Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian?

IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.09, 23:12
a Korzeniowski znowu przywiezie pelne autobusy z Praszki i nikt mu
nie podskoczy. Nawet Schetyna ze swieza eurodeputowana. W opolskie
PO liczy sie tylko to co w promieniu 20 km od Kluczborka.
    • Gość: Temida Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: 82.160.59.* 03.07.09, 00:01
      Asiu sprzedałaś się Jazłowieckiej i to jest max żenada ...
    • elfhelm Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? 03.07.09, 00:40
      7/13 posłów, 2/3 senatorów, marszałek i wojewoda, prezydent stolicy regionu,
      władza w sejmiku i pewnie w wielu powiatach - braku skuteczności nie można zarzucić.
      • Gość: była członkini PO Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.as.kn.pl 03.07.09, 06:46
        cała opolska PO to wieczne gierki, obalanie ludzi, poświęcanie nawet tych,
        którzy tworzyli tą partię od początku, zapraszamy do Brzegu, proszę porozmawiać
        z byłymi członkami, którzy zostali odsunięci z partii jak zrobili swoje
    • Gość: obserwator Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.chello.pl 03.07.09, 08:32
      Temat sponsorowany, przygotowujący już grunt pod przyszłą kampanię
      wyborczą poprzez puszczanie balonów sondujących opinie i poglądy -
      poziom bazarowy, ale za to sprawdzony i skuteczny tyPOwy dla
      GW, a zwłaszcza J.P.
    • armani_op Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? 03.07.09, 09:30
      Leszku wywal wreszcie tych dwóch pożal sie boże politologów którzy
      non stop knują za Twoimi plecami.
      • Gość: echo Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.tktelekom.pl 03.07.09, 10:05
        Politolog to naukowiec zajmujący się polityką. Raczej polityków. Do
        tej pory wśród ważnych PO politologów to ze świecą szukać. Raczej
        zupełnie inne branże ;-)
        • armani_op Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? 03.07.09, 11:57
          ci dwaj politologami są tylko z wykształcenia, chcieliby być bardzo
          ważni w PO... za wszelką cenę
          • Gość: opolanin Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.09, 16:26
            czyzby chodzilo o dyrektora jednego z gabinetow w UW?
            • armani_op Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? 06.07.09, 09:31
              nie
          • Gość: do armaniego Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.09, 18:21
            Jeżeli są z frakcji przeciwnej. to pan Leszek może im......... Bo mają dobre i
            mocne zaplecze. Kto namaścił wojewodę? Kto ustawia listy wyborcze? Kto był na
            jedynce listy w regionie? Kto rządzi w Opolu? Na pewno nie ludzie Leszka. Więc
            nie ma tu nic do gadania i nie co wywalać, bo to nie jego ludzie. Skoro to
            politologi, to parę "chwytów" powinni znać i nie wiem, kto tu kogo na dłuższą
            metę... Za rok wybory i same autobusy mogą nie wystarczyć. Ludzie głosują na
            tych, którzy mają przełożenie na Warszawę. Ludzie głosują na tych, którzy o nich
            pamiętają i coś mogą i chcą im w zamian dać. Kto ma przełożenie i coś ma do
            gadania w centrali u Donalda to już chyba nie ma wątpliwości.
            • armani_op Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? 06.07.09, 09:28
              śmiechu warte to co napisałeś, dzieciom możesz takie historie
              wklepywać. Leszko ma mocne plecy i dlatego jest nie do obalenia, a
              ci co tego bez przerwy próbują z różnych wzgledów wkręcając w to
              naiwnych ambitnych typów (jak wspomniani wcześniej politologowie
              którzy teraz walą w pory nie wiedząc co z nimi będzie w najbliższej
              przyszłości) to prędzej własne pazury zeżrą niż im się to uda.
              A z tym przełożeniem na Donalda to chyba miałeś na myśli szlochanie
              na kolanach.
    • scetyczny_malkon ciekawe jaki idiota jeszcze bedzie glosowal na PO 03.07.09, 15:26
      bande sflustrowanych dzieciakow
      • Gość: obserwator magla Re: ciekawe jaki idiota jeszcze bedzie glosowal n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 18:17
        oj,oj,oj Olechwski się wyprowadził z PO.Czas błogiego nieróbstwa się
        skonczył.Obawiać się należy,że obecnie wszelki pucze i przewroty w
        PO mogą interesować jedynie ich uczestników a piłka,ta prawdziwa,
        rozgrywana będzie na innym boisku.
        • scetyczny_malkon Re: ciekawe jaki idiota jeszcze bedzie glosowal n 03.07.09, 19:20
          otwiera sie nowy teren do politycznego zaorania,
          coraz wieksze odlogi po PO, PiS i SLD,
          czekaja na sprawnego manipulatora,
      • Gość: izka Re: ciekawe jaki idiota jeszcze bedzie glosowal n IP: *.as.kn.pl 03.07.09, 20:35
        każda partia to syf, a Korzeń jest dobry, bo ma kasę i w ten sposób potrafi
        wiele ugrać, ciekawe czy Danusia i Tadziu dadzą radę zainwestować tyle co Lesiu,
        aby wygrać w przyszłym roku wybory wewnętrzne ?
        • Gość: olo Re: ciekawe jaki idiota jeszcze bedzie glosowal n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 20:48
          TiDżej inwestuje w chatę, a Dana jeszcze się nie dorobiła w ojro
          • Gość: y6 Re: ciekawe jaki idiota jeszcze bedzie glosowal n IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.09, 21:32
            Jakby co to są tacy wybitne fachowce, co potańczą na rurce i poproszą jakiego
            prezesa żeby coś komuś zasponsorował.
        • Gość: ciekawy idiota Re: ciekawe jaki idiota jeszcze bedzie glosowal n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 18:04
          Danusia i Tadziu, dwie niedojdy, popaprancy, jedna gra cialem bo
          intelektu ci u niej brak, drugi gra na wytrzeszcz i bezczelniaka, co
          wypowiedź to b.krotki bzdet, bo tyle sensu wylowi przytomny
          dziennikarz. Jednym slowem PO jest w naszym regionie kiepsciutka,
          czas na zmiany, niech juz dorwa sie wreszcie do waadzy te 30-laty,
          bez wiedzy, bez doswiadczenia ale z wielkim pragnieniem kaassy !
          I tak powoli schodzimy na psy.
          Z tego wszystkiego posel W. moglby zaistnieć, bo przytomny i gada z
          sensem, ale jego pieta achill. to to, ze Danuska plus Tadziu stoja
          blisko zloba i tam lizą łapę władzy, broń boze jej nie kąsając.
    • Gość: white horse Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 10:57
      Na platformie ogłoszono ostanio zbiórkę owsa - dla białego konia
      baronowej
      • Gość: xxx Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 21:53
        ale ew. przyszła baronowa musiałaby zejść na ziemię, bo to taki typowy
        "wykształciuch", poza tym czy wystarczy jej wigoru, aby powalczyć ????
    • Gość: KAZIK Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.cust.tele2.pl 05.07.09, 10:24
      "Dana wróci na białym koniu" - mówią działacze PO. Współczuję temu
      konikowi. Namęczy się niemiłosiernie. Dana robi skok na władzę w
      Opolu, bo w jej wieku kobiety są baaaaaaaaaaaaaardzo rozpalone (dużo
      chcą choć niewiele już mogą). A Tadeusz Jarmuzio nie ma żadnych
      osiągnięć w infrastukturze, w regionie się o nim nie mówi
      i ........... może się nie załapać na następną kadencję. Zwłaszcza,
      że tylu mandatów to już PO mieć nie będzie na Opolszczyźnie.
      najgorsze jest jednak to, że alternatywą dla PO ma być PIS
      Kłosowskiego. To żadna alternatywa. Czyli do wyborów pójdzie
      niewiele osób.
      • Gość: /-/ Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 09:41
        A poczytajcie sobie, co o Węgrzynie myśli wiceprzewodniczący
        regionu. Chodzi o tekst "Węgrzyn twierdzi, że kłamię. To kanalia".
        Mówiąc najdelikatniej, autor bloga jawnie sobie kpi z
        intelektualnych przymiotów autora puczu. Nawiasem mówiąc, każdy kto
        bliżej zna Węgrzyna myśli zapewnie podobnie.
        • Gość: /-/ Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 07:56
          a tu rzeczony link:
          swieykowski.blog.onet.pl/
          • armani_op Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? 07.07.09, 08:36
            pytanie dnia - kto oprócz osób wymienionych w blogu Swieykowskiego
            siał najwięcej fermentu o rzekomej złej sytuacji w opolskiej PO, kto
            aż tak zaangażował się w knucie przeciw Leszkowi, obiecywał gruszki
            na wierzbie z chęci wybicia sie ponad wszystkich, że całkiem sie w
            tym zatracił a dzisiaj po sromotnej porażce tego spisku liże rany?
            • Gość: fanky Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 10:30
              Czy tonie los wszystkich ludzi bazy, w kazdej polskiej partii?
              Brak kolezenstwa, zawisc, brutalna obmowa, po trupach do stanowisk
              platnych, to jest we wszystkich polskich partiach.
              A gdzie praca u podstaw, poswiecanie sie, bezinteresownosc, honor,
              ciche odejscie jako forma protestu?
              A może to tylko glupi idealizm, którego nigdzie juz nie ma?
              Chyba nie tak mialo byc !
            • Gość: do armaniego Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.09, 19:38
              Biały koń blisko... Nic już nie pomoże zaklinanie rzeczywistości. Już słychać
              stukot kopyt. A za białym koniem siedmiu politologów. Dlaczego ich tak nie
              lubisz? Nie zdałeś egzaminu na studia?
              • armani_op Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? 08.07.09, 10:22
                mierzcie siły na zamiary, bo nawet siedmiu krasnoludków
                (politologów) nie pomoże. Ten twój Biały koń - albo raczej przeżarta
                kobyła prędzej połamie kopyta lub dostanie ataku serca niż zwycięsko
                dobiegnie do mety.
                • Gość: ciamciaramcia Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.09, 11:35
                  Jaki biały koń? Ja raczej widzę pięć, sześć autobusów, którymi
                  zjeżdża zwycięski jak zawsze fan-club posła z wąsami na przedzie.
                  • Gość: Fan Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 17:05
                    O wy niedowiarkowie!. Student załatwi występy plutonów pan na rurce, a może
                    nawet ściągnie komisję i niczym komik będzie zabawiał gawiedź krotochwilnymi
                    wypowiedziami. W tle będzie szedł jakiś film z gatunku bogoojczyźnianej klasyki
                    wystawiony na specjalne zaproszenie studenta. Na taki "szoł" ściągną tysiące
                    wielbicieli, którzy przekształcą się w zwolenników i oddadzą kreskę na jedynego
                    sprawiedliwego i skutecznego posła w regionie, dzięki któremu nawet słońce nad
                    chemicznym eldorado wstaje.
                    • Gość: Fanka Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 19:21
                      Fan ma rację. Pierwsza odsłona tego "szoł" następuje własnie na
                      trwającej aktuaknie Radzie Regionu PO.
                      Niestety Dana zrejterowała do Brukseli i nie będzie obecna na
                      tym "szoł", a szkoda.
                      • Gość: volti Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 19:45
                        widać ,że kolesie dobrze się bawią/w swoim gronie oczywiście/.Co by
                        nie powiedzieć dośc długo ślizgali się wyłacznie na sondażach i
                        obawie normalsów przed jeszcze gorszymi kolesiami z Pisu.Wygrają
                        nowi, albo od Kwaśniewskiej albo od Olechowskiego.Ślizgaczom cześć!
                      • Gość: olo Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 07:55
                        A oto wynik tejże Rady Regionu - Korzeń górą, Student out,
                        Baronowa upokorzona.
                        Ciekawe, jak to zanalizuje redaktor Joasia?
                        • Gość: ciamciaramcia Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 10:25
                          Jak zwykle wejdzie w d.... tej, pożal się Boże, Baronowej.
                          • Gość: ciamciaramcia Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 11:04
                            Ciąg dalszy naparzania Węgrzyna przez wiceszefa PO. Patrz wpis:
                            Żenujący typek z PO nazwiskiem Węgrzyn.
                            swieykowski.blog.onet.pl/
                          • armani_op A nie mówiłem... 09.07.09, 11:12
                            Po raz kolejny okazało sie że Leszek jest nie do ruszenia... i tak
                            powinno zostać.
                            Co teraz mają do powiedzenia spiskowcy? Jak teraz wyglądacie?
                            Mam nadzieję że Leszek wybierze odpowiedni czas na wyciąganie
                            konsekwencji, a że o tym nie zapomni to macie bankowe.

                            dla zainteresowanych - nowy wpis na blogu Aleksandra
                            swieykowski.blog.onet.pl/
                            • armani_op NTO pisze 09.07.09, 11:20
                              www.nto.pl/apps/pbcs.dll/articleAID=/20090709/REGION/585600264
                              • armani_op NTO pisze 09.07.09, 11:23
                                www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090709/REGION/585600264
                                • Gość: ciamciaramcia Re: NTO pisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 13:22
                                  Miał być triumfalny wjazd na białym koniu, a była tylko tchórzliwa
                                  ucieczka do Brukseli, by uniknąć wstydu i upokorzenia. A Węgrzyn wg
                                  mnie tym puczem skończył się jako polityk. To jego absolutny koniec.
                                  Powinien innym ambitnym politykierom służyć za bolesny przykład, że
                                  z Jazłowiecką trzymać nie warto. Tak jak nie warto spiskować przeciw
                                  władzom własnej partii, by nie narażać się potem na publiczne
                                  nazwanie kanalią przez kolegę z własnego obozu.
                                  • Gość: /-/ Re: NTO pisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 16:04
                                    Węgrzyn, ja cię widzę w SD. W Platformie już raczej dla ciebie
                                    miejsca nie ma.
                                  • Gość: foczka Re: NTO pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 16:30
                                    Cos mie się wydaje, że teraz to dopiero biały koń wierzgnie,
                                    oj wierzgnie.
                                    • Gość: ciamciaramcia Re: NTO pisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 17:46
                                      Otóż biały koń już nie wierzgnie. Z dwóch powodów. Po pierwsze, nie
                                      wierzgnie naskutek zbyt dużej masy ciała pani J., a po drugie nie
                                      odważy się ona iść na z góry przegraną konfrontację. Sprawa
                                      rozejdzie się po kościach. Pani Joasia Pszon przemilczy
                                      spektakularną porażkę swej mocodawczyni, lud zapomni i nastanie
                                      szara codzienność.
                                      W tym starciu, jak mi się zdaje, obóz Korzenia bije taktycznie na
                                      głowę drugą stronę. Przecież to oni sami uprzedzili potencjalny atak
                                      i byli o jeden krok do przodu. Tak zresztą było zawsze, Korzeń
                                      wychodził zwycięsko i z zażartych pojedynków z Jarmuziewiczem i
                                      potem z duetem Jazłowiecka & Kowalski (tu było akurat banalnie
                                      łatwo).
                                      A zatem nie sądzę, by pani chciała zrobić cokolwiek na białym koniu.
                                      Za duże ryzyko. Korzeniowski właśnie pokazał, kto w opolskiej PO
                                      rozdaje karty.
                                      • Gość: politol Re: NTO pisze IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 19:43
                                        Czekamy z niecierpliwością na wnikliwą analizę pani redaktor Joanny. Z pewnością
                                        znajdzie blaski tam, gdzie wszyscy widzą cienie i cienie tam, gdzie zdaje się
                                        jest światło. Ona nawet czarnego kota w ciemnej piwnicy wypatrzy, nawet gdy go
                                        tam nie ma. Więc i biała bułanka też się znajdzie i wielkie armie koło niej.
                                        • Gość: stop4 Re: NTO pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 20:19
                                          też z niecierpliwością czekam wspomnianej analizy i mam nadzieję,że
                                          dotyczyć będzie waszych planów i zamiarów wobec Opola czy
                                          Opolszczyzny,choć z przecieków widać,że zajęci jesteście wyłącznie
                                          tym kto kogo nie zastanawiając się nawet dlaczego.
                                          • Gość: ciamciaramcia Re: NTO pisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:20
                                            Jak już pisałem, wspomnianej analizy nie będzie albowiem Joasia
                                            przywykła pisać tylko o sukcesach, a nie porażkach swojej idolki
                                            Danuty Jazłowieckiej. A nieudany pucz i odrzucony raport, to w
                                            opolskiej PO spektakularne porażki. Po co by miała to rozdmuchiwać?
                                            Wniosek z tego taki, że raczej DJ szybko sobie nie pojeździ na tym
                                            białym koniku. Na razie to powinna postawić Węgrzynowi porządną
                                            flaszkę gdyż zrobiła z tego nuworysza pospolitego jelenia.
                                            • armani_op Bedzie ciąg dalszy? 10.07.09, 13:47
                                              pewnie za chwile napisze artykuł mówiący o tym, ze przegranie jednej
                                              bitwy to nie przegranie wojny. Na koniec dorzuci, że najbliższe
                                              wybory wewnętrzne będą sprawdzianem dla Korzenia i że z pewnością
                                              wtedy polegnie. Uwielbiam ten prasowy bełkot i szukających wszędzie
                                              sensacji niedowartościowanych dziennikarzy.
                                              • Gość: ciamciaramcia Re: Bedzie ciąg dalszy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 15:25
                                                Oj Armani, odbierasz naszej Joannie chleb i uprzedzasz fakty. Myślę
                                                bowiem, że gdyby nie ty, napisałaby dokładnie to, co tu nam
                                                zawieszczyłeś.
                                                • Gość: Były z PO Re: Bedzie ciąg dalszy? IP: *.chello.pl 10.07.09, 17:51
                                                  Słuchając argumentów osób odchodzących z PO, nie spodziewałem się,
                                                  że będą one tak spójne z podanymi przez Andrzeja Olechowskiego.
                                                  Wypowiedzi tego forum tylko potwierdzają smutną prawdę, zawartą w
                                                  liście do Premiera.

                                                  Szanowny Panie Przewodniczący!
                                                  Pragnę Pana poinformować, że postanowiłem zrezygnować z
                                                  członkostwa w Platformie Obywatelskiej
                                                  Rzeczypospolitej
                                                  Polskiej.
                                                  Wierzę, że obaj jesteśmy w polityce nie dla trywialnego interesu
                                                  osobistego lub grupowego, ale dlatego, że mamy do wykonania jakieś
                                                  zadanie. Zadanie, które ja sobie postawiłem to modernizacja Polski i
                                                  rozwój liberalnej demokracji. Obecny stan tego projektu budzi mój
                                                  poważny niepokój.
                                                  Mimo osobistych osiągnięć milionów Polaków
                                                  pozostajemy daleko w tyle za nowoczesnym centrum. Polacy nadal są
                                                  zakładnikami marnej edukacji, absurdalnych przepisów gospodarczych,
                                                  zgrzebnej infrastruktury, nieudolnego, stronniczego i skorumpowanego
                                                  państwa, żenującej kultury politycznej.

                                                  Co najgorsze brak jest strategicznej wizji naszej przyszłości: jak
                                                  chcemy dogonić świat? Jaki ma być polski kapitalizm? Ile ma być
                                                  państwa? Jaką rolę chcemy odegrać w świecie? Politycy do tych pytań
                                                  się nie odnoszą. Brak poważnych głosów w okresie głębokiego kryzysu
                                                  gospodarczego i wyborów do Parlamentu Europejskiego jest tyle
                                                  smutny, co kompromitujący. Polska nie jest solidnym, dobrze
                                                  rozpędzonym pociągiem jadącym na sprawdzonych torach.
                                                  Wszystko
                                                  jeszcze może nas spotkać - dobrego i złego. Nie wystarczy Polską
                                                  administrować, trzeba nią kierować: wytyczać szlaki, rozpoznawać
                                                  przeszkody, skłaniać do podejmowania wyzwań.

                                                  Trzeba przywrócić poważny ton w polskiej debacie politycznej. Musimy
                                                  pozbyć się dominującej dziś nieznośnej miałkości i atmosfery gry.
                                                  Trzeba formułować poważne propozycje i przekonywać do nich
                                                  obywateli. Czuję się w obowiązku aby podjąć to wyzwanie. Naturalnym
                                                  miejscem dla tej aktywności powinna być dla mnie PO. Po głębokim
                                                  namyśle doszedłem jednak do - bardzo dla mnie trudnego - wniosku, że
                                                  w tej partii nie podołam swojemu wyzwaniu.
                                                  Dlaczego? Z czterech
                                                  powodów.
                                                  Po pierwsze, dlatego, że PO zatraciła swój programowy charakter
                                                  . Współtworząc z Panem i panem Maciejem Płażyńskim PO
                                                  zdeponowałem w niej swoją nadzieję na partię, która będzie
                                                  konsekwentnym liderem modernizacji Polski i Polaków, poprowadzi nas
                                                  do centrum nowoczesnego świata. Przypomnę, że za najwyższą wartość
                                                  uznaliśmy wówczas „wolność człowieka – obywatela - jego godność,
                                                  kreatywność i aspiracje”. Mieliśmy „uwolnić energię Polaków”,
                                                  pomóc „oszlifować polskie diamenty”, sprawić, że „państwo nie będzie
                                                  zajęte same sobą”! Dlatego z narastającym rozgoryczeniem
                                                  obserwowałem metamorfozy programowe PO:
                                                  niesławny sojusz z
                                                  kolektywistami z PiS, poddanie się obsesji rozliczeń z
                                                  PRL, „ukąszenie” ideą IV RP, awanturę o Niceę, akceptację dla
                                                  obniżenia standardów demokratycznych, porzucenie planu reformy
                                                  podatków, obojętność wobec degradacji służby cywilnej, itd. Te
                                                  fascynacje i zwroty zepchnęły w kąt troskę o awans życiowy Polaków -
                                                  ambitne programy edukacyjne, likwidację barier dla
                                                  przedsiębiorczości, obniżkę podatków.
                                                  Dewastacji dopełniło
                                                  podporządkowanie wysiłku programowego grze politycznej, konkurencji
                                                  z PiSem. Dziś, jak wielu Polaków nie umiem powiedzieć, jaką partią
                                                  jest PO. Wiem tylko, że w danej sprawie nie jest PiSem.

                                                  Po drugie, dlatego, że straciła ona spójność. Współtworząc naszą
                                                  platformę obiecywałem publicznie, iż zgromadzi się na
                                                  niej „wspólnota zwarta, skupiona wokół łączących ją idei i celów
                                                  programowych, a nie zgromadzenie od Sasa do lasa czy sprytne joint-
                                                  venture zawiązane w celu zdobycia wpływów i władzy”. Naszą partię
                                                  mieli stanowić „ludzie wypróbowani, którzy po stokroć wykazali
                                                  wierność głoszonym przez siebie zasadom, którzy w działaniu, a nie
                                                  tylko w słowach udowodnili swoje kompetencje i odpowiedzialność”.
                                                  Nie tylko mną wstrząsnęło zaproszenie do grona kandydatów do
                                                  Parlamentu Europejskiego pana Mariana Krzaklewskiego, który jest
                                                  przecież symbolem sprzeciwu wobec otwarcia i modernizacji Polski.
                                                  A to tylko jedna z wielu osób, których poglądy i dorobek
                                                  polityczny wprowadziły do PO chaos, pozbawiły ją w moich oczach
                                                  wiarygodności. Nadały jej też rys cynizmu, na który partia
                                                  reformatorska pozwolić sobie nie może.

                                                  Po trzecie, dlatego, że PO stała się partią władzy. Budując ją
                                                  zapewnialiśmy Polaków, że będzie się różnić od innych partii,
                                                  które „są jak korporacje - rozgałęzione przedsiębiorstwa z udziałami
                                                  we wszystkich dziedzinach życia społecznego i gospodarczego.
                                                  Zajmują się gruntowaniem wpływów i zarządzaniem układem interesów na
                                                  wszystkich szczeblach władzy
                                                  – od samorządu dzielnicy do senatu –
                                                  i we wszystkich jednostkach finansowanych przez państwo – od kas
                                                  chorych, przez teatry do komunalnych cmentarzy”. Czy moglibyśmy
                                                  dzisiaj inaczej opisać PO? Czy moglibyśmy powiedzieć, że jest „inna,
                                                  lepsza. Nie zajmuje się swoimi interesami, ale tym co stanowi istotę
                                                  partii - realizacją programu w parlamencie”? Czy moglibyśmy nie
                                                  zgodzić się z panem Rafałem Dutkiewiczem, gdy twierdzi, że dla
                                                  przedstawicieli PO „w samorządach decydentem nie są wyborcy, tylko
                                                  aparat partyjny”
                                                  ? W zapomnienie poszły prawybory, współpraca z
                                                  organizacjami i środowiskami społecznymi, „lekkie struktury na wzór
                                                  amerykański”. PO dołączyła do niesławnego grona poprzedniczek
                                                  upartyjniających państwo, gmatwających interes prywatny z publicznym
                                                  i bezwstydnie rozbudowujących nomenklaturę.


                                                  W partii władzy, chaotycznej i wieloznacznej, partii, która zapomina
                                                  o swoich celach i obietnicach nie ma miejsca dla mnie i mojego
                                                  zadania. W takiej partii nie da się uzgodnić i zrealizować
                                                  ambitnych planów modernizacyjnych, projektów o strategicznej głębi,
                                                  przedsięwzięć naruszających interesy istotnych grup społecznych.

                                                  Takiej partii – i to jest czwarty powód - nie uda mi się też
                                                  zmienić. Oceny i propozycje obojętnie czy zgłaszane prywatnie czy
                                                  publicznie nie zdają się na nic, gdy brak jest elementarnych form
                                                  wewnętrznej debaty oraz demokratycznych procedur wyciągania z niej
                                                  wniosków. A tak właśnie jest w PO. Krytyka i postulaty zmian
                                                  interpretowane są jako przejawy osobistych ambicji, chęć podważenia
                                                  autorytetu kierownictwa, zamiar zajęcia czyjegoś stanowiska.

                                                  Myśl o zaangażowaniu się w taki proces jest dla mnie odstręczająca.


                                                  • Gość: przykre Re: Bedzie ciąg dalszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 15:47
                                                    Cała prawda.
                                                  • armani_op Re: Bedzie ciąg dalszy? 13.07.09, 12:28
                                                    i w czym problem? że Olechowski się żali że mu sie coś nie podoba?
                                                    że pisze do premiera listy zamiast po prostu napisać krótką
                                                    rezygnację? czy to ma byc odejście w wielkim stylu wielkiego
                                                    polityka? Dla mnie to komedia i śmiech na sali. Swego czasu Rokita
                                                    robił coś podobnego, skarżył sie, użalał, aż w końcu odszedł. A
                                                    jakie były komentarze - wszystkie pismaki wieszczyły o ogromnej
                                                    stracie Po, o rychłym rozpadzie PO itp. itd.. I co się okazało? -
                                                    ano jajco - PO ma się świetnie bez tego pana co narobił sobie siary
                                                    w Niemczech, i bedzie sie miało równie świetnie po odejściu
                                                    Olechowskiego. Skąd zatem ten płacz?
                                                  • Gość: gino rossi Re: Bedzie ciąg dalszy? IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.09, 18:25
                                                    w tym, ze odejscie Olechowskiego nie skonczy sie dla PO tak lagodnie
                                                    jak odejscie Rokity. Pojawia sie alternatywa w centrum sceny
                                                    politycznej i notowania PO spadna... nie bedzie juz poslow Tuskow
                                                    tapicerow itd...
                                                  • Gość: ferfi Re: Bedzie ciąg dalszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 18:36
                                                    Co armani? Widziałeś się już w jakimś układzie a tu Olechowski scenę
                                                    przeorze i z układziku będą nici?
                                                  • Gość: Jacuś Re: Bedzie ciąg dalszy? IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.09, 06:08
                                                    Ten cały armani to pewnie jakiś niespełniony politolog siedzący w układzikach
                                                    aparatu partyjnego. Na dodatek niedouczony. Gdyby lepiej odrabiał lekcje to by
                                                    wiedział, że w Polsce co parę lat dochodzi do wymiany ekipy. Zwykle dlatego, że
                                                    poprzednia traciła poczucie rzeczywistości i elementarnej przyzwoitości wobec
                                                    wyborców. To zjawisko ujawnia się jak widać już w przypadku PO. Aparat
                                                    samozadowolony, doły wyizolowane i zdezorientowane, kolejny lider szuka nowego
                                                    miejsca. A to półmetek. Na półmetku lewica też miała ponad 40 proc. poparcia. A
                                                    potem błyskawicznie w dół. AWS był jeszcze bardziej butny. Nie ma po nim śladu,
                                                    za to jego aparatczyki są w ..... PO. I to najlepszy dowód na początek końca.
                                                  • armani_op Re: Bedzie ciąg dalszy? 14.07.09, 13:47
                                                    widzę za to że ty odrobiłeś lekcje...zwłaszcza z historii lewicy.
                                                    Nie licz przyjacielu na to że Olechowski to taka persona że
                                                    przewróci obecny układ na scenie politycznej do góry nogami. Nie
                                                    będzie żadnej rewolucji choć wielu na to liczy.
                                                    Miał być znaczący Libertas, miała być Polska XXI, ma być SD... a
                                                    będzie wielkie G.

                                                    PS. nie komplementuj mi tak bo mogę zrobić się niegrzeczny
                                                  • Gość: wieszcz Re: Bedzie ciąg dalszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 11:45
                                                    Gwiazda Buzka przyćmiła Tuska, Olechowski z Piskorskim odbiorą zmęczonych
                                                    wyborców PO, i tak powoli, powoli....
    • Gość: misiek Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.09, 14:00
      Kolejna odsłona wojny medialnej -
      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090724/POWIAT03/238029212
      • Gość: cannabis Re: Koniec puczu w PO czy dopiero początek zmian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 15:15
        Cytat z Jana Kochanowskiego:
        "...a i dąb, choć wiekowy, przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy".

        Korzeń jest mocny, bo dębowy. Jak widać nie do ruszenia. O czym się
        przekonał niefortunny puczysta z Kędzierzyna. Puczysta chodził nadęty jakby miał
        kołek w doopie.
        Media, na zamówienie rozjadą puczystę i zostanie po nim tylko wspomnienie. No i
        kawałek rurki...w doopie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja