Polska nie ma historycznego prawa do Slaska

IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 04.11.03, 18:09
Historycznie biorac Polska nie ma prawa do Slaska, wbrew calej propagandzie,
ktora sie dalej rozprzestrzenia. Prawda wyjdzie tak czy tak na swiatlo
dzienne. Wiecej informacji: www.thomas-urban.pl/lipski.php
    • kumys ALE BZDURA! Polska nie ma histor. prawa do Slaska 04.11.03, 18:26
      Ale autorytety!
      Bartoszewski- narodowosc zydowska
      J.J.Lipski - przywodca jednego z rytow wschodnich masonerii

      Zastanow sie czyje oni reprezentuja interesy?

      Bo na pewno nie polskie.
      • Gość: Hanys Re: ALE BZDURA! Polska nie ma histor. prawa do Sl IP: *.b.pppool.de 05.11.03, 22:40
        Nareszcie madre slowa to powino poczytac kazdy Polak jak to klamano przez
        lata !
        • Gość: Kazmirz To jest totalna bzdura IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 12:49
          Gość portalu: Hanys napisał(a):

          > Nareszcie madre slowa to powino poczytac kazdy Polak jak to klamano przez
          > lata !

          Nie mozna wymagac przestrzegania zasad moralnosci chrzescjanskiej tylko od
          jednej strony. W tym przypadku Polakow. Jezeli Niemcy niszczyli dorobek Polakow
          to w mysl zasady chrzescjanskiej Polacy powinni ulec Niemcom i przepraszac ich
          ze mieli klopoty z realizacja tego niszczenia.
          Wiekszosc tragedii narodowych zwiazanych jest i zapoczatkowanych przez Niemcow.
          Dlatego Niemcy maja specjalne miejsce w mentalnosci Polakow.
          Pan Lipski tymi bzdetami nie zmieni tego miejsca.
          Dzieki Niemca Polska zostala zdegradowana politycznie, gospodarczo, materialnie
          i moralnie.

          A ten kto to pisal jest chory psychicznie.
          Ciekawe jak by zachowal sie pan Lipski kiedy zlodziej by go okradal. Zgodnie z
          zasada chrzescianska nie przeszkadzalby w kradzierzy i przeprosil za klopoty w
          forsowaniu przeszkod po drodze.
          • Gość: Mario Żal mi cię Kaźmirz... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 13:29
            Stajesz w obronie rzekomo prześladowanych Ślązaków a oni Ci tu taką śmierdzącą
            kupę postawili...
            Przeleciałem parę twoich postów i większość kończy się: (tu zacytuję) "A ten
            kto to pisal jest chory psychicznie."
            Proponuję abyś zajął się prześladowaniem mniejszości norweskich w Albanii i
            wtedy nikt nie będzie ci w tym przeszkadzał...
            A ten kto to pisał nie jest chory psychicznie ale może zachorować przez
            czytanie takich pierdół przez chorych psychicznie, poprawnych politycznie i
            rasowo europseudoentuzjastów jak Kaźmirz...
            Pozdowionka i duża buźka!
            • Gość: Kazmirz Żal mi ciebie Mario... IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 12:17
              Bardzo sie ciesze ze ktos czyta moje wypowiedzi.
              Widocznie zle czytasz skoro zaszufladkowales mnie do europseudoentuziastow.
              Wcale nie bronie Slazakow tak jak sadzisz. Staram sie ich zrozumiec wejsc w ich
              polozenie, wyobrazic sobie co ja bym zrobil bedac Slazakiem.
              Najpierw trzeba poznac ich historie zeby cokolwiek powiedziec w temacie.
              Jak juz sie pozna ta historie to mozna probowac zrozumiec Slazakow.
              Wcale nie dziwie sie im ze odwracaja sie od Polski.
              Jedna pozytwyna rzecza jak im dala Polska to to ze zyja a reszta jest
              niedomowieniem.
              Prosze tylko poczytac te posty z tego tylko watku, to poraza.
              Dostep do internetu maja roznego rodzaju osoby i anonimowo wypisuja bzdety.
              Na zdrowy rozsadek to jak tak dalej pojdzie to ze wszystkimi dookola bedziemy
              skloceni z nikim zaprzyjaznieni.
              Przeciez wspolistnienie polega na tolerancji, wyrozumialosci i szacunku do
              drugiego. Jezeli tego nie bedzie to bedzie bardzo niedobrze.
              Pozdrawiam i duza buzka

              Gość portalu: Mario napisał(a):

              > Stajesz w obronie rzekomo prześladowanych Ślązaków a oni Ci tu taką
              śmierdzącą
              > kupę postawili...
              > Przeleciałem parę twoich postów i większość kończy się: (tu zacytuję) "A ten
              > kto to pisal jest chory psychicznie."
              > Proponuję abyś zajął się prześladowaniem mniejszości norweskich w Albanii i
              > wtedy nikt nie będzie ci w tym przeszkadzał...
              > A ten kto to pisał nie jest chory psychicznie ale może zachorować przez
              > czytanie takich pierdół przez chorych psychicznie, poprawnych politycznie i
              > rasowo europseudoentuzjastów jak Kaźmirz...
              > Pozdowionka i duża buźka!
      • Gość: Ślązak... Rąbnął jak kaczka dupą w sos! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 18:07
        Prawda jest taka, że Niemcy tym bardziej! Prusacy to dopiero Niemcy , aile to
        trwało 180 lat?
      • Gość: XYZ Re: ALE BZDURA! Polska nie ma histor. prawa do Sl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.03, 17:23
        Ależ przecież Lipski w żadnym momencie nie pisze, ze Polska nie ma praw do
        Śląska. Argument, że Probus tworzył po niemiecku nie ma tu nic do rzeczy.
        Kraj, który przegrywa wojnę rozpętana przez siebie ponosi tego konsekwencje.
        Niemcy straciły Śląsk, który kiedys należał do Polski, ale nawet gdyby nigdy
        nie należał, to i tak mielibysmy do niego niezbywalne prawo!
    • slezan Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska 06.11.03, 17:24
      Nawet jeśli nie ma, to co komu po prawach historycznych? Rosja ni ema
      historycznegoprawa do obwodu kaliningradzkiego, Francja do Bretanii, Turcja do
      Stambułu itd. Z tego niewiele wynika. Polska jest na Śląsku nie gospodarzem ale
      dozorcą - to jest faktyczny problem.
    • Gość: Krzysiek Slask na zawsze Polski IP: *.po.opole.pl 06.11.03, 18:08
      Ale pierdoly piszecie,
      i do czego Polska nie ma jeszcze prawa?????, jak slysze takich baranow to mi
      sie zle robi. Moze wogole powinismy oddac te ziemie i sie wyniesc co? moze
      powinnismy jescze cieszyc sie ze bedzie centrum wypedzonych niemcow???, juz i
      tak folguje sobie mniejszoc za bardzo, rozumiem maja prawa konstytucyjne bo sa
      obywaltelami Polski. Ale ja sie nie zgadzam aby na budynkach urzedow byly
      napisy w jezyku niemieckim, rosyjkim, czeskim czy jakim kolwiek innym Bo tu
      jest Polska i koniec. Na swoich domach prywatnych niech pisza co chca ale
      nigdzie wiecej.

      Jak byscie nie wiedzieli tutaj jest Polska i jak narazie nic sie nie zmien Amen
      • Gość: Franz Re: Slask na zawsze Polski IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 18:20
        W 1335 Krol polski zrezygnowal ze Slaska uroczyscie i po wsze czasy.
        Nieslusznie nalezy do Polski bo i nie taka byla wola mieszkancow slaska po II
        wojnie(ani po I). Teraz sie zle zyje ludziom, musza wyjezdzac do roboty do
        Vaterland'u(opuszczac Heimatland - Oberschlesien). Wszystko przez to ze
        jestesmy w Polsce. Ludzi, ktorzy wywalczyli ta nedze jeszcze sie wychwala!
        • Gość: xyz Re: Slask na zawsze Polski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.03, 10:07
          Kazimiezr Wielki był do tego zmuszony. Przypomnę Ci więc: po II wojnie
          światowej Niemcy zrzekły się wszelkich praw do Śłąska bezterminowo (lub, jak
          wolisz, po wsze czasy). I ten argument wiąże Ci rece. Amen.
      • Gość: autochtonnnn Re: Slask na zaw... - "bo tu jest Polska i koniec" IP: *.ruhr / *.rz.ruhr-uni-bochum.de 06.11.03, 18:30
        Fajne agrumenty wysuwasz bo tu jest polska i koniec to tak jak bym powiedział
        czerwone jest czarne i koniec widze w tym ograniczenie i zastanawiam się czy w
        ogóle warto odpowiadać na takie rypociny Pozdrawiam i nie mówie: "tu jest
        Polska i koniec"
        Ps.Od maja będzie UE I KONIEC
      • Gość: Slazak Re: Slask na zawsze Polski IP: *.b.pppool.de 06.11.03, 22:42
        Jestes typowym pölskim nacjonalista tu jest polska i polska zmienic sie moze i
        to bardzo szybko tylko strachu na nie rob ! BO NIESTETY MY JESTESMY U SIEBIE ?
        • Gość: W+ Re: Slask na zawsze Polski IP: *.atol.com.pl / 10.0.2.* 07.11.03, 06:37
          Gość portalu: Slazak napisał(a):

          > Jestes typowym pölskim nacjonalista tu jest polska i polska zmienic sie moze
          i
          > to bardzo szybko tylko strachu na nie rob ! BO NIESTETY MY JESTESMY U SIEBIE ?

          Pamietaj Ślązak po pierwsze Polska pisze sie z dużej litery tzn. Polska[jeszcze
          raz z DUZEJ litery- wiem, że dla wiekszości z Was 2 razy to za mało]. Jako
          nacjonalista śląski, a raczej niemiecki nigdy na śląsku nie będziesz u siebie.
          Jestes wpierw obywatelem Polski, potem ślązakiem i może Niemcem [a z Twojej
          wypowiedzi wynika, że uważasz się za Niemca z tym tylko, że Niemcy nie uznają
          Ciebie jaki SWOJEGO- rekapitulując "I NIE PIES I NIE WYDRA"]. Jeżeli uważasz
          się z kogoś gorszego trudno Twój wybór. Dla mnie będziesz takim samym
          obywatelem jak mazowszanie, kurpiowie czy inni mieszkańcy podlasia , mazur czy
          kujaw. Jesteś ślązakiem bo mieszkasz na śląsku. Sląsku jako regionie na
          terytorium Polski. Jeśli marzą Ci sie jakies landy wyjedż do np. do Bawarii.
          Wybij sobie z głowy sny o potędze. ŚLĄSK BYŁ, JEST I BĘDZIE POLSKI. Może
          jedynie ubyć mieszkańców śląska bo np. wybiora wolność i dobrobyt na
          Madagaskarze. Ich prawo i wybór.
          • slezan Re: Slask na zawsze Polski 07.11.03, 07:43
            Bredzisz. Śląsk był dosyć krótko polski, a czy będzie? Tego nie jesteś w stanie
            przewidzieć, więc nie histeryzuj. A kim kto jest dla Ciebie to pewnie mało kogo
            intresuje. Sądząc po poziomie wypowiedzi żaden z Ciebie autorytet.
          • Gość: Jan Re: Slask na zawsze Polski IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 07:45
            W+ Ciekawe skąd Ty lub Twoja rodzina pochodzi pochodzi. Polecam podręcznik z
            historii.... może by tak coś przeczytać zanim się pisze głupoty ....."ŚLĄSK
            BYŁ, JEST I BĘDZIE POLSKI"
            • Gość: W+ Re: Slask na zawsze Polski IP: *.atol.com.pl / 10.0.2.* 07.11.03, 07:51
              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > W+ Ciekawe skąd Ty lub Twoja rodzina pochodzi pochodzi. Polecam podręcznik z
              > historii.... może by tak coś przeczytać zanim się pisze głupoty ....."ŚLĄSK
              > BYŁ, JEST I BĘDZIE POLSKI"
              >
              Z POLSKIEGO ŚLĄSKA
              • Gość: Kwilka Szloonsk bydzie yjropyjski. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 09:34

                Polski uod niydowna i na niydugo.

                Bez krootko kwilka.
                • Gość: BRO Re: Szloonsk bydzie yjropyjski. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 18:28
                  Gość portalu: Kwilka napisał(a):

                  >
                  > Polski uod niydowna i na niydugo.
                  >
                  > Bez krootko kwilka.

                  No coz. Pan Jezus powiedzial: "Jeszcze tylko krotki czas, a nie ujrzycie mnie,
                  i znowu krotki czas, a ujrzycie mnie, bo idę do Ojca." (Jan. 16:16)

                  Jak widac krotki czas, krotkiemu czasowi nie rowny. Jeden trwa kilka dni, drugi
                  juz prawie dwa tysiace lat.

                  Twoja krotka chwila Kwilka, pobrzmiewa jak pogrozka. A fe. Pewnie masz sie za
                  przykladnego katolika i chrzescijanina.

                  A nie pomyslales sobie ze Pan Jezus wyznaczyl ten drugi krotki czas az sie
                  Slazaki z Polakami naucza w zgodzie zyc?

                  Chyba, ze Ty modlisz sie: "Przyjdz Kwilka krolestwo i badz Kwilka wola na
                  Slasku" a nie: "Przyjdz Krolestwo Twoje, Badz wola Twoja".

                  Pozdrawiam
                  BRO

    • Gość: sąsiad Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: 62.233.241.* 08.11.03, 11:08
      Czytając wypowiedzi emocjonalne niemieckich szowinistów mieszkających na Ślasku
      mam wrażenie, że im wcale nie chodzi o pojednanie i integrację w ramach UE.
      Nienawidzą Polski i Polaków, pogardzają krajem, którego są obywatelami,
      przebija przez nich buta i zarozumiałość. Myślę, że zwykłym Polakom o wiele
      łatwiej będzie się dogadać, a nawet pojednywać w jednoczącej się Europie z
      rodowitymi Niemcami, obywatelami kochającymi swój kraj, czyli patriotami, niżli
      z tymi, wymienionymi na wstępie wichrzycielami, pełnymi kompleksów i zapiekłej
      ksenofobi i nienawiści do polskich "goroli".
      • slezan Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska 08.11.03, 13:37
        I znowu nasuwa się powiedzenie o belce we własnym oku i źdźble w oku bliźniego.
        Zastanówcie się dlaczego Was nie szanują.
        • Gość: Franz Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 10:10
          Trzeba sie modlic o to aby polska juz przestala istniec bo nigdy istnienie tego
          chorego kraju nic dobrego nie przynioslo. Polacy zniszczyli nam Slask i jeszcze
          bezczelnie sie wypowiadaja. Na ulicy Kollataja w Opolu przy Urzedzie
          Statystycznym mordowali naszych krewnych ale teraz jest tam parking - widac kim
          jestesmy dla polakow. To oczywiscie tylko jeden z wielu przykladow.
          • Gość: Lolek Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.b.pppool.de 10.11.03, 21:09
            Tak to racja Franz tam jest teraz parking to tam w 1945 i potem przesluchiwano
            naszych ludzi i mordowano to tego Polacy nie wiedza ? Mysmy tez swoje przeli i
            przechodzimy jako spokojni ludzie ciagle jestesmy pod naciskiem zobaczymy co
            bedzie 2004 ?
            • Gość: czytelnik Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 22:03
              Lolek ladnie to brzmi - 'NASZE', szczegolnie gdy piszesz z niemieckiej domeny
              internetowej .de W takim razie mam powiedziec i napisac, jako Polak, ze
              Oswiecimia i innych zbrodni nazistowskich nie bylo na Polakach ?
              • Gość: POLAK I PISZĄ TAK ZWOLENNICY WSPÓLNEJ EUROPY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 01:33
                A ponadto hitlerowcy wraz z inną hołotą,po wojnie pracowali też w UB i
                katrupili wszystkich równo zarówno tutejszych jak i napływowych!!!!!
                Nadto wszystkim sterowali Rosjanie i trwało to z różnym natężeniem aż do
                wyprowadzenia ich wojsk przez Prezydenta Wałęsę!!!
                WNIOSEK:Ładnie nasza wspólna Europa będzie wygładała!!!

                • Gość: olo117 Re: I PISZĄ TAK ZWOLENNICY WSPÓLNEJ EUROPY!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 00:40
                  A potym Poloki wleżli i kurwa teraz My wam pokażemy. To jest wasze podejście
                  kochani Polacy jeśli chodzi o historię i tradycję Śląska.
      • Gość: Dozorca Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.b.pppool.de 10.11.03, 21:05
        To moze to wy siejecie ta nienawisc do wszystkiego co niemieckie i slaskie
        pewny jestem my chcemy pojednania i sprawiedliwosci ale do teraz to sie
        jeszcze nie udalo a propo to wy niszczycie nasze pomniki ku kszci naszych
        poleglych i nie tylko i niszczycie i zniszczyliscie wiele cmentarzy
        niemieckich na Slasku przecierz tak nie mozna jako katolicki narod .
        • Gość: rto Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 22:29
          ślask nalezy do polski od 1945 do 2003 ( stan na dzisiaj)
          to tylko 58 lat nie wiadomo co będzie z nim np. w roku 2070 ...
          przypuszczam ze bedziemy po kolejnej wojnie , pociągi z ludnoscią
          mogą jechac w rozne strony... ( wypędzenia )Tak więc polacy nie
          mają śląska na własność. wuerde ich sagen...
        • Gość: sąsiad Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: 62.233.241.* 10.11.03, 22:52
          Jak można mówić o pojednaniu i sprawiedliwości, jeśli neguje się historyczne
          prawo Polski do Śląska?
          To przecież Niemcy wywołali ostatnią wojnę, w wyniku której zginęło
          kilkadziesiat milionów ludzi w Europie i na świecie, były straszliwe przypadki
          ludobójstwa i eksterminacji całych narodów, obozy koncentracyjne itd.
          Niemcom ciągle było mało terytoriów, więc zbrojnie sięgali po cudze. I działo
          się tak od stuleci i tysiąclecia. Te ich DRANG NACH OSTEN kosztowało Polskę
          bardzo wiele: 6 mln ludności, zniszczone miasta, wepchnięcie kraju w objęcia
          Stalina, utrata kresów wschodnich, przekreślenie niepodległego bytu.
          To Niemcy wywołali wojnę i spowodowali wszelkie konsekwencje jakie ona
          przyniosła, również dla nich samych!

          Ps.: A niszczenie cmentarzy również uważam za barbarzyństwo niegodne
          cywilizowanych społeczeństw.
          • olo117 Re: Polska, Niemcy i Czechy nie mają prawa do Śląs 10.11.03, 23:40
            Ej a co nos Ślonzoków interesują animozje miendzy wami Polokami a Niemcami. My
            Ślonzoki chcemy abyście naszą ziemie uszanowali wy Polacy, Niemcy, Czesi.
            A ty jak nacjonalista o prawie Polski do Śląska. Śląsk ma być prede wszystkim
            Śląski. Polska zawsze była odrócona tyłem do ziem zachodnich (Pomorze zach.
            Śląsk)Dopiero powstania Śląskie i krew Ślązaków doprowadziła do przyłączenia
            tych ziem. A póżniej wiela z tych ślązoków pluły sobie w brode że walczyli o
            przyłączenie do Polski. Teraz po 600 lat są my w Polsce. Za chwilę w UE. Ale
            Śląsk bedzie przede wszystkim Śląski. I jeżeli ktokolwiek chce związać życie z
            tą ziemią to musi uszanować jej bardzo odmienną historię od pozostałej części
            Polski np. Krakowa, Warszawy, Lublina itd.
            Kto tego nie umie zrozumieć będzie zawsze zył w sprzeczności z kulturą i
            prawdziwą historią tej ziemi - wielokulturowej i niestety tylko przez nie długi
            czas związaną z Polską. A wy przyjezdni depczecie tą prawdę tą historię i nas
            na gwałt repolonizujecie i pytacie sie nas czy my jesteśmy polakami. Musimy
            udowadniac że jesteśmy Polakami na każdym kroku.
            I to na naszej ziemi. I to wszystko przez wasze animozje Polsko-Niemieckie.
            A mnie jest przykro ze moja ziemia znowu jest traktowana tak jak za Niemca było
            albo Czecha.
            Musimy składać hołd Polsce. I słyszymy że to tylko Polska ziemia. Na miłość
            Boską. Weżcie sobie jakąś książkę do historii Polski. Ile tam wnieśli do
            historii Polski Ślązacy. A ile w ogóle onie tam jest napisane.
            Dzieci sie tylko uczą o Polskich powstaniach o Warszawie, Krakowie.
            A Wrocław, Opole,Gliwice, Cieszyn?
            Prawie w ogóle. Bo my mieliśmy swoje życie tuż obok raz u Prusaka raz u Czecha
            albo u Austriaka (Śląsk Cieszyński).
            Także my Ślązacy nie chcemy własnego odrębnego państwa ale więcej możliwości
            oddziaływania na losy regionu. Tak jak to mają Katalończycy, Walijczycy,
            Szkoci, Bawarczycy i inne ludy Europy. A to sie nazywa autonomia. Ślask niech
            już pozostanie Polski ale autonomiczny. To nie znaczy oderwanie od Polski.
            Ale silny region. Tak jak silnym regionem powinno być Mazowsze, Małopolska itd.
            Tylko tyle -aż tyle. I nie bedziemy musieli udowadniać Polskości bo my wniej
            jesteśmy.a to że deklarujemy obywatelstwo Polskie a narodowość Śląską to wynika
            już z serca.

            • Gość: Pytek Taka wypowiedź byłaby na Śląsku odosobniona. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 23:50

              Wleziesz im do zadku na sucho, czy trza Ci wazeliny?
    • Gość: Mieszaniec Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.pl 11.11.03, 13:49
      Ciekawe wnioski! Widać słowo pisane można sobie interpretować jak się chce i
      każdy zobaczy to co chce.
      Taki wniosek z eseju Lipskiego to jakaś paranoja. Jeśli się chce postawioną
      tezę udowadaniać, radziłbym poewołać się na inne źródło.
      Zresztą Lipski pisze rzeczy, które bardzo nie spodobały się śląskim
      separatystom i śląskim Niemcom.
      Cytuję:
      " ...Śląsk Opolski i Górny Śląsk zachowały swą etniczną polskość.
      Zorganizowany i skuteczny w pewnym stopniu nacisk germanizacyjny na tych
      ziemiach to dopiero druga połowa XIX i XX wieku."
      A teraz pozabijajacie się !
      Byle tylko na forum internetowym.
      P.S.
      Na pohybel Pytkowi!
      • Gość: Kazmorz Na Slaskiej hustawce IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 12:40
        Gość portalu: Mieszaniec napisał(a):

        > Ciekawe wnioski! Widać słowo pisane można sobie interpretować jak się chce i
        > każdy zobaczy to co chce.

        > A teraz pozabijajacie się !
        > Byle tylko na forum internetowym.
        > P.S.
        > Na pohybel Pytkowi!

        Twierdze ze w sprawie Slaska wszyscy maja racje po czesci czyli czytac inaczej
        punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
        W histori Slaska mozna jak sie chce znalezc watki odpowiednie dla kazdego
        taka to jest ta ziemia Slaska kazden kto moze szarpie w swoja strone ile sie
        da.
        Zastanawiam sie jedynie czy aby napewno Slazakom to na dobre wyjdzie z ta
        hustawka nastrojow?
        • Gość: olo117 Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 00:37
          A nie uważasz Kazmierz że Śląsk powinien pielęgnować swoją prawdziwą historię
          A nie ciągnąć go to wta to w tamta strona. Bo jak Niemiec abo Polok nom godo że
          Śląsk jest ino ich to jak tu sie nerwować. Przyjezdni obojętnie z której strony
          nie umieli sie zasymilować.
          Oni też muszą kochać najpierw Śląsk a potem swoje stare Polskie strony jak
          Warszawa, Suwałki, Lwów itp. Bo inaczyj bydzie zawsze haja.
          Jo jak bych pojechoł do Kaszubów to bych ich tak nie męczył ino bych sie
          zainteresowoł ich kulturą i historią
          • bebckk Re: Na Slaskiej hustawce 13.11.03, 00:47
            Gość portalu: olo117 napisał(a):

            > A nie uważasz Kazmierz że Śląsk powinien pielęgnować
            swoją prawdziwą historię
            > A nie ciągnąć go to wta to w tamta strona. Bo jak
            Niemiec abo Polok nom godo że
            >
            > Śląsk jest ino ich to jak tu sie nerwować. Przyjezdni
            obojętnie z której strony
            >
            > nie umieli sie zasymilować.
            > Oni też muszą kochać najpierw Śląsk a potem swoje stare
            Polskie strony jak
            > Warszawa, Suwałki, Lwów itp. Bo inaczyj bydzie zawsze haja.
            > Jo jak bych pojechoł do Kaszubów to bych ich tak nie
            męczył ino bych sie
            > zainteresowoł ich kulturą i historią


            zeby ich poznac i zmienic, albo zeby dostosowac sie do
            ich "Leitkultur"?
          • Gość: Kazmirz Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.proxy.aol.com 13.11.03, 13:48
            Gość portalu: olo117 napisał(a):

            > Jo jak bych pojechoł do Kaszubów to bych ich tak nie męczył ino bych sie
            > zainteresowoł ich kulturą i historią

            W tym jest wlasnie problem ze ja nie znam dobrze jez,niemieckiego. Musze
            korzystac z tego co po polsku jest napisane. A napisane sa nie zawsze to co
            jest prawda no i pomija sie wiele spraw po drodze.
            Teraz nadeszly inne czasy sami Slazacy zaczeli pisac o sobie po polsku no i kto
            chce moze dowiedziec wiele ciekawych rzeczy ukrywanych dotychczas.
            Tak trzymac z tej maki bedzie chleb.
            Najgorzej jest jak sasiad ze sasiadem nie rozmawia, wtedy nie wiadomo o co
            jednemu i drugiemu chodzi.
            • Gość: olo117 Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 21:39
              Posłuchejcie my Ślązoki wcale nie chcemy zwady.
              A to że tak mocno reagujemy na wszelkie wypowiedzi o tej ziemi to normalne bo
              to wychodzi z serca. Nikt nie chce oderwać Ślaska od tego kraju od Polski.
              Nawet jeśli godomy o narodowości Śląskiej i o autonomii to nie chodzi o to aby
              sie oderwać od reszty Polski.
              Przecież na Śląsku mogą mieszkać i Polacy i Niemcy i Czesi i my Ślązacy w
              harmoni. I wszyscy powinniśmy pracować dla tej ziemi.
              My walczymy o narodowośc dla nas. Zeby sie określić. A obywatelstwo pozostaje
              Polskie. A jeśli chodzi o tą szumną autonomie to tylko po to aby ludzie tukej
              żyjący - wszyscy - podkreślam wszyscy bez wyjątku mogli bardziej gospodarzyć na
              tej ziemi. Po prostu każdy region musi mieć o wiele większe kompetencje jeśli
              chodzi o gospodarkę. Nam nie chodzi o stworzenie jakiegoś nowego państwa!!
              Żadnych paszportów itp. W ogóle jak sie poie o naszej narodowości czy o
              autonomii to zaraz jest wielka wrzawa. A przecież my chcemy żeby Polska była
              silna lokalnie i regionalnie. Przecież to stanowi o sile Europy.
              Zresztą to słowo autonomia to chyba jest zbyt mocne i niefortunne slowo.
              Bardziej by pasowało że chcemy silnych kompetentnych regionów które będą
              reprezentowały Polskę w Europie. A naszą narodowością się nie przejmujcie bo
              ona będzie dla tych którzy się zadeklarują .Reszta pozostanie przy swoim.
              Prosze nie zabraniajcie sie nam określać pod tym względem.

              • Gość: schlesier Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.03, 22:04
                jestes spolonizowanym slazakiem!
                • Gość: W+ Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.atol.com.pl / 10.0.2.* 14.11.03, 07:16
                  olo117, az uwierzyc trudno. To sa jednak i normalnie myslacy slazacy. Moze
                  inaczej, dlaczego glos na forum zabieraja w wiekszosci slazacy normalni
                  inaczej.
                  • Gość: Kazmirz Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.proxy.aol.com 14.11.03, 11:59
                    Gość portalu: W+ napisał(a):

                    > olo117, az uwierzyc trudno. To sa jednak i normalnie myslacy slazacy. Moze
                    > inaczej, dlaczego glos na forum zabieraja w wiekszosci slazacy normalni
                    > inaczej.

                    Nieladnie, nieladnie.
                    Ja bym powiedzial inaczej jest wielu normalnych ludzi tak z jednej i z drugiej
                    strony, ktorzy potrafia znalezc wspolny jezyk. Zreszta widac to nacodzien jak
                    sasiad ze sasiadem wspolpracuje i dogaduje sie we wielu sprawach.
                    Normalni ludzie nie zabieraja glosu w duskusji na forum gdzie widac agresywne
                    wypowiedzi.
                    Ugodowe i konstrukcujne wypowiedzi nie maja sily przebicia.
                    Ludzie o pogladach radykalnych potrzebuja gdzies sie wyszalec, fora internetowe
                    sa idealne wlasnie do takiego celu. Anonimowe, bezkarne, bezcenzury czego
                    jeszcze wymagac.
                    Dlatego korzystaja oni z tej formy ale nie zdaja sobie sprawy debile jaka
                    szkode robia w narodzie.
                    Slazacy sa w mniejszosci i zakrzyczani przez tych debilow.
                    Dlatego nie dziwie sie im ze pragna sie odseparowac, odciac od polskosci.
                    A przez tyle wiekow pielegnowali swoja gware slaska i potrafili utrzymac swoja
                    tozsamosc. Dla przykladu powiem ze amerykanie polskiego pochodzenia juz 2-3
                    pokoleniu traci w znakomitej wiekszosci swoje polska tozsamosc.
                    Prosze porownac ich ze Slazakami.
                    A jaka maja zaplate?
                    Czy zasluguja na to zeby ich ponizac na kazdym kroku i przy kazdej okazji?
                    A komu to jest potrzebne???
          • arcykr Re: Na Slaskiej hustawce 14.11.03, 12:10
            Gość portalu: olo117 napisał(a):

            > Oni też muszą kochać najpierw Śląsk a potem swoje stare Polskie strony jak
            > Warszawa, Suwałki, Lwów itp.
            "Muszą kochać" - oksymoron.

            > Jo jak bych pojechoł do Kaszubów to bych ich tak nie męczył ino bych sie
            > zainteresowoł ich kulturą i historią
            Więc pomóż tym przybyszom na Śląsk w zainteresowaniu się - napisz coś ciekawego.
            • Gość: olo117 Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 22:11
              Ja Kazmirz świnte słowa. Dzinkuja w iminiu Ślonzoków. Wszystkich i tych
              krewkich wnerwionych, wkurzonych i tych co sie jednoczą w roztomaitych
              organizacjach jak Związek Górnośląski czy Ruch Autonomii Śląska i takich jak jo
              wtorzy sie przyglądają i przysłuchują.
              A może ty Arcykr byś sie zapisoł do Związku Górnośląskiego. Oni przyjmują w
              swoje szeregi wszystkich ludzi kierym leży na sercu ta ziemia.
              Bo do Ruchu Autonomii byż nie wlozł przez te słowoAutonomia ;-)
              Jo nie należa do żodnego ruchu. Som sie ucza, kupuja książki o Śląsku i jego
              historii.Ostatnio bardzo ciekawa p.t. Dzieje Śląska - monografia ale napisano
              przez Dolnoślązaków z Wrocławia i jest w nij przechył w strona Dolnygo Śląska
              ale ciekawo- polecom. Albo herby i pieczęcie Górnego Śląska.Wiesz można sie
              wybierać na wędrówki po całym Śląsku od Jeleniej Góry po Cieszyn i od
              Jablonkova i Opavy przez Śląską Ostravę do Lublińca czy Pszczyny.
              Jo mom to fajne że mom rodzina porozrzucano i w Śląsku Opolskim - Żędowice i
              na tym cornym Śląsku w Katowicach i Chorzowie i na Śląsku Cieszyńskim znom pora
              ludzi. Może byś pojechoł do Istebnej w Beskidzie Śląskim i poznoł nosz Śląski
              folklor góralski. Śląsk jest bardzo zróżnicowany. Oczywiście najwięcej pięknych
              zabytków architektury jest na Dolnym Śląsku w tym pełno zamków ale i na Górnym
              jest co zwiedzać. Można by dużo opowiadać o rzeżbiarzach, malyrzach Górnego
              Śląska tego downego i obecnego.

              • arcykr Re: Na Slaskiej hustawce 15.11.03, 08:54
                Gość portalu: olo117 napisał(a):

                > A może ty Arcykr byś sie zapisoł do Związku Górnośląskiego. Oni przyjmują w
                > swoje szeregi wszystkich ludzi kierym leży na sercu ta ziemia.
                Nie mam czasu.

                > Jo nie należa do żodnego ruchu.
                A mnie namawiasz...
                • Gość: Franz Re: Na Slaskiej hustawce IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.03, 11:31
                  arcykr napisał:

                  > Gość portalu: olo117 napisał(a):
                  >
                  > > A może ty Arcykr byś sie zapisoł do Związku Górnośląskiego. Oni przyjmują
                  > w
                  > > swoje szeregi wszystkich ludzi kierym leży na sercu ta ziemia.
                  > Nie mam czasu.
                  >
                  > > Jo nie należa do żodnego ruchu.
                  > A mnie namawiasz...
                  Jak widza na Annabergu Schleife lod tego Zwiazku Gornosl. przi Denkmal'u
                  polskich powstancow to mi sie noz w kabzi lotwiyrol. Pololki podburzaly
                  slunzolkow zeby posli swoich braci zabijac a tera slunzolki tam Schleifa
                  kladom. Becec sie chce.
                  • Gość: Suma Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 00:52

                    Niy łóne jedne manipulowali. I szkaradziyli.

                    Nastympne manipulujóm do teroska! Majóm interesa we tym, coby dzielić
                    Szlónzoków.

                    Ale tukej sie szajśli.

                    Szlónzoki sie już dzielić niy dajóm!
                    • Gość: olo117 Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 22:04
                      Ja! mosz recht Suma!
                      Tela wików byli my razym Od Katowic do Nysy. Ino Cieszyn był przez pewinczos u
                      Austrioka. Ale terozki trza cało Górnośląsko ziemia jednoczyć.
                      Wszyskich Ślonzoków czy z lewa czy z prawa czy z zielonego Opolskiego czy z
                      górzystego Cieszyńskiego czy z cornego Katowickiego. Muszemy godać jednym
                      głosem. To przez Poloków nos podzielili w 1921 i powstało województwo
                      autonomiczne Śląskie w Katowicach w oderwaniu od macierzy czyli od Opolskiego.
                      To wszystko przez tych z Kieleckiego i Małopolski (Krakowa) łoni nos zalywają.
                      Pieron jeden czy wtoś jes ze Związku Górnośl czy z Ruchu Autonomii. My wszyscy
                      myszemy działać na rzecz cołkiego Górnygo Śląska. Nie zapominejmy tyż o
                      braciach z Opavy Jablonkova czy Czeskiego Cieszyna. Jak łoni faniście godają
                      Ślonską gwarą!! Łoni ppamintają ło nas.
                      • Gość: Kazmirz Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.proxy.aol.com 17.11.03, 02:44
                        W jednosci sila.
                        Zobaczycie jak tak dalej bedzie rzadzic 'warszawska banda' to do Zwiazku
                        Slazakow beda zapisywac sie wszyscy co sa na Slasku.
                        Predzej czy pozniej to Warszawa peknie, sama sie wykonczy.
                        Dluzej nie da sie rzadzic nic nie robiac albo mieszajac tylko w podatkach i
                        akcyzach. Co rok to inny prorok i naprawiacz albo bubelmaister.
                        Zwykli ludzie zostana sami ze soba i trzeba budowac wszystko od nowa z tego co
                        jeszcze nie zostalo skradzione albo zniszczone.
                        Dlatego zwykli ludzie tam na dole, tu na Slasku musza zyc w pokoju i spokoju.
                        Jak oni jeszcze miedzy soba zaczna sie wadzic to juz bedzie calkiem zle.
                        'Warszawka' tyle nakradla ze oni nie zgina najwyzej wyjada zagranice.
                        Zwykli ludzie gdzie wyjada i z czym?
                        Beda musieli tu zostac i zyc.
                        • Gość: Franz Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 08:42
                          Wlasnie, inteligencja slaska juz wyjechala albo zostala wypedzona czy
                          zamordowana. Teraz wyjedzie reszta polskiej "inteligencji". to tragedia.
                          • Gość: sąsiad Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: 62.233.241.* 17.11.03, 12:38
                            Franz, czy Ty w ogóle zastanowiłeś się, co piszeż?
                            Wymieniając dwie inteligencje: śląską, która "juz wyjechała albo została
                            wypedzona czy zamordowana", i przepowiadając wyjazd reszty, ubranej przez
                            Ciebie w cudzysłów, polskiej "inteligencji" - wróżysz tragedię!?
                            Myśl bardziej logicznie i nie pisz takich bredni!
                            • Gość: olo117 Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 21:47
                              Ja dyć godosz prowda Kazmirz że my tukej na Górnym Śląsku muszemy sie wszyscy
                              trzymać razym. I wszyscy muszą wpólpracować na rzecz jednego Górnego Śląska.
                              Ino jak my tukej zaczynomy myśleć jeno o tej ziemi a potym dalyj ło reszcie
                              kraju to zarozki że my chcemy sie łodłączyć. Ale nikt ze Suwałk eli z Warszawy
                              abo Krakowa za nos ni zrobi tukej porządku. Łoni zawsze bydą patrzeć swojego
                              nosa.Jo jes zdania wto tukej mieszko kocho ta ziemia wraz jej historią tom nie
                              zafaszowanom to jes Ślązokiem. I nie musi mieć takiej narodowości. Chociaż jo i
                              wiela innych przyznaje sie do Śląskiej narodowości
                              • Gość: Kazmirz Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.proxy.aol.com 18.11.03, 05:42
                                Gość portalu: olo117 napisał(a):

                                W kraju Baskow tez zyja Hiszpanie i nikomu to nie przeszkadza.
                                Tak samo powinno byc na Slasku.
                                Jak Slazacy chca sie nazywac narodem ich wola i nalezaloby to uszanowac.
                                Nie jest to zadne zagrozenie dla innych mieszkancow chyba ze do glosu dojda
                                ludzie o radykalnych pogladach.
                                Trzeba zawsze pamietac ze zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
                                • Gość: Rehtór Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 07:38

                                  Sóm take, nojczyńści bajtle ludzi przybołych na Ślónsk, kjere cujóm sie
                                  Ślónzokami. Starajóm sie nawet uczyć ślónski Godki.

                                  Wjym to, bo poru uca.
                                  • Gość: Kazmirz Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.proxy.aol.com 18.11.03, 07:54
                                    Ja znam z Bytomia rodzine co dzieci pieknie mowia gwara a starzy po hadziajku.
                                    Wiecie jak to fajnie wyglada.
                                    Takich na Slasku jest mnustwo.
                                    Najgorzej jak debile na forach robia nacjonalizm, probuja cos osiagnac.
                                    Zastanawiam sie tylko co chca osiagnac?
                                    • Gość: BRO Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 10:21
                                      Gość portalu: Kazmirz napisał(a):

                                      > Ja znam z Bytomia rodzine co dzieci pieknie mowia gwara a starzy po hadziajku.
                                      > Wiecie jak to fajnie wyglada.
                                      > Takich na Slasku jest mnustwo.
                                      > Najgorzej jak debile na forach robia nacjonalizm, probuja cos osiagnac.
                                      > Zastanawiam sie tylko co chca osiagnac?

                                      No wlasnie, co chca osiagnac?
                                      Pozdrawiam
                                      BRO
                                      • Gość: Prawik Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 08:05

                                        Wszystkym, doon'scie do Prowdy.

                                        Znajoomos'ci RZECZY.
                          • Gość: Mieszaniec Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.pl 18.11.03, 17:34
                            Nie rozumiem co Ty człowieku pieprzysz.
                            Zobacz ilu profesorów, adiunktów i asystentów Ślązaków pracuje lub pracowało
                            na Uniwersytecie Opolskim i Opolskiej Politechnice.
                            Zobacz ilu śląskich nauczycieli jest w szkołach ogólnokształcących,
                            zawodowych, muzycznych.
                            Niby to niewiele, ale biorąc pod uwagę, że Ślązacy zamiast kształcić swoje
                            dzieci, posyłali je do zawodówek, to są i tak są liczby szokujące!
                            Pod względem stosunku do wykształcenia opolscy Ślązacy w stosunku n.p. do
                            biedoty z Podlasia, byli beznadziejni. Zawsze gonili swoje dzieci do zawodówy
                            i do roboty. Mój ojciec ma doktorat, ale tylko dzięki farorzowi, który
                            przekonywał dziadka do posłania syna do ogólniaka. Ks. abp. Nossol też
                            opowiadał o sobie, że cudem zdobył średnie wykształcenie i poszedł do
                            seminarium. On to wie najlepiej i mówił o tym zjawisku po wielokroć. Stąd też
                            jego idee fix było utworzenie uniwersytetu w Opolu, aby Ślązacy
                            mogli "sztudiować doma".
                            Wspomniani Podlasiacy, sprzedawali ostatnie kury, żeby wyekspediować dwoje
                            dzieci do Warszawy. A Ślązacy, guzik, do zawodówy i szlus. A tymczasem za tzw.
                            komuny naprawdę mógł studiować każdy, kto chciał. Dzisiaj niestety na starcie
                            znaczna część społeczeństwa ma podcinane nogi.
                            I zresztą tak zostało do dziś. Ślązacy nie wykorzystali swojej szansy na awans
                            edukacyjny za komuny, a teraz mają szlaban ekonomiczny.
                            Zobaczcie jaki odsetek Ślązaków jest w ogólniakach, a jaki w zawodówkach i
                            technikach to moja teoria zaraz się potwierdzi.
                            • Gość: BRO Trza sie uczyc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 12:49
                              Gość portalu: Mieszaniec napisał(a):
                              Zobacz ilu śląskich nauczycieli jest w szkołach ogólnokształcących,
                              > zawodowych, muzycznych.
                              > Niby to niewiele, ale biorąc pod uwagę, że Ślązacy zamiast kształcić swoje
                              > dzieci, posyłali je do zawodówek, to są i tak są liczby szokujące!
                              > Pod względem stosunku do wykształcenia opolscy Ślązacy w stosunku n.p. do
                              > biedoty z Podlasia, byli beznadziejni. Zawsze gonili swoje dzieci do zawodówy
                              > i do roboty. Mój ojciec ma doktorat, ale tylko dzięki farorzowi, który
                              > przekonywał dziadka do posłania syna do ogólniaka. Ks. abp. Nossol też
                              > opowiadał o sobie, że cudem zdobył średnie wykształcenie i poszedł do
                              > seminarium. On to wie najlepiej i mówił o tym zjawisku po wielokroć. Stąd też
                              > jego idee fix było utworzenie uniwersytetu w Opolu, aby Ślązacy
                              > mogli "sztudiować doma".
                              > Wspomniani Podlasiacy, sprzedawali ostatnie kury, żeby wyekspediować dwoje
                              > dzieci do Warszawy. A Ślązacy, guzik, do zawodówy i szlus. A tymczasem za
                              tzw.
                              > komuny naprawdę mógł studiować każdy, kto chciał. Dzisiaj niestety na starcie
                              > znaczna część społeczeństwa ma podcinane nogi.
                              > I zresztą tak zostało do dziś. Ślązacy nie wykorzystali swojej szansy na
                              awans
                              > edukacyjny za komuny, a teraz mają szlaban ekonomiczny.
                              > Zobaczcie jaki odsetek Ślązaków jest w ogólniakach, a jaki w zawodówkach i
                              > technikach to moja teoria zaraz się potwierdzi.

                              Zgadzam sie z Twoim postulatem, ze trzeba sie uczyc i zachecac mlodziez do
                              nauki.
                              Natomiast nie za bardzo zgadzam sie z Twoja diagnoza o otwartosci na
                              ksztalcenie prostych ludzi w innych regionach, chocby przywolane przez Ciebie
                              Podlasie.
                              Prosci ludzie nie zawsze widza sens i potrzebe uczenia sie. Nie jest to tylko
                              cecha Slazakow. Ped do nauki w duzej mierze wzbudzila powojenna bieda i
                              komunistyczna polityka dostepnosci szkoly. W wiekszosci krajow po wojnie
                              obserwowalo sie ped do ksztalcenia. Wojna przyniosla tyle nieszczescia, ze
                              ludzie potrzebowali zrozumienia rzeczywistosci. Chcieli wyrwac sie z tego co
                              bylo im znane. A znali biede i dramat wojny. Trzeba tez powiedziec, ze choc
                              komunizm winien jest wielu naszych bied, to nie da sie zaprzeczyc, ze zapewnil
                              dostep do wyksztalcenia szerokim rzeszom biedoty.
                              W PRL-u nakladaly sie dwa trendy. Niechec do wladzy z jednej strony ale
                              romantyczne uciekanie w wiedze z drugiej (standard zycia bywal nizszy im wyzsze
                              wyksztalcenie). Bylo sporo dowcipow na ten temat. Nic innego zdobyc nie mozna
                              bylo wiec zdobywalo sie wiedze. Czesto jednak nie z pomoca rodzicow, ktorzy
                              bywali prostymi ludzmi, ale wbrew ich woli.
                              Tu jednak pomoca byla polskosc. Jezyka rosyjskiego uczono sie niechetnie bo
                              stamtad szla sila wladzy. Dzialal mechanizm przekory.
                              Podejrzewam, ze podobnie moglo byc ze Slazakami. Z jednej strony utrudnienia
                              stawiane przez niektorych glupich nauczycieli, z drugiej wspierany przez
                              rodzicow opor dzieci wobec nieakceptowanej wladzy. Nosnikiem wladzy byla
                              polskosc, wiec nalezalo jej sie sprzeciwiac.

                              Sadze wiec, ze to nie jakas szczegolna sklonnosc czy tradycyjna niechec
                              Slazakow do ksztalcenia sprawiala, ze niewielu szlo do szkol ale raczej opor
                              prostych ludzi wobec tego czego nie akceptowali.
                              Niestety niewielu bylo takich jak wspomniani przec Ciebie bp Nosol czy ow
                              ksiadz.

                              Pozdrawiam
                              BRO
                          • Gość: Kazmirz Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.proxy.aol.com 19.11.03, 00:31
                            Gość portalu: Franz napisał(a):

                            > Wlasnie, inteligencja slaska juz wyjechala albo zostala wypedzona czy
                            > zamordowana. Teraz wyjedzie reszta polskiej "inteligencji". to tragedia.

                            Franz bez przesady kto wyjedzie to wyjedzie ale nie wszyscy.
                            Mieszaniec ma racje ze Slazacy nie wykorzystali szansy ksztalcenia sie i
                            zdobywania stanowisk.
                            Zaraz po wojnie byly represje i klopoty ze znajomoscia jez. polskiego,
                            zrozumiale bylo klopoty w zdobyciu wyksztalcenia, potem stanowiska.
                            Kaleczenie i slaba znajomosc jez.polskiego przez nich bylo (i jest nadal moze w
                            mniejszym stopnu niz przedtem) powodem drwin i wysmiewania Slazakow. Bylo to
                            przyczyna zniechecenia Slazakow w ksztalceniu sie.
                            Wszystko zalezalo od srodowiska do ktorego trafil Slazak.
                            Najczesciej wiekszosc byla wyrozumiala i pomagala im w zdobyciu wiedzy ale byly
                            tez przypadki braku wyrozumialosci.
                            W Slaskiej rodzinie funkcjonowal stereotyp ze najwazniejszy jest zawod.
                            Dzieci szkolono przede wszystkim do zawodu.
                            Wyksztalcenie bylo na dalszym miejscu potrzeb.
                            Potem to juz tylko zalezalo od checi jak ktos chcial to zdobyl wyksztalcenie.
                            Za komuny wyksztalcenie mozna bylo zrobic bez pieniedzy, nawet najbiedniejsi
                            sie uczyli.
                            Dzisiaj wielu Slazakow ksztalci sie i tak powinno byc.
                            Nieda sie zdobyc stanowiska bez wiedzy i szkoly.
                            • Gość: Pytek Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 08:09

                              Po co Noom stanowiska we skoomproomitowanyj polski administracyji?

                              Styknie surzba dlo dobra swojigo Norodu! Czego Poloki jurz niy poradzoom.
                              • Gość: BRO Razem ale bez ksenofobow jak Pytek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 10:57
                                Gosc Kazimierz napisal:
                                W Slaskiej rodzinie funkcjonowal stereotyp ze najwazniejszy jest zawod.
                                Dzieci szkolono przede wszystkim do zawodu.
                                Wyksztalcenie bylo na dalszym miejscu potrzeb.
                                Potem to juz tylko zalezalo od checi jak ktos chcial to zdobyl wyksztalcenie.
                                Za komuny wyksztalcenie mozna bylo zrobic bez pieniedzy, nawet najbiedniejsi
                                sie uczyli.
                                Dzisiaj wielu Slazakow ksztalci sie i tak powinno byc.
                                Nieda sie zdobyc stanowiska bez wiedzy i szkoly.


                                Gość portalu: Pytek napisał(a):
                                > Po co Noom stanowiska we skoomproomitowanyj polski administracyji?
                                > Styknie surzba dlo dobra swojigo Norodu! Czego Poloki jurz niy poradzoom.


                                Oto cala madrosc Pytka.
                                Otumanic, podjudzic. Jego zdaniem Slazak nawet powinien byc niewyksztalcony bo
                                wtedy chetniej sluch jego glupiej gadaniny.
                                Zeby dobrze kierowac czyli rzadzic trzeba nie tylko byc uczciwym ale takze miec
                                leb na karku. Nie tylko chodzi o to aby pchac sie gdzies ale i u siebie trzeba
                                sie niezla naglowic. Poza tym zeby u siebie miec dobrze trzeba zabiegac i w
                                Warszwie i w Brukseli. W UE nikt za darmo nic nie daje. A takich zeby drugiego
                                wykolegowac zwlaszcza w Brukseli nie brakuje. Robia to tylko bardziej elegancko.
                                Ale to przeciez Pytka nie obchodzi. Jego polityka jest jasna: Pytka trza
                                sluchac i gembe na kludke. Zwlaszcza Slazacy maja go sluchac bo on przeca swoj.
                                Ze glupi i nie widzi konca wlasnego nosa to nie wazne. On przeca swoj.

                                Pozdrawiam
                                BRO
                                • Gość: Pytek Razem w inaczej myślących? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 12:58

                                  Niy Twooj!

                                  Dlo Wos je rzeh blicablajter.

                                  W kjery mogecie roombac' Pjeroonami.
                                  • Gość: BRO Re: Razem w inaczej myślących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 19:59
                                    Gość portalu: Pytek napisał(a):

                                    >
                                    > Niy Twooj!
                                    >
                                    > Dlo Wos je rzeh blicablajter.
                                    >
                                    > W kjery mogecie roombac' Pjeroonami.


                                    Jak sie nie udaje dusic sasiada za gardlo, to ja je bidula kierego przesladuom.
                                    Oto Pytka cala filozofia zycia.

                                    Pozdrawiam
                                    BRO
                            • Gość: Franz Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 09:01
                              Musisz wziasc pod uwage tez slazakow, ktorzy wtedy po wojnie i teraz sa w
                              Niemczech. Oni zostali wypedzeni lub sie przesiedlili i sa w duzym stopniu
                              dobrze wyksztalceni. Jesli zostawilbys w Polsce teraz spoleczenstwo wylacznie
                              wiejskie a wszystkich z miasta wypedzil to byloby to samo.
                              • Gość: annamaria Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 13:01

                                Masz rację!

                                W nich także nadzieja na szybki rozwój Śląska, gdzie obecnie Ślązacy stanowią
                                mniejszość.
                              • Gość: Mieszaniec Re: Łod tyj pory cuzamyn. IP: *.pl 19.11.03, 18:23
                                Panie Franz!
                                Ja właśnie miałem na myśli awans edukacyjny ludzi pochodzących głownie ze wsi!
                                Chodzi mi o ludzi, którzy dzięki edukacji w czasach komuny osiągnęli społeczny
                                awans.
                                Wspomniani przeze mnie Podlasiacy ze wsi wypychali na siłę swoje dzieci do
                                nauki, właśnie za komuny, kiedy uczyć się mógł każdy, kto tylko chciał (a nie
                                tak jak dzisiaj, kto ma zasobnych rodziców, lub mieszka w mieście akademickim
                                lub blisko). Nikt naprawdę nie bronił nikomu iść do ogólniaka. Ale Ślązacy
                                tolerowali najwyżej pójście do technikum, bo przecież ogólniak nie daje
                                zawodu, a końcu ile się można uczyć?
                                Do roboty, a nie jakaś tam nauka.
                                Zwróć uwagę, że wyraźnie pisałem o sprzedawaniu ostatnich kur, a kur nie
                                trzymają ludzie w mieście. A poza tym, czy Ślązacy z opolskich miast różnili
                                się w tym względzie od Ślązaków ze wsi? Nie sądzę.
                                Co do tych, którzy są w RFN, to zauważyłem, że najwięcej tych z wyższym
                                wykształceniem, to ci, którzy kończyli studia w Polsce. Z moich znajomych mam
                                takich osób ponad 20 sztuk, a nie znam nikogo, kto wyjechał i tam studiował.
                                Mało tego, syn znajomych przyjechał studiować do Polski.
                                Z kolegów ojca ze szkolnych ław (niemieckich i polskich), którzy tu
                                przyjeżdżają w odwiedziny mało który ma wyższe wykształcenie.
                                A skoro już zjechaliśmy na temat edukacji i Niemiec, to w którymś z
                                tegorocznych numerów "Newsweeka" (wydanie oryginalne) przeczytałem jaki
                                krzywdzący jest system eduakcji niemieckiej, gdzie poprzez system rozdziału
                                uczniów do różnych dróg kształcenia odcina się praktycznie możliwość awansu
                                edukacyjnego i społecznego dzieciom z rodzin robotniczych. Został tam opisany
                                ten mechanizm oraz przywiedzione dane statystyczne, w tym porównanie jaki
                                odsetek dzieci rodziców - robotników zdobywa wyższe wykształcenie.
                                Ten odsetek w RFN jest najniższy w Europie.
                                Ale to tak na marginesie, jako ciekawostka.
                                Pozdrawiam Pana.
                                Pytkowi na pohybel.
                              • Gość: MIeszaniec Dr. Berlińska IP: *.pl 19.11.03, 18:26
                                Wartałoby spytać panią dr Berlińską - socjologa, badającego region, czy
                                podziela pogląd odnośnie postaw opolskich Ślązaków w kwestii edukacji dzieci.
                                • Gość: Berlińska Re: Dr. Berlińska IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 20:13
                                  Dobry Wieczór!
                                  Śledzę tę dyskusję i jeśli pojawiają się argumenty, których sama użyłabym, to
                                  się nie mieszam. Badania, w których uczestniczyłam lub prowadziłam samodzielnie
                                  od ponad 20 lat w pełni potwierdzaja Pańskie twierdzenia. Można tylko dodać, że
                                  nawet nie trzeba przywoływać przykładu Podlasia. Wiele wsi zamieszkanych przez
                                  przesiedleńców z Kresów wyludniało się, ponieważ wielu rodziców sprzedawało,
                                  jak Pan pisał, ostatnie kury i nakłaniało dzieci do kształcenia. Dodatkowym
                                  powodem było to, że nie byli pewni własności, więc wykształcenie było bardzo
                                  ważnym zabezpieczeniem przyszłości. Co do Ślązaków, to K.Żygulski w badaniach w
                                  1956 roku już stwierdził, że maja oni niższe aspiracje edukacyjne i preferują
                                  kształcenie dzieci w takich zawodach, na które było zapotrzebowanie na
                                  niemieckim rynku pracy. Tendecja ta dopiero po przełomie ustrojowym zaczęła
                                  słabnąć. W świetle badań Ślązacy czterokrotnie rzadziej legitymują się wyższym
                                  wykształceniem niż Polacy.
                                  Nie do końca podzielam pogląd o dostępności wyższego wykształcenia w PRL. Bylo
                                  mało uczelni i badania z lat 70-tych pokazały, że w skali kraju odsetek
                                  młodzieży chłopskiej na studiach był taki sam, jak przed wojną! Przyczyną był
                                  niski poziom nauczania w szkołach wiejskich. Mimo to wybitnie zdolne dzieci
                                  chłopskie zachęcane przez rodziców i nauczycieli mogły trafić na uniwersytety.
                                  Bilans PRL - 7% z wyższym wykształceniem wobec 25-35% w krajach UE najlepiej
                                  świadczy, ze występowały bariery w dostępie. Przytaczane badania wskazywały na
                                  odtwarzanie pozycji społecznej rodziców - najwyższy odsetek wśród studentów
                                  stanowiły dzieci tzw. inteligencji. Obecnie liczba studentów wzrosła
                                  czterokrotnie - możemy więc mówić o prawdziwym boomie edukacyjnym, pomimo
                                  kosztów, które nigdy nie były małe. Moi rodzice np. podsumowali, ze pieniądze,
                                  które dawali bratu i mnie na studiach (na opłacenie stancji i jedzenie)
                                  starczyłyby na zakup dużego fiata. Podkreslali, że niczego sie nie dorobili.
                                  • Gość: BRO Re: Dr. Berlińska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 21:13
                                    Szanowna Pani Doktor
                                    Wypowiedzi Pani cenie, bo oceny oparte na badaniach z pewnoscia sa bardziej
                                    precyzyjne i wierygodne niz te wynikajace z obserwacji i wlasnego
                                    (ograniczonego przeciez) doswiadczenia.
                                    Mam jednak pare uwag, co do ktorych nie wiem czy Pani sie zgodzi.

                                    1) Zdecydowanie wyzszy odsetek mlodziezy ze srodowisk inteligenckich na
                                    wyzszych uczelniach jest oczywisty. Swiadomosc rodzicow jest czynnikiem
                                    decydujacym.

                                    2) Mam watpliwosc, czy w porownywalnych srodowiskach (ineligenckich,
                                    robotniczych lub chlopskich)wystepuje tak duza roznica w poziomie wyksztalcenia
                                    w populacji Slazakow oraz Kresowian na Slasku w odniesieniu do dowolnie
                                    wybranego wojewodztwa w Polsce gdzie ludnosc nie zostala tak bardzo wymieszana.

                                    3) Ped do ksztalcenia sie wsrod ludnosci naplywowej, zwlasza Kresowian wynikal
                                    nie tyle ze swiadomosci, iz wyksztalcenie jest inwestycja zycia ( nie mowie tu
                                    o inteligencji), co z braku pewnosci jutra zjednej strony oraz braku
                                    przywiazania do ojcowizny. Kresowianie nie bedac pewnymi jutra i z tego powodu
                                    nie czujac przywiazania do ziemi jako ojcowizny, ktora kazdy chlop przeciez
                                    kochal, nie zabiegali o przekazanie schedy dzieciom. Stad kazde dziecko, ktore
                                    bylo wystarczajaco zdolne staralo sie uczyc.

                                    Dlatego sadze, ze gdyby rozpatrywac srodowisko chlopskie Slazakow ich
                                    odpowiednik np. w Kieleckiem wynik moglby byc blizszy niz Slazakow w porownaniu
                                    z Kresowianami. Tam wystepowalo bowiem podobne przywiazanie do ojcowizny jak u
                                    Slazakow, ktore nie wystepowalo juz tak silnie wsrod przesiedlonych (bardziej
                                    modnie dzis nalezaloby powiedziec - wypedzonych) Kresowian.

                                    Kolejnym czynnikiem byla niechec do jezyka i kulury wladzy. Inteligencja
                                    potrafi sobie uzmyslowic, ze wyksztalcenie ma wartosc niezaleznie skad pochodzi.
                                    Prosci ludzie odrzucajac wladze, odrzucali takze wyksztalcenie, ktore sila
                                    rzeczy prowadzilo po II wojnie swiatowej do polonizacji, podobnie jak przed
                                    wojna do germanizacji.

                                    Pozdrawiam
                                    BRO
                                    • Gość: Berlińska Re: Do BRO IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 20:26
                                      W pełni sie z Panem zgadzam! Nie porównywałam poszczególnych srodowisk
                                      województwa opolskiego do reszty Polski, a jedynie postawy Ślązaków i Polaków
                                      wobec wykształcenia z tego samego wiejskiego srodowiska. Opisał je również
                                      Ślązak Manfred Kutyma (obecnie w Niemczech) w książce "Progi życiowego
                                      sukcesu". Przed wojną zarówno w Polsce, jak i na Śląsku Opolskim były dwie
                                      ścieżki kariery dla mlodzieży wiejskiej: farorz (ksiądz) i rechtor
                                      (nauczyciel). Chałasiński zrobił badania nad młodzieżą wiejską w latach
                                      trzydziestych i opisał wysokie aspiracje edukacyjne młodzieży chłopskiej (Młode
                                      pokolenie chłopów, Warszawa 1938). Czytali książki na pastwiskach, uczyli się w
                                      Uniwersytetach Ludowych, bylo wielu wspaniałych samouków, bo droga na
                                      uniwersytet była znacznie dłuższa wiejsckiego dziecka niż właśnie ze srodowisk
                                      inteligenckich, co jest oczywiste także dzisiaj.
                                      Pan trafniej ujął moją myśl, że niepewność własności, wyobcowanie = brak
                                      poczucia bezpieczeństwa przyszłości, co popychało kresowiaków do zdobywania
                                      wykształcenia.
                                      Statystyki dla województwa opolskiego jeszcze dzisiaj wykazują niższy odsetek
                                      ludności z wyższym wyksztalceniem wobec średniej krajowej. W latach 80.
                                      porównałam je w podziale na gminy śląskie i zamieszkane przez ludność napływową
                                      i róznice były istotne - chyba ok. 3%- 4%.
                                      Tak więc w pełni zgadzam się z Pańską konkluzją, że róznice pomiędzy Ślązakami
                                      a mieszkańcami np. kieleckiego zapewne nie byłyby duże.
                                      Także trafne jest Pańskie twierdzenie, ze dodatkowym czynnikiem zniechęcajacym
                                      Ślązaków do zdobywania wykształcenia była obcość polskiej szkoły, która
                                      stosowała, jak to określiłam w swojej książce za Pierrem Bourdieu - gwałt
                                      symboliczny na uczniach ze śląskich rodzin.
                                      Konkludując badania socjologiczne często jedynie pokazują natężenie pewnych
                                      postaw w wymiarze statystycznym i potwierdzają trafność obserwacji wnikliwych
                                      obserwatorów, do których zaliczam Pana i Mieszańca.
                                      Pozdrowienia
                                      Danuta Berlińska
                                  • Gość: waldi Re: Dr. Berlińska IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.11.03, 22:21
                                    Gość portalu: Berlińska napisał(a):

                                    > Dobry Wieczór!
                                    > Śledzę tę dyskusję i jeśli pojawiają się argumenty,
                                    których sama użyłabym, to
                                    > się nie mieszam. Badania, w których uczestniczyłam lub
                                    prowadziłam samodzielnie
                                    >
                                    > od ponad 20 lat w pełni potwierdzaja Pańskie
                                    twierdzenia. Można tylko dodać, że
                                    >
                                    > nawet nie trzeba przywoływać przykładu Podlasia. Wiele
                                    wsi zamieszkanych przez
                                    > przesiedleńców z Kresów wyludniało się, ponieważ wielu
                                    rodziców sprzedawało,
                                    > jak Pan pisał, ostatnie kury i nakłaniało dzieci do
                                    kształcenia.



                                    nie zapominaj, ze wielu z tych przesiedlencow bardzo
                                    dlugo trzymalo kury i nawet krowa w miescie - i do tego w
                                    kamiennicach (nawet i na pietrach)...



                                    Dodatkowym
                                    > powodem było to, że nie byli pewni własności, więc
                                    wykształcenie było bardzo
                                    > ważnym zabezpieczeniem przyszłości. Co do Ślązaków, to
                                    K.Żygulski w badaniach w
                                    >
                                    > 1956 roku już stwierdził, że maja oni niższe aspiracje
                                    edukacyjne i preferują
                                    > kształcenie dzieci w takich zawodach, na które było
                                    zapotrzebowanie na
                                    > niemieckim rynku pracy.



                                    czy znasz liczby studiujacych slazakow z opolszczyzny
                                    sprzed wojny?




                                    Tendecja ta dopiero po przełomie ustrojowym zaczęła
                                    > słabnąć. W świetle badań Ślązacy czterokrotnie rzadziej
                                    legitymują się wyższym
                                    > wykształceniem niż Polacy.
                                    > Nie do końca podzielam pogląd o dostępności wyższego
                                    wykształcenia w PRL. Bylo
                                    > mało uczelni i badania z lat 70-tych pokazały, że w
                                    skali kraju odsetek
                                    > młodzieży chłopskiej na studiach był taki sam, jak
                                    przed wojną! Przyczyną był
                                    > niski poziom nauczania w szkołach wiejskich.



                                    "niski poziom nauczania w szkołach wiejskich"
                                    czy wiesz, jacy ludzie na slasku przejmowali funkcje
                                    nauczyciela i dyrektora szkoly? - w wiekszosci ludzie
                                    niewyksztalceni! podstawa Polacy, nienawidzacy niemcow,
                                    no i opowiadajacy o jakies tam germanizacji i powrocie do
                                    macierzy. slascy uczniowie nienawidzili tych okupantow!



                                    Mimo to wybitnie zdolne dzieci
                                    > chłopskie zachęcane przez rodziców i nauczycieli mogły
                                    trafić na uniwersytety.
                                    > Bilans PRL - 7% z wyższym wykształceniem wobec 25-35% w
                                    krajach UE najlepiej
                                    > świadczy, ze występowały bariery w dostępie.
                                    Przytaczane badania wskazywały na
                                    > odtwarzanie pozycji społecznej rodziców - najwyższy
                                    odsetek wśród studentów
                                    > stanowiły dzieci tzw. inteligencji. Obecnie liczba
                                    studentów wzrosła
                                    > czterokrotnie - możemy więc mówić o prawdziwym boomie
                                    edukacyjnym, pomimo
                                    > kosztów, które nigdy nie były małe. Moi rodzice np.
                                    podsumowali, ze pieniądze,
                                    > które dawali bratu i mnie na studiach (na opłacenie
                                    stancji i jedzenie)
                                    > starczyłyby na zakup dużego fiata. Podkreslali, że
                                    niczego sie nie dorobili.
                                    • Gość: Berlińska Re: Pana Waldi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 20:57
                                      Napisał Pan:
                                      "nie zapominaj, ze wielu z tych przesiedlencow bardzo
                                      > dlugo trzymalo kury i nawet krowa w miescie - i do tego w
                                      > kamiennicach (nawet i na pietrach)...".
                                      Czy nie może Pan dostrzec w tym dramatu ludzi ze wsi, którzy wiedzieli, co to
                                      przednówek (zjawisko dobrze znane wśród biedoty na Ślasku opolskim przed Ii
                                      wojną) i po prostu przesiedleni wbrew ich woli do miasta przez jakiś czas
                                      stosowali wypróbowane metody zabezpieczenia się przed głodem, trzymając kury,
                                      świnie czy nawet krowę-żywicielkę w ciężkich czasach powojennych!

                                      czy znasz liczby studiujacych slazakow z opolszczyzny
                                      > sprzed wojny?
                                      Nie, nie znam, bo nikt nie robił takich statystyk. Już tu pisał jakiś dyskutant
                                      o barierach edukacyjnych we wspólczesnych Niemczech - berufschule lub
                                      terminowanie u rzemieślnika - to był najczęstszy wybór Ślązaków. Wybitnie
                                      zdolni mogli uzyskać stypendium gminy - jak błogosławiony ksiądz Szramek. Bro
                                      trafnie napisał o podobnych trudnościach. W czasach nazistowskich dzieci były
                                      karane za mówienie po polsku (w gwarze śląskiej) w szkole. Kary były różne
                                      pozostawanie w kozie po lekcjach, noszenie tabliczki drewnianej na szyi z
                                      napisem "Ich spreche Polnisch", rózgi, pisanie 400 razy jakiegoś zdania po
                                      niemiecku.
                                      Represyjność niemieckiej szkoły zelżała pod koniec wojny, kiedy nauczycielami
                                      byli często inwalidzi wojenni wycofani z frontu, reprezentujący pacyfistyczne
                                      poglądy. Gwoli ścisłości presji nazistowskiej ideologii nie poddawali sie
                                      nauczyciele starszego pokolenia, którzy ucząc dzieci przez wiele lat wrośli w
                                      wiejskie środowisko. Po wojnie Ślazacy starali sie uchronic swoich nauczycieli
                                      przed wysiedleniem, ukrywając ich, zaświadczając o ich polskości etc.
                                      Mogę tylko stwierdzić, że np. z jednej wsi, w której prowadziłam badania w
                                      latach 80., jedynie dwie osoby ukończyły uniwersytet przed wojną (w Berlinie i
                                      Wrocławiu), a po wojnie studia skończył jeden lekarz, jeden architekt, jeden
                                      inżynier, jeden nauczyciel i trzech księży. Chociaż biorąc pod uwagę znacznie
                                      mniejszą liczbę mieszkańców (prawie o połowę) odsetek kończących studia był
                                      wyższy.
                                      Jest to jednak niedostateczna podstawa do wnioskowania, że coś się zmieniło.
                                      Inna ścieżka kariery przed wojną to: ukończenie gimnazjum polskiego w Bytomiu,
                                      potem studia na Uniwersytecie w Berlinie, relegowanie za odmowę wstąpienia do
                                      nazistowskiego związku studentów i kontynuacja studiów na Uniwersytecie w
                                      Koenigsbergu.
                                      Jeśli Pan zna statystyki, ile młodzieży z rodzin Schlonsacken/Wasserpolacken
                                      kończyło studia przed wojna, to proszę przytoczyć.

                                      czy wiesz, jacy ludzie na slasku przejmowali funkcje
                                      > nauczyciela i dyrektora szkoly? - w wiekszosci ludzie
                                      > niewyksztalceni! podstawa Polacy, nienawidzacy niemcow,
                                      > no i opowiadajacy o jakies tam germanizacji i powrocie do
                                      > macierzy. slascy uczniowie nienawidzili tych okupantow!

                                      Rzeczywiście, często nauczyciele nie mieli wymaganych kwalifikacji, ponieważ w
                                      czasie wojny podlegali planowej eksterminacji - jako przedstawiciele
                                      inteligencji zarówno pod okupacją niemiecka, jak i sowiecką (naziści
                                      rozstrzeliwali, zsyłali do obozów koncentracyjnych, a sowieci do łagrów na
                                      Syberię i do Kazachstanu).
                                      Jednak moge przytoczyc wiele relacji Ślązakow, którzy kończyli studia, ponieważ
                                      polscy nauczyciele nakłaniali rodziców, że dziecko jest wyjątkowo uzdolnione i
                                      powinno pójść do liceum, a nie do zawodówki. Świat nie jest czarno-biały!

                                      • Gość: waldi Re: Pana Waldi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.11.03, 22:52
                                        Napisał Pan:
                                        > nie zapominaj, ze wielu z tych przesiedlencow bardzo
                                        > dlugo trzymalo kury i nawet krowa w miescie - i do tego w
                                        > kamiennicach (nawet i na pietrach)...".

                                        >>> Czy nie może Pan dostrzec w tym dramatu ludzi ze wsi,
                                        Ja nie stwierdzam zadnych dramatow, ja stwierdzam gole fakty.
                                        >>> którzy wiedzieli, co to przednówek (zjawisko dobrze
                                        znane wśród biedoty na Ślasku opolskim przed Ii wojną)
                                        tez nie wiem, co to przednowek. Mozesz mi napisac, co to
                                        jest?
                                        >>> i po prostu przesiedleni wbrew ich woli do miasta
                                        przez jakiś czas
                                        >>> stosowali wypróbowane metody zabezpieczenia się
                                        przed głodem, trzymając kury,
                                        >>> świnie czy nawet krowę-żywicielkę w ciężkich czasach
                                        powojennych!

                                        Tak sie zastanawiam, dla kogo te czasy byly ciezkie. Dla
                                        ludzi, ktorzy ze slomianych hat przeszli w murowane z
                                        woda i telefonem, czy tez dla tych, ktorzy wszystko
                                        stracili...

                                        > czy znasz liczby studiujacych slazakow z opolszczyzny
                                        > sprzed wojny?

                                        >>> Nie, nie znam, bo nikt nie robił takich statystyk.
                                        Moze powinnas sie zainteresowac? Wtedy pewne powiazania,
                                        tezy i wnioski beda bardziej jasne? Teza wtedy slazacy
                                        byli uciskani i dopiero za czasow polskich mogli naprawde
                                        sie rozwijac, jez chyba troche za bardzo przesadzona?
                                        Albo jestes innego zdania?
                                        Jezeli nie masz informacji na ten temat, wysuwane prze
                                        ciebie tezy staja sie niewiarygodne.
                                        >>> Już tu pisał jakiś dyskutant
                                        >>> o barierach edukacyjnych we wspólczesnych Niemczech -
                                        berufschule lub
                                        >>> terminowanie u rzemieślnika - to był najczęstszy
                                        wybór Ślązaków. Wybitnie
                                        >>> zdolni mogli uzyskać stypendium gminy - jak
                                        błogosławiony ksiądz Szramek. Bro
                                        >>> trafnie napisał o podobnych trudnościach. W czasach
                                        nazistowskich dzieci były
                                        >>> karane za mówienie po polsku (w gwarze śląskiej) w
                                        szkole. Kary były różne
                                        >>> pozostawanie w kozie po lekcjach, noszenie tabliczki
                                        drewnianej na szyi z
                                        >>> napisem "Ich spreche Polnisch", rózgi, pisanie 400
                                        razy jakiegoś zdania po
                                        >>> niemiecku.

                                        Czy wiesz, kiedy zabroniono uzywania jezyka niemieckiego
                                        dla niemcow w na terenie 2. RP? Czy wiesz, kiedy odbyla
                                        sie ostatnia polska msza na St. Annaberg? Czy wiesz, ze
                                        nauka religii w j. Polskim w prusach nie byla zabroniona?
                                        Czy Niemcy w Polsce powojennej mogli uzywac jezyka
                                        niemieckiego? Nawet prywatnie? Nie mowiac juz o religii
                                        czy tez szkole?
                                        Dlaczego w prusach istnialo tyle polskich organizacji?
                                        Dlaczego w prusach Polacy byli obecni w Reichstag?
                                        Dlaczego mogli zakladac (nawet radykalne) organizacje?
                                        Dlaczego w koncu nie bylo niemieckich organizacj w Polsce
                                        po pierwszej oraz drugiej wojnie swiatowej?

                                        >>> Represyjność niemieckiej szkoły zelżała pod koniec
                                        wojny, kiedy
                                        >>> nauczycielami byli często inwalidzi wojenni wycofani
                                        z frontu, reprezentujący
                                        >>> pacyfistyczne poglądy. Gwoli ścisłości presji
                                        nazistowskiej ideologii nie poddawali sie
                                        >>> nauczyciele starszego pokolenia, którzy ucząc dzieci
                                        przez wiele lat wrośli w
                                        >>> wiejskie środowisko.

                                        My nie mowimy tutaj o hitlerowcach, tylko o prawach
                                        czlowieka. Gdzi byli ci nauczyciele, ktorzy „wrosli w
                                        wiejskie srodowisko” po 1945? Czy nauczali dalej?

                                        >>> Po wojnie Ślazacy starali sie uchronic swoich
                                        nauczycieli
                                        >>> przed wysiedleniem, ukrywając ich, zaświadczając o
                                        ich polskości etc.
                                        >>> Mogę tylko stwierdzić, że np. z jednej wsi, w której
                                        prowadziłam badania w
                                        >>> latach 80., jedynie dwie osoby ukończyły uniwersytet
                                        przed wojną (w Berlinie i
                                        >>> Wrocławiu), a po wojnie studia skończył jeden lekarz,
                                        jeden architekt, jeden
                                        >>> inżynier, jeden nauczyciel i trzech księży. Chociaż
                                        biorąc pod uwagę znacznie
                                        >>> mniejszą liczbę mieszkańców (prawie o połowę) odsetek
                                        kończących studia był
                                        >>> wyższy. Jest to jednak niedostateczna podstawa do
                                        wnioskowania, że coś się zmieniło.

                                        Rzucilem po prostu pewna (sprawdzona teze) w przestrzen.
                                        Jezeli ty w swoich dotychczasowych badaniach tezy tej nie
                                        uwzglednilas, sa pewne wypowiedzi w tym temacie bardzo
                                        niewiarygodne, nie mowiac przesadzone. Polecam
                                        zaniteresowanie sie tym tematem, jezeli chcesz zachowac
                                        naukowy obiektywizm.

                                        >>> Inna ścieżka kariery przed wojną to: ukończenie
                                        gimnazjum polskiego w Bytomiu,
                                        >>> potem studia na Uniwersytecie w Berlinie, relegowanie
                                        za odmowę wstąpienia do
                                        >>> nazistowskiego związku studentów i kontynuacja
                                        studiów na Uniwersytecie w
                                        >>> Koenigsbergu.
                                        Czy Königsberg lezal w Polsce?

                                        >>> Jeśli Pan zna statystyki, ile młodzieży z rodzin
                                        Schlonsacken/Wasserpolacken
                                        >>> kończyło studia przed wojna, to proszę przytoczyć.
                                        Po pierwsze: nie mozna podchodzic nacjonalistycznie do
                                        tematu! Chodzi ogolnie o obywateli Niemiec. Niezaleznie
                                        od tego, czy czuli sie Polakami czy tez Niemcami, wszyscy
                                        mieli takie same szanse (cala elita Polakow z terenu
                                        zaborow skonczyla niemieckie (=takze austriackie) studia-
                                        wyjatkiem byl moze Korfanty z Poznanskiego, ktory mial
                                        problemy z niemiecka matura, i chyba dlatego byl pozniej
                                        taki zawziety ;-). Poza tym nie uzywalbym na twoim
                                        miejscu nazwy „wasserpolacken”. Kojazy sie to troche z
                                        subjektywnym nazywaniem Polakow przez nazi w Niemczech. A
                                        twoim zamiarem nie jest chyba twierdzenie, ze obecni
                                        slazacy sa wlasciwie Polakami? Albo? Jezeli tak by mialo
                                        byc, mam nadzieje, ze to twoje zdanie, niezalezne jest od
                                        zdan prof. Marek i prof. Simonides, ktorzy od 1989
                                        twierdza, ze ci osobnicy zawsze byli Polakami. Troche
                                        inaczej bylo przed 1989...
                                        Jezeli chodzi o ilosc studiujacych przed wojna slazakow,
                                        to chyba nie jest to moim zadaniem te aspekty w twoich
                                        pracach uwzglednic. Podalem tobie pare kierunkow, ktore
                                        musza byc uwzglednione w studiach na ten temat. Jezeli
                                        sie tego nie zrobi, badania takie mozna bez
                                        niepotrzebnego zaglebiania sie w temat, zaszufladkowac
                                        jako propagande.



                                        > czy wiesz, jacy ludzie na slasku przejmowali funkcje
                                        > nauczyciela i dyrektora szkoly? - w wiekszosci ludzie

                                        > niewyksztalceni! podstawa Polacy, nienawidzacy niemcow,

                                        > no i opowiadajacy o jakies tam germanizacji i powrocie do

                                        > macierzy. slascy uczniowie nienawidzili tych okupantow!

                                        >>> Rzeczywiście, często nauczyciele nie mieli wymaganych
                                        kwalifikacji, ponieważ w
                                        >>> czasie wojny podlegali planowej eksterminacji - jako
                                        przedstawiciele
                                        >>> inteligencji zarówno pod okupacją niemiecka, jak i
                                        sowiecką (naziści
                                        >>> rozstrzeliwali, zsyłali do obozów koncentracyjnych, a
                                        sowieci do łagrów na
                                        >>> Syberię i do Kazachstanu).

                                        Ale swiadomosc koniecznosci polonizacji mieli dziwnym
                                        sposobem we krwi...

                                        >>> Jednak moge przytoczyc wiele relacji Ślązakow, którzy
                                        >>> kończyli studia, ponieważ polscy nauczyciele
                                        nakłaniali rodziców, że dziecko jest
                                        >>> wyjątkowo uzdolnione i powinno pójść do liceum, a nie
                                        do zawodówki.

                                        Niesty tylko tacy, ktorzy takze politycznie byli do tego
                                        predesponowani. Chyba nie chcesz nam opowiedziec, ze
                                        uzdolnione dziecko, ktore okreslalo siebie Niemcem, moglo
                                        sie dalej rozwijac?... albo?
                                        Jestesmy teraz w punkcie, gdzie Polacy, pomimo brutalnej
                                        germanizacji mogli w Niemczech studiowac, mowic o sobie,
                                        ze sa Polakami i nawet byc parlamentarzystami w Reichstagu...
                                        Czy widzisz tutaj pewna mala subtelna roznice? ...
                                        Czy nie uwazasz, ze pewne rzeczy przed ponad 100 laty
                                        byly bardzie demokratyczne niz teraz...
                                        ......
                                        • Gość: Berlińska Re: Pana Waldi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 00:22
                                          Albo będziemy porównywac system komunistyczny z nazistowskim albo II RP z
                                          Republika Weimarską czy Prusami. W II Rzeczpospolitej wielu Niemców obywateli
                                          polskich studiowało na uniwersytetach w Krakowie i Poznaniu - znany Panu H.
                                          Czaja skończył Uniwersytet Jagiellonski, Niemcy w Polsce mieli swoje szkoły,
                                          gazety, przedstawicieli w radach miasta - np. Łodzi, Poznaniu, Bydgoszczy czy
                                          Sejmiku Ślaskim. Albo dyskutujemy o Ślazakach albo o Niemcach. Polityka wobec
                                          Niemcow po II wojnie była dokładnym odzwierciedleniem polityki nazistów wobec
                                          Polaków na Śląsku Opolskim: zakaz uzywania języka polskiego/niemieckiego(czy
                                          wiesz kiedy były zakazane polskie msze na Górze św. Anny, kiedy i ile razy
                                          Niemcy wypędzali ojców franciszkanów - pierwszy raz w 1811 r., ostatni w 1941)?
                                          zmiana nazw miejscowych, usuwanie polskich/niemieckich napisów; presja na
                                          zmianę nazwisk, usuwanie śląskich księży (przed wojna "na piaski
                                          brandenburskie", w czasie wojny do obozów koncentracyjnych); po wojnie do
                                          parafii zamieszkanych przez Polaków; zamiana książeczek do nabożeństwa "Droga
                                          do nieba" ks. Skowronka na "Weg zum Himmel" ks. Skowronka; po wojnie
                                          rekwizycja "Weg zum Himmel", we wrześniu 1939 r. działacze ruchu polskiego
                                          zostali wywiezieni do obozów koncentracyjnych.
                                          Naprawdę Pan mysli, że chłopi z drewnianych chat krytych strzechą marzyli, żeby
                                          po trzech tygodniach podróży w bydlęcych wagonach znależć sie w niemieckich
                                          murowanych domach? Nic Pan nie wie o ich nostalgii za ziemia utracona, gdzie
                                          pozostawili groby przodków, bliski krajobraz, kosciół, a mogli zabrac ze soba
                                          jedynie obrazy Madonny, które sa dzisiaj np. w kosciele w Grodźcu?
                                          Dla Pana Kresy to tylko zacofani chłopi, nie słyszał Pan o słynnej lwowskiej
                                          szkole filozoficznej? O profesorach matematyki Banachu, Ulamie (który wspólnie
                                          z Niemcem żydowskiego pochodzenia Openheimerem pracował w Los Alamos nad bombą
                                          atomową)? O profesorze Tarskim, którego wielokrotnie cytuje z wdzięcznościa
                                          Karl Popper? Nie słyszał Pan o profesorach Uniwersytetu Lwowskiego
                                          rozstrzelanych przez Niemców w czerwcu 1941 roku, a także literatach np. Boyu-
                                          Żeleńskim?
                                          A co Pan na taki cytat niemieckiego dr Virchowa z 1848 r.: " Górnoślazak się
                                          najczęściej nie myje, pozostawiając tę troske niebu; niekiedy jego ciałozostaje
                                          uwolnione od brudu przez ulewny deszcz. Różnego rodzaju robactwo, szczególnie
                                          wszy, jest częstym gosciem na jego ciele. Tak samo wielka jak to niechlujstwo
                                          jest bierność ludzi, niechęć do wysiłku umysłowego i fizycznego, skłonność do
                                          próżniactwa albo raczej do pozostawania w prózniactwie, co w każdym wolnym,
                                          przyzwyczajonym do pracy człowieku budzi raczej litość niz wstręt".
                                          Powie Pan to było w XIX wieku, więc nowszy cytat z Horsta Bienka:" Kopalnia,
                                          gospoda, kościól, łóżko - to cztery słupki górnośląskiego baldachimu, albo
                                          mówiąc dosadniej: pracować, chlać, modlić się, spółkować - z tym był
                                          Górnoślazak właściwie szczęśliwy".
                                          I jeszcze cytat z przemówienia burmistrza Zabra Hansa Lukaschka z lat
                                          dwudziestych: " ...o kulturze polskiej należy mówić z poważaniem. jednakże na
                                          Ślasku kultura polska jest niższa od niemieckiej, choc dzięki Bogu
                                          przesiąknięta ideą katolicką". I na koniec prezydent prowincji śląskiej Joseph
                                          Wagner (1935 r.): "Mniejszości musi się wpoić, ze Polak równa się u nas
                                          czyścicielowi butów. Niemiec - sile, potędze, największemu zaszczytowi; nowa
                                          młodzież musi się dac raczej zabić, nizby przez jej usta miało przejść polskie
                                          słowo".

                                          Terminu Wasserpole użył po raz pierwszy pastor z Kluczborka Adam Gdacjusz (1609-
                                          1688); "A zwłaszcza naszy Wasserpolowie nadęci niech pierwej polskie czytają
                                          autory". Nie jest więc to termin hitlerowski.

                                          Dalej czekam na statystyki, ilu było studentów ze środowisk wiejskich na
                                          niemieckich uniwersytetach przed wojną. Porównam wówczas z odsetkiem takich
                                          studentów w II RP.
                                          • Gość: waldi Re: Pana Waldi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.03, 01:49
                                            Na ten list odpowiem jeszcze bardziej szczegolowao. Na
                                            poczatek pare uwag:

                                            „Albo będziemy porównywac system komunistyczny z
                                            nazistowskim albo II RP z
                                            Republika Weimarską czy Prusami.”

                                            Porownujmy obiektywie wedlug pewnych norm. Sama pisalas,
                                            ze nie mozna argumentowac w keategoriach: „czarne-biale”.
                                            Dlatego porownuje bez ogranicznia sie do pewnych epizodow
                                            = czytajmy tekst takze pomiedzy wierszami!
                                            Nieograniczajac sie do watkow wyrwanych z kontekstu.

                                            „ W II Rzeczpospolitej wielu Niemców obywateli polskich
                                            studiowało na uniwersytetach w Krakowie i Poznaniu -
                                            znany Panu H. Czaja skończył Uniwersytet Jagiellonski,..”

                                            byly wyjatki, mowiace jezykiem polskim. Naprawde wyjatki.
                                            Niemcow studiujacych na polskich universytetach bylo
                                            niewielu w porownaniu z Polakami studiujacymi na
                                            niemieckich universyteteach.


                                            „Niemcy w Polsce mieli swoje szkoły, gazety,
                                            przedstawicieli w radach miasta - np. Łodzi, Poznaniu,
                                            Bydgoszczy czy Sejmiku Ślaskim.”

                                            Polacy mieli swoje (bardzo duze) prawa na terenie
                                            Niemiec. Jak wygladaly niemieckie prawa na terenie Polski
                                            sama pani wie. Ewolucyjne podejscie do zmiany Status Quo
                                            na tych terenach. Czy 2-ga wojna swiatowa zakonczyla
                                            autonomicznosc slaska, czy stalo sie to duzo wczesniej?....


                                            ”Albo dyskutujemy o Ślazakach albo o Niemcach.”

                                            Dziwnym sposobem do 1989 wszyscy slazacy uchodzili za
                                            niemcow. A teraz wszyscy bija sie o slazakow, by
                                            przeciagnac ich na swoja strone...

                                            „Polityka wobec Niemcow po II wojnie była dokładnym
                                            odzwierciedleniem polityki nazistów wobec Polaków na
                                            Śląsku Opolskim: zakaz uzywania języka
                                            polskiego/niemieckiego...”

                                            w 1941 zabroniono uzywania jezyka polskiego na terenie
                                            Niemiec! Jak myslisz, gdyby odwrocic sytuacje o 180
                                            stopni,... kiedy zabroniono by uzywania jezyka niemieckiego?

                                            2 lata w nazistowskich Nimeczech... polski jezyk?...
                                            nie zapomnij przy tym, ze chodzilo o tereny niemieckiego
                                            panstwa! A moze jestes zwolenniczka Polski az pod ren?


                                            „(czy wiesz kiedy były zakazane polskie msze na Górze
                                            św. Anny, kiedy i ile razy Niemcy wypędzali ojców
                                            franciszkanów - pierwszy raz w 1811 r., ostatni w 1941)?”

                                            prosze nie mieszac pojec „walk regligijnych” z pojeciami
                                            politycznymi. I do tego na terenie obcego panstwa! Nie
                                            chodzilo o polskie nabozenstwa przeciwko niemieckim,
                                            tylko o katolickie w odniesieniu do ewangelickich.

                                            Teraz krok dalej: Czy zakazanie organizowania polskiego
                                            nabozenstwa np. w Kolonii upowaznia polskie panstwo do
                                            ingerencji? Odpowiedz jest tak (do dyplomatycznej
                                            reakcji, gdyz tylko glupiec uznalby to jako powod do
                                            wojny). Ale tak samo przesladowanie Niemcow na terenach
                                            polskich (wzglednie oddanych pod polska admistracje)
                                            upowaznia panstwo niemieckie do krytyki.
                                            Niestety chodzilo tutaj dopiero w drugiej linii o
                                            wyznawanie religii (przy ktorej nowo powstale panstwo
                                            polskie spekulowalo na automatyczna sympatie katolickich
                                            niemieckich/slaskich slazakow z panstwem polskim, jako
                                            przeciwwage do innych, ewanglickich obywateli tego samego
                                            panstwa). W pierwszej linii chodzilo polityczne
                                            przesuniecie srodka ciezkosci (die massen sind steuerbar
                                            – man muß nur einen richtigen Anhaltspunkt finden), przy
                                            wykorzystaniu bedacych do dyspozycji srodkow.


                                            „zmiana nazw miejscowych, usuwanie polskich/niemieckich
                                            napisów; presja na
                                            zmianę nazwisk, usuwanie śląskich księży...”

                                            to zrobily Niemcy na swoim terenie. Na ten temat mozemy
                                            chetnie porozmawiac w innym watku.
                                            Ciekawym tematem jest natomiast polska polityka na tych
                                            niepolskich terenach.
                                            - dziwnam sposobem Polska administracja nie uzyla
                                            poprzednich nazw miejscowosci, tylko wygenerowala swoje
                                            (bez zwiazku z historia tych ziem),
                                            - polska administracja (bezprawnie, wg widzimisie
                                            urzednikow) pozmieniala (bez zgody dotknietych!) nazwiska
                                            i imiona osob pozostalych na terenie niemiec pod polska
                                            admnistracja,
                                            - tematu usuwania slaskich ksiezy na twoim miejscu nie
                                            wazylbym sie podejmowac!!!




                                            „ (przed wojna "na piaski brandenburskie", w czasie wojny
                                            do obozów koncentracyjnych); po wojnie do parafii
                                            zamieszkanych przez Polaków; zamiana książeczek do
                                            nabożeństwa "Droga do nieba" ks. Skowronka na "Weg zum
                                            Himmel" ks. Skowronka; po wojnie rekwizycja "Weg zum
                                            Himmel", we wrześniu 1939 r. działacze ruchu polskiego
                                            zostali wywiezieni do obozów koncentracyjnych. „


                                            Od kiedy Niemcy w Polsce maja „Weg zum Himmel”?
                                            Prosze takze poinforowac sie, jak to bylo z „droga do
                                            nieba” przed wojna.

                                            Wytlumacz mi, co „działacze ruchu polskiego” maja do
                                            czynienia z droga do nieba.....


                                            „Naprawdę Pan mysli, że chłopi z drewnianych chat krytych
                                            strzechą marzyli, żeby
                                            po trzech tygodniach podróży w bydlęcych wagonach znależć
                                            sie w niemieckich
                                            murowanych domach? Nic Pan nie wie o ich nostalgii za
                                            ziemia utracona, gdzie
                                            pozostawili groby przodków, bliski krajobraz, kosciół, a
                                            mogli zabrac ze soba
                                            jedynie obrazy Madonny, które sa dzisiaj np. w kosciele w
                                            Grodźcu?”

                                            widze, ze w pewnym stopniu mozesz zrozumiec przez was
                                            wypedzonych. Respekt!


                                            ”Dla Pana Kresy to tylko zacofani chłopi,...”

                                            tego nie powiedzialem...


                                            „nie słyszał Pan o słynnej lwowskiej szkole
                                            filozoficznej? O profesorach matematyki Banachu, Ulamie
                                            (który wspólnie z Niemcem żydowskiego pochodzenia
                                            Openheimerem pracował w Los Alamos nad bombą atomową)? „

                                            bardzo sie nawet ciesze, ze ekipa lwowska przejela
                                            uniwersytet w Breslau! Moglo byc gorzej, jakby inni to
                                            zrobili!

                                            Co do bomby atomowej, to nie wiem, czy jest jakies pole
                                            do dumy...

                                            Mam nadzieje, ze jestes nie z tego rodzaju, co sie
                                            podnieca (=wykorzystuje) np. Malysza do swoich
                                            niezdrowych nacjonalnych celow...



                                            O profesorze Tarskim, którego wielokrotnie cytuje z
                                            wdzięcznościa Karl Popper? Nie słyszał Pan o profesorach
                                            Uniwersytetu wowskiego rozstrzelanych przez Niemców w
                                            czerwcu 1941 roku, a także literatach np. Boyu-Żeleńskim?
                                            A co Pan na taki cytat niemieckiego dr Virchowa z 1848
                                            r.: " Górnoślazak się najczęściej nie myje,
                                            pozostawiając tę troske niebu; niekiedy jego ciałozostaje
                                            uwolnione od brudu przez ulewny deszcz. Różnego rodzaju
                                            robactwo, szczególnie wszy, jest częstym gosciem na jego
                                            ciele. Tak samo wielka jak to niechlujstwo jest bierność
                                            ludzi, niechęć do wysiłku umysłowego i fizycznego,
                                            skłonność do
                                            próżniactwa albo raczej do pozostawania w prózniactwie,
                                            co w każdym wolnym,
                                            przyzwyczajonym do pracy człowieku budzi raczej litość
                                            niz wstręt".


                                            ?

                                            ”Powie Pan to było w XIX wieku, więc nowszy cytat z
                                            Horsta Bienka:" Kopalnia,
                                            gospoda, kościól, łóżko - to cztery słupki górnośląskiego
                                            baldachimu, albo
                                            mówiąc dosadniej: pracować, chlać, modlić się, spółkować
                                            - z tym był
                                            Górnoślazak właściwie szczęśliwy".
                                            I jeszcze cytat z przemówienia burmistrza Zabra Hansa
                                            Lukaschka z lat
                                            dwudziestych: " ...o kulturze polskiej należy mówić z
                                            poważaniem. jednakże na
                                            Ślasku kultura polska jest niższa od niemieckiej, choc
                                            dzięki Bogu
                                            przesiąknięta ideą katolicką". I na koniec prezydent
                                            prowincji śląskiej Joseph
                                            Wagner (1935 r.): "Mniejszości musi się wpoić, ze Polak
                                            równa się u nas
                                            czyścicielowi butów. Niemiec - sile, potędze,
                                            największemu zaszczytowi; nowa
                                            młodzież musi się dac raczej zabić, nizby przez jej usta
                                            miało przejść polskie
                                            słowo".


                                            na ten temat jeszcze cos napisze. Nie rob tego bledu, jak
                                            wielu ostatnio, ze popieraja legende, fikcje literacka,
                                            broniac sie przed historycznymi faktami, jak to jest np.
                                            w przypadku katowickiej wiezy spadochronowej...


                                            ”Terminu Wasserpole użył po raz pierwszy pastor z
                                            Kluczborka Adam Gdacjusz (1609-
                                            1688); "A zwłaszcza naszy Wasserpolowie nadęci niech
                                            pierwej polskie czytają
                                            autory". Nie jest więc to termin hitlerowski.”

                                            Czy ja to twierdzilem? Z obiektywizmu tendujesz w
                                            • Gość: waldi Re: Pana Waldi - Fortsetzung IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.03, 02:12
                                              ”Terminu Wasserpole użył po raz pierwszy pastor z
                                              Kluczborka Adam Gdacjusz (1609-
                                              1688); "A zwłaszcza naszy Wasserpolowie nadęci niech
                                              pierwej polskie czytają
                                              autory". Nie jest więc to termin hitlerowski.”

                                              Czy ja to twierdzilem? Z obiektywizmu tendujesz w
                                              kierunku: „czarne zostalo wypedzone, biale zawsze (od
                                              1989 ;-) bylo biale, a z szarym sobie poradzimy....


                                              ”Dalej czekam na statystyki, ilu było studentów ze
                                              środowisk wiejskich na
                                              niemieckich uniwersytetach przed wojną. Porównam wówczas
                                              z odsetkiem takich
                                              studentów w II RP.”

                                              Czy brak tobie zrodel wzglednie zaufania we wlasne
                                              zdolnosci?, ze osoby obce musza tobie pomagac?
                                              Podalem tobie pare mozliwych kierunkow badan, bo widze,
                                              ze osoby obce na slasku (wypedzone ze wschodu) nie zawsze
                                              rozumieja obcy sobie region i nie koniecznie posiadaja
                                              zdolnosc przekroczenia w swoich (mam nadzieje
                                              obiektywnych, przynajmniej w zamiarach....) badanich
                                              pewnej, czasami bardzo niewidocznej, granicy...,.

                                              Pzdr
                                              Waldemar
                                            • Gość: Bewrlińska Re: Pana Waldi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 10:10
                                              Czy Łódź, Poznań to były niemieckie miasta?
                                              W Archiwum w Ludwigsburgu dowiesz się, ilu Niemców, przedwojennych obywateli II
                                              RP mówiło po polsku i słuzyło jako tłumacze w czasie okupacji. Nie były to
                                              pojedyncze przypadki.
                                              Jeśli chcesz porównywać obiektywnie według pewnych norm, to ja wybieram II RP,
                                              Konstytucje z 1919 r. , kończę porównania w 1935 r. i porównuję z III Rzeszą.
                                              Do 1989 roku wszyscy Ślązacy uchodzili za Niemców nie dla wszystkich. Np. w
                                              propagandzie komunistycznej byli uważani za Polaków - braci, którzy powróciłi
                                              na łono Macierzy po 600- letniej niewoli :-)
                                              Czyżbyś usprawiedliwiał prześladowania na tle religijnym? Kulturkampf to była
                                              walka religijna, ale również z polskością. Mały cytat z najwiekszego socjologa
                                              niemieckiego Maxa Webera:
                                              Polityka germanizacji była przejawem lekceważenia doświadczeń wskazujących, że
                                              takie zabiegi zawsze i wszędzie jednoczyły w potężnym, dotychczas jeszcze
                                              nieprzełamanym oporze każdą narodowość, która nie była juz narodowością
                                              analfabetów, lecz miała własną prasę i własną warstwę literatów. Polacy na
                                              organizując się do walki rozwinęli się ekonomicznie do tego stopnia, iż nie
                                              można dzisiaj, tak jak niegdyś mówić o konkurencji tańszych - wskutek ubóstwa
                                              kulturalnego - rąk".
                                              Zmiana nazw - na swoim terenie Niemcy mogą robić, co chcą, łamać prawa
                                              człowieka, nie szanować tradycji- czyżby Pan się z tym zgadzał?
                                              Wielkopolska to nie był ich teren, a zmieniali nazwy np. Inowrocław na
                                              Hochensalza.
                                              Zdecyduj się albo podkreślasz, ze w czasach pruskich i Republice Weimarskiej
                                              były na terenie Niemiec polskie szkoły albo sądzisz, Polacy byli wybierani do
                                              rad, sejmików i landtagu albo usprawiedliwiasz, że można zakazać języka
                                              polskiego, bo przecież w Niemczech wszyscy maja mówić po niemiecku.
                                              Niemcy podpisały Konwencję Genewską i miały obowiązek ją przestrzegać,
                                              gwarantując prawa mniejszościom narodowym. Hitler nie przedłużył jej uznania w
                                              1937 r.
                                              Dlaczego nie można pisać o księżach? Przecież ks. Emil Szramek zamęczony w
                                              Dachau jest symbolem losu 2000 księży katolickich, którzy zginęli w
                                              hitlerowskich obozach.
                                              Te cytaty miały uzmysłowić, że ludzie nie są z natury zacofani, ciemni, tylko
                                              warunki uniemożliwiaja im awans cywilizacyjny. Pogarda jaką okazujesz Polakom
                                              była udziałem Niemców (oczywiście nie wszystkich) w stosunku do Ślazaków.
                                              Chciałabym, żebyś się nad tym zastanowił.
                                          • slezan Re: Pana Waldi 21.11.03, 09:54
                                            Mam parę drobnych uwag do Pani tekstu, którymi chciałbym się podzielić.
                                            W roku 1811 franiszkanów wypędzili Prusacy, a nie Niemcy. Chodziło tak naprawdę
                                            o pieniądze, jak w caej sekularyzacji.
                                            W latach 1922-1939 działal Sejm Śląski a nie sejmik.
                                            Co do zdania Lukaschka (którego uważam za postać godną szacunku) - trudno mi
                                            się z nim nie zgodzić. Wysoka kultura na Górnym Ślasku była w przeważającej
                                            więszosci tworzona w języku niemieckim czy związana z procesami kulturowymi na
                                            ziemiah niemeickich. Kultura słowiańska przejawiała się głównie w kulturze
                                            ludowej, zwanej czasem kulturą niską. Ozywiście można podnieść generalne
                                            zastrzeżenie co do przypisywania kulturze narodowości.
                                            • Gość: Berlińska Re: Pana Waldi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 10:23
                                              Oczywiście Sejm Śląski, szybko pisząc użyłam wspólczesnego pojęcia. Też uważam
                                              Lukaschka za godnego szacunku, lecz nie dziele kultury na wysoką i niską.
                                              Wiem, kiedy doszło do zjednoczenia iemiec pod pruskim dyktatem, więc sądzę, że
                                              taki skrót myslowy jest uprawniony. Nie ważne jest o co chodziło Prusakom,
                                              ważne, że w rezultacie księża na Górnym Śląsku, broniąc katolicyzmu, włączyli
                                              się w walkę o prawa do języka i kultury swoich parafian Ślazaków.
                                              • slezan Re: Pana Waldi 21.11.03, 10:38
                                                Podział kultury na wysoką i niską można przyjąć lub nie. Sądzę, że jeżeli sie
                                                go przyjmie, słowa Lukaschka nie będą raziły.
                                                Nie widzę bezpośredniego związku między sekularyzacją a postawą duchowieństwa
                                                katolickiego na Śląsku. Konflikt między klerem a państwem ujawnił się znacznie
                                                później.
                                                Trudno mówić, w moim przekonaniu, o Niemcach w 1811 r. Niemiecka świadomość
                                                narodowa była wówczas wciąż mało rozpowszechniona.
                                        • Gość: bizon Re: Pana Waldi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 07:16
                                          Gość portalu: waldi napisał(a):

                                          > Jestesmy teraz w punkcie, gdzie Polacy, pomimo brutalnej
                                          > germanizacji mogli w Niemczech studiowac, mowic o sobie,
                                          > ze sa Polakami i nawet byc parlamentarzystami w Reichstagu...
                                          > Czy widzisz tutaj pewna mala subtelna roznice? ...
                                          > Czy nie uwazasz, ze pewne rzeczy przed ponad 100 laty
                                          > byly bardzie demokratyczne niz teraz...
                                          > ......

                                          Niestety, ale w dupie mam taką demokrację w której rządzi w Polsce pruski
                                          okupant. Nie zapomniałeś o tym?
    • Gość: BRO Re: Polska ma Slask IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 14:03
      Gość portalu: gosc napisał(a):

      > Historycznie biorac Polska nie ma prawa do Slaska,

      Jest taka anegdota o Napoleonie:
      Kiedy zapytal w trakcie bitwy: Dlaczego nie strzelają? jeden z jego generalow
      zaczal wyliczac:
      Po pierwsze nie ma dzial, po drugie...
      Wtedy Napoleon przerwal: Reszty nie trzeba wyliczac.

      Kiedy obserwuje dyskusje na temat historycznych praw to przypomina mi sie tamta
      anegdota.
      Po pierwsze prawem Polski do ziem slaskich jest przegrana hitlerowskiego
      agrespra. I reszty nie trzeba...

      Pozdrawiam
      BRO
      • Gość: W+ Re: Polska ma Slask IP: *.atol.com.pl / 10.0.2.* 20.11.03, 17:12
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Historycznie biorac Polska nie ma prawa do Slaska,

        Jest taka anegdota o Napoleonie:
        Kiedy zapytal w trakcie bitwy: Dlaczego nie strzelają? jeden z jego generalow
        zaczal wyliczac:
        Po pierwsze nie ma dzial, po drugie...
        Wtedy Napoleon przerwal: Reszty nie trzeba wyliczac.

        Kiedy obserwuje dyskusje na temat historycznych praw to przypomina mi sie tamta
        anegdota.
        Po pierwsze prawem Polski do ziem slaskich jest przegrana hitlerowskiego
        agrespra. I reszty nie trzeba...

        Pozdrawiam
        BRO

        Szanowni polscy niemcy i "niemieccy" slązacy, BRO napisał zwięźle i jasno. Nie
        rozumieta to zaczynajta sie uczyć j. polskiego. Po prostu śląsk jest polski,
        a "mieszancy" śląscy, którzy nie wiedzą kim są niech dokonaja wyboru
        narodowości i obywatelstwa, zamieszkaja zgodnie z wyborem, z pelnymi
        konsekwencjami prawnymi.
        Pozdrowienia dla BRO
    • Gość: hans klos Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: 193.0.117.* 19.11.03, 18:45
      Jawohl herr thomas!
    • Gość: Polak Co za ignorancja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 21:56
      Co za ignorancja,chyba historia Polski jest ci obca zapraszam do bogatej
      literaury na temat Slaska. Prosze nie osmieszaj sie takimi wypowiedziami. W
      niektorych okresach Slask byl bardziej polski niz Krakow.
      • Gość: waldi Re: Co za ignorancja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.11.03, 22:14
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > Co za ignorancja,chyba historia Polski jest ci obca
        zapraszam do bogatej
        > literaury na temat Slaska. Prosze nie osmieszaj sie
        takimi wypowiedziami. W
        > niektorych okresach Slask byl bardziej polski niz Krakow.

        moze nam przytoczysz te okresy.
        • Gość: Berlińska Re: Co za ignorancja IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 21:06
          Polecam lekturę: Arno Lubos, Geschichte der Literatur Schlesien, Muenchen 1967 -
          Band III jest poświęcony w całości literaturze polskiej na Górnym Śląsku.
          Dzieło to jest dostępne w bibliotece Instytutu Śląskiego w Opolu.
          Myślę, że osoba autora - wysiedlonego z Bytomia - będzie dla Pana wiarygodna.
          • Gość: waldi Re: Co za ignorancja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.11.03, 22:57
            Gość portalu: Berlińska napisał(a):

            > Polecam lekturę: Arno Lubos, Geschichte der Literatur
            Schlesien, Muenchen 1967
            > -
            > Band III jest poświęcony w całości literaturze
            polskiej na Górnym Śląsku.
            > Dzieło to jest dostępne w bibliotece Instytutu
            Śląskiego w Opolu.
            > Myślę, że osoba autora - wysiedlonego z Bytomia -
            będzie dla Pana wiarygodna.




            nigdy, nigdy! nie opieram swojego zdania na jednym
            jedynym zrodle!

            czy ty to robisz?
            • Gość: Berlińska Re: Co za ignorancja IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 00:29
              Podałam najbardziej wyczerpujacą prezentacje polskiej literatury na Górnym
              Ślasku. Piszesz z Niemiec - jedź do Haus Oberschlesien w Rattingen i idź tam do
              biblioteki albo jedź do Instytutu Herdera w Marburgu. Nie oczekujesz chyba ode
              mnie, ze podam Ci dziesiątki tytułów. Zdobądź sie na wysiłek i sam poszukaj,
              chocby we wskazanych przeze mnie miejscach!!!
              • Gość: walid Re: Co za ignorancja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.03, 01:58
                Gość portalu: Berlińska napisał(a):

                > Podałam najbardziej wyczerpujacą prezentacje polskiej
                literatury na Górnym
                > Ślasku. Piszesz z Niemiec - jedź do Haus Oberschlesien
                w Rattingen i idź tam do
                >
                > biblioteki albo jedź do Instytutu Herdera w Marburgu.
                Nie oczekujesz chyba ode
                > mnie, ze podam Ci dziesiątki tytułów. Zdobądź sie na
                wysiłek i sam poszukaj,
                > chocby we wskazanych przeze mnie miejscach!!!

                napisalas:
                "...Myślę, że osoba autora - wysiedlonego z Bytomia -
                będzie dla Pana wiarygodna."

                ja napisalem:
                "nigdy, nigdy! nie opieram swojego zdania na jednym
                jedynym zrodle!
                czy ty to robisz?"


                Dlatego:
                nie potrzebuje jakis porad odnosnie zrodel, bo na ich
                brak i roznorodnosc nie moge sie skarzyc.

                mam tylko nadzieje, ze przeciwnicy tak samo obiektywnie i
                bez emocji probuja zajac sie tematem......



    • Gość: kumys Jak to? Polska niema historycznego prawa doSlaska? IP: *.gigasoft.pl 20.11.03, 02:48
      chyba cie pogielo????
      • Gość: Pytek Jak to? Polska niema historycznego prawa doŚląska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 10:56

        A Wys'cie ło tym niy wjdzieli?
        • Gość: sąsiad Re: Jak to? Polska niema historycznego prawa doŚl IP: 62.233.241.* 25.11.03, 16:10
          No to w końcu, KTO ma to historyczne prawo do Śląska? Jeśli nie Polska.
          I koniecznie proszę mi wyjaśnić, co to znaczy "historyczne prawo" oraz jakie są
          jeszcze "inne" do tego prawa - i proszę o argumenty, a nie propagandę
          polityczną.
          Adresuję te pytania do antypolskiej strony.
          Z poważaniem - sąsiad.
          • Gość: olo117 Re: Jak to? Polska niema historycznego prawa doŚl IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 21:59
            Panie somsiad nikt ni mo historycznego prawa do Ślonska. Sam tukej miszkajom
            różne narodowości: Ślązoki, Polskie Ślązoki, Niymicke Ślązoki, Poloki i inksze
            tyż. Ale wszyscy tukej wtorzy sie zapuszczom korzenie som Ślązokami.
            Niekiere tak jak jo czujom sie narodowości Śląskiej. A Śląsk nolyżoł do kożdygo
            po trocha: do Nimyiec, Polski, Czech, Austrii. Teroski jes w Polsce.
            Chociaż konsek jego ziemi i Ślazoków jest tyż w Czechach i w Niymcach.
            Poloki niestety nichcom uznać różnych faktów historycznych o Śląsku i go
            mitologizują. Ze to wieczno ziemia Piastowska. Ja ale wcześnij niż Piasty tukej
            Było państwo Wielkomorawskie i tak można by w nieskończoność aż do wielkiego
            wybuchu i stworzenia Ziemi. A nosze kochane Piasty trza zauważyć same ciążyły
            do Czech bo tak im było wygodniej. Sam Kazimierz Wielki zrzekł się tej ziemi.
            Momy ponad 600 lat odmiennej historii niż reszta Polski.
            Ale przeca nikt nie neguje że tukej działali Polscy artyści, pisorze itd.
            Ale Polska ni mo monopolu na historia Śląska i do wyłącznych praw do tej ziemi.
            Ta ziemia śmiem pedzieć dostała sie Polsce w prezencie.
            Nie taki był przeca zamiar Piłsudzkiego. Łon myśloł ło Wschodnich terenach
            Rzeczypospolitej.
            Ale dzisiok Ślask trza odbudować w historycznych granicach od Zielonej Góry do
            Cieszyna. I to mo być w ineresie nos tukej wszyskich żyjących.
            Dbajmy o naszom Ślaską ziemię. Wy Polacy wtorzy tukej przyjechaliście i tukej
            mieszkocie tyż jesteście Ślązakami. Oczywiście dla wos najważniejsze to to aby
            Warszawa, Kraków, Lwów był bogaty i wielki. Łoni muszom mieć tradycje wielkie.
            To oni organizowali powstania. A my według niektórych przyjezdnych czyli Śląsk
            mo być wasalem Warszawy. Nie może mieć autonomii w sprawach gospodarczych. A
            ludzie żyjący tukej łod pradziada majom wielbić Powstanie Warszawskie i piekne
            widoki Mazowsza. Prosza Wszystkich tukej Ślazaków o budowanie przyszłości bez
            fałszu i obłudy. Miejmy na względzie przede wszystkim interesy Ślaska a póżniej
            Polski to wtedy wyjdzie nam to na zdrowie.
          • Gość: Kazmirz Re: Jak to? Polska niema historycznego prawa doŚl IP: *.proxy.aol.com 26.11.03, 03:54
            Gość portalu: sąsiad napisał(a):

            > No to w końcu, KTO ma to historyczne prawo do Śląska? Jeśli nie Polska.
            > I koniecznie proszę mi wyjaśnić, co to znaczy "historyczne prawo" oraz jakie

            >
            > jeszcze "inne" do tego prawa - i proszę o argumenty, a nie propagandę
            > polityczną.
            > Adresuję te pytania do antypolskiej strony.
            > Z poważaniem - sąsiad.

            Historyczne prawo to znaczy prawo silniejszego. Slask dostalismy w prezecie od
            Niemiec. Tak jak Kazimierz Wieli zrzekla sie oficjalnie i na pismie prawa do
            Slaska tak samo Niemcy dali Polsce Slask za to wszystko co zrobili Polsce i
            Polakom.
            Historycznie Polska zawsze zainteresowana byla terenami wsodnimi. Dzieki jednak
            wlodarzom niemieckim, Polacy musieli zmienic orientacje. Wbity przez Niemcow
            noz w Polskie plecy po pewnym czasie musial spowodowac zmiany na mapie Europy.
            A ze te zmiany dokonaly sie na niekorzysc Niemcow to wylacznie ich wina a nie
            gajowego Maruchy.
            • Gość: Unijo a Polska Jak to? Polska niy mo historycnego prawa doPolski? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 07:35

              Teroski Poloki hatruszóm sie ze Unijóm.

              Ło głose przi zwadah.

              Łóna je mocniejszo i bez to nabydzie "historyczne prawo" do Polski wedle Wos?

              Bo je mocniejszo?

              I to ze Ślónskym?

              Przeca Ślónsk bół już pjyrwyj europyjski!

              I taki łostanie.
              • Gość: sąsiad Re: Jak to? Polska niy mo historycnego prawa doPo IP: 62.233.241.* 29.11.03, 12:43
                Teraz już chyba wszystko rozumiem.
                Dziękuję!
            • Gość: kazmjirz Re: Jak to? Polska niema historycznego prawa doŚl IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.03, 11:58
              Kaziu, a gdziezes ty te madrosci wyczytal? Samzes do tego doszedl? Jezeli tak,
              to widac musisz jeszcze pochodzic do pana Sulka na korepetycje. Bo mnie sie tak
              widzi, ze ty jak ciebie ojce na nauke wyslali, tos niezabardzo uwaznie historie
              przyswajal. Bo z tymi "Ziemiami z Odzysku" (a Slask germanski do nich tez
              nalezy)to troche inacze bylo. Toz to nikt tam z tej "czworki" nikomu prezentow
              nie robil a ten "piaty" to wogole nie mial co dawac. On byl przeciez tym
              dzielonym. Ten jeden z nich(ten Gruzin z Moskwy), skorygowal tylko swoja
              granice wschodnia (na Bugu i Sanie), ktora przed przeszlo dwudziestu laty tacy
              jak Zeligowski i Haller nie chcieli uznac. On to zrobil juz w polowie wrzesnia
              39 roku, tylko nikt tego nie "poniaul". Gdzies ja to juz slyszal, ze miasta to
              byly polskie, a wioski ukrainskie. Ma sie rozumiec te za Bugiem i Sanem. To, ze
              ten z "wasikiem" mu w tym pomogl albo i odwrotnie, ma sie samo przezsie
              rozumiec. "Korektura postanowien z Versalu" nie jest niczym nowym, bo on sam
              reszcie Europy i Ameryce do roku 38 wciskal, ze cala jego polityka -
              to "korygowanie" tego co Francuzi spartolili. To ze spartolili, tego byli
              swiadomi. Dlatego do Monachium-38 jeszcze mieli nadzieje, ze "korygowanie"
              bedzie zakonczone. Ten z "wasikiem" przeciagnal jednak strune, no i zaczelo sie
              nieszczescie zakonczone katastrofa.

              Prawo silniejszego? Kto byl silniejszy? Polska?
              Zmiane orientacji "wschodniej na zachodnia" Polacy nie zmienili dzieki Niemcom.
              I tu jest twoj blad myslowy, nie jedyny!
              Ona zostala zmieniona dzieki "Gruzionowi". Innego wyjscia nie bylo. Nie
              orientacja a panstwo Polskie (jak i inne) zostalo oddane wplywom Moskwy. Jak
              mawial moj sasiad - "zamienil stryjek siekierke na kijek". Poniaul?

              A te "Ziemie z Odzysku" to przeciez nie dlatego bo sie nalezaly. Oslabienie
              Niemiec po 45 (tak jak to zrobiono w latach 1919-1921). To, ze miala to byc
              rekompensata za ziemie za Bugiem, to pasujacy do sytuacji argument. Na
              tym "koniku" propagandowym dosc dlugo sie jezdzilo, niektorzy jezdza do
              dzisiaj.

              Historyczne-, etniczne-, prawne prawo do Slaska. To ostatnie bedzie
              regulowal "Traktat pokojowy z Niemcami", ktorego do tej pory nie podpisano. Jak
              widac mozna i bez niego zyc spokojnie w Europie.

              Wiec dyskutujmy dalej "swoi ze swoimi" o czyms co bylo i nie ma. Co juz nie
              wroci. Tak jak nie wroci dawny Kazimierz, Wilno i Lwow, tak nie wroci Slask,
              ten przdwojenny (germanski).

              Sami swoi
              • Gość: Kazmirz Niemcy podarowali Slask, Polsce. IP: *.proxy.aol.com 01.12.03, 06:40
                Gość portalu: kazmjirz napisał(a):

                > Kaziu, a gdziezes ty te madrosci wyczytal? Samzes do tego doszedl? Jezeli
                tak,
                > to widac musisz jeszcze pochodzic do pana Sulka na korepetycje. Bo mnie sie
                tak
                >
                > widzi, ze ty jak ciebie ojce na nauke wyslali, tos niezabardzo uwaznie
                historie
                >
                > przyswajal.

                Niepotrzebnie trudziles sie i przepisywales wywody, ktore wszyscy znaja.
                Reasymujac twoje wystapienie potwierdziles ze mam racje ze przyznano Polsce
                Slask, decyzja silniejszego, silniejszych. Maluczcy nie mieli na to zadnego
                wplywu i nic do gadania, jezeli nie pytano.
                Inaczej jest to prawo silniejszego. Czy jest ono sluszne czy nie to odzielny
                temat.
                Niemcy uznaly powojenne ustalenia silniejszych.
                Czyli inaczej podarowaly Polsce, Slask.
                Rozkrecajac spirale wojenna Niemcy musieli brac po uwage, zakladac ewentualne
                skutki swojej porazki. Inaczej mozna powiedziec ze stratedzy niemieccy
                (hitlerowscy) byli glupcami zakladajac jedynie zwyciestwo, oczywiscie swoje.
                Dlatego dzieki ich glupocie mamy Slask.
                Zgodnie z prawem fizycznym ktore brzmi: "na kazda sila dziala przeciw sila
                skierowana odwrotnie".
                Inaczej mozna powiedziec ze dzialania z glowa daja lepsze wyniki.
                Widac to przy naszym wejsciu do UE.
                Cel i zalozenia te same co Hitlera a srodki calkiem inne.
                Takie kursa doksztalcajace u p.Sulka sa pozyteczne.
                • stefan_ems Re: Niemcy podarowali Slask, Polsce. 01.12.03, 18:40
                  Gość portalu: Kazmirz napisał(a):

                  > Dlatego dzieki ich glupocie mamy Slask.

                  Jestem Ślązakiem a jakoś nie czuję się twoją własnością, tak samo ta Ziemia na
                  której mieszkamy .... ale co to: IP: *.proxy.aol.com, to gdzie ty właściwie
                  jesteś? .... Tu Opole!
                  • Gość: Pytek Niymce we gyszynku dali Polsce Szlónsk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.03, 12:06

                    Niy wjysz?

                    Tam kaj wjynkszoś Szlónzoków!
                  • Gość: Kazmirz Re: Niemcy podarowali Slask, Polsce. IP: *.proxy.aol.com 03.12.03, 13:17
                    stefan_ems napisał:

                    > Gość portalu: Kazmirz napisał(a):
                    >
                    > > Dlatego dzieki ich glupocie mamy Slask.
                    >
                    > Jestem Ślązakiem a jakoś nie czuję się twoją własnością, tak samo ta Ziemia
                    na
                    > której mieszkamy .... ale co to: IP: *.proxy.aol.com, to gdzie ty właściwie
                    > jesteś? .... Tu Opole!

                    Okres niewolnictwa juz dawno bepowrtonie minol chociaz Niemcy probowali jeszcze
                    cos w okresie II WS ale krotko.
                    "Wlasnosc" to rzecz wzgledna. Kazdy inaczej interpretuje.
                    Dla jednych "wlasnosc" jest na pokaz a dla innych z "wlasnoscia" to, to, ze
                    moga robic co chca.

                    Czy mozna powiedziec ze Slask jest wlasnoscia Polski?

                    A pozatem co to znaczy pojecie 'ta ziemie nie czuje sie twoja wlasnoscia'.
                    Filozof powie ze nic nie jest wieczne. No i ma racje.
                    Ja powiem ze nie mam takich aspiracji zeby czuc sie wlacicielem.
                    W czasie i przestrzeni wszytko zmienia sie w tempie wolniejszym lub szybszym.
                    Zmiany te sa zalezne lub nie zalezne od czegos.
                    Kazdy proces przyrodniczy i nie tylko ma swoje fazy rozwoju, ktore nastepuja po
                    kolei. Taka jest kolej natury rzeczy.
                    Podobnie jest z wlasnoscia dzisiaj jest moje jutro twoje, pojutrze chinczykow.
                    Nie wazne czyje jest wazne jest, jak sie czujemy dzis i teraz.
                    Zycie mamy tylko jedne a ono jest takie piekne.
                    Dowcip polega na tym zeby to piekne zycie sobie nie utrudniac.
                    Dlatego wlasnie wyjechalem z Polski zeby sobie umilic to jedyne zycie jakie
                    mam.
                    • Gość: Kazmirz Re: Niemcy podarowali Slask, Polsce. IP: *.proxy.aol.com 04.12.03, 06:25
                      Zapomnialem napisac jestem na wyspie Aol w atolu Muroa.
                      Pozdrawiam wszystkich Opolan.
                  • Gość: W+ Re: Niemcy podarowali Slask, Polsce. IP: *.atol.com.pl / 213.17.147.* 04.12.03, 09:33
                    PSY SZCZEKAJĄ, A KARAWANA IDZIE DALEJ.
                  • Gość: olo117 Re: Niemcy podarowali Slask, Polsce. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.03, 21:47
                    No właśnie ja też nie czuję się czyjąś własnością. Natomiast wiem że Śląsk jest
                    najpierw Śląski a później administracyjnie przywiązany do jakiegoś państwa.
                    Kiedyś to były Morawy dzisiaj Polska jutro Europa.
                    Pyrsk
                    • Gość: Kazmirz Re: Niemcy podarowali Slask, Polsce. IP: *.proxy.aol.com 04.12.03, 23:14
                      To bardzo dobrze ze Slazacy nie czuja sie wlasnocia kogos lub czegos.
                      To znaczy ze jednak u Slazakow jest jakas swiadomosc narodowa ale malo
                      skrystalizowana i zagluszana.
                      Dla mnie nie przeszkadzaloby zeby Slazacy byli swoja nacja narodowa. Nie widze
                      zadnych przeciwwskazan.
                      Zastanawiam sie jedynie czy aby napewno im wyjdzie to na dobre?
                      Chociaz, czasem, male jest piekne i wyroznia sie od ogolu (czytaj nie utozsamia
                      sie z burdelem).
                • Gość: Kazmjirz Slaska nikt nie podarowywal IP: *.dip.t-dialin.net 01.12.03, 20:45
                  Kaziu! nie blaznuj! Nie powtarzej jak nawiedzony ... , bo sie kupy i ... nie
                  trzyma. Nikt nikomu nic nie podarowal! A SLASK_a w szczegolnosci!
                  Co rozumiesz pod pojeciem Niemcy? Narod, Panstwo, Rzad Niemiecki? To juz trzy
                  rozne pary kaloszy, nieprawdaz?

                  Czyz ty sie szaleju nacpal piszac:
                  *
                  "Inaczej mozna powiedziec, ze dzialania z glowa daja lepsze wyniki. Widac to
                  przy naszym wejsciu do UE. Cel i zalozenia te same co Hitlera a srodki calkiem
                  inne."
                  *
                  Uau! A to mi cos nowego. To zes tez sam wymyslil? Masz leb nie od parady!
                  Twoja rodzina i najblizsi powinni byc dumni z ciebie! Idac tokiem twojego
                  myslenia, twierdzisz, ze Polska ma te same cele i zalozenia wchodzac do UE co
                  ten z "wasikiem" o imieniu Adolf. Tylko inne srodki sa w uzyciu. Czys ty czasmi
                  nie doczytal do konca jaki "CEL" mial Adolf. Przy takim mysleniu, uwazaj na
                  prawa fizyki!

                  sami swoi
    • Gość: MIeszaniec Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.pl 30.11.03, 23:57
      Karol Miarka na łamach "Katolika" (gdzieś pomięzy 1869 i 1880) opublikował
      swój list otwarty do kanclerza Otto von Bismarcka:

      "Jaśnie oświecony książę,
      Powiemy ci otwarcie dlaczego język polski uważamy za najdroższy skarb.
      1. Język polski jest darem Bożym, któryśmy odebrali od zacnych przodków
      naszych. Jeśli ojcowie nasi chwaląc Boga i wiernie przestrzegając przykazań
      jego byli szczęśliwymi, dlaczegoż mamy się wyrzekać ich języka? (...)
      2. (...) Lud górnośląski, o ile wiernym został językowi polskiemu, o tyle
      zarówno z językiem zachował staropolskie cnoty, a przede wszystkim staropolską
      poczciwość (...).
      3. Otwarcie wyznajemy, że razem z językiem bronimy wiary naszej i
      staropolskiej nabożności, która nas zachowuje od przestępstw i zbrodni. "
      • slezan Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska 01.12.03, 17:58
        Karlik się obudził z tą swoją polskoscią dość późno, ale za to z zapałem
        neofity. Straszne bzdury popisał. Można było to ująć w mniej pretensjonalną i
        obarczoną historycznymi mitami formę.
        • Gość: Kazmirz Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.proxy.aol.com 05.12.03, 21:33
          Piszac o narodowosci slaskiej zastanawialem sie czy aby Slazacy na tym dobrze
          wyjda?
          Jest to zbyt mala grupa zeby byla prezna i aktywna. Dodatkowo nie posiada
          zaplecza intelektualno technicznego ktore by dawalo baze podstawowa.
          Najgorsze jest to ze spolecznosc Slaska jest podzielona i trudno bedzie ja
          zjednoczyc pod jednym Slaskim sztandarem.
          Osobiscie uwazam ze jest to forma protestu i przeciwstawienia sie sytuacji jak
          jast obecnie na Slasku i w Polsce.
          Dazenia Slazakow powinne isc w kierunku gospodarczym a nie politycznym.
          Od politykowania glowa boli a w garku nic nie przybywa.
          Pozatem niepotrzebnie drazni sie Polakow, ktorzy widza zagrozenie dla siebie i
          delikatnego statusu granicznego.
          To nie prawda ze po ustanowieniu Autonomii Slaska nastapi poprawa gospodarcza
          regionu. Smiem twierdzic ze odwotnie nastapi jeszcze wiekszy upadek regionu
          jako niepewnego politycznie.
          Kto chcialby zainwestowac w takim terenie gdzie barwy przynaleznosci zmieniaja
          sie jak choragiewka na wietrze?
          Uwazam ze zamiast Autonomii winno rozmawiac sie o ustanowieniu nowych
          sprawniejszych zasad gospodarowania opartych na pieniadzu i ekonomi a nie o
          polityke. Bo takie stawianie sprawy jakie sie proboje teraz robic do niczego
          dobrego nie doprowadzi.
          Najwazniejsze jest zeby garnek byl pelny wowczas mozemy porozmawiac o polityce.
          Na glodny zoladek zle sie mowi o niej.
          A obiecywanie gruszek na wierzbie to nie modne dzisiaj.

          • Gość: olo117 Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.03, 22:40
            Posłuchej to co leży nom w sercach nikt nam nie zabiere - jeśli chodzi o
            narodowość Ślonsko. A już gorszego burdelu niż sam tukej teroski jest już chyba
            niy bydzie. A autonomia nom została zebrano zaroski po wojnie jakimś dekretem i
            napoczły sie rządy Polski.
            Skutki jakie momy widać. Nikt lepij niy bydzie gospodarzyć na tyj ziemi niż my
            wszyscy tukej co mieszkomy.
            Pyrsk
            • slezan Re: Polska nie ma historycznego prawa do Slaska 05.12.03, 22:53
              Mosz, synek, prawie.
Pełna wersja