Gość: Mario
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
30.10.03, 09:37
Dają im masowo imiona Kevin, Dżesika, Amdżelika, Denisek i inne równie
debilne.
Za czasów mojej młodości dzieci były okaleczane imionami niemieckimi. Roiło
się wtedy od Helmucików, Klausów, Reinhardów Helg i tym podobnych. Ale to
przynajmniej było konsekwencją ich teutońskiego pochodzenia. Teraz przyznam -
nie rozumiem...
Czyżby wpływ Hollywood? czy oni zawsze muszą przebierać się za kogoś innego?
Biedny naród bez własnej tożsamości...