Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 08:17
"Rowerom w Opolu wciąż pod górkę" to czysty eufemizm, bo trzeba to
nazwac mocniej ! W tej kwestii Ratusz robi nic ! Widac to golym
okiem w calym miescie ! Sprobujcie jechac chodnikiem. kazdy
kraweżnik daje ci znać, ze on tu bardzo wazny ! Jak forumowiecze
pamietaja bylem jesienia 2008 w Chicago. Patrzylem z zazdroscia na
ich amerykanskie myslenie o rowerzystach, kierowcach samochodow.
Kazdy, doslownie kazdy kraweznik fabrycznie przystosowany jest do
roweru, wózka, obojetnie jakiego dwuśladu itp. Po prostu łagodnie
zlewa sie z powierzchnia jezdni.
Panie Prezydencie Zembaczyński ! Zróbmy pierwszy krok i w calym
miescie i na poczatek wyciagnijmy wszystkie krawężniki
uniemozliwiajace rowerzystom jazde chodnikiem bez zsiadania z roweru.

Niektorzy entuzjaści krawężników tak rozmilowali sie w ich
magminnym budowaniu, ze nawet na trasach szybkliego ruchu w miejscu
przewezenia buduja mini wysepki z kraweznikiem, a nie lagodnym
symbolicznnym wyodrebnieniem poziomu wysepki. W nocy katastrofa,
przy slabszej widocznosci murowana ! W Chicago nie do pomyślenia !
Zdaje sie ze my Polacy lubimy sami sobie budować "górki", by potem
narzekac jak nam z nimi ciężko !
    • Gość: d Re: Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ ! IP: *.punkt.pl 23.04.09, 16:46
      a ja jeżdżę po mieście i nie przeszkadza mi to, że nie ma ścieżek zbyt wielu

      przeszkadza mi natomiast to, że po ścieżkach dla rowerów notorycznie łażą, a co
      gorsza wchodzą bez patrzenia piesi

      to norma np. na krakowskiej
      • Gość: pk Re: Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 18:26
        Ściezka na Krakowskiej to nieporozumienie. Takie coć co sie zaczyna
        i zaraz kończy w dodatku przecina deptak. Logiczne, że będzie wciąż
        przekraczana przez pieszych. A rowerzyści zapominają, że to nie
        autostrada...
    • mieszaniec-zopola Bufonada profesorów 23.04.09, 17:42
      Panie profesorze,
      Choć uwagi Pańskie są słuszne, to potwierdzają Pańską bufonadę, o którą już Pana
      podejrzewałem, po wymianie poglądów w/s lustracji. Przypadłość to chyba częsta u
      profesorów.
      Kiedy Pan pisze o Chicago (w domyśle - tam też byłem), przypomina mi się,
      pomiędzy kilkoma innymi, mój profesor od systemów CAD, który lubił takie wstawki
      w rodzaju " moi koledzy ze Stanów", albo "wczoraj rozmawiałem z Berkeley i
      wyobraźcie sobie, że jakość połączenia była lepsza, niż u nas w obrębie miasta".
      Mógłby sobie Pan darować Chicago, ja tygodnie spędziłem w Pekinie i w Kopengadze
      i nie rżnę tu roweromiejskiego besserwissera. Nie ma się więc Pan co nadymać,
      tym bardziej, że Amerykańcy na rowerach szczególnie nie jeżdżą, powszechnie
      wiadomo, że to społeczeństwo zmotoryzowane i w wielu miejscach nie ma nawet
      chodników dla pieszych, a ścieżki rowerowe to rzadkość!
      Do zobaczenia na trasach rowerowych!
      • Gość: Janusz Sawczuk Re: kompleksy mieszanca z Łopola:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 18:36
        Mieszancu nie czepiaj sie, pisz do rzeczy, przekaz rowerowe wrazenia
        z Chin i Danii.
        Pozdrawiam cyklicznie:))
    • Gość: Artur Re: Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ ! IP: 94.254.225.* 23.04.09, 19:51
      Ale to rowerzysci tak się rozbestwili ,że szaleją po chodnikach
      które ,są dla pieszych.Ostatnio pani niemal mnie potrąciła i jeszcze
      miała pretensję.Przypominam ,że za jazdę po chodniku należy się
      mandat 50zł.Może to ostudziło by wyścigi chodnikowe.Radni powinni
      zacząć wiecej chodzić to może by wreszcie było by więcej scieżek
      rowerowych.
      • Gość: moherfu..er Re: Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ ! IP: 188.33.23.* 23.04.09, 21:18
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Radni powinni
        > zacząć wiecej chodzić to może by wreszcie było by więcej scieżek
        > rowerowych.

        Masz za duże wymagania. Przeczytaj to:

        Cytat: "[radna] Halina Dąbrowska, PiS

        62 lata. Emerytowana nauczycielka. - Mieszkam w okolicach ronda. Tu po godz. 14
        niemal nie da się przejechać na druga stronę Odry, konieczne jest wybudowanie
        kolejnego mostu - mówi. Zapowiada też remonty chodników i ulic.
        "
        Radna narzeka na korki, ale narzeka na rowerzystów i jest przeciwna np. drodze
        rowerowej na Krakowskiej - zostawiam to bez komentarza.
        • Gość: bozia Re: Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ ! IP: *.chello.pl 23.04.09, 21:36
          Narzekacie poprostu używajcie roweru do komunikacji,Tak jak są
          niedzielni kierowcy tak i są rowerzyści.Jeżdzę dużo około 20km
          dziennie.Pozdrawiam
        • raid.op Re: Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ ! 23.04.09, 23:23
          pani radnej po prostu nerwy puszczają lub jak kto woli gul skacze na widok
          rowerzysty, który wymija łańcuszek samochodów stojących przed światłami. ot i
          już wiadomo dlaczego narzeka
      • raid.op Re: Rowerom w Opolu pod górkę ? GORZEJ ! 23.04.09, 21:43
        odcinek drogi rowerowej między ulicami Luboszycką i Budowlanych...


