Fatalne wyniki próbnych matur

IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.09, 23:59
za moich czasów nie piło się dwa razy więcej jak dzisiaj, balowało do
rana i spało o połowę krócej :) ale matura to była świętość, dzisiaj
to zupełne profanum - frywolny stosunek do nauki, jak się zda to się
pójdzie na studia a jak nie to się pojedzie do Holandii :).
    • Gość: behemot Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.punkt.pl 27.01.09, 02:49
      Tak to jest jak wszyscy muszą mieć maturę i licencjat. Przerób ma
      być duży bo już czekają uczelnie państwowe i prywatne, które przyjmą
      wszystko do obróbki jak huta Katowice i wysokogatunkową rudę i złom.
      Egalitaryzm w dostępie do wiedzy, tak ale wymagania stawiać trzeba
      wysokie. Za parę lat na 30% z polskiego wytarczy napisać cefałkę i
      list motywacyjny a czytanie ze zrozumieniem będzie polegało na
      przeczytaniu instrukcji telefonu komórkowego i uruchomieniu go.
      Reszta w internecie.
    • Gość: opolanin Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 09:09
      Coś kolega z przodu mało wypocił w tym swoim wypracowanku. Do nauki!
    • Gość: ja Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.citysat.com.pl 27.01.09, 10:22
      Autorka artykułu też miała zapewne problem z maturą, skoro wypisuje
      takie bzdety: najlepiej wypadły - kujawsko-pomorskie, Śląsk itd.
      Kobieto! Opolskie to jedno z trzech śląskich województw. Niby
      niuans, bo wielu powtarza ten błąd, ale to tak jak z tymi opolskimi
      maturzystami. Diabeł tkwi w szczegółach. Ale dla Waszego pokolenia
      właśnie takie drobne różnice nie mają znaczenia. Lecz gdy przychodzą
      wyniki matur, wszyscy sie dziwią. Mówię jako nauczycielka.
      • Gość: Adam Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.telpol.net.pl 27.01.09, 17:00
        opolskie to taki slask jak swinka morska: ani swinka ani morska. Z
        niespotykana determinacja Opolanie walczyli o swoje wojewodztwo w
        mysl zasady: nie wazne czy bidne czy bogate, wazne aby bylo
        niepodległe. Katowice były czyms gorszym: bo huty i kopalnie,
        zatrute powietrze i koniecznosc doplacania. Tymczasem huty
        sprywatyzowano, kopalnie zaczeły przynosic zysk a Huta Katowice z
        nowoczesnymi filtrami mniej truje srodowisko niz 3 okolicznie wsie
        wokol Opola w ktorym domach pali sie czym popadnie (opony, butelki
        plastikowe czy szmaty).
    • Gość: druz Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 27.01.09, 14:24
      A po co w ogóle jakieś próbne matury, kolokwia,warsztaty,
      konsultacje i cała reszta tych "podpórek" ?!!!!! - jeżeli uczniowi
      ostatniej klasy liceum czy technikum trzeba tłumaczyć co
      przeczytał , co autor miał na myśli ( swoją drogą "makabrycznie "
      głupie pytanie - bo skąd nauczyciel to wie ? ), jeżeli po
      przeczytaniu podręcznika musi się "konsultować " z nauczycielem bo
      sam nie ogarnia treści, to nie nadaje się mentalnie do zdawania
      matury i tyle ! - to ma być swoista "selekcja " a nie kolejny próg
      do pokonania ...
      Śmiem twierdzić ,że gdyby dzisiaj taki "abiturient" siadł do matury
      z przed 20 lat to poległo by 95% zdających...I tak być powinno - nie
      każdy może być inżynierem i wyżej i nie każdy musi.temu mają służyć
      matury itd...
      • Gość: mobber Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 27.01.09, 14:43
        NIestety jestem zmuszony zatrudniać mlodych inzynierów po PO ,
        którzy notorycznie i masowo robią błedy ortograficzne, w zawiązku z
        tym nie moge im powierzać obowiązkow z zakresu pisemnych kontaktów
        na zewnątrz, bo to kompromitowaloby firmę.
