Dodaj do ulubionych

Boksowanie polsko-niemieckie

IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.08, 00:43
jakie to zaściankowe, jakie to małomiasteczkowe - wystawa w Rynku pokazała że
cały świat traktuje mniejszości na równi (nie zgadzam się zupełnie z polityką
MN na Śląsku Opolskim, ale ta inicjatywą nie ma z nią wiele wspólnego) żyjemy
w barwnym tyglu kulturowym zamiast docenić jego koloryt drzemy koty o nic.
Pokażmy więc Śląsk Cieszyński gdzie praktycznie cały jest dwujęzyczny - nie
tylko nazwy miast, ale także ulic, urzędów i znaków. Pokażmy Niemcy gdzie
ustawione są znaki w języku łużyckim - dodam że to Słowianie :) Ale polaczek
wielki watażka zawsze będzie okoniem. My Polacy kochamy się w wojenkach, tych
wielkich i tych całkiem malutkich - choćby z sąsiadem.
Tym akcentem chciałbym wszystkim forumowiczom GW Opole Życzyć Wesołych Świąt i
Szczęśliwego Nowego Roku.
Obserwuj wątek
    • Gość: dupek Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 01:45
      Gwara śląska nie jest podobna do języka polskiego, jest językiem
      polskim, pani Berlińska bywała przecież w budynku Wydziału
      Filologicznego, mogła kogoś spytać! A tak wypowiada sądy niczym nie
      poparte. Podobnie, gdy mówi o Niemcach posługujących się językiem
      niemieckim i gwarą śląską, Gdyby p. Berlińska przeprowadziła jakieś
      badania, to wiedziałaby, że również przed wojną nie był niemiecki w
      powszechnym użyciu na Śląsku, że w domach Ślązacy mówili polską
      gwarą śląską. Nie twierdzę, że dlatego, iż czuli się Polakami,
      raczej dlatego, że inaczej nie umieli. Ale dziś NIE WOLNO mówić
      bzdur zasłaniając się tytułem naukowym.
    • Gość: baba Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 01:56
      Jeśli już mówimy o demokracji i tolerancji, to przecież wszystko ma
      swoje granice. Nie można tolerować wrzodów na ciele, nie można
      pozwalać na gloryfikację hitlerowskich morderców. Trzeba ich wpierw
      potępić, a potem wybaczyć ich potomkom. Ale stawiać pomniki
      hitlerowcom? A w imię czego? Najwyższy czas pokazać , że mimo upadku
      komunizmu faszyzm jest nadal zły. Bo zdaje się, że Ślązakom o
      niemieckim poczuciu narodowości wydaje się, że skoro w PRL-u ktoś
      napisał, że w Oświęcimiu mordowano, to jest to teraz kłamstwem. Hej,
      Gajdy, Linki i inne (rym) potępcie hitlerowskich żołnierzy ze Śląska!
      • oppelner_os Re: Boksowanie polsko-niemieckie 24.12.08, 02:29
        Kto gloryfikuje hitlerowskich zbrodniarzy? Co rozumiesz pod pojeciem
        gloryfikacji? Kto mowi, ze w Oswiecimiu nie mordowano? Tam mordowano rowniez po
        1945 roku.

        Pomniki stawia sie mieszkancom tych ziem, ktorzy zgineli na frontach I lub II
        WS. Mamy takie samo prawo do uczczenia naszych bliskich jak inni.
        • Gość: MIK Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.08, 07:56
          "Pomniki stawia sie mieszkancom tych ziem, ktorzy zgineli na frontach I lub II WS"

          Jawohl Herr oppelner. Także SS-manom i gestapowcom. Bo nie zuważyłem aby
          Mniejszość Niemiecka przy okazji stawiania tablic dwujęzycznych lub pomników
          niemieckim ubermenschom kiedykolwiek potępiła ich zbrodnie. Stawiajcie te
          pomniki w Niemczech a nie w Polsce.
                  • Gość: Kaczka Pazka Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.08, 12:19
                    Polakom wystarzcza tylko pare euro to by nawet Niemcom oblizywali d**e. To sa
                    wasze wielkie zasady.

