Nie ma dzieci, nie ma klas

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 23:04
Nie ma dzieci,nie ma klas,ale za to szkoły są i ich obrońcy.Szkoły
to takie ważne budynki,które trzeba ogrzewać,sprzątać i mówić,jakie
to wazne obiekty są.Obroncow tych budynków jest cała masa w
ratuszu,który na ich utrzymanie i dodatkowo także na oswiatę wywala
chyba ponad 50% budżetu miasta od lat./to informacja dlamiłośników
podziemnych parkingów,kolejek gondolowych, centrów wystawienniczych
i paru innych atrakcji ot chocby akwapark/
    • Gość: Pejter Re: Nie ma dzieci, nie ma klas IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 07.08.09, 00:13
      Cyt. "Przyznam, że jesteśmy tym faktem trochę zdziwieni i
      zawiedzeni, bo w związku z coraz liczniej stawianymi w naszym
      regionie centrami handlowymi wydawało nam się, że sprzedawca to
      pożądana profesja - mówi Radziszewska."
      A ja nie jestem tym zaskoczony. Więcej osób jest zatrudnionych w
      sklepach wielkopowierzchniowych, ale coraz mniej w małych, bo padają
      nie wytrzymując konkurencji lub redukują etaty. Tak więc ogólna
      ilość osób zatrudnioonych w handlu pozostaje na tym samym poziomie.
    • Gość: MIKO Re: Nie ma dzieci, nie ma klas IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.09, 07:56
      A może zamiast redukować liczbę klas tworzyć klasy z mniejszą liczbą uczniów co
      da przyzwoite warunki do nauczania i wychowywania dzieci. Może czas odejść od
      kombinatów na rzecz klas przyjaznych gdzie nauczyciel ma czas dla ucznia a
      wychowawca zna jego problemy.
      • Gość: pedagog Re: Nie ma dzieci, nie ma klas IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.09, 09:28
        Niż demograficzny to świetna okazja, by polepszyć warunki pracy w szkole.
        Nauczanie w klasach 30-osobowych powinno odejść do przeszłości. Mniejsze
        liczebnie grupy pozwalają na zindywidualizowanie nauczania, łatwiej zauważyć
        problemy ucznia i pomóc mu.
        Dlaczego zamożni rodzice posyłają dzieci do prywatnej szkoły? Chcą, by jego
        dziecko nie było anonimowe, a to możliwe jest tylko w niewielkich grupach. W
        państwowych szkołach uczeń wtapia się w masę, nie widać indywidualności.
        Jeszcze raz: wykorzystajmy niż demograficzny, stwórzmy młodzieży godne warunki
        nauki, stwórzmy szkołę, która będzie widzieć młodego człowieka, jego atuty, ale
        też jego problemy.
        • Gość: opol Re: Nie ma dzieci, nie ma klas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.09, 14:16
          A może zamiast likwidować klasy lub co gorsza łączyć je, wystarczy
          otworzyc szeroko drzwi dla uczniów z mniejszą ilością punktów,
          których nie przyjęto w czerwcu. A tak sztywne zasady punktowe
          spowodują zmniejszenie ilości klas, a dzieci które chciały uczyć się
          w wybranej szkole bedą męczyć się w tej z drugiego lub trzeciego
          wyboru zamiast w tej wymarzonej.
          • Gość: mama Re: Nie ma dzieci, nie ma klas IP: *.chello.pl 09.08.09, 01:11
            popieram was, najlepiej to zlikwidować, a potem będzie tak jak z przedszkolami i żłobkami, polikwidowali bo niż, a teraz się okazuje, że nie ma gdzie zapisać dzieci
            • Gość: jolka Re: Nie ma dzieci, nie ma klas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 16:38
              Może redakcja podejmie temat i zapyta w szkołach czy obniżą
              wymagania czy też zlikwidują klasy?
Pełna wersja