Mniej solidarnych z Tybetem

IP: *.xdsl.centertel.pl 26.02.09, 10:39
śmiechu warte... czas tracicie.. no, ale wierszóweczka wskoczyła, coś sie
działo w małym miasteczku na zapadłej prowincji.. ;)
    • Gość: homo sovieticus Re: Mniej solidarnych z Tybetem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 18:20
      no coż na tej prowincji znalezli się także zwolennicy słuchania
      historii gumki chinskiej i to za państwowe pieniądze - można i tak.
      Tybet to takze prowincja, ale silna wolą swojego narodu.
      Miałem okazję tam być kilka dni - wspaniali ludzie, którzy potrafią
      pokazać, że nawet milczenie wiele znaczy - to sztuka.
      Ja ich podziwiam i myślę, że możemy sie jeszcze wiele od nich
      nauczyć.
      Kto chce niech się nie uczy.
      Czas pokaże kto miał rację
      Upór naszego narodu też przez wiele lat wydawał się nielogiczny i
      był obśmiewany. Homo sovieticus będzie jeszcze niestety długo żyć.
      • mx4 Re: Mniej solidarnych z Tybetem 26.02.09, 18:43
        A może mamy na co dzień swoich drobnych życiowych problemów powyżej uszu ?
        No i kto miałby robić ten tłum solidarnych z Tybetem ? Robotnicy zaiwaniający za
        śmieszne pieniądze do wieczora na "Solarisie" i innych budowach ?
        Urzędnicy i urzędniczki (np. z ZUS-u) śmiertelnie zmęczeni po całym dniu
        ciężkiego urzędowania ? Emeryci przeliczający swoje głodowe emerytury ? Elita
        uniwersytecka zapatrzona w Instytut Konfucjusza (czy jak tam to się nazywa) i w
        dynamicznie się rozwijający "Kraj Środka" ?
        • Gość: do m4 Re: Mniej solidarnych z Tybetem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 07:57
          chyba masz racje
          ale albo sie poddamy albo cos zmienimy.
          tybetanczykom wcale nie jest latwiej - i klimat i sasiad nie tworza
          komfortu a oni potrafia trwac
        • Gość: do m4 Re: Mniej solidarnych z Tybetem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 17:21
          a tym zapateniem elit uniwersyteckich na Instytut Komfucjusza to
          trochę przesadziłeś, ale nie ulega wątpliwości ze tacy są wśród nas.
          Myśle że większość tych wielbicieli nie ma pojęcia kto to był
          Konfucjusz i co głosił. Zaglądnij do niektóyh wypowiedzi.
          Im się wszystko pomieszało ale najważneijsze jest bycie w prasie -
          "masy" wszystko przełkną. Ilu czyta te komentarze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja