Gość: behemot
IP: *.punkt.pl
13.05.09, 02:18
Cieszę się bardzo i dziękuję władzom UO, że nie dały się zastraszyć,
zmanipulować, lokalnej mutacji GW. Wykład, spotkanie, prelekcja -
jak zwał tak zwał - odbyły się w oznaczonym miejscu i czasie. Dzięki
niewątpliwej reklamie uczynionej przez GW spotkaniu, kto chciał ten
się dowiedział i mógł uczestniczyć i albo bić brawo prelegentowi,
bądż go wygwizdać. GW sromotnie przegrała, próbując wymóc na UO
zakazanie, powstrzymanie, spotkania z Cameronem. I za to Pani Rektor
należą się słowa uznania. Jest to bez wątpienia objaw wolności i
niezależności uczelni.