Gość: darkus W Opolu dalej czci się Stalina? IP: 77.223.233.* 06.03.09, 18:10 Niech Pan Kwiatek zajmie się czymś naprawdę pożytecznym. Ta walka o zmianę nazw ulic mimo sprzeciwu mieszkańców przypomina ośli upór. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walcząca Do marca! IP: *.as.kn.pl 06.03.09, 18:13 Głupim to Ty powinieneś siebie nazwać! W dodatku to Ty ziejesz nienawiścią!? Takie opinie wygłaszają "komuchy"! Naucz się najpierw dobrze historii a potem zabieraj głos na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walcząca Ola też "komuch"i miała dwóję z historii !? IP: *.as.kn.pl 06.03.09, 18:22 trochę gimnastyki nóg chyba by się przydało, bo wtedy w Twojej głowie by się trochę rozjaśniło i sięgniesz po historię!? Ci co za Ciebie zostali zamęczeni i zginęli ,żebyś mogła żyć w wolnym Kraju, zasługują na to abyś trochę się pogimnastykowała!!!!?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek z Opola W Opolu dalej czci się Stalina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 18:46 Do Pana Kowalskiego, MY wolimy nie Obrońców Westerplatte tylko Półwyspu Helskiego i nie Stalina tylko Obronców Stalingradu. Rozumie Pan ? A Kardynała Wyszyńskiego proponuję zostawić w świętym spokoju. Ten zacny człowiek niczym sobie nie zawinił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolanin OS. to mały pikuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 19:18 Od dłuższego czasu bulwersuje mnie w Opolu ulica Telesfora pisana wszędzie bez dodatku - Świętego. Papież Telesfor miał zasługi dla kościoła (pl.wikipedia.org/wiki/Papie%C5%BC_Telesfor) i należy Mu się odpowiedni szacunek. Żądam, by radni PISu zajęli się jak najszybciej tą sprawą,a od Gazety oczekuję stosownego medialnego nacisku na naszych przedstawicieli w Radzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman i rzeczywiście on był Święty 06.03.09, 21:41 tablica jakaś powinna być pamiątkowa - Alfonsie Nossol przecie to on wprowadził pasterkę i post przed wielkanocą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolanin Re: i rzeczywiście on był Święty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 21:52 człowieku,on nie był świety,on JEST święty. pl.wikipedia.org/wiki/Papie%C5%BC_Telesfor I musi być odpowiednio uhonorowany. A potem weżmiemy się za blisko 4 tysiące innych świetych i błogosławionych. To będzie wkład Opola,a właściwie naszych radnych PIS w IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolanin Re: i rzeczywiście on był Święty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 22:05 i nie jest prawdą,że pierwszym papieżem z Polski był Karol Wojtyła zwany z włoska-Papa.Opole miało swojego Papę Musioła i ten fakt jakoś dziwnie jest przez naszych radnych z PISu przemilczany,a przeciez jak każdy Papa zasługuje na pomnik przy każdej parafii,kilka placów,żłobków ,szkół i ulic jego imienia. Jeden pomnik Papy M. w Opolu to stanowczo za mało Odpowiedz Link Zgłoś
janmusz W Opolu dalej czci się Stalina? 06.03.09, 20:19 W roku 1961 Chruszczow zmienił nazwę Stalingrad na Wołgograd. Wkrótce w Polsce pojawił się dowcip: W ZSRR rozmawiają dwaj weterani Wojny Ojczyźnianej. Jeden mówi do drugiego: A ten medal dostałwm za udział w bitwie nad Wołgą. Wręczył mi go sam wielki Wołgin... ... A na poważnie: Bitwa stalingradzka była wielkim zwycięstwem CAŁEJ koalicji antyhitlerowskiej. I negowanie znaczenia tej bitwy, także przez wykreślanie jej nazwy z miejsc publicznych, świadczy o sympatiach pro-nazistowskich. Właśnie tak. Mocne, ale prawdziwe. Ten artykuł prowokuje do zadania pytania: po czyjej tak naprawdę stronie była Polska w II wojnie światowej? Po stronie aliantów, czy po stronie hitlerowców? W papierowym wydaniu GW obok tego artykułu jest lista propozycji zmian nazw innych ulic w Opolu. Zdumiewające są propozycje uczczenia Armii Krajowej, jej dowódców czy bardziej znanych żołnierzy. Przecież jest faktem historycznym, że Armia Krajowa walczyła m. in. o to, aby Opole, Wrocław i Szczecin nie należały do Polski. Bo przecież jesienią 1944 roku premier Rządu polskiego na Emigracji, Tomasz Arciszewski, publicznie wyrzekł się przynależności do Polski ziem nad Odrą i Bałtykiem. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koń trojański... Re: W Opolu dalej czci się Stalina? IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.09, 00:03 Premier Arciszewski nie "wyrzekł" się ziem nad odrą i Bałtykiem, bo one do Polski przed wojną nie należały. On i AK chcieli Polski, jaką pamiętali sprzed wojny. Dla nich Lwów był miastem polskim, a nie Opole. Do czerwca 41 Stalin był przyjacielem i sojusznikiem Hitlera, a nie członkiem antyhitlerowskiej koalicji. Dopiero napaść Hitlera na wcześniejszego sojusznika Stalina sprawiła, że z konieczności stał się członkiem owej koalicji. Obrońcy Stalingradu bronili tego miasta nie dlatego, że tego chcieli. Oni musieli to robić. Nie mieli innego wyjścia. Rozkaz Stalina brzmiał: ani kroku do tyłu. A jak Stalin tak powiedział, to każdy człowiek w sojuzie wiedział, co to oznacza. Stalin nie chciał, aby miasto nazwane jego imieniem zdobył Hitler. Po drugiej stronie Wołgi NKWD już czekało na ewentualnych dezerterów czy uciekinierów. Rosjanie woleli ginąć z rąk Niemców, niż z rąk NKWD czy Smierszy. Odpowiedz Link Zgłoś
janmusz Re: W Opolu dalej czci się Stalina? 07.03.09, 08:17 A dwadzieścia lat wcześniej armie Anglii, Francji i USA walczyły przeciw Armii Czerwonej, wspierając Białych, którzy chcieli odzyskać władzę nad Rosją. A mimo to Stalin, Roosevelt i Churchill zawarli sojusz. A zaledwie kilka miesięcy wcześniej Polska współdziałała z Hitlerem w rozbiorze Czechosłowacji, a mimo to Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, zamieniając lokalny konflikt w wojnę światową. Problemem Polski było to, że polscy politycy uważali, że 22 czerwca 1941 roku nic się nie zmieniło. No i przegrali. Dyscyplina jest w każdej armii i w żadnej dezerterów nie głaszcze się po główce. A ty - jak widać - strasznie żałujesz, że Hitler nie zwyciężył pod Stalingradem. Tylko że dla Polaków oznaczałoby to zagładę. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koń trojański... Re: W Opolu dalej czci się Stalina? IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.09, 11:51 >A dwadzieścia lat wcześniej armie Anglii, Francji i USA walczyły przeciw Armii Czerwonej, wspierając Białych, którzy chcieli odzyskać władzę nad Rosją. Bardzo słusznie postępowali. Bolszewizm okazał się gorszy od caratu. >A mimo to Stalin, Roosevelt i Churchill zawarli sojusz. Nie „a mimo to”, a jedynie z tego powodu, że zaatakowane przez Niemców ZSRR siłą rzeczy znalazło się po stronie wrogów III Rzeszy. > A zaledwie kilka miesięcy wcześniej Polska współdziałała z Hitlerem w rozbiorze Czechosłowacji, a mimo to Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, zamieniając lokalny konflikt w wojnę światową. Polska nie „współdziałała” z Hitlerem. Nie było paktu między Polską a Niemcami o rozbiorze Czechosłowacji. Polska wykorzystała aneksję Czechosłowacji przez Hitlera do odebrania ziem, które Czesi zaanektowali gdy Polska prowadziła wcześniej wojnę z ZSRR. A ponieważ Anglia i Francja wiedziały, że Polska nie jest sojusznikiem Hitlera, na mocy traktatów wypowiedziały (niestety tylko werbalnie) Niemcom wojnę. >Problemem Polski było to, że polscy politycy uważali, że 22 czerwca 1941 roku nic się nie zmieniło. No i przegrali. Według polskich polityków 22 czerwca 1941 roku WSZYSTKO się zmieniło. Agresora z 17 września 39,sojusznika i sprzymierzeńca Hitlera, z konieczności trzeba było uznać za sojusznika. To dla ciebie 22 czerwca 41 nic nie zmienił. Dla ciebie bolszewicy zawsze byli naszymi przyjaciółmi. >Dyscyplina jest w każdej armii i w żadnej dezerterów nie głaszcze się po główce. Nie miałem na myśli żołnierzy. Stalin zabronił nawet ewakuacji ludności cywilnej ze Stalingradu. Dziesiątki tysięcy niepotrzebnych ofiar idzie na jego konto. >A ty - jak widać - strasznie żałujesz, że Hitler nie zwyciężył pod Stalingradem. Tylko że dla Polaków oznaczałoby to zagładę. Najlepszym wyjściem byłoby, aby Wehrmacht i Armia Czerwona unicestwiły się nawzajem. Europa bez faszyzmu i bolszewizmu byłaby sympatyczniejsza. Dla mnie i faszyzm i komunizm jest złem. Dla ciebie komunizm jest, jak widać, lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koń trojański... Re: W Opolu dalej czci się Stalina? IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.09, 12:02 Jeszcze słówko o "dezerterach". Jeśli wojsko wycofuje się, ponieważ nie ma szans oporu przed zdecydowanie silniejszym przeciwnikiem, nie jest to dezercja. Tak postępuje się na wojnach. A Stalin ogłosił dla Stalingradu, że każdy krok do tyłu (bez względu na dysproporcje sił) to "dezercja". On tysiące ludzi po prostu skazał na śmierć. A propaganda ze skazańców uczyniła "bohaterskich obrońców". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janmusz Re: W Opolu dalej czci się Stalina? IP: *.tp.unicity.pl 07.03.09, 20:06 "Najlepszym wyjściem byłoby, aby Wehrmacht i Armia Czerwona unicestwiły się nawzajem. Europa bez faszyzmu i bolszewizmu byłaby sympatyczniejsza." Właśnie. A najlepiej by było, gdyby Pan Bóg zesłał we wrześniu 1939 hufce anielskie, aby pokonały hitlerowców i bolszewików. Albo gdyby przybyli kosmici i dali łupnia naszym wrogom. Żyjesz w świecie gier komputerowych i bierzesz swe pragnienia i wyobrażenia za rzeczywistość. A tymczasem istnieje tylko jeden świat - ten naprawdę rzeczywisty. To w nim żyjemy i działamy, odnosimy sukcesy lub porażki. To właśnie brak realizmu przyniósł przegraną polskim politykom obozu londyńskiego. Na szczęście dla Polski. Bo gdyby oni wrócili po wojnie do władzy - to Polska miałaby kształt Księstwa Warszawskiego. "Dla mnie i faszyzm i komunizm jest złem. Dla ciebie komunizm jest, jak widać, lepszy." Porównanie komunizmu i hitleryzmu - to prosta sprawa, jeśli się do niej podchodzi ideologicznie. Dla mnie jest faktem historycznym to, że w ciągu 6 lat okupacji hitlerowcy zabili 6 milionów obywateli Polski. Co rok jeden milion - i łatwo obliczyć, że gdyby okupacja niemiecka trwała dalej, to na początku lat siedemdziesiątych hitlerowcy zabijaliby ostatnich Polaków. Ponieważ wiadomo, że po Żydach i Cyganach Polacy byli następni w kolejce do komory gazowej. A tymczasem pod rządami komunistów pomiędzy rokiem 1945 i 1989 liczba mieszkańców Polski wzrosła półtorakrotnie. Ja sam wraz z całą moją rodziną przeżyłem w komunizmie czterdzieści lat - wcale nie dlatego, że miałem jakiś niezwykły fart, tylko po prostu - komunizm w Polsce dawał zwykłym Polakom żyć, w przeciwieństwie do hitleryzmu. Czemu nie chcesz widzieć tej podstawowej różnicy między hitleryzmem i komunizmem? Czemu jesteś tak zaślepiony? Czy tak bardzo nienawidzisz komunizm, czy też tak bardzo kochasz hitleryzm? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koń trojański... Re: W Opolu dalej czci się Stalina? IP: *.pools.arcor-ip.net 08.03.09, 19:13 >Właśnie. A najlepiej by było, gdyby Pan Bóg zesłał we wrześniu 1939 >hufce anielskie, aby pokonały hitlerowców i bolszewików. Albo gdyby >przybyli kosmici i dali łupnia naszym wrogom. Zdaniem wielu historyków niemieckich, a nawet rosyjskich, gdyby Rosjanie nie podpisał z Niemcami paktu z 23 sierpnia 39, wojny Niemcy sami by nie rozpoczęli. Hufce anielskie byłyby niepotrzebne. Zabezpieczeniem przeciwko agresji niemieckiej był sojusz z Anglią i Francją. Skąd rząd sanacyjny miał wiedzieć, że tamci nas zostawią na lodzie? Nie było na etacie ministra jasnowidza. Z Sowietami obowiązywał do grudnia 45 traktat o nieagresji. Skąd rząd miał wiedzieć, że Stalin złamie traktat i da nam cios w plecy? >Żyjesz w świecie gier komputerowych i bierzesz swe pragnienia i >wyobrażenia za rzeczywistość. >A tymczasem istnieje tylko jeden świat - ten naprawdę rzeczywisty. >To w nim żyjemy i działamy, odnosimy sukcesy lub porażki. To właśnie >brak realizmu przyniósł przegraną polskim politykom obozu >londyńskiego. Mam wrażenie, że to Ty nosisz jeszcze krótkie spodenki. Rząd londyński realnie oceniał ZSRR jako wrześniowego, podstępnego agresora. Od 1943 znany był los dwudziestu kilku tysięcy oficerów wymordowanych przez NKWD. Tylko ślepiec mógł oceniać Rosjan jako wiarygodnych sojuszników. >Na szczęście dla Polski. Bo gdyby oni wrócili po >wojnie do władzy - to Polska miałaby kształt Księstwa Warszawskiego. Nie uważam, że „władza ludowa” była szczęśliwszym rozwiązaniem niż londyńczycy. Gdyby Stalin nie przywłaszczył sobie ponad połowę terytorium przedwojennej Polski, nie bylibyśmy Księstwem Warszawskim. A nawet, gdyby... Szwajcaria czy Holandia są mniejsze, niż Księstwo Warszawskie. Ale tylko dlatego są bogatsze, bo los oszczędził im pół wieku komunizmu. >Porównanie komunizmu i hitleryzmu - to prosta sprawa, jeśli się do >niej podchodzi ideologicznie. Dla mnie jest faktem historycznym to, >że w ciągu 6 lat okupacji hitlerowcy zabili 6 milionów obywateli >Polski. Co rok jeden milion - i łatwo obliczyć, że gdyby okupacja >niemiecka trwała dalej, to na początku lat siedemdziesiątych >hitlerowcy zabijaliby ostatnich Polaków. Ponieważ wiadomo, że po >Żydach i Cyganach Polacy byli następni w kolejce do komory gazowej. >A tymczasem pod rządami komunistów pomiędzy rokiem 1945 i 1989 >liczba mieszkańców Polski wzrosła półtorakrotnie. Ja sam wraz z całą >moją rodziną przeżyłem w komunizmie czterdzieści lat - wcale nie >dlatego, że miałem jakiś niezwykły fart, tylko po prostu - komunizm >w Polsce dawał zwykłym Polakom żyć, w przeciwieństwie do hitleryzmu. Liczbę 6 milionów ofiar zawdzięczamy statystyce. Po wojnie zrobiono spis ludności. Wynik odjęto od ostatniego spisu ludności sprzed wojny. Wyszło 6 milionów. Gdy wiosną 40 roku NKWD mordowało naszych w obozach jenieckich, Niemcy na taką skalę w tym czasie Polaków nie mordowali. Nie wiadomo ile w tych 6 milionach jest ofiar sowieckich. Polaków Niemcy nie mieli zamiaru unicestwić. Mieliśmy być rezeruarem taniej siły roboczej. Mniej więcej tak samo jak w PRL w czasach stalinowskich. Później było lepiej. Ale ską wiesz, czy po śmierci Hitlera jego następcy nie traktowali by nas lepiej? Na korzyść Nimców (w moich oczach) przemawia to, że oni pozwalali sobie na brutalną szczerość, mówiąc otwarcie – jakie mieli w stosunku do Polaków zamiary. Rosjanie mieli zamiary identyczne jak Niemcy. Wymordować inteligencję a z reszty zrobić niewolników (mordowali i wywozili na Sybir właśnie przede wszystkim inteligencję). Tylko że kazali nam wierzyć, że nas „wyzwalają”, że przynoszą nam wolność i sprawiedliwość ludową. I kazali sobie za to wszystko dziękować. Oraz spłacać wyimaginowane długi. >Czemu nie chcesz widzieć tej podstawowej różnicy między hitleryzmem >i komunizmem? Czemu jesteś tak zaślepiony? Różnicę widzę. Choć niekoniecznie na niekorzyść hitleryzmu. >Czy tak bardzo nienawidzisz komunizm, czy też tak bardzo kochasz >hitleryzm? Pokaż choć jedno moje zdanie, które wskazuje, że choć trochę sympatyzuję z faszyzmem. Była to koszmarna i zbrodnicza ideologia. Jedynie komunizm ją przelicytował. Polecam „Archipelag Gułag” Sołżynicyna. On opisał „lodowe krematoria północy”. Odpowiedz Link Zgłoś
schuruburu Re: W Opolu dalej czci się Jondrusia? 07.03.09, 08:28 Jondrus na przepustce. Znowu go wypuścili z psychiatryka na weekend. No i od razu walnął tekścik. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Lodziński koniecznie chce przebić Frelicha 07.03.09, 19:28 Jeszcze nie przebrzmiały kpiny z szefa, który z humanitarnych intencji wywiódł pochwałę noblistki dla aktu wysadzenia auli WSP, a już red. Lodziński wślad za szefem udowadnia, że przepustką do pracy w opolskim dodatku jest brak logicznego myślenia, graniczący z idiotyzmem, objawy którego nasilają się szczególnie ku wieczorowi. :-) Panie Lodziński! Jeśli w Opolu jest ulica Obrońców Stalingradu, to czci ona nie Stalina tylko obrońców Stalingradu. Gdyby zastosować nazwę współczesną, to mielibyśmy Obrońców Wołgogradu, tyle, że Wołgogradu nikt nigdy nie bronił. Idiotyzmy waszej Redakcji są w stylu tego, co sam jeden zwalczył korupcję w Opolu i jego kolegi, co do Szczerbca pisywał. Zero argumentacji, zero logiki, zero przywoitości. Staszek Skakuj w czasie gdy szefował opolskiej Radzie powywmieniał był niemal wszystkie nazwy kojarzące się w minonym system. Może paru nie zdążył. Wy natomiast wałkujecie te niedobitki, jak gdyby ciekawszych problemów w Opolu nie było. Na dodatek robicie to w sopsób idotyczny, zarzucając Dariuszowi Smagale, że czci Stalina. A w moim przekonaniu główną winą Smagały jest to, że nie jest kolegą Kowalskiego i to was najbardziej boli. A oto moje zdanie szczegółowe. Zmienić: - ulica Obrońców Stalingradu. Nie ma w niej nic zdrożnego i nie ma tu mowy o żadnym kulcie Stalina, ale zmienić należy, bo w polskim mieście są godniejsze nazwy. - ulica Erynburga, kontrowesyjny, argumentacja j.w. Nie zmieniać: - ulica Gagarina. Wstydem jest, że wogóle się to rozpatruje. Tymczasem ulica nazwana nazwiskiem pierwszego człowieka w kosmosie jest zwykłą polną drogą, przy której nie ma żadnego adresu. - ulica Kryłowa. A po co? Zawinił bo Rosjanin? Nie nadawać nazwy: - ulica NSZ. Ta organizacja zbrojna, wbrew propagandzie jej apolegetów, nie zasłużyła na upamiętnianie w demokratycznym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś