodliwy, bo różne osiołki ubzdurały sobie, że
                jest to opłata za sprzątanie po ich psie i czuły się moralnie bez zarzutu, bo
                przecież "płacę, to i wymagam". Nie da się właścicielom psów wytłumaczyć, że
                podatek od psa nie jest opłatą za sprzątanie po nim, bo jak ktoś wyraźnie nie ma
                interesu w zrozumieniu czegoś, to nie zrozumie, choćby tłumacząc mu to wyszedł
                Pan ze skóry. Tak na marginesie, to może brzydko, że Pana podejrzewam, ale
                myślę, iż może Pan mieć psa i chciałby Pan zapłacić raz do roku 10 zł, po czym
                oburzać się, że miasto nie sprząta po Pana psie.
                Pisze Pan, że ratusz nie ma pomysłu na właścicieli psów. Jest to wyjątkowo
                niemądra wypowiedź. Zawiera ona niewypowiedzianą sugestię, że gdzie indziej mają
                pomysł. Otóż w żadnym polskim mieście nie mają pomysłu na właścicieli psów.
                Człowiek jako tako rozumujący, powinien z tego wyciągnąć wniosek, że problem
                niesprzątania po psach jest obecnie w Polsce nierozwiązywalny. Właściciele psów
                (zapewne połowa społeczeństwa) nie zamierzają po nich sprzątać. Można
                wyegzekwować sprzątanie, ale metodami drastycznymi, na które nie ma przyzwolenia
                społecznego. No i koniec i kropka. Biorąc wszystkie za i przeciw pod uwagę nasze
                społeczeństwo wybrało wszechobecność psich kup i nie ma co oskarżać o to władz.
                Władze, które spróbowałyby ten problem rozwiązać, nie dotrwałyby do końca
                kadencji. W drodze udanego referendum zostałyby odwołane.
                Nie więc Pan nie ślimta, że wszędzie dookoła psie kupy. Tak wybrało
                społeczeństwo. No chyba, że chce się Pan obrazić na społeczeństwo.
                Pozdrawiam serdecznie
                Piotr Badura
            • Gość: Piotr Badura Pan też "z głowy, czyli z niczego"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 20:36
              Szanowny Panie Kanale
              Jest Pan kolejną osobą stosującą brzydką praktykę pisania "z głowy, czyli z
              niczego". Co znaczy ościennych gmin? Czy gminy nie mają nazw? Obawiam się, że
              nie ma Pan pojęcia, o które gminy chodzi, więc używa Pan protezy "ościenne
              gminy". Co to znaczy "mieli płacić drożej za przesył ścieków"? Drożej od kogo?
              Ile konkretnie? I skąd w ogóle taka teza? Bo ktoś tak u cioci na imieninach
              opowiadał?
              Napisał Pan, że jeśli trzeba płacić drożej, to nie tylko mieszkańcy Opola mają
              to robić, ale pozostali też. Czy ja mam z tego rozumieć, że ci "pozostali" płacą
              mniej niż mieszkańcy Opola? To brzmi niewiarygodnie. Może Pan to poprzeć
              konkretnymi liczbami?
              Pozdrawiam serdecznie
              Piotr Badura
              • smerfix Urzędnicze podejście 30.11.08, 08:52
                Szanowny Panie Badura
                Jednak Pan wielu problemów nie rozumie albo chce przemilczeć.
                Jezeli Pan lub ktoś z Pana bliskich podłapie chorobę odzwierzęcą , a
                jest ona chorobą "brudnych rąk" - głaskanie psa, kóry niedawno
                wytarzał się w ekstremach psich lub kocich - to lubi każdy pies , i
                lekarze poznają się na niej - zazwyczaj działają objawowo i często
                dzieci umieraja na komplikacje - to inaczej będzie Pan śpiewał.
                Jakoś nie pasujemy do tej UNII, nie doroślismy , żeby postepowac jak
                przystało na cywilizowanych ludzi.
                Pan jest przedstawicielem władzy, więc nic Pana nie tłumaczy - Pan
                nie przyjmuje konkretów, Pan zasłania się pdatkami za psy - czyli to
                jest tylko forma "doładowania budżetu" i nic więcej.
                A co powiedzą właściciele psów kiedy matki wyprowadzą swoje
                maleństwa na trawniki i zaczną załatwiac potrzeby fizjologiczne????
                Jakie wtedy bedzie larum..............
                Prosze zająć się tym co do Pana należy, słuchac odgłosów , rad,
                krytyki , bo za to Panu płacą.
                Sukcesów na polu zawodowym.
                • dar54 Ratuszowi stratedy i co dalej z Aleją Solidarności 30.11.08, 09:13
                  www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071206/POWIAT01/71206007

                  Carrefour zadeklarował, że wybuduje aleję i przekaże ją miastu.
                  Warunek był jeden: zgoda na galerię handlową. Na to ratusz jednak
                  nie poszedł. Potem także radni, którzy uchwalili plan
                  zagospodarowania przestrzennego nie pozwalający na budowę galerii.

                  Obie strony musiały siąść do rozmów. Z jednej strony Carrefour miał
                  niewykorzystany teren, z drugiej ratusz nie mógł budować alei nie
                  będąc jej właścicielem.

                  - Doszliśmy do kompromisu - tłumaczy wiecprezydent Kwiatkowski. -
                  Rank Progress przekazał nam teren pod drogę o powierzchni 1,6
                  hektara oraz dopłacił 160 tys. zł, a my w zamian przekazaliśmy
                  półhektarową działkę przylegającą do terenu, na którym powstaną
                  sklepy.

                  Aleja Solidarności pozwoliłaby szybciej dotrzec karetkom pogotowia
                  do WCM - czy to takie trudne???
                  Chytry traci kilka razy
                • Gość: Piotr Badura Skąd Pan ma takie informacje?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 12:18
                  Szanowny Panie Smerfiksie
                  Skąd ma Pan informacje, że ja jestem przedstawicielem władzy? Ktoś Pana chyba
                  wpuszcza w maliny. Ja jestem palaczem centralnego ogrzewania z uprawnieniami na
                  kotły wodne do 100 stopni C. na paliwa stałe, płynne i gazowe o mocy powyżej 50
                  kW wraz z urządzeniami pomocniczymi. Tak stanowi moje świadectwo kwalifikacyjne
                  nr 004/E/3/37/04. Pisałem już o tym tu na forum.
                  W wolnych chwilach zajmuję się społecznie wyszukiwaniem głupot, bo głupota, poza
                  wspomnianymi kotłami, jest chyba jedyną rzeczą, na której jako tako się znam.
                  Pana problem polega z grubsza na tym, że założył Pan, iż w przeszło 800 polskich
                  miastach we władzach są same osły i woły, które nie potrafią rozwiązać problemu
                  psich kup, a Pan należy do tych geniuszy, którzy doskonale wiedzą, że problem da
                  się już dziś rozwiązać. To fatalne założenie. Należy się bezwzględnie wystrzegać
                  takich założeń.
                  Z nóg zwala mnie Pana odwołanie się do mojej potencjalnej opinii o psich kupach
                  w sytuacji, gdy mnie lub komuś bliskiemu umrze dziecko, które z powodu
                  zwierzęcych ekskrementów (nie wiem dlaczego uparcie używa Pan słowa ekstremów,
                  które ma zupełnie inne znaczenie) zarazi się chorobą odzwierzęcą i umrze. To tak
                  jakby Pan o maksymalnej prędkości w terenie zabudowanym chciał rozmawiać z kimś,
                  komu auto jadące 40 km/godz. przejechało śmiertelnie dziecko. Dlaczego nie
                  wyśmieje Pan tych, którzy twierdzą, że to Ziemia krąży wokół Słońca, argumentem,
                  że gdyby wpadli w ręce oprawcy na usługach inkwizycji, to inaczej by śpiewali.
                  Pewnie że inaczej by śpiewali, ale co to za argument. Ludzie, którzy
                  doświadczyli wielkiego nieszczęścia, znajdują się zwykle w stanie ograniczonej
                  zdolności do myślenia o tym nieszczęściu. Trzeba im współczuć, trzeba ich
                  wspierać, trzeba ich pocieszać, ale w żadnym razie nie wolno polegać na
                  wygłaszanych przez nich w tej sprawie opiniach.
                  Jeśli uważa Pan, że jest dziś jakiś sposób na rozwiązanie problemu psich kup, to
                  niech go Pan tu wyłoży, a ja społecznie (bo nikt mi nie zapłaci) wykażę Panu, że
                  to pomysł niedorzeczny.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Piotr Badura
                  • Gość: Kanał Re: Skąd Pan ma takie informacje?! IP: *.chello.pl 30.11.08, 14:30
                    Ciekawe ile, z tzw. gospodarstw domowych z założonych w projekcie
                    ispowskim, podłączyło się do nowo wybudowanej kanalizacji sanitarnej
                    zarówno w Opolu, jak i gminach ościennych? Czy ktoś przytoczy
                    statystyki?
                  • smerfix Każda informacja ma swój sens i logikę 30.11.08, 17:35
                    Szanowny Panie Badura z uprawnieniami palacza.
                    Widać zaglądnęło Panu bezrobocie w oczy, bo wszyscy są grzani z
                    sieci ECO.
                    Prosze przyjąć moje najszczersze wyrazy współczucia, skoro tak mało
                    pan wykoncypował z tego forum.
                    Niektórzy chwala się uprawnieniami elektryka i co z tego wynika???
                    O człowieku świadczą nie papiery, tytuły, uprawnienia - jego
                    inteligencja zyciowa wynoszona jest z mleka matki i paska ojca ,
                    kórym czasem przyłożył krnąbrnemu synalkowi....
                  • Gość: o jejku ! Re: Skąd Pan ma takie informacje?! IP: *.chello.pl 01.12.08, 09:47
                    Panie P. Badura .
                    Stwierdzono, że bakterie Rochalimaea henseale są wrażliwe na
                    antybiotyki z grupy cefalosporyn (np. cefoperazon, cefazedon) oraz
                    na leki z grupy chinolonów (np. ciprofloxacin). Często choroba nie
                    wymaga leczenia. Niestety u Pana chorego na władzę i rację za
                    wszelką cenę stan ten wymaga natychmiastowej diagnozy i szokowej
                    terapii. W przeciwnym razie uwierzy pan, że znów najmonnndrzejszy
                    jest na forum ! Bo w Beczce - bezapelacyjnie ! Tylko nie wiem czemu
                    pan tak bezczelnie kłamie że nie jest przedstawicielem władzy . A
                    Beczka to co - nie prasa? A prasa nie czwarta władza ? O dyplomie
                    palacza nie wspomnę. Bycie palaczem z wykształcenia zapewnia
                    pożyteczny zawód, żadną zaś okoloczność łagodzącą. Przed terapią w
                    klinice proponuję odrobaczenie. Kończąc Życzę zdrowia bo ono u pana
                    najważniejsze, a w gazecie i na forum - powściągliwego w sądach
                    opamiętania.



                    • Gość: Piotr Badura Jeśli już, to piątą władzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 01:03
                      Szanowny Panie O Jejku
                      1. Wstępną część Pana postu pomijam, bo chciał Pan w niej pokazać głębię swego
                      intelektu. Jak to wyszło, niech sobie forumowicze sami ocenią.
                      2. W dalszej części zarzuca mi Pan, że kłamię mówiąc, iż nie jestem władzą, bo
                      jestem jakoby czwartą władzą. Gdyby Pan rozumiał sens pojęcia "czwarta władza"
                      to by Pan wiedział, że ja mogę być co najwyżej piątą władzą. Skoro sensu
                      czwartej Pan nie pojął, to sensu piątej nie pojmie Pan tym bardziej.
                      3. W swym poście nawiązuje Pan do mojej odpowiedzi Panu Smerfiksowi, który
                      napisał: "Proszę zająć się tym co do Pana należy, słuchać odgłosów, rad,
                      krytyki, bo za to Panu płacą. Sukcesów na polu zawodowym". Mnie płacą za palenie
                      w piecu c.o., bo to jest mój zawód. W zakresie obowiązków palacze c.o. nie ma
                      "słuchania odgłosów, rad, krytyki". Tyle chyba Pan pojmuje.
                      Pozdrawiam serdecznie
                      Piotr Badura
      • Gość: behemot Szanowny Panie Piotrze Baduroo, IP: *.punkt.pl 01.12.08, 09:51
        bracie Zosi, mężu i ojcu, palaczu z uprawnieniami, w wolnych
        chwilach wydawco Beczki!
        Ostatnim prezesem WiK z którym rozmawiałem na temat ISPA był świeżo
        upieczony doktor Rak, który wycofał się rakiem z pewnych propozycji
        i samych wodociagów. Wiesz doskonale drogi Pietrze,że nie trzeba
        face to face rozmawiać z Prezydentem Kaczyńskim by komentować Jego
        wypowiedzi. Uzasadnienie prezesa podała piątkowa NTO z 27.11. b.r.,
        i tu dyskusja powinna się skończyć i paść przysłowiowy amen,bo NTO
        to niewiarygodne żródło,kłamcy paskudni. A komentować możemy drogi
        Piotrze wszystko i wszystkich.
        Piszesz Piotrze dalej..Nie wiem skad Pan doszedł do pogladu, że
        mieszkaniec wsi...Nie dochodziłem do pogladu, bo to czysta praktyka.
        Sam opróżniam swoje szambo i wiem,że jedno w miesiacu bierze się "na
        legal" by mieć papier, że pardon sramy i to wywozimy, a dwa usłuzny
        pan Józek wywiezie gdzieś na fuchę i taniej i stąd np. w Turawie
        mamy to co mamy.
        A co ma do tego pies?
        A jaki pies?
        Łyżew,jajnik,sweter?
        A jaki sęk?
        Pies do tego nic nie ma. Na jednej radzie omawiali wzrosty cen
        podatkow lokalnych itd. I biedny pies wpadł miedzy gó...ciagi a
        wywóz śmieci.I na tego jednego psa nie uchwalili podatku więc
        pozwoliłem sobie tak rozpoczac wątek.
        Palacza kotłowego z uprawnieniami pozdrawia długoletni palacz
        nikotyny.
        • Gość: opol - jeszcze raz Re: Szanowny Panie Piotrze Baduroo, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.08, 10:21
          Drodzy mieszkańcy miasta Opola zobaczcie jak w innych miastach
          radni biorą w obronę swoich mieszkańców.
          Mieszkańcy Krapkowic zapłacą o 37 groszy więcej za ścieki i o 14
          groszy więcej za wodę - zdecydowali radni. Podwyżka będzie i tak
          mniejsza, niż planowała spółka Wodociągi i Kanalizacja.
          Podwyżki mają wejść w życie 1 stycznia 2009 roku.

          Stoczono o nie prawdziwą walkę na sesji rady miejskiej. Po jednej
          stronie barykady stał burmistrz i wiceprezes gminnej spółki
          Wodociągi i Kanalizacja Józef Borek. Po drugiej byli rajcy miejscy.

          Spółka i burmistrz chcieli, by za wodę mieszkańcy płacili 2,73 zł, a
          za ścieki 4,07 zł.

          Prezes Borek stwierdził że wstawki wynikają z wyliczeń i ich
          obniżenie jest niemożliwe, bo radni mogą je albo zatwierdzić, albo
          odrzucić. Radni stwierdzili z kolei, że tak wysokie podwyżki są
          niedopuszczalne, a prezes powinien poszukać oszczędności w samej
          spółce.

          - Pan mówi, że my możemy tylko klepnąć te stawki, a my jako organ
          uchwałodawczy możemy uchwalić stawki nawet na 10 groszy, bo spółka
          jest własnością gminy! - oburzył się przewodniczący Andrzej Kulpa. -
          Jeżeli zarząd udowodni, że to niemożliwe, organ założycielski będzie
          musiał pokryć straty spółki, a wcześniej może zmienić zarząd!

          Radni uchwalili opłatę 3,41 zł za metr sześcienny ścieków i 2,56 zł
          za metr sześcienny wody.
          ścieki 3,04 zł + podwyżka 0,37 zł = 3,41 zł – wzrost o 12,17%, a
          miało być 33,88%
          woda: 2,42 zł + podwyżka 0,14 zł = 2,56 zł – wzrost o 5,78%, a miało
          być 12,81%

          • Gość: Piotr Badura Proszę spróbować myśleć. To nie boli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 02:13
            Szanowny Panie Opol
            Niech Pan przeanalizuje to, co Pan sam pisze. Napisał Pan: "Pan mówi, że my
            możemy tylko klepnąć te stawki, a my jako organ uchwałodawczy możemy uchwalić
            stawki nawet na 10 groszy, bo spółka jest własnością gminy! - oburzył się
            przewodniczący Andrzej Kulpa. - Jeżeli zarząd udowodni, że to niemożliwe, organ
            założycielski będzie musiał pokryć straty spółki, a wcześniej może zmienić zarząd!"
            Przecież to jest kwintesencja tego, co staram się wytłumaczyć. Radnych wybierają
            mieszkańcy, którzy nie chcą rzeczywistych opłat za ścieki. Radni to wiedzą. Mogą
            uchwalić księżycową cenę 10 gr za kubik ścieków, po czym dopłacić resztę dotacją
            do WiK. Mieszkańcom powie się wtedy: Wywalczyliśmy dla was 10 gr za kubik.
            Powstaje jednak pytanie, skąd radni wezmą pieniądze na dotację dla WiK. Ano z
            podatków od mieszkańców. Mieszkańcy zapłacą zatem za ścieki rzeczywisty koszt,
            tyle że oficjalnie 10 gr, a resztę w sposób ukryty. Zapłacą nawet więcej, bo to
            ukrycie też wywołuje pewne koszty.
            Mówiąc krótko, przewodniczący Andrzej Kulpa stoi chyba na stanowisku, że
            mieszkańcy to patentowane osły, które nie pojmą, że ścieki muszą tyle kosztować,
            ile kosztują, ale nie pojmą też, że gdy rada mówi im: No to niech kosztują 10 gr
            za kubik, to w tym czasie wyciąga im po cichu z kieszeni resztę.
            Pan zdaje się wołać: Ja też jestem patentowanym osłem i proszę mnie stosownie do
            tego faktu traktować.
            Gratuluję trafnej samooceny i serdecznie pozdrawiam
            Piotr Badura
            PS. Oczywiście nie wiem, czy podane przez Pana informacje są prawdziwe, bo jakoś
            "zapomniało się" Panu podać źródło.
        • Gość: Piotr Badura A myślałem, ża jest Pan Kot na psy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 01:57
          Szanowny Panie (Kocie) Behemocie
          Jak Pan pojechał z tymi psami, to pomyślałem sobie, że jak każdy kot, Pan też
          jest Kotem na psy. No ale skoro nie było tu odwiecznej wrogości tylko zwykły
          przypadek, to przyjmuję Pana usprawiedliwienie.
          Ze ściekami to myślałem, że przestanie Pan zabierać głos, bo nie ma nic
          głupszego niż bronić bzdurnego stanowiska. Trochę się na Panu zawiodłem, bo Pan
          jednak podejmuje tę obronę.
          Domyśliłem się od razu, że pisze Pan w oparciu o publikację Artura Janowskiego w
          "nto". Artur Janowski jest niewątpliwie jednym z lepszych dziennikarzy "nto",
          ale oczekiwanie, że on będzie znał się na wszystkim, w tym na finansach
          kanalizacji, jest bardzo na wyrost. Ktoś w "nto" musiał o tym napisać, a nie
          znał się nikt. Wypadło na Artiego. Można mu współczuć. Przypuszczam, że wolałby
          pisać o czym innym.
          Gdy chce Pan publicznie wygłaszać swe poglądy na temat finansów kanalizacji, to
          nie może Pan polegać na tym, co napisał dziennikarz, przymuszony do zajęcia się
          tym tematem. Zwłaszcza jeśli chce Pan dokonać ostrej krytyki. Należało najpierw
          zgłębić temat. Pan tego nie zrobił.
          W tym, co Pan pisze w swym kolejnym poście, widać, że nie ma Pan o sprawie
          pojęcia. Nie wie Pan zapewne, na jakiej podstawie obciąża się mieszkańców za
          ścieki. Przecież nie ma ściekomierzy. Mieszkaniec płaci za tyle kubików ścieków,
          ile zużytej wody wykazał jego wodomierz. Jeśli wodomierz jakiegoś Marka wykazał,
          że w ciągu roku jego rodzina zużyła 144 kubiki wody, a kwity na pompowanie
          szamba ma on tylko na 44 kubiki, to władza się go zapyta, co się stało z
          pozostałymi stu kubikami. On ma obowiązek przedłożyć kwity na 144 kubiki
          ścieków, bo tyle pobrał wody. Marek mógłby oszukiwać np. tak, że zbierałby
          deszczówkę i z wiadra spłukiwałby nią w WC. Licznik wody by wtedy nie wykazał
          tego. Ale wiadro (10 l) wody do spłukania, to oszczędność na ściekach poniżej 10
          gr. Wątpię, by ktoś przy zdrowych zmysłach, dla tych 4-8 groszy nosił to wiadro
          deszczówki do spłukania w WC.
          Bredzi Pan też w sprawie Turawy. Zakwity sinicowe biorą się z przenawożenia
          jeziora fosforem ze ścieków. Ścieki lane w grunt nie dostarczają jezioru
          fosforu, bo pobiorą go rośliny (nieporównanie większe ilości fosforu ładujemy w
          glebę, nawożąc ją superfosfatem). Problem zakwitów sinicowych pojawił się
          dopiero wtedy, gdy na większą skalę ścieki zamiast na pola zaczęły trafiać do
          oczyszczalni. Nasze oczyszczalnie nie są przystosowane do usuwania ze ścieków
          fosforu. Ich zadaniem jest tylko zmniejszenie w ściekach biologicznego
          zapotrzebowania na tlen. Chodzi o to, by ścieki przegniły w oczyszczalni,
          zużywając tlen z tłoczonego do nich powietrza, a nie gniły w rzece, zużywając w
          niej tlen i powodując duszenie ryb. Fosforu większość naszych oczyszczalni nie
          usuwa, bo to jest wyższa szkoła jazdy, na którą jeszcze nas nie stać. A zatem
          posyłanie ścieków do oczyszczalni skutkuje podnoszeniem zawartości fosforu w
          rzekach i jeziorach, bo oczyszczalnie "oczyszczone" ścieki spuszczają wprost do
          rzek i jezior. Jeśli wszystkie ścieki trafią do oczyszczalni, to zakwity
          sinicowe będą niewyobrażalne. Gdy nie mieliśmy tzw. oczyszczalni, to nie
          mieliśmy też zakwitów sinicowych. Sprawa ta nie jest wcale skomplikowana, ale
          czy dziennikarz po filologii polskiej podejmie trud jej zrozumienia? Szczerze
          wątpię.
          Ja również pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że Pan już nie pali nałogowo. Z
          powodu palenia tytoniu umiera w Polsce co roku kilkanaście tysięcy ludzi. Mało
          kogo to przejmuje, a z powodu azbestu nie mamy nawet jednego zgonu na rok i robi
          się straszne brewerie. No ale cwaniacy zarabiają na naszym paleniu i zarabiają
          na usuwaniu azbestu. Dlatego palenie zwalczają z oporami, a azbest jak tylko się da.
          Piotr Badura
          • Gość: behemot Już ledwo sapie,już ledwo zipie a jeszcze opał IP: 77.252.18.* 07.12.08, 11:03
            pod kocioł sypie, czyli badurzy, momentami zaś (powiem jak palacz do
            palacza) piieerdoli. Trybunę zjechał, Artura pogłaskał - normalka.
            Na dziennikarzu nie można polegać tylko trzeba zgłębiać, zgłębiać,
            zgłębiać...Szambo to ja Panie hajcer zgłębiłem więcej razy niż pan
            machnął szuflą pod piecyk. Mimo że wieśniak to pojęcia o opróżnianiu
            szamba nie ma zielonego i wciska kit mieszczuchom udając, że zna się
            na szambie doskonale, tak jak i Turawie. Umysł tak ścisły, że aż
            ciasny. W ukochanej gminie Łubniany korzystam z wodociągu i szamba i
            żaden urzędnik gminny odczytując wodomierz nie żąda kwitów za wywóz
            szamba w ilosci wskazanej przez wodomierz. A czemu nie żąda? No bo
            nie jest tak gupi jak Badura i nie chce się narazić na śmieszność.
            Gdyby zaś zażądał i stwierdził różnicę między pobraną wodą a
            wywiezionym szambem to by się dowiedział, że różnica wynika z tego
            że woda poszła pod ogórki i pomidory, na nawadnianie 30 arowej
            działki, na napełnienie basenu, mycie autka i takie tam. Teraz, gdy
            podłączyli gó...ciąg za wodę do podlewania(a idzie tego niemało)
            będę płacił jak za ścieki. Przewidując takie konsekwencje powziąłem
            pewne kroki.Gdybyż nasz chemik-paalacz choć raz widział wodomierz
            zainstalowany w łazience, to po jednym odczycie zrozumiałby, że 95%
            zużycia wody to właśnie pranie,sranie i kąpanie i nie szydziłby
            z wiaderka.A, że pojęcia nie ma to szydzi.Dziś dziękuję poprzedniemu
            właścicielowi, że wydrążył na działce studnię. Woda po przebadaniu
            okazała się zdatna do użycia. Filtr, paręnaście metrów
            rury,pompa,fachowiec, trochę przeróbek i w perspektywie lat
            oszczędnosć na niezłe autko.A Badura coś o wiaderku nawija.
            • Gość: Piotr Badura Niedziela, a Pan tak nerwowy, że można by pomyśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 15:20
              Szanowny Panie Behemocie
              Gdy ktoś pisze na forum tak "emocjonalnie", to można podejrzewać, że ma już
              poczucie, iż polazł głęboko na manowce.
              Nie wiem, czy wierzyć Panu w to korzystanie z wodociągu i szamba w gminie
              Łubniany, bo pisze Pan, że wodomierz odczytuje Panu urzędnik gminny, a tymczasem
              w gminie Łubniany zajmują się tym pracownicy firmy "Łubniańskie Wodociągi i
              Kanalizacja Sp. z o.o.", która jest eksploatatorem gminnych wodociągów. W ramach
              dobrej woli zakładam jednak, że nie odróżnia Pan pracowników "ŁWiK" od
              urzędników gminnych i nie czyta Pan na fakturach, kto je wystawia. Przyjmuję na
              wiarę, że rzeczywiście korzysta Pan z wodociągu i szamba w gminie Łubniany.
              Jak Pan wie, jestem mieszkańcem gminy Łubniany od ponad 30 lat. Od czasu gdy
              wiosną 1990 powstały rady gmin byłem przez kilkanaście lat obecny na dokładnie
              każdej sesji rady gminy i na wielu posiedzeniach komisji. Nic zatem w sprawach
              wody i ścieków nie działo się poza moją wiedzą. Proponuję zatem ostrożnie
              formułować oceny na temat tego, czy mam pojęcie o wodzie i ściekach.
              Problem bezściekowego zużycia wody dotyczy nie tyle Pana, co dużych hodowców.
              Oni mają wysokie zużycie wody dla inwentarza, a ścieki inwentarskie trafiają na
              pole, nie do kanalizacji. Obowiązująca procedura jest taka, że wodę na oborę i
              chlew wyprowadza się z rury przed wodomierzem. Jeśli ma Pan wysokie zużycie wody
              przy nawadnianiu upraw, to Pana obowiązkiem było zgłosić ten fakt i wystąpić o
              dodatkowe wyprowadzenie wody do nawadniania upraw przed wodomierzem. Skoro Pan
              tego nie dopilnował, to jest Pan sobie sam winien. Za ścieki płaci się wg
              wskazań wodomierza.
              Sprawy z wiaderkiem nie zrozumiał Pan, bo nierozsądnie założył Pan, że straszny
              z Pana bystrzak. Tak nie jest. Jeśli ktoś chce uniknąć płacenia za ścieki, to
              nie powinien robić tego w sposób głupi. Jeśli będzie Pan zbierać deszczówkę do
              jakiejś starej wanny, to nie zrobi Pan przestępstwa. Jeśli przed pójściem do WC
              zabierze Pan sobie wiaderko wody z tej wanny i zużyje ją do spłukania, to nie
              będzie dowodu, że Pan to zrobił. Jeśli natomiast wykona Pan jakąkolwiek
              nielegalną instalację, to gdy zajdzie taka potrzeba kontrola wykaże Panu jej
              istnienie, ukarze Pana za to srodze i wyda nakaz jej natychmiastowej rozbiórki.
              Nie pisałem więc o nielegalnych instalacjach, bo nie zakładałem, że wybierze Pan
              tak niemądre rozwiązanie. Z wiaderkiem Panu nic nie udowodnią, tyle tylko, że
              nie warto, bo nawet przy cenach za ścieki na poziomie 12,50 zł brutto i wodzie
              za 2,50 zł brutto od kubika, ma Pan na jednym kursie z wiaderkiem zaledwie 15 gr
              oszczędności. To ja już wolę normalnie spłukać.
              Pana teoria o Józku, który pompuje Panu szambo i wylewa gdzieś w krzaki jest
              śmiechu warta. Póki co w żadnej gminie mieszkańcy nie płacą jeszcze 12,50 zł
              brutto za kubik wpuszczony do kanalizacji. Ale załóżmy, że w gminie X jest taka
              cena. Józek przyjeżdża swym szambostarem z beczką 4,5 kubika. Gdybym te 4,5
              kubika wpuścił w kanalizację, to zapłaciłbym 56,25 zł. Gdyby Józek chciał 50 zł,
              to ja wolę kanalizację, bo za 6,25 zł oszczędności nie chcę mieć umawiania się z
              Józkiem, uwiązania w domu na czas jego usługi, hałasowania i smrodzenia koło
              domu, rozjeżdżania mi przez szambostara posesji (pełny to ok. 10 ton),
              konieczności opowiadania potem bajek, dlaczego nie mam faktur na ścieki etc.
              Jeśli natomiast zejdę w dół, choćby do 40 zł za beczkę, to Józek mnie wyśmieje.
              Eksploatacja i amortyzacja szambostara kosztuje, praca ogólnie jakby niemiła,
              ryzyko wpadki przy laniu w krzaki spore, a ewentualna kara dolegliwa. 40 zł to
              dla Józka żaden biznes. Myślę, że nawet za 50 zł od beczki byłby kłopot znaleźć
              jakiegoś Józka.
              Błądzi Pan, myśląc, że władza w gminie Łubniany nie żąda kwitów na wywóz szamba
              zgodnych ze wskazaniami wodomierza. Władzę obowiązuje po prostu ekonomika
              działania. Tam gdzie jeszcze nie ma kanalizacji władza nie pyta o kwity. Tam
              gdzie jest kanalizacja i mieszkańcy się podłączyli, władza też nie pyta ich o
              kwity, bo ci mieszkańcy automatem dostają faktury za ścieki wg wskazań
              wodomierza (ja np. tak dostaję i nikogo nie obchodzi moje podlewanie grządek). O
              kwity władza już zapytała tych, którzy są przy kanalizacji, a nie chcą się
              podłączyć. Mieli obowiązek zgłosić się u wicewójta z umową zawartą z firmą
              posiadającą koncesję na opróżnianie szamba (więc żaden pan Józek) i fakturami za
              jego pompowanie (jest obowiązek przechowywania ich do kontroli). Niezgodność
              faktur za szambo z fakturami za wodę jest podstawą do natychmiastowej kontroli
              posesji pod kątem szczelności szamba, pod kątem ewentualnego rozprowadzania
              ścieków w gruncie etc. To wszystko się dziś łatwo ustala. Nieszczelne szambo
              skutkuje nakazem natychmiastowej naprawy bądź budowy nowego szamba.
              Rozprowadzanie ścieków w gruncie powoduje karę. Józka nikt poważnie nie bierze
              pod uwagę, bo póki co, to nawet całkiem dziki Józek jest droższy od kanalizacji.
              Ludzie "oszczędni" nie korzystają z dzikiego Józka tylko robią dziurę w szambie,
              albo wrzucają do szamba pompkę i wypompowują zawartość na łąkę obok. To się
              jednak da wykryć.
              Śmieszny jest Pana argument o zużyciu wody na mycia auta. W większości gmin
              stosowne regulaminy nakładają na myjącego auto obowiązek zrobienia tego na placu
              o szczelnej powierzchni z odprowadzeniem zużytej wody do kanalizacji. W gminie
              Łubniany na szczęście wywalono ten punkt z regulaminu. Nie wykluczam, że mam w
              tym swój udział, bo pisałem w "Beczce" krytycznie o takich unormowaniach,
              najpierw na przykładzie gminy Popielów, a potem na przykładzie gminy
              Chrząstowice. Nie wykluczam jednak, że pod wpływem różnych nacisków gmina
              Łubniany też w końcu ulegnie i myć auto będzie wolno tylko z odprowadzeniem
              ścieków do kanalizacji.
              Ze ściekami Panie Behemocie jest tak, że Pan wie o tym, co do Pana już dotarło,
              a ja mam wgląd w plany i wiem, co do Pana dopiero dotrze w przyszłości. Jak Pan
              pewnie pamięta, w sprawie Jezior Turawskich starałem się bronić mądrego
              nawożenia szambem użytków rolnych, bo uważałem, że cała ta kanalizacja wyjdzie
              nam ciężko bokiem. Różne osiołki chciały nie tu na forum zjeść z tego powodu. A
              ja sobie spokojnie czekam, bo wiem, co będzie dalej. Opadną im jeszcze szczęki.
              Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego niedzielnego popołudnia
              Piotr Badura
              • Gość: behemot No.. IP: 77.252.18.* 08.12.08, 10:14
                tośmy mogli się naczytać urzędniczo samorządowej teorii utylizacji
                ścieków. Na papierze nawet gó... wygląda nieżle. Pan jesteś,
                utrzymuję nadal, teoretyk z wglądem w plany gminne i twórca prawa
                miejscowego. Nie twórz więc Pan takich knotów prawnych w których
                spław gówna rurą kosztuje tyle samo co beczką nomem omen.Bo bzdurne
                prawo zawsze jest przyczynkiem do obejścia go.
                Jeśli wodomierz jakiegoś Marka wykazał,
                że w ciągu roku jego rodzina zużyła 144 kubiki wody, a kwity na
                pompowanie
                szamba ma on tylko na 44 kubiki, to WŁADZA (podkr. moje) się go
                zapyta, co się stało z....
                to władza się zapyta czy pracownik ŁWiK. A może tn pracownik to
                władza? Też macie kłopoty z rozróżnianiem.
                • Gość: Piotr Badura Litości! Panie Behemocie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 10:46
                  Przecież napisałem wyraźnie, że wodomierz odczytuje Panu pracownik ŁWiK, a nie
                  urzędnik gminny, jak raczył Pan napisać. Napisałem też wyraźnie, że z kwitami za
                  wywóz szamba i umową z koncesjonowaną firmą opróżniającą je, mieszkańcy gminy
                  Łubniany, odmawiający podłączenia się do kanalizacji, musieli stawić się u
                  wicewójta (władza). Dlaczego Panu się to tak strasznie miesza?!
                  Nie tworzę prawa, bo nie jestem radnym. Ja uczestniczę w sesjach rady gminy i
                  komisji jako przedstawiciel mediów lokalnych. Moje zadanie polega wyłącznie na
                  opisywaniu pracy tych organów. Wskazane jest, bym się nawet podczas posiedzeń
                  nie odzywał, do czego stosuję się we wszystkich gminach, prócz Łubnian. W
                  Łubnianach mówię czasem chytrze, że zabieram teraz głos jako mieszkaniec gminy.
                  Jeśli chodzi o cenę ścieków puszczanych rurą i dowożonych do punktu zlewczego,
                  to bywa gorzej niż Pan myśli. Dla przykładu w gminie Chrząstowice
                  zaprojektowano, że za kubik ścieków bytowych puszczanych do rury płacić się
                  będzie 5,76 zł netto, a gdy się je zawiezie do punktu zlewczego to już 8,77 zł
                  netto (i jeszcze transport). Miało to być uchwalone na sesji 1 grudnia i pewnie
                  uchwalono, ale na sto procent to nie wiem, bo czytałem tylko projekty uchwał.
                  Pozdrowienia
                  Piotr Badura
Pełna wersja