Z domu też możesz zadbać o klimat na ziemi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 00:16
Nie wiem kim jest pan Marek Łabno, ale jestem nieufny. Pan Łabno mówi:
"Niestety, segregacja staje się coraz mniej opłacalna, a szczególnie
drastycznie spadły ceny skupu plastiku. Kiedyś było to około 1400 złotych za
tonę, teraz jest to ok. 400 zł. Ceny makulatury też spadają. Zaprzyjaźniony
skupujący mówił mi, że papiernia obniżyła mu cenę o 5 gr na kilogramie, to
bardzo dużo". Pan Łabno nie wyciąga jednak z tego żadnych wniosków, ale
poprzestaje na samym stwierdzeniu faktu. Dlaczego?
Ustawa z 11 maja 2001 o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania
niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i opłacie depozytowej (tekst
jednolity Dz.U. z 2007, Nr 90, poz. 607) nałożyła na przedsiębiorców obowiązek
zbierania odpadów opakowaniowych, tego typu, jakie sami dostarczają na rynek.
Przedsiębiorcy wliczyli koszt zbiórki tych opakowań w ceny swych produktów.
Każdy klient już w sklepie płaci zatem za zbiórkę opakowań. Gdy np. za
wspomniane plastiki płacono 1.400 zł za tonę, to pozwalało to na odbiór
plastików od ludzi całkowicie nieodpłatnie. Recyklerzy zbierający na zlecenie
przedsiębiorców odpady opakowaniowe wymuszali jednak na firmach zajmujących
się zbiórką odpadów od ludzi coraz niższe ceny odbioru wysegregowanych
opakowań. Konkurencja wymusiła na tych firmach zejście poniżej kosztów i przez
to firmy przerzucają teraz te koszty na mieszkańców w postaci opłat za worki
do selektywnej zbiórki odpadów. W mojej ocenie jest to niezgodne z prawem, ale
kto ma siłę walczyć o przestrzeganie prawa. Ja próbuję, ale nie wiem, czy się
nie wycofam, bo niby dlaczego mam się samotnie szarpać z takimi podmiotami jak
np. WFOŚiGW, urząd marszałkowski etc.
Jeśli ludzie będą mieli płacić za wysegregowane odpady, to trafią one do
rowów, lasów czy pieca. Czy pan Łabno nie dostrzega tego mechanizmu?
Piotr Badura
    • Gość: UO-pek Re: Z domu też możesz zadbać o klimat na ziemi IP: *.uni.opole.pl 03.12.08, 10:18
      przecież już się płaci za segregację - worki nie są rozdawane a sprzedawane. A
      ludzie mimo to segregują. Brawa.
      • Gość: Piotr Badura To nie całkiem jest tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 11:12
        Szanowny Panie UO-pek
        Na pozór sprzedawane są worki, ale w rzeczywistości pobierana jest opłata za
        odbiór wysegregowanych opakowań (nie są to już śmieci). Skoro klienci płacą np.
        1,25 zł za worek (czyli 5,00 zł za komplet worków) to nie można powiedzieć, że
        płacą za worki. Rzeczywista wartość worka nie przekracza z pewnością 10 gr.
        Gdyby chodziło o opłatę za worki, to należałoby te worki kupować w innej firmie
        po rzeczywistej cenie.
        Opłata za worki jest ukrytą i, moim zdaniem, nielegalną opłatą za odbiór
        wysegregowanych opakowań. Opłaty tej nie wolno od ludzi pobierać, bo oni już raz
        zapłacili za recykling tych opakowań w sklepie, gdy kupowali te towary. Nie
        można więc legalnie kazać im płacić drugi raz za to samo. Przywołane przeze mnie
        ustawa jednoznacznie wskazuje, że zbiór i recykling zużytych opakowań obciąża
        przedsiębiorcę. To, co się obecnie praktykuje (opłata za worki) to takie
        skubanie ludzi. Zasadne jest przypuszczenie, że gdy się skubnie gospodarstwo
        domowe na np. 5 zł miesięcznie, to jego członkowie pomarudzą, pomarudzą, ale w
        końcu dla świętego spokoju zapłacą. W skali Polski naskubie się w ten sposób co
        roku ponad pół miliarda i nikt nie będzie robił afery, bo dla niego to przecież
        tylko 5 zł. Tak oto pół miliarda nie jest aferą, a jakieś 100 tys. w innym
        miejscu staje się aferą na pierwsze strony gazet.
        Pozdrawiam serdecznie
        Piotr Badura
        • stolabogonoga jedno pytanie 04.12.08, 08:30
          Napisał Pan: "Nie można więc legalnie kazać im płacić drugi raz za to samo." Chodzi Panu tylko o płacenie za worki / śmieci, czy uważa Pan, że ogólnie nie wolno kazać płacić komukolwiek (w Polsce?) dwa (lub więcej?) razy za dowolne x? I czy "nie wolno" to synonim "nie powinno się", czy "nie wolno, bo prawo zabrania"?
          Właściwie, to więcej niż jedno pytanie :)
    • gandharwa Ekologia i "ekologia" 03.12.08, 12:43
      Najpierw informacja kim jest pan Łabno, gdyż GW nie poinformowała:

      Marek Łabno,
      Sekretarz: Stowarzyszenie "Opolskie Forum Dialogu", Opole »
      Na tej stronie: Andrzej Bychawski, Piotr Kumiec, Marek Łabno, Anna Pogan,
      Stanisław Czesław Strzęp,

      Pan Łabno jest chyba pierwszym ekologiem otwarcie optującym za spalarniami
      odpadów i elektrowniami jądrowymi. Zarówno jedna technologia, jak i druga
      budzi w Polsce wielkie kontrowersje z powodu zagrożeń ekologicznych oraz
      wielkich kosztów budowy takich instalacji.

      Co najważniejsze, obie technologie nie spełniają zasady zrównoważonego rozwoju
      proponowane przez organizacje ekologiczne: elektrownie jądrowe korzystają z
      wyczerpujących się źródeł paliwa kopalnego, jakim jest uran oraz produkuje
      odpady radioaktywne, których nie można dalej wykorzystać (
      end-of-pipe-technology ) a spalarnie duszą recykling oraz w nieefektywny
      sposób ( sprawność energetyczna ok 18% ) wykorzystują energię zawartą w
      odpadach, produkując odpady, po części niebezpieczne ( popioły z elektrofiltrów ).

      Opłata recyklingowi nie jest ( niestety ) tak skonstruowana jak opisuje p.
      Badura. Wzór "opłaty produktowej" w rozporządzeniu jest tak skonstruowany, że
      opłata jest do uiszczenia jedynie wtedy, gdy dany producent opakowania lub
      organizacja odzysku nie spełni limitu odzysku i recyklingu, sugerowanego przez
      ministerstwo. To nie opłata a tak naprawdę kara. W przypadku odbioru opakowań
      przez przedsiębiorcę we własnym zakresie nie musi on nic płacić.

      Ponieważ przedsiębiorcy spełniają te niewygórowane wymagania ( głównie poprzez
      odzysk opakowań z hurtowni i sklepów wielkopowierzchniowych ) aktualnie nie
      istnieje możliwość finansowania z tej opłaty selektywnej zbiórki opakowań w
      strumieniu odpadów komunalnych. Takie mamy dziwne prawo.

      Co do działań na rzecz klimatu to warto jeszcze wspomnieć o skandalu z ECO z
      ul. Gombrowicza. Skoro spółka ciepłownicza z powodu "nieopłacalności remontu
      sieci ciepłowniczej" odłącza kilkadziesiąt budynków od ekologicznego źródła
      ciepła zwiększając w mieście "małą emisję" to trudno tu mówić o
      odpowiedzialności klimatycznej władz Opola, jako udziałowca większościowego ECO.
      • Gość: Piotr Badura Wobec Pana jestem jeszcze bardziej nieufny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 17:57
        Szanowny Panie Gandharwa
        Wobec Pana jestem jeszcze bardziej nieufny, niż wobec pana Łabno. Pan Łabno
        występuje przynajmniej pod nazwiskiem, co jest dla mnie ważne, gdy chodzi o
        zaufanie. Na dodatek jakoś tak mi się kojarzy, że włączał się Pan już w inne
        wątki ekologiczne, w których uczestniczyłem, i Pana posty nie były chyba zbyt
        kompetentne. Ale może to tylko pamięć mnie zawodzi.

        W swym poście napisał Pan: "Opłata recyklingowa nie jest (niestety) tak
        skonstruowana jak opisuje p. Badura. Wzór "opłaty produktowej" w rozporządzeniu
        jest tak skonstruowany, że opłata jest do uiszczenia jedynie wtedy, gdy dany
        producent opakowania lub organizacja odzysku nie spełni limitu odzysku i
        recyklingu, sugerowanego przez ministerstwo. To nie opłata, a tak naprawdę kara.
        W przypadku odbioru opakowań przez przedsiębiorcę we własnym zakresie nie musi
        on nic płacić. Ponieważ przedsiębiorcy spełniają te niewygórowane wymagania
        (głównie poprzez odzysk opakowań z hurtowni i sklepów wielkopowierzchniowych)
        aktualnie nie istnieje możliwość finansowania z tej opłaty selektywnej zbiórki
        opakowań w strumieniu odpadów komunalnych. Takie mamy dziwne prawo." Tylko do
        tego fragmentu Pana postu odniosę się.

        1. Nigdzie w swym poście nie użyłem określenia "opłata recyklingowa", bo jest to
        pojęcie z zupełnie innej dziedziny. Użyłem wyłącznie określenia "opłata
        produktowa i opłata depozytowa" i to tylko jeden raz, gdy przytoczyłem nazwę
        ustawy. Wspomniane pojęcia są właśnie w nazwie ustawy. Nie były to więc na
        dodatek moje słowa, ale ustawodawcy.
        2. Nigdzie w swym poście nie pisałem jak jest skonstruowana jakakolwiek opłata.
        To tylko Pana urojenie.
        3. Nie ma "limitu odzysku i recyklingu, sugerowanego przez ministerstwo". Jest
        poziom odzysku i recyklingu, wymagany przez przywołaną przez mnie ustawę (art.
        3, ust. 2 i 2a).
        4. Opłata produktowa w żadnym razie nie może być nazwana karą. Równie dobrze
        mógłby Pan powiedzieć, że gdy w sklepie wkładam do koszyka kilo cukru, a przy
        kasie żądają ode mnie, bym zapłacił, to jest to kara za wzięcie tego cukru do
        koszyka. Gdyby np. opłata produktowa była dochodem budżetu, który można by
        dowolnie zagospodarować, to jeszcze ewentualnie mógłby Pan bronić poglądu, że
        jest to kara. Jednak opłata produktowa trafia na ściśle określone konto i służy
        finansowaniu odzysku i recyklingu odpadów dokonanego przez inne podmioty niż
        przedsiębiorcy i organizacje odzysku.
        5. Naiwnością jest Pański pogląd, że przedsiębiorca, który zbiera swe opakowania
        we własnym zakresie nie musi nic płacić. Dla większości przedsiębiorców
        samodzielne zbieranie odpadów opakowaniowych byłoby najdroższe. Dlatego wolą
        zlecić to wyspecjalizowanym organizacjom odzysku, bądź nie robić nic i płacić
        opłatę produktową.
        6. Nie wiem na jakiej podstawie uznał Pan, że poziom odzysku opakowań, wynoszący
        50 proc., który przedsiębiorcy zobowiązani byli osiągnąć do 31 grudnia 2007 to
        niewygórowane wymagania. Na osiągnięcie poziomu 60 proc. przedsiębiorcy mają
        czas do 31 grudnia 2014, całe siedem lat. Gdyby to były takie niewygórowane
        wymagania, to już w tym roku przedsiębiorcom kazano by osiągnąć te 60 proc.

        Starałem się Pana błędy omawiać krótko, a widzi Pan ile to zajmuje miejsca. W
        przyszłości, zanim zacznie Pan coś pisać, proszę się najpierw jako tako zapoznać
        z tematem. Jeśli nadal będzie Pan umieszczać na forum ignoranckie posty, to będę
        je zbywał milczeniem bądź kpiną. Mam nadzieję, że nie zmusi mnie Pan do tego.
        Pozdrawiam serdecznie
        Piotr Badura
        • gandharwa Re: Wobec Pana jestem jeszcze bardziej nieufny 03.12.08, 20:35
          Jak zwykle ma pan stuprocentową rację, Panie Badura.
          Pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru życzę.
    • Gość: UO-pek Re: Z domu też możesz zadbać o klimat na ziemi IP: *.uni.opole.pl 04.12.08, 07:48
      nie napisałem że płacą za worki tylko że za segregację.

      Segregacja świetnie wygląda w miejscach gdzie zwykła śmietniki zamknięto z
      powodu "podrzucania odpadów" przez osoby nieuprawnione do tego (np. kartony i
      inne takie np. z okolicznych sklepów lądowały w osiedlowym mikrośmietniku).
      Teraz w pojemnikach na odpady segregowane jest już wszystko - bo one stoją
      (niestety) poza zamkniętym śmietnikiem.
    • Gość: dobromir Re: Z domu też możesz zadbać o klimat na ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 07:03
      Teraz opłaca się palić plastik , tona tańsza od węgla.
      A w domu można zakręcić grzejniki by środowiska nie dogrzewać.
      Największym zagrożeniem dla środowiska jest bezmyślnie stosowany kapitalizm.
      Ktoś musi zarobić a ktoś stracić. Wilczy apetyt to nieludzki wymiar humanizmu i
      logiki .
    • Gość: opolanin OJ ŁABNO ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 08:55
      JA TAM PANU ŁABNO WIERZE PAMIĘTAM JAK DZIAŁAŁ W PIRAMIDKACH
      FINANSOWYCH CAŁKIEM DOBRZE SOBIE RADZIŁ !!!!!!! ;-)
Pełna wersja