Czy w Opolu może powstać sieć wypożyczalni rowe...

IP: 77.252.18.* 23.06.09, 20:29
ale bzdury

kto by tym jeździł, takie systemy sprawdzą się w krakowie, wrocławiu czy w
warszawie
opole jest za małe

widać, że sezon ogórkowy więc temat wymyślony na siłę
    • Gość: cys Czy w Opolu może powstać sieć wypożyczalni rowe.. IP: 77.223.235.* 23.06.09, 20:44
      No to już będziemy mieć kolejkę gondolowa i komunikację rowerową. To jak jest
      już transport nadziemny, "ziemny" to proponuję jeszcze metro. Na początek
      odcinek testowy rozpoczynający się obok ratusza.
      Skoro nie ma pieniędzy i logicznego miejsca na kolejkę, skoro nie ma scieżek
      rowerowych, to dla wizjonerów nie będzie problemem brak dużej i długiej dziury w
      ziemi.
      • gandharwa można 23.06.09, 22:53
        Tyle że nie tak jak jest to w Krakowie ( dla turystów ) ale na zasadzie
        (carsharing) , dla mieszkańców.

        Rowery stałyby więc nie tyle na Krakowskiej przed Ratuszem, ile na co większych
        przystankach autobusowych na opolskich osiedlach. Jak komuś autobus uciekł albo
        pogoda jest po prostu fajna na rower to wysyła sms-a ze swojej komórki (
        wcześniej się zarejestruje ) i wypożycza rower na cały dzień za powiedzmy 5 PLN.

        Rower ma jednak wrócić na to samo miejsce skąd wyruszył najpóźniej za 12 h. Taki
        system może być dosyć tani...rowery nie muszą być cudami techniki zaopatrzone w
        gps...mogą to być zwykłe rowery o specyficznej ramie i reklamie w trójkącie
        ramowym. Na początek 100-150 rowerów na 10-15 punktach wystarczy...
        • Gość: behemot Re: można IP: *.punkt.pl 24.06.09, 00:11
          Jest to jakaś nisza biznesowa. Powstały firmy obsługujące parkingi i
          oddające kasę miastu więc powinny byc welocypedziarnie, które
          rozeznają rynek i nań wejdą a gminie odpalą działkę za punkty z
          rowerami. Miasto do takiego biznesu się nie nadaje i nie może.
          • proso2 Re: można 24.06.09, 09:05
            > Miasto do takiego biznesu się nie nadaje i nie może

            Wróżysz z fusów? A dopłacać do autobusów, to może? Rowery gorsze?
            Rusz mózgownicą i napisz jeszcze raz, co ci wyszło. Nie zapomnij, że
            wiecej rowerów, to mniej ulic i miasto jeszcze zaoszczędzi na ich
            budowie.
        • proso2 Re: można 24.06.09, 08:54
          > Rower ma jednak wrócić na to samo miejsce skąd wyruszył najpóźniej
          za 12 h.

          Bez sensu. Rower powinien wrócić do dowolnego punktu wypożyczeń. I
          tak ktoś powinien czuwać, czy w każdym punkcie są stale rowery, bo
          inaczej system będzie martwy.
        • Gość: Al Re: można IP: *.chello.pl 30.06.09, 11:51
          Zdziwiłbyś się, ale krakowski BikeOne jest systemem dla mieszkańców miasta,
          uzupełnieniem transportu publicznego w obrębie 2 obwodnicy wewnątrz Krakowa.
          Wypożyczaniem rowerów dla turystów zajmują się wypożyczalnie prywatne.
          Wszystkie informacje są na stronie www.bikeone.pl
          Pozdrawiam z rowerowego Krakowa
    • Gość: michal Czy w Opolu może powstać sieć wypożyczalni rowe... IP: *.airmax.pl 24.06.09, 08:12
      Ojej, tak nie lubie wypowiadac sie bez autoryzacji. Jestem z roznych miejsc,
      np Instytutu Socjologii, ale nigdy akurat z BCC.

      Majac - lepszy niz przez telefon - obraz calosci, skwitowalbym sprawe tak:
      niech lepiej miasto wypracuje porzadna strategie dla rowerzystow, a nie
      rozwaza gotowe rozwiazania, 'bo sa' czy 'bo ktos przyszedl z oferta'.

      Taki Velib dziala, bo 1) korzystaja z
      niego turysci, ktorzy przeciez nie przywoza swoich rowerow do Paryza oraz 2)
      nie-zroweryzowani mieszkancy, czy przypadkowi uzytkownicy (rano autobusem, bo
      lalo, ale wracam rowerem, bo zrobilo sie ladnie), ktorzy wszyscy potrzebuja
      byc zmotywowani, albo przynajmniej nie zniecheceni do jezdzenia rowerami.

      To podstawowy problem i pal licho sciezki - sa ulice, jest wszedzie blisko i w
      tym sensie Opole jest idealne dla rowerow. Jednak, kierowcy nie maja "cyclist
      awareness", a rowerzysci sa wystraszeni i to jest w tej chwili najwiekszy
      problem do zajecia sie.

      Powiazany klopot to ta nieszczesna swiadomosc, ze rower to ekstra aktywnosc
      fizyczna, bez lajkry, antyperspirantu i bidonu ani rusz. Obie kwestie sa do
      rozwiazania miekkiego - diagnoza, kampanie, informacje, przyklady (np.
      urzednicy dostaja premie za commuting rowerowy, albo dofinansowanie do
      wlasnego roweru, kiedy wykaza sie tyloma a tyloma dniami dojazdu rowerowego do
      pracy w sezonie - chociaz nawet moja mama dojezdza 10km do pracy w szkole
      rowerem w najgorszy deszcz i najokropniejsza pogode, caly rok, da sie).

      Dopiero wtedy mozna zaczac inwestowac w infrastrukture, sciezki (planowane z
      glowa, a nie do nikad jak na moscie piastowskim albo na Ozimskiej przy Tesco)
      i stojaki (ale nie takie jak mamy na uniwersytecie, wystawne i owszem, ale
      ciezko sie do nich przypiac, najlepsze zapiecia w miescie sa przy Decathlonie,
      stalowa lina w izolacji i juz) i na kolejnym miejscu rzeczony, bardzo
      pozyteczny luksus, ktory przyzwyczajeni do korzystania z rowerow, bezpieczni o
      swoj los na drodze opolanie z przyjemnoscia uzyliby kiedy nie ma czasu na swoj
      rower albo akurat zaswiecilo slonce.

      A co ty mozesz zrobic - zainteresowany rowerami czytelniku forum, hej mlody
      junaku? Wsiadz na rower do pracy i szkoly, mozesz nawet sie ladnie ubrac,
      czemu nie? Przy odrobinie podwyzszonej uwagi dojedziesz bezpiecznie, Opole
      naprawde jest idealne dla rowerow.
    • Gość: cys Nie teraz IP: 77.223.235.* 24.06.09, 08:43
      Nie ma sensu żadne przekonywanie a tym bardziej kampanie żeby przekonać ludzi do rowerów i jazdy nimi do pracy jak nie ma ścieżek rowerowych. Stan ulic jest fatalny, nie da się rowerem jechać przy krawędzi drogi na całej trasie ze względu na dziury, nierówności, studzienki, koleiny itp.
      Jako kierowca boję się jak widzę przed sobą rowerzystę, bo nie wiem jaki zaraz będzie tor jego jazdy, a tu miałoby jeździć nagle ulicami dziesiątki, setki rowerzystów. Koszmar. A część z nich na pewno jeździłaby chodnikami w trosce o swoje bezpieczeństwo.
      Wiec najpierw ścieżki, a potem jak zobacze ze moge bezpiecznie dojachać rowerem do pracy, to nim pojade, bo wiem ze będę szybciej. Ale jak na razie nie jestem tak odważny zeby całą trasę jaką mam do pracy pokonać rowerem cały czas po ulicy.
      • proso2 Re: Nie teraz 24.06.09, 09:18
        > Jako kierowca boję się jak widzę przed sobą rowerzystę, bo nie
        wiem jaki zaraz
        > będzie tor jego jazdy

        A wiesz, jaki będzie twój tor jazdy? Jesteś takim samym zagrożeniem
        na jezdni, jak inni, a może nawet większym.

        > a tu miałoby jeździć nagle ulicami dziesiątki, setki row
        > erzystów. Koszmar.

        Żeby się wtedy wyleczyć, wystarczy samemu wsiąść na rower. Proste? I
        od razy będziesz happy.

        > A część z nich na pewno jeździłaby chodnikami w trosce o swo
        > je bezpieczeństwo.

        Nie zauważyłeś? Jeźdźą od dawien dawna, chociaż w świetle przepisów
        nie powinni.

        > Wiec najpierw ścieżki,

        Tu akurat się zgadzam. Ale pamietaj, że w ten sposób ubędzie zawsze
        samochodom, albo miejsc parkingowych, albo pasa na jezdni. Cudów nie
        ma.

        > Ale jak na razie nie
        > jestem tak odważny zeby całą trasę jaką mam do pracy pokonać
        rowerem cały cza
        > s po ulicy.

        Wiele ułatwień dla rowerzystów to i tak pasy wyznaczone na jezdni.
        Jako ciekawostka warto wiedzieć, że w Hanoi nikt nie pojedzie
        samochodem, jak mu się śpieszy, bo utknie w korkach utworzonych
        przez rowerzystów. A jak komus się nie śpieszy, to wsiądzie w
        autobus i przynajmniej zaoszczędzi na własnych nerwach.
      • Gość: michal Re: Nie teraz IP: *.airmax.pl 24.06.09, 09:50
        Dobra, to poczekajmy do 3030 roku na sciezki;

        Jak jedziesz w Danii albo Szwecji zabita dechami (oksymoron) prowincja bez
        sciezek - kierowcy i tak cie przepuszczaja, omijaja bezpiecznie, daja znak, ze
        cie widza i nie masz czym sie przejmowac;

        My mamy kulture bezmyslnosci kierowania autami, sprobuj przejechac sie
        autostrada, jest jakies irracjonalne cisnienie na przyspieszanie, wyprzedzanie i
        - chyba tego zapomnieli uczyc na kursach - kompletny brak obserwowania tego, co
        sie dzieje poza 4m przed moja maska;

        Mowie powaznie, najwiekszym problemem 'rowerowego opola' sa powszechnie
        nie-myslacy, agresywni kierowcy, wiem, co mowie, bo jezdze rowerem codziennie,
        przez caly rok;

        Wezmy przyklad zanikajacego pasa - NIKT nie ustapi, zeby ruch plynnie jechal 'na
        zamek', kazdy musi byc pierwszy, chocby mial spalic x2 wiecej na przyspieszanie
        i zaraz sa jeszcze swiatla;

        Dopoki kierowcy nie zmienia stylu jedzenia i nie zaczna patrzec i myslec -
        kierowac swiadomie, nie ma sensu rozmawiac o niczym innym.

        Sciezki to nigdy nie jest jakas wyrwana z kontekstu drogowego siec absoolutnego
        bezpieczenstwa. Czesto to wydzielone namalowanymi pasami nitki 'pod prad' na
        jednokierunkowych.

        Upieram sie, ze duzym krokiem naprzod, realnym i w miare tanim posunieciem jest
        diagnoza i miekkie dzialania. W koncu nie mamy szalonego ruchu, ostatnio
        pojechalem do Wroclawia na rowerze, jezdzilem tez po wielu, (zwlaszcza
        poludniowo) europejskich miastach i tu - po wszystkim - nie jest tak znowu nagorzej.

        Zamiast wypisywac w internecie, proponuje zbierac sie do roboty rowerem.
    • proso2 Re: Czy w Opolu może powstać sieć wypożyczalni ro 24.06.09, 08:51
      > kto by tym jeździł, takie systemy sprawdzą się w krakowie,
      wrocławiu czy w
      > warszawie
      > opole jest za małe

      Ciekawe. Jakoś na samochody nie jest za małe. Przemyślałeś swoja
      wypowiedź?
    • Gość: Anka Re: Czy w Opolu może powstać sieć wypożyczalni ro IP: *.chello.pl 24.06.09, 11:25
      Kilka dni temu na Chabrach, jakaś rowerzystka na wąskim osiedlowym
      chodniku minęła mnie i moją córkę dosłownie o kilka centymetrów.
      Zamiast zjechać na ulicę wolała wepchać się na chodnik. Pytanie
      brzmi nie czym, a po czym owi rowerzyści będą sie poruszać. Po ulicy
      nie, bo za duży ruch i niebezpiecznie. No to pojada po chodnikach,
      które są krzywe, wąskie i zastawione autami. A piesi? Piesi niech
      nie wyłażą, co się będą plątać.

      Pomysł dobry, ale najpierw trzeba by stworzyć bezpieczne warunki, to
      chyba nierealne.... Chyba, że zamkniemy centrum Opola dla ruchu
      samochodowego. Co sądzicie? Nie będzie problemu z parkowaniem.
      • gandharwa chabry 24.06.09, 11:54
        O ile wiem, bo tam mieszkam, ul. Chabrów jako nieliczna w Opolu ma ZAKAZ jazdy
        dla rowerzystów, tak więc jeżdżenie po ścieżkach rowerowych na chodnikach (
        obojętnie po której stronie ) to obowiązek, a nie przywilej.

        Inna sprawa że sposób wykonania tych ścieżek jest niesamowity. Najbardziej
        przeraża mnie wjazd z Chabrów do megasamu: nie ma żadnego przypomnienia dla
        kierowców lub rowerzystów że są na kursie kolizyjnym, a dodatkowo żywopłot
        ogranicza widoczność. Tylko czekać aż jakiś obcy w Opolu rowerzysta śmignie
        sobie bez uwagi prosto w skręcający samochód.

        Trasa na Silesię zaś była robiona przez pijaków chyba, taka jest falista .-))))
      • cezner Re: Czy w Opolu może powstać sieć wypożyczalni ro 30.06.09, 16:39
        Aniu, a czy Ty przypadkiem nie szłaś sobie grzecznie właśnie ściażką rowerową??
        Bo na Chabrach to akurat jest całkiem niezła ścieżka rowerowa.
Pełna wersja