        Tymczasem oni twierdza ,że sie przyp... bo dla inżyniera błedy nie
        są ważne
        Mówimy o bledach elementarnych typu rz ; ż cz ó ; u
    • Gość: obserwator Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 27.01.09, 15:56
      Poziom młodzieży adekwatny do poziomu reszty opolskiej społeczności,
      a ta z kolei do poziomu nią zarządzających.... i koło się zamyka,
      ale komuś właśnie o to chodzi /to jest właśnie dziejowa teoria
      spiskowa/ :)
    • Gość: lalecznik Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 27.01.09, 17:59
      Tak. Oczywiście. Dawniej to była matura. Przepraszam. MATURA. Oto
      przykłady:
      Przed egzaminem z polskiego pani zasugerowała zakup identycznych
      długopisów dla całej klasy, w tym dla niej też. Po co? W trakcie
      sprawdzania poprawiała błędy. Komu chciała, oczywiście.
      Na egzaminie z matematyki, ¼ czekała nie pisząc kompletnie nic.
      Czekali na ściągę. Dostawali ją w kanapkach albo wychodząc do
      ubikacji. To było (i jest nadal) jedno z czołowych liceów w Opolu. I
      tak było nieźle, ponieważ w innych szkołach maturalnych ściągi
      przynosili sami nauczyciele. Sami je pisali.
      Koleżanka zaszła w ciąże, więc przeniesiono ją do liceum dla
      dorosłych. Tak to cieszyli się jak ktoś chodził na zajęcia. Jawna
      pomoc nauczyciela w zdawaniu matury była na porządku dziennym.
      • Gość: behemot Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.punkt.pl 28.01.09, 02:59
        Jasne, że takie incydenty miały miejsce ale nie miały znaczącego
        wpływu na poziom egzaminów maturalnych. Belfer przez cztery lata
        uczył i wychowywał danego delikwenta i doskonale wiedział co i na
        ile on potrafi. Zdający psim swędem maturę, był weryfikowany przez
        egzaminy wstępne na studia, które po znajomości owszem, niektóre
        matoły zdawały ale w pierwszym semestrze to było widać od razu.Ci,
        którzy po kilkakrotnych próbach nie dostawali sie na studia kończyli
        szkoły pomaturalne i byli świetnymi fachowcami, podobnie jak
        absolwenci techników, którzy z różnych przyczyn studiów nie
        kończyli. Popyt na studia przewyższał podaż miejsc na uczelniach,
        stąd mimo długopisów i ściąg i znajomości na skutek konkurencji
        kandydatów poziom był wyższy. Dziś podaż przewyższa popyt, nauka
        koncentruje się na kluczu według którego sprawdzane są prace
        maturalne, to co w cztery lata robi się w trzy, lektury zmieniają
        się wraz z ministrami oświaty, miesza się mundurkami, wprowadza
        prezentacje, kręci matematyką, chroni dziatwę przed stresem
        dysleksją, dysortografią, dyskalkulią, dyskopatią, tylko
        dyskwalifikacji nikt nie chce zastosować. I przychodzą tacy na
        uczelnie dla których matura jest Czomolungmą ich możliwości
        naukowych, zwłaszcza płatne, a tam wagonowe profesory nie bez
        moralnego kaca niektórzy, uwierzytelniają minimum wiedzy i
        niekompetencję dyplomami. I statystycznie w przeliczeniu na ha
        ilości studentow przodujemy w Europie. Więc nie ma co rozpaczać nad
        fatalnymi wynikami matur, które nijak nie przekładają się na liczbę
        studentów. Więc o co chodzi.
        • Gość: lalecznik Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 28.01.09, 18:12
          Dużo jest racji w krytyce jaką przedstawiłeś. Jednak nadal nie mogę
          zgodzić się z tezą, że stara matura była lepsza, ponieważ te i
          podobne incydenty, o których pisałem, zaczynały stawać się normą.
          Szczególnie w ostatnich latach przed wprowadzeniem reformy, poziom
          tych incydentów, nadużyć, źle pojmowanego subiektywizmu i wręcz
          korupcji osiągnął apogeum. Liczba szkół, w których „belfer doskonale
          wiedział co delikwent potrafi”, a zwłaszcza jak wiele nie potrafi, a
          mimo tego maturę zdawał super, urosła tak znacznie, że ta cała
          matura i jej wartość przysłowiowo „poszła się paść”. Reforma była
          już wręcz koniecznością i miała ukrócić patologię. Niestety
          wprowadziła wiele absurdów. Tutaj zgoda.
          • Gość: behemot Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.punkt.pl 28.01.09, 22:10
            Nie, nie, nie. Reforma oświaty wprowadzająca gimnazja, licea
            profilowane,egzamin maturalny w nowej formie, będący przepustką na
            studia (niektóre), nie była wymierzona w "patologię" lewych matur.
            Wykoncypowałeś sobie karkołomną tezę ale to nieprawda,
            • Gość: lalecznik Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 28.01.09, 23:01
              Nie wiem na jakich podstawach negujesz taką tezę. Proszę o szerszy
              komentarz.
              Moje pytanie brzmi następująco. Czy nowa matura doprowadziła do
              obniżenia poziomu wiedzy absolwentów, czy też obnażyła istniejący
              stan rzeczy?
              • Gość: niespoczne Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: 77.223.242.* 29.01.09, 00:37
                zdecydowanie obniżyła... ponieważ powyrzucano bardzo dużo materiału, teraz
                matura to takie idiotele... mówię to ja, jako belfer z wieloletnim
                stażem....masakra. A behemot ma znowu rację, chylę czoła...
                • Gość: Barry Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.punkt.pl 29.01.09, 15:04
                  Obniżyła i ujawniła :)
                  Jeśli dawniej do liceów chodziło poniżej 40% młodzieży, a dziś grubo
                  ponad 80%, to albo trzeba obiżyć wymagania, albo bedzie straszny
                  odsiew przy maturze. Faktyczny odsiew robią jednak oblegane, a do
                  tego kosztowne kierunki studiów (np. medycyna). Na szczęście dla
                  absolwentów liceów, mamy tyle szkół wyzszych, że i pozostałe 1,9 mln
                  coś dla siebie znajdzie. A wiedza - ech...
                  • Gość: . Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 17:47
                    ehe, eh!
                    • Gość: Barry Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.punkt.pl 29.01.09, 19:32
                      Upsss... Dzięki (chyba pierwszy raz w życiu pisałem to słowo).
                      • Gość: Dytylius Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 22:40
                        ("Guglo-inteligencja") rapujace pokolenie...brawo rośnie kadra
                        zmywaczy garów dla kajp zagranicznych!

                        Pokolenie J.P-Janusza Palikota!
                        • Gość: Nessus Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 31.01.09, 22:36
                          "Już za rok matura...", "Mniej niż zero..." to piosenki o starej
                          maturze, prawda?
                          • Gość: behemot Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.punkt.pl 31.01.09, 22:42
                            O nowej nikt nie pisze bo to bułka z masłem. A kto by chciał pisać o
                            pieczywie i nabiale?
                            • Gość: lalecznik Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 01.02.09, 12:04
                              To pozwól sobie przedstawić jeszcze jedną „karkołomną” tezę. Nowa
                              matura oceniana jest na zewnątrz. Zatem, uczniowie przestali się
                              bać. Strach dawał władzę, a to słodkie uczucie. Przy starej maturze
                              można było gnębić jednych a pupilkom dawać piątki. Tak się teraz nie
                              da. Ocena zewnętrzna matur staje się również oceną szkoły. I tutaj
                              znowu zgrzyt. Nauczyciel taki mądry w swoim mniemaniu, a tutaj
                              proszę, wyniki słabe.
                              Wiedza się upowszechniła. Przedtem zasadniczym źródłem był
                              podręcznik. Teraz można sobie, jak to Dytylius zauważył tylko w
                              pejoratywnym rozumieniu, „googlnąć” – i całkiem sporo się
                              dowiedzieć. Często więcej niż wie nauczyciel. Dla poniektórych jest
                              to dosyć frustrujące. Zwłaszcza takich co się uważali za nieomylnych.
                              Liczba ludzi posiadających średnie i wyższe wykształcenie znacznie
                              wzrosła. Przedtem można było być skończonym debilem,
                              jednak „wykształconych” było mało i taki pracę zawsze znalezł. Im
                              kto był większym idiotą tym wyżej zadarty miał nos. Niektórzy
                              to „mgr” albo „inż.” wypisywali na nagrobkach.
                              Matura stanowiła przepustkę na studia. To nic, ze uczelnie musiały
                              ustanawiać własne egzaminy ponieważ matura maturze równa nie była.
                              Teraz uczelnie przyjęły inna strategię. Zwiększają limity. Chcesz
                              się uczyć, proszę bardzo. Twój czas, pieniądze - twoja decyzja,
                              twój zysk lub strata.
                              Tak. Znaczna część z nich będzie zmywać gary. Część z nich wcale nie
                              dlatego, że są kiepscy. Świat się wali. I jak się tu w nim odnaleźć?
                              Padł mit matur i wyższego wykształcenia. Mit „papierka”. Boli to
                              starsze pokolenie. Szczególnie tych, którzy na takim micie - nie
                              swojej pracy - budowali sobie prestiż. Nie widzą żadnych negatywnych
                              rzeczy w starym systemie, tak jak nie widzą żadnych dobrych w nowym.
                              Cóż, to kwestia wieku. Może już trzeba powiedzieć sobie pa, pa.
                              • Gość: cez Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: 77.252.18.* 01.02.09, 12:48
                                A by można było coś więcej powiedzieć, potrzebna byłaby jeszcze informacja jakie
                                sa wyniki poszczególnych szkół.
                                Ja tez kiedys ujrzałem jakieś potworne wiesci - nie pamiętam już w tej chwili
                                czy to było 20% nie zdanych matur czy 30%.
                                I dopiero patrząc na wyniki poszczegolnych szkół, okazywało się ze w liceach nie
                                zdało 1-2 % , w technikach 3-5% a ten jakże piękny wynik zrobiły tzw. licea
                                profilowane i szkoły zawodowe kończone maturą.
                                I stała się jasność.
                                Wcześniej były licea, technika i zawodówki bez matury.
                                Teraz wszyscy muszą mieć maturę...
                                • Gość: lalecznik Re: Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.chello.pl 01.02.09, 14:10
                                  Tak jest. Dokładnie. Widać to jednak dopiero przy systemie nowych
                                  matur. Poprawiajmy ją, niezaprzeczalnie. Jednak zdecydowanie to krok
                                  naprzód, ponieważ to jest jak dotąd jedyny pomiar historii
                                  szkolnictwa obejmujący wszystkie szkoły danego poziomu. I teraz
                                  dopiero możemy cokolwiek powiedzieć o ich poziomie.
                                  Przy okazji ciekawe czy podobny egzamin nie dałoby się zastosować do
                                  szkół wyższych. Obejmujący rdzeń podstawowych przedmiotów z danego
                                  kierunku. Ja jestem za.
                              • Gość: behemot Ech lalecznik.... IP: *.punkt.pl 03.02.09, 02:58
                                Chyba Cię mocno skrzywdzili w szkole. Ale jak to zawsze, czy też
                                przeważnie bywa, winny jest czlowiek. rzadziej sysstem.
                                Uczniowie rzeczywiście przestali się bać wszytkiego i wszystkich.
                                System nauczania i wychowania powinien być oparty na konsekwencjach
                                braku wiedzy i złego zachowania, inaczej na systemie kar i nagród.
                                No niestety w szkole podobnie jak w państwie ktoś władzę musi
                                dzierżyć w oparciu o przyjęty zbiór praw szkolnych a proby przejecia
                                władzy nad szkołą przez uczniow to już anarchia.
                                Chodziłeś do szkoły i wiesz jak to z oceną jest. Wiesz zapewne, że
                                egzamin to też forma pewnej loterii, stresu, zwłaszcza maturalny.
                                Wiesz, że oceniający posługują się jakimiś kluczami, że wreszcie też
                                są ludżmi. STąd nie przywiązywałbym nadmiernej wagi do traktowania
                                go jako bezwzględnego miernika poziomu nauczania danej szkoły.
                                W czasach bezinternetowych też byli uczniowie, którzy wiedzą
                                przerastali swoich nauczycieli i na oczach klasy próbowali zagiąć
                                belfra i zyskać aplauz koleżanek i kolegów. Sam taki byłem. Głupi
                                belfer się zapieniał, stawiał pały złośliwie, wzywal rodziców,
                                obnizał zachowanie a gdy skrzyknął paru kolegow i zagiął sobie
                                parol, to mogł nawet wywalic cie ze szkoły. Mądrym belfrom i
                                autorytetom takich numerów się nie robilo.
                                Przedtem i teraz można było być skończonym debilem. Jednak przedtem
                                tych debili profesorowie a także system starał się wyeliminować, a
                                teraz jak sam piszesz zwiększa się limity, przyjmuje wszystkich,
                                płać ucz sie twój zysk my ci papier damy, bo jak będziemy debili
                                uwalać to nikt ze strachu do nas nie przyjdzie kaska się skończy,
                                pójdą gdzie indziej. Egzaminy na studia były dodatkowym sitem,
                                eliminowały przypadkowych maturzystów, służyły też pewnym nadużyciom
                                to inna sprawa. Były też szansą dla tych, którym nie poszła matura.
                                Maturę zdał na trójkach a na studia poszło mu na 5 bo mu tematy
                                podeszły, akademicy inaczej go ocenili, tematy były inaczej
                                sformulowane, na ustnym błysnął elokwencją itd.
                                Starsze pokolenie boli to, gdy w rozmowie ze studentem lub
                                maturzystą widzi sie tą bezdenną głębię intelektualną, nawet nie
                                brak wiedzy elementarnej bo tą można nadrobić, choć na studiach to
                                już jest za póżno. Mit papierka jak piszesz runął(cokolwiek to
                                znaczy) bo nastąpiła jego dewaluacja właśnie przez zmianę systemu
                                oświaty. Nawet nie o same matury tu chodzi ale o ich powszechność i
                                latwość w zdobywaniu. Masowość produkcji nie idzie w parze z
                                jakością. Niektore kierunki nadal prowadza rekrutacje w oparciu o
                                egzaminy, bo co nie maja zaufania do komisji egzaminacyjnych
                                maturalnych? Nie bo chcą mieć najlepszy według swoich
                                kryteriów "materiał"na studenta. A to o czym tu mowimy to kwestia
                                madrości i doswiadczenia, ktora zazwyczaj bywa funkcja wieku.
                                Niesłuchanie zaś starych jest wielce nieroztropne, choć wygodne.
                                • Gość: lalecznik o to chodzi? IP: *.chello.pl 05.02.09, 00:33
                                  Trudno skrzywdzić w szkole kogoś, kto bardziej polega na książce niż
                                  nauczycielu, chętnie do tej książki zagląda i uczy się dla siebie,
                                  nie dla ocen. Jako w znacznej mierze samouk, miałem dystans i do
                                  systemu i do nauczycieli. Uważam, że łatwiej dostrzegałem rzeczy,
                                  które inni zdaje się nie widzieli, nie widzą i nie chcą widzieć.
                                  Pierwsze to poziom nauczania. Nie był lepszy. Jak ktoś trzyma gdzieś
                                  w domu swoje stare zeszyty i książki to zachęcam do przeglądnięcia i
                                  porównania z tym co jest aktualne. Namawiam również aby sięgnąć
                                  pamięcią do pewnych zdarzeń, szczególnie zachowań i postaw
                                  nauczycieli, które zapamiętaliśmy ze szkoły średniej czy studiów.
                                  Zauważycie, że znaczna część z nich, o ile kiedyś bawiły i stanowiły
                                  pozytywne przypomnienie klimatu szkoły, obecnie budzą raczej
                                  zażenowanie i niesmak. „System kar i nagród”, „dzierżenie
                                  władzy”, „zagiąć parol”, „stawianie złośliwie pał” – przypomniałeś
                                  mi właśnie powtarzane przez „belfrów” zwroty, które aż nadto
                                  wskazują jak łatwo ta władza uderzała do głów.
                                  Matura zasługuje na osobny komentarz, bo to co się wokół niej
                                  wyprawiało można opisać jednym słowem. Cyrk. Kombinacje rodziców
                                  przed, aby nauczyciela nie urazić i jakoś obłaskawić. Mamusie
                                  robiące kanapki na maturę. Z „wkładką”. Opłaceni studenci
                                  rozwiązujący zadania pod oknami toalety. Subiektywność oceniania. I
                                  to obnoszenie się z wyższością przez nauczycieli (o tym za chwilę).
                                  Obserwując wtedy, pozwól że posłużę się Twoimi słowami „bezdenną
                                  głębię intelektualną” współtowarzyszy matury z matematyki
                                  czekających na ściągę, zadaję sobie dzisiaj proste pytanie. Ilu z
                                  nich zdałoby tą maturę bez wsparcia? Patrząc na dostępne w gazetach
                                  egzaminy z nowych matur pytam, ilu z nich zdałoby taką maturę? Wtedy
                                  zdali. A Maturę zdawałem w latach 80-tych. Rewolucji jeszcze żadnej
                                  nie było. Naprawdę trzeba nie chcieć tego widzieć aby twierdzić,
                                  że „system starał się wyeliminować” … takie osoby.
                                  Na tle takiego obrazu raziło wysokie mniemanie o sobie nauczycieli.
                                  Jaka elitarność? Chyba tylko z faktu, że odsetek osób mających
                                  średnie i wyższe wykształcenie był jeszcze mały. Na pewno nie z tego
                                  czym sobą prezentowali. I tutaj akurat dygresja do kierunków, które
                                  nadal prowadza rekrutacje w oparciu o egzaminy. Rzeczywiście stosują
                                  głównie egzaminy aby odsiać? Jakość studiów? Elitarność? Ciekawe, że
                                  sporą część ludzi po takich studiach również charakteryzuje wysokie
                                  mniemanie o sobie, które nie idzie w parze z ich poziomem wiedzy.
                                  Można się o tym przekonać np. wybierając się do ośrodka usług
                                  medycznych. Odnoszę wrażenie, że osoby, które utyskują na obecny
                                  system szkolnictwa, usiłują wykazać jego niższą jakość, a tak
                                  naprawdę nie pasuje im jego powszechność odbierającą pozory jej
                                  uprzedniej elitarności.
                                  Jeszcze jedno. Nowa matura technicznie jest innego rodzaju egzaminem
                                  niż stara. Taki egzamin stosowany w skali kraju musi być ze swojej
                                  natury rzeczy średni. I odarty z tej całej otoczki mityczności. I o
                                  to też chodzi. Podoba mi się system szkolnictwa gdzie średnio co 3
                                  lata uczniowie poddawani są tego rodzaju generalnej ocenie.
                                  Poszedłbym z tym jeszcze wyżej. Wprowadziłbym taki ogólny test na
                                  poziomie licencjatu. W miejsce prac licencjackich czy wewnętrznych
                                  egzaminów. Coś na kształt amerykańskiego General Test. Uważam, że
                                  wniósłby wiele dobrego, uporządkował i dokończyłby wprowadzany
                                  system. Ale o tym może później.
    • Gość: kubuś Fatalne wyniki próbnych matur IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.09, 12:16
      matura = egzamin z wiedzy nabytej w szkole średniej...
      matura niezdana bo: marny poziom nauczania...
      marny poziom nauczania bo: marni nauczyciele ....
      marni nauczyciele bo marne państwo, któremu nie zależy by mieć
      dobrych nauczycieli itd....

      tak nawiasem mówiąc: obserwując co się wyrabia w szkole, do której
      uczeszcza córka dochodzę do wniosku, że tam się nic nie robi tylko
      jedynie kombinuje jak mieć wolny dzień... a to: jakieś dni sportu i
      temu podobne, "odrabianie" dni by nauczyciel mieli jak najwięcej
      tzw. long weekendów.... itd itd....
Pełna wersja