Ankieta "Gazety". Ocena życia kulturalnego

IP: *.atol.com.pl / 213.17.147.* 07.12.03, 19:06
Cyt.: "Potrzeby kulturalne się kształtuje a nie zaspokaja...." Pan profesor
zapomniał, że jesteśmy w fazie drapieżnego kapitalizmu a może nie widzi
wszechogarniającej biedy w rodzinach.Niski poziom kultury to nie wina
niskiej kultury społeczeństwa lecz cienkich portfeli, bo im wyzsza kultura,
tym cena wyższa, czy nie tak?. Proszę więc zacząć od szkół i powiedzieć
naszej młodzieży, dlaczego ma zrezygnować z kolacji przez dwa tygodnie, aby
obejrzeć ambitny spektakl w teatrze. Nie wystarczy zarażać kulturą, trzeba
najpierw umożliwić jej odbiorcom możliwość zarobienia na nią. Dlatego też
pochwalam politykę władz, która na kulturę daje tylko tyle, aby ona zupełnie
nie umarła, preferując inne ważniejsze cele.
    • formozus1 Re: Ankieta "Gazety". Ocena życia kulturalnego 08.12.03, 00:58
      A G***o prawda właśnie że się zaspakaja.
      I to nie odbiorców a własną samorealizacje.
      W dalszej konsekwencji może to coś tam kształtować
      Jak historja to potwierdzi to jestem wieszczem.
      • Gość: gwal Re: Ankieta "Gazety". Ocena życia kulturalnego IP: 213.17.145.* 08.12.03, 06:59
        ludzie potrzebują jakiejś dużej imprezy, a nie jakichś koncercików w MOKu. Jak
        przyjeżdża jakaś kicha, to ludzie mają to w nosie, bo mają dosyć oklepanych
        widowisk i bylejakości. KSU, to kapela kulotowa i nie dziwię się, że były
        tłumy. Tylko ona mogła wyciągnąć mnie z domu i nie chodzi tu już o ceny
        biletów, tylko o fakt, że przyjechał ktoś, kogo warto wyło zobaczyć. Pamiętam
        czasy w latach 80tych, kiedy do Opola przyjeżdżały największe gwiazdy
        światowego formatu (Kraftwerk, Tangerine Dream, Kaja Goo goo, Budgie i wiele
        innych i zawsze okrąglak, hala gwardii czy amfiteatr był pełny, ale nie mógł
        to byś ktoś pośledni, bo na pewno się nie sprzedał. Zamiast organizować 50
        kiepskich koncertów zrobić kilka takich, o których nie będzie się dumało, czy
        sprzeda się, czy nie. Kilka gwiazd by się przydało. Dalczego mamy ciągle
        jeździć do Katowic czy Chorzowa na koncerty, skoro gdyby nie przyjezdni z
        całej Polski i zagranicy, to i takby nie spedanoby i tam biletów?
        • Gość: dkow Re: Ankieta "Gazety". Ocena życia kulturalnego IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.03, 09:26
          Nadal nie rozumiemy co to jest kultura. To nie tylko koncerty i festyny. To
          tworzenie tradycji. Ale nie tej z "MISIA" z Tymem w roli głównej. Bo taką już
          od lat mamy. Swietnie że wzięli się młodzi ludzie do roboty, tylko oni i nasi
          włodarze z ratusza nie wiedzą co to jest tworzenie wartości kultury. Strach
          mnie ogarnia co to będzie za parę lat, kiedy rozkurzą pieniądze na przeciętne
          imprezki nie wnoszące wiele do kalendarza imprez. Kultura to szaroki obszar
          działań. Wąskie opolskie umysły tego nie pojmują. Wolę Wrocław. To przykre.
    • Gość: Kubeł aaa pewnie IP: 156.17.253.* 08.12.03, 13:43
      Ludzie,
      nie mylcie prosze rozrywki z kulturą. Festyn to rozrywka, a kultura to jednak
      cos innego. Nie mówię, że festyny sa niepotrzebne. Pewnie są, chociaż ja nie
      jestem ich entuzjastą. Ale umówmy się, że kultura to sfera działalności w
      której chodzi o cos więcej niz najprostsze samozadwolenie.

      Gadanie o dwóch tygodniach bez kolacji i biednych dzieciach jest kompletnym
      nieproozumieniem gdy wiekszosc imprez w województwie odbywa sie jako "wstep
      wolny". Dwa lata temu na wieczorze laureatki paszportu "polityki" Marzanny
      Kielar było sześć osób - impreza była za free i były plakaty, było info w
      radio, w TV i gazetach. W tym orku na wieczorzez Romana Honeta - 10 osób.
      Ale menelstwo na flaszke zawsze znajdzie. Na wydeło tez sie musi znaleźc kasa
      i na oglądanie po 3 kaset z produkcją C. Umówmy sie, że ludzie którzy nie maja
      żadnej potrzeby obcowania z kultura, zawsze zanjda wymówkę, bo to jakos głupio
      sie przyznac, że sie nie ma takich potrzeb.


      Gwiazdy kosztuja potworne pieniądze. Wolałbym posłuchac niegorszej muzyki, za
      to mniej gwiazdroskiej. Wolałbym troche więcej, normalnej kultury na codzień.

      Ciekawy jestem co to za enigmatyczny zwrot "młodzi ludzie"?

      heeek, pozdrawiam z oddali, coraz bardziej były mieszkaniec województwa.
    • Gość: Kubeł Re: Ankieta "Gazety". Ocena życia kulturalnego IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 22:22
      zainteresowanie jakim cieszy sie ten atek na forum najlepiej świadczy o sprawie.
      Krztusze sie ze smiechu
Pełna wersja