        poniedziałek - 3 najlepsze psiapsiółki idą ramię w ramię blokując całą szerokość
        drogi. wlekę się za nimi kilanaście sekund zanim mnie zauważają za sobą

        wtorek - pani z pieskiem. pani po lewej stronie, piesek po prawej stronie, w
        poprzek drogi smycz

        środa - pani z wózkiem sunie środkiem drogi, chcę wyprzedzić po prawej to znosi
        ją na prawo, próbuję z lewej to znosi na lewo

        czwartek - dwa byki, po wyminięciu jeden szuka awantury "bo nie będzie leszczowi
        jadącemu na rowerze z drogi schodził"

        piątek - parka z wózkiem, dzieciak idzie obok nich więc asekuracyjnie redukcja
        do 5km/h, palce na obie dźwignie hamulców i oczy wlepione w dzieciaka,
        przejeżdzam po trawie mijając dziecko o przynajmniej metr. mam ich za plecami
        więc rura żeby dzieciak jakimś cudem nie wplątał się w tylne koło, chwilę
        później przezorny tatuś krzyczy że "jeżdżę jak wariat", tjaa...

        sobota - pani Hela albo inna Brunhilda wraca z działki na rowerze środkiem
        drogi, ani z lewej ani z prawej nie idzie wyprzedzić bo pani kreśli szlaczek

        niedziela - z naprzeciwka sunie rowerzysta oczywiście ani myśli trzymać się
        prawej strony i wymusza na mnie zdjaz na lewą stronę drogi. dzięki!

        poniedziałek - grupka rozgadanych smyków idzie z naprzeciwka, ani im w głowie
        zwolnić mi kawałek drogi do przejazdu. staję bo wiem, że nie przejadę, jeden
        dzieciak ląduje mi na przednim kole, strzela buraka i przeprasza, pozostali mają
        ubaw. ciekawe z czego by się cieszyli jakby zamiast 0km/h było 20km/h

        wtorek - noc, wracam do domu. prawie, że w poprzek drogi leży (!) koleś.
        sprawdzam czy żyje, zapity na amen bełkocze, że nic mu nie jest, ściągam go na
        podobcze i zastanawiam się co przyniesie kolejny dzień, hmmm... może jakiś
        jumbojet będzie lądował na drodze, bo pomyśli, że to pas lotniska?


        czasem jest zabawnie, czasem niebezpiecznie, innym razem człowieka krew zalewa.
        życie rowerzysty w mieście jest ok, pomimo wielu przygód :)
        • mieszaniec-zopola Kolego 23.04.09, 22:31
          Jest taki wynalazek. Nazywa się dzwonek rowerowy. Dzwonisz i ustępują ci.
          Osobiście polecam zainstalować dzwonek i taką trąbkę pierdziawkę. Jak po dzwonku
          nie ma reakcji, wtedy pierdzisz. Jak to nie pomoże, to należy rzucić wiąchę ...
          Ta ostatnia deska ratunku zawsze pomaga, ale radzę używać w ostateczności.
          • raid.op Re: Kolego 23.04.09, 23:15
            kolego! jest coś takiego jak mózg, niektórym osobnikom organ ten wyraźnie
            przestaje funkcjonować kiedy w użyciu są nogi, mowa o procesie potocznie zwanym
            chodzeniem. mózg wybudzany odgłosem dzwonka staje się nadpobudliwy i agresywny,
            wtedy faktycznie można usłyszeć coś co nazywane jest wiąchą ale żeby z mojej
            strony jako pierwszy? no cóż najwidoczniej patologia we mnie drzemie, bo wolę
            przeczekać niż się gorączkować, nazywanie tego kulturą jest jednak zbyt ordynarne
            • Gość: ehhhh Re: Kolego IP: *.chello.pl 25.04.09, 20:24
              i tacy właśnie jesteśmy rodacy,piesi narzekają na rowerzystów i kierowców i na odwrót,zamiast wymagać od rządzących to my drzemy koty między sobą,w normalnym kraju np w Holandii ulica jest dla kierowców,chodnik dla pieszych a ścieżki rowerowe dla rowerzystów, ale u nas najlepiej skłócić społeczeństwo,my się kłócimy a darmozjady robią co chcą, po co wymagać od włodarzy skoro można popluć sobie na forum
            • mieszaniec-zopola Re: Kolego masz trochę racji 25.04.09, 20:43
              Kiedyś nie miałem dzwonka. Zwalniałem, delikatnie mówiłem przepraszam. Co chwila
              zbierałem pomruki "mógłby sobie dzwonek kupić". Ponieważ te pretensje się
              powtarzały zainstalowałem dzwonek. Dzwonię z daleka i schodzą. Jest ot
              bezpieczniejsze, zresztą zgodnie z przepisami dzwonek ma być. Zrozumienia wcale
              nie więcej.
              Matka mojego kolegi straciła życie jadąc rowerem po Nysy Łużyckiej. Cementowóz
              potrącił ją i rozjechał jej głowę na krwawy placek.
              Gorąco polecam wszystkim rowerzystom jeżdżenie po chodnikach, wszędzie tam,
              gdzie nie ma ścieżek rowerowych. W szczególności poza centrum. Życie jest
              cenniejsze od mandatu.
              Jeśli zaś masz pieszych na ścieżce rowerowej, to dzwoń, trąb, i krzycz "moja
              lewa wolna". Jak rzucają mięsem to nie bądź dłużny. Doradzam wyuczenie się paru
              dosadnych określeń zawczasu, żeby nie improwizować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja