Gość: emigrant
IP: 77.86.73.*
02.02.09, 02:06
Co do radnych to oni do dzisiaj sa bezradni i tak sie ich dalej
okresla.Natomiast ta viktorie napisana przez W to bys sobie darowal
bo swiadczy to rowniez o twoich nauczycielach redaktorze.Te 20 lat
kojarzy mi sie z szokiem jakim byly ceny na poczatku lat 90 i z
bezrobociem ktorego wczesniej nie bylo.Z perspektywy czasu kojarzy
mi sie rowniez s nieudolnoscia wladz naszego miasta z likwidacja
wiekszosci zakladow pracy w miescie z emigracja. Chyba nie ma w
opolu rodziny z ktorej ktos nie przebywa za granica.Dawniej ulica
krakowska tetnila zyciem byl targ na malym rynku tlumy na miescie
miasto bylo pelne fachowcow roznych profesji.Przez 20 lat powoli
zniszczono wszystko zniszczono zyczliwosc ludzka ludzie nie
usmiechaja sie do siebie nie zartuja tylko przemykaja pod scianami
ze wzrokiem wbitym w bruk.Fachowcy wyjechali opole juz ich nie
potrzebuje opole potrzebuje teraz ludzi do wykladania towaru w
marketach i kasjerow.Przez te 20 lat cos zostalo zniszczone w nas
samych zniszczone bezpowrotnie i nie jest to wina systemu jest to
wina nas samych.Sami wybieralismy zlodzieji do rady miasta
nieudacznikow roznej masci szustow i przy ich wybrykach coraz
bardziej obojetnielismy na losy miasta jedni wybrali emigracje do
krajow zachodnich inni wybrali emigracje wewnetrzna widzenie swiata
ograniczyli do wlasnego podworka.Ludzie madrzy i inteligentni nie
chca miec nic do czynienia z naszymi radnymi czy prezydentem oni
kojarza sie z bezradnoscia klotniami z chamstwem obluda.Ostatnie
kilka lat jest dla mnie inne zyje w innym kraju radni ktorych
wybieram sa kompetetni uprzejmi staraja sie latwic mi zycie.Rozwijam
sie szkole w swojej profesji i tylko jak jestem w swoim miescie to
nachodzi mnie refleksja czy nie moglo by tak byc w Opolu?Pewnie nie
w Opolu nie ma juz miejsca dla fachowcow.