lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!!

IP: *.chello.pl 07.05.09, 19:21
To,co się dzieje w przychodni na Waryńskiego to już przekracza wszelkie
granice!!Od paru dni bardzo żle się czułam,a że ciągle pracuję nie miałam
kiedy pójść do lekarza.w końcu wykorzystując fakt 2 zmiany,udałam się do
przychodni na Waryńskiego.Moja pani doktor miała za 15 min.przyjmować i
oczywiście miała już komplet pacjentów,czyli ok.40.osób.Chciałam iść do
innego,dyżurującego lekarza,ale okazało się,że wszyscy lekarze mają już
komplet i nie przyjmą mnie.Pytam się kobiety w rejestracji co robić, a ona mi
na to,żeby przyjść jutro,ale nie ma pewności,że zostanę przyjęta!!!Więc ja z
prawie 40 stopniową gorączka zadzwoniłam do prywatnego lekarza,który niemalże
natychmiast mnie przyjął,oczywiście za opłatą.Nadmieniam,że to standard na
Waryńskiego,zawsze tam tak jest!!!!A ja muszę ciężko zarobione pieniądze
wydawać na prywatnych lekarzy.......To skandal!!!!! Że nikt nie zrobi z tym
porządku............
    • cezner Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! 08.05.09, 10:38
      Ale dlaczego od razu "Lekarze - konowały"?
      Tu akurat winny jest system a nie lekarze. A może trzeba zrezygnować z
      Waryńskiego i poszukać gdzieś indziej?
      • Gość: ola Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 13:21
        lekarze pracuja 5 godz. dziennie NFZ niech sprawdzi ile za to im
        placi praca od 8--13 i od 13 do 18 czy to pol etatu czy
        caly ?? .Powieksza sie nam biurokracja w NFZ dlaczego ci ludzie nie
        pomagaja chorym czy tak trudno sprawdzic dlaczego lekarz nie
        przyjmuje 8 godzin
        • pumpernikiel.pl NFZ bierze kase za organizacje zdrowia.... 08.05.09, 18:49
          publicznego,
          a jak tam jakies ciolki siedza,
          to jaka wina konowalow ?
    • mieszaniec-zopola Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! 09.05.09, 18:19
      Ale bezmyślna idiotka. Konowałami byliby ci lekarze, gdyby nie umieli leczyć.
      Tymczasem poruszony został problem organizacyjny, który należy adresować do
      kierownictwa ZOZu przy Waryńskiego. Dyrekcja najwyraźniej nie chce przyjąć do
      wiadomości, że ilości zachorowań nie można zaplanować. Akurat mamy dziwny okres
      z dużą ilościa infekcji górnych dróg oddechowych ze świńską grypą w tle. Lekarze
      powinni siedzieć do przyjęcia ostatniego pacjenta!
      Przecież są też okresy, kiedy rejestruje się mniejsza liczba pacjentów niż 40
      dziennie. Czy wtedy lekarz otrzymuje mniejsze wynagrodzenie? Nie!
      • Gość: gość Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.chello.pl 09.05.09, 19:07
        na pewno masz rację,ale czemu od razu idiotka???trochę szacunku,mieszańcu!
        • mieszaniec-zopola Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! 09.05.09, 19:53
          Chyba za dużo naoglądałem się "Dr House'a". Idiota (idiot) i głupol
          (moron)to jego ulubione słowa.
      • Gość: Yogi Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.09, 23:47
        Przede wszystkim - jeśli szanowna Pani nie ma czasu pójść do
        przychodni, to nikt jej tam miejsca trzymać nie będzie.
        Skandalem byłoby, gdyby zgłosiła się Pani z ostrą chorobą i nie
        została przyjęta. Ale i tak nie zostałaby Pani bez pomocy - w końcu
        są ambulatoria opieki całodobowej.
        40 osób dziennie - toż to koszmar. Dzień pracy lekarza to nie 8, a
        7.35 godziny. 1 osoba na 10 minut - zbadać, wypisać leki,
        porozmawiać (czemu Pan mnie spławia), wypisać papiery.
        Skoro Pani pracuje i nie ma czasu się leczyć - niech Pani nie liczy,
        że ktoś będzie czekał, aż PAni łaskawie da się zbadać.
        Albo jestem chory i idę do lekarza - nie sądzę, by były problemy z
        przyjęciem. Albo nie jestem chory, czekam 5 dni, to mogę też
        poczekać też kolejny
        • Gość: tak było Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.09, 07:24
          Wy tak głośno nie narzekajcie na Przychodnię Waryńskiego. Bo sobie
          przypomną lata 70-te . Za odebranie aktu zgonu , który pacjent a
          b7ył wykłądowcą WSZP chciał odebrać w Przychodni w holu na dole
          został pobity przez lekarza wojskowego.Dobrze , że ludzie byli mniej
          nerwowi , nie jak dziś . Pełny hol pouciekali nie chcąc świadczyć
          poszkodowanym. A potem wywiady, sądy. A na koniec ci lekarze którzy
          chyba w nagrodę byli przyczyną bezpośredniego zajścia zostali
          nominowani ibyli dyrektorami w wielu Przychodni w Opolu.A może
          jeszcze są .
          Nie dajmy się sprowokować.
          Tak na marginesie , jak nie biją to można wytrzymać. To nie jest źle.
        • mieszaniec-zopola To wina kierownictwa poradni 10.05.09, 16:45
          Rzeczywiście 40 osób to jest chore. Niestety są takie poradnie w Opolu, głównie
          specjalistyczne, pośród których królują obydwie przyszpitalne poradnie
          urazowo-ortopedyczna. Przerób pacjentów jest olbrzymi. szczególnie latem, lub w
          czasie ślizgawek. Jest to poniżające zarówno dla pacjentów, jak i dla
          pracujących tam lekarzy. Rezultat jest, że z jednej strony lekarze odmawiają tam
          pracy, co dalej się dzieje sami sobie dopiszcie. Z drugiej strony pacjenci mają
          tego dość i biegną do prywatnych poradni, mimo, że i tak w końcu lądują pod
          opiekę z ubezpieczenia. Tak czy owak, za ten stan odpowiada administracja,
          często - też lekarze.
          • mx4 Re: To wina kierownictwa poradni 10.05.09, 23:05
            Jest w tej przychodni jeszcze inny problem (nie wiem jak to wygląda w innych
            przychodniach, bo nie korzystam). Tym problemem są hm.... emeryci. Nie chcąc
            zrywać się z roboty próbowałem załapać się na popołudniowy dyżur. No i okazuje
            się, ze np. najpóźniej do godz. 10 trzeba się zarejestrować, bo przyjście po
            pracy (po godz. 15) jest bez sensu. W korytarzu siedzi tłum zarejestrowanych
            rano emerytek i emerytów. Potrafią nawet grać w szachy. Poczekalnia po południu
            to miejsce spotkań towarzyskich. Taki sobie klub seniora. Natomiast do południa
            problem tłoku w tej przychodni to wyjątek. Bywam tam naprawdę tylko kilka razy w
            ciągu roku i tylko raz mi się zdarzyło, że było w kolejce ponad 10 osób.
            • Gość: usura Re: To wina kierownictwa poradni IP: *.chello.pl 11.05.09, 09:58
              absolutnie się z Tobą zgadzam,emeryci znależli sobie sposób na nudę,poczekalnia
              to faktycznie miejsce spotkań towarzyskich,wymiany ploteczek,jeszcze kawy im dać
              i po ciasteczku.rozmawiałam ostatnio z moim lekarzem,u którego prywatnie się
              leczę i naświetlił mi problem z dostaniem się do lekarza.to nie tylko wina
              systemu,jak niektórzy uważają,czy kontraktów,to też-a może-PRZEDE WSZYSTKIM wina
              lekarzy i ich lenistwa i kombinatorstwa.zapisują na wizyty średnio co 2
              tyg.swoich stałych pacjentów,tak,żeby się pokazali,może jakaś recepta się
              przyda,może jakieś małe badanko....kombinują jak mogą i dlatego wiecznie nie
              można się do nich dostać.....sztucznie zawyżają ilość pacjentów,ciągnąc kasę z
              naszych składek.....
              • Gość: dousury Re: To wina kierownictwa poradni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 14:17
                a czy ty przypadkiem nie powinnaś odwiedzic poradni zdrowia
                psychicznego??
                • Gość: usura Re: To wina kierownictwa poradni IP: *.chello.pl 11.05.09, 17:23
                  o moje zdrowie psychiczne się nie obawiaj,pewnie jesteś lekarzem lub znudzonym
                  emerytem,co???
                  • Gość: kekarzemeryt Re: To wina kierownictwa poradni IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.09, 11:28
                    Emeryci to tez ludzie -tez byli mlodzi ,tez kiedys pracowali i tez
                    maja swoje dolegliwosci a co robia ze swoim czasem to ich prawo(jak
                    Pani nie bedzie miala nic do roboty na emeryturze to tez bedzie Pani
                    taka jak oni). A moze Pani znajdzie sposob na emerytow i wtedy nie
                    bedzie Pani miala problemu. A co z emerytami w rodzinie ?.Jednak cos
                    z glowa to Pani jednak ma.
                    • Gość: gość Re: To wina kierownictwa poradni IP: *.chello.pl 12.05.09, 11:36
                      chyba kompletnie zapomnieliście,jaki był opisany problem....ale to typowe dla
                      nas,Polaków-odwrócić kota ogonem.....
                      • cezner Re: To wina kierownictwa poradni 12.05.09, 12:03
                        Był kiedyś taki pomysł, aby za każdą wizytę zapłacić parę złotych.
                        Ukróciłoby to na pewno wizyty aby sobie tylko pogadać...
                        Problem jest niestety też taki, że jak wchodzi młody człowiek z katarem to
                        siedzi u lekarza 10 minut. Jak wejdzie emeryt to często na 30 minutach się nie
                        kończy.
                        A może metodą byłby podział lekarzy dla emerytów i młodszych???
                        Kiedyś na licealnej było tak, ze sie rejestrowało na konkretną godzinę.
                        I było OK. Niestety okazało się, że pacjentom ten system nie pasował i teraz
                        trzeba siedzieć czasami po kilka godzin w kolejce. Ja się pytam, komu to mogło
                        nie pasować???
                      • Gość: lekarzemeryt Re: To wina kierownictwa poradni IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.09, 12:37
                        Mysle ze nie zapomnielismy-jako lekarz pracowalem 15 lat w Opolu a
                        potem to emerytury w Niemczech i dlatego widze ten problem z
                        perspektywy przynajmiej 2 roznych systemow sluzby zdrowia.Nie do
                        pomyslenia jest dzielenie ludzi na emerytow i nieemerytow -problem
                        lezy w organizacji pracy a nie kto jest czynny zawowodowo a kto
                        nie.Najprosciej aby Panie z rejestracji mialy wolne terminy dla
                        naglych przypadkow -nie wiem ilu pacjetow przyjmuje lekarz na
                        Warynskiego-ale 10 min na godzine dla niespodziewanych pacjentow
                        wystarczy a Panie z rejestracji poprostu moga popatrzec na date
                        urodzenia pacjenta i odpowiednio proponowac terminy.Emeryci w
                        Niemczech tez czesciej chodza do lekarza ale nikt nie robi z tego
                        problemu socjalnego poprostu ten wiek tez ma swoje prawa.
              • Gość: Yogi Re: To wina kierownictwa poradni IP: 217.197.68.* 13.05.09, 21:31
                Chwilę,
                przecież z tego co wiem, NFZ nie płaci w POZ za liczbę porad, tylko
                za ilość pacjentów pod opieką. Z tego wniosek, że zapisywanie
                emerytów co 2 tygodnie nie ma najmniejszego sensu - trzeba się
                narobić za tą samą kasę, którą się dostanie za zbadanie 3 razy do
                roku młodej nauczycielki.
                I mniej pracy i wrażenia estetyczne nieporównywalne...
                • mieszaniec-zopola System POZ jest chory 13.05.09, 22:20
                  Rodzi bowiem takie sytuacje jak opisane. Innym tragicznym skutkiem takiego finasowania POZ jest drastyczne ograniczanie badań diagnostycnzych. POZty ograniczają się się do badania pacjentów za pomocą słuchawki, szpatułki i aparatu do mierzenia ciśnienia. Setki poważnych chorób, które mogłyby być wcześnie wykrywane w POZ, są ignorowane, bo pan doktor ogranicza się do wypisywania repcety. Każde badania to koszty, czyli strata dla kieszenie lekarza. Zdjęcie RTG, USG, badania krwi, robienie posiewu w celu ukierunkowanej kuracji antybiotykowej są poza wyobraźnią lekarzy z POZtu.
                  Każdy lekarz powinien wiedzieć czym może się skończyć przełom tarczycowy czy nie rozpoznany początek cukrzycy. Tymczasem POZty w życiu Warszawy nie dadzą człowiekowi skierowania na badania poziomu hormonów. Głupi cukier ci nie oznaczą. To tylko jeden z przykładów. Generalnie pacjenci są przez POZty psuci, poprzez olewanie diagnostyki i nie kierowanie w porę do specjalistów. POZty tak są zafascynowane tym regulatorem strumienia kasy, że pacjent jest tylko narzędziem, nigdy podmiotem. Lekarze z POZtów zdają sięzapominać jak brzemienne w skutki może być ich skąpstwo.
                  Tego, który wymyślił finansowanie zależne od ilości zapisanych pacjentów powinno się powiesić za jaja. Powinni płacić za faktyczną robotę, wyszłoby zdrowiej dla pacjentów i w sumie taniej. Kązdy wie, że wczesne rozpoczęcie właściwego leczenia skraca jego czas i w rezultacie prowadzi do oszczędności.
                  Za jaja gnoja!
    • Gość: kamas Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.chello.pl 15.05.09, 10:22
      Granice są przekroczone, w samej rzeczy !
      Skoro jest wyjątkowa sytuacja,
      wystarczy dyskretnie puścić famę o przypadku świńskiej
      grypy,czy jakiejś tam innej i poczekalnia pusta :)
      Bzdura, dla tych co nie plotkują i potrzebują na prawdę
      pomocy lekarza może przydać się pomocna.
      Na szczęście w innych przychodniach jest przyzwoita
      sytuacja i nie ma takiego problemu.
    • Gość: usura Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.chello.pl 21.05.09, 19:44
      tak,z Diagnostyka u nas jest tragicznie!Leczyłam sie u lekarzy na Waryńskiego
      pół roku,a to zapalenie oskrzeli,a to grypa,a może zapalenie płuc,a może
      astma....Pół roku brałam różnego rodzaju antybiotyki,zastrzyki,takie leki,że
      konia zwaliłyby z nóg.Nikt mnie nie skierował na jakies dalsze badania,choćby
      krew i mocz,nie mówiąc już o prześwietleniu płuc.W końcu nie mając już siły na
      dalsze bieganie do przychodni przez zupełny przypadek wylądowałam u prywatnego
      lekarza,który w DWA DNI postawił mnie na nogi.Dobrał odpowiednie leki,a przede
      wszystkim od razu skierował na badania(na cito wszystko,co tylko można).Dlatego
      uważam,że lekarze na Waryńskiego to konowały(pot.kiepscy lekarze),bo wystarczyło
      skierowć mnie na spirometrię i rtg płuc i byłoby wiadomo,w czym rzecz.Bez
      rozwalania sobie żołądka lekami i bez kilkukrotnych wizyt na pogotowiu z powodu
      silnych duszności.Tyle:)
      • Gość: gosc Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 20:30
        Te leki rozwalily nie tylko zoladek ale chba jeszcze powazniej glowe.
        • Gość: gość Re: lekarze Na Waryńskiego???Konowały!!!! IP: *.chello.pl 21.05.09, 21:16
          kolejny konował....większych hipokrytów nie znam...:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja