Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 23:48
A może pana Bereszyńskiego do kotroli????????????????????/ (
antydopingowej, bo nigdzie się nie załapał...)
    • Gość: czapajew gieroj Ten gostek lubi sie grzac w świetle jupiterów IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.09, 07:05
      ostatnio bedac w skarbowce,na I pietrze obciąłem wycięte z jakiejś
      gazety ,zdjecie naszego protagonisty,z prośbą o datki na jego
      fundacje w Mosznej.Cel może i szczytny,ale cała oprawa dośc
      kiczowata w formie.
    • Gość: ted Re: Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 07:50
      Na Wałęsę też donosi wnuk byłego esbeka.
      Bereszczyński powinien zostać zweryfikowany, zwłaszcza jak swego
      czasu wpuścił nazistów do szeregu składającego kwiaty pod pomnikm na
      Górze Św. Anny.
      • Gość: Kajetan Re: Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił IP: *.cust.tele2.pl 17.03.09, 08:14
        A dlaczego "Wyborcza" nie zapytała TW Witolda DZięciołowskiego czy
        współpracował z SB ?????????????? Czemu nie pyta o zdanie wybitnego
        działacza NSZZ SOLIDARNOŚĆ w Radio Opole, przyjaciela kandydata na
        prezesa Radia ???????????
      • z.bereszynski Re: Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił 17.03.09, 14:01
        Nigdy nie uczestniczyłem w żadnych uroczystościach na Górze św. Anny. To, co
        napisał tu "ted", to jakieś brednie. "Weryfikację", tj. procedury lustracyjne,
        "zaliczyłem" już kilkakrotnie (jako wnioskodawca indywidualny, jako wnioskodawca
        naukowy oraz jako osoba zobowiązana do złożenia oświadczenia lustracyjnego z
        racji pełnionej funkcji publicznej). Wyniki można zobaczyć na oficjalnej stronie
        internetowej BiP IPN:
        katalog.bip.ipn.gov.pl/search.do?lastName=bereszy%C5%84ski&x=23&y=12&katalogId=4
        Zbigniew Bereszyński
        • Gość: ted ted do z.bereszczyńskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.09, 08:43
          Przepraszam , sprawdziłem i okazało się że pomyliłem Pana z
          Wiesławem Ukleją
        • Gość: ja wyszukiwarka IPN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.09, 13:59
          Pan Bereszyński podaje link do stony IPN rzeby udowodnić co..? no
          właśnie co..
          W podaną tam wyszukiwarkę, w opcji - osoby rozpracowywane - wpisałem
          Lech Wałęsa a następnie Kaczyńscy. Jak myślicie kto był szykanowany?
          Według IPN SB nękało syna Wałęsy, samego Lecha Wałęsy już nie.
          Nie kwestionuję Pana dzialań - zresztą ich nie znam - ale niech Pan
          poszuka sobie lepsze referencje!
          • z.bereszynski Re: wyszukiwarka IPN 18.03.09, 14:24
            Lech Wałęsa nie został ujęty w kategorii osób rozpracowywanych ze względu na
            sprawę TW ps. "Bolek".

            Zbigniew Bereszyński
    • Gość: melo Pabisiak znów kłamie IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.09, 09:50
      Czemu nie mówi pani Joannie o tym, że gdy wyjezdzał na "koncerty"
      czyli na granie do kotleta w knajpach, to za kazdym razem przywoził
      jakoby swoje instrumenty, za które nie płacił cła a potem nimi
      handlował?
      I tak wyglada prawda w wydaniu Pabisiaka - kłamstwa, oszustwa i
      straszenie sadem!
      • Gość: wernyhora Re: Pabisiak znów kłamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 11:40
        sTAWIAM WASCI WINA BECZKĘ W PERELU BYŁEŚ kimś dzis z pewnoscią masz
        swą teczkę!
        • Gość: ciamciaramcia Re: Pabisiak znów kłamie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 14:39
          Nic już z tego nie wiem.
          • grubyfacio Re: Pabisiak znów kłamie 17.03.09, 18:22
            No i te wredne skurczybyki z SB nakłoniły go jeszcze ,do wzięcia
            Dworka na Studziennej.Chamy niemyte,nawet nie wiedzą,ile ten biedny
            Marek musiał włożyć własnych pieniędzy i pracy,żeby ta rudera się
            nie rozleciała.Grono zawistników,nadal się powiększa.Nie
            wiadomo,dlaczego.
            • Gość: Pub Isiak "nie ujawnie tekstu rozmowy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:19
              "Oni pracowali nade mną, chcieli mnie skaperować i wzięli mnie na rozmowę. Wtedy podpisałem dokument, że nie ujawnię tekstu rozmowy".

              Czatował z SB-kami na gadu-gadu, czy rozmowa była protokołowana, no bo skąd się wziął ten "tekst rozmowy" ?

            • Gość: melo Pabisiak znów kłamie - ukradł Dworek IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.09, 11:51
              Dworek dano OTJ gdzieprzewodniczył Pabisiak. I Przewodniczący
              Pabisiak sprzedał go za wirtualne pieniadze tadeuszowi Pabisiakowi -
              biznesmenowi - przemytnikowi krytemu przez SB.
              I teraz TP (TW Marek) trzepie na tym kasę. Więc nalezy go bardzo
              żałować jaki to on biedny.
              • Gość: gość Re: Pabisiak znów kłamie - ukradł Dworek IP: *.gprs.plus.pl 27.03.09, 19:40
                i znowu bardzo ładny klasyczny wręcz przykład zawiści. Uważaj melo
                bo ci w wątroba zgnije.
                • Gość: melo Re: Pabisiak znów kłamie - ukradł Dworek IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.09, 12:38
                  Mam mu zazdrościc ze jest oszustem?
                  • Gość: meloman Re: Pabisiak znów kłamie - ukradł Dworek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.09, 13:04
                    Pan Tadeusz Pabisiak nigdy nikogo nie oszukał i na nikogo nie kapował. Zawsze
                    był uczciwym człowiekiem. Ma czyste sumienie i mówi prawdę. Zawistnicy wymyślili
                    kolejną intrygę żeby mu zepsuć reputację ale nic z tego nie bedzie, bo OPolanie
                    znają i szanują Pana Tadeusza. On zawsze będzie chlubą naszego miasta. To wielki
                    artysta i wspaniały człowiek o złotym sercu i czystych rękach. Ukłony dla Mistrza!
        • Gość: gość Re: Pabisiak znów kłamie IP: *.pools.arcor-ip.net 18.03.09, 11:29
          Zgadza się - wernyhoro.
          Problem tylko w tym, że nie każdy - kto w peerelu był kimś - miał
          teczkę AGENTA. Zdarzali się i tacy, którzy mieli wyłącznie teczki
          ludzi rozpracowywanych przez esbe (i pomagających im w tym agentów).
          • schuruburu Re:Jondrus znów fantazjuje 17.02.10, 21:58
            Ależ Jondus
            Kogo obchodzi czy się zgadzasz czy nie.
            Znowu odłożyłeś tabletki?
    • mieszaniec-zopola Bereszyński sucks 17.03.09, 23:31
      Panie Pabisiak! Olej pan Koszałka!
      • Gość: behemot mieszaniec fucks IP: *.punkt.pl 18.03.09, 00:58
        olejmy mieszańca - apel.
        • mieszaniec-zopola Re: mieszaniec fucks 18.03.09, 17:20
          MIeszaniec fucks i dobrze mu to służy. Jeśli chodzi o olewanie
          MIeszańca, to proszę bardzo, byle nie dosłownie. :-)
          Jaka szkoda, że żaden esbek ze mną nie chciał gadać, miałbym dzisiaj
          niezły ubaw i powód do wypinania dupska w stronę ludzi w rodzaju
          Bereszyńskiego. A tak mogę tylko wyrazić swoją dezaprobatę i zawód.
          Pabisiakowi radzę, aby w ramach odstresowywania dopadł
          Bereszyńskiego, odwrócił się do niego tyłem i pokazał biel swoich
          jagodic. Ja w każdym razie poważnie rozważałbym taki akt. Nikomu
          nie szkodzący w odróżnieniu od wzliatywania na vozduch auli WSP wraz
          zasobami biblitecznymi. I wiele bardziej zabawny od obmawiania
          ludzi na podstawie esbeckich dokumentów i radzenia oplutemu złożenia
          doniesienia na esbeka o fałszowanie dokumentów. Taka rada
          jednoznacznie klasyfikuje jej autora. I tych, którzy go bronią.
          :-)
          You guys suck anyway!
    • Gość: Margo Pabisiak sobie wymyślił IP: 217.197.72.* 18.03.09, 08:51


      Nepotyzm premiera Pawlaka to był pikuś w porównaniu z tym co sie
      działo w SB. Tadzio miał w SB kolege ze szkolnych czasów - Henia,
      tenże po znajomości po prostu oddał mu prawo jazdy :)))))


      Za to Milicja Obywatelska była strasznie obywatelska, czujna i
      nadgorliwa: Tadzio po kilku głebszych tylko wsiadł do autka, jeszcze
      nawet nie odpalił - a juz go zatrzymali "za wykroczenie" (jakie?) i
      zabrali prawko :))))

      • Gość: koń trojański... Re: Pabisiak sobie wymyślił IP: *.pools.arcor-ip.net 18.03.09, 11:45
        Miszcz Tadeo gumowym uchem - hehehe
        Jemu nawet to pasowało. Wyłapywał wszystkie "fałszywe tony" w
        rozmowach z kolegami.
        Mieszaniec ewoluuje w stronę Badury.
        Lojalny obywatet miszcz Tadeo prowadził lojalne rozmowy z legalną
        służbą legalnego państwa. Zasługuje na order. Nie na potępienie.

        A dla gawiedzi i tak miszcz Tadeo jest gumowym uchem.
        • Gość: &@&%@#^*&^%$ Re: Pabisiak sobie wymyślił IP: 77.223.227.* 18.03.09, 12:54
          niektorzy znawcy muzyki ktorzy slyszeli jego wypociny twierdzą nawet
          ze ma drewniane
          • mieszaniec-zopola Re: Pabisiak sobie wymyślił 18.03.09, 17:30
            republika.pl/blog_hk_18737/21197/tr/dupa_krzakowa.jpg
            • Gość: koń trojański... Re: Pabisiak sobie wymyślił IP: *.pools.arcor-ip.net 18.03.09, 18:09
              Nie wysilaj się. Nie jestem gejem. Rżnięcia nie będzie.
              • schuruburu Re: Jondrus sobie wymyślił 18.03.09, 18:43
                Raz Gość.
                Raz Koń.
                Raz kto to wie?!
                I tak sobie Jondrus dyskutuje.
                Najlepiej mu się dyskutuje samemu ze sobą.
                Takie zboczenie.
              • mieszaniec-zopola Do tego nie trzeba geja tylko jakiegoś 18.03.09, 21:28
                fitofila. O takim zboczeniu co prawda nie słyszałem, ale rozrywani
                nadmiarem testorenu mogą i w krzaki załatwiać swoje potrzeby.
                A co się dzieje gdy na odwrót - źródełko testosterunu wyschnie?
                Wtedy sybstytutem seksu staje się lustracja.
        • schuruburu Re: Jondrus sobie wymyślił 17.02.10, 22:01
          Jondrusiu.
          Za każdym razem nowy nik.
          Widze ze stary nik "osioł trojański" powrócił do łask
      • z.bereszynski Re: Pabisiak sobie wymyślił 18.03.09, 19:30
        Pan Tadeusz Pabisiak mówi o napadach śmiechu, jakie rzekomo
        wstrząsały nim, gdy czytał tekst o jego współpracy z SB. Mnie
        natomiast niezmiernie ubawiły jego „wyjaśnienia” na ten temat.
        Wierzyć mi się nie chce, że ktoś może tłumaczyć się w tak naiwny
        sposób, wikłając się w łatwe do wykazania sprzeczności. Wszystko to
        po prostu nie trzyma się kupy.

        Pan Pabisiak opowiada, jak to esbecy mścili się na nim za odmowę
        współpracy, nasyłali przeróżne kontrole itp. Jednocześnie utrzymuje
        on, że por. Henryk Czajowski, zastępca naczelnika Wydziału III
        Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu, z własnej
        inicjatywy zwrócił mu zatrzymane przez milicję prawo jazdy, niczego –
        poza pokwitowaniem odbioru – w zamian się nie domagając. Jak to
        możliwe, by zastępca naczelnika wydziału bezinteresownie pomagał
        panu Pabisiakowi, a jego podwładni tak strasznie tegoż pana
        Pabisiaka prześladowali? Czyżby por. Czajkowskiemu łatwiej było
        wydobyć zatrzymane prawo jazdy od drogówki niż przywołać do porządku
        własnych podwładnych? Podwładni robili co chcieli, a zastępca
        naczelnika nie miał na to żadnego wpływu?

        Pan Pabisiak opowiada też, jak próbowano go werbować (bezskutecznie)
        i jak przy tej okazji zmuszono go do podpisania oświadczenia o
        zachowaniu tajemnicy. Zaprzecza jednak, aby miało to jakikolwiek
        związek z faktem zwrócenia mu prawa jazdy. Prawo jazdy zwrócono mu
        rzekomo ot tak sobie, bez żadnych zobowiązań. To także nie trzyma
        się kupy. Skoro, jak sam przyznaje, SB próbowała zmusić go do
        współpracy, dlaczego esbecy mieliby zrezygnować z tak silnego środka
        nacisku, jakim byłaby obietnica zwrotu prawa jazdy? Dlaczego miano
        by stosować inne środki nacisku, tylko akurat nie ten, choć wszystko
        rozgrywało się w jednym czasie?

        Pan Pabisiak utrzymuje, że esbek Wąsiel wymyślił sobie werbunek i
        współpracę z nim, by dzięki temu szybciej awansować. Esbek Wąsiel
        pisze, że to on zwrócił p. Pabisiakowi prawo jazdy i w zamian za to
        zwerbował go w charakterze TW. Pan Pabisiak natomiast twierdzi, że
        prawo jazdy dostał od por. Czajkowskiego, jednego z przełożonych
        Wąsiela. Tak się składa, że dokumenty sporządzane przez Wąsiela były
        na bieżąco przeglądane m. in. przez por. Czajkowskiego, który był
        jednym z jego przełożonych (potwierdzają to podpisy i pieczątki por.
        Czajkowskiego na dokumentach z akt TW ps. „Marek”). Gdyby esbek
        Wąsiel zmyślił sobie fakt werbunku p. Pabisiaka w zamian za zwrot
        prawa jazdy, por. Czajkowski na pewno zauważyłby, że ktoś tu kłamie,
        i Wąsiel byłby za załatwiony na cacy. Tymczasem Czajkowski, mający
        bieżącą orientację w tym, co robi Wąsiel, nigdy nie dopatrzył się
        żadnych nieprawidłowości w jego postępowaniu. Nigdy nie
        zakwestionował wiarygodności tego, co pisał jego podwładny. Dodam
        jeszcze, że por. Czajkowski naprawdę trzymał rękę na pulsie, o czym
        świadczy np. fakt, że w dniu 8 sierpnia 1986 r. wziął on osobisty
        udział w spotkaniu Wąsiela z „Markiem”.

        Ppor. Wąsiel pisał o współpracy z p. Pabisiakiem aż do jesieni 1989
        r. Aż do tego czasu SB uważała p. Pabisiaka za swojego
        współpracownika, nawet gdyby były to tylko konfabulacje Wąsiela.
        Jeżeli tak, to z jakich powodów SB miałaby go prześladować? Dlaczego
        SB miałaby prześladować osobę zaliczaną do jej tajnych
        współpracowników?

        Gdyby przełożeni ppor. Wasiela zorientowali się, że byli okłamywani,
        to surowa kara za to spadłaby na tegoż ppor. Wasiela. Nie mógłby on
        dłużej preparować dokumentów na temat współpracy z p. Pabisiakiem.
        Tymczasem, jak już napisałem, dokumenty takie powstawały aż do
        jesieni 1989 r. Nic nie wskazuje zatem na to, by kiedykolwiek
        zdemaskowano rzekome kłamstwa Wąsiela na temat TW ps. „Marek”. Nie
        było zatem żadnych podstaw do prześladowania p. Pabisiaka za rzekomą
        odmowę współpracy. Pan Pabisiak miał do końca status TW, co
        skutecznie chroniło go przed jakimikolwiek szykanami ze strony SB.

        To, co opowiada p. Pabisiak, nie wytrzymuje konfrontacji z
        zachowanymi dokumentami. Najbardziej wymowna jest jednak ewidentna
        nielogiczność i wewnętrzna sprzeczność jego opowieści. To oczywisty
        dowód, że p. Pabisiak nie mówi prawdy. Typowy przykład mataczenia.

        Opowiadając zmyśloną przez siebie wersję wydarzeń z lat 1985-1989 p.
        Pabisiak pogrąża się do reszty. Pokazuje wszystkim, że nie można mu
        wierzyć. To okoliczność dyskwalifikująca dla osoby publicznej
        (niedoszły poseł!).

        Pan Pabisiak miał szansę w miarę przyzwoitego wyjścia z sytuacji. Są
        w jego przypadku pewne okoliczności łagodzące (został przymuszony do
        współpracy z SB). Na tle wielu innych TW nie wypada on najgorzej.
        Można było się na to powołać i liczyć na ulgowe potraktowanie sprawy
        przez opinię publiczną. Potrzebna była tylko odrobina szczerości i
        cywilnej odwagi. Niestety p. Pabisiak szansę tę zmarnował,
        wybierając obronę na zasadzie „iść w zaparte”. Szkoda.

        Nie boję się ewentualnej sprawy sądowej. Jeżeli p. Pabisiak zacznie
        opowiadać przed sądem to samo, co w rozmowie z dziennikarką, to
        wynik postępowania sądowego może być tylko jeden.

        Zbigniew Bereszyński
        • mieszaniec-zopola "Kończ Waść, wstydu oszczędź!" 18.03.09, 21:22
          "... uczciwy człowiek pola dawał".
          • Gość: nietewu Re: "Kończ Waść, wstydu oszczędź!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 07:45
            To wszystko jest brudną robotą politycznych przeciwników Mistrza
            • Gość: KJ Re: "Kończ Waść, wstydu oszczędź!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 08:57
              Kundle szczekają, karawana idzie dalej.
        • Gość: bezstronny obserw. Re: Pabisiak sobie wymyślił IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 19.03.09, 09:18
          wiara w wiarygodność informacji pochodzących z instytucji, która z założenia
          posługiwała się kłamstwem, manipulacją i szantażem, w wypadku gdy nie ma
          jednoznacznych dowodów, jest naiwnością graniczącą z głupotą.A ludzi którzy nie
          mają wątpliwości było już trochę w historii,, ,, należy się ich bać.
          • Gość: gosc Re: Pabisiak sobie wymyślił IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.09, 10:08
            Przeciez dlatego to robia zeby sie ich bac.
        • Gość: ja Re: Pabisiak sobie wymyślił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 13:24
          przeczytałem powyższy tekst w poszukiwaniu dowodów na współpracę
          Pabisiaka i się rozczarowałem.
          Pan Bereszyński dowodzi na podstawie wywodu logicznego, analizując
          zdarzenia i dokonując oceny prawdomówności stron.

          Ciekawi mnie czy takie dowody podzieli sąd.

          Analiza zdażeń jest w miarę logiczna zajmę się więc oceną stron. Pan
          Bereszyński przypisuje Pabisiakowi kłamstwo i dowodzi je na
          podstawie analizy postępowania SB "Gdyby esbek
          > Wąsiel zmyślił sobie fakt werbunku p. Pabisiaka w zamian za zwrot
          > prawa jazdy, por. Czajkowski na pewno zauważyłby, że ktoś tu
          kłamie,
          > i Wąsiel byłby za załatwiony na cacy. Tymczasem Czajkowski, mający
          > bieżącą orientację w tym, co robi Wąsiel, nigdy nie dopatrzył się
          > żadnych nieprawidłowości w jego postępowaniu. Nigdy nie
          > zakwestionował wiarygodności tego, co pisał jego podwładny."

          Tak, tylko na jakiej podstawie my mamy uwieżyć SB?
          Od kiedy SB kierowała się wysokimi standardami etycznymi takimi jak
          prawdomównośc?

          Pan Bereszyński skupia się na ocenianiu Pabisaka a w przypadku
          esbeków zakłada apriori ich prawdomówność przy czym gwarantem
          prawdomówności jednego esbeka jest drugi esbek "Nigdy nie
          > zakwestionował wiarygodności tego, co pisał jego podwładny" bo
          gdyby było inaczej to "byłby załatwiony na cacy".
          Jest to dość szczególna - jak na historyka - ocena wiarygodności
          źródła.
          • mieszaniec-zopola Bereszyński rozumuje podbnie jak Pośpieszalski 19.03.09, 16:58
            uznając, że esbecja nie konfabulowała, bo "cały system był opierał
            sięna kłamstwie i jedyne co było prawdziwe to akta narzędzi
            systemu". Oczywiście do tego dochodzą wywody logiczne
            Bereszyńskiego, które jak piszesz są błędne, co do założeń.
            U Pośpieszalskiego zapunktował u mnie wyjątkowo senator Romaszewski,
            który zwracał uwagę na bzdurność założenia, że każdy kto z bezpieką
            rozmawiał, to już był TW i tylko ci, którzy rozmów odmawali byli OK.
            Zresztą takie założenie przyjmuje również Bereszyński i podawał jako
            piękny przykład faceta, który posłał esbecję na drzewo, tak
            skutecznie, że odnotowano to w aktach. A jest oczywiste dla każdego,
            że ludzie się najnormalniej w świecie bali i uważali, że od rozmowy
            z władzą nie sposób się wywinąć. Co jednocześnie bynajmniej nie
            oznacza, że zaraz donosili. Chciałbym prosić jaśnie pana
            Bereszyńskiego o instrukcję jak rozmawiać z obecnymi służbami
            bezpieczeństwa, czy też należy im odmawiać.
            Wracając do meritum, t.j. do SB w okresie od Gierka do 1989, jest
            dla mnie oczywistą oczywistością, że i tam uprawiana wirtualną
            księgowość, tak ja w całym PRLu. NIe widzę żadnego powodu, dlaczego
            ten element systemu miałby się różnić od innych. A to oznacza, że
            istotna część zawartości akt zawiera konfabulacje, robione na użytek
            przełożonych i statystyk. To znjaduje potwierdzenie właśnie w takich
            rewelacjach jak sprawa Pabisiaka, Miodka, Życińskiego. Oczywiście
            każda ze spraw jest inna, ale łączy je przynależność do science
            fiction. Moim zdanie Bereszyński w/s Pabisiak postapił nieuczciwie i
            Pabisiak powienien pozwać Bereszyńskiego do sądu jak zapowiada.
            Jeśli mam rację ja i mój przedmówca, a wątpliwości rozstrzygają na
            korzyść naszego artysty, to nasz szanowny i pracowity skąinąd
            KOszałek powinien dostać po kieszeni, przynjamniej w wysokości tego,
            co dostał za internowanie, tak, aby mu się odechciało wypisywać
            głupoty i z rozbrajającą naiwnością odyłać oplutego Pabisiaka, żeby
            oskarżał byłego esbeka.
            Duża część społeczeństwa niestety nie podziela moim poglądów w/s
            lustracji i dla Tadeusza Pabisiaka oskarżenie Bereszyńskiego może
            być brzemienne w skutkach. Nie może on umywać rączek i zasłaniać
            się, że tylko zrelacjonował, to, co przeczytał w papierach. Tym
            bardziej, że nie ogranicza się do relacji, lecz brnie w logiczne
            wywody i kontynuuje swoje działanie na niniejszym forum.
            Jak pokazuje historia sądy w podobnych sprawch często umywają ręce.
            Ale nie zawsze. Miejmy nadzieję, że sąd wyda jednoznaczny wyrok.
            Albo Pabisiak kapował i niech spada w niebyt polityczny (ale nie
            artystyczny!, albo spotkania Pabisiak z SB albo Bereszyński
            nadużyłspołecznego zaufania i niech buli.
            • z.bereszynski Re: Bereszyński rozumuje podbnie jak Pośpieszalsk 19.03.09, 17:43
              Nie jestem zwolennikiem skazywania p. Pabisiaka na artystyczny niebyt. Niech sobie dalej gra i organizuje imprezy artystyczne. Nie mam nic przeciwko temu (choć wolałbym do tego nie dopłacać jako obywatel Opola). Chodzi tylko o przejrzystość politycznego życiorysu tej postaci, będącej przecież osobą publiczną. Szkoda, że p. Pabisiak w oczywisty sposób mataczy w sprawie swoich relacji z SB. To jest ze wszystkiego najgorsze.

              Zbigniew Bereszyński
              • grubyfacio Re: Bereszyński rozumuje podbnie jak Pośpieszalsk 19.03.09, 17:57
                Mataczy wszędzie i zawsze.
            • Gość: behemot Re: Bereszyński rozumuje podbnie jak Pośpieszalsk IP: 77.252.18.* 20.03.09, 01:51
              U Pospieszalskiego to u mnie akurat zapunktował Marek Nowakowski.
              Romaszewskiego słuchałem ale jako żywo takiego cytatu nie
              znalazłem.Co do wirtualnej księgowości w SB to nie masz racji o czym
              świadczy skamlenie Plebana o pokwitowanie gratyfikacji na 8,20 zł od
              Badury. To znaczy, że obaj zużyli z budżetu SB i PRL w/w kwotę, a
              co skrupulatny Badura na odwrocie rachunku winien potwierdzić
              adnotacją : wypiłem tylko herbatę i potwierdzić podpisem. Co do
              podawania Bereszyńskiego do sądu, to Pabisiak nie ma jaj i boi się,
              że wyjdą jeszcze inne sprawy. Etos dla Donaldinia jest ważny, o czym
              świadczy wywalenie Misiaka senatora z szeregów partii. Gondecki
              kapusiow nie lubi, no kiedyś nie lubił, jak woził mnie nawalonego
              taryfą i klęliśmy na kabli od których się roiło za komuny. Czy lubi
              muzykę gitarową (plumkanie) nie wiem. A czy Korzeń stanie murem za
              Tadkiem co to bardzo chce ale jeszcze niczego w polityce nie
              dokonał. Nie wiem. Ale wobec smrodu jaki się niesie to ja bym
              spóścił wodę i Tadka dla dobra partii. A niech se gra...
          • z.bereszynski Re: Pabisiak sobie wymyślił 19.03.09, 17:37
            To nonsens, że przyjmuję jakieś aprioryczne założenia co do prawdomówności esbeków. Nic z tych rzeczy. Wykazuję tylko, że teza o rzekomym wprowadzaniu w błąd przełożonych przez esbeka Wąsiela nie trzyma się kupy, ponieważ są dowody na to, że jego przełożeni mieli sytuację pod kontrolą. Esbecy mogli oszukiwać i wodzić na manowce osoby będące obiektem ich zainteresowania. I na pewno stale to robili. W tym zakresie byli mistrzami kłamstwa (i bywają nimi do dzisiaj, podobnie jak niektórzy ich podopieczni). Co innego jednak oszukiwać zwykłych obywateli, będących na celowniku SB, a co innego oszukiwać własnych przełożonych. To drugie nie było takie łatwe, bo przełożeni mieli możliwość weryfikacji otrzymywanych informacji i potrafili z tych możliwości korzystać. Świadczą o tym przywoływane przeze mnie dokumenty.

            Wyjaśnienia p. Pabisiaka, jak wykazałem powyżej, są niespójne i nielogiczne. To najmocniejszy argument przeciwko ich wiarygodności.

            Zbgniew Bereszyński



            • Gość: lubecki Re: Pabisiak sobie wymyślił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 18:15
              Powszechnie wiadomo,że SBcja a wcześniej UBecja
              kłamała.Kłamała,konfabulowała,tworzyła kwity na zupelnie niewinnych
              i niezorientowanych.Kłamała bo doskonale wiedziała, że w 1989r
              będzie koniec a potem dobiorą się do ich archiwów.Dlatego,że
              wiedziała iż komuna padnie,ach co za wizjonerstwo,to nie tylko kilka
              lat wcześniej, ale kilkadziesiąt,preparowała kwity na porządnych
              ludzi,którym jacyś Z.B. lub podobni przeszukiwacze archiwów moga
              wykazać...współpracę.
              W tym duchu można bez końca. To może podobać sie mieszańcom i innym
              takim,którzy doskonale wiedzą,że komuna preparowała bo wiedziała o
              swoim końcu.Śmieszne to czy żałosne tłumaczenie?
              • mieszaniec-zopola o nie o to mi chodzi 19.03.09, 20:35
                System od czasów nastania w Polsce erodował. Gdyby tak pooglądał
                kroniki filmowe z tych czasów, to można by dojść do wniosku, że
                Polska była krajem największego dobrobytu na świecie. Wszędzie był
                tylko sukces. Najważniejsze było, żeby wszytsko było cacy do kroniki
                filmowej, do gazety. Te malowanie trawy na zielono pamiętamy.
                Stawiam orzechy przeciwko zołędziom, że tak samo pracowała esbecja.
                To znaczy, że oprócz rzeczywistych sukcesów generowano tam kilometry
                sukcesów papierowych w stylu Jeffreya Skilllinga.
                Właśnie w przekonaniu, że system nie upadnie i można będzie kombinać
                bezkarnie w nieskończoność grasował Skilling z Lay'em, grasowali i
                esbecy. Wszyscy zbrodniarze, gdyby wiedzieli, że zostaną ukarani,
                nie poepłniliby swoich zbrodni. Tylko wyjątkowo beznadziejni bandyci
                grzeszą wedle zasady carpe diem. Właśnie poczucie bezkarności dawało
                przywolenie na wszelkie działania, w tym oszustwa. A skor o
                szefostwo domagało się sukcesów, to sukcesy były. Na papeirze. Każdy
                kto pracował za komuny pamięta jak to się robiło.
                Wracając do esbecji. Każdy kto miał kontakt z esbekiem, jeśli nie
                trafiał przed sąd, to z pewnością był rejestrowany jako źródło
                informacji, TW albo inne. Wywody Bereszyńkiego to bzdura. Jeśli
                Pabisiak rozmawiał z esbecją to można znaleźć w esbeckich papierach
                nieamla wszystko, aż do pieniędzy, których nie brał. Niejden esbek z
                całą pewnością podreperowywał swój budżet na licencji wachmistrza
                Flanderki, który przynajmniej zarobione na Pepku-skocz-no korony
                sumiennie przepijał "Pod Kocurkiem". Ilu znałem alkoholików, to
                zawsze kradli na wódę. Statystycznie rzecz biorąc to przynajmniej
                10% esbeków było alkoholikami, a ci na 100% kradli pieniądze
                przenaczone dla TW, a fałszowali zapisy na 200%. Moim zdaniem w
                99% przypadków podobnych do przypadku Pabisiak, nie ma żadnej
                możliwości weryfikacji prawdziwości takich zapisów, jak ten a
                podstawie których Bereszyński orzekł, co orzekł (fraza jakby z
                Richelieu). Dlatego też wyraziłem swoją wątpliwość w to, że sąd
                wyda jednoznaczny wyrok. Natomiast Bereszyński wydał wyrok bardzo
                jednaoznaczny, dalej się przy nim upiera i brnie w głupoty. Szczytem
                bezczelności i chamstwa Bereszyńskiego jest doradzanie Pabisiakowi,
                żeby sądził się z esbekiem.
                Nie twierdzę, że w papierach esbecji jest samo kłamstwo. W sumie to
                samo mówi Bereszyński, tyle, że on mówi, że w traktorze są 3 koła
                dobre, a ja mówię, że jest jedna pana i cały traktor do dooopy. Albo
                na odwrót. Niby to samo, a co innego.
                W każdym razie wątpliwości orzstrzyga się na korzyść oskarżonego. A
                od czasów starotestamentowych obowiązuje zasada, że lepiej
                oszczędzić pięciu złoczyńców niż skrzywdzić jednego sprawiedliwego.
                Ludzie tacy jak POśpieszalski, WIldstein , Dudek czy Bereszyński
                mają przetrąconą psychikę, poczucie krzywdy i myśla kategoriami
                narodowymi, plemiennymi. Zapewnie przez to wyznają zasadę, że w
                interesie narodu lepiej skrzywdzić jednego sprawiedliwego, jeśli
                można ukarać pięciu złoczyńców. A może nawet lepiej skrzywdzić
                pięciu sprawiedliwych, jeśli przy okazji ukarze się jednego bandytę.
                Ja wyznają zasadę przeciwną.
                • Gość: max fałszowanie dokumentów to zbrodnia komunistyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 22:35
                  mieszaniec-zopola napisał:

                  >Szczytem bezczelności i chamstwa Bereszyńskiego jest doradzanie
                  >Pabisiakowi, żeby sądził się z esbekiem.

                  Jeżeli fałszowanie dokumentów jest zbrodnią komunistyczną, to nie ulega przedawnieniu i można takiego delikwenta pociągnąc do odpowiedzialności.

                  Pytanie tylko, czy powinien to robić Pabisiak, czy zbrodnia taka nie jest sciagana z urzedu?
                  • mieszaniec-zopola Re: fałszowanie dokumentów to zbrodnia komunistyc 19.03.09, 22:53
                    Słyszałem, że zbrodnią komunistyczną było zwolnienie ze służby
                    milicjanta, rzekomo za posłanie dziecka do I komunii św.
                    W PRLu żyłem i w takie pierdoły nie uwierzę,że policjant nie mógł
                    posłać dziecka do I-szej komunii. W PRLu byli nawet praktykujący
                    esbecy. W Opolu był nawet tak jeden słynny, co z przekonania do
                    Kościoła chadzał, zresztą b. porządny gość, znany i lubiany w Opolu.
                    Tak czy owak, żeby nazywać zbrodnią zwolnienie kogoś z robotym
                    niezależnie od przyczyn?
                    Teraz ktoś mądry sugeruje, że esbecja mordowała dokumenty,
                    sporządzając niezgodne ze stanem faktycznym zapisy.
                    Toż to putatumadre, jakiś obłęd zrodzony w wariatkowie.
                    Tak te papiery mordoweali, że aż krew z nich ciekła.
                    To jeszcze jeden dowód na to, że zwolennicy rozliczania PRLu
                    składają się w przeważającej liczbie z osobników o chorych umysłach.
                    • Gość: max Re: fałszowanie dokumentów to zbrodnia komunistyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 23:00
                      No tak, jestesmy Narodem debili, idiotów, ludzi o chorych umysłach. Takich też
                      wariatów, kretynów, imbecyli wybieramy do Sejmu i Senatu, a ci wybrani uchwalają
                      kretyńskie, paranoiczne, piramidalnie bzdurne i beznadziejnie obłędne ustawy :)))
                  • z.bereszynski Re: fałszowanie dokumentów to zbrodnia komunistyc 19.03.09, 23:07
                    Zbrodnia taka jest ścigana z urzędu, ale warunkiem ścigania - jak w
                    każdym innym przypadku - jest zaistnienie uzasadnionego podejrzenia,
                    że doszło do popełnienia przestępstwa. Ja nie mam żadnych podstaw,
                    by uważać, że dokumenty dotyczące p. Pabisiaka zostały sfałszowane.
                    Nie mam więc żadnych powodów, by zgłaszać się do prokuratury IPN z
                    tego typu podejrzeniem. To p. Pabisiak uważa, że w dokumentach
                    pisano nieprawdę. W związku z tym on - i tylko on - jeżeli naprawdę
                    wierzy w to, co mówi, powinien udać się w tej sprawie do
                    prokuratury. Powinien zgłosić przestępstwo, jeżeli naprawdę uważa,
                    że zostało ono popełnione. W takim przypadku jest to nawet jego
                    obowiązkiem.

                    Zachęcałem już p. Pabiasiaka, by tak uczynił. Deklarowałem swoją
                    pomoc w wypadku, gdyby się na to zdecydował (znam treść dokumentów i
                    mógłbym pomóc mu w napisaniu odpowiedniego zawiadomenia dla
                    prokuratury). Deklaracja ta pozostaje ciągle aktualna. Pan Pabisiak
                    nie chce jednak z tego skorzystać. Woli występować przeciwko mnie
                    niż przeciwko esbekowi, który rzekomo sfałszował dokumenty. W tej
                    sytuacji jestem besilny. Nie mogę zastąpić p. Pabisiaka w czymś, co
                    mógłby zrobić tylko on.

                    Zbigniew Bereszyński
                    • Gość: max art. 304 KPK ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 00:09
                      § 1. Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma
                      społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.

                      To przecież zachęta do "donosicielstwa" :)))
                      • z.bereszynski Re: art. 304 KPK ? 20.03.09, 00:55
                        To jest właśnie ten obowiązek, o jakim pisałem. Jeżeli p. Pabisiak
                        naprawdę uważa, że esbek fałszował dokumenty, to ma OBOWIĄZEK
                        powiadomić o tym prokuraturę IPN. Jeżeli tego nie zrobi, to mam
                        prawo wątpić w szczerość jego wypowiedzi na ten temat.

                        Zbigniew Bereszyński
                        • Gość: ja Re: art. 304 KPK ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 08:18
                          Jeszcze raz powtórzę obowiązkiem historyka jest dokonać krytycznej
                          oceny żródła.
                          Domaganie się (proszenie) by zrobił to p. Pabisiak stawia p.
                          Bereszyńskiego na pozycji polemisty lub przeciwnika politycznego.
                          Nie od dziś wiadomo że mamy w Polsce historyków i historyków IPN-u.
    • Gość: zniesmaczony Op... Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 13:43
      Gorąco biję brawo p. Z.B.!!! Panie "Mistrzu" zamiast opluwać przy pomocy swojej
      świty z Opola i Jeleniej Góry osoby, które chcą ujawnić prawdę, może zacząłby
      pan udowadniać swoją niewinność prawdziwymi dowodami, pogrąża się pan coraz
      bardziej ( I to jest piękne !!! :) ..)

      Jak na razie to właśnie pana działania i nieudane próby wybielania się są
      metodami stricte z czasów PRL.

      Opolanin od dłuższego czasu obserwujący "działania" "Mistrza"
      • Gość: ja Re: Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 10:15
        "może zacząłby
        pan udowadniać swoją niewinność prawdziwymi dowodami"
        - a od kiedy niewinność się udowadnia?
        • Gość: zniesmaczony op... Re: Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 11:10
          Od kiedy są niezbite dowody a nie tylko poszlaki, jak próbuje wmówić "Wielki
          Mistrz".

          PS. Ciekawe czy "Mistrz" rzeczywiście wystąpi do IPN-u. Mam nadzieję, że tak bo
          wtedy już do końca utonie w bagnie, w które sam wpadł.

          • Gość: ja do zniesmaczonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 11:24
            Człowieku obudź się! Czasy Beri i Wyszyńskiego dawno mineły!!!
            • Gość: 4.5% Re: do zniesmaczonego IP: *.chello.pl 20.03.09, 13:28
              Nareszcie, dzięki Z.Bereszyńskiemu, publicznie pokazał się
              wierzchołek góry lodowej. Właściwie nie góry, ale bagna, o którym od
              dawna mówiono "za kulisami". Sporo prawd o Miszczu czeka jeszcze na
              odsłonięcie i zapewne tak będzie, choć nie zazdroszę "odsłaniaczom",
              bo wątpliwą przyjemniścią jest grzebanie się w gó...e.
              • Gość: członkini Chory Jucha IP: 77.252.18.* 20.03.09, 17:48
                Na wątku "Tadeusz Pabisiak na Krakowskiej" gość portalu "4,5%"
                ujawnił kiedyś, że nazywa się Jerzy Jucha. Nie ma więc powodu, żeby
                ponownie ukrywał się za nickiem. Jest on jedną z lokomotyw
                napędzających swoim jadem ten superwątek, który osiągną już blisko
                2300 wpisów.
                Otrzymał tam przydomek "Czołowego zawistnika Opola". Jego hobby to
                donoszenie. Pisał donosy na Opolskie Towarzystwo Jazzowe i jego
                prezesa do wszystkich możliwych urzędów, łącznie z prokuraturą.
                Spowodowane nimi kontrole żadnego z zarzutów nie potwierdziły, a
                wręcz przeciwnie. Prokuratura w decyzji o umorzeniu śledztwa "z
                powodu stwierdzenia, że przestępstwa nie popełniono" zaznaczyła, że
                przesłuchiwani świadkowie zeznali, iż Jerzy Jucha nakłaniał ich
                do "zniszczenia Tadeusza Pabisiaka". Ponieważ w wersji drukowanej
                artykułu Zbigniewa Bereszyńskiergo powtórzone zostały literalnie te
                same pomówienia co w wielu pisemnych donosach Jerzego Juchy, nasuwa
                się prosty wniosek, że tym razem udało się jemu (lub jego
                inspiratorowi) nakłonić "do zniszczenia Tadeusza Pabisiaka" pana
                Zbigniewa Bereszyńskiego. Obawiam się, że oznacza to dla Z.B.
                poważne kłopoty z prawem, dużo większe niż w przypadku J.Juchy,
                którego "tylko" wyrzycono z Opolskiego Towarzystwa Jazzowego,
                Towarzystwa Przyjaciół Mosznej i Platformy Obywatelskiej
                RP.
                • Gość: cz kłopoty Bereszyńskiego IP: 77.252.18.* 20.03.09, 19:02
                  Czytając powyżej analizę wypowiedzi prasowej Pana Pabisiaka
                  przeprowadzoną przez Zbigniewa Bereszyńskiego nie mogę oprzeć się
                  wrażeniu, że ten człowiek rzeczywiście ma kłopoty z logicznym
                  myśleniem, a te mogą generować znacznie poważniejsze kłopoty -
                  kłopoty z prawem.
                  Pisze on: "Tadeusz Pabisiak opowiada, jak to esbecy mścili się na
                  nim za odmowę współpracy, nasyłali przeróżne kontrole itp.
                  Jednocześnie utrzymuje on, że por. Henryk Czajowski, zastępca
                  naczelnika Wydziału III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w
                  Opolu, z własnej inicjatywy zwrócił mu zatrzymane przez milicję
                  prawo jazdy, niczego – poza pokwitowaniem odbioru – w zamian się nie
                  domagając. Jak to możliwe, by zastępca naczelnika wydziału
                  bezinteresownie pomagał panu Pabisiakowi, a jego podwładni tak
                  strasznie tegoż pana Pabisiaka prześladowali?" (koniec cytatu.
                  Każdy przeciętnie rozgarnięty czytelnik artykułu w Gazecie Wyborczej
                  zrozumiał wypowiedź pana Pabisiaka tak, że oddano mu prawo jazdy,
                  aby móc fikcyjnie wpisywać jego publiczne wypowiedzi jako donosy
                  TW "Marek"(gdyby nie zwrócono,trzeba by w aktach odnotować, że nie
                  udało się go naklonić do współpracy, co było porażką). SB-cja łatwo
                  nie zrezygnowala jednak z rzeczywistego (a nie tylko fikcyjnego)
                  pozyskania tak ważnego dla nich potencjalnego współpracownika i
                  dlatego postanowili docisnąć go kolanem. Najpierw esbek przyniósł mu
                  karteczkę z telefonem, na który ma zadzwonić, "gdyby się coś
                  działo", a później zaczęło się nękanie go kontrolami w sklepie. W
                  wersji internetowej artykułu w GW można było przeczytać, że któryś z
                  kontrolerów przyznał Pabisiakowi, że musi go ukarać, bo kazali mu
                  coś ma miego znaleźć. Jak więc czytam analizę Bereszyńskiego, który
                  pisze, że TP mówi, iż "SB-cy się mścili", to śmiech mnie ogarnia.
                  Przecież to proste! Chodziło o to, żeby Tadeusz Pabisiak pękł i
                  skorzystał z telefonu podanego mu na karteczce. Wtedy - jak za
                  dotknięciem różczki - wszelkie kontrole by ustały, oczywiście pod
                  warunkiem podpisania przez właściciela sklepu zobowiązania do
                  współpracy i stania się rzeczywistym, a nie tylko fikcyjnym agentem.
                  Pan Tadeusz Pabisiak - który, gdyby tak zrobił - należałby zapewne
                  dzisiaj do najbogatszych obywateli Opola i nie tylko - wolał
                  świadomie zrezygnować z parasola ochronnego SB, porwać kartkę z
                  telefonem SB-ka i zamknąć świetnie prosperujący sklep, niż zostać
                  donosicielem. Taka jest wymowa tego artykółu.
                  Panie Bereszyński - jest pan bezsprzecznie pracowitym i
                  inteligentnym człowiekiem. Ale jak z prowadzonych przez pana analiz
                  wynika - NIE WYSTARCZY BYĆ INTELIGENTNYM, ŻEBY NIE BYĆ DURNIEM!
                  Również do takiej refleksji skłania pana większa wiara w esbecję
                  niż w ich ofiarę. Pisze pan: "Gdyby esbek Wąsiel zmyślił sobie fakt
                  werbunku p. Pabisiaka w zamian za zwrot prawa jazdy, por. Czajkowski
                  na pewno zauważyłby, że ktoś tu kłamie i Wąsiel byłby za załatwiony
                  na cacy." Czyż naprawdę trudno panu zrozumieć, że ta chołota
                  była "po jednych pieniądzach". Siedzieli biurko w biurko i
                  kombinowali, jak człowieka złamać!
                  A jak do pana pseudoanalizy zachowań "wiarygodnych" wg. pana
                  esbeków ma się głośne pod koniec ub. roku oświadczenie ówczesnego
                  ich najwyższego przełożonego gen. Czesława Kiszczaka, który
                  przyznał, że wydał im polecenie, aby fikcyjnie wpisywali do raportów
                  TW informacje pozyskane w drodze podsłuchów i innych operacyjnych
                  form inwigilacji? Zaapelował przy tym do swoich byłych podwładnych
                  SB-ków o "zadośćuczynienie" w ten sposób pokrzywdzonym. Pan -
                  wybitny badacz archiwów IPN - o takim ważnym oświadczeniu byłego
                  ministra spraw wewnętrznych nie wie? A może świadomie pan je pomija
                  milczeniem, żeby sobie nie psuć samopoczucia niszcząc moralnie
                  czlowieka, któremu za Jego niezłomną postawę należy się uznanie i
                  honor.
                  • z.bereszynski sprawę można łatwo wyjaśnić 20.03.09, 19:22
                    Czesław Kiszczak nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Wręcz
                    przeciwnie. Nie ufam mu bardziej niż jego podwładnym z SB (zero
                    zaufania). Jeżeli "cz" jest pewien, że esbecy okłamywali się
                    nawzajem w sprawie p. Pabisiaka, to skąd nagle u niego tyle zaufania
                    do słów oberpolicmajstra Kiszczaka? Kiszczak powiedział to, co
                    powiedział, żeby chronić dawną agenturę SB. To taka solidarność
                    grupowa dawnych esbeków i ich agentów. Agenci trzymają gębę na
                    kłódkę, do końca idą w zaparte, a esbecy potwierdzają, że werbunki
                    były fikcyjne. Trzeba być bardzo naiwnym, by tego nie widzieć i nie
                    rozumieć.

                    Na szczęście jest bardzo prosty test na wiarygodność tego, co mówi
                    p. Pabisiak. Jeżeli naprawdę uważa on, że esbecy kłamali w jego
                    sprawie, niech zgłosi w prokuraturze IPN, że jego zdaniem popełnili
                    oni przestępstwo przeciwko dokumentom. Chętnie mu w tym pomogę,
                    jeśli tylko się na to odważy. Pisałem to już kilka razy i powtarzam
                    raz jeszcze. Jeżeli esbecy popełnili przestępstwo, trzeba ich za to
                    ścigać. Wtedy sprawa będzie absolutnie jasna.

                    Zbigniew Bereszyński
                    • Gość: prawnik Bereszyński już przegrał IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.09, 17:08
                      Śledzę ten wątek i nigdzie nie przeczytałem, żeby pan Tadeusz Pabisiak wyrażał
                      zaufanie do słów generała Kiszczaka. Na jakiej więc podstawie pan Bereszynski
                      jeszcze i to mu imputuje? ("to skąd nagle u niego tyle zaufania do słów
                      oberpolicmajstra Kiszczaka?").
                      Sam pan Bereszynski zresztą gubi się w sprzecznościach, bo jeśli - jak pisze -
                      nie ufa generałowi, ani jego podwładnym ("zero zaufania"), to na jakiej
                      podstawie daje wiarę właśnie im, a nie panu Pabisiakowi, który przecież nie
                      podpisał żadnego zobowiazania do współpracy, nie napisał żadnego donosu i nie
                      pokwitował żadnych pieniedzy za wspołpracę, co pan Bereszyński w swoim artykule
                      przyznał. Przytoczone przez Z.B. rzekomo ustnie przekazane informacje też nie
                      mają z donosami nic wspolnego. No bo co to za donos, że zespół muzyczny Elżbiety
                      Zapendowskiej odniósł sukces na fesiwalu w Zielonej Górze,albo że Tadeusz
                      Pabisiak ma żal do lokalnej prasy, że nic nie napisała o miedzynarodowym
                      festiwalu jazzowym OTJ.
                      Dobrze panu radzę. Wycofaj się pan panie Bereszynski z powielania tych bzdurnych
                      oskarżeń i przpraszaj czym prędzej pana Pabisiaka póki nie jest za poźno, bo ten
                      człowiek nie rzuca słów na wiatr. Z tego co można było kiedyś przeczytać na
                      wątku "Tadeusz Pabisiak na Krakowskiej", wygrał on już kiedyś sprawę o
                      pomówienie, a poźniej komornik ścigał jakiegoś idiotę, który tak jak pan dał się
                      podpuscić i pomówił go w sprawie Dworku. Pan to pomówienie w tygodniku Nasza
                      Polska powiela i do tego dodaje wiele innych, tak więc na moje oko ma pan już
                      sprawę w sądzie przegraną.
                  • Gość: anusiak Re: kłopoty Bereszyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 19:46
                    Pani/panie o nicku "cz"; ten pański smętny wywód jest o tyle długi co mało
                    przekonywujący. Daj se pan spokój z pisaniem, bo jak to czytam to mnie w chooju
                    strzyka, chociaż nie ma tam kości :)

                    Natomiast słowa uznania i ogromnego szacunku mam dla Pana Zbigniewa
                    Bereszyńskiego za:
                    - jasne i precyzyjne formułowanie myśli
                    - za dociekliwość
                    - za rzetelność i naukowe podejście
                    - za odwagę cywilną w ściganiu niegodziwości
                    - za spójność wywodu
                    - za żelazną konsekwencję
                    Brawa dla Pana Zbigniewa Bereszyńskiego! Jestem Pańskim fanem i będę wspierał!
                    • z.bereszynski Re: kłopoty Bereszyńskiego 20.03.09, 19:51
                      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

                      Zbigniew Bereszyński
                    • Gość: koń trojański... Re: kłopoty Bereszyńskiego IP: *.pools.arcor-ip.net 22.03.09, 13:38
                      Anusiak napisał:

                      Natomiast słowa uznania i ogromnego szacunku mam dla Pana Zbigniewa
                      Bereszyńskiego za:
                      - jasne i precyzyjne formułowanie myśli
                      - za dociekliwość
                      - za rzetelność i naukowe podejście
                      - za odwagę cywilną w ściganiu niegodziwości
                      - za spójność wywodu
                      - za żelazną konsekwencję
                      Brawa dla Pana Zbigniewa Bereszyńskiego! Jestem Pańskim fanem i będę
                      wspierał!

                      Anusiak, niczego Ci nie imputuję, ale takie posty pełne szacunku i
                      poparcia sprawiają wrażenie autopromocji.
              • Gość: behemot Protestsong Miszcza IP: 77.252.18.* 20.03.09, 18:25
                Prawdziwi artści bronią się sztuką. Wylansowana przez T.P. Edyta
                Górniak w porozumieniu z Jackiem Cyganem użyczą nieodpłatnie
                Miszczowi prawa do wykonywania piosenki z repertuaru Edyty. Jeżeli
                wokal Miszcza nie udżwignie wysokich tonów to może w imieniu Miszcza
                protestsong wykona sama artystka ;


                Swiat mój tak zwyczajny
                Pod niebem biało-czarnym
                Ludzie są wycięci z szarych stron
                Z środka ksiąg

                Piękni są z romansu tła
                Zmęczeni tylko z gazet
                A ja ... jestem biały, czysta kartka
                Posród Was

                To nie ja byłem TEWU
                To nie ja skradłem niebo
                Chociaż dosyć mam łez
                Moich łez, tylu łez
                Jestem po to, by kochać mnie

                To nie ja byłem TEWU
                To nie ja skradłem niebo
                Nie dodawaj mi win
                To nie ja, nie ja
                Nie ja!
                ... Jestem TEWU

                Niebo wieje chŁodem
                Piekło kłania się ogniem do stóp
                A ja ... papierowa marionetka, muszę grać

                To nie ja byłem TEWU
                To nie skradłem niebo
                Chociaż dosyć mam łez
                Moich łez, tylu łez
                Jestem po to, by kochać, mnie ...

                Zanim w popiół się zmienię
                Chce być wielkim płomieniem
                Chce się wzbić ponad światem
                Hen, do gwiazd
                Ogrzać niebo marzeniem....

                Nie muszę dodawać, że aranżacja będzie Miszcza. Klaskać będzie grupa
                TW Z. Bereszeńskiego.

                • Gość: fanka Re: Protestsong Miszcza IP: *.chello.pl 20.03.09, 20:24
                  Uważam za bardzo potrzebne, aby Radio Opole nadało kolejną,
                  najlepiej dwugodzinną audycję słowno muzyczną z udziałem Miszcza.
                  Nasz bohater mógłby w niej wyjaśnić bezsensowne zarzuty i
                  opowiedzieć o krzywdach doznanych w czasach komuny. Myślę, że do
                  akcji ratowania artysty powinno się też włączyć TVP3 Opole,
                  przypomnieć o osiągnięciach, wskazać na niedawny benefis i muzyczny
                  geniusz artysty. Również Platforma Obywatelska, zwłaszcza "Koło
                  Kultura" i sponsor artysty, szef PO Leszek Korzeniowski, powinni
                  wykazać inicjatywę w ratowaniu miszczowego wizerunku.
                  Podajcie rękę tonącemu, a jeśli nie, to chociaż 1% podatku.
                  • Gość: prawnik Bereszyński już przegrał IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.09, 17:57
                    I jeszcze jedno. Pan Bereszczynski pisze: "Na szczęście jest bardzo prosty test
                    na wiarygodność tego, co mówi p. Pabisiak. Jeżeli naprawdę uważa on, że esbecy
                    kłamali w jego sprawie, niech zgłosi w prokuraturze IPN, że jego zdaniem
                    popełnili oni przestępstwo przeciwko dokumentom."
                    Nastapiło tu zupełne pomylenie pojęć. Pamiętam oświadczenie Tadeusza Pabisiaka
                    po ukazaniu się pomawiającego artykułu Zb. Bereszyńskiego, w którym poza
                    stwierdzeniem, "nigdy nie byłem tajnym ani jawnym wspołpracownikiem SB" mówi
                    też, ze nigdy nie zapoznawał się z aktami w IPN na swoj temat. Świadczy to, że w
                    przeciwieństwie do Zbigniewa Bereszynskiego - Tadeusz Pabisiak nie lubi się
                    babrać w brudach sprzed 25 lat, w tym przestępstwach przeciwko dokumentom jakiś
                    koszmarnych esbeków, o których zapewne woli nie pamietać. Interesuje go
                    natomiast z pewnością spokojna praca na rzecz kultury i działalność społeczna,
                    którą uniemożliwiają pomówienia Zbigniewa Bereszynskiego powielane w dwóch
                    gazetach i internecie. To nie esbek, ani nawet donoszacy na Pabisiaka TW Piotr
                    ponoszą odpowiedzialność za rozpowszechnianie pomówień na jego temat, gdyż
                    tworzyli je jako dokumenty tajne. Odpowiedzialność za to ponosi natomiast pan
                    Zbigniew Bereszynski. I to nie tylko odpowiedzialność moralną, ale i prawną.
                    • Gość: do pabisiaka Re: Bereszyński już przegrał IP: *.chello.pl 21.03.09, 18:04
                      to ty pabisiak,skonczyles teraz prawo?a mi sie wydawalo ze jestes z zawodu
                      nauczycielem techniki./wydzial ,na ktory szly najgorsze glaby/.
                      • Gość: 4.5% Re: Bereszyński już przegrał IP: *.chello.pl 21.03.09, 19:24
                        T.P. - przestań pieprzyć, bo aż czytać żal, tylko podaj wreszcie
                        kogoś do sądu. Np. mnie!
                    • Gość: akord Re: Bereszyński już przegrał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 22:30
                      Gość portalu: prawnik T.P. napisał:

                      > Tadeusz Pabisiak nie lubi się
                      > babrać w brudach sprzed 25 lat, w tym przestępstwach przeciwko dokumentom jakiś
                      > koszmarnych esbeków, o których zapewne woli nie pamietać.

                      Zapewne, zapewne! Wcale się nie dziwię, że wolisz nie pamiętać.



                      > To nie esbek, ani nawet donoszacy na Pabisiaka TW Piotr
                      > ponoszą odpowiedzialność za rozpowszechnianie pomówień na jego temat, gdyż
                      > tworzyli je jako dokumenty tajne. Odpowiedzialność za to ponosi natomiast pan
                      > Zbigniew Bereszynski. I to nie tylko odpowiedzialność moralną, ale i prawną.

                      Czy chcesz przez to Tadzinku powiedzieć, że Bereszyński ujawnia tajne dokumenty i łamie prawo? Puknij się człowieku w swoje wysokie czółko :)
                      • Gość: z Re: Bereszyński już przegrał IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 11:31
                        Nie sądzę, aby gość portalu podpisujący się nickiem "prawnik"
                        był "Tadzinkiem" (w znaczeniu T.P.), choć prawnikiem pewnie też nie
                        jest - raczej dobrze zapowiadającym się studentem prawa, bo jego
                        wywód jest logiczny i cechuje go intuicja prawnicza.
                        Charakterystyczne w tych wątkach o pomówieniu Tadeusza Pabisiaka
                        jest to, że poza panem Zbigniewem Bereszyńskim po jego stronie stają
                        sami bezmózgowi ujadacze i klakierzy (w stylu "4,5%), których nie
                        stać na jakikolwiek logiczny wywód czy analizę. W przeciwieństwie do
                        sensownych, logicznych wpisów różnych osób wypowiadających się po
                        stronie Tadeusza Pabisiaka, których autorstwo "bezmózgowcy"
                        przypisują od razu T.P. w celu osłabienia wydźwięku (co pan Pabisiak
                        powinien poczytać to sobie jako komplement). I to pomimo, że te
                        analizy pisane są w różnych stylach i z różnych adresów
                        internetowych (o nickach nie wspominając), a nawet z różnych miast!
                        Natomiast zamiast odpowiedzi na pytanie gościa portalu "akord", czy
                        pan Zbigniew Bereszyński złamał prawo, zacytuję dosłownie wymieniany
                        już w tej dyskusji artykuł 212 par. 2 Kodeksu Karnego: "Kto pomawia
                        inną osobę (...)o takie postępowanie lub właściwości, które mogą
                        poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania
                        potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju dzialalności
                        (...) za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie,
                        karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch."
                        Bez komentarza.
                        • Gość: . Re: Bereszyński już przegrał IP: *.chello.pl 23.03.09, 11:35
                          Co za bzdury!!!
                          • Gość: zawistnik Na co czekasz kapusiu? IP: 77.223.227.* 23.03.09, 11:59
                            Więc na co czekasz kapusiu?Podawaj nas do sądu i nie pieprz głupot
                          • Gość: astrolog Wróżby się sprawdzają IP: *.chello.pl 23.03.09, 12:10
                            Na "superwątku" ktoś kiedyś zapytał - kto jest ten T.P.?
                            Jakaś wrożka odpowiedziała oględnie:
                            jest to taki człowiek, który
                            wie gdzie stoją konfitury
                            i choć rączki ma za krótkie
                            ciągle sięga - z marnym skutkiem
                            lecz gdy przez przypadek o półkę zahaczy
                            zwali całą partię - konfitur znaczy...
                            Czyżby wróżka wiedziała już wtedy? No bo może partii nie zwalił, ale
                            co ubabrał to ubabrał, konfiturami-konfidenturami znaczy.
                          • Gość: z Re: Bereszyński już przegrał IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 12:10
                            To nie są bzdury, tylko obowiązujący w Rzeczpospolitej Polskiej
                            Kodeks Karny, będący podstawą wymierzania przez sędziów kar za
                            opisane w Rozdziale XXVII KK "Przestępstwa przeciwko czci i
                            nietykalności cielesnej", o co podpisujący się "4,5%" (chello) pan
                            Jerzy Jucha powyżej również się prosi.
                            Jeśli tego mało, zacytuję inny obowiązujący w RP jako państwie
                            prawa akt prawny, kóry jest drastycznie łamany przez pana Zbignierwa
                            Bereszyńskiego w jego radosnej pseudodziennikarskiej twórczości,
                            której efektem są publikacje niesprawdzonych pomówień w dwóch
                            gazetach i na portalu internetowym. Prawo Prasowe w art. 12.1
                            stanowi: "Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność
                            i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych,
                            zwłascza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości..."
                            Natomiast art. 13.1 stwierdza: "Nie wolno wypowiadać w prasie opinii
                            co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem
                            orzeczenia..." (w tym przypadku chodzi oczywiście o sąd
                            lustracyjny).
                            • tewu1 Re: Bereszyński już przegrał 23.03.09, 12:42
                              Jestem z zawodu adwokatem i znam Pana Tadeusza od lat.Wiem,że jest w
                              każdej dziedzinie czysty ,jak łza.Jestem o tym przekonany,że te
                              wszystkie kundelki podgryzające teraz Mistrzowi kostki,wkrótce będą
                              musiały w sądzie odszczekać swoje oszczerstwa.Będzie ich to drogo
                              kosztować,oj bardzo drogo.Jako adwokat ,przewiduję,że może być to
                              takie wielkie odszkodowanie,od tak wielu osób,że Pan Pabisiak będzie
                              zabezpieczony do końca życia.Znając go,wiem,że już się cieszy z
                              kolejnego zwycięstwa,a jest to twardy gracz i genialny strateg,który
                              zawsze osiąga zamierzony cel.
                              • Gość: nie prawnik art 213 KK ? IP: 217.197.72.* 23.03.09, 12:52
                                Sprawa chyba nie jest taka prosta. W Kodeksie Karnym jest nie tylko
                                art.212 ale i 213


                                art 213 § 2. "Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1
                                lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący
                                obronie społecznie uzasadnionego interesu (...)"

                                Pabisiak bedzie chyba musiał udowodnić przed sądem, że Bereszyński
                                publikując materiały IPN dopuscił się rażącego niedbalstwa i tym
                                samym działał nie w interesie dobra publicznego, lecz przeciwko
                                interesowi społecznemu.

                                A co powiecie o:

                                art. 29 KK: "Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu
                                zabronionego w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że zachodzi
                                okoliczność wyłączająca bezprawność albo winę".

                                Czy to znaczy, że kazdy może się bezkarnie pomylić?



                                No i jeszcze jest Konstytucja RP


                                Art. 54.
                                "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz
                                pozyskiwania i rozpowszechniania informacji."

                                Nie jestem prawnikiem, ale "prawo prasowe" to chyba akt niższej
                                rangi ?
                                • Gość: 4.5% Kulturny T.P. IP: *.chello.pl 23.03.09, 13:01
                                  a co żeś tak nagle skulturniał, T.P? To ja już nie jestem "chory
                                  Jucha", "czołowy zawistnik Opola", "donosiciel", "niszczący
                                  TP", "oszołom donoszączy do prokuratury" itp. itd?
                                  Teraz jestem "pan Jerzy Jucha"?
                                  Ejże, może za szybko kulić ogon? Po cóż się chwalić znajomościami w
                                  prokuraturze? Do dzieła! Niech hamy znają swoje miejsce!
                              • Gość: nie prawnik tewu1 - wazeliniarz do 5 potęgi IP: 217.197.72.* 23.03.09, 13:24
                                Tewu1 - fajna ksywka jak na adwokata :)

                                Jesteś forumowym adwokatem Tadusza Pabisiaka, to widać, słychac i...
                                itd.


                                Załozyłes nawet w tym celu specjalny "prawomyślny" wątek poświecony
                                T.Pabisiakowi


                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=83731316&a=83731316
                                w którym grozisz:

                                "Wszelkie kłamliwe i oszczercze wpisy w tym wątku,będą natychmiast
                                zgłaszane do usunięcia! "


                                Czy masz jeszcze jakies inne sukcesy na swoim koncie?
                                Pochwal się. Nie wstydź. Adwokat to zawód zaufania publicznego, ale
                                ja Ci nie ufam.
                                • Gość: mt tewu1, tewu Marek - fajne ksywki... IP: *.xdsl.centertel.pl 23.03.09, 19:30
                                  • Gość: czesio Re: tewu1, tewu Marek - fajne ksywki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 00:20
                                    tewu1, TW Marek, Pojebisiak, T.P., prawnik, meloman, Kaśka, to ta sama osoba.
                                    Widać, że T.P. podświadomie czuł się TW i przybrał sobie nicka tewu1.
                                    Samospełniające się proroctwo ziściło się prędzej czy później w realnym świecie,
                                    bo szydło wyszło z worka. Oliwa zawsze sprawiedliwa.
                                    Panie Bereszyński, Mistrzu nasz, czekamy na kolejne nazwiska z opolskiego
                                    piedestału. Wiemy, że one są....
                                • Gość: ciamciaramcia II Re: tewu1 - wazeliniarz i KZT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 16:55
                                  "O tych sprawach przy wódce i piwku rozmawialiśmy głośno w Klubie Związków
                                  Twórczych. Dyskutowałem też o tym z Piotrem Wróblewskim, ówczesnym dziennikarzem
                                  Radia Opole."
                                  W tym Klubie Związków Twórczych (KZT)trwała permanentna balanga podczas której
                                  uczestnicy obrabiali sobie wzajemnie doopska.
                                  Ten Wróblewski załatwiony w KZT, to po dziś dzień snuje się po Opolu jak zombie.
                                  Nie wiadomo do już, co mu poszkodziło bardziej: "wódka i piwko", czy "kolega" T.P.?
                                  • Gość: ozi2 @ciamciaramcia II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 01:38

                                    Piotr Wróblewski...
                                    ...nie snuje się, tylko jeździ. Nie po Opolu tylko po Lublinie. Nie jak zombie
                                    tylko jak cyklista....

                                    Właśnie, może by Go tak zapytać jak to było z Pabisiakiem?

                                    piotr.wroblewski@radio.lublin.pl
                                    081 53 64 209
    • Gość: ja Mówi Pabisiak: Esbek sobie wymyślił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 11:48
      Można Pabisiaka nie lubieć ale to jeszcze nie powód by na forum
      wypisywać bzdury jakie to akta SB są wiarygodne, a jeżeli Pabisiak
      uważa inaczej to niech poda SB-eków do sądu.
      • Gość: woluntariuszka Ratujmy Miszcza IP: *.chello.pl 25.03.09, 12:31
        Przekazując wyrazy poparcia dla Prezesa Pabisiaka, nie zapomnijcie
        wspomóc 1% podatku jego organizacji pożytku publicznego -
        Towarzystwa Przyjaciół Mosznej.

        • Gość: prawnicy Re: Ratujmy Miszcza IP: *.chello.pl 25.03.09, 12:55
          Urząd Miasta Opola proszony jest o nie branie pod uwagę opinii
          szkalujących Tadeusza Pabisiaka. Mamy nadzieję na dalsze
          finansowanie publicznymi pieniędzmi Opolskiego Towarzystwa
          Jazzowego, którego jest Prezesem. Ze swej strony pragniemy zapewnić,
          że wszystkie otrzymane tą drogą fundusze, zostaną przekazane
          prywatnej firmie Hit International, będącej własnością Prezesa
          Pabisiaka. Zawistników pragniemy poinformować, że działania takie są
          całkowicie legalne, stosowane od dawna i oparte na zatwierdzonym
          przez Sąd Statucie Opolskiego Towarzystwa Jazzowego.

          Ku chwale Prezesa
          Prawnicy
          • Gość: nie prawnik Ewidencja Działalnosci Gospodarczej IP: 217.197.72.* 25.03.09, 14:00
            www.opole.pl/gospodarka/informacje_dla_inw/sedzig/testsedzig/szczegoly.php?firma_id=20785


            Jak widać (powyższy link) Mistrz prowadzi zakrojoną na szeroką skale
            wszechstronną działalność gospodarczą.

            • Gość: nie prawnik Ewidencji ciag dalszy... IP: 217.197.72.* 25.03.09, 14:08

              Jeszcze jedna spółka Mistrza:

              www.opole.pl/gospodarka/informacje_dla_inw/sedzig/testsedzig/szczegoly.php?firma_id=22706



              Swoja drogą, czy Urząd powinien ujawniać prywatne adresy
              przedsiebiorców?

              Zwróćmy uwagę, że są różne w obydwu przypadkach. Mistrz jest bardzo
              mobilny :)
              • tewu1 Re: Ewidencji ciag dalszy... 17.02.10, 21:41
                skandal!
                • Gość: juha do Juchy IP: *.punkt.pl 21.02.10, 22:02
                  "redaktorku" JUCHO, hamy pisze się przez CHamy.
                  • Gość: ciamciaramcia II wszyscy mogą pocałować Maestra w kant fiuta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 09:10
                    Należy pamiętać, że wiadomy i powszechnie używany przez dziatwę szkolną wyraz na
                    "h" zawsze pisze się przez "ch". Aby był dłuższy :)

                    Natomiast co by nie mówić o niezależnym redaktorze Jerzym J., to trzeba
                    przyznać, że trochę juchy T.Pabisiakowi upuścił.
                    Co jednak niczego nie zmienia, bo i tak wszyscy mogą pocałować Maestra w kant
                    fiuta - patrz wątek o Tadeuszu P. z miasta O.
Pełna wersja