Dodaj do ulubionych

Dumania Duńca: Co z tymi promilami?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 22:49
Niechlujny język, przejrzyste wnioski, nie szkoda wam papieru?
Obserwuj wątek
      • Gość: Młotkowy No bo skąd on może o tym wiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 11:29
        To słówka redaktura

        "Facet awanturuje się w domu, może leje rodzinę, nie wiem. Dość, że rodzina
        wzywa policję. Przyjeżdżają. Zawijają faceta i wiozą na badanie krwi. Facet
        odmawia - nie da się kłuć, żadnych badań nie będzie i tyle. Był w domu, nawalił
        się i już. Może? Może. Lekarka stwierdza, że nie ma prawa zmuszać gościa do
        pobrania. "

        Ma prawo zmusić pijanego damskiego boksera do pobrania krwi po odmowie "innego
        badania" z prostego powodu.
        Bo to nie jest usługa medyczna tylko potwierdzenie stanu działania alkoholu w
        chwili działania sprawcy czynu. Jest to okoliczność istotna dla wymiaru kary
        zarówno w postępowaniu karnym jak i w postępowaniu o wykroczenie.

        Ale skąd to może taki redaktur wiedzieć.

        Obrońmy razem z redakturem damskich bokserów!!!!!!!!!!!!!
        Przecież on nie musi wiedzieć, on musi pisać a że bzdury to inna sprawa.

        Dokopmy razem z redakturem Policji to takie trendy i modne
    • Gość: navalony Dumania Duńca: Co z tymi promilami? IP: *.chello.pl 16.12.08, 08:35
      Bo ustawodawca tworząc prawo wcale nie miał na myśli bezpieczeństwa uczestników
      ruchu drogowego. Uchwala się kolejne nakazy i zakazy wyłącznie po to aby
      stworzyć pretekst do bezkarnego pobierania haraczu od obywateli. Budżet państwa
      wymaga stałego dofinansowywania i naród musi o tym pamiętać (co innego wybrańcy
      narodu - im wolno inaczej).
    • Gość: owca-kier Dumania Duńca: Co z tymi promilami? IP: *.opole.internetia.pl 16.12.08, 10:38
      Restrykcyjna norma 0,2 prom (w większości państw UE jest 0,5 a w
      czterech nawet 0,8) sprawia, że rosną statystyki oraz sprawia iż
      ktoś po jednym jasnym (ma tylko ok. 0,3-0,4) pije dalej bo i tak ma
      przerypane.
      Powinno się podnieść próg, dostosowując go (tak jak 50 km/h w
      terenie zabudowanym) do standardów UE
      z jednoczesnym zaostrzeniem kar dla tych pow. 0,5 prom. Oczywiście
      tak jak w Europie, sprawca kolizji mający nawet dopuszczalną normę
      jest zawsze winny. Lobby restauratorów w Polsce nie jest tak mocne
      jak w UE, więc raczej nie należy spodziewać się u nas takich zmian.
      Posłowie, którzy uchwalają prawa sami jeżdżą bezkarnie nawaleni więc
      po co mają coś zmieniać. Mają swój immunitet jak niejaki 07-Borewicz.
      Należy więc zrównać próg dopuszczalnej zawartości alkoholu z krajami
      UE, a statystyki kierowców w stanie wskazującym zmaleją
      i zrównają się z zachodnioeuropejskimi.
      Wraz z tym zaostrzyć kary dla tych, którzy będą mieć więcej
      niż te 0,5 promilla.
      Jedno piwko do obiadu na trasie - TAK !
      Za jazdę po połówce gorzały - DO PIERDLA BEZ ZAWIESZENIA !!!
      Restauratorzy, barowcy przydrożni, grillownicy i inni żyjący
      z podróżujących po Polsce są ZA, ale to ZA MAŁO
      bo tzw. lobby antyalkoholowe (PARPA) jest u nas za silne.
      A tak w ogóle, to pijanych wariatów na drodze karać bez zawieszki
      wg zawartości alkoholu: 1 promil = 1 rok odsiadki.
      A jak spowodują wypadek to 1 promil = 5 lat.
      Jeżdżę za kółkiem od 29 lat, często w krajach dopuszczających
      wypicie piwa za kierownicą i ja tak robiłem. Efekt: zero kolizji,
      zero mandatów, refleks OK (2 razy uniknąłem stłuczki z wymuszającym
      pierwszeństwo Włochem, to u nich częste).
      Wypadki śmiertelne są autorstwa głównie 2-3 promilowców, a te wśród
      0,3-0,4 promilowców są w takiej samej ilości jak u tzw. trzeźwych.
      Większe zagrożenie na drodze robi niedzielny kapelusznik w skodowce,
      niż przejeżdzajacy po kilkaset km dziennie drajwer po jednym chmielu.
      W krajach z 0,5 jest mniej wypadków i ofiar.
      A co oni są głupsi od nas?
      Jakby 0,0 było lepiej to i tam by wprowadzono taką normę.
      Statystyki tych pom. 0,2 a 0,5 zwiększają ilość nietrzeźwych o ok.
      20-30%, drugie ok. 20% to "kolarze".
      Nie wyobrażają sobie PARPA-lanty, że są tacy co kończą picie na
      jednym piwku lub lampce wina do smacznego obiadku w zajeździe na
      trasie?
      Tak to jest w ponad połowie państw europejskich. A my tak ochoczo
      małpujemy unijne prawo, ale raczej tam gdzie jest to niekorzystne
      dla obywatela i można mu bardziej dowalić (np. 50 kph).
      JESTEM ZA O,5 PROMILLA.
      To głównie kraje tzw. postkomuny mają 0 lub 0,2.
      Komuniści (aparatczycy) tylko sami mogli jeździć po wypiciu.
      Mieli takie układy, że prawka nikt by im nie odebrał.
      A dla motłochu 0 i basta!
      No to ja nie chcę być tym motłochem po 19 latach tzw. wolności.
      I m. in. dlatego:
      BYŁEM, JESTEM I BĘDĘ ZA NORMĄ 0,5 PROM.
      Większym zagrożeniem jest rozmawiający jednokomórkowiec za
      kierownicą niż 0,3-0,4 promilowiec.
      A jak jeszcze do tego jednocześnie pali faję i rozmawia
      to powinno się takie indywiduum na rok pozbawiać prawka.
      Tylko, że naszym policajom łatwiej traktować delikwentów alkomatem
      czy suszarką niż łapać takich ww. bałwanów.
      ---
      i to by było na tyle!
      • Gość: owca-kier Re: Dumania Duńca: Co z tymi promilami? IP: *.opole.internetia.pl 16.12.08, 11:26
        No i jeszcze jeden obrońca starych komunistycznych norm odezwał się.
        Wybacz Pan Kordek, ale jesteś pan w głębokim błędzie.
        Mylisz pan ochlejstwo z używaniem napojów o zaw. alkoholu w celach
        konsupcyjnych przez kierowców.
        Piwo czy wino do obiadu to norma w starej UE, a chlanie na umór to
        norma w CCCP i satelitach stąd te 0,0 czy 0,2.
        Ale komuna się skończyła ponoć 4.06.1989.
        A tak na marginesie to małe jasne piwo (żadna mocna profanacja)
        250-300 ml, wypite do posiłku nie powoduje przekroczenia
        normy u 99% dorosłych obywateli.
      • Gość: Młotkowy Dumanie wsiowego głupka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 12:13
        Gość portalu: RRR napisał(a):

        > Dumanie wsiowego głupka...

        Oj, święta prawda.
        Co za czasy przyszły.
        Przyjdzie jakiś młokos do redakcji, wysmaży jakiś artykulik, następny redaktór
        mu toto dopuści do druku.
        A znają się na tym co napisane, że no profesory.........
        A pisze toto takie jakieś głupotki, że nie wiadomo, czy śmiać się czy już płakać?

        Dumanie pisz o tym na czym się choć trochę znasz.

        A poza tym dokopmy razem Policji to jest cool!!!!!!!!!
        • Gość: pytanie do mlotkow Re: Dumanie wsiowego głupka... IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.08, 13:48
          Wybacz, chcialem nawiazać do jednego w twych postów i upewnic się...
          bo tak jakos za nic nie rozumie. Tzn policja nie może przyjąć
          zgloszenia od będącego pod wpływem. Czyli w zasadzie mozna każdego
          kto jest wypity, okraść, pobić, zmieszać z blotem. Mozna se babę w
          domu obić - byle tylko przedtem wypiła conieco. Tak by wynikalo z
          tego co napisaleś. No to fajniste macie tu prawo i policje, tak
          trzymać i życzę powodzenia. W Austrii policaje MUSZĄ przyjąć
          zgłoszenie od każdego, nawet jak ledwo mówi i bełkocze, przyjąć i
          podjąć czynności. A jak sie potem okaże że miał pijackie zwidy to
          beknie okrutnie. Czekanie jak wytrzeźwieje jest cięzkim wykroczeniem
          procedury policaja. W Niemczech bardzo podobnie.
          a propos tej zatrzymanej lekarki i paru innych ostatnio
          nagłosnionych przypadków, to jak sie okazalo policja nie była OK -
          więc jak to jest z tą modą na dokopywanie policji ?
          • Gość: ? Re: Dumanie wsiowego głupka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 20:17
            Najkrócej, w Polsce jest identycznie. Zgłoszenie należy przyjąć zawsze, ale przyjęcie zgłoszenia nie jest tożsame z przesłuchaniem osoby zgłaszającej, jeżeli z jakichś powodów nie jest to możliwe. Poza tym, brak możliwości przesłuchania nie uniemożliwia wykonania czynności w niezbędnym zakresie.

            Idąc Twoim tokiem myślenia, zabójstwo nie byłoby karalne, bo jak przyjąć zgłoszenie od zabitego.
        • Gość: Pytajnik Re: Dumanie wsiowego głupka... IP: 115.124.111.* 20.12.08, 09:04
          Młotkowy, wydaje mi się, że tracisz czas, bo przecież właściwością wsiowych głupków jest przeświadczenie, że o czymkolwiek dumają, to ma to głęboki sens. Stąd wcale bym się nie zdziwił gdyby ów głupek pouczał lekarzy w kwestii leczenia, fizyków w kwestii teorii strun, prawników w kwestii stosowania prawa.

          Tak więc dumający głupku? Po co wypisujesz te bzdury? Czy może chcesz się popisać swoją głupotą? Ale to naprawdę nie jest powód do chwały.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka