tiresias
03.12.08, 12:33
Ostatnio zauważyłem, że na wodę butelkowaną wydaję dość sporo. Po przeanalizowaniu sytuacji doszedłem do wniosku, że ktoś nabija mnie w butelkę/wali mnie w portfel/robi ze mnie idiotę.
Byłem w wielu krajach europejskich i tam picie wody z kranu jest normą. Przecież służby sanitarne (u nas Sanepid) [jak mi wyjaśniono] regularnie i często badają bezpieczeństwo wody pitnej a wodociągi zobowiązane są do dostarczenia wody odpowiedniej jakości do domów. Jednak w Polsce picie wody z kranu jest chyba traktowane jako ‘nieroztropne dziwactwo’(?)
Kiedy próbowałem znaleźć informacje na ten temat, niektóre dane okazały się dość alarmujące, np. tu:
www.medigo.pl/news/818_Pol_apteki_w_jednym_kranie.html
Ale to chyba historie incydentalne.
Czy cwaniacy od marketingu (starop. śpindochtory) nie wmówili nam czasami, że woda w butelkach jest nieodzowna?
Nie mają Państwo takiego wrażenia?
Żegnaj żywcu niegazowany tudzież cisowianko, muszynianko i staropolanko!
Informuję, że od dziś przechodzę na kranówkę!
Pozdrawiam.