Walczmy o kasę za parkowanie

14.01.09, 09:10
skoro jest taka zgoda ,to niech prezydent złoży pod obrady rady miasta projekt
uchwały o uznaniu ,że pobieranie pieniędzy w tamtym okresie czasu było
nielegalne z propozycją o wskazanie czy i w jaki sposób oddać pieniądze
ludziom. Uchwała ta winna unieważnić tamtą uchwałę i nie będzie problemów z
wnoszeniem sprawy o stwierdzenie nieważności do sądu.
    • Gość: władek Walczmy o kasę za parkowanie IP: 212.244.74.* 14.01.09, 17:02
      pragnę przypomnieć,iż temat ten znacznie wcześniej był poruszany przez
      Radio Opole.Były wypowiedzi przedstawiciela Miejskiego Zarządu Dróg,
      Pomimo,interwencji radia nie zaprzestano wysyłać upomnienia z naliczeniem
      odpowiednich kwot.Szanowny pan wiedział, iż ludzie nie potrafią udowodnić swojej
      niewinności dlatego był bardzo pewny.Proszę ich zapytać ile zarobili.Moim
      zdaniem uważam ,iż było to świadome działanie.Widzę w tym rolę Pana
      Prokuratora.To powinno być ścigane z urzędu bo tak wymaga interes
      społeczny.KRADZIONE NIE TUCZY.
    • Gość: poszkodowany Re: Walczmy o kasę za parkowanie IP: *.chello.pl 14.01.09, 19:39
      W Opolu w owym czasie (2003 r.) zapewne wiedziano, iż uchwała Rady
      Miasta Opola z 25.01.2001 r. w sprawie wprowadzania opłat, ustalania
      stawek i sposobu pobierania opłat za parkowanie pojazdów na drogach
      publicznych w strefie płatnego parkowania na terenie miasta Opola
      jest niezgodna z Konstytucją RP, ponieważ została uchwalona na
      niekonstytucyjnymm przepisie - art. 13 ust. 4 ustawy z 21.03.1985 r.
      o drogach publicznych. Dowód - dnia 10.12.2003 r. Rada Miasta Opola
      uchyliła uchwałę z 2001 r. i uchwaliła nową uchwałę.
    • Gość: Parkur Re: Walczmy o kasę za parkowanie IP: *.chello.pl 20.01.09, 20:47
      I dalej nic się nie zmieniło
      • Gość: behemot Re: Walczmy o kasę za parkowanie IP: *.punkt.pl 20.01.09, 21:45
        Radni doskonale wiedzą, że udokumentowanie przez pokrzywdzonych
        swoich roszczeń do zwrotu kasy jest szalenie trudne, no bo kto
        zbiera bilety parkingowe? Więc z radością dmą w tę trąbkę i wychodzą
        na obrońców pokrzywdzonych. Odzyskać coś mogą jedynie ci, którzy
        wykupowali abonamenty miesięczne i mają na to kwity. Suma summarum
        kwota do odzyskania jest niewielka w stosunku do pobranej i żadnej
        krzywdy budżetowi i urzędolom nie przyniesie, za to radni zyskają
        PR. No ale durny się chyba na ich sztuczną troskę nabierze.
        • Gość: g Ci z abonamentem IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.09, 23:24
          A jeśli ktoś co miesiąc kupował abonament ,to chyba mają moje dane w
          komputerze i z udowodnieniem tego nie będzie problemu? Tylko czy
          chce mi się iść za 960 do sądu? Takim osobom w sumie powinni oddawać
          bez sądzenia się ,bo niby co tu komu udowadniać?
          • Gość: behemot Re: Ci z abonamentem IP: *.punkt.pl 20.01.09, 23:47
            Cały witz w finansach polega na tym, że to Ty musisz im udowodnić,
            że płaciłeś i na podstawie swoich kwitów udowodnic płatności. Stąd
            przepis, że faktury i rachunki powinno się przechowywać pięć lat.
            Wyobraż sobie, że społdzielnia mieszkaniowa przysyła ci pismo, że w
            2005 nie zapłaciłeś 1000 pln za czynsz, no bo oni nie mają wpłaty, a
            ty swoje pokwitowania wpłat wywaliłeś bo nie miałeś na papierzyska
            miejsca w swoim m. No i masz w plecy po wyroku sadowym. Domagasz się
            zwrotu za parkowanie to musisz mieć kwity, że płaciłeś a nie prosić
            pozwanego by łaskawie udowodnił, że masz rację. Jemu mogły wirusy
            zeżreć dane z bazy danych, papier mogł spłonąć lub takie tam i się
            wybroni.
Pełna wersja