Gość: behemot
IP: 77.252.18.*
18.02.09, 00:39
Serfując po kanałach TV ujrzałem Hankę Lis z anonsem o GPS, który
kierowcę zawiódł gdzieś tam w ostępy leśne. Jako użytkownik tego
urządzenia, które dosyć dobrze mnie prowadzi, zwłaszcza w miastach
RP na określony adres, postanowiłem oglądać 1TVP. I rzeczywiście
jako ostatni news podali i pokazali młodego człowieka o pucułowatej
twarzy z Opola, imieniem bodaj Sławek abo Sebastian z serwisu 24
opole, który z rozbrajającą szczerością opowiedział, jak to podczas
podróży z Sopotu do Opola, tenże dzipies(nawigacja) wyprowadziła go
w szczery las, gdzie droga krajowa przestała być krajową, tylko
zaczęła być leśną. A on tam biedny jechał na full koniec, no bo głos
mu kazał. I dobrze, że na tym full końcu nie okazało się, że wjechał
do jeziora, albo na ten przykład na tory PKP przewozy regionalne
tudzież Intercity, no bo też mógł zapychać po torach bo tak mu
mówiła nawigacja.. No i z rozbrajającą szczerością i z uśmiechem na
licu, ten mistrz kierownicy i nawigacji, pożal się Boże stwierdza,
że ten badziew nic nie wart i , że nie trzeba mu ufać, no co to
wogóle jest. No ja perwollę, cóż za bezmózg. Kupił navi, podłącza i
zaperwalla jak mu głos każe i nie wiadomo czy patrzy na ekran i na
drogę, no bo po choooj jak ma nawigację. Słucha i jedzie. Ten sam
typ ma to, że jak ma zimówki to też zaperwalla i jedzie, bo ma
zimówki, abs, esp... itd. A póżniej rozdoopia się (oby tylko się) i
jest zdziwko..I to wszysto w One tiwi podpisane ..kierowca z Opola.
Ślazak=debil=bezmózg. Jako producent navi wgrałbym program,który
przy pierwszym wpisaniu trasy przez użytkownika wyprowadzałby go w
szczere pole, w którym utyka na bezdrożu a ostatnie polecenie
głosowe z navi brzmiałoby : jesteś doopa nie drajwer, za bardzo
ufasz urzadzeniu, przestałeś myśleć, jesteś zagrożeniem na drodze. I
byloby to lepsze niż instrukcja obsługi navi, gdzie wyraznie jest
powiedziane, że nie można na niej polegać bezkrytycznie ale patrzeć
na znaki i topografie terenu. Instrukcji nikt nie czyta, bo czytanie
ze zrozumieniem jest trudne dla pucułowatych dzwudziestolatków. Pół
biedy, że wylądował w lesie i z rozbrajajacą szczerością się do tego
przyznał One Tiwi w godzinach najwiekszej oglądalności. A gdyby tak
po dzipiesie zaperwollił w Bogu ducha winnych innych użytkowników
drogi, to też swoją bezmózgowość tłumaczyłby posiadaniem i
bezwzględnym podporządkowaniem się navi?