Opole na razie nie chce Złotej Kaczki

IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 07.07.09, 19:48
A nie można sponsorów poszukać? Skoro miasto ma ograniczony budżet, to może niech zacznie przynajmniej pomagać tym, którzy mają jakieś plany i pomysły, znaleźć sponsorów.

5 tys... przecież to żenująca kwota, niewarta kolejnego tekstu w gazecie opisującego opolską niemoc w czymkolwiek.

Sprawa powinna wyglądać tak:
Przychodzi taki Bakuliński do ratusza i słyszy:
"Wie Pan co? My nie mamy już w budżecie środków na to, ale chętnie pomożemy Panu pomóc znaleźć sponsora, bo chcielibyśmy jak najbardziej wzbogacić ofertę rozrywkową naszego miasta".

A zamiast tego kolejny tekst o tym, jak w Opolu się nic nie da.

Eh. Bo fantazja jest od tego...
    • Gość: obserwator Opole na razie nie chce Złotej Kaczki IP: *.chello.pl 07.07.09, 20:13
      5 tyś - koń by się uśmiał, że stolica województwa nie ma takiej
      kwoty na promowanie miasta, ale to własnie tych partaczy i
      nieudaczników POpieramy i stale wybieramy.
      • Gość: opolaninwstolicy Re: Opole na razie nie chce Złotej Kaczki IP: *.acn.waw.pl 07.07.09, 21:47
        wionie smutkiem... szkoda słów!
    • Gość: Grzegorz Bakulińsk Opole na razie nie chce Złotej Kaczki IP: *.lanet.net.pl 07.07.09, 22:17
      Więcej o wystawie na
      www.plywajacawystawa.pl
      • Gość: Grzegorz Bakulińsk Opole na razie nie chce Złotej Kaczki IP: *.lanet.net.pl 07.07.09, 22:19
        Więcej o wystawie na www.plywajacawystawa.pl
        • Gość: behemot Re: Opole na razie nie chce Złotej Kaczki IP: *.punkt.pl 08.07.09, 00:52
          No to się Panie Grzesiu za późno obudziłeś z inicjatywą. Skoro rejs
          miał być od maja do pażdziernika, od Kożla do Szczecina, to już w
          lutym należało rozesłać wici do miast odrzańskich i wiedzieć na czym
          się stoi. Trzeba się uczyć od cyrkowców i właścicieli wesołych
          miasteczek jak oni organizują trasy. No ale oni na własny koszt
          przewożą swój tabor i sprzedają bilety. Jeszcze bym zrozumiał,
          miasto becaluje za transport ślicznej barki, daje keję, prąd i
          bunkier a obywatele za frico edukują się z zakresu żeglugi
          śródlądowej. A tak, miasto, czy jakiś sponsor, opłaca koszty żeglugi
          a za bilety kasuje właściciel barki - no dobry pomysł na biznes. Na
          przyszły rok proponuję wziąć kredyt z banku na pchacza czy holownik
          i płynąć z zawijaniem od K-Koźla, przez Krapkowice, Opole, Brzeg,
          Wrocław, Brzeg Dolny, Głogów, Krosno Odrzańskie, Słubice do
          Szczecina. Od maja do końca czerwca zrobić trasę K-K Wrocław.Lipiec
          i sierpień cumować we Wrocławiu a wrzesień i pażdziernik obskoczyć
          trasę do Szczecina bo szkoły gromadnie będa barkę nawiedzać. I
          zarobi pan tyle, że w 2011 można startować na Wisłę bez niczyjej
          łaski.
    • Gość: GrzegorzBakuliński Opole na razie nie chce Złotej Kaczki IP: *.lanet.net.pl 08.07.09, 08:44
      Tekst o rezygnacji z Opolszczyzny jest stwierdzeniem autora tekstu i
      nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Moją intencją jest pokazać
      wystawę we wszystkich najważniejszych miejscowościach nadodrzańskich.
Pełna wersja