nabity w butelkę niegazowanej

03.12.08, 12:33
Ostatnio zauważyłem, że na wodę butelkowaną wydaję dość sporo. Po przeanalizowaniu sytuacji doszedłem do wniosku, że ktoś nabija mnie w butelkę/wali mnie w portfel/robi ze mnie idiotę.
Byłem w wielu krajach europejskich i tam picie wody z kranu jest normą. Przecież służby sanitarne (u nas Sanepid) [jak mi wyjaśniono] regularnie i często badają bezpieczeństwo wody pitnej a wodociągi zobowiązane są do dostarczenia wody odpowiedniej jakości do domów. Jednak w Polsce picie wody z kranu jest chyba traktowane jako ‘nieroztropne dziwactwo’(?)
Kiedy próbowałem znaleźć informacje na ten temat, niektóre dane okazały się dość alarmujące, np. tu:
www.medigo.pl/news/818_Pol_apteki_w_jednym_kranie.html
Ale to chyba historie incydentalne.
Czy cwaniacy od marketingu (starop. śpindochtory) nie wmówili nam czasami, że woda w butelkach jest nieodzowna?
Nie mają Państwo takiego wrażenia?
Żegnaj żywcu niegazowany tudzież cisowianko, muszynianko i staropolanko!
Informuję, że od dziś przechodzę na kranówkę!
Pozdrawiam.
    • Gość: nienabity Re: nabity w butelkę niegazowanej IP: *.chello.pl 03.12.08, 13:30
      Od daaawna pije kranówę.I zyję .Zdrowo.Nic nie dolega co potwierdziły ostatnie
      dokładne badania .A co do butelkowanej wody to ta w plastiku
      ponoć wchodzi w reakcję z nim właśnie.
      Inna sprawa to nieadekwatne ceny wód butelkowanych.Ludzie i tak najczęściej
      kupują ta najtańszą czyli...kranówę "uszlachetnianą".
      Ech to juz lepiej iśc na piwo.Ale mówią,że piwo "doprawiają"
      żółcią zwierzęcą....
    • Gość: Pipi Re: nabity w butelkę niegazowanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 14:15
      Ja tam wolę mleko
      • Gość: Wuj Dobra Rada Re: nabity w butelkę niegazowanej IP: *.opole.internetia.pl 03.12.08, 14:26
        trzy palce w dół od brody...
        i masz rezerwuar wody!
        • grubyfacio Re: nabity w butelkę niegazowanej 03.12.08, 18:42
          A myślicie,że skąd producenci biorą wodę?Więszość wytwórni napojów
          bierze wodę z sieci wodociągowej.
    • Gość: ;-) Re: nabity w butelkę niegazowanej IP: 89.108.210.* 03.12.08, 18:41
      30 lat piję kranówę w Opolu, żyję i mam się dobrze. Wolę kranówę niż tzw. wodę
      źródlaną, "źródełka", ustawiane w urzędach, sklepach, aptekach... Dla
      niezorientowanych: najczęściej 19 litrowy baniak, stojący na urządzeniu
      chłodząco-grzejącym. To jest dopiero syf, wypłukujący wszystkie minerały z
      organizmu, nie wspomnę o mnożących się bakteriach i tłustych oczkach na
      powierzchni. Kiedyś moja firma zwróciła kilkaset litrów tego "czegoś", bo nie
      nadawało się to do picia, co potwierdziła ekspertyza.
Pełna wersja