                    A ten polski Stalingrad to Niemcy widzieli we wrzesniu 1939 r. Niemcy do dzisiaj
                    mowia: Da steht Polen offen, to Polska stoi otwarta.

                    Jestescie wielcy w gadaniu i to tylko po polsku, bo za granica to byscie ani
                    slowa nie powiedzieli.
                    Bez internetu to bys napewno byl taki maly.
                        • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 31.12.08, 18:38
                          Historia potwierdza, że pseudowojsko wermachtowskie przegrało z Wojskiem Polskim.
                          A tym potwierdzeniem jest granica na
                          Odrze i Nysie i parę milionów wypędzonych naziolków z Ziem
                          Odzyskanych.
                          Wojna głupi szwabku trwała 6 lat i skończyła się zwycięstwem Polski i całkowitym
                          rozgromieniem hitlerówka.
                          We wrześniu '39 została zaledwie przegrana jedna operacja wojenna, ale nie II
                          wojna światowa.
                          • oppelner_os Re: Boksowanie polsko-niemieckie 01.01.09, 17:42
                            Gość portalu: schaffficker napisał(a):

                            > Historia potwierdza, że pseudowojsko wermachtowskie przegrało z Wojskiem Polski
                            > m.
                            > A tym potwierdzeniem jest granica na
                            > Odrze i Nysie i parę milionów wypędzonych naziolków z Ziem
                            > Odzyskanych.
                            > Wojna głupi szwabku trwała 6 lat i skończyła się zwycięstwem Polski i całkowity
                            > m
                            > rozgromieniem hitlerówka.
                            > We wrześniu '39 została zaledwie przegrana jedna operacja wojenna, ale nie II
                            > wojna światowa.

                            Wymien choc jedna zwycieska bitwe Polakow. Ile bylo warte to wasze malowane
                            wojsko pokazala kampania wrzesniowa. Nowa "granice" zawdzieczacie tylko Stalinowi.
                            • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 01.01.09, 20:28
                              - Stalin musiał brać pod uwagę (w pewnym stopniu) opinię aliantów. Ale alianci
                              zachodni wiedzieli, że nowa granica jest sprawiedliwa. A była to zasługa
                              polskiego wieloletniego lobbyingu. M. in. już przed wojną rząd polski ostrzegał
                              Niemców, że jeżeli zaatakują Polskę to przyszła granica będzie na Odrze i Nysie.
                              - Stalin musiał brać pod uwagę opinię społeczeństwa polskiego. Wprowadzał w
                              Polsce komunizm oraz zabierał Kresy Wschodnie. Nie chciał dodatkowych kłopotów.
                              Zwłaszcza, że mógł sprawę rozwiązać oddając Polsce Ziemie Odzyskane. A Polacy
                              akceptowali tylko granicę na Odrze i Nysie.
                              - Ludowe Wojsko Polskie metodą faktów dokonanych zajmowało Ziemie Odzyskane i
                              wprowadzało równoległą do sowieckiej administrację. Stalinowi to oczywiście też
                              było na rękę.
                              - Granicę na Odrze i Nysie wymyślili Polacy. Stalin skorzystał z gotowca. Nie
                              wiadomo jaka byłaby granica, gdyby Polacy nie wysuwali roszczeń terytorialnych.
                              - W latach 30 i 40 inteligentni politycy małych i nie znaczących państewek jak
                              Polska, czy Niemcy powinni tak prowadzić politykę wobec mocarstw światowych,
                              żeby jak najwięcej skorzystać. Polscy politycy spisali się bardzo dobrze.
                              Niemieccy fatalnie. Jakich idiotów trzeba mieć za polityków, żeby rozpocząć
                              wojnę z USA i ZSRS :) ???

                              Nową granicę zawdzięczamy wieloletniej przedwojennej polityce, której celem było
                              wykazanie praw Polski do Ziem Odzyskanych. Bez tego Polska by tyle nie zyskała.
                              Czechom nie udało się przecież zająć Wiednia, chociaż rościli do niego
                              pretensje. Ale ich propaganda była za słaba żeby przekonać świat do swoich praw
                              i zabrakło im jaj, żeby wysłać jakiś korpus do "tymczasowej" okupacji Wiednia.
                              • ballest Re: Boksowanie polsko-niemieckie 01.01.09, 20:47
                                Oppelner, po tym wpisie nie odpowiadaj temu schafffickerowi, bo to nioe jest
                                jego nick, on to robi naprawde, przeciez ten czlowiek nie ma nawet ani jednej
                                szarej komoreczki!
                                "Gość portalu: schaffficker napisał(a):

                                > - Stalin musiał brać pod uwagę (w pewnym stopniu) opinię aliantów. Ale alianci
                                > zachodni wiedzieli, że nowa granica jest sprawiedliwa."

                                He, he, ale jaja !

                                Niemcy Polska stworzyli, za to byla granica na Odrze i Nysie sprawiedliwa!
                                • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 01.01.09, 21:04
                                  > > - Stalin musiał brać pod uwagę (w pewnym stopniu) opinię aliantów. Ale al
                                  > ianci
                                  > > zachodni wiedzieli, że nowa granica jest sprawiedliwa."
                                  >
                                  > He, he, ale jaja !

                                  Nie chodziło mi tutaj, czy była rzeczywiście sprawiedliwa. Ale o to, że polscy
                                  politycy tak twierdzili (wierzyli w to czy nie, nie ma znaczenia) i przekonali
                                  do tego aliantów. A alianci przyjęli taką wersję (i nie ma znaczenia, czy
                                  uwierzyli w polski lobbying i propagandę, czy zrobili to cynicznie):

                                  9 października 1944 r. w rozmowie z Churchillem Stalin stwierdził: “Polsce muszą
                                  zostać oddane Prusy Wschodnie, Śląsk, a obszar wokół Królewca wraz z miastem
                                  weźmie Związek Sowiecki”.
                                  Churchill oświadczył, że uważa to za właściwe,
                                  sądzi jednak, że “niemiecka ludność na tych terenach winna zostać przesiedlona
                                  do Niemiec. Teraz bowiem będzie w Niemczech wystarczająco dużo miejsca, gdyż
                                  sprzymierzeni zabili około 8 milionów Niemców”. Stalin na tę propozycję
                                  skwapliwie przystał.

                                  Ja osobiście uważam, że nowa granica jest sprawiedliwa. Nie może być zbrodni bez
                                  kary. A ktoś kto rozpoczyna wojnę i przegrywa powinien być surowo ukarany.
                                  Moja rodzina mocno ucierpiała w wyniku tej wojny. I ja na pewno nie przebaczę
                                  nigdy Niemcom, że ją rozpoczęli. I uważam, że niemieckich ofiar było za mało.
                                  Wojna zawsze oznacza odpowiedzialność zbiorową. Ale jak ta odpowiedzialność
                                  zbiorowa dopędziła Niemców, to nagle okazali się być przeciw. Za późno.
                                  Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy.
                                  Niemcy okazali się być mamisynkami.
                            • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 01.01.09, 20:35
                              Ile było warte pseudo wojsko niemieckie pokazał rok 1945. I to, że teraz piszemy
                              po polsku :)

                              - Celem wojska nie jest zajęcie jak największego terytorium (jak dla wermachtu -
                              przegrachtu, ile on krajów okupował) tylko zniszczenie armii przeciwnika (o to
                              już dla wermachtu - przegrachtu zadanie niewykonalne).
                              - Po owocach ich poznacie.
                              - Nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy :)

                              Ale widocznie dla Niemców to zbyt trudne do pojęcia.
                                  • oppelner_os Re: Boksowanie polsko-niemieckie 02.01.09, 19:17
                                    Wehrmacht byl najsilniejsza Armia swiata. Zada Armia nie byla w stanie pokonac w
                                    pojedynke Wehrmachtu. Jezeli Wehrmacht popelnial zbrodnie, to napewno nie na
                                    taka skale jak RAF czy Armia Czerwona. Polskie sily na zachodzie wymordowaly
                                    ponad tysiac niemieckich jencow pod Falaise.
                                    • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 02.01.09, 20:46
                                      Jeżeli wermacht - przegracht był najsilniejszą armią świata, a zaliczył taką
                                      wtopę jak totalna anihilacja podczas II Wojny Światowej to są mozliwe tylko 3
                                      wyjścia:
                                      - wcale nie był najsilniejszą armią świata
                                      - dowódcy niemieccy to była banda idiotów i kretynów, która nie znała się na
                                      dowodzeniu (cóż po armii lwów, jeżeli dowodzi nimi baran)
                                      - politycy niemieccy to była banda idiotów i kretynów, która nie znała się na
                                      polityce międzynarodowej, tworzeniu sojuszy i aliansów i w efekcie doprowadzili
                                      do sytuacji: cały normalny świat kontra hitlerówek, Japonia i parę innych
                                      sojuszniczych "mocarstw" typu Słowacja, Rumunia.
                                      Takie prowadzenie polityki międzynarodowej mogło się oczywiście skończyć tylko
                                      anihilacją hitlerówka.

                                      Moim zdaniem przyczyną żałosnej klęski żołnierzyków z wermachciku były te trzy
                                      przyczyny łącznie.

                                      Po owocach ich poznacie. Wermacht - zawsze przegracht poznamy po granicy na
                                      Odrze i Nysie.

                                      Ach ta koziołkowa megalomania przegrańców zza Odry i Nysy.

                                      A szwabulki jak tłumaczą megaklęskę wermachtu - zawsze przegrachtu?
                                      Interwencją boską :) ???

                                      P.S. Wyroki śmierci na nazistach po typowej klęsce wermachtu - przegrachtu pod
                                      Falaise są legendą miejską.
                                      Nawet na wikipedii niemieckiej nie ma o nich żadnej wzmianki, bo ich niestety
                                      (muszę to przyznać z żalem)nie było:

                                      de.wikipedia.org/wiki/Kessel_von_Falaise
                                      Na niemieckiej wikipedii historia II WŚ ma skrzywienie nacjonalistyczno -
                                      socjalistyczne. Wszystkie "ofiary" szwabulkowe są mamisynkowato opłakiwane. Jak
                                      czegoś nie ma na niemieckiej nazipedii, to uznaję, że tego nie ma (chyba, że w
                                      literaturze NPD).


                                      A tutaj humorystyczny wierszyk powstały po zbombardowaniu Berlina przez
                                      bohaterskich lotników z RAFu:

                                      Po Berlinie sobie tuptam
                                      patrzę: trup tu, patrzę, trup tam.
                                      Trupki całe, części trupka,
                                      Rączka, pupka, część kadłubka
                                      Wyszczerzają w niebo ząbki.
                                      Dziur jak w gąbkach, to od bombki.
                                      W krąg współbraci chodzą grupki,
                                      Układają trupki w kupki.
                                          • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 03.01.09, 17:38
                                            Przegrali to finansują.
                                            I jeszcze więcej sfinansują bo Amerykanie muszą pomagać sojuszniczej Polsce.
                                            Agentura CIA, która rządzi hitlerówkiem jeszcze na pewno parę razy pomoże
                                            sojuszników.
                                            Najlepiej pomagać sojusznikom kosztem innych, a przede wszystkim hitlerówka.
                                            I dlatego nie widzę powodu do wdzięczności szwabulkom za pomoc, bo to była pomoc
                                            amerykańska.

                                            Niestety hitlerówek powoli wybija się spod amerykańskiego kolonializmu.
                                            Ale mówi się trudno.
                                              • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 03.01.09, 21:39
                                                Oj, wstyd przyznać, że szwabulki przegrały z Polakami. Wstyd.
                                                O tym świadczy granica na Odrze i Nysie.
                                                Po protu my mieliśmy lepszych sojuszników.
                                                Ale o sojuszników trzeba zadbać jeszcze przed wojną.
                                                A szwabulkowi politycy nie potrafią zawiązać żadnego sensownego sojuszu.
                                                (Japonia? Oni jeszcze bardziej potrzebowali pomocy niż szwabulki, i byli lekko
                                                daleko.)

                                                Wojny wygrywa się pieniędzmi, sojuszami, zdradą, polityką, sabotażem, wojskiem.
                                                Z tego wszystkiego wojsko jest najmniej przydatne.
                                                Co dał szwabulkom wermacht. Nic poza wtopą.

                                                W piaskownicy bawić się żołnierzykami, a nie prowadzić wojny światowe.

                                                Szwabulki przegrały z aliantami, z każdym pojedyńczym aliantem (nawet z Mongolią).
                                                Taki jest sens zawierania sojuszy. Wszyscy za jednego, jeden za wszystkich.

                                                Chyba, że szwabulki mają inną teorię. Niech pozostaną przy niej. To dobrze
                                                światu wróży.

                                                I nikt nie nazywa Polaków żebrakami Europy.
                                                W końcu przegrańcy też musieli latami finansować francuskie rolnictwo.
                                                I co, Francuzi są żebrakami?
                                                A jak jakiś szwabulek tak Polaków nazwie to dostanie po ryjku od któregoś z
                                                agentów CIA nadzorujących hitlerówek i się skończy.
                                                • oppelner_os Re: Boksowanie polsko-niemieckie 03.01.09, 21:46
                                                  Juz puszczaja ci zwieracze? He he

                                                  Zal ci d.. sciska, ze mieliscie do d... dowodcow, ktorzy zamiast walczyc
                                                  uciekali w poplochu do Rumunii, zostawiajac swojemu losowi swoje oddzialy. Chyba
                                                  nie powiesz, ze Francja czy Czechoslowacja wygraly z Wehrmachtem:)))) Z
                                                  Wehrmachtem wygraly polaczone sily 3 panstw: USA, ZSRR i Wlk. Brytanii.

                                                  Zebrakami jestescie i od lat Europa umarza wam kolejne "kredyty".
                                                  Zebracie w UE, zebracie w MFW. Dzieki Niemcom egzystuje wasza gospodarka. Nie
                                                  pisze o bankach, bo one niemal w 100% naleza do nas:)))
                                                  • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 03.01.09, 22:13
                                                    Mnie niewiele obchodzą polscy dowódcy. Nawet nie znam ich nazwisk.
                                                    Liczy się efekt. Z efektu jestem zadowolony.
                                                    Z niemieckich dowódców i polityków też jestem zadowolony.
                                                    W końcu walnie się przyczynili do obecnego stanu.
                                                    Jeżeli ty też jesteś zadowolony z niemieckich polityków i dowódców to
                                                    przynajmniej w jednym się zgadzamy.

                                                    Uważam, że gdyby np. Churchill albo Stalin był kanclerzem hitlerówka to Europa
                                                    powojenna wyglądałaby inaczej. Na korzyść Niemiec.
                                                    Ale na szczęście Niemcy mają zwyczaj wybierać idiotów i kretynów na najwyższe
                                                    stanowiska polityczne i wojskowe.
                                                • ballest Re: Boksowanie polsko-niemieckie 03.01.09, 21:47
                                                  A kto jest najwiynkszym zebrokiem w Europie i se chwoli, ze dostowou najwiynksze
                                                  dotacje, no fto, podobno te pracowite POLAKI, albo myslisz, ze ftos wiekszym
                                                  zebrokiem jest w Europie?
                                                  a kto tych polskich Zebrokow finasuje, no fto jak myslisz?
                                                  • Gość: schaffficker Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 03.01.09, 22:06
                                                    Przegraliście przegrańce, to trzeba pracować na Panów.
                                                    Jak niewolnicy na plantacjach, tak szwabulki zapierniczają we fabrykach.
                                                    I tam ich miejsce.
                                                    Żal pupę ściska, że trzeba harowac jak wół, nic się z tego nie ma.
                                                    A tu przyjeżdża jakiś podrzędny urzędnik z Polski i trzeba bulić kasę na Polaków.
                                                    Bo jak nie to da po szwabulkowym ryjku.
                                                    Być szwabulkiem to gorzej niż niewolnikiem w USA w XIXw.

                                                    Być zaharowanych osłem, to żadne wyróżnienie :)
                                                    Raczej powód do wstydu.
                                                    Najlepiej być tym, co zajeżdża osły na śmierć ciężką harówą.

                                                    I czego tu się wstydzić?
                                                    Inteligencji, sprytu, umiejętności robienia biznesu?
    • Gość: Polak mały Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 07:43
      A dla mnie nazwy dwujęzyczne to działanie przeciw Polskości. Nie mam nie
      przeciwko innym narodom, ale historia jest dobrym nauczycielem. Coraz bardziej
      na Śląsku Opolskim działa mniejszość niemiecka, oczywiście wspomagana... Mocne
      lobby jakie tutaj aktywnie wspiera różnego rodzaju inicjatywy (nazwy
      dwujęzyczne, audycje niemieckie, szeroko popularyzowana kultura niemiecka,
      powiązania gospodarcze...) ma na celu przedstawienie Śląska Opolskiego jako
      miejsca niemieckiej tożsamości narodowej i wzmocnienie tożsamości niemieckiej
      pozostałych osób zamieszkujących nasze ziemie. Niby wygląda to wszystko jak
      dbanie o kulturę której było się częścią, ale coraz bardziej przekracza to
      granice... Zobaczcie co się dzieje: Krym, Kosowo, Gruzja (Osetia i Abchazja),
      Jugosławia, południe Słowacji, Łotwa, Estonia etc. Boję się, że w razie
      osłabienia Polski i konfliktu międzynarodowego, Niemcy zaskoczą (historia) i
      wyjdą z żądaniami. Pierwsi staną w obronie "swoich rodaków"... Może się to odbyć
      w różny sposób: szeroka autonomia, zabór, przywileje etc. Więc jeżeli bohaterka
      tego artykułu uważa, że przyjazd Prezydenta za ksenofobię, to sama nie dostrzega
      wielu horyzontów i powinna się douczyć albo działa w wiadomym celu. Co do
      Prezydenta to może nie posiada umiejętności administracyjnych, zarządczych, ale
      trzeba mu przyznać, że to Wielki Polski Patriota. W wszech władnych, nader
      często manipulacyjnych mediach coraz więcej niemieckiej tożsamości. Szkoda, że
      mało kto zdaje sobie z sprawę z tych działań. Nie mam nic Niemcom, ale Polskość
      zawsze na pierwszym miejscu. Zbyt dużo wycierpieliśmy przez wieki. Wesołych
      Świąt dla Wszystkich.
    • Gość: miejscowy Profanacja symboli. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.08, 07:45
      Sam temat dwujęzycznych tablic ani mnie ziębie ani grzeje.
      Nie postala sobie nawet pol dnia, taka nowa tablica, w jednej z opolskich
      miejscowosci i juz byla zamalowana. Mniejsza o wandalizm, ale ktos obok jeszcze
      nasprayował znak kotwicy PW. To był prawdziwy bohaterski partyzant! Wyskoczyl z
      lasu po zmroku (tak jakby wkolo bylo pelno uzbrojonego okupanta), zniszczyl
      publiczna wlasnosc, a pozniej szpanowal wsrod kolegow - kiboli Odry Opole. Żal.
      Prawdziwi polscy patrioci, którzy oddali życie w powstaniach to się w grobach
      przewracają...
    • Gość: Slazak_opolskie Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.12.08, 09:13
      Niech sie narescie prawde powie.Po wojnie w 1945 roku wygoniono albo
      wysiedlono miliony Slazakow . Na ich ziemie przyszly miliony Polakow
      ktorych wysiedlono z KRESOW WSCHODNICH albo przyszli z centralnej
      Polski.Domy i mieszkania byly puste to brano co sie dalo.
      Jak polacy mowia o swoim Lwowie albo Wilnie to sa patrioci.
      Jak wysiedleni Slazacy mowia o Slasku ,to sa hitlerowcy.
      Zobaczcie sobie MAPE POLSKI z roku 1939, a potem dzisiejsza,to
      bedziecie wiedziec co sie stalo po drugiej WOJNIE SWIATOWEJ.
      Chcieliby Polacy zyc w granicach z roku 1939 ???
      Bez Wroclawia ,Szczecina,Opola ,ale z Wilnem ,Grodnem i Lwowem ???
    • Gość: obserwator Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 24.12.08, 11:05
      Ustawę o mniejszościach mamy najlepszą na świecie pod względem
      zapewnienia katalogu praw obywatelskich dla poszczególnych
      mniejszości, w tym oczywiście i dla niemieckiej - sęk w tym, że
      polska mniejszość nie jest uznawana prawnie w Niemczech i nie ma
      ŻADNYCH praw i to jest właśnie ta niemiecka obłuda. Jako ciekawostkę
      przytoczę fakt, że w wielu krajach Europy nawet nie istnieje prawny
      termin "mniejszość narodowa".
      • Gość: johann Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 12:29
        Pani Berlińska ma duzo racji! Szacunek za bezstronność!

        hmmm może dlatego nie ma mniejszości polskiej w DE bo nigdy na terenach obecnych
        niemiec nie żyli polacy w sensie ludnosci autochtonicznej ktora nie byla w zaden
        sposob powiazana kulturalne z Polska?

        w sumie po co to wsztsko? traktujcie to jak Piłsudski:
        "Mam w d*** ten cały Śląsk" i kłopot z głowy.

        Wesołych i pogodnych Świąt Bozego Narodzenia WSZYSTKIM MIESZKANCOM REGIONU!
      • gonzor Re: Boksowanie polsko-niemieckie 24.12.08, 15:42
        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Ustawę o mniejszościach mamy najlepszą na świecie pod względem
        > zapewnienia katalogu praw obywatelskich dla poszczególnych
        > mniejszości, w tym oczywiście i dla niemieckiej - sęk w tym, że
        > polska mniejszość nie jest uznawana prawnie w Niemczech i nie ma
        > ŻADNYCH praw i to jest właśnie ta niemiecka obłuda. Jako ciekawostkę
        > przytoczę fakt, że w wielu krajach Europy nawet nie istnieje prawny
        > termin "mniejszość narodowa".

        i tez ŻADNYCH praw nigdy nie będzie miała, bo nie jest MNIEJSZOŚCIĄ w Niemczech,
        tylko IMIGRACJĄ na równi z Turkami, Arabami, czy innymi kawowymi...
        • Gość: obserwator Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.chello.pl 24.12.08, 16:37
          Nie ma mniejszosci polskiej bo nie takiej możliwości organizowania
          się - całkiem spora grupa Polaków tam mieszkających czuje się i
          kultywuje swoją polskość i jej tradycje, zwłaszcza emigracja
          polityczna po 81r.-lekko licząc 100-150 tyś, ale też i spora czesć
          tej z pobudek ekonomicznych. Niecami są z musu i często tylko na
          pokaz. Wsadzanie wszystkich do jednego wora imigracyjnego to sprytne
          uproszczenie dla usprawiedliwienia niemieckiego szowinizmu i
          nacjonalizmu.
          • Gość: gosc Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.dip.t-dialin.net 24.12.08, 22:29
            Stary obudz sie w Niemczech jest 682 tys Polakow(tylko polskie
            paszporty jest to oficjalna statastyka)nie niemiecki szowinizm i
            nacjonalizm jest tu problemem tylko polskie lenistwo bo lepiej (moze
            i lepiej) jest po pracy polezec na tapczanie niz cos dzialac.Kazdy
            kto ma prawo pobytu niezaleznie od narodowosci moze dzialac i tak
            organizuja sie Turcy,Wlosi,Kroaci - tylko Polacy najmiej
            aktywnie .Nie powielaj pogladow o ktorych nie masz najmiejszego
            pojecia- na otwarciu tradycyjnej szopki polskiej w Ludwigsburgu bylo
            moze 40 osob (byli przedstawiciele niemieckiego ratusza,polski
            ksiadz,przedstawiciele polskiego konsulatu)a w tej okolicy mieszka
            na moje oko 5-10 tysiecy Polakow -kto im zabronil przyjsc ?
            nacjonalizm-czy lenistwo(ze mna przyszlo 6 Niemcow i bardzo sie
            dziwili gdzie sa ich polscy sasiedzi).Polacy maja jedna wspaniala
            przyware- przeszkadza im wszystko tylko nie ich wlasne lenistwo i
            poczucie ze Pan Bog zrobi za nich wszystko- jestesmy najbardziej
            zakompleksionym narodem w Europie.
            • calber Re: Boksowanie polsko-niemieckie 25.12.08, 11:38
              Polacy w Niemczech są jak najbardziej aktywni. Są tak aktywni, że
              mają już bodajże aż trzy "Rodła". Są tak bardzo aktywni, że
              niemiecki sąd musiał zaprowadzić porządek w ich polskich
              organizacjach, bo sami by się nawzajem potopili w łyżce wody.
    • Gość: mokre gacie Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 05:58
      Trzeba pamietac o tym ze Pani Berlinska nie jest historykiem i
      wykrzywia caly szereg kwestii.
      Jej domorosle analizy i uproszczenia tylko w czesci odpowiadaja jako
      tako rzeczywistosci.
      W swej masie nie ma tu zadnych Niemców.To Slazacy, ludnosc
      autochtoniczna, potomkowie tych co tu zostali w 1945 r. i
      zweryfikowali sie na Polakow. Chocby za to mozna miec im za zle, ze
      koniunkturalnie jak choragiewka obracaja sie za wiejacym
      wietrzykiem. Wiec w tym sensie ich niemieckosc jest lipna. Stad
      reakcje na tablice. Lipna niemieckosc, lipne tablice ! Nikt mi nie
      powie, ze echt Niemiec nie nauczyl dzieci swego jezyka !
      Gdyby tu mieszkali etniczni Niemcy (Schmidt`s, Higrubers`s,
      Schlaberger`s, itp.) a nie z dziada pradziada Polacy ( Gajda, Król,
      Kowal, Polok, Huć (obecnie Hutsch) ) sam stawialbym im tabilice
      dwujezyczne, bo chcialbym by sie czuli kulturowo i tozsamosciowo )
      dowartosciowani).
      Wesolych Swiat !
    • Gość: zorro Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 07:21
      Ale polaczek wielki watażka zawsze będzie okoniem. My Polacy kochamy się w
      wojenkach, tych wielkich i tych całkiem malutkich - choćby z sąsiadem.

      No więc dowiedzieliśmy się że to Polacy napadli
      Niemców w II Wpjnie Światowej . hahaha
      Wesołe Świea Bożego Narodzenia
      Chyba oglądał film "Jak rozpętałem II Wojnę Światową .
      przez Brzęczyszczykiewicza hahaha
      A wcieszynie napewno Poskie i Niemieckie tablice stoją ?
      Wesolych Świąt życzę , tego nam brakoweało w kryzysie.
      • Gość: gość Re: Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 19:41
        Nacjonalisci niemieccy nasrali do tej beczki śląskiego miodu , i zrobił sie
        miszung który trza opczyścić .
        Jak się robi wojna to trza wiedzieć ze odłamki nie wybierają ofiar
        Długo trza tyn szajs oczyszczać a to długo droga i kosztowno , tablicami ino
        idzie mieszać . Spróbujcie na nich popływać ..
        A to ze my do autów wleżli i momy fol lodówki i możno i geldu trocha to nie
        wszystko . W Świeta damskiego boksu sie komu zachciało.Bab trza pilnować by jaki
        Turek nie wychaczoł jej do siebie . bo te nasz baby majom skłonności :)
    • Gość: Listonosz Boksowanie polsko-niemieckie IP: *.adsl.alicedsl.de 26.12.08, 10:29
      Czytajac wypowiedzi na tym forum stwierdzam, ze Polacy maja po prostu nieczyste sumienie, po tym co uczynili ich przodkowie. Dalatego ciagle w kolko upominaja Niemcom Hitlera, chociaz Niemcy juz bardzo dawno rozliczyli sie z tym zbrodniczym systemem.
      Zrobcie wreszcie rachunek sumienia, oczyscie sie z popelnionych nieprawidlowosci (rowniez zbrodni, niestety), naprawcie to co jeszcze mozna naprawic (tak jak Niemcy to juz dawno uczynili), to wam bedzie lzej na sumieniu.
      Wtedy bedziecie mogli, razem z innymi europejskimi narodami, budowac lepsza przyszlosc.
      A co do tematu: Slazacy sa u siebie.
      Przestancie wreszcie tym ludziom narzucac swoja wole, bo to nie prowadzi do pokoju.