Dodaj do ulubionych

Dobry weterynarz w Opolu...?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 09:16
Kogo moglibyście polecić? Co myślicie o lecznicy pana M. Tarki? Czy są
to dobrzy fachowcy z sercem do zwierząt (zwłaszcza psów)? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Właścieciele Sonii Re: Dobry weterynarz w Opolu...? IP: *.punkt.pl 18.09.09, 10:40
      Witam , osobiście polecam państwa "Gabinet Weterynaryjny" S.C. J. W. Starczewscy
      , świetni lekarze , wyleczyli moją suczkę , która miała zapalenia otrzewnej co
      było następstwem ciąży urojonej . Piesek przeszedł operację i czuje się bardzo
      dobrze.Nie młody piesek 13lat. Polecam bardzo mili państwo. Widać , że kochają
      zwierzęta. Pozdrawiam.
    • Gość: Janis Re: Dobry weterynarz w Opolu...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 18:33
      1-sze miejsce Dziedziak & Iwaszkiewicz -doskonale wyposażony gabinet, profesjonalna obsługa, nigdy mnie, ani moich zwierzaków nie zawiedli.
      Tymowicz -ok, nie naciąga, dobry chirurg.
      Nie polecam:
      Król -(dziwaczne i szkodliwe poglądy dotyczące kastracji zwierząt) Firlik - mało rewelacyjny fachowiec, ceny natomiast powalające, skrupułów jakichkolwiek brak. Tarka- dobry chirurg, poza tym powalające ceny, leczenie chińskimi ziołami, czekam na akupunkturę i odczynianie uroków :-)
      • meranti1 Re: Dobry weterynarz w Opolu...? 25.10.20, 08:20
        Ja również polecam dr Tarkę. Jeżdżę do niego z Wrocławia z moim psem chorym na serce . Wrocław mimo że duży - nie ma takich specjalistów jak dr Tarka. Tutejsi lekarze rozkładali ręce, nic się nie da już zrobić...mówili ..pies gasł mi w oczach i obrzęk płuc ciągle, wizyty nocne w klinice, ratowanie życia itd
        A jednak... można było zrobić! I to wiele ! Do tego potrzebna jest wiedza z alternatywnych metod leczenia, których większość weterynarzy niestety nie ma. (Oprócz leków na serce od psiego kardiologa- które pies cały czas bierze - ) Dr Tarka zaproponował takie leczenie. Zaczęliśmy. Od leków homeopatycznych, wzmocnił organizm psa akupunkturą, zastosował laser i rezonans i nagle .... pies ma coraz lepsze wyniki . Komora serca wraca do prawie normalnych rozmiarów . Powiecie- cud? Nie ! Wiedza ! Wiedza, którą nadal niestety bagatelizują tradycyjni weterynarze... wielka szkoda:(
    • Gość: Bola Tarka- TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 16:43
      Dr Tarka zdecydowanie na tak. Ceny przystępne. Bardzo miła obsługa, maja
      podejście do zwierzaków. Specjaliści w każdym calu, wiem że mogę zapytać o
      wszystko, zawsze cierpliwie wytłumaczą. Leczenie nie tylko tradycyjne! Mam do
      nich zaufanie. Polecam!
    • Gość: m84 Re: Dobry weterynarz w Opolu...? IP: *.ip.netia.com.pl 01.05.10, 22:01
      Odradzam Firlika niestety z doświadczenia wiem że tam nie liczy się
      pies tylko pieniądze jakie mozna wyłudzić od jego wlasciciela.Po poł
      roku kosztownego leczenia, cotygodniowych wizyt, zastrzykow i
      kropelek z pieskiem bylo coraz gorzej...w akcie desperacji trafilam
      do polecanego przez znajomych Tymowicza.Piesek na pierwszej wizycie
      mial zrobione badanie usg,rtg i badanie krwi których przez pol roku
      nie doczekalam sie u Firlika....Zastanawiam się jak wysokie jest
      mniemanie lekarzy ktorzy lecza bez wykonywania jakichkolwiek badan a
      każde zgloszenie o pogarszajacym sie stanie zdrowia pupila traktuja
      jak wymysl wlasciciela? piesek jest niestety po amputacji oka
      ktorej byc moze mozna by bylo uniknac gdyby lekarze z kliniki na
      poznanskiej wykazali wiecej troski i zainteresowania.
    • Gość: martini_86 Dobry weterynarz w Opolu...? IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 13:44
      Jeśli posiadacie pieska lub kotka to ja się nie wypowiadam, pewnie większość opolskich weterynarzy mają specjalność -psio- kocią. ja mam króliki i wiem że absolutnie żaden weterynarz w Opolu nie ma pojęcia o leczeniu tych zwierząt- to samo tyczy się innych małych zwierząt..świnki, szczurki, ptaki gady itp....my jezdzimy do wrocławia to lekarza o specjalizacji zwierząt futerkowych i egzotycznych
      • Gość: KONRAD Re: Dobry weterynarz w Opolu...? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.14, 20:22
        Połowa praktykujących lekarzy weterynarii kończyła swoją edukacje przed transformacją ustrojową--kiedy obowiązywało hasło aby Polska rosła w siłę a ludziom żyło się dostatnio.
        Po pierwsze trzeba było ratować wartość rzeżną.
        Dzisiaj żarcia mamy skolko ugodno bo jak nie Lidl to Tesco serwują full wypas.
        A pies stał się naszym dobrem narodowym którego wet i gminna mają bronić niczym niepodległości w ramach zadania własnego w specjalnie wyznaczonych PUNKTACH KOSZAROWANIA ZWANYCH SCHRONISKAMI LUB JAK KTO NWOLI OBOZAMI KONCENTRACYJNYMI.
    • Gość: Baba różni IP: *.252.24.24.internetia.net.pl 12.04.14, 23:07
      polecam Tymowicza, wyciągnął mojego psa z poważnej choroby. Nigdy nie zawiódł. Stałym bywalcom daje niższe ceny. podobno są dobrzy też w małych tzn gryzoniach i królikach

      Tych z szarych szeregow odradzam, nie potrafili zdiagnozować prostej choroby.

      Na grota roweckiego są 2 panie weterynarz, nie są złe jeśli chodzi o proste przypadki typu sterylizacja czy świerzb w uszach. Z trudnymi już gorzej.

      Eden na chabrach i w mieście ok, są dobrzy też w gryzoniach i królikach. Ważne, że jak nie wiedzą co jest mówią, nie szkodzą, nie leczą na siłę!

      Dobre opinie słyszałam też o król. Bieńkowski kiedyś nas zawiódł.

      Firlik, mam mieszane uczucia... Jako kliknika całodobowa ok, bo nie są super drodzy.

      Na wiejskiej podobno mega drodzy, chamscy i nieznający się. W tym jako jedynym nie byłam i nie mam zamiaru iść
      • Gość: -ona Re: różni IP: *.free.aero2.net.pl 13.04.14, 19:04
        Osobiście polecam Pania Król-własnie się do niej przeniosłam od innego weta-jedyna wada jest to,ze po godzinach przyjęć nie ma telefonu komórkowego w razie nagłego przypadku.Co do lecznicy Pana Firlika-to cóż-ich atutem jest "całodobowość" w razie nagłego przypadku zawsze mozemy tam sie udac-ale cóż...opinie mu psuja młode "lekarki"(asystentki-czy Bóg wie kto) i prawdopodobnie on sam nawet o tym nie wie.Pojechałam tam z rodząca kotką-która miała pęcherz plodowy na wierzchu i nie mogła urodzic kociaka(PIERWSZEGO URODZIŁA)-wchodząc jedna z Pań chciała najpierw zrobić usg aby zobaczyc...coś :P.Potem zaproponowała cesarkę-z racji na jej wysoki koszt (500 zł) nie zgodziłam się gdyz nie miałam takiej sumy ani przy sobie ani w domu.Poprosiłam o oksytocynę-podała ją-kocię zaczęło w końcu wychodzic...owa "pani" zaproponowała mi w tym momencie opuszczenie kliniki...dla dobra kotki...w srodku nocy z kocięciem na wierzchu...brak słów-widząc moje zdziwienie i oburzenie zawołała szefa-Pana Firlika-który nalezycie zajał się kotka i porodem-mimo iz kocię nie przezyło-wiem że Pan Firlik próbował...chciał...i zrobił co w jego mocy-za to jego ekipa-cóż-jest do kitu-i im więcej zwierzaka swojego nie powierze!!!!
    • Gość: sprawiedliwie Weci w Opolu IP: *.play-internet.pl 26.07.14, 22:12
      A ja wam powiem tak. Wiekszość wetów w Opolu jest dobra do diagnozowania, prostych, nieskomplikowanych chorób, szczepień itp. Ale jeżeli coś poważnego się dzieję, wtedy jest problem. Doświadczyłam tego na własnej skórze po tym jak mi pies o mało nie umarł. Jeden wet szedł w zaparte,że nic mu nie jest a drugi walną taka diagnozę, że spisał psa na straty. W ostatniej chwili odratowali mi go PROFESJONALNI weterynarze w klinice we Wrocławiu. Gdybym czekała jeden dzień dłużej dzisiaj nie miałabym już psa. Także moja opinia jest taka, jeżeli coś poważnego dzieję się z Waszymi pupilami, dla ich własnego dobra, waszych nerwów i kieszeni- nie leczcie ich w Opolu. Po prostu jedna wielka wiocha, brak profesjonalizmu i diagnozy wyssane z palca.
    • Gość: Mariusz Re: Dobry weterynarz w Opolu...? IP: *.play-internet.pl 15.04.20, 00:23
      Witam, nie polecam kliniki S.Firlika. Tydzien temu umawiałem się z doktorem podczas kolejnej wizyty na dziś z tygodniowym wyprzedzeniem na godzinę 12.00.przyjechalem 10minut wczesniej gdzie juz byla duża kolejka, opoznienie i okazalo sie ze tez jest jeszcze jedna osoba zarejestrowana na godz. 12.00 ktora umowila sie w dniu dzisiejszym. Po prośbie o rozwiązanie tej sytuacji pielęgniarka zdecydowala ze pierwszenstwo maja z nas ci ktorzy przynechali wcześniej. W trakcie oczekiwania doszlo do slownej przepychanki i ublizen ze strony osoby umowionej na te sama godzine w dniu wizyty. Nie rozumiem takiego podejścia do klienta, i stwarzania sytuacji w ktorej w poczekalni musialo sie znalezc kilka osob oraz moglo dojsc do zakazenia wirusem w trakcie pandemii lub w której klienci musieli czekać na zewnątrz gdzie sypał śnieg z chorymi zwierzętami które drżały z chłodu i zimna. W związku z tym że musialem jechać do pracy i nie mogłem czekać kolejnych paru godzin zrezygnowałem z wizyty natomiast lekarz tylko machnal zbywajac mnie reka ze slowami do widzenia, nie oferujac rozwiazania alternatywnego
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka